Dodaj do ulubionych

Nowe mieszkania

03.03.14, 12:51
Dlaczego Polacy maja takie parcie na NOWE mieszkania - prosto od dewelopera? W takim Paryzu czy Londynie jakos ludzie mieszkaja w 100-letnich kamienicach i zyja. Przeciez to o wiele bardziej logiczne i ekonomiczne, ze lokal przechodzi z rak do rak. A w Polsce kazdy uwaza, ze na jego czesc powinno sie postawic nowe mieszkanie w bloku.
Obserwuj wątek
    • incubus_1 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 12:56
      Zauważyłaś, że w Polsce jakoś jest deficyt takich kamienic jak w Paryżu czy Londynie. I na ogół stare oznacza blokowisko z wielkiej płyty.
      • mx3_sp Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 12:58
        jakby nie napisać w Polsce trochę ta wojna nam zaszkodziła, w takim Paryżu nie bardzo. Poza tym można te kraje w ogóle porównywać?
      • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:04
        Prosze bez lapania za slowka! 100-letnia kamienica to moze byc rownie dobrze 30-letni blok. W ktoryms watku nawet pisano, ze jest akustycznie lepszy, niz obecnie budowane.
        • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:07
          30-letni blok to prawie na pewno wielka płyta. Serio chciałabyś mieszkać w czymś takim?
          • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:25
            > 30-letni blok to prawie na pewno wielka płyta. Serio chciałabyś mieszkać w czymś takim?
            A dlaczego nie? Konkretne powody prosze. (mieszkalam w "czyms takim" i bardzo dobrze mi sie mieszkalo)
            • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:41
              mnb0 napisała:

              > > 30-letni blok to prawie na pewno wielka płyta. Serio chciałabyś mieszkać
              > w czymś takim?
              > A dlaczego nie? Konkretne powody prosze. (mieszkalam w "czyms takim" i bardzo d
              > obrze mi sie mieszkalo)

              1. Cienkie ściany i stropy= słyszysz wszystkich sąsiadów, słyszysz ich również przez szachty kominowe.
              2. Mieszkania podłączone do wspólnej wentylacji = zawsze wiesz co sąsiad ma na obiad
              3. Kąty, ściany - krzywe, nie do wyrównania
              Wąskie klatki schodowe
              4. Problemy z wilgocią dostającą się przez łączenia
              5. Pierwsza i ostatnia kondygnacja nie nadająca się do mieszkania
              6. Baaaardzo kiepska instalacja elektryczna
              7. Stare grzejniki z podejściami z podłogi, rurki najczęściej są wszechobecna na ścianach
              8. Małe, wąskie pseudobalkony
              9. Nieustawne rozkłady
              itp....

              Też mieszkałam - da się, owszem. Ale z nowym budownictwem bym nie porównywała
              • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:51
                Jakos dziwnym trafem zadnej z tych niedogodnosci nie uswiadczylam mieszkajac w bloku z wielkiej plyty. A jesli chodzi o ustawnosc, to czy nie bylo niedawno o nowych mieszkaniach, gdzie kazdy pokoj w ksztalcie trapezu i obowiazkowy aneks kuchenny w salonie? Byly nawet rysunki pokoi dla bardzo dlugiej dzdzownicy. big_grin
                • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:56
                  Pacz, a ja pamiętam cyrki przy montażu zabudowy ściennej w mieszkaniu w wielkiej płycie.

                  Co do ustawności - gdzieś tak po 2006 r. deweloperom odbiło i wielu zaczęło oferować takie absurdalne projekty za absurdalne pieniądze. Spokojnie, one sobie stanieją, tak jak staniało Miasteczko Wilanów z 12 tysięcy za m2 w górce cenowej, do niespełna 6 tys za m2 obecnie.
                • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:57
                  Ach, bo Ty trafiłaś na jedyny super cudny blok z wielkiej płyty.
                  No i mało masz argumentów.
                  Ja mam jeden na plus dla PRL-owskich osiedli - przestrzeń. I to jest duży plus, ale jedyny niestety
                • wies-baden Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:10
                  Gratuluję...choć moim zdaniem masz po prostu małe wymagania.Czy sufit na wysokości 2,5 m nie leci ci na głowę, zwłaszcza, jak pękaja łączenia płyt, co nieuniknione i trzeba polubić, bo "blok pracuje"?
                • sueellen Re: Nowe mieszkania 05.03.14, 00:04
                  Mieszkanie w bloku z wielkiej płyty ma jedną podstwową wadę - taki blok jest po prostu brzydki, a dodatkowo wielu Polaków się zmówiło i zjakiegoś powodu postanowiło je jeszcze bardziej obrzydzić malując na majtkowe kolory.

                  https://d.naszemiasto.pl/k/r/d5/0a/514c7297d300f_g1.jpg

                  Dawniej "moje" stare osiedle było białe i jakoś wyglądało, teraz kazdy blok w innym kolorze od czapy, z wzorkami wokół okien. Jak to zobaczyłam to się przeżegnałam.
              • landora Re: Nowe mieszkania 18.06.14, 15:39
                Akurat nowe mieszkania z niższej półki wcale nie wyglądają lepiej. Deweloperzy robią najniższym kosztem i efekty bywają porażające.
                Przejeżdżam czasem obok nowych bloków Malta Fountain, na poznańskiej Polance. Balkony są maleńkie, połowa tego, co u moich rodziców w wielkiej płycie. Bloki załamane tak dziwnie, że sąsiedzi mogą sobie zaglądać w okna z bardzo bliskiej odległości (u rodziców z jednej strony jest koniec osiedla, z drugiej następny blok w odległości ok. 150m...). Przez te załamania niektóre okna są wiecznie w cieniu. A przed blokiem jest "plac zabaw", nadający się na internetowego mema - kwadracik 3x3m ogrodzony płotkiem, wewnątrz jest jeden bujak i jedna huśtawka. Powinien się nazywać "plac mizerii" tongue_out
                • memphis90 Re: Nowe mieszkania 14.07.14, 14:21
                  A widziałaś inne blokowiska na Ratajach? To, że blok Twoich rodziców ma 150 do kolejnego budynku, a z drugiej strony pole to jakiś wyjątek. Normalnie bloki stoją tam w rzędach jeden obok drugiego, o przerażających blokowiskach - deskach już nawet nie mówię. Jedyny plus to te pasy zieleni między blokami, obecność parków i zieleńców, przedszkola, szkoły, ośrodki zdrowia i sklepy na każdym osiedlu. Teraz się już tak nie buduje, ale z jednego względu- ceny ziemi. Deweloper dostaje małą działkę i trudno, żeby za darmochę organizował tam park czy ośrodek zdrowia, albo budował za free przedszkole.
            • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:59
              >Konkretne powody proszę.

              30 lat w bloku z 1982 roku.
              Powody, dla których postanowiliśmy się wyprowadzić:
              - największe mieszkanie miało 58 metrów kwadratowych i 3 pokoje. My potrzebowaliśmy większego. Normy z PRL praktycznie nie przewidywały metraży powyżej 70 metrów.
              - Blok był zapuszczony. Jak wszystkie w okolicy. Śmierdząca winda, graffitti na ścianach, karaluchy, wiecznie zepsuty domofon.
              - winda wiecznie się psuła, a mieszkałam na 16 piętrze.
              - daleko od centrum.

              Choć były i zalety: park, ładny widok... i to chyba tyle.
              • konsta-is-me Re: Nowe mieszkania 18.06.14, 22:31
                No tak, to wina bloku (z plyty) ze jest z daleka od centrum...
                Zapuszczenie /zepsuta winda nie jest wina administracji ?
        • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:08
          Mam porównanie między wielką płytą z lat 80-tych, a mieszkaniem oddanym pod koniec lat 90-tych. Wielka płyta jest głośna, no i standard wykończenia budynku wujowy jak barszcz.
        • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:09
          Niekoniecznie. Zważ też na sąsiedztwo. W starych budynkach masz niejednokrotnie lokatorów "z przydziału", w nowszych zwykle ludzie kupują za własne lub z kredytu- tam co najwyżej chamstwo i buractwo spotkasz a niekoniecznie alkoholowa wielopokoleniową patologię.
    • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 12:59
      Do całej Polski się nie odniosę, ale w kwestii Warszawy - dużo jest takich stuletnich lokali mieszkalnych?
      Dwie kwestie:
      - mieszkanie w starych kamienicach-skarbonkach wiąże się z dużymi wydatkami na remonty, nieekonomicznym najczęściej systemem grzewczym i wysokim podatkiem od nieruchomości (vide warszawskie Stare Miasto, ludzie nie mogą sprzedać tam mieszkań, bo roczny podatek jest kosmiczny).
      - w Warszawie do kamienic, które przetrwały wojnę dokwaterowywano obywateli albo wręcz włączone je do zasobów komunalnych/przeznaczano na mieszkania socjalne - stąd m.in enklawy biedy i patologii.
      • riki_i Re: Nowe mieszkania 18.06.14, 23:47
        triss_merigold6 napisała:

        > - mieszkanie w starych kamienicach-skarbonkach wiąże się z dużymi wydatkami na
        > remonty, nieekonomicznym najczęściej systemem grzewczym i wysokim podatkiem od
        > nieruchomości (vide warszawskie Stare Miasto, ludzie nie mogą sprzedać tam mies
        > zkań, bo roczny podatek jest kosmiczny).

        Dodałbym kompletny brak miejsc do parkowania - imho duża uciążliwość.

        > - w Warszawie do kamienic, które przetrwały wojnę dokwaterowywano obywateli alb
        > o wręcz włączone je do zasobów komunalnych/przeznaczano na mieszkania socjalne
        > - stąd m.in enklawy biedy i patologii.

        Grubo ponad stumetrowe przedwojenne mieszkanie mojej śp. babci w kamienicy na Górnym Mokotowie przedzielono sztucznie na pół, co całkowicie zniszczyło jego funkcjonalność. Zresztą to "nowe" mieszkanie , z wybitym dodatkowym wejściem z klatki schodowej, też było niefunkcjonalne.
        • echtom Re: Nowe mieszkania 19.06.14, 16:57
          > Grubo ponad stumetrowe przedwojenne mieszkanie mojej śp. babci w kamienicy na G
          > órnym Mokotowie przedzielono sztucznie na pół, co całkowicie zniszczyło jego fu
          > nkcjonalność. Zresztą to "nowe" mieszkanie , z wybitym dodatkowym wejściem z kl
          > atki schodowej, też było niefunkcjonalne.

          Mam dokładnie tak samo. Dwa duże pokoje i malutka służbówka na 95 m2, trudno dogrzać, trudno coś przebudować, bo konserwator zabytków się czepia. Finansowo zupełnie nieopłacalne - trzyma mnie przy tym mieszkaniu tylko świetna lokalizacja i sentyment.
          • riki_i Re: Nowe mieszkania 19.06.14, 18:17
            O, to widze blizniacze mieszkanie! W tym mojej babci najwiecej miejsca pochlanial dlugi waski korytarz wzdluz tej dobudowanej sciany, z ktorego wchodzilo sie do 2 pokoi i sluzbowki
      • rosapulchra-0 Re: Nowe mieszkania 14.07.14, 16:30
        Mam mieszkanie w kamienicy z 1912 roku, 110 m2. Ostatni generalny remont był przed moją wprowadzką tam, czyli w 2000 r. O odświeżaniu ścian to nie ma co wspominać, reszta działa bez zarzutu.
        Raz jeden sąsiad załał mi łazienkę, z winy jego pracownika, który zostawił w rurze jakieś narzędzie pracy i ją przez to zatkał. Raz ja zalałam mieszkanie pode mną, gdy zepsuła mi się zmywarka. Nie mieszkają w naszej kamienicy żadne patologiczne rodziny, większość mieszkań jest wykupiona, tak że nie zawsze jest tak, jak mówisz.
        I faktycznie, minusami przede wszystkim są:
        hałas
        brak miejsc do parkowania
        kluby nocne

        Poza tym mieszkanie nie dość, że bardzo ładne, to jeszcze funkcjonalne i porządne.
    • naturella Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:00
      Dwa razy już kupiłam nowe mieszkanie. Zanim to zrobiłam, oglądałam wiele mieszkań używanych. Większość to masakra - brud, smród i syf. Obejrzyj sobie ogłoszenia na Gratce i innych - zobaczysz to sama na niektórych zdjęciach; wiele mieszkań nadaje sie do generalnego remontu, a tańsze jest wykończenie mieszkania w stanie developerskim. Jak czekałam na obecne mieszkanie, to oglądałam używane o identycznym rozkładzie jak moje. W mieszkaniu potwornie śmierdziało psem, łazienka była pomalowana farba olejną, jakieś stelaże pod umywalkę własnej produkcji, kuchnia składała sie z bardzo kiepskich szafek i starej kuchenki, ściany poobtlukiwane, a szyby w oknach tarasowych do wysokości metra podrapane przez psa. Cena taka jak developerskie plus 40 tys. Za dwa razy więcej wykończyłam moje mieszkanie w dość porządnym standardzie.
    • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:03
      serio nie wiesz dlaczego?
    • mary_lu Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:03
      Chyba w niewielu polskich kamienicach mieszkałaś...

      Jest jeszcze jedno - u nas nowe mieszkanie to najmniejsze prawdopodobieństwa mieszkania z "patologią" za ścianą. Za to kupując drogie, (jakimś cudem) przepiekne, oryginalne mieszkanie w kamienicy, możesz mieć pietro wyżej 20 osobową rodzinę Mietków od lat chlejącą i żyjącą z zasiłków (oprócz najmłodszych mężczyzn, którzy akurat żyją z kradzieży).
      • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:05
        Dokładnie. Na osiedlach budowanych przez deweloperów czy spółdzielnie po 90' masz gwarancję, że wszystkie mieszkania ludzie kupili za gotówkę/kasę z kredytu, a nie dostali z przydziału.
        • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:09
          Czyli poza gettami "za zlota brama" mieszka sama patologia?
          • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:10
            Czy ja napisałam patologia?
            • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:19
              Skoro nie patologia, to czemu nie chcesz mieszkac w sasiedztwie ludzi "z przydzialem"?
              • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:22
                A powinnam chcieć?
                • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:30
                  > A powinnam chcieć?
                  Nie odpowiada sie pytaniem na pytanie. Po prostu brzmisz jak typowa pancia z zamknietego osiedla, gardzaca plebsem spoza ogrodzenia.
                  • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:38
                    Mieszkałam na blokowisku z wielkiej płyty niemal 20 lat. Dziękuję, ale nie.
          • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:14
            Nie, ale prawdopodobieństwo nadziania się na patologię jest o wiele mniejsze w miejscach, gdzie ludzie wyskoczyli z ciężko zarobionych pieniędzy w celu nabycia lokalu (lub dostali na to kredyt, czytaj: pracują i mają niesymboliczne dochody).
            • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:15
              Tam to się na chamstwo i buraczane pochodzenie można natknąć.
              • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:20
                Naprawdę? Mieszkam na osiedlu zamkniętym budowanym pod koniec lat 90-tych i po 2000 r. Nie ma graffiti na ścianach budynków, windy nie są zasikane, nikt nie rzuca butelkami przez okno, zieleń jest zadbana i zdążyła urosnąć, nie ma pod oknami grupek pijaczków czy włóczących się małolatów. Nie ma też babć nałogowo karmiących gołębie czy koty, a place zabaw są wewnętrzne i zamknięte.
                I w zasadzie to mi wystarcza dla komfortu psychicznego, bo w pochodzenie nabywców czy najemców nie wnikam.
                • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:27
                  Nie chodzi o grafitti, ale np. wyrzucanie śmieci przez okno (mieliśmy w poprzedniej lokalizacji taką delikwentkę), wystawianie worka ze śmieciami na korytarz- nie na chwilkę, potrafił stać 2 -3 dni, latem koszmarek...
                  Trzymanie różnych przedmiotów na klatce- rowerów, wózków, butów, szafeczek, resztek itp. i to w sposób utrudniający przejście.
                  Nie odpowiadanie na "dzień dobry" w windzie czy na korytarzu.
                  Remonty po 22 albo w niedzielę.
                • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:42
                  Bba, to nasze byłe mieszkanie nawet nie było na osiedlu zamkniętym - to po prostu osiedle zbudowane jakoś po 2001. Nie ma pijaczków, nie ma graffiti, klatki zamykane, zieleń, trawniki, nie wolno trzymać gratów na klatkach.
              • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:40
                U mnie jedynym pasującym do opisu był sąsiad, znany, wzięty i medialny architekt, który regularnie tłukł żonę. Ponieważ jednak w ciągu 12 lat mieszkania awantura słyszalna dla osób postronnych odbyła się JEDNA - fajn bai mi, taki poziom chamstwa i buractwa jest dla mnie akceptowalny, a zdecydowanie przedkładam go ponad kolesi rozpijających codziennie flaszkę na podwórku i robiących kupę na klatce.
                • claudel6 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 22:23
                  wiedzieliście, ze regularnie tłucze żona i nikt tego nie zgłosił? przez 12 lat?
                  • memphis90 Re: Nowe mieszkania 14.07.14, 14:24
                    Kobieta dorosła jest.
            • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:22
              Czy uwazasz, ze ludzie ktorych nie stac na kredyt i maja symboliczne dochody sa gorsi? Nie chcialabys mieszkac obok nauczycielki, emerytki, malzenstwa, ktore odziedziczylo mieszkanie w spadku?
              • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:45
                Nie chciałabym mieszkać koło kogokolwiek, kto "dostał" mieszkanie od państwa (gminy, whatever), czyli takich, co dostali przydziały w latach circa 60-70 (nadmiar emerytów = problem) ani mieszkańców lokali gminnych/socjalnych, czy jak to się nazywa.
          • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:33
            W Warszawie w kamienicach w centrum wiele lokali to lokale socjalne należące do miasta, czyli niejako z definicji przyznawane ludziom niewydolnym społecznie i finansowo.
            Nie twierdzę, że KAŻDY lokal socjalny jest zamieszkiwany przez awanturników i pijaków, ale niestety często to się zdarza.
    • bri Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:03
      Sugerujesz, że w Polsce mieszkania w stuletnich kamieniach stoją puste i nikt ich nie chce?
      • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:06
        Zejdzmy juz z kamienic - chodzi o to, ze tam moga uzywane, a u nas koniecznie chca nowe.
        • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:09
          Wielka płyta: standard wykończenia budynków był kiepski, miejsc parkingowych niewiele, różnych masz lokatorów i niekoniecznie fajnych.
        • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:10
          Pomijając inne aspekty - w Polsce mieszkanie "od razu do wprowadzenia się" praktycznie nie istnieje, a remont używanego jest droższy niż wykończenie nowego.
        • larrisa Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:21
          mnb0 napisała:

          > Zejdzmy juz z kamienic - chodzi o to, ze tam moga uzywane, a u nas koniecznie c
          > hca nowe.

          A skąd takie wnioski, bo chyba wyłącznie z forum e-mama.

          Przecież na rynku jest znacznie więcej mieszkań używanych niż nowych.
          Stare bloki się modernizuje, ociepla, wymienia windy i ludzie kupują, najczęściej te budynki mają lepsze położenie i lepszą infrastrukturę, nie jak na nowych osiedlach wybudowanych na zadupiu gdzie nawet sklepu nie ma a wszyscy zaglądają sobie do okien bo deweloper oszczędza na wszystkim poczynając od działki.

          W Poznaniu i Warszawie cieszą się największym wzięciem lokale wybudowane w czasach PRL-u.
          • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:34
            > A skąd takie wnioski, bo chyba wyłącznie z forum e-mama
            Tak, pisze o przemysleniach z forum.

            > nie jak na nowych
            > osiedlach wybudowanych na zadupiu gdzie nawet sklepu nie ma a wszyscy zaglądają
            > sobie do okien bo deweloper oszczędza na wszystkim poczynając od działki.
            Widac wielu to nie przeszkadza, niech bedzie zadupie, niech bedzie z widokiem na sasiada, byleby moc zostac Pancia ze Strzezonego Osiedla.
            • priszczilla Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:48
              Czemuż tak cię boli, że ludzie chcą mieć nowe mieszkania? Nikt nie chce kupić tego, które Ty masz na sprzedaż?
            • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:50
              mnb0 napisała:


              > Widac wielu to nie przeszkadza, niech bedzie zadupie, niech bedzie z widokiem n
              > a sasiada, byleby moc zostac Pancia ze Strzezonego Osiedla.

              To ja Ci powiem nowinę: nowe mieszkania są na zadoopiach jak i w centrach miast i nie wszystkie są strzeżone i zamknięte.
              Zaskoczona?

            • larrisa Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:06
              mnb0 napisała:

              > Tak, pisze o przemysleniach z forum.

              A to faktycznie masz się czym przejmować...big_grin

              Przecież wiadomo, że tu będą na temat bloków same "opowieści z krypty", to ten sam model
              jak byś się przyznała do wczasów na campingu zamiast w hotelu z all inclusive.
              Camping to sam syf. Jak mieszkanie w bloku z PRL-u.

              Syndrom społeczeństwa na dorobku, jak się przyjrzysz to okaże się, że Polacy mają większe i nowsze samochody niż Szwajcarzy i znacznie większe i nowsze domy niż Norwedzy.
              Ma być widać.
              Kiedyś jak się przeszłaś po wsi ludzie oddawali za bezcen wszyscy co stare. Po w Polsce jak coś stare to znaczy, że cię nie stać na nowe.
              • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:13
                Sorry, ale dziewczyny podają całkiem racjonalne argumenty: roszczenia odnalezionych właścicieli, koszty remontów, wyższa cena, a ty wyjeżdżasz ze snobizmem i społeczeństwem na dorobku...
                • larrisa Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:26
                  Problemem w rozmowach forumowych polega głównie na tym, że się ludziom nie chce czytać dokładnie a zabierać głos z jakiś powodów muszą.

                  Przecież ja nie piszę o mieszkania w kamienicach, tylko o forumowej "modzie" na robienie z bloków "getta pełnego syfu i frustracji".
                • wiktoria-111 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 10:08
                  No właśnie. W pierwszych postach zostało podane wiele rozsądnych i racjonalnych argumentów na temat wyższości nowych mieszkań nad starymi. I zamiast odnosić się do tego to zaczyna się pyskówka zazdrośników o nowobogackich , snobistycznych pańciach, które będą jeść chleb ze smalcem byle mieszkać na strzeżonym osiedlu.
          • noname2002 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:58
            Przecież na rynku jest znacznie więcej mieszkań używanych niż nowych.
            > Stare bloki się modernizuje, ociepla, wymienia windy i ludzie kupują, najczęści
            > ej te budynki mają lepsze położenie i lepszą infrastrukturę, nie jak na nowych
            > osiedlach wybudowanych na zadupiu gdzie nawet sklepu nie ma a wszyscy zaglądają
            > sobie do okien bo deweloper oszczędza na wszystkim poczynając od działki.

            Jestem z Poznania i mam dokładnie takie same wnioski jak Larrisa. Używane mieszkania mają swoje minusy np. cienkie akustyczne ściany albo nieciekawy rozkład mieszkania ale za to bloki nie są wybudowane jedne na drugich i są przy nich parki, place zabaw, boiska i w ogóle przestrzeń dla mieszkańców. I w mieszkaniach jest jasno, bo sąsiednie budynki nie zasłaniają światła.
            • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:48
              No pewnie, że tak (podawałam przykład "starej" Nowej Huty), ale tu z kolei mamy numer pt. "remont to prucie wszystkiego do gołych ścian i xagiewu, co znajdziesz pod spodem".
            • wiktoria-111 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 10:14
              Mieszkam w pięcioletnim bloku, rewelacyjna lokalizacja, wszystko na miejscu, wszędzie blisko. Mieszkanie porządnie wygłuszone i dobrze zbudowane, od porządnego dewelopera. Mieszkanie bardzo jasne i z widokiem na panoramę miasta ( 11 piętro) a nie na sąsiada. Tak że da się jeśli się dobrze poszuka. Więc nie generalizujmy ,że we wszystkich nowych blokach jedni drugim do talerza zaglądają.
      • rosapulchra-0 Re: Nowe mieszkania 14.07.14, 16:40
        Bri, a żebyś wiedziała. Jest mnóstwo pustych mieszkań w kamienicach. Ani nikomu nie są przydzielane, ani sprzedawane. Częściowo z powodu niewyjaśnionych do końca praw własności, częściowo ze złej woli urzędników.
        Sama do 2000 roku mieszkałam w kamienicy, którą skierowano do generalnego remontu, gdy kamienica została opróżniona z lokatorów (została tylko jedna rodzina), to.. stoi do dziś pusta. Remont pochłonął na początku jakieś 2 mln PLN i stanął w miejscu. A polegał na tym, że zdarto tynk ze ścian na klatkach schodowych i już.
    • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:04
      Porównaj sobie zabudowę Paryża czy Rzymu z zabudową Warszawy.
      Paryż to 90 % starych kamienic w granicach szeroko rozumianego centrum miasta. Warszawa - ok. 10% (lekko licząc). Reszta to domy z okresu PRL, gdzie mieszkania są malutkie, wykonane ze słabych materiałów, bardzo zapuszczone. Większość z nich nie przeszła jeszcze całkiem transformacji z systemu lokatorskiego we własnościowy.
      100-letnie kamienice to w skutek dekretu Bieruta najczęściej ruiny z zagmatwaną sytuacją prawną (skupowanie roszczeń). Kupno takiego mieszkania to wielkie ryzyko.
      Paryż nie przechodził też okresu przymusowego kwaterunku i wywłaszczeń, co powoduje, że mieszkania są często dziedziczone.
      U nas mieszkanie ok. 70-cio metrowe w starej, w miarę utrzymanej kamienicy to prawdziwa rzadkość. W Warszawie występuje głównie na Mokotowie i Żoliborzu i jego cena jest o wiele wyższa niż u dewelopera. 3 lata temu szukałam takiego na Żoliborzu. W kamienicy z międzywojnia kosztowało najmarniej 2 miliony, u dewelopera przystanek dalej - 700 tysięcy.

      • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:06
        Saska Kępa - jakieś półtora miliona.
        • riki_i Re: Nowe mieszkania 19.06.14, 00:07
          Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy kupują takie "cóś" na starej Saskiej Kępie za półtora miliona.
    • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:06
      1. Mieszkanie w 100-letniej kamienicy to może i chętnie bym przytulila, tylko niewiele ich jest, a jak są, to albo kosztują fortunę (kamienica po remoncie), albo mieszczą się w syfie z gnijącymi schodami i połową lokatorów z kwaterunku zajmującą się rozpijaniem flaszek i robieniem kupy na podwórku.

      2. W miarę normalne budownictwo istnieje od jakichś 20 lat. Ludzie, którzy kupili mieszkania w latach 90-tych niekoniecznie już wymierają, żeby wróciły one do puli dostępnych lokali.

      3. Starsze to głównie wielka płyta (przypominam, wojna była, potem się dużo budowało, ale tanio i byle jak). A jeśli nawet nie, to te mieszkania są w stanie takim sobie. Widziałam parę takich mieszkań (wśród znajomych modna jest stara część Nowej Huty) i choć niewątpliwie mają zalety (taniość, zieleń, infrastruktura, dojazd), to przy remoncie albo wypruwasz wszystko do gołych murów łącznie z instalacjami, albo latami patrzysz na syf i męczysz się.
    • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:06
      Bo mamy deficyt mieszkań?
      Bo stuletnie kamienice mają nieuregulowany stan prawny?
      Bo wymagają ogromnych nakładów finansowych na remonty?
    • mamma_2012 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:09
      W Warszawie jest niewiele kamienic w przyzwoitej okolicy i w stanie, gdzie np. klatki nie wyglądają jak z w11.
      W związku z tym, ze tak jest ceny w tych kilku budynkach są kosmiczne i zwyczajnie mało kogo stać na taki zakup. Często wiele z mieszkań w takiej kamienicy to gabinety, kancelarie i firmy, wiec ruch trochę jak w biurowcu.
      A jako takie mieszkania zaczęły powstawać dopiero pod koniec lat 90 i te znajdują nabywców jak trzeba.
      Doprowadzenie brzydko urządzonego mieszkania do akceptowalnego stanu jest bardzo kosztowne.
    • makurokurosek Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:10
      Zdecydowanie wolę mieszkania/domy z drugiej ręki i to dodatkowo w blokach/domy minimum 10 letnie. Nie wierzę w obecną super jakość materiałów jakie stosują deweloperzy, akustyka w nowych blokach jest bardzo często większa aniżeli w blokach z płyt.
      • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:16
        > akustyka w nowych blokach jest bardzo często większa aniżeli w blokach z płyt.
        No tez tak mi sie wydawalo z tego co slysze i z tego co bylo w innym watku. A tu niektorzy twierdza, ze dopiero od 20 lat sie porzadnie buduje. Jakos nie chce mi sie w to wierzyc, ale w koncu ludzie musza sobie jakos zracjonalizowac zakup. Owszem, nowe mieszkanie jest ladne bo nowe, ale kto wie, czy dinozaur z lat 80-tych go nie przezyje w lepszym stanie.
        • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:26
          To nie jest kwestia racjonalizacji wyboru, tylko racjonalnego wyboru.
          Tak jak pisałam - szukałam mieszkania, które będzie miało 4 pokoje, ok. 100 metrów i było nie więcej niż 5 przystanków od centrum.
          Miałam do wyboru:
          - mieszkania w starych, zadbanych kamienicach. Rzeczywiście piękne, ale za 1,5 do 2 milionów (bywały nawet takie za 5 milionów), ale bez miejsca parkingowego i windy.
          - mieszkania z wielkiej płyty z lat 60-tych-70-tych, ale jeśli trafiły się nawet 4 pokoje to najwyżej na 70 metrach czyli pokoje klitki, smród na klatce, zepsuta winda i spółdzielnia że aż strach. Cena - 10-13 tys. za metr.
          - nowego dewelopera, garaż, taras, winda, portier. Za 7 tysięcy za metr.

          Wybór był prosty.
          • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:28
            Bo na starych kamienicach siedzi konserwator zabytków, modernizacja do akceptowalnego standardu kosztuje gigantyczne pieniądze i wymaga tysiąca pozwoleń. Na Powiślu w Warszawie są przepięknie odremontowane kamienice, cudne mają fasady i wnętrza tyle, że bez podjazdów dla wózków, często bez wind i zawsze bez miejsc parkingowych.
    • mid.week Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:12
      Pewnie też dlatego, że kredyty z dofinansowaniem były tak policzone, że większość mieszkań z rynku wtórnego nie łapała się w widełki cenowe.
      • crises Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:16
        To jest akurat logiczne - państwo powinno dofinansowywać rozwój substancji mieszkaniowej, czyli budujące się nowe lokale, a nie ich przechodzenie z rąk do rąk.
        • mid.week Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 18:35
          Ale to chyba bez znaczenia dla pytania z postu początkowego.
      • slonecznik1981 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:18
        Nieśmiało zauważam, ze warszawa to tylko niecałe 5% ludności Polski i naprawdę dla większości Polaków nie jest to pępek świata.

        Sprowadzanie tematu kamienic do absurdu okołowarszawskiego.

        • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:28
          Każdy pisze o swojej okolicy. Jestem z Warszawy - pisze o Warszawie.
          Nie będe się wypowiadać o sytuacji w miastach, w których nawet nigdy nie byłam, nie mówiąc już o kupowaniu mieszkania.
    • puza_666 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:16
      Moge Ci powiedziec z perspektywy Krakowa. Do stuletnich kamienic i tego typu budynków mieszkalnych nie masz podziemnych garazy, windy, komórek lokatorskich, miejsc postojowych, wózkowni i innych rzeczy baardzo ułatwiajcych zycie.
      Plus ogrzewanie i remonty starego domu - maskara. Zwykle takie kamienice sa niedocieplone, czesto zagrzybione i zawilgocone.
      Plus sąsiedzi - najczesciej wiekowi.
      Nie dziekuję....
      • sonniva Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:24
        Mogę Ci odpowiedzieć z perspektywy Krakowa.
        Mieszkam w 130 letniej kamienicy.
        Kamieniczka niewielka - wyremontowana, mieszkanie 3 poziomowe z klimatyzacją, z kominkiem, z potężnym tarasem i własnym podwórkiem, 15 min spacerkiem do rynku, jest gdzie zaparkować, wszędzie blisko, mieszkanie klimatyczne jakiego nie znajdziesz w żadnym katalogu dewelopera. Nie zamieniłabym na żadne blokowisko, ani tym bardziej na jakieś podkrakowskie zadu... wink
        • puza_666 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:08
          no i spoko, kazdy lubi co innego, tyle ze zadbanych klimatycznych i wyremnontowanych 130 letnich kamieniczek jest w Krakowie jak na lekarstwo.
          Takze ja dziekuję - wole mieszkac w Zielonkach
        • rhodesian_ridgeback Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:23
          Moja ciotka mieszka w 9-mieszkaniowej, dwupiętrowej kamienicy z około 1930 roku, blisko centrum, mieszkanie prawie 90 m2, wysokie na 3,5 m, dwa duże balkony, spiżarnia przy kuchni, cudne parkiety, budynek po remoncie generalnym, wewnętrzne podwórze, kwestie własności były uregulowane koło 2000 roku, w 2003 wszyscy lokatorzy mieszkania wykupili na własność po zaskakująco niskiej cenie - właściciele chcieli się szybko pozbyć, wszyscy mieszkali za granicą. Cud, miód, malina.
          Tylko z parkowaniem nawet w dalszej okolicy ciężko, a od 1 marca wchodzi strefa.
          Bardzo jej zazdraszczamuncertain
          • puza_666 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 16:13
            no to teraz dla ciotki - o ile ma samochód- to sytuacja idelana. Jako mieszkaniec wykupuje abonament dla mieszkanców i jest miodzio, teoretycznie ilosc samochdów parkujących w okolicy powinna się zmniejszyc przez ta strefe z korzyscią dla mieszkańców.
            • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 16:16
              Ok, a na ile wyceniane jest mieszkanie cioci? Bo nie kazdy moze liczyc na taki spadek.
              • rhodesian_ridgeback Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 16:18
                Nie wiem na ile. Ciotka ma córkę i wnuczkę, więc odwiedzam ją bez presji i tylko dla przyjemnościbig_grin
                • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 18:31
                  Pytam, bo watek jest o tym, dlaczego ludzie KUPUJĄ nowe mieszkania.
                  A mieszkanie takie, jak twojej cioci, choć idealne, często kosztuje znacznie więcej niż nowe u dewelopera. Dlatego większość ludzi jednak się na takie oferty nie rzuca.
                  • rhodesian_ridgeback Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 20:16
                    Ja wiem, że pewnie są droższe. Ale, kurczę, mają taki klimat, że jakbym miała kasę...

                    • ola Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 11:09
                      Jakbym ja miała 5 milionów, to też bym sobie kupiła 100 metrów na Koszykowej w kamienicy Żórawskiego z alabastrem na klatce. Ale nie mam, więc wybieram deweloperkę za 1/5 tej ceny. I to jest odpowiedź na pytanie autorki wątku, choć ona woli forsować tezę o pańciach z zamkniętych osiedli.
                      • martha_marcy_may_marlene Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 11:16
                        Nawet jakbym miała 10 mln to nie kupilabym mieszkania w kamienicy, bo takich NIE LUBiE, wolno mi? - to do autorki, która nie potrafi ogarnąć swoim rozumkiem, że ludzie sa różni i różne rzeczy im się podobają.
            • rhodesian_ridgeback Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 16:17
              Ciotka już wiekowa, więc samochodu nie ma. Dla tych co ją odwiedzają, to z jednej strony dobrze, bo może się uda zaparkować bliżej, ale z drugiej strony gorzej, bo ciotka gaduła i dobrze gotuje, więc wizyty u niej trwają zazwyczaj kilka godzinsmile
        • wiktoria-111 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 10:48
          Super, też bym kupiła takie klimatyczne mieszkanie jak opisujesz jeśli jeszcze sąsiedzi bez zarzutu. Ale takie mieszkanie w kamienicy to raczej wyjątek i kosztuje pewnie fortunę.
    • klamkas Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:20
      Ja bym nie kupiła zupełnie nowego mieszkania, takiego, które się dopiero wybudowało, bo a. nigdy nie wiadomo co mnie tam spotka (nasłuchałam się opowieści o garażach pływających przy każdym deszczu, wodzie cieknącej niewiadomo skąd, bo rury idą inaczej niż na planach, przewracających się ściankach działowych i innych takich), b. rzadko buduje się duże mieszkania i odpowiadającym mi rozkładzie i funkcjonalności - interesuję się nowymi inwestycjami i w moim mieście w ostatnich 5-latach mogłabym zliczyć na palcach jednej ręki mieszkania, które wyglądały na wygodne wg moich standardów.

      Pierwsze "moje" mieszkanie było w bloku z końca lat 80-tych - i budynek i mieszkanie były świetne, ale na tamtym osiedlu były tylko małe mieszkania. Aktualne to poniemiecka szeregówka wielorodzinna (w jednym segmencie jest 6 mieszkań). Jest boskie, idealne w rozkładzie, sąsiadów mało, normalne poniemieckie podwórko (czyli duże, z zielenią, bez jakiejś syfiastej dobudówki na środku placu), duże piwnice, spokojna ulica, budynek po remoncie. Nie ma to jak porządne niemieckie budownictwo smile.
    • martha_marcy_may_marlene Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:41
      Jak kupowałam pierwsze mieszkanie to szukałam kilkuletniego, o podwyższonym standardzie. Znalazłam na zamkniętym osiedlu, z 2001 r., niska zabudowa, ladnie zrobiony parkiet, łazienka i kuchnia, bardzo dobre materiały. Byłam bardzo zadowolona. Jak rok temu szukałam drugiego mieszkania, to znów wg powyższych kryteriów. I zonk, bo takie były, ale za drogie. A ja więcej kasy nie urodze przecież. A jeden kredyt hipoteczny juz mam. No to cóż zrobić, kupiłam od dewelopera.
    • black-cat Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:43
      No, rzeczywiście, w Polsce 100-letnie, zadbane kamienice to na co drugiej ulicy stoją. Do wyboru do koloru. Nic tylko kupować i się wprowadzać.
      A co do wielkiej płyty. Mieszkałam i nigdy więcej. Mokotów, duże blokowisko, blok - 10 pięter, stare, rozklekotane windy, śmierdzące klatki schodowe, śmieci wysypujące się z zsypów bo lokatorom nie chce się zjechać i wyrzucić śmieci do śmietnika, karaluchy i inne karaluchopodobne biegające o każdej porze dnia (co 3-4 miesiące przychodził pan i robił opryski, niestety robale wracały bo sąsiadom nie przeszkadzały i się ich równie systematycznie nie pozbywali).
      Na klatkach schodowych sąsiedzi urządzali sobie składy starych mebli. Nie, dziękuję.
      Nie mam ciśnienia by mieszkać w getcie, osiedle nie musi być ogrodzone. Lubię jednak mieć zadbany plac zabaw, czystą klatkę schodową i garaż (zwłaszcza w zimę się go docenia, kiedy nie trzeba zeskrobywać lodu z szyb). I jeszcze kilka innych zalet.
      • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:46
        O tak, kiedyś zsypy były przekleństwem. Działający zsyp gwarantował karaluchy, szczęściarze w blokach z zamkniętymi zsypami mieli tylko mrówki faraona. Poza tym, były piwnice = były myszy, szczury i koty.
        • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:48
          Ja mieszkałam dwa lata ze zsypem w bloku i żadnych robali nie było.
          Mąż mieszkał w tym mieszkaniu od urodzenia- raz pamięta jakieś mrówki, ale karaluchów czy innego szajsu nie było.
          Inna sprawa, ze akurat tam spółdzielnia na okrągło czyściła te zsypy.
          • aqua48 Stara kamienica 03.03.14, 14:07
            Mieszkałam w takiej przez ponad 30 lat i jak jeszcze za PRL-u było znośnie mimo niedogodności typu - piece na węgiel, wysokie mieszkania i problemy z ogrzewaniem, kompletny brak remontów, to potem nowo odnalezieni (wcześniej nie opłacało im się przeprowadzać postępowania spadkowego) właściciele zaczęli "uprzyjemniać" życie lokatorom, przez wiele lat dbającym o całą kamienicę na miarę sił, środków i możliwości - niewielkich, ale zawsze.
            Brak spójnego planu remontów, absurdalne niszczenie zabytkowego układu, awantury z lokatorami, kłótnie współwłaścicieli między sobą, brak zgody na modernizację mieszkań, przy jednoczesnym wymaganiu "odstępnego" za założenie choćby telefonu w mieszkaniu, nachodzenie i nieustanne "kontrole" z chamskimi komentarzami, że.. ściany popękane, itp. kwiatuszki wyleczyły mnie ze starych domów, a zwłaszcza prywatnych kamienic. Nigdy więcej tego miodu.
            Teraz z resztą kupno takiego mieszkania jest daleko poza zasięgiem moich możliwości ze względu na metraż takich mieszkań. A mieszkać w mieszkaniu wydzielonym z dawnego stu czy dwustu metrowego apartamentu też nie mam ochoty, bo zazwyczaj jest ono dzięki temu nieustawne i łazienkę ma w miejscu dawnej służbówki.
        • mnb0 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:56
          > Poza tym, były piwnice = były myszy, szczury i koty.
          Lo matko, to nawet piwnice byly zle? Za to teraz ludzie trzymaja swoje graty na korytarzu przed drzwiami, bo nie maja piwnicy. Problem rozwiazany!
          • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:58
            Naprawdę? Są schowki lokatorskie na poddaszach albo w klatkach schodowych. W miejscu piwnic są hale garażowe.
          • priszczilla Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:00
            Nie wiem gdzie. Na moim osiedlu nikt nic na korytarzach nie trzyma.

            Czy Tobie ktoś każe kupować nowe, na zamkniętym osiedlu? Jeśli tak lubisz stare bloki z wielkiej płyty, ze zsypem, piwnicą i windą do której trzeba wejść po schodach to przecież powinnaś się cieszyć, że inni ich nie chcą. Masz dzięki temu większy wybór.
          • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:02
            u mnie regulamin wspólnoty zabrania trzymania czegokolwiek na korytarzach. Wszelkie tego typu rzeczy są usuwane.
          • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:04
            mnb0 napisała:

            > > Poza tym, były piwnice = były myszy, szczury i koty.
            > Lo matko, to nawet piwnice byly zle? Za to teraz ludzie trzymaja swoje graty na
            > korytarzu przed drzwiami, bo nie maja piwnicy.

            Są komórki lokatorskie w piwnicach lub na klatkach schodowych, albo pomieszczenia gospodarcze wewnątrz mieszkania.
          • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:05
            Dobrze wychowani ludzie nie zagracają przestrzeni wspólnej nawet jak nie mają piwnicy czy komórki lokatorskiej.
            • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:06
              melancho_lia napisała:

              > Dobrze wychowani ludzie nie zagracają przestrzeni wspólnej nawet jak nie mają p
              > iwnicy czy komórki lokatorskiej.


              muszą mieć
              • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:32
                Co znaczy muszą mieć?
                Ja nie mam. I nie trzymam nawet pyłka na korytarzu.
                • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:35
                  melancho_lia napisała:

                  > Co znaczy muszą mieć?

                  Miałam na myśli, że przepisy wymagają.

                  > Ja nie mam. I nie trzymam nawet pyłka na korytarzu.
                  wierzę smile to raczej przypadłość wielkopłytowych osiedli - zwłaszcza tam, gdzie korytarze są na przestrzał przez wszystkie klatki

                  • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:36
                    Przepisy wymagają posiadania komórki lokatorskiej? Możesz mi zacytować które?
                    • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:49
                      melancho_lia napisała:

                      > Przepisy wymagają posiadania komórki lokatorskiej? Możesz mi zacytować które?

                      te:
                      Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie

                      Ale konkretnego punktu muszę poszukać
                      • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 17:20
                        To poszukaj poproszę, bo od lat zajmuję się projektowaniem mieszkań i budynków, odbiorami itp i nigdy nie spotkałam się z tym przepisem.
                        • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 17:43
                          melancho_lia napisała:

                          > To poszukaj poproszę, bo od lat zajmuję się projektowaniem mieszkań i budynków,
                          > odbiorami itp i nigdy nie spotkałam się z tym przepisem.

                          big_grin podpuściłaś mnie?
                          hehe
                          • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 18:01
                            Nie, nie miałam takiego zamiaru smile
                            To, że nigdy się z czymś takim nie spotkałam (a zawodowo w tym siedzę smile ) sprawiło, ze się zainteresowałam Twoim twierdzeniem. gdyby się okazało, ze faktycznie jest obowiązek przypisania komórki/piwnicy do każdego mieszkania to musiałabym zrewidować wszystkie swoje dotychczasowe projekty smile
                            • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 18:06
                              ja mam info od projektantów, ale zrewiduję jutro swoją wiedzę wink
                              Podzielę się nią lub odszczekam swoje słowa
                              • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 18:15
                                Będzie mi bardzo miło, jeżeli jest tak jak piszesz to oświecę też swoich kolegów z pracowni smile
                                • atena12345 melancho_lia 04.03.14, 11:48
                                  Masz priv
                                  • melancho_lia odpisałam nt 04.03.14, 12:01
                  • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:37
                    Mam mieszkanie w bloku oddanym do uzytku w 2012 roku...
                  • makurokurosek Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:44
                    > > Ja nie mam. I nie trzymam nawet pyłka na korytarzu.
                    > wierzę smile to raczej przypadłość wielkopłytowych osiedli - zwłaszcza tam, gdzie
                    > korytarze są na przestrzał przez wszystkie klatki

                    To raczej przypadłość nowego budownictwa.
                    • atena12345 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:53
                      makurokurosek napisała:

                      > > > Ja nie mam. I nie trzymam nawet pyłka na korytarzu.
                      > > wierzę smile to raczej przypadłość wielkopłytowych osiedli - zwłaszcza tam,
                      > gdzie
                      > > korytarze są na przestrzał przez wszystkie klatki
                      >
                      > To raczej przypadłość nowego budownictwa.

                      ale co?
                      korytarze "na przestrzał' serio?
                      nie widziałam
                      • makurokurosek Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:56
                        Brak piwnic, czy skrytek.
                        Nie znam bloków z płyty pozbawionych piwnic czy też skrytek.
                        • priszczilla Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:01
                          Piwnice są, ale można tam trzymać najwyżej rzeczy nic nie warte, gdyż wszystkie wartościowe są natychmiast kradzione. Rowery, wózki i tak trzyma się w mieszkaniu; ewentualnie na balkonie, jeśli to nie parter ani pierwsze piętro.
                          • larrisa Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:06
                            priszczilla napisała:

                            > Piwnice są, ale można tam trzymać najwyżej rzeczy nic nie warte, gdyż wszystkie
                            > wartościowe są natychmiast kradzione.

                            A skąd, nikt niczego z piwnicy nie ukradnie, bo od razu wszystko jedzą szczury i karaluchy.
                          • makurokurosek Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:19
                            > Piwnice są, ale można tam trzymać najwyżej rzeczy nic nie warte, gdyż wszystkie
                            > wartościowe są natychmiast kradzione.

                            Ale to raczej nie jest wina bloku, tudzież lat i technologi w której został wybudowany.

                            Chcesz powiedzieć, że w nowych blokach brak przypadków rabunku ( może dlatego, ze piwnic brak smile )
                            • priszczilla Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:33
                              Istotne, że na wielu nowych strzeżonych osiedlach mienie mieszkańców jest faktycznie bezpieczniejsze.

                              Może dlatego, że zazwyczaj jest tam mniej mieszkań w jednej klatce i nie ma takiego rozproszenia odpowiedzialności? Może jednak ochroniarz, który raz na godzinę/dwie robi obchód po wszystkich kątach niektórych złodziei odstrasza? Może kamery przy wejściu coś jednak dają?

                              Mieszkam na nowym osiedlu. Sąsiedzi nie boją się trzymać w piwnicach rowerów, opon, narzędzi. Oznacza to chyba, że te rzeczy nie giną. Rodzina w bloku z wielkiej płyty trzyma w mieszkaniu rowery, nieużywane, porozkręcane meble, weki itd. W piwnicy nie mogą zostawić nic, bo znika błyskawicznie.
                              • makurokurosek Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:40
                                > Istotne, że na wielu nowych strzeżonych osiedlach mienie mieszkańców jest fakty
                                > cznie bezpieczniejsze.

                                Mieszkałam zarówno w tych bardziej niebezpiecznych dzielnicach Poznania jak i tych bardziej elitarnych, najwięcej kradli na tych drugich. Trzy lata temu byłam naocznym światkiem w jakim tempie ledwo trzymający się na nogach nastolatkowie potrafią otworzyć samochody, zanim przyjechała policja ( wyjątkowo szybko) chłopcy obskoczyli wszystkie samochody na ulicy.
                                • priszczilla Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:49
                                  Jeśli to dla Ciebie wystarczający argument, żeby kupić sobie mieszkanie w takiej zakazanej dzielnicy w dodatku w bloku z wielkiej płyty to nie mam nic przeciwko i jak najbardziej szanuję Twoją decyzję.
          • wiktoria-111 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 11:08
            Ciebie to chyba zazdrość zaraz zeżre big_grin Farmazony takie wypisujesz, że aż żal. Przyjmij do wiadomości, że w nowym budownictwie też są komórki lokatorskie i garaże czy też parkingi podziemne. Są też garderoby i naprawdę niczego nie trzeba trzymać na korytarzu. Zaskoczona?
          • claudel6 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 23:20
            ja mam piwnice. mam garaże, piwinice i wózkownie.
        • klamkas Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:57
          Największego wolnożyjącego szczura spotkałam na placu zabaw na grodzonym osiedlu u znajomych, gdzie tępione są podwórkowe koty i nawet jak się jakiś nieborak przypadkiem zaplącze, to od razu jest usuwany. Ciemno było, z daleka wydawało mi się że jakiś kot czy pies łazi, a z bliska niespodzianka - szczurzysko gigant. Akurat gryzonie w mieście są wszędzie, one nie boją szlabanu i płotu smile.
          • triss_merigold6 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:02
            Jeszcze muszą mieć żarcie. Przy zamykanych pomieszczeniach z pojemnikami na śmieci, bez piwnic i bez dokarmiaczy, szczury się przynajmniej nie pojawią masowo.
            • noname2002 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:25
              Mieszkam w bloku z zsypem, wcześniej na tym osiedlu ze 20 lat mieszkała moja rodzina i w życiu karalucha nie widzieliśmy. Tak samo z piwnicami połowa rodziny i znajomych, jeśli nie 3/4 posiada piwnice i żadnych szczurów nie ma. Fakt, że regularnie są rozkładane trutki na gryzonie, ale nigdy nie widziałam żadnego ani żadnych śladów ich obecności.
            • makurokurosek Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:42
              Kiedyś oglądałam na Discovery program o robakach i gryzoniach będących utrapieniem dużych restauracji. Szczur jest jedynym gryzoniem który bez problemu dostanie się do zamkniętej lodówki.
              Szczur bez problemu przegryza się przez beton, tak więc ani zamknięty kontener na śmieci, ani zamknięte drzwi nie chronią cię przed szczurami i zdecydowanie są to zwierzęta stadne.
              Co do robali wystarczy, że w bloku masz jednego flejtucha, albo ktoś był w mieszkaniu zainfekowanym i już robactwo na stanie posiadasz.
              Zabudowywanie wanny często skutkuje pojawianiem się rybika cukrowego.
    • atteilow Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 13:57
      Jest tez ryzyko, ze sie odezwa dawni wywłaszczeni wlasciciele upominając się o swoje.
    • fomica Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:04
      Żartujesz? W życiu bym nie zamieniła starej kamienicy w centrum miasta z całą świetną, starą, sprawdzoną infrastrukturą na apartament na super nowoczesnym osiedlu gdzie nie ma przedszkola, szkoły, jedna Żabka w promieniu kilometra i autobus raz na godzinę. A za oknem pole kapusty.
      • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:06
        Nie wszędzie tak jest. Są nowe plomby i w środku starych osiedli.
        • raczek47 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:23
          Odnosząc się do wszystkich powyższych argumentów moje spostrzeżenia się takie:
          1.Mieszkam w nowym(10-letnim bloku-2003), moja mama w bloku z bodajże 1983.U mnie akustyka jest fatalna, słyszę jak sąsiad kicha a za ścianą, jak są u nich goście, to tak jakbym uczestniczyła w imprezie, u mojej mamy nie słychać absolutnie nic, pełna izolacja.

          2.Teściowa mieszka w kamienicy z 1903 roku-koszmar;nie idzie nic wwiercić w ścianę, mieszkanie jest wysokie-3,5 metra, koszty ogrzewania zimą miesięcznie ok 500 zł(gazem)-przy nowych oknach.Mimo ocieplenia ściany w szczytowym pokoju jest lodownia,zimą można tam ewentualnie warzywa zakopcować, bo przebywać się nie da.
          No i wszystko trzeba było zrobić samemu-łazienkę, kaloryfery, piec c.o., instalację elektryczną.Ciągle coś się sypie, wypacza,leje, zaczyna gnić.
          To tak, obiektywnym okiem.Chyba nigdzie nie ma idealnie.Ja moje mieszkanko mimo tej felernej akustyki b.lubię i nie zamieniłabym np.na kamienicę teściowej, jak już to na wielką płytę mojej mamy.
    • afro.ninja Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:19
      Nie ma miejsca parkingowego. Dla mnie to priorytet, zeby bylo miejsce parkingowe w podziemiu i jeszcze winda.
      Szkoda tylko, ze w nowym budownictwie nie ma gazu, kuchenki sa na prad.
      • ola Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:24
        dla mnie to akurat zaleta.
        30 lat śniły mi się koszmary, że wybucha w moim bloku gaz i zostaję uwięziona na 16 piętrze jak w "Płonącym Wieżowcu". W nowym mieszkaniu bez gazu wreszcie wyzbyłam się tej fobii
        • melancho_lia Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:33
          O to to, ja też mam fobię gazową (chyba od czasu tego bloku w Gdańsku co go świr-sąsiad wysadził).
        • wiktoria-111 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 13:52
          Tak, gazu obecnie nie ma właśnie ze względów bezpieczeństwa. Dla mnie to też ogromny plus dla nowego budownictwa.
      • claudel6 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 23:23
        u mnie jest gaz, i na szczęście, bo ja wolę gotowac na gazie.
        • wies-baden Re: Nowe mieszkania 05.03.14, 07:35
          A gotowałaś kiedykolwiek na płycie ceramicznej? Gotowanie na gazie to tłusty, osadzający się osad na szafkach oraz leciutki zapach gazu . Ja mam piec gazowy do ogrzewania domu, ale w kuchni z premedytacją zrobiłam płytę ceramiczną do gotowania.
    • aagnes Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:37
      Nie wiem, naprawde.
      Nowe mieszkania maja dziwne rozklady na wielkich metrazach, mnostwo straconych metrow na jakis idiotycznych przedpokojach, skosach. wielkim minusem jest to, ze czesto mieszcza sie na kartofliskach za miastem, bez infrastruktury, ze nie wspomne o jakichkolwiek drzewach, przedszkolach czy szkolach i przychodniach. dzieci wychowywane na tylnym siedzeniu samochodu - nie dzieki. no i specyficzne towarzystwo - moze nie menele, ale samo "wielkie panstwo" z pierdziszewa dolnego.
      ale ja jestem z pospolstwa i patologii, mieszkam w wielkiej plycie w 3 pokojach na 55 metrach - zrobilismy remont od a do zet i jest naprawde super. i w ogole nie wiem o co chodzi z ta akustyka?? nic nie slychac, chyba ze ktos na podworku sie drze. chociaz marzy mi sie mieszkanie w starej kamienicy, wysokiej. nowe mieszkanie jest na ostatnim miejscu, jakby przyszlo kiedys wybierac.
      • wiktoria-111 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 14:09
        Nowe mieszkania mieszczą się też bardzo często w centrach miast, z pełną infrastrukturą, parkami , szkołami , ogólnie ze wszystkim wokół. To tylko kwestia pieniędzy, bo wiadomo ,że nowe mieszkanie w taaakiej lokalizacji kosztuje. W Krakowie koło Wawelu powstają właśnie nowe apartamenty, ścisłe centrum, wszystko pod nosem , no ale to kosztuje. Myślę ,że nie będzie tam mieszkała ani patologia, ani buractwo, ani nowobogaccy. Być może w nowych blokach na kartoflisku, gdzie są upchane jeden na drugim bloki budowane z najtańszych materiałów , sprzedawane za najniższe ceny na rynku jest inaczej. Tam właśnie pełno nowobogackich, którzy "awansowali społecznie" i przeprowadzili się z pierdziszewa dolnego do bloku , kupując najtańsze mieszkanie bo ojce świnie ubili i kasą sypnęli. Może tam czuć to zadzieranie nosa, ale to nie reguła dla wszystkich nowych bloków.
        • larrisa Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 14:47
          wiktoria-111 napisał(a):

          > Nowe mieszkania mieszczą się też bardzo często w centrach miast, z pełną infras
          > trukturą, parkami , szkołami , ogólnie ze wszystkim wokół.

          Tak, bardzo często, bo jak wiadomo centra miast to wielkie niezbudowane połacie ziemi.
          • ola Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 17:28
            W Polsce tak. Warszawa zburzona była w 85%, więc w centrum jest jeszcze dużo niezabudowanych działek. Do tego dochodzą tereny poprzemysłowe. Na przykład Żoliborz Południowy (tereny na granicy Śródmieścia, które kiedyś zajmował ZREMB), wolskie okolice ul. Okopowej (Wronia Oxygen, Grzybowska Platinum), działki po elektrowni na Powiślu, Port Praski czy otulina Pola Mokotowskiego.
            • ola Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 17:36
              i jeszcze: Powiśle Park - tereny po gazowni tuż koło Muzeum Narodowego.
              Piano House koło Centrum Nauki Kopernik. Murano - tuz koło Nowego Miasta w okolicach ul. Stawki i Pokornej. Mam wymieniać dalej?
              • ola Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 17:42
                i żeby było jasne - to nie są plomby, ale osiedla bloków na kilka tysięcy ludzi.
                Na Żoliborzu Południowym (tuż przy Arkadii) mieszkać ma 20 tysięcy ludzi. Powiśle Park to osiem bloków po 6 pięter, Nowy Muranów - też coś koło tego, każdy po 10-16 pięter
              • izaella Re: Nowe mieszkania 14.07.14, 13:39
                Jak dla mnie nie powinno się tworzyć takich podziałów i pogardy dla ludzi, którzy tu mieszkają pierwsze pokolenie. każdy z nas kiedyś tu przyjechał. jak nie rodzice, to dziadkowie. mało jest warszawiaków z dziada pradziada. bądźmy w stosunku do siebie szczerzy... Powiśle gdzie mieszkam kiedyś było kupą magazynów, jakiś garaży, po wojnie nic tu nie odbudowano, postawili prowizorke z blachy. Nie mam nic przeciwko temu, że powstają nowe budynki. To Piano House jest bardzo ładne, sama mieszkam niedaleko Topiel. Zajęło pustą przestrzeń. I myślę, że będą tam mieszkać i tacy, co żyją w Warszawie od trzech pokoleń i tacy co dopiero przyjechali. Jak w każdym innym miejscu smile
                • riki_i Re: Nowe mieszkania 14.07.14, 23:26
                  izaella napisał(a):

                  > Powiśle /.../To Piano House jest bardzo ładne,

                  Jakby postawili połowę tego, co tam władowali, imho byłoby jeszcze ładniejsze.
        • claudel6 Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 23:27
          nowobogaccy to nie są ludzie, którzy maja pozorne pieniądze, tylko to są ludzie z prawdziwymi pieniędzmi, tylko że zdobytymi w pierwszym pokoleniu, więc takich nowobogackich dokładnie właśnie stac na te luksusowe apartamenty w środku miasta.
          • klamkas Re: Nowe mieszkania 04.03.14, 23:44
            No wiesz, ale jeśli to w pierwszym pokoleniu, to z grzeczności powinni poprzestać na willi na wsi/"apartamencie" na przedmieściach, bo kto to widział, żeby taki w centrum miasta mieszkał...
    • wies-baden Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:38
      I jeszcze jeden kamyczek; nowe mieszkania mają zazwyczaj podziemne garaże, wchodzisz suchą nogą do auta, a samochód przed domem, zwłaszcza w zimie to odśnieżanie i niestety dodatkowe zabezpieczenia przed kradzieżą.
    • zazou1980 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 14:44
      ja obecnie mieszkam w 60-letniej socrealistycznej kamienicy. to pierwsze mieszkanie, które kupiliśmy niestety i ma sporo minusów:
      - kiepscy sąsiedzi - furiaci, osoby psychiczne robiące sobie na wzajem złośliwości - jedna szura meblami, a druga drze się i wali w sufit, w rury, w kaloryfery, czasami przez pół nocy, albo w weekend rano, itp. klimaty
      - sporo jest jeszcze mieszkań komunalnych i ich lokatorzy nie dbają o własność wspólną
      - brak miejsc parkingowych
      - ogólne wdupiemanie u większości

      postanowiliśmy, że nastepne mieszkanie będzie na nowym osiedlu i z podziemnym garażem...
    • martha_marcy_may_marlene Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:01
      Aha, powiem dlaczego ja mówię NIE kamienicy - mieszkałam na Powiślu przez 6 lat w takiej przedwojennej i nigdy więcej:
      - brak miejsc parkingowych i garażu podziemnego, czasami jeździło się i kwadrans, aby w ogóle gdzieś zaparkować
      -zimą ,zawsze było zimno, trudno ogrzać takie wysokie pomieszczenia
      -latem za to było zawsze gorąco - a otwórz sobie okna na ruch na Poniatowszczaku; -)
      - wszystkie instalacje stare, przeciążone, wystarczyło włączyć pralkę i odkurzacz i już strzelaly korki
      - po co mi tak wysokie pomieszczenia, skoro jestem standardowego wzrostu, mam sobie hamak zawiesić czy co?
      - wiekowi sąsiedzi z durnym zwyczajem porzucania smieci i butów na wycieraczkach
      - brak terenu zielonego, ogrodzonego, wydzielonego tylko dla mieszkańców.
      Dla mnie kamienica ma tylko wady.
      -
      • lola211 Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 23:43
        Ja z kolei bardzo lubię mieszkac w kamienicy.Wada jest brak windy,sasiad palący na balkonie,no ale to mozna miec wszedziesmile.
        Mam przestrzen,ciszę(o ile sasiad nie imprezuje) i swiety spokoj.
        Miejsce do parkowania jest.Zielen jest.Instalacja- sprawna.
        Jesli bym miala zamieniac to tylko na dom ewentualnie.
    • szarsz Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:09
      Ja mam nowe od dewelopera.
      Bo mogłam mieć dokładnie taki rozkład pomieszczeń, jaki jest komfortowy dla mojej rodziny.
      Bo mogłam sobie rozprowadzić światłowody po całym mieszkaniu.
      Bo deweloper dawał dwa/trzy/dziesięć lat gwarancji na mieszkanie i jego części.
      Bo mam bezprogowe i bezschodkowe wejście do domu (winda na poziomie gruntu).
      Bo mam garaż podziemny, z bezprogowym dojściem do domu.
      Bo nowa instalacja elektryczna jest przystosowana do podłączenia wielu urządzeń.
      Bo za 200 złotych miesięcznie w sezonie mogę mieć w domu 23 stopnie.
      Bo klatka schodowa jest czysta, sucha i pachnąca.
      Bo wszystkie media są miejskie lub z kotłowni i nie grzeję wody w domu.
      Bo mam nieduży czynsz w stosunku do metrażu (w spółdzielni obok czynsze są dwukrotnie wyższe).
      • mx3_sp Wszak można ubierać się tylko w secenhandach 03.03.14, 15:26
        po co Ci nowe ubrania?
      • afro.ninja Re: Nowe mieszkania 03.03.14, 15:27
        Dla mnie to przede wszystkim- garaz, metraz i winda. Reszta jest naprawde wzgledna. Skapstwo developerow nie zna juz granic, chcialam kupic mieszkanie, ale jak tu kupic mieszkanie, ktore nie ma nawet placu zabaw dla dzieci, ba miejsca zieleni, gdzie mozna by usiasc na lawce, pojezdzic na rolkach, cokolwiek. I tu jest na plus dla blokowisk, bo tam urbanisci mysleli o komforcie zycia mieszkancow, a nie developera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka