Dodaj do ulubionych

Porady katolickiego stylisty

09.11.09, 10:08
fronda.pl/magdusia/blog/piekny_dom_katolika
W praktycznej stylistyce wnętrz ciągle obowiązuje minimalizm estetyczny, przejawiający się jasnymi, gładkimi ścianami, w większości pustymi; całkowicie zabudowanymi kuchniami nowoczesną wersją "meblościanki", postmodernistycznymi meblami. Są wnętrza piękne i mniej urokliwe urządzone według tego trendu, jednak nie da się ukryć, że na kilka ważnych przedmiotów nie ma w nich miejsca. W kluczu minimalistycznym bardzo trudno wkomponować: krzyżyk na ścianie, albo obraz święty; domową zbrojownię (dwie szable, kilim); fotografie przodków; rodzinne odziedziczone meble; figurki porcelanowe po prababci; wszelkie inne świadectwa rodzinnej i polskiej tradycji; niebawem okaże się, że i choinka nie pasuje wraz z białym obrusem, na którym opłatek okaże się staromodny. W ramach praktycznego sprzeciwu, zapraszam do mojej kuchni :)

https://img188.imageshack.us/img188/2715/kuchnia01.jpg

Ta kuchnia wygląda jak moja komórka na duperele i inne "bardzo potrzebne rzeczy".

A Wy macie symbole religijne w kuchni???
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 10:14
      toż to jakas graciarnia jest. Ktos tu przygotowuje posiłki?
      zgroza ...
      nie chodzi o moim zdaniem koszmarny wystrój i peno wszystkiego bez
      ładu skladu - bo to już czyjaś sparwa, ze sobie zagraca małą
      powierzchnie, ale tu jest ieopisany bałagan
      • janek_hus Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 10:16
        I mnie się tak wydaje. Poza tym dywan w kuchni?? To jakaś pomyłka.
        • kora3 Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 10:25
          janek_hus napisał:

          > I mnie się tak wydaje. Poza tym dywan w kuchni?? To jakaś pomyłka.

          wiesz sa ludzie, którzy nie chcą niczego wywalić, ani podarować inym
          i przez to zagracają sobie mieszkanie. W takim z przeproszeniem
          chlewie nie ma się co brać za gotowanie, bo to zwyczajnie nie jest
          bezpieczne.
        • mamalgosia Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 10:40
          Dywan to bardzo dobry pomysł. Jak mi się w kuchni coś wyleje, albo
          jajko spadnie i się rozbije, to muszę wycierać. A do dywanu by
          wsiąkło:)
          • karafka_do_wina Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 11:01
            o tym samym pomyslalam :) tylko strach pomyslec jakie zapachy bedzie ten dywan
            wydzielal po kilku takich przygodach. a jesli dzieci lubia sie na nim bawic, to
            bedzie trzeba uwazac zeby sie nie przykleily ;)
    • karafka_do_wina Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 11:12
      zgadzam sie, ze na zdjeciu jest zasmiecona graciarnia. az dwa stoly, ale przy
      zadnym nie da sie usiasc zeby wypic herbate. balagan rulez!

      juz kiedys czytalam na innym portalu katolickim o wyzszosci tradyjnie
      urzadzonego wnetrza nad nowoczesnym. zupelnie tego nie rozumiem, zwlaszcza
      przekonania, ze nowoczesnosc, czy wrecz minimalizm wyklucza symbole religijne.
      moja kolezanka ma na scianie przepiekny nowoczesny krzyz z Chrystusem, prosty,
      nowoczesny, wykonany z metalu - prawdziwe dzielo sztuki w przeciwienstwie to
      tych kiczowatych korali (? na rozance nie wygladaja) powieszonych wokol obrazu
      na zdjeciu. mozna miec ladnie i nowoczesnie urzadzone mieszkanie nie rezygnujac
      z krzyza czy ikony na scianie.
      • maitresse.d.un.francais Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 22:23
        Toteż właśnie.

        Moja mama ma na ścianie płaściutką rzeźbę wiszącą, silnie stylizowaną, zgrabną i
        piękną, a niewątpliwie przedstawiającą Matkę Boską.

        Poniżej wisi sznur autentycznych koralików, które rodzicielka nabyła i uznała,
        że lepiej wyglądają na ścianie niż na szyi.

    • maria421 Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 12:52
      Co kto lubi, ostatecznie to sami uzytkownicy takiej kuchni musza sie w niej
      dobrze czuc, nie ja.

      Gdybym miala dokomponowac obraz uzytkownikow do wnetrza, to wstawilabym tam
      aktywnych ekologistow, takich co to odzywiaja sie po wegetariansku i tylko
      naturalnymi, nieskazonymi produktami; nosza sandaly, grube welniane skarpety i
      grube welniate swetry wlasnorecznego wyrobu, wlosy maja dlugie niezaleznie od
      plci, male dzieci nosza w chustach. Od czasu do czasu sie myja, ale mydlo to u
      nich jedyny dopuszczlny kosmetyk:)
      W walce o klimat nie kupuja zadnych nowych mebli (wiadomo, przemysl zatruwa
      srodowisko), wiec uzywaja tylko mebli z demobilu. Dotyczy to zreszta wszystkich
      przedmiotow uzytkowych ktore oni recykluja tak dla ratowania klimatu jak i dla
      pokazania ze sa antykonsumistami.
      Swiete obrazki znalazly sie tam tez z przypadku:)

    • ateista_z_wyboru Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 12:58
      Graciarnia to mało powiedziane. Ale o gustach...
    • maitresse.d.un.francais Re: Porady katolickiego stylisty 09.11.09, 22:18
      graciarnia, paskudne, a do tego w takim wnętrzu bym się dusiła

      (nie chodzi o same symbole religijne tylko o taką duszącą pseudodomowość i
      duszącą "tradycję" na siłę)

      nie widzę związku między minimalizmem a choinką i zapewniam (choć nie z
      autopsji), że na drogim stole od designera też się da położyć opłatek.

    • maitresse.d.un.francais krzyż się da nawet w pofabrycznym lofcie 09.11.09, 22:24
      wkomponować, albo i w skłocie, jak ktoś się uprze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka