feniks_z_popiolu 08.03.14, 17:16 Na stronach GW dyskutuje się właśnie o tym. A waszym zdaniem? Potrzebne? Moim zdaniem wystarczyłyby max 2 w ciągu roku Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ola Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 17:18 Ja bym wolała częstrze rozmowy konkretnie o dziecku: brakach, talentach czy trudnościach. Obwieszczenia do everyone'a można załatwić mailem albo przez stronę internetową. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 17:19 Organizacyjna- na początku roku: tak; potem- raczej indywidualne spotkania. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 17:28 U mnie organizacyjnych spotkan wogole nie ma. Nie ma poterzeby. Sa (wczoraj bylam) spotkania nauczyciel-uczen-rodzic, omawia sie postepy dziecka a ono w tym uczestniczy. Spotkan jest kilka w ciagu roku szkolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 17:23 Potrzebne. Nie za często, ale jednak powinny mieć miejsce. Jeśli chodzi o dzień otwarty, to z tego co wiem, to gdyby nauczyciel nie wzywał, to mało kto pofatygowałby się z własnej woli. Najmniej zainteresowani są rodzice uczniów słabszych i sprawiających trudności wychowawcze. Oczywiście są wyjątki Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 17:33 Wystarcza spokojnie, ale tutaj nie ma klasowego komitetu rodzicielskiego. Przynajmniej u młodych w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 17:35 No i są dwa razy do roku indywidualne spotkania z nauczycielem. Jak ktoś chce albo musi pogadać z nauczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 17:49 Mnie w polskiej szkole brakuje takich indywidualnych spotkań z nauczycielem w sprawie własnego dziecka. Bo dzień otwarty nie załatwia sprawy. U nas rodzice czekają w kolejkach do poszczególnych nauczycieli i tracą niepotrzebnie czas. Zagranicą można organizować indywidualne spotkania a u nas to się nie udaje? DLACZEGO? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 19:21 Bo przy indywidualnych trzeba posiwiecic wiecej czasu? Bo zebranie grupowe trwa dwie godziny i do domu, a indywidualne u mojego dziecka trwa dwa dni do poznych godzin wieczornych(jeden dzien poswiecony tylko konferencji rodzic - uczen - dziecko, a dzieci maja dzien wolny). Nauczyciel musi przygotowac na papierze sprawozdanie dotyczace kazdego dziecka z osobna, etc. Zanim dojdzie do konferencji, rodzic dostaje pismo ze szkoly, w ktorym ma zaznaczyc dzien i godzine, ktora mu odpowiada, by spotkac sie z nauczycielem. A pozniej nauczyciel musi ulozyc plan: pani x od 14 :00, pani Y o 14:15, pani Z o 19 : 00 etc. Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk W Polsce też tak bywa 08.03.14, 20:05 W szkole moich dzieci każdy nauczyciel ma wyznaczoną godzinę w każdym tygodniu kiedy można się z nim spotkać. Zatem zależy to od szkoły a nie kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:20 Każdy nauczyciel ma jakąś godzinę "okienka" w tygodniu, w którą można się umówić, porozmawiać o ważnych sprawach. Wystarczy zapytać jeśli nie jest to oficjalnie w szkole ogłoszone (w naszej jest). Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:59 Faktycznie, sa takie konsultacje.O 7 rano.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 22:12 Mnie w polskiej szkole brakuje takich indywidualnych spotkań z nauczycielem w s > prawie własnego dziecka. Mam dziecko w polskiej publicznej szkole i są w niej takie spotkania. Sygnaturka się zgubiła.... Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 18:07 W szkole syna a takze w szkole, w ktorej aktualnie pracuje nie ma "wywiadowek" jako takich. Raz do roku, albo i wcale, jest zebranie informacyjne dla rodzicow, zwlaszcza gdy sie wychowawca zmienia, dochodza nowe przedmioty, uczniowie musza wybrac przedmioty dodatkowe, odbyc praktyki ... itd. Sa to jednak zebrania dla calego rocznika, nie dla kazdej klasy osobno. "Klasowe" spotkania wychowawcow z rodzicami sa tylko wowczas, gdy zmienia sie wychowawca. Raz do roku, na wiosne jest "dzien rozmowy", gdzie mozna wyrazic wczesniej chec porozmawiania z wybranymi nauczycielami: dostaje sie przydzial na okreslona godzine oraz sale, w ktorej nauczyiel pelni dyzur "rozmowowy". Lekcji w tym dniu nie ma. Do dyspozycji sa wowczas wszyscy nauczyciele. Poza tym w ciagu calego roku szkolnego, raz w tygodniu, kazdy z nauczycieli MUSI wyznaczyc stala godzine, w czasie ktorej bedzie ZAWSZE dostepny dla rodzicow w szkole. Liste nauczycieli i ich "dyzurow dla rodzicow" publikuje szkola na swojej stronie internetowej. Wystarczy telefon do sekretariatu i umawiaja. Wszystkie inne informacje na temat zycia szkoly, organizacji roku szkolnego, dostaje pisemnie (lub na maila, wg zyczenia). Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 18:33 Osobiscie nie widze sensu.Informacje jakie sa przekazywane na wywiadówkach spokojnie mozna by wyslac zbiorczo mailem.Oceny, kwestie organizacyjne.Ja sie na wywiadówkach głownie nudze, słuchajac roztrząsania dupereli.Najchetniej wzielabym kartke z ocenami i wyszla.Indywidualne spotkania- to jest potrzebne, a tego praktycznie nie ma, bo biorąc pod uwage jak to jest organizacyjnie rozwiązane po prostu sobie odpuszczam. Szkola moim zdsaniem nie nadąza za rzeczywistoscia i kontynuuje tradycjie z zamierzchlej epoki, zamiast wprowadzac nowoczesne rozwiazania.Skansen. Odpowiedz Link Zgłoś
e_dyta27 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 19:17 W szkole w której pracuję, a jest to liceum, zebrania są co miesiąc. Ja osobiście nie widzę sensu w tak częstym zwoływaniu rodziców, ale nalega na to dyrekcja. Jeżeli rodziców na zebraniu jest niewielu, to wychowawca dostaje od dyrektora ochrzan, z sugestią, że "widocznie rodzice nie lubią z nim rozmawiać" i sugestią, że jest złym wychowawcą. Z tego co wiem, jest zarządzenie odgórne o częstym kontakcie szkoły z rodzicami i dyrektorzy usiłują się wykazać przed organem prowadzącym. Odpowiedz Link Zgłoś
mc30 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 19:31 nie iwem czy potrzebne ja lubię, chodzę Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 19:41 Komunikaty, oceny itp. spokojnie wystarczyłoby mejlem. Ale chętnie porozmawiałabym czasem z rodzicami i wychowawcą na tematy dotyczące zachowania poszczególnych uczniów, klasy, relacji, sprawach dotyczących wychowania w grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:33 zona_mi napisała: > Komunikaty, oceny itp. spokojnie wystarczyłoby mejlem. > Ale chętnie porozmawiałabym czasem z rodzicami i wychowawcą na tematy dotyczące > zachowania poszczególnych uczniów, klasy, relacji, sprawach dotyczących wychow > ania w grupie. o poszczególnych uczniach na forum klasy? po co? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:48 Jeśli zajdzie taka potrzeba. Jeżeli w klasie są problemy, mobbing, robienie z kogoś ofiary, to rodzice zwykle nie mają o tym pojęcia w ogóle, albo wiedzą, ale kompletnie nie kojarzą z tym własnej pociechy. W klasie mojego syna była sytuacja, w której rodzice ze zdumienia otwierali oczka i dopiero po tym zaczęli rozmawiać z dziećmi o sprawach, które powinny być poruszane wcześniej - o rękoczynach, dokuczaniu itp. I bardzo dobrze się stało, że mogliśmy w grupie rodziców porozmawiać o naszych dzieciach - nie w formie wytykania, tylko zaradzenia problemom. I to się nawet w pewnym stopniu udało, bo niektóre dzieci przestały się czuć bezkarne, dostały sygnał, że komunikacja między rodzicami jest i nie na wszystko odtąd sobie pozwalały. Przy okazji - nie cytuj całych wypowiedzi poprzedników, wystarczy fragment, do którego się odnosisz, albo nic, jeśli odpowiadasz na cały post. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 21:24 zona_mi napisała: > Jeśli zajdzie taka potrzeba. Jeżeli w klasie są problemy, mobbing, robienie z k > ogoś ofiary, to rodzice zwykle nie mają o tym pojęcia w ogóle, albo wiedzą, ale > kompletnie nie kojarzą z tym własnej pociechy. To niech nauczyciel spotka się z konkretnymi rodzicami, których dzieci to dotyczy. Oczywiscie moga byc takie sytuacje, że ogólnie w klasie sie źle dzieje i wtedy nalezy byc może zwołac takie ekstra spotkanie.... W klasie córki tez był taki incydent, że kilku chłopców gnębiło jedna dziewczynkę. Moja córka oraz większośc klasy nawet o tym nie wiedziała ale za to po zebraniu wszyscy sie dowiedzieli.....po co? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 21:38 Po to, by o ważnych wychowawczych sprawach rozmawiać w grupie, której to dotyczy, a nie zamiatać pod dywan. Twoja córka nie wiedziała, a gdyby wiedziała, to może zareagowałaby - wsparła koleżankę albo dała znać nauczycielowi, że coś się dzieje. Powtarzam - nie chodzi o pokazywanie palcem, tylko o uświadomienie niektórym, że ich dzieci czasem mogą zachowywać się niewłaściwie, nieraz zanim dzieciak coś głupiego zrobi. Poza tym na zebraniach wspólnie ustalamy różne rzeczy dotyczące wysokości składek, wycieczek, imprez klasowych itp. Tak jest wygodnie - na zebraniu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 21:52 Czasem jest to okazja by rodzice właczyli się do jakiegoś przedsięwzięcia, zrobili coś dla szkolnej społeczności ( tak, wiem to baaaaardzo niepopularne).Jednak jeden coś może, drugi ma firmę, która coś produkuje, trzeci na czyms się zna, wykonuje jakis ciekawy zawód. Czasem słuchając argumentów innych rodziców można zmienić zdanie, czasem dowiedzieć się czegoś także o....własnym dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:55 W tej konkretnej sytuacji lepsze niz rozdmuchanie wstydliwej dla dziewczynki sprawy /bardzo sie wstydziła nawet mamie przyznać.../byłaby akurat dyskrecja i załatwienie sprawy pomiędzy konkretnymi dziećmi. Tylko że u nas w szkołach brak jest szacunku do dziecka, można bezkarnie rozgłosic na zebraniach o problemach, kłopotach. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 13:23 Może w tej konkretnej, ale w wielu innych lepiej, że można o tym porozmawiać, a nie udawać, że nic się nie dzieje, albo naprawdę nic nie wiedzieć. I nie zdarzyło się - w każdym razie w naszej klasie - by któreś dziecko było skrzywdzone przez fakt głośnego mówienia o jego zachowaniu. Albo nie wymieniano nazwiska, albo mówiło się o sprawach takich, w których można było to zrobić. Jeśli w Waszej szkole nie szanuje się uczniów, to rzeczywiście przykre i trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
eilian Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 19:41 Dokładnie, 1, maksymalnie 2 zebrania, zwłaszcza na początku roku, poustalanie wszystkich spraw a potem to już komunikacja mailowa, przez e-dziennik. Nie widzę sensu chodzić do szkoły po to, żeby otrzymać karteczkę z ocenami, które sprawdzam na bieżąco w e-dzienniku. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 19:51 Wywiadówki, podobnie jak wykłady na uczelniach są reliktem z czasów sprzed rewolucji komunikacyjnej. Wykłady - mam na myśli nieinteraktywne opowiadanie przed audytorium obecnym w czasie rzeczywistym. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:15 A ja uważam, że potrzebne. Myślę, że między innymi integruje rodziców, poznajemy się i możemy porozmawiać o naszych dzieciach, to potem łatwiej z dziećmi rozmawiać o ich koleżankach/kolegach jak się zna ich rodziców. Jak kogoś poznajemy i tworzymy jakąś wspólnotę to bardziej nam zależy aby w tej wspólnocie wszystko grało - czyli może dzięki częstszym spotkaniom rodziców klasa będzie lepiej zgrana. No jak ma klasa jechać na wycieczkę i potrzebny jest jakiś rodzic i inni go znają (tego co się zgłosi) to też wiemy znając go, czy to dobrze, że on jedzie, czy lepiej nie. Im więcej się wie o klasie swojego dziecka tym lepszą pieczę się nad nim ma. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:47 Zeby kogos poznac trzeba spedzic z nim inaczej czas niz siedzac w ławce i słuchajac wychowawcy.Na wywiadówkach naprade trudno wyrobic sobie o rodzicach zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:20 Potrzebne, ale nie na zasadzie bazaru i przekrzykiwań się rodziców. W ogóle źle się dzieje w szkołach, ale to osobny temat. Nauczyciel, żeby był guru, mistrzem a nie tylko kims kto uczy matematyki , robi klasówki z "dydaktyków" i zadaje ćwiczenia od 12 do 18 powinien znac dobrze ucznia. A znać go oznacza także, że wiedzieć z jakiej jest rodziny, jacy są rodzice, jak się zachowują co soba reprezentują. Wtedy łatwiej i dostrzec patologię i pomóc ggdy jest taka potrzeba i współpracowac z domem. Zdaję sobie sprawę jako przedstawicielka pokolenia nieco starszego niz przeciętna emama, że obecnie jest tendencja zamykania się w 4 ścianach, i niedopuszczania do siebie nikogo z zewnątrz ( po co jakiś belfer ma sie wtrącać w moje życie, ja najlepiej wiem co najlepsze dla mojego dziecka itd.). Moim zdaniem to ślepa uliczka. I obym się myliła. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:40 magdalena0408 napisała: > Zdaję sobie sprawę jako przedstawicielka pokolenia nieco starszego niz przecięt > na emama, że obecnie jest tendencja zamykania się w 4 ścianach, i niedopuszczan > ia do siebie nikogo z zewnątrz ( po co jakiś belfer ma sie wtrącać w moje życie > , ja najlepiej wiem co najlepsze dla mojego dziecka itd.). > Moim zdaniem to ślepa uliczka. I obym się myliła. ale do tego to powinny być indywidualne spotkania z rodzicami. Co sie dowie nauczyciel o rodzinie na spotkaniu ogólnym? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 21:34 Wbrew temu co się sądzi bardzo dużo - o ile zechce. Bo o człowieku, o rodzinie mozna się dowiedzieć także obserwując go, widząc jak traktuje innych, czy potrafi słuchac, jak się wyraża, jak zachowuje, jak reaguje itd. Na tzw. indywidualnym spotkaniu ( swoją drogą kiedy mają się one odbywać?) rodzice powiedzą dokładnie to co będą chcieli, część nie przyjdzie. Ważne, żeby rodzice - zwłaszcza gimnazjalistów- się znali, bo jest to także wiedza o środowisku, w którym obraca się dziecko. Do szkoły chodziłam dawno, bardzo dawno. Pamiętam, że moja mama, bardzo zajęta zawodowo, nie typ kury domowej, znała rodziców moich szkolnych kolegów. Z czasem zawiązały się przyjaźnie ( tak, wiem tak było kiedyś, dziś przyjaźnie zawiazuje się gdzie indziej - zgadzam się z tym połowicznie, zaprzyjaźnić można się wszędzie). Razem jeździliśmy na wakacje, spędzalismy w zaprzyjaźnionych domach dużo czau. Ja równiez znałam szkolne środowisko mojego syna. Znałam rodziców z wywiadówek. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:01 magdalena0408 napisała: > Wbrew temu co się sądzi bardzo dużo - o ile zechce. Naprawde niewiele, wielu rodziców przychodzi, odwala zebranie i wychodzi. Co sie dowiesz o takim człowieku? nic a nawet możesz mylne wrażenie sobie wyrobić np. że człowieka nic nie obchodzi i że jest gburem a tymczasem np. taki człowiek ma problemy poważniejsze. W klasie mojej córki troche bardziej sie poznaliśmy na spotkaniu integracyjnym klasowym, co wszyscy zgodnie zauważyli. Z zebrań to ja nawet nie kojarzyłam jakiego dziecka to rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:27 U nas (na razie w 1-3) są właściwie 3 wywiadówki dla wszystkich rodziców. Na początku roku organizacyjna, gdzie zbierane są wszelkie podpisy, oświadczenia, zezwolenia itp. wybiera się RR i omawia organizację roku oraz ustala z RR kwestie opłat. Druga na koniec pierwszego semestru, podsumowanie postępów klasy, rozdanie ocen opisowych, poruszenie jakiś problemów, zaplanowanie wycieczek itp. na drugi semestr. Ostatnia bliżej końca, podsumowująca, krótka, zwięzła i na temat Co miesiąc jest dzień otwarty dla chętnych i dla specjalnie zaproszonych. Poza tym można się umówić z wychowawcą na spotkanie w ramach potrzeby albo przyjść przed lekcjami. Dla mnie wystarczy, ani uciążliwe, ani nie niepotrzebne. Póki co jest w porządku, zobaczymy w 4-6. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:28 Wolałabym - z punktu widzenia nauczyciela - konsultacje. Zostaje problem z tym, że rodzic ma prawo na konsultacje nie przychodzić i mieć gdzieś edukację potomka, a ja mam obowiązek jakoś go o wynikach dziecka poinformować. Inna rzecz, że na wywiadówki też nie chodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
wydramarlenka Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:28 Tak. Na początku roku szkolnego - ogarnięcie spraw organizacyjnych. Później tylko jeśli zachodzi potrzeba spotkania (jakieś komunie, bale kończące szkołę i takie tam). Bardziej sprawdzają się dni otwarte oraz inne możliwości spotkania się z konkretnym nauczycielem w sprawie własnego potomstwa. W niektórych szkołach z nauczycielami można umówić się mailowo. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 20:36 feniks_z_popiolu napisał: > Na stronach GW dyskutuje się właśnie o tym. A waszym zdaniem? Potrzebne? Moim > zdaniem wystarczyłyby max 2 w ciągu roku w ogóle nie potrzebne, sprawy organizacyjne mozna załatwic meilami. Spotkania ewentualnie zwołac gdy coś sie w klasie dzieje w trybie "nadzwyczajnym". Natomist powinny byc spotkania indywidualne z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Wywiadówki- potrzebne? 08.03.14, 21:23 Niepotrzebne. Wystarczy edziennik + spotkania indywidualne i dyżury nauczycieli dla rodziców oraz ewentualnie imprezy integracyjne, właśnie tak jak w tym tekście. Wszystkie głosowania, powiadamiania - edziennik. Nauka konkretnych dzieci - spotkania lub edziennik. Ewentualnie gdyby działo się coś, co wymaga reakcji rodziców całej klasy - no może. Ale tu bardziej widzę warsztaty dla rodziców a nie taką typową okropną wywiadówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 07:50 Oczywiście- zwłaszcza w klasach I (Sp, gim, LO) i ostatnich oraz gdy dzieje się coś nieprzewidzianego-problemy w klasie, długa nieobecność nauczyciela itp Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:11 Przynajmniej wiem jak wyglądają rodzice kolegów dzieci I łatwiej mi umówić zabawę dzieci po szkole. Na zebraniach ustalamy plany wycieczkowe, dzielimy obowiązki na festynie w Dz. Dziecka itd. Trudno to zrobić jak widzi się tylko nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:15 heca- na forum propagowana jest postawa, ze szkoła ma tylko uczyć (pamiętam bo sama założyłam wątek odnośnie angażowania się rodziców w szkołę dzieci) Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:22 Napisałam, ze w polskiej szkole, gdzie jest komitet rodzicielski to chyba trudne. Tylko teraz polecam sobie przypomnieć ile ten komitet budzi złych odczuć u rodziców i nauczycieli. Gdyby część z jego kompetencji przerzucić na szkole byłoby inaczej. Gdyby wszyscy rodzice mieli swoje numery telefonów i maile tez mogli by się ze sobą kontaktować i poza wywiadówką. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:27 W polskich szkołach kropko nie ma komitetu nauczycielskiego Tylko teraz polecam sobie przypomnieć ile ten komitet budzi złych odczuć u r > odziców i nauczycieli Złe odczucia nauczycieli ?Kompletnie nie wiem o czym piszesz Gdyby część z jego kompetencji przerzucić na szkole było > by inaczej Kompetencje szkoły są przerzucane na RadęRodziców jak chociażby od tego roku kwestia ubezpieczenia dzieciaków. Rada Rodziców traktowana jest też jako całkiem odrębny człon, mający swoje prawa-reprezentuje ona rodziców. Niby jak szkoła miałaby to robić i wyrażać się w imieniu rodziców ? Gdyby wszyscy rodzice mieli swoje numery telefonów i maile tez mogl > i by się ze sobą kontaktować i poza wywiadówką I mają- ale czasem trzeba się spotkać wspólnie by coś ustalić z nauczycielem-np. wyjazd dzieciaków na wycieczkę Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:36 Pal licho o nazwę. Wycieczka i ubezpieczanie to u nas kwestia szkoły. Bo w sumie czemu ma być rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:41 No właśnie nie pal licho-nazwa jest bardzo ważna. Komitet rodzicielski był za czasów komuny i był całkiem innym tworem niż obecna Rada Rodziców W kwestii ubezpieczenia-od tego roku zmienily się zasady. Szkoła nie może ubezpieczać uczniów, nie może zbierać opłat i dostawać z tego tytułu prowizji. Wycieczki-nie są odgórnie narzucone i ustalone. U nas to rodzice wspólnie z nauczycielem dyskutują na ich temat-gdzie jechać, jakie koszty jaki plan zajęć jacy opiekunowe kto zbiera opłaty. Jeśli dziecko pochodzi z ubogiej rodziny jest możliwość dofinansowania jego wyjazdu-a tego dofinansowania udziela Rada Rodziców właśnie a nie szkoła. Również RR finansuje np. nagrody za konkursy poczęstunek w ich trakcie zakup przyrządów szkolnych , tablic i wyposażenia szkoły. Polskie szkoły nie mają pieniędzy-są wyposażane przez władze lokalne w to co niezbędne i nic ponadto-a to co niezbędne to często jest bardzo mało Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:47 U nas nauczyciel ustala zieloną szkołę (wycieczki jednodniowe też), cenę i opiekunów. Nie jedzie przeważnie 2-4 uczniów albo wszyscy. Nie ma konfliktów i dyskusji. Taki zamordyzm się sprawdza A u was? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:48 Wszyscy jadą. Miało być > Nie jedzie przeważnie 2-4 uczniów albo wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:50 U nas jeśli ma być to "Zielona Szkoła" nauczyciel na zebraniu przedstawia ofertę- co, ile, za ile, jaki plan zajęć itd. By klasa mogła jechać musi być odpowiednia frekwencja bo inaczej dyrekcja nie wyrazi zgody na zwolnienie dzieci z zajęć w tych dniach i na wyjazd. Zazwyczaj klasy jeżdżą razem (np. dwie klasy). Odpłatność za takie 4 dniowe wycieczki to ok. 400-500zł. Wielu rodziców nie stać na taki wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:57 U nas też jeżdżą dwie klasy- nie zawsze równoległe I jest zwykła dyskusja bez awantur i wybierania menu Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:03 heca7 napisała: > U nas też jeżdżą dwie klasy- nie zawsze równoległe I jest zwykła dyskusja be > z awantur i wybierania menu Ale o czym jest ta dyskusja? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:05 Szczegółowe omówienie kosztów wyjazdu, ilości posiłków, miejsca zakwaterowania, planów na kolejne dni (zielona szkoła musi mieć walory edukacyjne) itp. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:08 W jakim sensie sprawa szkoły ? Rodzica nie powinno to interesować- to masz na myśli .? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:12 Zielona szkoła to szkoła ale w przyrodzie. Czy rodzice tez decydują co dzieci robią na lekcjach w szkole? Ja nie mam potrzeby decydować o tym jaki kształt ma szkoła w przyrodzie. ma dobry, bo czemu ma być inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:16 Decydują jeśli wyjazd za ich pieniądze jest według nich nieciekawy-bo zamiast wyjazdu w góry po raz drugi wolą wyjazd związany z zapoznaniem się z pracami oczyszczalni ścieków. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:21 Dla mnie tworzenie problemów i lenistwo szkoły oraz/czy brak zaufania tejże szkole przez rodziców. Az dziwne, że szkole młodych bez tego "chcenia" rodziców co roku dzieciaki zadowolone z wyjazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:24 Dlaczego rzetelną informację i wybór najlepszej propozycji uważasz, za tworzenie problemów i lenistwo? Nie łapię ? Poza tym-mówimy tylko o tej zielonej szkole-ale są jeszcze wyjazdy stricte klasowe, do których potrzeba opiekunów, imprezy klasowe w młodszych klasach jak. np. dzień babci , matki itp. (osobiście-nie cierpię) które również wiązą się z koniecznością podziału zadań (poczęstunek), bal kończący szkołę podstawową-organizują go rodzice -a nie szkoła itp Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:29 > Poza tym-mówimy tylko o tej zielonej szkole-ale są jeszcze wyjazdy stricte klas > owe, do których potrzeba opiekunów, imprezy klasowe w młodszych klasach jak. np > . dzień babci , matki itp. (osobiście-nie cierpię) które również wiązą się z ko > niecznością podziału zadań (poczęstunek), bal kończący szkołę podstawową-organi > zują go rodzice -a nie szkoła itp U nas tak nie ma Na szczęście. Żadnych dni czegokolwiek. Opiekunowie to gestia szkoły. Wiem, denerwujący komentarz, ale naprawdę się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:33 No, fajnie masz Ja akurat nie lubię tych wszystkich okolicznościowych spotkań-recytowania, śpiewania itp.-mam szczęście się wymigiwać bo Młodsza nie lubi występować, deprymuje ją to wiec nie zmuszam. Ale np. pieczenie ciastek z okazji dnia chłopaka, słodkości na dzień kobiet, walentynki, spotkanie świąteczne w grudniu. Tak jest- ja nie mam siły walczyć z systemem- szkoda energii Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:34 guderianka napisała: > Szczegółowe omówienie kosztów wyjazdu, ilości posiłków, miejsca zakwaterowania, > planów na kolejne dni (zielona szkoła musi mieć walory edukacyjne) itp. Ale w jaki sposob omawia sie koszty wyjazdu? Ilosc posilkow? Chyba oczywiste jest ile posilkow musi zjesc dziecko? Zakwagerowanie? To tez jest oczywiste ze musi spelniac okreslone warunki. Plany na kolejne dni? Wo matko, to o tym dyskutuja rodzice? To nauczyciel nie potrafi tego zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:39 w niektórych miejscach są 2 posiłki, w niektórych obiadokolacja, w niektórych suchy prowiant na wyjścia itp. zakwaterowanie-informacja o tym gdzie, jakie warunki, ilu osobowe pokoje, jaki kontakt plan-jest bardzo ważny w przypadku wyjazdu na "zieloną szkołe"- na tym etapie gdy wybrane jest już miejsce nie ma dyskusji w sensie argumentów i kontry-ale informacja, pytania i odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 10:14 guderianka napisała: > w niektórych miejscach są 2 posiłki, w niektórych obiadokolacja, w niektórych s > uchy prowiant na wyjścia itp. no wiec nauczyciel wogole nie powinien brac pod uwage ofert dla dzieci w ktorej nie ma odoowiedniej ilosci posilkow. Skoro sa dwa posilki to oznacza ze dziecko ma kupic sobie kolejne 2? Chore. U mnie jest okreslona kwota ktora dziecko moze zabrac, pieniadze te zbiera jedna z osob opiekinow i gdy dzieci ida np do gift shop (ostatnia rzecz na ogol) dostaja pieniadze. Jest to mala kwota. > zakwaterowanie-informacja o tym gdzie, jakie warunki, ilu osobowe pokoje, jaki > kontakt > plan-jest bardzo ważny w przypadku wyjazdu na "zieloną szkołe"- Przeciez warunki musza spelniac okreslone przepisy. To jest oczywiste. > na tym etapie gdy wybrane jest już miejsce nie ma dyskusji w sensie argumentów > i kontry-ale informacja, pytania i odpowiedzi Wszyztkie informacje powinny byc zebrane w calosc i przekazane rodzicom na pismie. Oczywiscie nauczyciel musi sie upewnic ze spelniaja standardy. O czym tu dyskutowac, jakie pytania zadawac? Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:19 Wycieczka ma do wyboru kilka planów. Np są wycieczki tematyczne. Na zebraniu dowiadujemy się jaki temat bardziej odpowiada drugiej klasie, czy może ten sam. Rodzice zadają pytania- ja nie wpadłabym na wszystkie. Nauczyciel od razu, hurtowo odpowiada wszystkim. Klasa jest duża- musiałby wysłać 30 maili A może i więcej albo spotkać się z 30 rodziców. Ja teraz 3 zebrania załatwiam w 1,5 godziny. Raz na dwa miesiące. To nie jest dużo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:58 U nas wychodzi pewnie do czterystu złotych (nie chce mi się przeliczać) za wyjazd pięciodniowy. Ile dzieci jedzie napisałam wyżej. I cena z roku na rok jest podobna. Mi taki układ odpowiada bardzo kiedy z góry wiesz ile, kiedy (bo to zawsze podobny okres roku) i na jakich zasadach. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:01 Tak-u nas też jest to określony czas i w zasadzie niezmienna kwota Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:03 No to nie ma o czym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:08 kropkacom napisała: > U nas nauczyciel ustala zieloną szkołę (wycieczki jednodniowe też), cenę i opie > kunów. Nie jedzie przeważnie 2-4 uczniów albo wszyscy. Nie ma konfliktów i dysk > usji. Taki zamordyzm się sprawdza A u was? U nas także, to nauczycielka przesłała 3 oferty, rodzice zagłosowali. Wcale nie trzeba było przeprowadzać jałowych dyskusji o wyższości świąt Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:25 A jak głosy rozłożą się tak, że głosowanie nie rozstrzyga wyniku? Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:30 kropkacom napisała: > A jak głosy rozłożą się tak, że głosowanie nie rozstrzyga wyniku? Nie wiem, prawdopodobnie byłyby dalsze maile w tej sprawie. Akurat rodzice w większosci wybrali jedna ofertę, reszta sie podporzadkowała. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:51 No dokładnie. Nie wszystko da się omówić za pomocą maili Czasem potrzebna jest dyskusja. Zwykle jeśli chodzi o wycieczkę to pada parę propozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:59 To jest szkolny wyjazd i rodzice decydują tylko czy poślą dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:12 No to u nas jest wspólna decyzja Ale jak pisałam, my jesteśmy rozsądni. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:54 guderianka napisała: >Wycie czki-nie są odgórnie narzucone i ustalone. U nas to rodzice wspólnie z nauczyci > elem dyskutują na ich temat-gdzie jechać, jakie koszty jaki plan zajęć jacy opi > ekunowe kto zbiera opłaty. Jeśli dziecko pochodzi z ubogiej rodziny jest możliw > ość dofinansowania jego wyjazdu-a tego dofinansowania udziela Rada Rodziców wła > śnie a nie szkoła Ale szkolene wycieczki moga byc narzucone, w czym problem? Rodzice przeciez sami decyduja do jakich miejsc zabieraja dzieci w czasie wolnym a w szkole o wycieczce niech decyduja nauczyciele. Prosciej, bo nie marnuje sie czasu na jalowe dyskusje i spory. Skoro juz ta rada decyduje o dofinansowaniu to niech to robi, do tego nie potrzeba zebrani wszyagkich rodzicow. . Również RR finansuje np. nagrody za konkursy poczęstunek w i > ch trakcie zakup przyrządów szkolnych , tablic i wyposażenia szkoły. Polskie sz > koły nie mają pieniędzy-są wyposażane przez władze lokalne w to co niezbędne i > nic ponadto-a to co niezbędne to często jest bardzo mało No to do tego tez wystarczy rada czyli ile osob 3? Rodzice placa a osoby przez nich wybrane rozdzielaja kase. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:01 a w szkole o wycie > czce niech decyduja nauczyciele. Prosciej, bo nie marnuje sie czasu na jalowe d > yskusje i spory. Jasne. To niech jeszcze finansują Skoro juz ta rada decyduje o dofinansowaniu to niech to robi, > do tego nie potrzeba zebrani wszyagkich rodzicow. A gdzie ty wyczytałaś że zebrania wszystkich rodziców odbywają się w kwestii dofinansowań ? No to do tego tez wystarczy rada czyli ile osob 3? Rodzice placa a osoby przez > nich wybrane rozdzielaja kase. Zazwyczaj takie dofinansowanie idzie od RR a nie od klasy-chociaż faktycznie są klasy które decydują się zrzucić na jakieś dziecko. Zdarza się to jednak rzadko , zazwyczaj kasa idzie ze wspólnej puli przez co jest to mniej odczuwalny wydatek Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:11 guderianka napisała: > Jasne. To niech jeszcze finansują Alez tak. Zadaniem szkoly powinnie byc taki dobor wycieczki aby wiekszosc rodzicow bylo stac na na sfinansowanie. Oprocz tego rada rodzicow powinna miec za zadanie poszukac sponsorow aby te koszty maksymalnie obnizyc i dofinansowac tych ktorych definitywnie nie stac. Latwo to sie rzadzi kasa ktora wplacaja rodzice. Ja domagalabym sie tego gdybym miala dzieci w polskie szkole. > A gdzie ty wyczytałaś że zebrania wszystkich rodziców odbywają się w kwestii do > finansowań ? To w jakiej kwestii sie odbywaja? > > Zazwyczaj takie dofinansowanie idzie od RR a nie od klasy-chociaż faktycznie są > klasy które decydują się zrzucić na jakieś dziecko. Zdarza się to jednak rzadk > o , zazwyczaj kasa idzie ze wspólnej puli przez co jest to mniej odczuwalny wyd > atek Ale RR ma ta kase od rodzicow tak? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:13 Na razie póki nie masz dziecka w polskiej szkole-za to masz dużo do powiedzenia i roszczenia W różnych- nie widzę sensu Ci ich przedstawiać-bo sprawa Ciebie nie dotyczy Tak, RR ma kasę od rodziców dzieci, które ucza się w danej szkole Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:15 I tylko od razu Ci napiszę , że wpłaty na RR dotyczą (w mojej szkole) ok 25% (z których finansowane są rzeczy dostępne dla WSZYSTKICH uczniów). Jeśli interesuje Cię na co np. mogą iść pieniądze bo jesteś ciekawa-mogę napisać-ale cos widzę że bardziej chcesz wiedzieć by się przyczepić i skrytykować Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:42 guderianka napisała: > I tylko od razu Ci napiszę , że wpłaty na RR dotyczą (w mojej szkole) ok 25% (z > których finansowane są rzeczy dostępne dla WSZYSTKICH uczniów). Jeśli interesu > je Cię na co np. mogą iść pieniądze bo jesteś ciekawa-mogę napisać-ale cos widz > ę że bardziej chcesz wiedzieć by się przyczepić i skrytykować 25% finansuje 75% czyli tym bardziej zadaniem rady i nauczycieli powinno byc jak nasensowniejsze wydawanie pieniedzy. Wyszukanie wycieczki ktora nie bedzie duzym.obciazeniem finan tak aby potrzeba dofknansowywania byla jak najmniejsza itp. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:39 guderianka napisała: > Na razie póki nie masz dziecka w polskiej szkole-za to masz dużo do powiedzenia > i roszczenia Odniose do ciebie ten wpis jak bedzisz miala duzo do powiedzenia w watkach o tematach zagra icznych. > W różnych- nie widzę sensu Ci ich przedstawiać-bo sprawa Ciebie nie dotyczy Sr...ie w banie. Siedzi grupka rodzicow i pie....oli bez sensu tracac swoj czas jak i nauczyciela. Jak juz ktos w tym watki napisal, polska szkola to skansen. Zgadzam sie. > Tak, RR ma kasę od rodziców dzieci, które ucza się w danej szkole > No to skoro zostala wybrana niech decyduje, inni nie sa potrzebni do ustalania tych szczegolow. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:41 Odniose do ciebie ten wpis jak bedzisz miala duzo do powiedzenia w watkach o te > matach zagra icznych. proszę bardzo Siedzi grupka rodzicow i pie....oli bez sensu tracac swoj czas > jak i nauczyciela. grupka ? z nauczycielem ? widać jaką masz wiedzę- pleciesz trzy po trzy nie wiedząc o czym No to skoro zostala wybrana niech decyduje, inni nie sa potrzebni do ustalania > tych szczegolow. no i tak się dzieje Widzę że piszemy o czym innym Ty piszesz o Radzie Rodziców-sama podjęłaś ten wątek A wątek jest o klasowych wywiadówkach. Chyba pomerdały Ci się te kwestie Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:55 guderianka napisała: > grupka ? z nauczycielem ? widać jaką masz wiedzę- pleciesz trzy po trzy nie wie > dząc o czym A ile w klasie jest dzieci? 100% rodzicow przychodzi? > no i tak się dzieje No nie bardzo skoro zwoluje sie zebrania rodzicow zeby przedyskutowac szczegoly. > A wątek jest o klasowych wywiadówkach. Chyba pomerdały Ci się te kwestie nie pomerdaly mi sie. Ty wypisalas zadania RR. Ja uwazam ze zebrania ogolne nie sa potrzebne, za to konieczne sa spotkania indywidualne. Wycieczki szkolne sa czescia edukacji i nie ma powodow aby o nich dyskutowac z rodzicami, bo nauczele sa zdolni do wybrania odpowiedniego po kazdym wzgledem miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:32 Ale w skład RR wchodzi po 3 przedstawicieli rodziców z każdej klasy- O RR pisałam do kropki-a Ty się włączyłaś i zaczęłaś łączyć te kwestie Ty uważasz tak -jak uważam inaczej- o czym tu jeszcze dyskutować ? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:46 guderianka napisała: > I mają- ale czasem trzeba się spotkać wspólnie by coś ustalić z nauczycielem-np > . wyjazd dzieciaków na wycieczkę Hmmm, a u mnie nie ma spotkan wspolnych rodzicow wcale a dzieci jezdza na wycieczki, takze 3-dniowe, jest przedtsawiciel rodzicow w szkole, rodzice anvazuja sie w zycie a miare mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 08:48 No to u Ciebie Ja bym nie chciała zostać postawiona przed faktem, że jest 3 dniowa wycieczka, trzeba wpłacić kasę do danego dnia itp. Takie kwestie są szczegółowo-na ile to możliwe-przedstawiane właśnie na zebraniach Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:00 guderianka napisała: > No to u Ciebie > Ja bym nie chciała zostać postawiona przed faktem, że jest 3 dniowa wycieczka, > trzeba wpłacić kasę do danego dnia itp. Takie kwestie są szczegółowo-na ile to > możliwe-przedstawiane właśnie na zebraniach A o czym wy dyskutujecie na tych zebraniach? Klotnie dokad i za ile? Tracenie czasu i tyle. Czy nauczyciel nie ma na tyle zdrowego rozsadku zeby wybrac odpowiednie pod wzgledem odleosci, ceny i atrakcyjnosci miejsce wycieczki? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:04 Dlaczego zakładasz że są kłótnie,rany . Jest po prostu pełna informacja i PROPOZYCJA wyjazdu. Bywa tak, że rodzicom z różnych względow nie pasuje dane miejsce i pada wtedy inna propozycja. Np. u Starszej na ostatnim zebraniu padła propozycja wyjazdu w miejsce X, rodzice mają się zastanowić czy chcą, czy znajda coś lepszego- i przedstawić propozycje na kolejnym. Czy nauczyciel nie ma na tyle zdrowego rozsadku zeby wybrac odpowi > ednie pod wzgledem odleosci, ceny i atrakcyjnosci miejsce wycieczki? Ma, co nie zawsze wiąże się z pełną zgodnością rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:31 guderianka napisała: > Dlaczego zakładasz że są kłótnie,rany . Jest po prostu pełna informacja i PROPO > ZYCJA wyjazdu. Bywa tak, że rodzicom z różnych względow nie pasuje dane miejsce > i pada wtedy inna propozycja. Nie pasuje bo jest nieodpowiednie dla dzieci? Jakie sa te wzgledy? Np moja corka pojedzie na wycieczke 3-dniowa w czerwcu. Miejsce jest mi znane, termin tez, kwota tez, wplacac mozna juz. Cena nie jest powalajaca, nie ja da tylko osoby ktore maja zle zachowanie. Nie ma zebran ani dyskusji, to jest zbedne. W ub roku tez byli i procedura ta sama. Dzieci zadowolone, zadnych problemow. Bez dyskusji, spotkan, propozycji itd. corka we wrzesniu zaczyna nastepna szkole (konczy w lipcu podstawowa) i dostala sie do szkoly pierwszsgo wyboru. Bylam na spotkaniu we wrzesniu gdy aplikowalismy o miejace. Tam bylo juz qtwdy powiedziane ze jesli dziecko sie dostanie to po koniec sierpnia bedzie wycieczka zapoznawcza i ze dzieci wyjezdzaja na 5 dni, jada za granice i ze jest to obowiazkowe. Wiec rodzice musza byc swiadomi pokrycia kosztow i zarezerwowania czasu czyli odpoaiwdnio wczesniej trzeba wrocic z wakacji. Nikt z rodzicow (a bylo ponad 500 osob) nie mial zadnych pytan. Do szkoly dostalo 112 osob. To jest szkola i szkola decyduje o takich sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:37 Np. kolejny wyjazd w góry-w których dzieci były 2 lata temu; np. zbyt wysokie koszty względem propozycji (są różne firmy organizujące takie wyjazdy, jedne lepsze inne gorsze). W tym roku u Starszej padła propozycja wyjazdu klasowego w dzicz - do lasu, i nad jeziorkiem bez internetu, bez telewizji bez sklepów i "miejskich" atrakcji- po minach niektórych rodziców widziałam, ze niekoniecznie się to podoba Fajnie, że u Was szkoła decyduje o takich sprawach. U Nas nie zawsze tak się da (aczkolwiek w gimnazjum starszej był wyjazd integracyjny na początku roku-od początku do końca zorganizowany przez szkołę-rodzice dostali informacje i mieli wpłacać kasę)-ale to był wyjazd ogólnoszkolny Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:50 guderianka napisała: > Np. kolejny wyjazd w góry-w których dzieci były 2 lata temu; np. zbyt wysokie k > oszty względem propozycji (są różne firmy organizujące takie wyjazdy, jedne lep > sze inne gorsze). A to jakos problem aby szkola rozeslala zapytania i rada dodzicow wraz z nauczycielem wybrala nansensowniejsza opcje? Po te osoby sa. Skoro wycieczka byla w gory to oczywiste ze nastepnej w gory sie nie bierze pod uwage. Poza tym skoro 75% nie stac to nalezy poszukac miejsc tanszych, blizej itp. To zadanie dla nauczycieli przeciez. > W tym roku u Starszej padła propozycja wyjazdu klasowego w dzicz - do lasu, i n > ad jeziorkiem bez internetu, bez telewizji bez sklepów i "miejskich" atrakcji- > po minach niektórych rodziców widziałam, ze niekoniecznie się to podoba Dlatego wlasnie rodzice nie powinni o tym dyskutowac i nie powinni byc o to pytani. To jest szkolna wycieczka a oni sami moga decydowac dokad zabierze dziecko w czasie wolnym. Wlasnie o tym pisze. To zebrania sa o kant doopy. > Fajnie, że u Was szkoła decyduje o takich sprawach. U Nas nie zawsze tak się da > (aczkolwiek w gimnazjum starszej był wyjazd integracyjny na początku roku-od p > oczątku do końca zorganizowany przez szkołę-rodzice dostali informacje i mieli > wpłacać kasę)-ale to był wyjazd ogólnoszkolny Da sie, tylko szkoly musza zmienic zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:36 Ty naprawdę nie wiesz o czym piszesz. Rada Rodziców to organ składający się z wszystkich rodziców, przedstawicieli wszystkich klas-reprezentuje one zdanie rodziców w kwestiach dotyczących finansowania i dofinansowania imprez szkolnych. Wycieczka klasowa nie jest punktem działania RR-jest kwestią danej klasy i rodziców w tej klasie, jeśli wycieczka dotyczy tylko klas VI-to jest kwestią tylko klas Vi itd. To jest szkolna wycieczka Nie szkolna-tylko klasowa Nie w celach edukacyjnych-tylko wypoczynkowych Nie za pieniądze szkoły-ale rodziców Nie dziwię się że chcą mieć wpływ na co idzie ich kasa Da sie, tylko szkoly musza zmienic zasady jest jak jest Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:56 guderianka napisała: > To jest szkolna wycieczka > Nie szkolna-tylko klasowa a ta klasa to jest poza szkola czy jak? Wiadomo ze jedzie klasa np VI ale wycieczka jest szkolna a nie np druzyny harcerskiej z poza szkoly. > Nie w celach edukacyjnych-tylko wypoczynkowych ale odbywa sie podczas lekcji a nie w weekend czy w wakacje wiec jest czescia edukacji, bo edukacja to takze integracja, wpolne spedzanie czasu. > Nie za pieniądze szkoły-ale rodziców W takim razie nauczyciele nie powinni wogole w niej uczeztniczyc tylko rodzice. > Nie dziwię się że chcą mieć wpływ na co idzie ich kasa Do tego maja przedstawicieli rady rodzicow a wycieczki pod nia jak napisalas nie podelgaja wie skoro to rodzice decyduja o wycieczkach to powinni je robic sami i w czasie pozalelcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 12:00 Tak, poza sprawami szkoły. Wszystko załatwia nauczyciel z rodzicami. bo edukacja to takze integracja, wpolne spedzanie czasu. ok, masz rację W takim razie nauczyciele nie powinni wogole w niej uczeztniczyc tylko rodzice Dlaczego, skoro jest ramach edukacji ? W dodatku nauczyciele są na niej w trakcie pracy i nie ponoszą żadnych kosztów (jada za darmo, w ramach opłat uczniów)- a u Was jak jest w tej kwestii ? Do tego maja przedstawicieli rady rodzicow a wycieczki pod nia jak napisalas n > ie podelgaja wie skoro to rodzice decyduja o wycieczkach to powinni je robic s > ami i w czasie pozalelcyjnym. No nie ? A tymczasem Ci wstrętni nauczyciele wybierają wycieczki, program, jadą na nie i jeszcze za darmochę Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 12:18 guderianka napisała: > Dlaczego, skoro jest ramach edukacji ? Dlatego ze to rodzice decyduja dokad jest wycieczka a nie szkola. Dlatego takie wycieczki powinny byc poza lekcjami i bez nauczycieli. W dodatku nauczyciele są na niej w tr > akcie pracy i nie ponoszą żadnych kosztów (jada za darmo, w ramach opłat ucznió > w)- a u Was jak jest w tej kwestii ? U mnie szkola decyduje o wycieczkach i sa one finasowane przez szkole, rodzice tylko partycypuja w jakiejs czesci kosztow. Ja (jako asystent nauczyciela) mam placone dodatkowo jesli wycieczka przekracza czas mojej normalnej pracy. Jednak wycieczki szkolne odbywaja sie w trakcie czasu szkolnego a nie w weekendy czy wakacje wiec oczywistym jest ze to nie rodzice o nich decyduja. > > No nie ? A tymczasem Ci wstrętni nauczyciele wybierają wycieczki, program, jadą > na nie i jeszcze za darmochę Zdaje sie u ciebie rodzice decyduja o wycieczkach a nie szkola. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:34 guderianka napisała: > Nie w celach edukacyjnych-tylko wypoczynkowych Z tego co wiem każda wycieczka szkolna musi mieć elementy edukacji, nie mozna sobie organizować wycieczek zkolnych w celach wypoczynku. Od wypoczynku sa weeckendy, wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:10 Mam córkę w 5 klasie i syna w 3. Nigdy nie było żadnej kłótni ! Był wybór planu wycieczki albo czy rodzice chcą dopłacić i kupić jednokolorowe czapki na wycieczkę. Czapki się podobały bo widoczne ale zdecydowaliśmy się na chusty bo trudniejsze do zgubienia - zawiązane na szyi Poza tym na festynie każda klasa ma swoje stoisko. Albo sałatkowe albo ciasto. Są też do obsłużenia zabawy typu szczudła i monocykl. Łatwiej i szybciej omawia się takie sprawy kiedy wszyscy w jednym miejscu i czasie mają coś do powiedzenia. A nie czekanie przez tydzień na parę maili w jednym temacie. Ale może ja mam normalnych rodziców w klasie. Są zdecydowani nie przychodzą towarzysko i sprawnie to wszystko się załatwia. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:27 heca7 napisała: > Ale może ja mam normalnych rodziców w klasie. Są zdecydowani nie przychodzą tow > arzysko i sprawnie to wszystko się załatwia. prawdopodobnie masz takich rodziców, co odwalają swój obowiązek i przyjmuja zdanie wiekszości. Do tego wystarczyłyby naprawdę maile. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 10:01 Znam większość rodziców jeszcze z przedszkola. I to są zaangażowani, sympatyczni ludzie. No ale ty ich znasz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:04 heca7 napisała: > Znam większość rodziców jeszcze z przedszkola. I to są zaangażowani, sympatyc > zni ludzie. No ale ty ich znasz lepiej wszelkie statystyki i badania wskazują, że ludzie w wiekszosci nie bywają "zaangażowani" co nie znaczy że nie sa sympatyczni Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:23 guderianka napisała: > No to u Ciebie > Ja bym nie chciała zostać postawiona przed faktem, że jest 3 dniowa wycieczka, > trzeba wpłacić kasę do danego dnia itp. Ty sobie lubisz podyskutować /są tacy ludzie/ ale większosc nie ma czasu na jałowe dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:25 To nie kwestia samej dyskusji-raczej uzyskania pełej informacji A dyskusja wtedy jest jałowa jeśli nic nie wnosi prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:31 guderianka napisała: > To nie kwestia samej dyskusji-raczej uzyskania pełej informacji pełną informacje wole dostać mailem i najpierw ją spokojnie przejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 10:00 guderianka napisała: > No to Ty > Ja nie > > Wolisz dyskutowac o tym czy autobus bedzie zielony czy zolty, o ktoren dzieci pograja w tenisa, o ja wole zeby o 10 a ja zeby o 11 a moja M nie lubi tenisa, a ja chce zby sniadanie bylo o 8 a ja 9 itd. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:10 najma78 napisała: > Wolisz dyskutowac o tym czy autobus bedzie zielony czy zolty, o ktoren dzieci > pograja w tenisa, o ja wole zeby o 10 a ja zeby o 11 a moja M nie lubi tenisa, > a ja chce zby sniadanie bylo o 8 a ja 9 itd. tak, to są tego typu "potrzebne" dyskusje Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:37 Zupełnie bezsensu trywializujesz i doprowadzasz do absurdu Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:09 guderianka napisała: > No to Ty > Ja nie właśnie, właśnie sa tacy ludzie którzy lubia dyskutować, nawet jak nie znają dokładnie tematu dyskusji. Dla mnie to strata czasu, spotkania towarzyskie i blebanie można sobie zrobic w kawiarni...po zebraniu Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:38 i są tacy którzy robią wszystko by się wymiksować, angażować i czekać aż zostanie im podane na tacy Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 12:09 guderianka napisała: > i są tacy którzy robią wszystko by się wymiksować, angażować i czekać aż zostan > ie im podane na tacy bo wiekszosc rodzicow w szkole nie pracuje, woli wykorzystac czas a inne rzeczy niz jalowe dyskusje na temat wycieczek. Wycieczja szkolana (tak wiem jednej klasy) to nie jest tak istotna zsprawa ktora musi byc przedyskutowana na forum klasowym, bo nauczyciel jest a stanie wybrac miejsce spelniajace warunki (takze cenowe) i na jej celem nie maja byc super atrakcje a atakcje i mozliwosc spedzenia wspolnie czasu. Nie musza byc to wiec Alpy czy francuska riviera, moze byc odpowiednie dla dzieci miejsce lokalnie, do ktorego mozna dojechac w ciagu godziny i spedzic fajnie czas. A problem jest w tym ze niektorzy maja potrzebe vetowania, podwazania, zadawania nieadekwatnych pytan itp. A tych ktorzy nie maja okresla sie ze chca sie wymiksowac. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:43 Nie, charyzmatyczny i przygotowany nauczyciel da sobie radę . Sensowni rodzice nie dadzą dojść do słowa wetującym dla zasady. Do zebrania - każdego - trzeba się przygotować. Jeśli wycieczka to przedstawić jej atuty, cele, powody dla których zdecydowaliśmy się jechać tam a nie gdzie indziej, warunki zakwaterowania, środek transportu. Nie dać się zakrzyczeć w sprawie zupy pomidorowej czy kurczaka, skupić się na rzeczach ważnych. Czasem rodzice wniosą coś nowego. Może ktoś pochodzi z tych stron, ma tam jakieś "układy"? Mój syn zwiedził Puszczę Białowieską na wycieczce szkolnej w sposób...szczególny, dzięki zaangażowanej mamie kolegi pochodzącej z tych stron. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:56 magdalena0408 napisała: > Nie, charyzmatyczny i przygotowany nauczyciel da sobie radę . Sensowni rodzice > nie dadzą dojść do słowa wetującym dla zasady. no ale to traci juz w ogóle sens. Myslałam, że zwolennicy publicznych dyskusji chca aby kazdy miał prawo się wypowiedzieć. Chcesz cenzurować, kto co ma mówić? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:01 Nie, ale dość szybko można się zorientować kto wetuje dla zasady- choćby w sprawie koloru autokaru. I nie dopuścić do rozwinięcia się dyskusji o wyższości autokaru czerwonego nad niebieskim. Natomiast jeśli będzie to dyskusja konstruktywna to jak najbardziej. Ziarno od plew warto oddzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:22 magdalena0408 napisała: > Ziarno od plew warto oddzielić. czyli generalnie cenzurujesz... U nas jest też jedna mama która zawsze wszystko wetuje. Jakos nikt jej buzi nie zamyka bo i z jakiej racji? tak więc co zebranie pani X musi sobie pogadac a ja musze tego wysłuchać Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:26 Nie, jesli ktoś zaczyna opowiadać absurdy, to w pewnym momencie trzeba mu przerwać i nie ma to nic wspólnego w cenzurowaniem. I jakoś dziwnie się złożyło, być może żyłam w innych czasach i aż tyle się zmieniło, ze nie mieliśmy takich problemów. A o "cenzurowaniu" nikt nie mówił, choć wychowawca czasem kończył jałową dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:38 i takich jest więcej, choćbyś tu nie wiem co pisała. Ja np. pracuje dośc cięzko, szkoda mi czasu na dyskusje jałowe. Zawsze natomist znajde czas na sprawy związane z moim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:38 Oczywiście, takich jest większość. Niestety. Nie jest ważne czy pojadą zielonym autobusem, ale już ważne, że 3/4 klasy nie chce chodzić na w-f. Dlaczego? Niech mama Jasia powie jakie są argumenty jej syna a tata Karolka przedstawi punkt widzenia swojego dziecka. Ważne jest , że dzieci nie lubią anglistki i większość klasy ma złe oceny. Nieważne jest czy studniówka będzie w hotelu czy restauracji, ale ważne, że większość klasy bierze korki z polskiego. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:52 magdalena0408 napisała: > Oczywiście, takich jest większość. Niestety. Nie jest ważne czy pojadą zielonym > autobusem, ale już ważne, że 3/4 klasy nie chce chodzić na w-f. Dlaczego? Niec > h mama Jasia powie jakie są argumenty jej syna a tata Karolka przedstawi punkt > widzenia swojego dziecka. No tak a tata Marysi krzyknie, że to nieprawda bo jego córka bardzo lubi wf i mama Jasia go poprze U nas na zebraniu taki sie temat wywiązał, że pani polonistka bardzo duzo pracy domowej zadaje i jedni uważali że za dużo a inni że nie za dużo. I co? ..... i nic! ale dyskusja była! Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:59 Może tak być, ale nie musi. U nas w podstawówce wyszło na jaw, że pan od w-f zachowywał się mało odpowiedzialnie, w liceum doprowadziliśmy do zmiany polonistki, która olewała pracę i uczniów. W gimnazjum zakrzyczeliśmy mamę, która narzekała na chemiczkę, dobrą nauczycielkę. I chyba lepiej stracić pół godziny na jałową dyskusję ( bo nikt nie zagwarantuje, że nie znajdzie się maruda) niż przegapić coś ważnego. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:17 magdalena0408 napisała: >I chyba lepiej stracić pół godziny na jał > ową dyskusję ( bo nikt nie zagwarantuje, że nie znajdzie się maruda) niż przega > pić coś ważnego. Ale ja jestem za zwoływaniem spotkania w trybie nadzwyczajnym jak naprawde się cos dzieje a nie co miesiecznego blebanie. My tez skutecznie zaprotestowaliśmy gdy chciano nam klase rozwiązywać. Była prężna akcja mailowa i spotkanie pozawywiadówkowe. Jak naprawdę potrzeba to wiekszośc rodziców przyjdzie chętnie nawet się z pracy pozwalnia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:30 Nam nie chcieli klasy rozwiązywać, ale prawie zawsze było coś co dotyczyło klasowej społeczności. Raz w miesiącu były tzw. dni otwarte czyli indywidualne rozmowy z nauczycielami dotyczące nauki, ale były i zebrania organizacyjne, semestralne ( podsumowania) i spotkania w ważnych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:28 No, jak mam na coś wydać kasę, to wolę wiedzieć czy warto i dlaczego tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:32 To jest właśnie brak zaufania do szkoły, ze zorganizuje coś wartego jazdy dziecka i pieniędzy rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:39 Kochana, ja z definicji nie ufam żadnej instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 10:03 triss_merigold6 napisała: > Kochana, ja z definicji nie ufam żadnej instytucji. To nie powinnas posyla dziecka do szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:32 triss_merigold6 napisała: > No, jak mam na coś wydać kasę, to wolę wiedzieć czy warto i dlaczego tyle. no i chyba lepiej ja przestudiujesz spokojnie w domu jak dostaniecz pocztą elektroniczną..... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 09:37 Zlewam pocztę elektroniczną, odbieram tylko maila pracowego. Na zebraniu mogę zapytać wprost, coś zaproponować, zgodzić się albo odmówić otwarcie. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 10:05 O to to Zresztą zebrania nie są obowiązkowe. Nie chcesz- nie przychodzisz. Proste. Ps: naprawdę musicie mieć strasznych rodziców w klasie skoro omawiacie kolor autokaru Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 10:20 heca7 napisała: > O to to > Zresztą zebrania nie są obowiązkowe. Nie chcesz- nie przychodzisz. Dlatego wlasnie wszystkie informacje o wycieczce powinny byc zebrane w calosc i przekazane rodzicowi przez dziecko. Dolacza sie tez druk na zgode rodzica oraz forme do wypelnienia dotyczaca dziecka m.in stanu zdrowia, lekow, alergii, potrzeb wynikajacych np z wiary itp. rodzic powinien miec omreslony czas na wypelnienie a takze dostarczenie zaplaty. Indywidualne problemy - telefon do szkoly i prosba o spotkanie z nauczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 10:24 Sądząc po ilości osób na zebraniu w mojej klasie mają inne zdanie. A nie pracuję zawodowo tylko ja nie jest to więc kwestia nadmiaru czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:53 Zgoda. Dziecko już jedzie, rodzice wypełnią wszystko w domu, zapłącą przelewem ok. I nagle...wyładuje mu się komórka. Z wychowawczynią nie ma się kontaktu, bo zapowiedziała, że nie odbiera telefonów po za ustalonymi godzinami i..... czy lepiej się denerwować czy zadzwonić do mamy Dominiki i zapytać czy ma wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 17:40 magdalena0408 napisała: > Zgoda. Dziecko już jedzie, rodzice wypełnią wszystko w domu, zapłącą przelewem > ok. I nagle...wyładuje mu się komórka. Z wychowawczynią nie ma się kontaktu, bo > zapowiedziała, że nie odbiera telefonów po za ustalonymi godzinami i..... czy > lepiej się denerwować czy zadzwonić do mamy Dominiki i zapytać czy ma wiadomośc > i. Dobrze sie czujesz? Po co dziecku potrzebna jest komorka w szkole czy na szkolnej wycieczce? Naprawde uwazasz ze w miejscu gdzie dzieci beda przebywac nie bedzie telefonu aby rodzic w waznej zprawie mogl zadzwonic. Naprawde sadzisz ze dzieci beda bez opieki, ze nauczyciele nie skontaktuja sie z rodzicem w potrzebie? Po jaka cholere rdzice maja wydzwaniac do dziecka albo naiczyciela? Chodzi o zawracanie doopy typu a zjadles kotlecika i napiles sie kompociku, zalozyles czapke i podkoszulke itp to tak jak na tych zebraniach pieprz....nie o doopie maryni z czego nic nie wynika. Dzieci na wycieczce maja opieke i sa pod kontrola. Wydzwanienia nawiedzonych rodzicow jest niepotrzebne a telefon jest podany, stancjonarny i informacja aby dzwonic gdy jest to konieczne. Ten numer telefonu jest w info ktore dostaje sie ze szkoly o wycieczce. Moja corka byla w ub roku na wycieczce 3-dniowej miala 10 lat. Nie zabrala tel kom, nie mialam potrzeby do niej dzwonic. Wrocila cala zdrowa i zadowolana z pobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 19:23 Chyba naprawdę nie znasz polskiej szkoły Tu nikt nie dzwoni z takimi duperelami. Dzieci zabrały elektronikę na własną i rodziców odpowiedzialność. Moja córka nie wzięła nawet telefonu. Zresztą jest do tego przyzwyczajona. Od dawna wyjeżdża ze swoją pracownią plastyczną na wyjazdy wakacyjne/feryjne i weekendowe bez jakiejkolwiek elektroniki. Ba! nawet się do dzieci nie dzwoni, można tylko porozmawiać z panią po godz 22 albo wysłać sms. Pani zwykle 2-3 razy wysyła sms do wszystkich w stylu "dojechaliśmy, wracamy, wszystko ok" . I ekstra. Syn też wyjeżdża na zielone szkoły , ma 8,5 roku i ani razu do niego ani do pani nie dzwoniłam. Co było na obiad? Dwa dania, syn twierdzi, że pyszne Trudno zagłodzić na śmierć dziecko przez 3 dni. Może po prostu przejedź i zobaczysz jak wygląda zebranie. Zapraszam, jutro są u mnie zebrania. Ja uczestniczę w 3, razem 1,5 godziny i do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 10.03.14, 08:30 Oj chyna nie znasz rodziców. Potrafią dzwonić 10 razy dziennie. A bez telefonów większość maluchów się nie rusza. Pytania jaka pogoda i czy zjadłeś sniadanie jest w normie. A niezależnie od tego komórka jest potrzebna i bardzo ułatwia życie. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:14 heca7 napisała: > Zresztą zebrania nie są obowiązkowe. co dwa miesiące u nas obowiązkowe, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:13 triss_merigold6 napisała: > Zlewam pocztę elektroniczną, odbieram tylko maila pracowego. Na zebraniu mogę z > apytać wprost, coś zaproponować, zgodzić się albo odmówić otwarcie. A ja zlewam jałowe dyskusje albo pytania wprost innych rodziców, które mnie nie dotyczą Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 11:24 zofijkamyjka napisała: > A ja zlewam jałowe dyskusje albo pytania wprost innych rodziców, które mnie nie > dotyczą > Wlasnie, jakie znaczenie ma dla mnie co triss ma do powiedzenia na zebraniu klasowym? Dlatego wlasnie to szkola decyduje o jej zyciu, organizuje wycieczki, wyjscia, konkursy, imprezy itd a rodzicow informuje sie na biezaco o zyciu szkoly i klasy. Ja dostaje listy z informacjami, czytam je i wiem co, gdzie i kiedy. Dzieci przynosza ze szkoly. Przypomnienia np ze jutro klasa mojego dziecka idzie do xyz albo ze dzis odwolano zajecia po lekcjach jesli moje dziecko na nie chodzi smsem. Nie zwoluje sie zebran zeby przedyskutowac wycieczke, albo zeby jakis rodzic mogl powiedziec ze zie nie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:06 Nie, na zebraniach mówi się o ważnych sprawach dotyczących szkolnej/klasowej społeczności. Bywa przemoc, bywają narkotyki, bywają źli nauczyciele, bywają różne problemy, których nie jestem wstanie wymyslić. Czasem dzieci coś "zmalują" i trzeba to wyjaśnić nie z mamą czy tatą, ale cała klasą rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:27 magdalena0408 napisała: > Nie, na zebraniach mówi się o ważnych sprawach dotyczących szkolnej/klasowej sp > ołeczności. z doświadczenia wiem, że sa to przeważnie sprawy dotyczace kilkorga dzieci a na zebraniu nastepuje nagłonienie i rozdmuchanie problemu na cała klasę. Ja tego nie znoszę, co mnie obchodzi że chłopiec X dokucza chłopcu Y? Niech sobie to załatwia pomiędzy sobą i ew, przy udziale swoich rodziców. Powtzram, jesli jest duzy problem dotyczacy całej klasy zawsze chetnie przyjdę, na pierdoły mi się czasu nie chce tracić. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:35 Twój wybór. Nie dziw się, że w jakimś momencie agresywny chłopiec X zacznie dokuczać Twojemu dziecku. Tak tez może być. I nie pisz, proszę, że Twoje dziecko zna sztuki walki i gdyby tylko ten wstrętny X spojrzał w jego kierunku to...niedoczekanie. Zostanie zmasakrowany itd. Oczywiście ironizuje, ale moje doświadczenia są zgoła inne. Znak czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 17:28 magdalena0408 napisała: > Twój wybór. Nie dziw się, że w jakimś momencie agresywny chłopiec X zacznie dok > uczać Twojemu dziecku. Tak tez może być. I nie pisz, proszę, że Twoje dziecko z > na sztuki walki i gdyby tylko ten wstrętny X spojrzał w jego kierunku to...nied > oczekanie. Zostanie zmasakrowany itd. Oczywiście ironizuje, ale moje doświadcze > nia są zgoła inne. Znak czasu? I uwazasz ze zebrania z rodzicamomi temu zapobiegna? A niby w jaki sposob? Jesli jej dziecko bedzie mialo problem to wtedy ona sie sie w to zaangazuje ale nie na forum klasowym. Przede wszystkim to dzieci trzeba uczyc jak reagowac na bullying calosciowo bo on ma miejsce nie tylko w szkole. To nauczycieli trzeba edukowac aby potrafili pomoc i odpowiednio zareagowac. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 21:21 magdalena0408 napisała: > Twój wybór. Nie dziw się, że w jakimś momencie agresywny chłopiec X zacznie dok > uczać Twojemu dziecku. Tak tez może być. I nie pisz, proszę, że Twoje dziecko z > na sztuki walki i gdyby tylko ten wstrętny X spojrzał w jego kierunku to...nied > oczekanie. Ale moja córka miała taką sytuację całkiem niedawno. Do głowy by mi nie przyszło aby klepac o tym publicznie. Bo to sprawa mojej córki, tego chłopca, wychowawczyni i rodziców chłopca. O czym tu dyskutowac na forum klasowym? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 21:53 a o tym chociażby, że inni rodzice mogą sobie nie zdawać sprawy, że np. oni zbagatelizowali sprawę że ich dziecko jest w konflikcie z jakimś X i nagle na zebraniu okazuje się że ten X dokucza także innym dzieciom. A poza tym może jaśnie panie zauważą jedną drobnostkę: na prawdę NIE WSZYSCY rodzice mają internet i NIE WSZYSCY rodzice umieją z niego korzystać. To jest być może kuriozum ale takie są fakty. Poza tym wolę być informowana o dacie zebranie nawet miesiąc wcześniej niż nagle "nadzwyczajne" zebranie z dnia na dzień bo coś ważnego. Aha i jeszcze jedno - uwierzcie - nauczyciele na prawdę tak kochają te zebrania, że gdyby się dalo to widzieliby rodziców raz w życiu, albo i wcale. Więc może weźcie pod uwagę że ten człowiek tam za biurkiem jest w PRACY a nie na spotkaniu towarzyskim i co najmniej 50% tego co wam przekazuje to są duperele odgórnie narzucone.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 10.03.14, 08:32 Choćby własnie dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 10.03.14, 22:13 paskudek1 napisała: > Aha i jeszcze jedno - uwierzcie - nauczyciele na prawdę tak kochają te zebrania > , że gdyby się dalo to widzieliby rodziców raz w życiu, albo i wcale. Więc może > weźcie pod uwagę że ten człowiek tam za biurkiem jest w PRACY a nie na spotkan > iu towarzyskim i co najmniej 50% tego co wam przekazuje to są duperele odgórnie > narzucone.... No i to cała kwintesencja sensu tych wspaniałych wywiadówek, na których wywiązują sie przeciekawe dyskusje a d.... Maryny. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wywiadówki- potrzebne? 11.03.14, 00:25 Zaliczyłam dziś te trzy zebrania i naprawdę nie było lania wody. W mojej szkole ciągle coś się dzieje, jakieś festyny, biegi, giełdy szkolne i kiermasze. Każda klasa w czymś uczestniczy. Nie da się, no naprawdę nie da omówić tego indywidualnie. Ale jak ktoś chce to są dni otwarte Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:55 Ale część tych pytań może zacząć Cię dotyczyć albo spowodować, że zadasz pytanie bardzo dla Ciebie ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:07 magdalena0408 napisała: > Ale część tych pytań może zacząć Cię dotyczyć albo spowodować, że zadasz pytani > e bardzo dla Ciebie ważne. Bardzo wazne pytanie wole zadać nauczycielowi a nie publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:12 Ale może być to sprawa dotycząca nie tylko Twojego dziecka, może to spowoduje konstruktywna dyskusję? Całe życie byłam bardzo aktywna zawodowo. Nie opuściłam ani jednej wywiadówki od zerówki do matury i jeszcze w czasach przedszkolnych. Oczywiście spotkałam się z durnymi pytaniami, niemądrymi rodzicami, takimi samymi nauczycielami, ale jakimś cudem większość i nauczycieli i rodziców była ok. Jakoś się dogadywaliśmy. A gdy coś szwankowało znajdowaliśmy lepsze czy gorsze rozwiązanie, ale nie byliśmy bierni. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:21 Tak, tylko zapominamy, że w SZKOLE dziecko spędza dużą część dnia ( w zalezności od klasy od 4 do 8-9 godzin). Są rózne sytuacje życiowe, których nie jesteśmy wstanie przewidzieć i wtedy zprzyjaźniony rodzic kolegi może okazac się bezcenny. I dotyczy to wszystkich poziomów edukacji i wszystkich środowisk. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:42 magdalena0408 napisała: > Są rózne sytuacje życiowe, których nie jesteśmy > wstanie przewidzieć i wtedy zprzyjaźniony rodzic kolegi może okazac się bezcen > ny. Ale zaprzyjaźniony rodzic to co innego. Ja mam takie dwie zaprzyjźnione pary że na wakacje sobie razem jeżdzimy i zabieramy nawzajem dzieci na wyjazdy. Ale my się nie zaprzyjaźniliśmy na zebraniach klasowych bo tam nawet nie mamy czasu pogadać Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:48 Znów odniosę się do własnego doświadczenia- w podstawówce mojego syna zebrania były na odwal się. Byle szybko, byle dalej, bo późno. Rodzice się nie znali. Każdy sobie. W gimnazjum ( arcytrudny wiek) charyzmatyczny wychowawca ciut starszy od rodziców, wymagał od nas obecności na zebraniach. Taktownie, kulturalnie, ale stanowczo. I chodziliśmy. Zaprzyjaźniliśmy się, wielu z nas polubiło. Była nawet humorystyczna sytuacja, niestety z problematycznym happy endem. Widywaliśmy się 4-6 razy w roku i udało nam się załatwić wiele spraw. A z niektórymi przyjaźnię się do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 13:16 moim zdaniem w takiej formie, jak sa w wiekszosci szkol w polsce, to zwykla strata czasu. u nas wywiadowki ogolne sa dwie w ciagu calego roku szkolnego. na poczatku roku jest wywiadowka dla danej klasy. wtedy omawia sie ogolnie cele, sprawy organizacyjne itd. na nadchodzacy rok. jest to okazja do blizszego poznania wychowawcy oraz rodzicow wzajemnie, bo po wywiadowce wszyscy sa zapraszani przez nauczyciela na kawe i ciastko. finansuje to cos w rodzaju komitetu rodzicielskiego, ale dziala w innej formie, niz w polskiej szkole. na taka wywiadowke trzeba przeznaczyc przynajmniej 2-3 godz., ale jest ona organizowana zawsze w dzien wolny od pracy, zeby mozna bylo sobie na to pozwolic. druga ogolna wywiadowka odbywa sie pod koniec roku szkolnego. jest to zebranie ogolne dla calej szkoly, na ktorym omawia sie sprawy organizacyjne szkoly, podsumowuje rok szkolny oraz przedstawia plany i zamierzenia na nastepny rok szkolny. rodzice dostaja tez broszure z najwazniejszymi sprawami oraz planem dni wolnych na nastepny rok szkolny. poza tym kilka razy w roku odbywa sie zebranie indywidualne nauczyciel-rodzic-uczen, ktore trwa srednio godzine. na tym spotkaniu omawia sie sprawy dotyczace wlasnego dziecka. przy czym nie chodzi o czysta informacje ze strony nauczyciela, ale wlasnie o to, zeby porozmawiac o omowic wszystkie kwestie i "bolaczki", jesli takie sa. termin takiego spotkania jest zawsze ustalany w porozumieniu z rodzicami, czyli rodzice wybieraja kilka odpowiadajacych im terminow z listy przedstawionej przez nauczyciela, a gdy nauczyciel zbierze dane od wszystkich rodzicow, to ustala konkretny termin w ktorys z zaznaczonych przez rodzicow dni. taki system bardzo mi odpowiada, poniewaz najbardziej interesuje mnie kwestia mojego wlasnego dziecka. natomiast 2 ogolne spotkania zdecydowanie wystarcza, zeby przekazac sprawy ogolne. poza tym niemal co miesiac jest cos w rodzaju drzwi otwartych i wtedy mozna isc po prostu na lekcje, zobaczyc jak dziecko na tej lekcji wypada. to oczywiscie nie jest obowiazkowe i uczestnicza w nich zwykle ci sami rodzice, czyli tacy, ktorzy moga sobie pozwolic na dzien wolny lub niepracujace mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 13:57 Eliszka taki system marzy mi się i u nas. A w dobie edzienników emali i SMS to 2 x w roku absolutnie wystarczy Porusza się tu też sprawę RR. Żeby nie było działam a nawet przewodnicze. Ale w końcu po to jest ta rada czy 3-ka klasowa by takie decyzje podejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:33 W szkole i miejscach okołoszkonych dzieje się bardzo dużo róznych rzeczy.. Nawet rodzice, którzy są bardzo zżyci z dziećmi i mają znakomity kontakt moga być niepoinformowani lub niedoinformowani. Niekoniecznie z "winy" dziecka. Broszura z terminami, grafikami to jedno a osobiste kontakty to drugie. Rozmawiając z rodzicami kolegów można dowiedzieć się o czyms czego nasze dziecko nie dostrzega lub nie chce mówić ( np. jest ofiarą przemocy i wstydzi się przyznać, bo tata lansuje obraz syna-bohatera). Nauczyciele nie zawsze moga i chcą to czy tamto zobaczyć. Zdarzają się sytuacje, w których zaprzyjaźniona mama zaopiekuje się dzieckiem gdy w domu coś się stanie. Pamiętam sytuację ze szkoły mojego syna - u kolegi włamanie, policja, stres dla wszystkich i... telefon do zaprzyjaźnionej mamy, która zabrała obu chłopców do domu. Gdy mały wrócił było juz jako tako uładzone, rodzice jako tako spokojni. Dziecku oszczędziło się naprawdę bardzo wiele. Oczywiście zaraz pojawią się głosy, że mam siostrę, szwagra, przyjaciółke, kuzynke - pięknie, ale praktyka uczy, że najczęściej pomocny jest ten, kto jest w podobnej - tu-dzieciowej sytuacji. Bywa, że ktoś ciężko zachoruje, ma wypadek lub ...zgubi klucze. Czasem nastolat się zawieruszy i wtedy rodzice przyjaciół- o ile się ich zna- bywają bezcenna baza informacji. Informacji na wagę nawet życia dziecka. To pierwsze z brzegu przykłady, życie dostarcza wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:47 ale na zebraniach naprawde nie ma miejsca ani czasu na rozmowy i zaprzyjaźnianie się z rodzicami. Od tego to sa spotkania bardziej luźne i to poza szkołą. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 14:49 Być może u Was. Ja mam inne doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:01 magdalena0408 napisała: > Być może u Was. Ja mam inne doświadczenia. No jak u Was zebrania to spotkania towarzyskie przy kawce i koniaczku to ja też chetnie bym wpadała Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena0408 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 15:03 Na spotkania przy kawce i cieście ( koniaczek był wtedy drogi) chodziła moja Mama. Do mnie na wywiadówki. Ja juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Wywiadówki- potrzebne? 09.03.14, 17:14 ja znam rodzicow wszystkich kolegow mojego syna z klasy. wszyscy jestesmy na ty i mowimy sobie "czesc", kiedy spotykamy sie w szkole czy gdziekolwiek indziej. po wywiadowce na poczatku roku wlasnie po to jest ta kawa, zeby byl czas na poznanie sie i pogaduchy, ktore wszyscy bardzo chetnie uskuteczniaja. ostatnio wywiadowka trwala godzine, a na powywiadowkowej kawie bylam jeszcze dodatkowe 2. tak samo po spotkaniu ogolnoszkolnym jest drobny poczestunek. stoi tez skarbonka, do ktorej mozna wrzucic pare groszy z wdziecznosci za kawe czy ciastko. z innymi rodzicami spotykam sie tez przy okazji przeroznych imprez szkolnych, czy bardzo interesujacych zajec/szkolen organizowanych przez rade rodzicow. wtedy tez mamy okazje i czas na rozmowy i poznawanie sie. jakos nie zauwazylam, zeby w polsce po wywiadowce rodzice zostawali na kilkugodzinne pogaduszki. jak ktos ma w szkole/szkolach wiecej niz jedno dziecko, to najczesciej wyglada to tak, ze sie pedzi z wywiadowki na wywiadowke (nie wiedziec czemu bardzo czesto wywiadowki w roznych szkolach sa w tym samym terminie) i nie ma nawet 5 minut na to, zeby przywitac sie z wszystkimi rodzicami z klasy. o nawiazaniu blizszych kontaktow nie wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
valtho Re: Wywiadówki- potrzebne? 10.03.14, 09:00 W szkole moich dzieci są spotkania organizacyjne na początku roku, potem w miarę potrzeby rodzice zapraszani są z dzieckiem na spotkania indywidualne. Jeżeli w danym roku jest zielona szkoła organizowane jest jeszcze jedno spotkanie dotyczące wyłącznie wyjazdu. Na codzień rodzice mają maile i telefony do nauczycieli i w razie konieczności kontaktują się bezpośrednio. Dla mnie idealne rozwiązanie - pierwsze zebranie jest konieczne - nauczyciel przedstawia się (co roku jest nowy), omawia program - cele i założenia na dany rok, poznaje rodziców. Potem nie widzę potrzeby się spotykać. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw To ile u Was jest tych wywiadówek? 11.03.14, 08:47 Bo u nas jakieś 4 razy w roku - wliczając początkowe, organizacyjne, we wrześniu. Nie wydaje mi się, żeby to była jakaś ogromna ilość i zbyteczne obciążenie. Na takich wywiadówkach, oprócz podpisania kartek z ocenami (tak, mam do nich wgląd on line na bieżąco, ale jeszcze jest wymóg dopełnienia formalności, że się jest informowanym skutecznie o postępach dziecka) głównie nauczyciel omawia plan dodatkowych akcji szkolnych (wycieczki, wyjazdy, wyjścia, imprezy okolicznościowe) i dyskutujemy/głosujemy, czy i w jakiej formie się na nie zgadzamy (chodzi o finanse, ale i o ew. pomoc/udział rodziców), ew. kwestie formalne (typu egzaminy zewnętrzne) jeśli w danym roku klasy to dotyczy. Jeśli są jakieś problemy dotyczące grupy, to również rozmowa na ten temat odbywa się w gronie wszystkich rodziców. Indywidualne problemy poszczególnych uczniów załatwiane są na konsultacjach z odpowiednimi nauczycielami, więc nie ma sytuacji, że 20 osób słucha i debatuje nad kwestią "Jaś zachowuje się skandalicznie na matematyce" czy "Zosia wiecznie chodzi do szkoły półgoła wbrew regulaminowi". Dlatego uważam, że wywiadówki są potrzebne - pod warunkiem, że mają sensowną częstotliwość (jakby były raz na miesiąc, to pewnie bym myślała, że to już przerost formy na treścią) i sprawne prowadzenie (no tu już kwestia zależna od wychowawczyni i - w mniejszym stopniu, ale jednak - podejścia rodziców). Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: To ile u Was jest tych wywiadówek? 11.03.14, 08:53 U nas tyle samo Jak ktoś chce indywidualnie to owszem może po zebraniu ale lepsze są dni otwarte kiedy nauczyciel czeka na rodziców, którzy chcą porozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś