Dodaj do ulubionych

jak reagowac? dylemat mam

22.03.14, 13:14
raz w tygodniu przez pol dnia mam pod opieka 6-letniego synka kolezanki. chlopczyk od zawsze byl moim zdaniem troszke nakrecony pod wzgledem plci. tzn. juz w wieku 2-3 lat popisywal sie przed dziewczynkami, nie chcial sie bawic w zabawy "dziewczynskie", wszystko, co "dziewczynskie" bylo beee itd. sama mam chlopcow w podobnym wieku i przyznam szczerze, ze troche to mnie dziwilo, bo w tym wieku dzieciaki raczej nie robia z tego problemu. moi chlopcy do tej pory bawia sie z dziewczynkami i nie jest to dla nich obciachem. 7-latek nie widzi nawet nic dziwnego w wozeniu lalki w wozku po podworku, gdy bawi sie w dom z kolezanka z sasiedniego bloku.

synek kolezanki natomiast jest pod tym wzgledem bardzo "wyczulony". trudno mi to opisac, ale do tej pory mi to w sumie nie przeszkadzalo. jednak od niedawna zauwazylam, moim zdaniem, niepokojace zachowania. chlopczyk w kazda zabawe wplatuje podtekst seksualny - no i naczej nie jestem w stanie tego okreslic. nawet, gdy bawili sie z moimi chlopakami autami, to on musial miec sexi auto, do ktorego zapraszal sexi panieki. byl tez watek, ze beda sie w aucie obsciskiwac, ale najpierw musza sie rozebrac itd. gdy tylko zobaczy, ze jakis chlopczyk bawi sie z dziewczynka, to od razu wysmiewa ich, ze sie zakochali, kaze im sie isc poobsciskiwac i inne podobne teksty.

ja rozumiem, ze jest to czas "zabaw w doktora", odkrywania plci przeciwnej itd. moi chlopcy tez zadaja rozne pytania, ogladaja sobie tylki i siusiaki, ale jest to na zasadzie dzieciecej ciekawosci. natomiast zachowanie tego chlopczyka ma dla mnie podteks seksualny. nie wiem, jak to dokladnie opisac, ale to co chlopczyk mowi, w polaczeniu z tym, jak sie przy tym zachowuje, jest dla mnie co najmniej dziwne.

rozmawialam o tym z kolezanka, ale uslyszalam "no wiem, on ma teraz taka glupia faze". hmmm, nie wiem, ale dla mnie to nie jest wytlumaczenie. moze i ma glupia faze, ale przeciez mozna, a nawet trzeba z dzieckiem porozmawiac, wytlumaczyc. no sama nie wiem. zaproponowalam wlasnie taka rozmowe, ale nie wiem, czy mama sie specjalnie przejela.

teraz moj dylemat. otoz nie wiem, jak mam reagowac, bo dziecko nie moje. jednak nie chce, zeby moi chlopcy tez zaczeli plesc takie glupoty o rozbieraniu, obsciskiwaniu itd. bo na to moim zdaniem za wczesnie. nie chce stanowczo zabraniac, bo to bedzie sygnal, ze to cos zlego, a takiego nie chce wysylac. ma ktos jakis pomysl, jak by tu do dziecka dotrzec? co mu powiedziec, w takim momencie? z moimi rozmawiam, ale o takie doslowne potraktowanie tematu sie jeszcze nie otarlismy i rozmowy te wygladaja zgola inaczej, bo pytania sa dzieciece po prostu. kiedy uslyszalam, ze maly zaprosi sobie sexi laske, z ktora bedzie sie nago obsciskiwal w swoim sexi aucie, to w pierwszej chwili szczeka mi opadla, bo to 6-latek.

jestem przewrazliwiona, czy faktycznie cos tam musi byc nie tak? moze jakis nieodpowiedni film widzial albo co? sama nie wiem, co o tym myslec. jakies rady, sugestie? dziekuje z gory za wszystkie glosy, nawet te nie po mojej mysli, bo moze przesadzam smile
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 13:22
      Nie przesadzasz, obstawiam, że chłopiec ma bezdennie głupiego tatusia albo wujka, który go uczy takich tekstów.
      • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 13:29
        triss, no wlasnie mnie tez sie cos takiego nasunelo. tylko zastanawiam sie, co z tym fantem zrobic, jak na to reagowac, gdy maly jest pod moja opieka. nie chcialabym, zeby np. moj 4-latek takimi tekstami zaczal operowac, a rodzice tego chlopca najwyrazniej nie widza problemu uncertain
        • triss_merigold6 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 13:37
          Powiedz matce dziecka, że uważasz teksty i zachowania chłopca za niestosowne i że albo zwrócą na nie uwagę pod kątem tonowania, albo zrezygnujesz z opieki.
          • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 19:06
            triss, z matka chlopczyka rozmawialam wczoraj. odnioslam jednak wrazenie, ze przez nia problem jest lekcewazony. dla niej dziecko "ma glupia faze", a ona nie wie co ma zrobic i tyle wszystkiego. niby powiedziala, ze porozmawia. nic, zobacze co bedzie dalej.

            gdybym odmowila jej opieki, to pewnie skonczyloby sie zerwaniem kontaktow, a tego jednak wolalabym uniknac. dziewczyna w sumie fajna (a przynajmniej do tej pory za taka ja mialam), nasze dzieciaki sie lubia. no ogolnie byloby mi troche szkoda. najpierw bede probowac "po dobroci".
            • annajustyna Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 17:09
              Widac jej prymitywizm wlasnego meza nie przeszkadza (jesli trop wlasciwy, a tez bym za tym optowala).
              • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 17:18
                niestety, ale wlasnie takie tez odnioslam wrazenie. z jej odpowiedzi wywnioskowalam, ze ona tego nie uwaza za jakies wielkie halo i obawiam sie, ze rozmowa za wiele nie przyniesie
      • misiu-1 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 22:11
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie przesadzasz, obstawiam, że chłopiec ma bezdennie głupiego tatusia albo wujk
        > a, który go uczy takich tekstów.

        Jakich głupich? Bardzo nowoczesnych i postępowych, postępujących zgodnie z bieżącą mądrością etapu i jedynie słusznymi wskazówkami WHO. W wieku 6 lat dzieciak powinien mieć już masturbację, że tak powiem, w małym palcu.
        • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 03:25
          misiu-1 napisał:

          > Jakich głupich? Bardzo nowoczesnych i postępowych, postępujących zgodnie z bież
          > ącą mądrością etapu i jedynie słusznymi wskazówkami WHO. W wieku 6 lat dzieciak
          > powinien mieć już masturbację, że tak powiem, w małym palcu.
          >

          wiesz misiu, ja przesadnie pruderyjna raczej nie jestem. mam dwojke dzieci i nie przerazila mnie masturbacja dziecieca, ani nawet niemowleca, bo jednej i drugiej swiadkiem bylam u moich wlasnych dzieci. to jest normalne poznawanie ciala i jego reakcji. nie zszokowalo mnie tez, ze moi chlopcy w pewnym momencie zainteresowali sie, co ma w majtkach ten drugi i mieli okres pokazywania sobie tylkow i siusiakow. mam tez swiadomosc, ze 6 lat, to jak najbardziej wiek tzw. zabawy w doktora wsrod dzieci. jednak ani moi synowie, ani zadne inne ze znanych mi dzieci, nawet nieco starszych, nie mowi i nie zachowuje sie w taki sposob. ten chlopiec zachowuje sie, jakby byl strasznie nakrecony seksualnie i to nie po dzieciecemu, ze sie tak wyraze. naprawde nie spotkalam wczesniej 6-latka, ktory stara sie byc sexi i oglada sie na ulicy za sexi laskami, z ktorymi chcialby sie obsciskiwac po uprzednim rozebraniu do naga.
          • misiu-1 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 11:49
            Nie bój, nie bój. To tylko postęp. Nie pisałem o masturbacji dziecięcej, występującej samoistnie, tylko o edukacji seksualnej, forsowanej przez międzynarodową lewicę od wczesnych lat życia. Ci "edukatorzy" dokładnie wytłumaczą dzieciom (także tym, które same by takich zainteresowań nie przejawiały), co to jest, po co i "z czym to się je". Swoje dołożą, oczywiście, również gejowscy aktywiści, więc dzieci dowiedzą się nie tylko o obściskiwaniu na golasa (to raczej na początkowych lekcjach), ale też o obciąganiu, "lizaniu rowa" itp. Rzecz jasna niekoniecznie sexi-laskom, bo przecież także kolegom. Wszystko jeszcze przed Tobą, więc radzę się już psychicznie przygotować, żeby przerażenie nie wpędziło Cię w jakieś stany lękowe. big_grin
            • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 13:00
              misiu, spokojna twoja rozczochrana. mieszkam w kraju o wiele bardziej liberalnym pod tym wzgledem niz polska. przez ladnych kilka lat moimi bezposrednimi sasiadami byla para starszawych gejow, bardzo sympatycznych z reszta. edukacja seksualna nie jest tu tematem tabu i naprawde nie grozi mi zawal na wiesc o tym, ze moje dzieci odkrywaja swoja seksualnosc, czy za kilka lat, gdy dowiem sie, ze zaczeli interesowac sie plcia przeciwna bardziej na powaznie.

              zapewniam cie jednak, ze edukacja seksualna nie ma kompletnie nic wspolnego z tym, co opisujesz. podejrzewam, ze sam nie masz zielonego pojecia, na czym to polega, a wiadomosci masz zdobyte na zasadzie "jedna pani drugiej pani" big_grin
              • misiu-1 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 14:45
                Myślę, że jesteś bardzo młoda, naiwna i piękne, lewicowe slogany, będące zakłamywaniem, a nie opisem rzeczywistości, bierzesz za dobrą monetę. Na czym to polega w rzeczywistości, mieliśmy już okazję przekonać się przed kilku laty, kiedy środowiska pederastów usiłowały kolportować w polskich szkołach książeczkę o "lizaniu rowów", grzebaniu paluszkiem w odbycie itp. klimaty. Spory szum się nawet z tego zrobił, ale teraz, dziwnym trafem, trudno już znaleźć jakieś wzmianki na ten temat. Zaangażowanie zachodniej lewicy w normalizację pedofilii jest faktem. Zaplanowana seksualizacja dzieci to jeden z elementów "rewolucji seksualnej" i przygotowanie gruntu dla takich dewiantów, jak guru lewicy - Daniel Cohn-Bendit.
                Nie wątpię, że zawał Ci nie grozi, ponieważ lewicowi propagandyści zatroszczą się o odpowiednie trankwilizatory.
                • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 15:06
                  misiu, a wiesz co ja mysle? otoz ja mysle, ze myslenie nie jest twoja najmocniejsza strona tongue_out. mimo wszystko bardzo dziekuje za komplement. nie codziennie zdarza mi sie uslyszec, ze jestem bardzo mloda big_grin. moze dlatego, ze zblizam sie do 40-stki wielkimi krokami tongue_out.

                  napisalam juz, ze nie mieszkam w polsce, dlatego polska lewica moze mi co najwyzej pomachac z telewizorka wink. wydawac mi sie nic nie musi. moje dzieci chodza do tutejszej szkoly. starszy juz trzeci rok. szkola dziala na kompletnie innych zasadach niz w polsce. podstawa jest bardzo scisla wspolpraca z rodzicami, wiec nie musze sobie niczego wyobrazac ani dospiewywac. ja wiem, jak to w naszej szkole wyglada. ty natomiast nie masz o tym zielonego pojecia, wiec jesli ktoremus z nas sie cos wydaje, to niestety, ale raczej tobie tongue_out.
                  • misiu-1 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 16:27
                    eliszka25 napisała:

                    > misiu, a wiesz co ja mysle? otoz ja mysle, ze myslenie nie jest twoja najmocniejsza strona

                    Jakoś to przeżyję. tongue_out

                    > mimo wszystko bardzo dziekuje za komplement. nie codziennie zdarza mi sie uslyszec, ze
                    > jestem bardzo mloda big_grin. moze dlatego, ze zblizam sie do 40-stki wielkimi krokami tongue_out.

                    Skoro uznałaś to za komplement, to na zdrowie. smile

                    > napisalam juz, ze nie mieszkam w polsce, dlatego polska lewica moze mi co najwyzej
                    > pomachac z telewizorka wink

                    Ręce opadają. Czy ja piszę o POLSKIEJ lewicy? Przy okazji - Polska pisze się z wielkiej litery.

                    > wydawac mi sie nic nie musi. moje dzieci chodza do tutejszej szkoly. starszy juz trzeci rok.
                    > szkola dziala na kompletnie innych zasadach niz w polsce. podstawa jest bardzo scisla
                    > wspolpraca z rodzicami, wiec nie musze sobie niczego wyobrazac ani dospiewywac. ja
                    > wiem, jak to w naszej szkole wyglada. ty natomiast nie masz o tym zielonego
                    > pojecia, wiec jesli ktoremus z nas sie cos wydaje, to niestety, ale raczej tobie tongue_out.

                    Tak ścisła ta współpraca, że "w razie potrzeby dziecko otrzyma nawet prawnika, ktory pomoze mu w przypadku jakiegos powaznego konfliktu z rodzicami".
                    LOL
                    • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 16:56
                      misiu-1 napisał:


                      > Jakoś to przeżyję. tongue_out
                      nie no na niskie iq sie nie umiera spokojnie tongue_out

                      >
                      > Skoro uznałaś to za komplement, to na zdrowie. smile

                      to byl zart, ale mozna sie bylo spodziewac, ze nie zrozumiesz. poza tym chodzilo mi tylko i wylacznie o stwierdzenie, ze jestem bardzo mloda.

                      > Ręce opadają. Czy ja piszę o POLSKIEJ lewicy? Przy okazji - Polska pisze się z
                      > wielkiej litery.
                      >
                      moze najpierw cofnij sie do podstawowki. Polska jako kraj owszem, pisze sie z wielkiej litery. jednak polska lewica - jaka? polska - no wybacz, ale w tym kontekscie ni hu hu wielkiej litery sie nie stawia. nastepnym razem moze zajrzyj do jakiegos podrecznika gramatyki, zanim zaczniesz kogos pouczac tongue_out

                      jeszcze zagadka dla ciebie: twoim zdaniem jakiego kraju lewica moze mnie interesowac?


                      > Tak ścisła ta współpraca, że "w razie potrzeby dziecko otrzyma nawet prawnik
                      > a, ktory pomoze mu w przypadku jakiegos powaznego konfliktu z rodzicami"
                      .
                      > LOL
                      jesli juz cytujesz, to najpierw moze przeczytaj, co cytujesz, dobrze? moze pozwoli ci to uniknac pisania bzdur, bo to zdanie nie tyczylo sie w zadnym wypadku szkoly, tylko organizacji pro juventute, ktora ze szkola nie ma nic wspolnego. jest to organizacja zajmujaca sie m.in. pomoca dzieciom bedacym ofiarami wszelkiego rodzaju przemocy. w zwiazku z tym, jesli dziecko jest ofiara przemocy domowej, w jakiejkolwiek formie, to czasem dobrze jest, jesli w sprawe wlaczony zostanie postronny dorosly, ktory dziecku pomoze czy w ekstremalnych przypadkach nawet uchroni przed rodzicami.

                      poza tym to zdanie mialo jeszcze dalszy ciag i napisalam w nim, ze dziecko otrzyma taka pomoc takze w konflikcie ze szkola. oczywiscie, gdybys zacytowal cale zdanie, to juz nie moglbys sie przyczepic, bo raczej byloby bez sensu, zeby szkola zapewniala dzieciom prawnika przeciwko sobie, nie uwazasz? big_grin.
                      • misiu-1 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 17:17
                        eliszka25 napisała:

                        > nie no na niskie iq sie nie umiera spokojnie tongue_out

                        Twoja tu obecność jest tego najlepszym dowodem. tongue_out

                        > moze najpierw cofnij sie do podstawowki. Polska jako kraj owszem, pisze sie z w
                        > ielkiej litery. jednak polska lewica - jaka? polska - no wybacz, ale w tym kontekscie ni hu hu
                        > wielkiej litery sie nie stawia. nastepnym razem moze zajrzyj do jakiegos podrecznika
                        > gramatyki, zanim zaczniesz kogos pouczac tongue_out

                        I tym właściwie postawiłaś kropkę nad i. Po tym dalsza dyskusja z Tobą wydaje mi się bezprzedmiotowa. Dla wyjaśnienia - w swojej wypowiedzi użyłaś tego słowa w formie rzeczownika - dwukrotnie.
                        • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 17:26
                          misiu-1 napisał:

                          >
                          > I tym właściwie postawiłaś kropkę nad i. Po tym dalsza dyskusja z Tobą wydaje m
                          > i się bezprzedmiotowa.
                          no tak, klasyczna wymowka, gdy zabraknie argumentow big_grin. a dlaczego nie odpowiedziales na zadana zagadke? tongue_out

                          Dla wyjaśnienia - w swojej wypowiedzi użyłaś tego słowa
                          > w formie rzeczownika - dwukrotnie.
                          >
                          dla wyjasnienia - w swoich wypowiedziach nie uzywam wielkich liter w ogole, tak samo, jak nie uzywam polskich znakow. myslalam, ze po cytowaniu tylu moich wypowiedzi zdazyles to zauwazyc, ale najwyrazniej spostrzegawczosc tez ci szwankuje.

                          swoja droga, to bardzo ciekawe, jak dyskusje na temat rozbudzenia seksualnego 6-latka sprowadziles do wytykania bledow ortograficznych. nie wiedzialam, ze w opisanym przeze mnie problemie jest to az tak istotne.
                          • slawekopty Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 19:26
                            eliszka25 napisała:

                            > dla wyjasnienia - w swoich wypowiedziach nie uzywam wielkich liter w ogole, tak
                            > samo, jak nie uzywam polskich znakow.

                            Czy jest jeszcze coś ? czego nie używasz w swoich wypowiedziach wink oczywiście!!
                            • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 19:30
                              a mozesz wyjasnic, jaki zwiazek merytoryczny z problemem przedstawionym w watku ma twoja wypowiedz? uwaga, to trudna zagadka tongue_out
                              • slawekopty Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 23:01
                                eliszka25 napisała:

                                > a mozesz wyjasnic, jaki zwiazek merytoryczny z problemem przedstawionym w watku
                                > ma twoja wypowiedz? uwaga, to trudna zagadka tongue_out

                                Uwaga! odpowiadam na zagadkę wink Związek jest oczywisty, mianowicie forumka "misiu-1" zwrócił uwagę forumce "triss_merigold6" na pewną zbieżność zaleceń itp. tak w skrócie wink potem się odezwałaś i forumka "misiu-1" .......
            • semihora Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 07:15
              Nie histeryzuj, misiu.
              • misiu-1 Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 16:37
                semihora napisała:

                > Nie histeryzuj, misiu.

                Ja histeryzuję???? Wydawało mi się, że na odwrót - staram się uspokajać histeryzującą. big_grin
        • marychna31 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 11:41
          > Jakich głupich? Bardzo nowoczesnych i postępowych, postępujących zgodnie z bież
          > ącą mądrością etapu i jedynie słusznymi wskazówkami WHO. W wieku 6 lat dzieciak
          > powinien mieć już masturbację, że tak powiem, w małym palcu.

          To tylko w bardzo małym ciasnym rozumku edukacja seksualna=seksualizacja dziecka. W rzeczywistości jest dokładnie na odwrót. W tej chwili dziecko opisywane przez autorkę wątku poddawane jest prymitywnej i wulgarnej seksualizacji. Gdyby jednocześnie miało odpowiedzialną edukację seksualną ( w szkole, przedszkolu- bo jak widać na tym przykładnie rodzina w tym względzie nie zawsze się sprawdza) to by wiedziało, że dzieje mu się krzywda i wiedziało by jak może sobie z tym poradzić (komu to zgłosić).
          • morgen_stern Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 12:34
            Naprawdę myślisz, że on to zrozumie? wink
            • claudel6 Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 16:27
              on pewnie nie, ale dla dobra innych trzeba to powtarzać do znudzenia.
          • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 13:10
            marychna, mysle, ze misiu chyba nie bardzo wie, co plecie wink

            tutaj nie ma przedszkola takiego, jak w polsce, ten chlopczyk zaczal edukacje w tym roku szkolnym. wczesniej mial tylko 2-godzinne zajecia raz w tygodniu. problem pojawil sie, a przynajmniej objawil, dopiero niedawno. calkiem mozliwe wiec, ze w szkole nauczycielka tez jakos zareaguje. tutaj jest dosc mocno rozwiniety system pomocy dzieciom. najbardziej znana jest np. organizacja pro juventute, do ktorej dziecko moze zadzwonic wlasciwie z kazdym problemem i oni pokieruja, co dalej. w razie potrzeby dziecko otrzyma nawet prawnika, ktory pomoze mu w przypadku jakiegos powaznego konfliktu z rodzicami czy szkola.
    • kol.3 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 13:33
      Też obstawiam, że się dziecię nasłuchało od rodzinnych "gawędziarzy".
      • yvona73pol Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 14:00
        Nie chce tu z armata na muchy, ale trzeba tez zaznaczyc w temacie, ze dzieci molestowane sa/bywaja nadmiernie "rozbudzone seksualnie", w sensie, ze ponad wiek, zwracaja uwage na te kwestie.
        Pewnie u was to zupelnie inna, przyziemna przyczyna, moze ktos przy dziecku cos oglada, na zasadzie, ze "smarkacz i tak nie zrozumie" no ale jednak problem jest.
        • krolowa_online Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 14:19
          poprostu dzieciak siedzi i oglada filmy z doroslymi.
          Moja corka miala taka kolezanke (podkreslam-miala), i tez takimi tekstami sypala typu sexi itp.
          raz sie miarka przebrala, kiedy padly teksty-let's have a sex i jakies dziwne calusy, obsciskiwanie.
          powiedzialam kolezance, myslisz ze sie przejela, powiedziala ze to z teledysku jakiegos tam, a mnie sie glupio zrobilo.
          Ciesze sie ze to sie skonczylo a corka moja ma normalne kolezanki.
          bo takich roznych zachowan bylo sporo, kolezanka ciagle w pracy a mloda z tatusiem na serialach wychowywana.
          • naturella Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 17:40
            Moj 8-letni syn podobne teksty przynosi ze szkoły. Poraża mnie to, ze niektórzy rodzice w ten sposób rozmawiają przy dzieciach sad
            • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 19:22
              naturella, moj 7,5-latek tez ze szkoly najrozniejsze rzeczy przynosi. jednak takich tekstow od niego nigdy nie slyszalam. najwyrazniej nie ma w klasie takiego dziecka, ktore byloby tak nakrecone pod tym wzgledem. normalne jest, ze dzieciaki ze szkoly przynosza glupie teksty, ale najczesciej wyglada to tak, ze cos uslysza, a potem w domu przy jakiejsc okazji to wyplynie. u nas najczesciej podczas klotni z bratem. u tego chlopczyka mnie to niepokoi, poniewaz on wlasciwie non stop tak mowi i praktycznie w kazdej zabawie wplata watek sexi laski, z ktora idzie sie obsciskiwac. nie krepuje go nawet moja obecnosc, a nawet do mnie potrafi powiedziec, ze np. dziewczyna spotkana na ulicy jest sexi. dla mnie to nie jest normalne zachowanie 6-latka.
          • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 19:16
            krolowa, a wiesz, ze sporo sie tu zgadza? kolezanka zapracowana, a tatus leser i obibok (no nie lubie faceta). moze faktycznie wlacza tv i dzieciaki ogladaja co chca? w kazdym razie poczulam sie dosc dziwnie, kiedy zobaczylam i uslyszalam, w co bawi sie ten 6-latek.
        • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 19:14
          yvona73pol w sumie molestowanie nie przyszlo mi od razu do glowy, ale jak teraz tak sobie pomysle, to kurcze, ciarki mi po plecach chodza. znam te rodzine od ladnych kilku lat i naprawde tego bym raczej nie podejrzewala. no sama juz nie wiem. maly jest u mnie co tydzien, moze poobserwuje uwazniej te zabawy, sprobuje jakos podpytac, skad takie rzeczy wie? musze nad tym pomyslec.
          • agata0 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 08:05
            No, ja po przeczytaniu twojego opisu miałam dokładnie taką samą myśl jak yvona73pol sad

            Najprawdopodobniej to rzeczywiście niedopilnowanie dziecka i podatny grunt. Są dzieci, które interesują się powiedzmy matematyką albo przyrodą, a są takie, które niezmiernie ciekawi seks.

            Teraz tak myślę, że ja do tej pory takie zachowania bardziej kojarzyłam z dziewczynkami. One często wciągają chłopców w takie układy typu 'chodźmy się pocałować'.
      • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 22.03.14, 19:08
        kol.3 sam tego raczej nie wymyslil. gdzies musial uslyszec/zobaczyc. zasygnalizowalam matce, ze mi sie to nie podoba i wg. mnie nie jest normalne dla dziecka w tym wieku. zobaczymy, czy cos to da.
        • yvona73pol Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 00:08
          Eliszka, bo "normalnym" ludziom raczej sie takie myslenie nie wlacza, raczej takim, ktorzy mieli z tym cos do czynienia, niestety. I niestety nie mozna powiedziec, ze "znam kogos i nie przyszloby mi do glowy". Czesto, gdy zdarzy sie jakas tragedia, to reakcje sa wlasnie takie, ze nikt sie nie spodziewal.
          Wg mnie to naprawde nie jest normalne, takie zachowanie dziecka.
          • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 03:14
            yvona, no wlasnie mnie sie nie wlaczylo. w kazdym razie nie od razu. jednak pamietam jedna taka sprawe, kiedy okazalo sie, ze sasiad znajomych molestowal swoje dwie male coreczki. wszyscy byli w szoku, bo to byla mala miejscowosc, mieszkania w starej kamienicy, wszyscy znali sie od wielu lat i nikomu by do glowy nie przyszlo, ze cos takiego dzieje sie za sciana uncertain.

            mysle, ze nie jestem przesadnie pruderyjna. moje dzieci tez sa zainteresowane cielesnoscia na miare swojego wieku, ale kurcze nie jest to u nich temat nr 1 niemal 24/dobe! nie wplataja watkow seksualnych do kazdej czynnosci i kazdej zabawy, a u tego chlopczyka tak to wlasnie wyglada i to mnie wlasnie niepokoi. poza tym jeszcze to, w jaki sposob sie bawi i wyraza przy tym jest dla mnie co najmniej dziwne.

            dzieki, ze zwrocilas mi uwage rowniez na taka ewentualnosc. mam nadzieje, ze to tylko nasze "bajanie", ale sprobuje poobserwowac i moze uda mi sie troche pociagnac malego za jezyk.
            • yvona73pol Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 08:29
              Tez mam szczera nadzieje, ze to wlasnie nasze "bajanie" smile i trzymam kciuki za poprawe sytuacji smile
    • daisy Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 12:31
      Albo ogląda przy ojcu jakieś głupie badziewie albo niestety ktoś mu robi krzywdę - takie rzeczy przychodzą mi do głowy. Ale nie wiem, co miałabyś zrobić poza porozmawianiem z matką i uczuleniem jej na problem. Przecież nie pójdziesz sama zamontować kamery w domu dzieciaka. sad
      • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 12:55
        daisy, no wlasnie mam troche zwiazane rece. matce powiedzialam, ze mnie to niepokoi i moim zdaniem nie jest normalne. skwitowala to tak, ze odnioslam wrazenie, iz niespecjalnie sie przejela. najchetniej porozmawialabym z nauczycielka w szkole. chlopczyk chodzi do klasy z moim mlodszym synem, wiec wychowawczynie znam. tylko kurde, to nie moje dziecko i troche boje sie wtracac az tak bardzo uncertain. zwlaszcza, ze zadnych konkretow nie mam. po prostu w porownaniu z moimi oraz innymi znanymi mi dziecmi, ten chlopczyk bawi sie bardzo dziwnie.

        znam tego chlopczyka niemal od urodzenia. od prawie roku sie nim opiekuje raz w tygodniu. prawie od zawsze, odkad zaczal mowic w sumie, maly dosc mocno zwracal uwage na sprawy plci. popisywal sie przed dziewczynkami itd. jednak bylo to bardziej takie niewinne, dzieciece. takie zachowanie, jak teraz, pojawilo sie niedawno. zaniepokoilo mnie to i w tym tygodniu podczas jego pobytu u nas specjalnie chlopakow podsluchiwalam i podgladalam i szczerze mowiac troche wlos mi sie na glowe zjezyl, bo to juz nie bylo dzieciece, a naprawde bardzo seksualnie nacechowane zachowanie. seksualnoscia zdecydowanie nie dziecieca, a taka "dorosla". no kurcze, ciezko to opisac, ale wygladalo to naprawde podekrzanie, jak dla mnie.
        • daisy Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 13:49
          Dość mało możesz, ale na twoim miejscu wykorzystałabym wszystkie możliwości reagowania. Lepiej wyjść na przewrażliwioną histeryczkę niż patrzeć bezczynnie na (być może) krzywdę dziecka. Porozmawiałabym z wychowawczynią i co najmniej jeszcze raz z matką.
          Jeżeli potrafisz, pociągnęłabym za język też chłopczyka, ale raczej nie w obecności innych (twoich) dzieci - to w ogóle bardzo delikatna sytuacja, łatwo zrobić błąd, więc rozmowę z dzieckiem traktowałabym trochę jak ostateczność.
          Jeżeli w takich sytuacjach nie będziemy się wtrącać, to właściwie kiedy?
          • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 15:15
            no wlasnie nie chcialabym dzialac zbyt pochopnie. dlatego tez mysle, co by tu zrobic i jak konkretnie zareagowac. dziecko jest dla mnie formalnie kompletnie obce, bo to dziecko kolezanki. nie wiem, czy odwaze sie na rozmowe z nim na ten temat, ale tak sobie myslalam, ze jesli juz, to moze go po prostu zagadne, gdzie slyszal takie rzeczy. bez ciagniecia za jezyk czy nawiazywania do czegokolwiek. musze jeszcze przemyslec, czy to faktycznie dobry pomysl. sama nie wiem.

            w przyszlym tygodniu maly znow bedzie u mnie i spotkam sie z jego matka, gdy bedzie go odbierala. zobacze jak to wyglada i moze znow porozmawiam. choc moze lepiej najpierw poobserwowac? jestem z ta dziewczyna w dosc bliskich kontaktach i naprawde nie chcialabym jej niepotrzebnie skrzywdzic, bo przeciez to wcale nie musi byc od razu to najgorsze. delikatna sprawa i nie bardzo wiem, jak sie za to zabrac uncertain
            • 3-mamuska Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 15:46
              A pogadaj z chłopcem, nie zeby go wychowywać tylko spytaj, co to znaczy seksi skautowe czy sexi panienka, i zadawać pytania, w zależności co odpowie , czy rozumie co to znsczy, czy myśli ze chłopiec w jego wieku potrzebuje sexi aut i panienek, kto tak mowi.
              Chodzi o to zeby chłopiec sam zrozumiał ze to nie jest ok, ze to głupie.

              Mu wpajano różnice, pewnie nigdy nie mogl pobawić sie lalka czy wózkiem , kiedyś nie. Myje garów bo to babskie zdjecie.
              Przykre ze tak ludzie robią dzieciom wodę z mózgu.
              • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 16:38
                pomysl takiej rozmowy podsunelam matce chlopca, ale w sumie masz racje, czemu sama nie mialabym sprobowac. zwlaszcza, ze odnioslam wrazenie, iz do matki jakos tak srednio dotarlo.

                moze masz racje, ze to tez kwestia takiego wychowania. on wprawdzie ma mlodsza siostre, ale sie z nia praktycznie w ogole nie bawi, bo to dziewczyna uncertain. ona mu najczesciej po prostu przeszkadza. kilka dni temu szlam po mojego syna do szkoly. po drodze spotkalam siostre tego chlopczyka z dziadkiem, bo czekali na niego pod szkola. mala podala mi reke i poszlysmy razem do szatni. moj synek sie ucieszyl, ze mala przyszla, a jej wlasny brat zareagowal "o nie, moja siostra". wypowiedziane to bylo takim tonem, ze nie mialam watpliwosci, ze nie jest to przekomarzanie sie.
    • ga-ti Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 22:25
      Moja 6 letnia córka zapytała nas niedawno, co to znaczy, że dziewczyna jest seksi. Spytałam, gdzie słyszała takie słowo, kto tak mówił. Młoda oświadczyła, że słyszała w radiu. No więc odpowiedziałam, jak umiałam smile
      Zapytaj, czy mały wie, co mówi i gdzie to słyszał, widział itp.
      Jakoś mi się wydaje, że ogląda filmy, teledyski plus ma 'przyklask' ze strony ojca.
      Szkoda i dziwne, że dzieciak tak bardzo nie lubi, a wręcz gardzi płcią przeciwną uncertain
      • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 23:38
        samo slowo sexi mnie nie szokuje. slyszalam to z ust moich chlopakow - uslyszeli w jakiejs reklamie. troche sie powyglupiali i im przeszlo. jak to dzieci, ot fascynacja nowym slowem. nie robilam z tego wielkiego halo, bo cos takiego jest normalne u dzieci. jednak ten chlopczyk jest jakby nakrecony pod tym wzgledem. nie sa to zwykle dzieciece wyglupy, tylko wplatanie watku seksualnego niemal we wszystko co robi i mowi. do tego fakt, w jaki sposob sie przy tym zachowuje. no dziwne to dla mnie jest. moze uda mi sie pociagnac go troche jakos delikatnie za jezyk.

        moje chlopaki w domu tez nie maja lalek ani wozka, bo uwielbiaja auta i pociagi. mimo to nie przeszkadzaja im ani dziewczynki same w sobie, ani nie uwazaja za wstyd czy obciach zabawe z dziewczynkami. nawet, jesli to zabawa lalkami czy kuchenka. dla tego malego nawet zabawa z wlasna siostra wydaje sie byc jakims wstydem czy cos w tym rodzaju. tez czasem odnosze wrazenie, ze on gardzi wszystkim, co "babskie" w jego mniemaniu.
        • scher Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 07:00
          eliszka25 napisała:

          > moje chlopaki w domu tez nie maja lalek ani wozka, bo uwielbiaja auta
          > i pociagi.

          Uważaj, bo ORMO czuwa i gendermeria odbierze ci dzieci.
          • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 09:52
            za to maja cale gory pluszakow, moze tez sie liczy smile. aaa do tego maja ludziki plci zenskiej z lego, ktorymi tez sie bawia.

            o co w ogole chodzi z tym gender (genderem? to sie w ogole odmienia?). jakas histeria na tym punkcie zapanowala w polsce czy co? u nas praktycznie w ogole nie ma tematu, a przynajmniej nikt sie tym nie podnieca.
            • scher Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 15:28
              eliszka25 napisała:

              > o co w ogole chodzi z tym gender (genderem? to sie w ogole odmienia?).
              > jakas histeria na tym punkcie zapanowala w polsce czy co?

              Totalna histeria. Wielu ludzi się obawia, że wraca komuna - pod nową nazwą.
              • z_lasu Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 17:42
                To może oświeć koleżankę kto tę histerię rozpętał.

                • scher Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 19:54
                  z_lasu napisała:

                  > To może oświeć koleżankę kto tę histerię rozpętał.

                  Neomarksiści.
    • anorektycznazdzira Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 23:18
      Mam syna, lat 8, a więc jego samego i jego kolegów rówieśników miałam okazję obserwować w wieku lat 6 całkiem niedawno. Dla mnie też to co opisujesz nie jest typowym zachowaniem. Powiem więcej: ja takiego dziecka w ogóle dotąd nie spotkałam. Pierwsze skojarzenie mam również takie, że dziecko trafia na nieodpowiednie treści w TV lub komputerze, może coś potajemnie włącza, albo zakrada się do przedpokoju oglądać, albo nawet rodzice bagatelizują problem i pozwalają "siedzieć z nimi" przed TV kiedy nie powinni.
      Ale też nei wiem co zrobić. Właściwie już zrobiłaś: porozmawiałaś z jego mamą. Pozostaje mieć nadzieję, że zbagatelizowała sprawę tylko w rozmowie z Tobą, bo może było jej głupio i nie wiedziała jak się zachować, ale później podjęła jakieś kroki.
      Przy Twoich dzieciach starałabym się spokojnie tonować takie zachowania, żeby dostawali przekaz, że to nie-OK.
      • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 23.03.14, 23:51
        mnie to tez zaskoczylo, bo nigdy wczesniej nie spotkalam dziecka w tym wieku, ktore zachowywaloby sie w taki sposob. na naszym podworku jest duzo dzieci w roznym wieku, ale wszyscy bawia sie razem. nie ma podzialu na chlopcow i dziewczynki. tworza sie grupki zainteresowan oczywiscie, bo nie wszyscy wszystkich lubia tak samo, ale nikt nikogo nie wysmiewa dlatego, ze bawi sie z dziewczyna. zabawa z dziewczyna nikomu tez nie kojarzy sie od razu z zakochaniem i koniecznoscia obsciskiwania sie, na dodatek nago. szczerze mowiac, troche mnie to w pierwszej chwili zszokowalo.

        mam nadzieje, ze masz racje i kolezanka jednak cos w tym kierunku zrobila lub zrobi. okaze sie w najblizszej przyszlosci.

        przy moich dzieciach i u mnie w domu zamierzam reagowac, bo mi sie to nie podoba i nie chce, zeby moje dzieciaki zaczely sie tak zachowywac.
        • bi_scotti Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 00:15
          Rozumiem, ze pare znasz w komplecie. To jaki jest ten tata? Taki bardziej "pies na baby" czy raczej "normalny facet"? Bo mnie sie tez wydaje, ze tropem moze byc jakas wizja mezczyzny narzucana/podpowiadana/sugerowana przez mezczyzne z najblizszego otoczenia tego chlopczyka, waznego dla niego. Jesli ten mlody taki podatny na wplywy facetow, to moze np. Twoj maz moglby z chlopakami spedzic kiedys jakichs kilka popoludni i pogadac o "meskich" sprawach, chocby np. szukajac niespodzianke na Mother's Day czy cos w tym stylu - nie ma to jak "smrodek dydaktyczny" tak od niechcenia a jednak przy okazji wink Moze ten mlody naprawde chce byc taki cool guy i wychodzi jak wychodzi a jesli mu taki "prawdziwy mezczyzna" podpowie inne opcje, to kto wie ... moze zaskoczy.
          Child abuse nie bardzo masz jak zweryfikowac, szczegolnie jesli matka chlopca nie jest przejeta jego zachowaniem uncertain
          • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 10:08
            bi_scotti tak, znam tez ojca chlopczyka. nie nazwalabym go "psem na baby". dla mnie to raczej obibok i pasozyt, niespecjalnie szanujacy kobiety. w kazdym razie matke swoich dzieci wykorzystuje do granic mozliwosci, a sam wszystko ma gleboko w d... no ogolnie nie powiem, zebym go specjalnie lubila. nie mam z nim zbyt wiele do czynienia, bo spotykam sie glownie z kolezanka. jego towarzystwem zainteresowana nie jestem, z wyzej opisanych wzgledow.

            z tego, co wiem, to ojciec dziecmi zajmuje sie raczej sporadycznie. dzieciaki sa glownie u dziadkow i mysle, ze moze tam ogladaja niekontrolowanie telewizje albo cos w tym stylu. poza tym moze to tez byc wplyw dziadka, bo czasem slyszalam, jak pytal wnuczka, czy np. ta dziewczynka mu sie podoba albo zwracal mu uwage na ladne dziewczynki. jednak dziadka tez spotykam raczej sporadycznie, wiec nie wiem, czy to faktycznie tak wlasnie jest.

            z moim mezem chlopczyk prawie sie nie widuje. jest u mnie przez jedno popoludnie w tygodniu, a moj maz wraca pozno z pracy i zwykle jak jest w domu, to chlopca juz u nas nie ma. w weekendy chlopczyk bardzo czesto jest u dziadkow. w ogole on woli byc u dziadkow niz w domu, co w sumie tez wydaje mi sie srednio normalne, hmmm. jednak twoj pomysl tez fajny. teraz bedzie coraz cieplej, wiec moze uda mi sie np. umowic z kolezanka i dzieciakami na jakis wspolny wypad gdzies w plener z moim mezem albo cos w tym stylu.

            co do molestowania czy przemocy, to kurcze nie mam nic konkretnego. tylko te jego odzywki i zachowanie, ale wlasnie nie bardzo mam jak sprawdzic cokolwiek. sprobuje troszke podpytac malego, skad takie rzeczy wie, gdzie slyszal. moze to cos rozjasni.
            • daisy Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 10:47
              O jezu, aż mnie mrozi na myśl, że dziadek może go molestować. Albo i jego, i siostrę. sad
              • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 11:12
                daisy, wiesz ze masz mysli podobne jak moj maz? w weekend z nim o tym rozmawialam. chcialam poznac tzw. meski punkt widzenia, bo pomyslalam, ze moze faceci inaczej to widza i np. dla niego to nie jest jakies straszne czy bardzo dziwne. jednak moj maz podziela moje zdanie, a moja opowiesc i nasza rozmowe podsumowal stwierdzeniem "a moze ten dziadek, to jakis pedofil?"

                ja jednak nie chce zbyt pochopnie nikogo oskarzac, bo mozna bardzo skrzywdzic rodzine. powiedzialam kolezance, ze mnie to niepokoi i chce dac jej czas. zobaczyc, czy jakos zareaguje i jesli juz, to jak. sprobuje tez delikatnie pociagnac malego za jezyk, ale nie wiem, czy mi sie uda.
            • 3-mamuska Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 16:41
              eliszka25 napisała:

              > bi_scotti tak, znam tez ojca chlopczyka. nie nazwalabym go "psem na baby". dla
              > mnie to raczej obibok i pasozyt, niespecjalnie szanujacy kobiety. w kazdym razi
              > e matke swoich dzieci wykorzystuje do granic mozliwosci, a sam wszystko ma gleb
              > oko w d... no ogolnie nie powiem, zebym go specjalnie lubila. nie mam z nim zby
              > t wiele do czynienia, bo spotykam sie glownie z kolezanka. jego towarzystwem za
              > interesowana nie jestem, z wyzej opisanych wzgledow.


              No i tu jest chyba odpowiedz jesli facet nie szanuje kobiet, moze odnosi sie do zony i córki w pogardliwy sposob, a syna wychowuje na "prawdziwego mężczyznę"

              > z tego, co wiem, to ojciec dziecmi zajmuje sie raczej sporadycznie. dzieciaki s
              > a glownie u dziadkow i mysle, ze moze tam ogladaja niekontrolowanie telewizje a
              > lbo cos w tym stylu. poza tym moze to tez byc wplyw dziadka, bo czasem slyszala
              > m, jak pytal wnuczka, czy np. ta dziewczynka mu sie podoba albo zwracal mu uwag
              > e na ladne dziewczynki. jednak dziadka tez spotykam raczej sporadycznie, wiec n
              > ie wiem, czy to faktycznie tak wlasnie jest.

              Wiesz spytaliśmy dziecka o ładna dziewczynkę nie czyni z niego maniaka w "wojnie płci "

              > co do molestowania czy przemocy, to kurcze nie mam nic konkretnego. tylko te je
              > go odzywki i zachowanie, ale wlasnie nie bardzo mam jak sprawdzic cokolwiek. sp
              > robuje troszke podpytac malego, skad takie rzeczy wie, gdzie slyszal. moze to c
              > os rozjasni.

              Moze sie rozjaśnia.
              Oby, daj znac jak juz z młodym pogadasz.
              • eliszka25 Re: jak reagowac? dylemat mam 24.03.14, 17:08
                3-mamuska, dziadka znam bardzo przelotnie i naprawde trudno mi okreslic, jaki moglby byc jego wplyw. jednak z tego, co zdazylam zauwazyc, sadze ze pogardy do plci przeciwnej raczej nie od dziadka sie nauczyl. moze dziadek rozbudza jego zainteresowania plcia przeciwna, zwracaja uwage na ladne dziewczynki itd., jednak nie chyba nie w taki sposob.

                ojca chlopca nie lubie, wiec tutaj trudno mi byc obiektywna, ale nawet jesli nie robi tego celowo i swiadomie, to przeciez swoja postawa daje przyklad, a dziecko patrzy nan kazdego dnia.
    • totorotot Re: jak reagowac? dylemat mam 25.03.14, 00:47
      Oj te sześciolatki smile
      Musisz niestety moderować zabawę i wtrącać: kolego, bez przedgnki mi tutaj, macie po sześć lat więc gadki o paniach to nie u mnie w domu i nie w takim tonie.
      Ech, w ogóle bym naprostowala dzieciaka smile
      • yvona73pol Re: jak reagowac? dylemat mam 25.03.14, 01:27
        IMO rozmowy o ladnych dziewczynkach nie skutkuja az takim obsesyjnym zainteresowaniem w kierunku erotycznym/seksualnym. Ten dziadek tez mnie zaniepokoil tutaj.
        Moze przesadzam, ale wiesz, pedofil rzadko "wyglada" na pedofila.
        To moze byc np. lekarz, starszy, bardzo kulturalny pan sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka