Dodaj do ulubionych

Dylemat kuchenny ;)

24.03.14, 16:11
Proszę Was o poradę, z boku na pewno widać więcej za i przeciw. smile
Mam kuchnię na poddaszu od 7 lat, wyposażona we wszelkie mozliwe potrzebne sprzęty, jedyny minus tak naprawdę to ograniczona przestrzeń przez skosy.
Od jakiegoś czasu mam drugą kuchnię na dole "opcja full", duża, jasna, porządne meble, nowy sprzęt agd...
I jakoś nie ciągnie mnie absolutnie cokolwiek robić w kuchni na dole, wszystko odbywa się na górze...
Fakt, dzieciaki w wieku wczesnoszkolnym i szkolnym, ciągle za czymś grzebią w lodówce, robią sobie kanapki, picie przy okazji niezły bałagan wink
Pojawiła się szansa sprzedania całego wyposażenia kuchennego z góry, meble, sprzęt, stół- dla małżeństwa na dorobku.
Oznaczałoby to, że zyskałabym dodatkowe pomieszczenie po kuchni na poddaszu, pozbyła się wszystkiego z górnej kuchni i łatwiej byłoby zaaranżować pomieszczenie na nowo, a i żalu nie byłoby, że "kuchnia zgarażowana" smile

M. twierdzi, że lepiej zostawić ta kuchnię na górze dzieciakom, ale to oznaczałoby, że muszę podłączyć choćby kolejną lodówkę na stałe (oczywiscie mam ją na dole, ale póki co wszystko stoi nie używane).
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Na dole z kuchnią mam otwarty salon wszystko po generalnym i gruntownym remoncie, natomiast całe poddasze poddawane jest mocnemu użytkowaniu przez 4 dzieciaków , no i nas :0)
Mam trochę obawy, ze jak zacznę użytkować kuchnię na dole, to dzieciaki zaraz coś "zmalują Na scianach".
Spójrzcie na to fachowym okiem smile
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:26

      Mam trochę obawy, ze jak zacznę użytkować kuchnię na dole, to dzieciaki zaraz coś "zmalują Na scianach".
      Spójrzcie na to fachowym okiem smile

      To wy za kuchnie na Dole do ogladania zrobiliscie?
      • aqua48 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:34
        Zlikwiduj kuchnię na dole, skoro jej nie używacie i przekaż sprzęty potrzebującym. Będziesz mieć większy salon.
        • jagodka_mare Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:41
          Znam takie przypadki i nie rozumiem. Po co komus taka reprezentacyjne nieuzywana kuchnia? Trzeba bylo zrobic pokoj. Zimne to takie i sztuczne.
          Ja bym sprzedala strychenna.
          • landora Re: Dylemat kuchenny ;) 25.03.14, 09:11
            Ja też znam taki przypadek i dla mnie to jest z lekka dziwne. Rozumiem kilka łazienek, ale dwie kuchnie w domu zamieszkanym (w znanym mi przypadku) przez trzyosobową rodzinę?
    • pitahaya1 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:38
      Sprzedaj kuchnię na górze, bo lada moment będziesz miała dwie do sprzątania. Liczenie, że dzieci posprzątają porządnie tę kuchnię jest nieco na wyrost.
      Nie rozumiem po kiego grzyba Wam dwie kuchnie.
      Ale to może tak, jak moja znajoma wymyśliła, że musi mieć trzy łazienki (dla gości, dla siebie i dzieci) i teraz klnie, bo zawsze z każdej ktoś korzysta i sprzątać trzeba. A dzieci małe i niby po sobie ręcznik odwieszą, ale nie posprzątają dokładnie.
    • landora Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:38
      Po co Ci dwie kuchnie?
      • agni71 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:44
        Ta na dole jest reprezentacyjna, do oglądania. Bałaganu w niej nigdy nie ma. A do uzywania jest druga. Znam podobny przypadek, dla mnie lekko chore, ale co kto lubi wink
      • mamuska25 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:48
        Kuchnie na poddaszu musielismy zrobić "biegiem". Z czasem nagromadziło się wszystkiego co potrzebne i nie wink
        Schody są niewygodne, a nam lat nie przybywa, prędzej czy później nie będę mieć siły latać na górę 30 razy dziennie tak jak teraz smile
        Przy robieniu kuchni na dole było założenie, że rezygnujemy z kuchni na poddaszu, bo wygodniej, praktyczniej będzie na dole (Choćby z dźwiganiem zakupów).
        Może po prostu kwestia przyzwyczajenia...

        Nie, nie robiłam niczego na pokaz, ale przyjemniej mieć czysto i schludnie a przy małych dzieciach nie zawsze jest to możliwe.

        • slawekopty Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 20:10
          mamuska25 napisała:

          > Kuchnie na poddaszu musielismy zrobić "biegiem". Z czasem nagromadziło się wszy
          > stkiego co potrzebne i nie wink
          > Schody są niewygodne, a nam lat nie przybywa, prędzej czy później nie będę mieć
          > siły latać na górę 30 razy dziennie tak jak teraz smile
          > Przy robieniu kuchni na dole było założenie, że rezygnujemy z kuchni na poddasz
          > u, bo wygodniej, praktyczniej będzie na dole (Choćby z dźwiganiem zakupów).
          > Może po prostu kwestia przyzwyczajenia...

          Wytłumacz mi proszę po kiego grzyba zadajesz pytanie na forum a potem sama sobie odpowiadasz i dajesz argumenty ?? BTW ja bym nie dewastował górnej kuchni tylko zrobił ją na st-by jeżeli oczywiście nie potrzebujecie tego pomieszczenia na coś innego wink moze niedługo ktoś się dokoptuje i wtedy jak znalazł można ją będzie od nowa uruchomić wink
    • niktmadry Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 16:47
      Ja bym się zastanowiła nad sensem posiadania tej na dole. Nie lubię przesiadywać w salonie patrząc na brudne garnki czy wdychać zapachy gotujących się potraw. Na dole miałabym chyba malutki aneks, żeby sobie kawę móc zrobić czy ziemniaki ugotować a kuchnę zostawiłabym na górze.
      • mamuska25 Nie lubię pokazówek 24.03.14, 16:55
        Ciągle przewija się temat, ze kuchnia zrobiona na pokaz, ale muszę Was rozczarować, pokazówki nie są w moim stylu, wręcz irytuje mnie gdy ktoś "prosi mnie żeby zobaczyć jak mieszkamy" -guzik komu do tego... Ja tez nie odwiedzam kogoś po to by oglądać jak mieszka, tylko spotykam się z kimś żeby porozmawiać, najlepiej gada sie wśród polnych dróg...

        Inna sprawa- moje wymagania nie są wygórowane i opcja full wypas dla mnie, dla innych jest nędzną podstawą... wiec nie rozumiem zarzutów.
        Ale dzięki za wyrażenie opinii smile
        • pitahaya1 Re: Nie lubię pokazówek 24.03.14, 17:04
          Ja zostawiłabym dolną kuchnię.
          Dlaczego? Bo JA nie znoszę dźwigania zakupów i innych bzdur kuchennych na górę i na dół. Byłam kiedyś w domu, w którym kuchnię zrobiono na piętrze (na parterze były pokoje i na trzecim poziomie sypialnie).
          Z każdą siatką trzeba było biec na górę. Ktoś powie - raz dziennie biegasz. Ok. Ja biegam częściej niż raz dziennie, poza tym u mnie w kuchni nie tylko gotujemy. Ale to ja i u mnie.

        • anaspa Re: Nie lubię pokazówek 24.03.14, 17:06
          sprzedaj kuchnię na górze smile
          • corka.bossa Re: Nie lubię pokazówek 24.03.14, 17:13
            I to jak najszybciej smile
    • my-alena Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 17:52
      Jakie to szczęście, że w moim domu każdy domownik może sobie swobodnie mieszkać, bez obawy, że coś "zmaluje". Żeby nie było mój dom jest nowy. Dom to nie ołtarz, żeby się do niego modlić.
      • mamuska25 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 18:55
        Oczywiście, ze dom jest do mieszkania. Wszyscy tak twierdzą. Ciekawe tylko skąd się biorą opinie, że "kto ma małe dzieci ma smród i brud"? To, że małe dziecko popisze ścianę, wytapetuje tłustymi łapkami meble jest normalne. Wolałabym jednak, żeby twórczość dziecięca ograniczyła się do mieszkania na górze. Toleruję bałagan, ale nie syf w całym domu.
        To tyle w temacie, że niby wszyscy mają fruwać w powietrzu i niczego nie dotykać smile

        Dzięki za konstruktywne odpowiedzi.
        • bei Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 19:37
          Czytam, ze sama sobie odpowiadasz- powinnaś zostawić górną kuchnię jeszcze przez jakiś czassmile
          Inna podpowiedź to umieścić na blacie chusteczki nawilżane do sprzątania. jak się komuś coś przydarzy to wyciera na bieżąco.
        • agni71 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 20:00
          mamuska25 napisała:

          > Oczywiście, ze dom jest do mieszkania. Wszyscy tak twierdzą. Ciekawe tylko skąd
          > się biorą opinie, że "kto ma małe dzieci ma smród i brud"? To, że małe dziecko
          > popisze ścianę, wytapetuje tłustymi łapkami meble jest normalne.

          Mam trójke dzieci i żadnych pomalowanych przez nie ścian, czy wysmarowanych mebli (jedynie sofę zabrudziły). Co więcej, najwięcej dziecięcej twórczości powstaje u nas przy jadalnym stole w salonie. Da się bez smrodu i brudu (tj brudzi się, ale po działaniach artystycznych przeciez sprząta się na bieżąco).
        • pitahaya1 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 20:09
          Ty już decyzje podjęłaś. Potrzebujesz tak naprawdę tylko utwierdzenia Cie w przekonaniu, że tak trzeba zrobić (zostawić obie kuchnie, żeby na wypadek najazdu gości zawsze było czysto i przyjemnie).
          Ja też mam dzieci i jeśli komuś przeszkadza, że na ścianie są jakieś dziecięce bohomazy to trudnosad Bo brudu i smrodu to jakoś sobie nie przypominam. Tłuste łapki?
    • demonii.larua Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 18:56
      U mnie też czwórka, tyle że już wszystkie szkolne. Ześwirowałabym mając dwie kuchnie wink Moje potomstwo gdy zapaskudzi kuchnię sprząta w niej samo, jeśli im brak chęci to wzbudzam w nich chęć swoimi sposobami big_grin
      Przeniosłabym się do tej na dole i zlikwidowała tą na górze.
    • 18lipcowa3 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 19:55
      kuchnie zostawic dla dzieci \?????????
      twoj maz upadł na głowę?
    • anika772 Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 20:03
      Rozsądek podpowiada skorzystać z okazji, pozbyć się kuchni na strychu i zacząć nową drogę kuchenną w tej nowej. Jednak widać, że serce Ci się do starej wyrywa, więc sama decydujsmile
    • solejrolia Re: Dylemat kuchenny ;) 24.03.14, 21:21
      sprzedałabym wyposażenie kuchni na górze,
      i zrobiłabym tam garderobę, czy co tam potrzebne jest, a miejsca jak dotąd na to nie było.
    • joanna51 Re: Dylemat kuchenny ;) 25.03.14, 08:17
      Ty tak na powaznie czy nudzi Ci sie?
      Joanna
    • zielonakrufka88 Re: Dylemat kuchenny ;) 25.03.14, 10:31
      wywalam wszytsko z poddasza. W pustym pomieszczeniu aranzuje to na co akurat ma ochote, dodatkową sypialnie, kino domowe, cokolwiek. Zabieranie metrazu niepotrzebną kuchnią skoro na dole jest nowa i wyposożona jest bez sensu.
      A co do tego że nie możesz sie przestawić? Jak na poddaszu nie bedzie kuchni to przestawisz sie tak czy inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka