krejzimama 25.03.14, 16:30 Teraz wiem o co walczy jedna z najgłośniejszych przywódczyń okupacji Sejmu. Żeby było na All In a nie tylko HB. www.wykop.pl/wpis/7532742/pani-iwona-hartwich-ta-tleniona-blondyna-z-sejmu-d/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antyk-acap Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 16:58 Ale z drugiej strony - czy jeśli ma niepełnosprawne dziecko to ma tylko siedzieć w domu? Nie wolno jej wyjechać na wakacje? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:01 Szczególnie że od siedzenia w domu z niepełnosprawnym dzieckiem można w depresję wpaść. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:02 Zamień się z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:03 Jak ktos ma zdrowe dziecko, też by chętnie wyjechał na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:06 To niech jedzie. Tyle że ja w takich akcjach widzę dyskryminację. Dlaczego rodzic dziecka niepełnosprawnego ma rezygnować z życia? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:55 bo na nie nie zarabia? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:14 Coz... Powiem szczerze ze jeden ma cieknacy dach drugi alergie i diete a trzeci chore dziecko - sa sprawy wazne i wazniejsze. Wspomaganie dzieci rehabilitacja godne zycie leasing sprzetu dostep do lekarzy i spec - to sie zgadzam. Wakacje - bo maja ciezkie zycie? No nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:23 Myśle mimo wszystko ze te wakacje jesli juz są, to raczej najczesciej dlatego że kobieta jest w sytuacji gdzie akurat ma wsparcie w postaci partnera który po prostu zarabia czasami kosztem rodziny, rowniez wyrzeczen ale ludzie sobie radzą ot jak w życiu, raczej nie kradną i na wakacje nie spada im z nieba. Natomiast nie zyjemy w bogatym panstwie panstwie i ludzie którzy są u władzy muszą zarzadzac budzetem racjonalnie,panstwo ma dawac wsparcie a nie uprawiać rozdawnictwo bo ktos odpowiednio zagra a to wyliczanie stawianie krzeseł w ministerstwach do dzieci to jest argument z cyklu populistyczne bicie piany i kazde dzidzi to widzi.Trzeba na popatrzec na trzezwo a zamiast umniejszać temu co rząd juz zrobił docenić i rozejrzec sie wokół. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:05 nie no skąd, tam powinni walczyć tylko ci, którzy mieszkają w szałasach i walczą o przyłączenie do prądu Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:22 I świetnie że ma, że mimo problemow innego typu akurat jej życie i jej dziecka na wozku tak sie układa ze jest w stanie wyjechac z tym dzieckiem na wakacje, ja nie rozumiem podejścia jak ci bedzie gorzej to innym lepiej na sercu, czytaj powinnas miec zawsze przerąbane na całej linii masz chore dziecko to nędza bo takie zycie.Są rozne rodziny i dobrze, tej kobiecie z jakiś przyczyn żyje sie lepiej finansowo i super że tak jest bo choc to jej dziecko ma lepiej ale niech zrozumie że niestety panstwo działa w ramach okreslonego budżetu i nie może finansować w pełni roznych grup spolecznych, moze je jedynie wspierac i ja uwazam ze jesli chodzi o te rodziny aktualnie to robi.nie mozna twierdzić ze zupelnie nie wspiera najsłabszych grup społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
biala.czekolada Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 17:48 To port w Trogirze - Chorwacja. chyba nie trzeba być niewiadomo jak zamożnym by pojechać tam na urlop. chyba, że wg niektórych dzieci niepełnosprawne nie zasługują na to by spędzić urlop w nieco cieplejszym klimacie Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 18:06 Po słoikowych opowieściach z tego forum jestem w stanie uwierzyć, że tę rodzinę prędzej stać na wakacje w Chorwacji niż wyjazd rehabilitacyjny na terenie Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 18:35 biala.czekolada napisała: > To port w Trogirze - Chorwacja. chyba nie trzeba być niewiadomo jak zamożnym by > pojechać tam na urlop. mam zdrowe dzieci. pracuję zawodowo. moja pensja to 1200/m-c. nie stać mnie nawet na agroturystykę, o chorwacji nie wspomnę Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 18:47 I co, chciałabyś się zamienić z tą panią? Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:10 joa66 napisała: > I co, chciałabyś się zamienić z tą panią? a gdzie to wyczytałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:14 Gdybym wyczytała to bym się nie pytała Odpowiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:29 a jak sądzisz? zamieniłabym się? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:09 Czemu więc służył ten komentarz o wakacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:19 joa66 napisała: > Czemu więc służył ten komentarz o wakacjach? rany, aleś ty upierdliwa nie masz czegoś do roboty wieczorem? może poleż,odpocznij,zrelaksuj się Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:33 Alw na konkretne pytanie to już Cię nie stać na odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:26 jak-nie-ja-to-kto napisała: > Alw na konkretne pytanie to już Cię nie stać na odpowiedź? wiesz co? trzeba naprawdę złej woli,żeby nie zrozumieć mojej wypowiedzi. ale ok. zarzut był,ze po pierwsze Chorwacja tania jest i niemal każdego stać- więc napisałam,że mnie nie stać, po drugie zaś,że odbiera się niepełnosprawnemu dziecku możliwość godnego wypoczynku- napisałam więc,że moje zdrowe dziecko również jest pozbawione tej możliwości, bo mój resort a więc i państwo uważa,że jak na rękę zarabiam 1200 zł to jest ok i że podwyżki zamrożone od 6 lat i na następne 3 to też jest ok. pytanie czy zamieniłabym się jest tak idiotyczne,że szkoda czasu i klawiatury na odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 14:54 Wyjasnij mi jedno proszę. Jak można zarabiac 1200pln od 6 lat i godzic się z tym, że przez nastepne 3 nadal będzie się tyle dostawac? W takiej sytuacji wolalabym pracowac na kasie w tesco, tam dostaje sie wiecej. Pytam zupelnie serio i bez zlosliwosci - dlaczego nie szukasz innej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 17:41 fragile_f napisała: > Wyjasnij mi jedno proszę. Jak można zarabiac 1200pln od 6 lat i godzic się z ty > m, że przez nastepne 3 nadal będzie się tyle dostawac? W takiej sytuacji wolala > bym pracowac na kasie w tesco, tam dostaje sie wiecej. Pytam zupelnie serio i b > ez zlosliwosci - dlaczego nie szukasz innej pracy? > bo mam 40 lat, nie jestem wąską specjalistką a w moim mieście jest ok.25% bezrobocie i nawet na kasę w tesco trzeba mieć solidne znajomości. to tak w dużym skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś
herenna Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 00:14 Tylko że ty masz mimo wszystko jakiś wybór -możesz szukać innej pracy, a to, że do 40 roku życia się w jakiś sposób nie wyspecjalizowałaś to Twoja wina. A ta pani nie ma żadnego wyboru - musi opiekować się dzieckiem, które jest niepełnosprawne. Dzieckiem, które już waży więcej od niej, a musi je choćby umyć i podetrzeć. Tak więc wykonuje etat opiekunki Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 06:31 herenna napisała: > Tylko że ty masz mimo wszystko jakiś wybór -możesz szukać innej pracy, a to, że > do 40 roku życia się w jakiś sposób nie wyspecjalizowałaś to Twoja wina. A ta > pani nie ma żadnego wyboru - musi opiekować się dzieckiem, które jest niepełnos > prawne. Dzieckiem, które już waży więcej od niej, a musi je choćby umyć i podet > rzeć. Tak więc wykonuje etat opiekunki ale ja nigdzie temu nie zaprzeczyłam i nie neguję protestów. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:34 joa66 napisała: > Czemu więc służył ten komentarz o wakacjach? Może uświadomieniu, że mogą istnieć rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym żyjące na lepszym poziomie niż osoby z dzieckiem pełnosprawnym? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:35 Poziom życia to nie tylko dochód. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:37 joa66 napisała: > Poziom życia to nie tylko dochód. Ale o kasę cały czas chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:42 Po pierwsze nie tylko o kasę. Po drugie - bo rodzice innych dzieci już "kasę" dostali tylko tego nie zauważają - żłobki, szkoły, przedszkola subsydiowane przez gminy, kółka zainteresowań - a z tych dóbr wiele dzieci niepełnosprawnych nie może korzystać Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:48 joa66 napisała: > Po pierwsze nie tylko o kasę. Pozostałe postulaty odnoszą się to rzeczy nic nie kosztujących? > Po drugie - bo rodzice innych dzieci już "kasę" dostali tylko tego nie zauważaj > ą - żłobki, szkoły, przedszkola subsydiowane przez gminy, kółka zainteresowań - > a z tych dóbr wiele dzieci niepełnosprawnych nie może korzystać I? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:53 I Ty się pytasz "i..?" Dlaczego jedne dzieci są uprzywilejowane a inne dyskryminowane? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:26 joa66 napisała: > I co, chciałabyś się zamienić z tą panią? A co to ma do rzeczy? Argument na równi z życzeniem komuś urodzenia chorego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:32 Czyżby? Odwoływanie się (bezskuteczne co prawda) do cudzej wyobraźni, to nie są życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:37 joa66 napisała: > Czyżby? Odwoływanie się (bezskuteczne co prawda) do cudzej wyobraźni, to nie są > życzenia A co ma to dać? Bo mnie męczy forumowa krucjata, że o rodzinach z niepełnosprawnymi dziećmi nie można NIC napisać bo zaraz atakują i życzą Ci chorego dziecka. Czy tym rodzinom WSZYSTKO wolno bo dzieci mają niepełnosprawne? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:38 A kto życzy Ci chorego dziecka? I nie "atakują", ale "bronią się" Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:39 joa66 napisała: > A kto życzy Ci chorego dziecka? A czyj był tekst o 'zamienianiu się'? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:43 Naprawdę nie widzisz różnicy w pytaniu czy ktoś chciałby się zamienić a życzeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:46 joa66 napisała: > Naprawdę nie widzisz różnicy w pytaniu czy ktoś chciałby się zamienić > a życzeniem? Jaaaassssnee Takie 'niewinne' pytanko Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:51 araceli twoje materialistyczne podejście do życia dla mnie jest obrzydliwe. Wszystko przeliczasz na kasę. Strasznie to, IMHO, jest prymitywne i kiedyś sama to odczujesz. Dziś nie warto ci tłumaczyć, bo po prostu nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:48 araceli napisała: > > A co ma to dać? Bo mnie męczy forumowa krucjata, że o rodzinach z niepełnospraw > nymi dziećmi nie można NIC napisać bo zaraz atakują i życzą Ci chorego dziecka. Kto, gdzie i kiedy życzył ci urodzenia niepełnosprawnego dziecka? > Czy tym rodzinom WSZYSTKO wolno bo dzieci mają niepełnosprawne? Kto, oprócz ciebie, powiedział, że tym rodzinom wszystko wolno? > Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:50 rosapulchra-0 napisała: > Kto, oprócz ciebie, powiedział, że tym rodzinom wszystko wolno? Rosa - ja Tobie sama zafunduję rentę specjalną na okoliczność zerowej umiejętności czytania. Jak coś cytujesz to najpierw się z treścią zapoznaj to pytania będą zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:52 NIe uciekaj się do tanich sztuczek odwracania kota ogonem. Odniosłam się do twojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
biala.czekolada Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:45 Naprawdę można tam spędzić wakacje za koszt porównywalny do wakacji nad polskim morzem. jest to kwestia dobrej organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 09:01 gretchen184 napisała: > > > mam zdrowe dzieci. pracuję zawodowo. moja pensja to 1200/m-c. nie stać mnie naw > et na agroturystykę, o chorwacji nie wspomnę > i co w związku z tym...? Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 09:05 Mnie stać na Chorwację. Rok temu bylismy na wakacjach w Polsce. Juz wiem że na to mnie nie stać. Koszt turnusu rechabilitacyjnego (zasłyszane w przychodni od matki chorego dziecka): 7000-15000 zł Bez tego dziecko nie będzie samodzielnie funkcjonować. Mnie nie byłoby stać na taką rechabilitację, na wakacje nad polskim morzem lub w górach, ale na dobrze przemyślane wakacje w Chorwacji - owszem. No i jedzenie w CRO dużo lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:37 biala.czekolada napisała: > To port w Trogirze - Chorwacja. chyba nie trzeba być niewiadomo jak zamożnym by > pojechać tam na urlop. Nie wiadomo jak, to może nie, ale mnie np. nie stać. I nie piszę tego, po to, żeby wytykać akurat tej pani i jej rodzinie wakacje w Chorwacji, tylko zwracam uwagę, że ona nie walczy o pieniądze na leki, jedzenie, ba - ubranie (zobacz, co maja na sobie), tylko o lepsze wakacje. Uważam, że pomoc finansowa dla rodziców niepełnosprawnych dzieci nie powinna być przyznawana "po równo", tylko w zależności od sytuacji materialnej rodziny. Co innego pomoc w dostepie do leczenia czy rehabilitacji - tu można wiele zrobić. > wg niektórych dzieci niepełnosprawne nie zas > ługują na to by spędzić urlop w nieco cieplejszym klimacie To nie jest kwestia zasługi. Mnóstwa rodziców sprawnych dzieci nie stać nawet na wakacje w polskim klimacie. Odpowiedz Link Zgłoś
straw-berry Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:33 biala.czekolada napisała: > To port w Trogirze - Chorwacja. chyba nie trzeba być niewiadomo jak zamożnym by > pojechać tam na urlop. chyba, że wg niektórych dzieci niepełnosprawne nie zas > ługują na to by spędzić urlop w nieco cieplejszym klimacie ależ to zupełnie nie o to chodzi rzecz w tym, że jeśli kogoś stać na urlop to nie powinien otrzymywać świadczenia. polskie realia są takie, że w bogatszych podawrszawskich gminach około połowa dzieci jeździ na jakiekolwiek wakacje, w biedniejszych odsetek ten jest jeszcze niższy. nie ma absolutnie żadnej racji by wypłacać jakiekolwiek świadczenia niepracujących matkom dzieci niepełnosprawnych, których ojciec jest w stanie zapewnić byt rodzinie. bezpłatna opieka zdrowotna i rehabilitacja jak najbardziej, ale zasiłki trzeba stanowczo ograniczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:38 i ja uwazam ze jesli chodzi o te rodziny aktualnie to robi.nie mozna twierdzić ze zupelnie nie wspiera najsłabszych grup społecznych. to teraz się wykaż- jak to robi ? Wymień 10 punktów Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:46 Podwyzszył kwote dwukrotnie kilka lat temu było to 400 zł, zniosł próg dochodowy, w biednym panstwie takim jak nasze te 1000 zł to nie jest mało, wystarczy sie rozejrzec wokół,naciągana jest też opinia ze nie ma dostępu do terapii i rehabilitacji w Polsce,to tak na szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:54 Ty myślisz, że on to sam zrobił ? Przecież to postulaty rodziców i ich deptanie pod Sejmem Dawaj jeszcze 8 punktów Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:00 Znów zaczynasz walkę i roszczeniowy jazgot choc mam rację, mimo ze nie całe srodowisko opiekunów dzieci jest nastawione na hucpę z polityką w tle, ludzie sie beda zniechecac coraz bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:09 tak, tak, masz rację Odpowiedz Link Zgłoś
straw-berry Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:39 kariwitch00 napisała: > Podwyzszył kwote dwukrotnie kilka lat temu było to 400 zł, zniosł próg dochodowy całkowicie błędne posunięcie, które tylko naraża społeczeństwo na niepotrzebne koszty Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 25.03.14, 17:46 Bezczelna baba. Nie dosyc, ze na wakacje pojechala (pewnie za te 1000 zl) z niepelnosprawnym synem, to do tego jeszcze tleniona! Wiesz co krejzi? Powinnas sie wstydzic. Odpowiedz Link Zgłoś
straw-berry Re: 25.03.14, 18:01 niech sobie jeździ gdzie chce, ale za SWOJE pieniądze. zasiłki powinny przysługiwać tylko i wyłącznie tym rodzinom z niepełnosprawnym dzieckiem, których dochody nie pozwalają na zaspokojenie podstawowych potrzeb. dawanie każdemu kto ma niepełnosprawne dziecko po tysiaku, nawet jeśli ojciec dziecka dobrze zarabia, to zwykłe świństwo wobec ludzi, którym jest ciężko z innych powodów, a którym nikt nie pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: 25.03.14, 18:08 Ja się cieszę po ludzku że się udaje takiej rodzinie normalnie żyć i nawet wyjezdzać na wakacje mimo trudnej życiowej sytuacji, trudności,niepelnosprawnosci, zwlaszcza dlatego bo to jest trudne życie pomijając juz aspekt finansowy . ale jazgot w sejmie w sytuacji gdy to wsparcie jakby nie było juz jest,wiedząc jaki mamy budżet i z czym sie to wiąze + pomaganie jakims posłom opozycji przed wyborami i te manipulacje są uwazam niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: 25.03.14, 18:13 W tym co powiedział Palikot jest sporo racji. Każdy z polityków na tej aferze chciałby ugrać jak najwięcej. I to z każdej partii. Akurat trafiło na Palikota, że to wypłynęło. Ale w taki sam sposób do sprawy podchodzi reszta polityków. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: 25.03.14, 19:40 tak, bo ona pojechała na te wakacje za zasiłek na niepełnosprawne dziecko to taka sama gadka jak ojców alimenciarzy-ze nie będą płacic alimentów bo exia wyda je na kosmetyki dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: 25.03.14, 19:54 Porównanie do alimenciarzy kompletnie nie trafione. Dziecko to niejako prywatna sprawa, radość i kłopot obojga rodziców i to oni mają obowiązek na nie łożyć. Tylko oni, nie sąsiad, nie ciocia. Dystrybucja pieniędzy publicznych rządzi sie troche innymi prawami i jakaś kontrola nad sposobami wydawania i przeznaczeniem funduszy jest jak najbardziej pożądana. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: 25.03.14, 19:55 Trafione trafione-ta sama retoryka Ciekawe po co powstał FA ? Przecież to ojciec powinien łożyć a nie sasiąd czy ciocia Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: 25.03.14, 20:02 Nie, nie trafione. Ojciec, prywatna osoba, nie może argumentować tak jak o tych kosmetykach. Tzn. oczywiście może sobie gderać ale prawo jest przeciwko niemu i dla sądu to żaden argument. Państwowe, publiczne organy maja wręcz obowiązek kontrolować czy środki są przeznaczone zgodnie z celem i gdyby się okazywało że ten symboliczny zasiłek jest wydawany na kosmetyki czy inne luksusy zamiast zgodnie z właściwym przeznaczeniem powinny zakwestionowac jego wypłatę. I zreszta słusznie. Ojciec nie ma takiej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: 25.03.14, 20:24 Państwowe, publiczne organy maja wręcz obowiązek > kontrolować czy środki są przeznaczone zgodnie z celem i gdyby się okazywało że > ten symboliczny zasiłek jest wydawany na kosmetyki czy inne luksusy zamiast zg > odnie z właściwym przeznaczeniem powinny zakwestionowac jego wypłatę. to znaczy matka dziecka niepelnosprawnego nie ma prawa sobie nawet błyszczyka do ust kupić? Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: 25.03.14, 20:40 Słuchajcie ale o czym wogole mowa, jakie kosmetyki z zasiłków jezeli jest na coś extra to dzięki wsparciu w postaci zarobków partnera bo skąd?Przeciez nie utrzymasz sie sama z dzieckiem z takiego swiadczenia a co dopiero kupowac za niego smartfony i wakacje, poprostu jedna rodzina jest pełna kobieta ma wsparcie ma męża inna tego np nie ma to też jest osobny i trudny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: 25.03.14, 22:09 Matka dziecka niepełnosprawnego powinna: - chodzić w zgrzebnym worze pokutnym (jak śmiała chore dziecko urodzić?!), - mówić szeptem i lękliwie spuszczać oczy ( nie wydała na świat zdrowego obywatela i domaga się pomocy państwa- bezczelna!), - Jeść szczaw i czarną brukiew (w końcu nie pracuje to i kalorii mniej potrzebuje). I jeszcze wakacji IM się chce! Za Waszą kasę! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: 25.03.14, 22:10 No i nie powinna pisać na ematce, psuje wizerunek! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: 25.03.14, 20:54 Owszem trafione. Bo gderanie sobie a prawo sobie. Skąd wszyscy wiedzą w jaki sposób wydawane są te środki ? Zwłaszcza że świadczenie nie jest na konkretne środki-jest dla matki za to, że opiekuje się dzieckiem które wymaga takiego nakładu pracy Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: 25.03.14, 20:31 guderianka napisała: > Ciekawe po co powstał FA ? > Przecież to ojciec powinien łożyć a nie sasiąd czy ciocia A od kiedy z FA pieniądze dostaje KAŻDA osoba, która ma zasądzone alimenty? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: 25.03.14, 20:57 A od kiedy świadczenie dostaje każda matka która ma niepełnosprawne dziecko ? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: 25.03.14, 20:23 Dziecko to niejako prywatna > sprawa, radość i kłopot obojga rodziców i to oni mają obowiązek na nie łożyć. > Tylko oni, nie sąsiad, nie ciocia. Dystrybucja pieniędzy publicznych rządzi si > e troche innymi prawami po pierwsze, gdyby tak bylo, to w przyszlosci takie dziecko ze swoich pieniedzy powinno utrzymyweac wylacznie swoja rodzine, a nie placic podatki. po drugie, jesli to prywatna sprawa, to dlaczego matki, ktore - gdy je ta sprawa przerasta i topia je w beczkach czy slizgaja kocykami, nagle sa odpowiedzialne za to przed sadem? przeciez to ich sprawa? a jesli im nie wolno tego tak rozwiazac, bo prawo tego zakazuje, to prawo musi jednoczesnie gwarantowac takie wsparcie, zeby zycie z tym dzieckiem nie bylo gorszym wyrokiem, niz dozywocoie za zabojstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: 25.03.14, 20:33 minor.revisions napisała: > po pierwsze, gdyby tak bylo, to w przyszlosci takie dziecko ze swoich pieniedzy > powinno utrzymyweac wylacznie swoja rodzine, a nie placic podatki. Oprócz pieniędzy, które na dziecko łożą rodzice- dostaje ono dobra z podatków np. edukację. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: 25.03.14, 22:35 minor.revisions napisała: > ... jesli to prywatna sprawa, to dlaczego matki, ktore - gdy je ta sprawa przerasta > i topia je w beczkach czy slizgaja kocykami, nagle sa odpowiedzialne za to prz > ed sadem? przeciez to ich sprawa? A które to z tych dzieci było niepełnosprawne? Jakoś nie kojarzę. Wybrałaś obrzydliwe argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: 26.03.14, 07:12 fomica napisał: > Porównanie do alimenciarzy kompletnie nie trafione. Dziecko to niejako prywatna > sprawa, radość i kłopot obojga rodziców i to oni mają obowiązek na nie łożyć. Dziecko tak, ale niepełnosprawne dziecko to bardzo często problem państwowy. Kobiety mają utrudniony dostęp do badań prenatalnych, aborcji, nasi lekarze mają w zwyczaju przeciąganie porodu sn w nieskończoność czekając na łapówkę za cc: to wszystko wpływa na liczbę dzieci niepełnosprawnych w Polsce. Jak powiedzieliśmy A i jesteśmy krajem prolaferskim to powiedzmy B i zapewnijmy tym dzieciom godne życie, nawet te wakacje w ciepłych krajach. To się nazywa odpowiedzialność za własne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: 26.03.14, 07:27 Podpisuję się. W naszym kraju rodziny z chorym dzieckiem są uwalone do końca życia. Tak się składa, że głównie kobiety maja przekichane, bo ojcowie często się wylogowują i płacą alimenty w zawrotnej wysokości kilkuset złotych, a jak nie chcą, to nie płacą i nasze państwo nic z tym nie robi, nawet prawa jazdy często nie zabiera, bo biedny żuczek nie miałby czym do pracy dojeżdżać. Co ma zrobić kobieta, która ma chore dziecko i musi się nim zajmować, ochłapy od państwa i drugie tyle (albo i nie) od ojca dziecka? Chory kraj - usunąć nie, ale żyć też nie ma jak w takiej sytuacji. Dobrze, że nie brakuje na limuzyny dla polityków i na Świątynię Opatrzności Bożej i utrzymywanie armii katechetów (którzy mieli nie pobierać pensji od państwa, jak twierdził Glemp przy wprowadzaniu religii do szkół) i nagabujących w szpitalach kapelanów. To nie jest kraj dla starych ludzi, to nie jest kraj dla młodych ludzi, to nie jest kraj dla chorych ludzi. Niech się dalej politycy debile zastanawiają, dlaczego tylu ludzi stąd ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: 25.03.14, 21:47 > niech sobie jeździ gdzie chce, ale za SWOJE pieniądze. No przecież pojechała za swoje. Naprawdę sądzisz, że z kwoty 400-600 (nie wiem kiedy był ten wyjazd) zł miesięcznie uzbierała na ten wyjazd dla siebie i dziecka? Świadczenie pielęgnacyjne to wynagrodzenie, w miejsce pensji, które ma starczyć na przeżycie osobie, która nie może podjąć pracy zawodowej ze względu na stan zdrowia dziecka. Myślisz, że ta kwota starcza na coś jeszcze poza jedzeniem, ewentualnie lekami i raz w roku parą używanych butów? Jeśli taka osoba jedzie z chorym dzieckiem na wakacje to z pewnością finansowane jest to z innego źródła. > o zwykłe świństwo wobec ludzi, którym jest ciężko z innych powodów, a którym ni > kt nie pomaga. Przecież mogą się ubiegać o pomoc z innych powodów. Jak ktoś jest chory to o rentę, jak bezrobotny to o dofinansowanie do rozpoczęcia dg etc. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: 25.03.14, 21:55 Marychna-pamiętam wypowiedzi a tym forum wyśmiewające wręcz oszczędnych, biedujących za 1000zł na 3 osoby, bo na jedzenie przecież wydaje się więcej. Jeśli tak, to godny koszt wyżywienia jednej osoby w rodzinie to według standardów ematkowych to jakieś 500-1000zł, do tego czynsz, prąd, gaz, środki czystości, celowo nie wspominam o lekach i ubraniach i rozrywce-ba!Wychodzi na to, że samo świadczenie pielęgnacyjne wystarczy na jakiś tydzień życia dziecka niepełnosprawnego pod warunkiem że będzie nagie i bez leków.. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: 25.03.14, 21:59 Ale wy kompletnie nie rozumiecie kontekstu! Tu nie chodzi o to, że pani zasiłek przeznacza na wakacje ale o to, że TĘ RODZINĘ STAĆ na wakacje. To nie jest kwestia zero-jedynkowa ale jednak rodzi się pytanie KOMU bardziej się należy pomoc - bogatszej rodzinie z niepełnosprawnym dzieckiem czy biednej z pełnosprawnym? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: 25.03.14, 22:02 Stać ich. A może nie stać. Może pojechali na kredyt? Albo odkładali kilka lat ? Albo dzieciak i oni dostali wycieczkę w prezencie od swoich rodziców . ŻE_NA_DĄ jest takie rozkminianie i rozliczanie, ŻE_NA_DĄ Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: 25.03.14, 22:03 guderianka napisała: > ŻE_NA_DĄ jest takie rozkminianie i rozliczanie, ŻE_NA_DĄ I znów wracamy do tego, że o nie wolno pisać bo nie wolno! TABU! Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: 25.03.14, 22:57 To moze za jednym zamachem zabronmy korzystania z panstwowej sluzby zdrowia, przeciez rodzicow stac na prywatna Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: 25.03.14, 23:01 I wprowadzić próg dochodowy przyrekrutacji do państwowych przedszkoli i szkół. Bogatych wywalić, niech se za prywatne płacą, a co, stać ich, skoro na wakacje jeżdżo. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: 26.03.14, 21:04 Słuszny pomysł. Co do leczenia- bogaci chodzą prawie wyłacznie na prywatne wizyty, wyjątkami są min choroby nowotworowe. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: 25.03.14, 22:07 Po pierwsze: skąd wiesz, że stać? Może rodzina pomogła? Po drugie: Czy matka w rodzinie "bogatszej" nie ma prawa do uznania opieki nad dzieckim 24/7 przez wiele lat (czasami dziesiątki lat) za pracę? Dlatego, że realnie ma mniejsze możliwości (czasami żadne) podjęcia pracy? Czy w ogóle nie przyszło Wam do głowy, że "bogatsza" matka (a) nie walczy o 200 zł (b) walczy nie tylko o swoje dziecko, ale tez o inne, bo umie walczyc_ Czy nie jest bardziej realnym walka o pieniadze niz o osrodek dziennego pobytu w kazdej gminie, z dowozem dziecka do osrodka, co potrwa lata... Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: 26.03.14, 08:31 a powiedz mi dlaczego rozróżnia się matki z dziećmi niepełnosprawnymi z miasta i ze wsi? wiesz, że w większości gmin posiadanie jednego ha ziemi rolnej odbiera rodzicom prawo do jakiejkolwiek pomocy państwa dla ich niepełnosprawnego dziecka? dla nich nie ma nawet tych 800 pln, ale o tym się nie mówi, bo przecież na wsi to dopłaty panie i kupa kasy rowem płynie, a z jednego ha to tych dopłat tyyyyyle jest, że nic ludziom już nie damy. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: 25.03.14, 22:07 > anie KOMU bardziej się należy pomoc - bogatszej rodzinie z niepełnosprawnym dzi > eckiem czy biednej z pełnosprawnym? No ale dlaczego ktoś jest biedny? Jeśli ktoś może pracować to powinien pracować (i nie być biednym). Jeśli ktoś nie może pracować to potrzebne są rozwiązania systemowe pomagające takiej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: 25.03.14, 22:15 No ale dlaczego ktoś jest biedny? Jeśli ktoś może pracować to powinien pracować > (i nie być biednym). OJP. Powiedz to rzeszom ludzi zap...ch za najniższą krajową Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: 26.03.14, 09:59 no ale ty myślisz, ze zanim nie urodziłam niepełnosprawnego dziecka to jaka była moja sytuacja? Byłam księżniczką utrzymywana przez innych podatników? Normalnie chodziłam do pracy i nie miałam do nikogo pretensji, ze za mało zarabiam. a jak mi brakowało to brałam prace dodatkową.. Wśród rodziców niepełnosprawnych dzieci tez sa osoby, które przed urodzeniem dziecka pracowały za najniższą krajową i nikt im nie pomagał. Uważasz, ze osoby pracujące za najniższą krajową powinny dostawać dodatkową pomoc od innych podatników? Ja nie mówię wcale nie - napisz tylko jak to ma wyglądać. Ty np chcesz płacić jeszcze wyższe podatki, żeby wspierać finansowo tych, którzy są zdrowi i mogą pracować i pracują ale dostają najniższą krajową? Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: 27.03.14, 13:49 > Uważasz, ze osoby pracujące za najniższą krajową powinny dostawać dodatkową pom > oc od innych podatników? Ja nie mówię wcale nie - napisz tylko jak to ma wygląd > ać. Ty np chcesz płacić jeszcze wyższe podatki, żeby wspierać finansowo tych, k > tórzy są zdrowi i mogą pracować i pracują ale dostają najniższą krajową? Odniosłam się do tego, że jak ktoś może pracować, to nie powinien być biedny. W zupełności wystarczyłoby mi, żeby człowiek nie musiał zapieprzać na dwóch lub więcej etatach, żeby być w stanie się utrzymać. Wystarczyłoby, aby najniższa pensja dla człowieka uczciwie pracującego pozwalała na opłacenie rachunków i życie, wtedy żadne zasiłki nie byłyby potrzebne. A rzeczywistość jest taka, że mnóstwo ludzi ciężko i dużo pracuje, a i tak ledwo wiążą koniec z końcem. Podoba Ci się to? No chyba nie bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: 26.03.14, 10:43 araceli napisała: KOMU bardziej się należy pomoc - bogatszej rodzinie z niepełnosprawnym dzi > eckiem czy biednej z pełnosprawnym? > Niepełnosprawne dziecko nie ma szans na pełne wyzdrowienie i normalne życie, a pełnosprawne zdecydowanie tak. Dlatego pomoc dla niepełnosprawnego jest konieczna, zdrowe dziecko potrafi samo o siebie zadbać, a w przyszłości może być również bogate, niepełnosprawne takiej szansy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: 25.03.14, 21:56 marychna31 napisała: > Przecież mogą się ubiegać o pomoc z innych powodów. Jak ktoś jest chory to o > rentę, jak bezrobotny to o dofinansowanie do rozpoczęcia dg etc. A o jaką pomoc może ubiegać się wypowiadająca się w wątku Gretchen184, żeby stać ją było na rodzinne wakacje w Chorwacji? Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: 25.03.14, 22:01 araceli napisała: > > A o jaką pomoc może ubiegać się wypowiadająca się w wątku Gretchen184, żeby sta > ć ją było na rodzinne wakacje w Chorwacji? > o żadną. oboje w miarę zdrowi, stała praca. tylko,że cholera na wakacje nas nie stać ach i dzieci mamy zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: 25.03.14, 22:01 Przykro mi ale z zasiłków na wakacje jezdzic sie nie da bo panstwo nie ma takich mozliwosci finansowych by dawać krocie, trzeba miec pomoc wsparcie z innych zrodeł a wiec ktoś w rodzinie musi pracowac i to zazwyczaj dość intensywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kariwitch00 Re: 25.03.14, 22:06 to tez fakt bywa że ludzie zdrowi pracują i na wakacje nie jeżdzą, nie mniej jednak z zasiłków tez jest to niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: 25.03.14, 22:08 > A o jaką pomoc może ubiegać się wypowiadająca się w wątku Gretchen184, żeby sta > ć ją było na rodzinne wakacje w Chorwacji? Nie mam pojęcia, jaki problem ma Gretchen, czy też jej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: 26.03.14, 10:17 straw-berry napisała: > niech sobie jeździ gdzie chce, ale za SWOJE pieniądze. zasiłki powinny przysług > iwać tylko i wyłącznie tym rodzinom z niepełnosprawnym dzieckiem, których docho > dy nie pozwalają na zaspokojenie podstawowych potrzeb. dawanie każdemu kto ma n > iepełnosprawne dziecko po tysiaku, nawet jeśli ojciec dziecka dobrze zarabia, t > o zwykłe świństwo wobec ludzi, którym jest ciężko z innych powodów, a którym ni > kt nie pomaga. Mam pytanie. Uważasz, że zajmowanie się dzieckiem niepełnosprawnym 24 h/dobę, to nie praca? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:04 Jesteś ohydnym trollem, o czym wiemy nie od dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
slonecznik1981 Re: errata 25.03.14, 19:33 Twoje prowokacje są parszywe. Ale czego się spodziewać od bezdzietnego gostka Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: errata 25.03.14, 20:10 W porównaniu z tobą gazeciarz to Mont Everest kultury i intelektu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 19:36 kurde, my we wrześniu w Chorwacji byliśmy, teraz mam morala ale Ty krejzi potrafisz prowokować-bo nie wierze ze istniejesz Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love PO-wska szczekaczko, lepiej dać jej niż ukraińskim 25.03.14, 19:48 banderowcom, czyli rzekomym "uchodźcom" z Krymu lub zamiast dawać 300 milionów ukraińskim firmom (i robić konkurencję naszym) co zrobi Komorowski, lub zamiast jeździć tam z misjami "ratunkowymi", które też kosztują krocie Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:29 Trollizm czy nie wskazuje jasno problem z 'redystrybucją' pieniędzy w społeczeństwie. Czy to 100zł czy 1.000 czy 10.000 powinno trafiać do tych, którzy naprawdę potrzebują i inaczej sobie nie radzą. Z drugiej strony czemu karać zaradnych? I tak źle - i tak nie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:37 Jestem jak najdalsza od wyciągania wnioskow, że wszystkich rodziców niepełnosprawnych dzieci stac na zagraniczne wakacje. To tylko jedna pani i jedno zdjęcie, nie znamy kontekstu. Jednak ich akcja protestacyjna odbyła się - o ile się nie mylę - pod hasłem " brakuje nam pieniędzy na rehabilitację dzieci, a nawet na podstawowe potrzeby". I to zdjęcie jest bardzo szkodliwe, bo obniża wiarygodność protestujących. Każdy ma prawo do dobrych wakacji, ale niekoniecznie za społeczne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
taka-sobie-mysz Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:48 tak, a ona na pewno za społecznie pieniądze pojechała. za te miliony, co państwo tobie zabrało i jej dało. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:56 Mnie państwo nic nie zabiera, poza podatkami, ale tez nigdy nic nie dostałam za darmo. Każdy, kto korzysta z jakichkolwiek świadczeń pomocowych musi miec świadomość, że to współobywatele składają się na tę pomoc. Jesli bierzesz ze wspólnej kasy więcej, niz wpłacasz, nie oburzaj się, że inni chcą kontroli nad tymi wydatkami. Wątek jest wyraźną, niskich lotów prowokacją, za to reakcje w stylu "chciałabyś się zamienić? jesli nie, to milcz" - czystą demagogią. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:10 ale tez nigdy nic nie dostałam za darmo. Naprawdę? Masz dzieci? Chodziły do przedszkola, do szkoły? Wątek jest wyraźną, niskich lotów prowokacją, za to reakcje w stylu "chciałabyś > się zamienić? jesli nie, to milcz" sam dopisałaś sobie "to milcz". A tak naprawdę dopiero wtedy kiedy odpowiemy sobie na pytanie DLACZEGO nie chcemy się zamienić, możemy zrozumieć drugą stronę, może nam się trochę zmienić perspektywa, jeżeli starczy nam wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:17 Nie do końca. Bo nie jest robą Państwa zadośćuczynienie tym ludziom za krzywdę, którą jest choroba dziecka, a "tylko" wsparcie w utrzymaniu, leczeniu i rehabilitacji. Nikt by się nie zamienił, za ŻADNE pieniądze, dlatego pytanie jest czystą demagogią, zgadzam się. Niemniej jednak, uważam, że zasiłki powinny być duzo wyższe, ale CELOWE. Rehabilitacja za złotówkę, turnusy zdrowotne dla dzieci za 10 zł, leki za darmo. Wtedy nikt by rodzicom nie wypominał, że to za "cudze" latają sobie na wakacje i manikjury. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:28 Też nie rozumiesz. Nie chodzi o rekompensatę krzywdy, tylko o postawienie się w sytuacji takich osób i "przerobienie" jej na sucho. I nie chodzi o wsparcie w utrzymaniu, przynajmniej nie tylko, ale o nie dyskryminowanie czyli o to, żeby państwo zapewniło to co zapewnia zdrowym dzieciom. I o to, że TANIEJ jest zapewnić taką pomoc rodzicom niż pokrywać koszt stałego pobytu w ośrodkach opiekuńczych. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:41 Słuchaj, ja naprawdę popieram tych rodziców z całego serca. Nie żałuje im, uważam, że powinni dostac średnią pensję, nie minimalną, jeśli tylko swoją "pracę" wykonują należycie. Wyrównanie szans - pełna zgoda (chociaż to troche niefortunne sformułowanie, bo jakie mają szanse na normalne życie te dzieci?). Ale to: > o to, że TANIEJ jest zapewnić taką pomoc rodzicom niż pokrywać koszt stałego po > bytu w ośrodkach opiekuńczych. jest ŻADEN argument. Dokładnie tak samo taniej jest wychowywać zdrowe dziecko w domu, niz w osrodku opiekuńczym, a nikt tej różnicy rodzicom zdrowych dzieci nie planuje zwracać. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:50 ama-ale z innej strony wychowanie zdrowego dziecka wymaga mniejszego nakładu pracy i kwalifikacji, mają zdrowe można oddać je do złobka jak ma 6 m-cy i iść do pracy-niepelnosprawego już nie bardzo- o to chyba chodzi w takim zdaniu.. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:51 a nikt tej różnicy rodzicom zdrowych dzieci n > ie planuje zwracać. Ale zdrowym dzieciom oferuje się pzredszkola, szkoły, świetlice, kółka zainteresowań itd. Bez względu na miejsce zamieszkania. Czyli państwo dokłada do utrzymania, a rodzic nie musi oddawać dziecka do domu dziecka, po to, żeby dziecko musiało chodzić do szkoły. Czy to samo oferuje się wszystkim dzieciom niepełnosprawnym, bez względu na miejsce zamieszkania? Nie - tylko w ośrodkach zamknietych. Dziennych (w godzinach 8-17.00) jest niewiele. Dlatego to porównanie ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:56 Tak, macie oczywiście rację. Wsparcie w opiece, ośrodki dzienne dla dzieci niepełnosprawnych, to na pewno jest właściwa droga i państwo powinno tę pomoc zapewniać. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:09 Ja przepraszam ale co Wy wszyscy z tym "panstwem"? Skad tu u tylu ludzi az takie zaufanie do anomiwej armii jakichs urzedasow (panstwo ... bleee) przy zglaszanym wszem i wobec podejrzewaniu rodzicow dzieci niepelnosprawnych o nie wiem jakie przekrety? Naprawde ufacie panstwu bardziej niz konkretnym, umeczonym ludziom? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:03 joa66 napisała: Ale zdrowym dzieciom oferuje się pzredszkola, szkoły, świetlice, kółka zaintere > sowań itd. > Bez względu na miejsce zamieszkania. Czyli państwo dokłada do utrzymania, a rod > zic nie musi oddawać dziecka do domu dziecka, po to, żeby dziecko musiało chodz > ić do szkoły. > Dodaj, ze zdrowe dziecko moze sobie po prostu samo pojsc z kolegami i kolezankami na hustawke w parku albo pograc w pilke (chocby i pilke kolegi, jesli rodzicow nie stac). Samo pojdzie do biblioteki wybrac ksiazki, samo wezmie prysznic wieczorem i samo umyje zeby. Nawet w najubozszej rodzinie mozna zdrowemu dziecku w miare bezbolesnie zorganizowac wakacje z kolegami, mozna sie wymieniac opieka nad rownie zdrowymi dziecmi sasiadow czy znajomych. To sa te taken for granted "przywileje" rodzicow zdrowych dzieci. Mam porownanie, naprawde wiem co mowie. I nawet za pieniadze, chocby i nie wiem jak duze i latwo dostepne, wielu spraw po prostu nie da sie z chorym dzieckiem przeskoczyc. Bo sie nie da i juz. Nie jest niczyja wina ani zasluga, ze ma zdrowe dziecko tak jak nie jest niczyja wina ani przywilejem (?), ze ma niepelnosprawne. Ale porownywanie ubostwa z niesprawnoscia fizyczna jest zwyczajnym ... apples & oranges ... Nawet najubozsza matka (np. samotna) zdrowego dziecka predzej czy pozniej doczeka sie tego, ze dziecko jej urosnie, czegos sie nauczy, z domu wyjdzie i usamodzielni. Matka (chocby i nie samotna) na taki ciag dalszy wielokrotnie w ogole nie moze liczyc. Jej zobowiazanie rodzicielskie jest forever. Bieda nigdy nie musi byc forever, wielokrotnie nie jest. Cala gama niesprawnosci wciaz jest. Wiec jesli mozna rodzinom z niepelnosprawnymi dziecmi ulatwic tych 50-60-70 ... lat bytowania to po prostu nalezy to uczynic bez zamazywania obrazu przykladami innych problemow spolecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:09 Dokładnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:31 Mam w otoczeniu co najmniej trzy rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym i nawet zostając tylko przy samych finansach widzę różnicę w kosztach utrzymania. Jeżeli za punkt zerowy uznamy szkołę, przedszkole w wersji podstawowej bez żadnych zajęć to już tutaj widać ogromne różnice. Kosztem rodziców dziecka zdrowego są podręczniki i przybory szkolne/przedszkolne. Cała reszta jest opłacana z podatków. W przypadku dzieci niepełnosprawnych dochodzi koszt szeroko rozumianej rehabilitacji, turnusów rehabilitacyjnych, transportu do szkoły przez lata (jeżeli w ogóle jest taka możliwość) i czasami daleko. I po pokryciu tych kosztów osiągamy mniej więcej osiągnąć poziom podstawowy. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:10 Na zdrowego ucznia gmina dostaje ponad 5 tys. Subwencji oświatowej. Na moje niepełnosprawne 50 tys rocznie. Jak był w przedszkolu, to tez była subwencja, a na zdrowych przedszkolaków gmina nie dostaje ani grosza. A jak sie przekłada te 50 tys. Na wsparcie? A bywa ze nijak. U nas bywało, ze wydawaliśmy na terapie, ktore syn powinien mieć w przedszkolu ponad 1000 zł miesięcznie. Kasę na asystentkę wyszarpalismy w wielkich bojach, strasząc urzędników mediami i rzecznikiem praw obywatelskich. Oczekiwano, ze sami znajdziemy "wolontariusza" za 1500. Subwencja szła jak pani w urzędzie powiedziała na prąd w przedszkolu integracyjnym i woźną w poradni. Tylko ze tamto przedszkole nie miało miejsca dla naszego syna, a poradnia zajęć - my sie pani nie znamy na aspergerach. Teraz w szkole syn ma prawie wszystko, co oznacza, ze wydajemy tylko 700 zł na terapie. Ale szkoła np. Nie zapewnia mu posiłków bezglutenowych. Ok, jego celiakia, mój problem. Tylko ze rodzice zdrowych dzieci płaca tylko za wkład do kotła - 6 zł za obiad. Pensje pan kucharek, prąd, środki czystości opłaca gmina. De facto jest to forma pomocy społecznej dla wszystkich rodzicow, bez względu na dochody, bo obiad z cateringu kosztuje 10 zł. Każdy rodzic może sobie zaoszczędzić 4 zł, tylko nie rodzic dziecka chorego. Rodzic dziecka niepełnosprawnego z jęzorem na brodzie goni do szkoły, żeby jak najwcześniej odebrać swoje przebodźcowane albo po prostu zmęczone dziecko, goni na terapie kilka razy w tygodniu, w domu często jeszcze raz przerabia materiał szkolny, ćwiczy z dzieckiem, dokształca sie, a potem o dwudziestej drugiej jak ja wyciąga patelnie i smaży bezglutenowe kotlety. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:33 joa66 napisała: > sam dopisałaś sobie "to milcz". A opowiesz nam może czemu miało służyć to pytanie? Tak konkretnie? Czego się spodziewałaś jak nie 'to milcz'? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:44 Przecież już napisałam. Jasniej się nie da: tylko o postawienie się w sytuacji takich osób i "przerobienie" jej na sucho. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:50 A dlaczego w sytuacji akurat takich osob? może ktos woli postawic się w sytuacji osób chorych na raka, dla ktorych brakuje pieniędzy na leczenie? a może głodnych, dla ktorych nie darmowych obiadów? bo wiesz, jak nie wystarcza na wszystko, że trzeba dobrze argumentowac, komu dać z państwowej kasy. I trzeba też uzasadnić, na co potrzebne są pieniądze. Niestety, argument o leczeniu depresji na zagranicznych urlopach może byc źle odebrany. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:59 Tak, mogę sie postawić na miejscu głodnych i wiem, że (a) mogę się starać o darmowe posiłki (b) moja sytuacja może się zmienić całkowicie. Mogę się postawić na miejscu chorych i dlatego zawsze będę kibicować wszelkim zmianom na lepsze - zarówno w sprawach medycznych jak i opiekuńczych. I to nie jest "leczenie depresji" bla, bla. Każdy człowiek potrzebuje światełka od czasu do czasu, a mówimy o ludziach, którzy nie mieli, nie maja i długo (jeżeli w ogóle) nie będą mieć urlopu - nawet tej Chorwacji czy innej Tunezji opiekowali się niepełnosprawnym dzieckiem - 24/7. Rodzice zdrowych dzieci mają wytchnienie od opieki nad nimi, bo łatwiej znaleźc kogoś do opieki, zapisac do przedszkola, szkoły, zajęcia, wysłać na kolonie, a z czasem dzieci wręcz unikają tej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:54 joa66 napisała: > [b] > tylko o postawienie się w sytuacji takich osób i "przerobienie" jej na sucho. [ > /b] A co 'postawienie się w sytuacji takich osób i przerobienie jej na sucho' ma dać? Jaki efekt? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 08:25 ze sie tak wtrace: szkola nie jest za darmo, szkola jest oplacana z podatkow pracujacych. To bardzo naiwne myslenie, ze pieniazki rosna na drzewach.... > Naprawdę? Masz dzieci? Chodziły do przedszkola, do szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
taka-sobie-mysz Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:47 bardzo dobrze,że pojechała, fajnie, że mogła sobie na to pozwilić. Co, dobić rodziców niepełnosprawnych dzieci? nie dość, że i tak mają ciężko, to zrobić wszystko, by broń boże nie mieli w życiu jż żadnej, żadnej radości. Bo inaczej jakieść pierod...ej krazy ciśnienie rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:50 Oczywiście mnie wywalono a krejzi może sobie brykać ile chce i jak jej się podoba.Super, moderacjo, super. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:55 Dlaczego mój post ma być usunięty. Ludzie powinni znać wszystkie fakty by wyrobić sobie opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:57 krejzimama napisał: > Dlaczego mój post ma być usunięty. > Ludzie powinni znać wszystkie fakty by wyrobić sobie opinię. Przede wszystkim o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:53 Nieodmiennie 120/80. Odpowiedz Link Zgłoś
izm-ir Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 20:58 a ja wiem gdzie to zdjęcie zostało zrobione tzn.rozpoznaje pewne elementy - Split w Chorwacji przy porcie promowym , czyli nie aż tak drogie wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:19 Przeczytajcie prosze uważnie ten artykuł kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/niewidzialne-czyli-samotne-matki-chorych-dzieci/melyh#.UxMZJ8lJ2MQ.facebook Jestem rodzicem dziecka niepełnosprawnego. Czy to oznacza, ze mam worek zgrzebny na plecy zarzucić, mieć odrosty a palmę oglądać tylko na rondzie ONZ???? Do niczego nie mam prawa, nic mi sie od życia nie należy, bo moje dziecko jest niepełnosprawne??? Ja matka dziecka niepełnosprawnego pozbawiłam swego syna udziału w turnusie rehabilitacyjnym za 6 tys zł. Tyle kosztowałby wyjazd naszej trójki. Mąż dostał szału, absolutnie sie nie zgodził, bo ma kosmitę w domu, większość kolegów tez kosmici i sorry nie po to haruje po 10 godzin przez cały rok, żeby urlop spędzać z bandą autystow w jakimś ośrodku na końcu swiata. Była wojna, bo ja matka kwoka jęczałam, ze pozbawiamy dziecko możliwości terapii. Mąż się uparł, terapie dziecko ma w ciagu roku, a rodzinnie na wakacjach byliśmy 5 lat temu. I miał racje. Mlody zaliczył pod palmami skok rozwojowy i nauczył sie pływać. Wyjazd był bardzo niskokosztowy, zorganizowany dzięki pomocy przyjaciół i rodziny. Ale po powrocie usłyszałam, ze jak możemy prosić o 1 procent, skoro na takie wakacje jeździmy??? Nieważne, ze te nad Bałtykiem kosztowałyby niewiele mniej, a w razie brzydkiej pogody bylibyśmy zamknięci z autystą na kwaterze... Nie, my mamy dziecko niepełnosprawne, tak jak bohaterka tego artykułu jak ktos przypilnuje nam dziecka, to mamy myć okna, a nie do kina iść. Bo kino tez nam sie nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:31 Daj spokój. krejzi, araceli i wszyscy im podobni to osobnicy, którzy tylko na forum są mocni w gębie, w realnym życiu to ciche myszki, którym w życiu nic nie wyszło, więc swoje frustracje wylewają na forum. No bo cóż innego im zostało? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 08:29 ty chyba sama nie rozumiesz tego co piszesz. Masz prawo do palmy na Majorce, fryzjera i spa i nie wiem czego jeszcze. W zyciu jednak chodzi o priorytety. Skoro stac cie na luksusy tzn. ze swoje podstawowe potrzeby masz zapewnione, swoje i twoich dzieci. Wszystko jedno czy pelno czy nieplenosprawnych. Panstwo pomaga w spelnieniu podstawowych potrzeb, na inne wszyscy ciezko (lub mniej) haruja Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:18 O, jaka fajna jatka A moim zdaniem problem sprowadza się do całej koncepcji pomagania rodzinom dotkniętym niepełnosprawnością. Jeśli mają otrzymywać wsparcie nie z tytułu opiekowania się niepełnosprawną osobą tylko "za biedę", to krytykowanie pani na wakacjach pod palmami miałoby jakiś może sens. Ale nie ma, bo to nie jest zasiłek uzależniony od dochodu rodziny, do jasnej cholery. Biedni mają swoje zasiłki. A ta konkretna pani może ma bogatego męża, może bogatych rodziców, a może wygrała w totka. Nie ma to znaczenia, opiekuje się niepełnosprawnym członkiem rodziny i dzięki temu nasze opiekuńcze państwo nie wypiernicza co miesiąc kilku tysięcy na tę opiekę rękami pracowników socjalnych i służby zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:57 ale w momencie, kiedy idzie do sejmu i wrzeszczy, że nie ma na pieluchy, to wygląda to wszystko idiotycznie, jak okazuje się, że dzieci w koszulkach ferrari, pani mieszka w super chacie to jakos mi to po prostu nie gra no i dlaczego pracuje w fundacji? to w fundacji (na rzecz swojego synka oczywiscie) pracowac moze a u kogos innego nie? poplatanie z pomieszaniem wychodzi jeszcze 1 sprawa- pomagac tylko najbiedniejszym! obojetnie czy zdrowym dzieciom czy chorym- pieniądze 'do łapy' tylko dla nich. Niepełnosprawnym rehabilinantow, lekarzy, leki- wszystko za darmo, prosze bardzo i tyle- tylko tyle i az tyle Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:06 > Niepełnosprawnym reha > bilinantow, lekarzy, leki- wszystko za darmo, prosze bardzo i tyle- tylko tyle > i az tyle A za co kupić tym dzieciom jedzenie i zapłacić za prąd, jeśli wymagają opieki rodzica 24h/dobę i jeśli to jest do tego rodzic samotny? No chyba że chcesz zapewnić opiekę rehabilitanta 10h/dobę z budżetu, a rodzica wysłac do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:07 czy ty przeczytalas moja wypowiedz? jesli spelnia warunki, niech korzysta z mopsu! pomagajmy NAJBIEDNIEJSZYM i najbardziej potrzebujacym Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:15 No ale na tej zasadzie to mozemy teraz przyjrzeć się innym zasiłkom. Np. zasiłek macierzyński - może nie należy się matce, której mąż i ojciec dziecka zarabia kwoty pięciocyfrowe? Albo chorobowy - dlaczego mamy płacić tydzień zwolnienia na grypę prezesowi banku? Przecież nie zabraknie mu na chleb, jeśli tych pieniędzy nie dostanie? A zasiłek dla bezrobotnych, jeśli ktoś właśnie dostał spadek po babci? Należy się, czy nie? Może w ogóle skasować jakąkolwiek formę zasiłków ludziom, którzy mają za co żyć? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:19 i zasiłek pogrzebowy-po co komu ? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:31 O toto. 4 tys. z okazji pogrzebu? Wtf? Jak ktoś chce marmury, to niech za własne stawia. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 12:35 a1lma- dokladnie tak mysle- pomoc panstwa powinna byc zalezna od dochodow. tak samo powinno byc np z becikowym Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 20:47 Czyli zamożniejsi mają płacić i siedzieć cicho, a w zamian nie dostaną NIC? Bo zdajesz sobie sprawę, że te pieniądze nie biorą się znikąd? Jak myślisz, jak długo zostaną ze swoimi składkami i podatkami w kraju? I za co wtedy państwo będzie wspomagać biednych i poszkodowanych przez los? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 21:08 tak to juz jest w cywilizowanych krajach ze to bogatsi placa spore podatki, zeby biedniejszych wspomagac zasilkami i inna pomoca. na dawanie zasilkow najbogatszym, jak to sie dzieje teraz, nas nie stac i jest to absurdalne Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 21:52 Do tego trzeba by zmienić konstytucję i skończyć z fikcją powszechnej, darmowej służby zdrowia, edukacji, etc. Jakoś się na to nie zanosi. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:06 ale w momencie, kiedy idzie do sejmu i wrzeszczy, że nie ma na pieluchy, to wy > gląda to wszystko idiotycznie, jak okazuje się, że dzieci w koszulkach ferrari, > pani mieszka w super chacie to jakos mi to po prostu nie gra zgadzam się, to może nie grać- ale czy to ona wrzeszczała o pieluchach ? (pytam , bo nie wiem, wydaje mi się że to p. Ela ) no i dlaczego pracuje w fundacji? to w fundacji (na rzecz swojego synka oczywis > cie) pracowac moze a u kogos innego nie może pracuje w fundacji jako wolontariusz ?bo jeśli pobiera świadczenie to pracować inaczej nie może Niepełnosprawnym reha > bilinantow, lekarzy, leki- wszystko za darmo, prosze bardzo i tyle- tylko tyle > i az tyle Zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:11 pracuje jako wolontariusz na rzecz swojego syna oczywiscie, ale to jest normalna praca. jakim cudem skoro krzycza, ze pracowac nie moga? absolutnie nie twierdze, ze to ona mowila , dla mnie to po prostu banda rozwrzeszczanych naciagaczek 9jedna masa dla mnie), ktore wykorzystuje chore dzieci i jak juz wczesniej pisalam, opieka spoleczna powinna sie tym zainteresowac- dlaczego te dzieci sa w sejmie, a nie w domach1 jesli cos im sie stanie, to nie bedzie wina tuska, to bedzie ich wina to przykre ze w tym calych chaosie nikt nie mysli o tym, jak te dzieci czuje sie w sejmie Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:17 jakim cudem skoro krzycza, ze pracowac nie moga? pracować nie mogą , bo prawo nie pozwala. Albo "siedzą w domu' z dzieckiem albo "pracują"-żadnych wyjść pośrednich. Niedawno na forum był wątek o pracy w domu. Naprawdę myślisz-i to po swoich doświadczeniach w pracy w jakimś tam ośrodku dziennym w Katowicach (nadal nie wiem jakim), że opieka nad takim dzieckiem oznacza przywiązanie się do niego kulą, leżenie na nim, sikanie przez cewnik-bo nie można zrobić nic innego ? Czasem trzeba-podzielić czas na dziecko, dom, swoją higienę, inne dzieci. Nie wiesz na czym polega organizacja czasu w domu ? Nie wiesz, że przypadki sa rożne ? to przykre ze w tym calych chaosie nikt nie mysli o tym, jak te dzieci czuje si > e w sejmie może czują się dobrze ?-mają jedzenie, ciepło, rozrywkę, swoje rzeczy a przede wszystkich-kochające osoby wokół Rzecz jasna rozumiem, że masz takie a nie inne odczucia-ja odbieram je całkiem inaczej- jestem wdzięczna, że ktoś zdecydował się walczyć-bo bez walki nikt się ON nie interesował. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:17 ktore wykorzystuje chore dzieci i jak juz wczesniej pisalam, opieka spoleczna powinna sie tym zainteresowac- dlaczego te dzieci sa w sejmie, a nie w domach1 jesli cos im sie stanie, to nie bedzie wina tuska, to bedzie ich wina Znasz takie słowo DESPERACJA? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 18:55 Czy ona akurat wrzeszczała i co, to nie śledzę, a akurat w tej sprawie przydałby się konkret. Jeśli chodzi o zasiłek i za co się go otrzymuje. Ja wiem, że wszyscy biedni totalnie negują prostą zależność pomiędzy tym ile ktoś włożył pracy, wysiłku i ile użył inteligencji a tym, jaki ma status życiowy. Spodziewam się zawsze wylewnych opowieści, że każdy dobrze zarabiający do szuja i złodziej a każdy biedny to niewinna ofiara, która żyły sobie wypruwa już od szkoły podstawowej a bieda to dopust boży po prostu. Modne niestety w tym kraju i dobrze wyjaśnia, dlaczego niektórym się wydaje, że tylko biednym i koniecznie wszystko, i nikomu innemu. Jeśli jednak przyjmiemy do wiadomości, że status materialny jest funkcją pracy i wysiłku, to zauważymy, że rodziny opiekujące się niepełnosprawnym są pokrzywdzone przez los nawet, jeśli nie przymierają głodem: bo z tego samego nakładu pracy i wyrzeczeń nigdy nie osiągną tego, co osoby wolne jak od takich problemów. Może państwo o których jest wątek powinni ze swoją ciężką pracą i super-wykształceniem latać na Seszele i Dominikanę, a nie do Trogiru. Praca, która przynosi dochód komuś, przynosi też realne korzyści społeczeństwu, co jest w naszym postkomunistycznie myślącym społeczeństwie ignorowane. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:15 To już kolejny wątek, w którym zgadzam się z Tobą 100% Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 06:25 Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:42 Zaskakujace, ze tak zalujecie tym ludziom tych marnych podwyzek. JAk czytam, ze kancelaria prezydenta wydaje wiecej niz krolowa w uk, to sie zastanawiam w jakim ja kraju zyje?! Dlaczego krejzi tego nie przezywasz, tylko wklejasz zdjecia ludzi na wakacjach. Co za zalosny i msciwy narod... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:51 Bo to niezaspokojony, obrzydliwie brzydki facet, który leczy kompleksy na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:55 Ja nie żałuję nikomu. Kiedy byłam na Krecie widziałam turnus niepełnosprawnych umysłowo Skandynawów z opiekunami. Oczywiście fundowany przez państwo. I pomyślałam sobie wtedy "jak to wspaniale, ze nie są traktowani, jak ludzie gorszej kategorii, ktorym ma wystarczyć zamkniety osrodek. Jak wspaniale byłoby, gdyby Polskę stac było kiedykolwiek na podobną pomoc". Tyle, że na razie nas nie stać. To smutne, ale nie sposob tego nie widziec. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 21:58 sugerujesz ze w Polsce niepełnosprawni nie jezdza na turnusy rehabilitacyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:08 Na Kretę do dobrego hotelu chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:13 czyli uwazasz, ze powinny na krete jezdzic? a dlaczego nie na sri lance? a to co sie nie nalezy? jak na razie jezdza do pieknych polskich miast min nad morze, w gory, do dobrych osrodkow rehabilotacyjnych, do dobrych lekarzy, a jesli ktos ma silna potrzebe zwiedzania swiata- prosze bardzo przeciez nikt tym rodzinom nie broni Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:17 z moich postów jasno wynika, co ja uważam, nie będę się powtarzać Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:38 afro.ninja napisała: > Zaskakujace, ze tak zalujecie tym ludziom tych marnych podwyzek. Marnych? Może dla specjalistki w wąskiej dziedzinie. Bo dla milionów pracujących podwyżka tego rzędu jest znacząca. I to głównie z podatków tych, co zarabiają w okolicach najniższej krajowej są finansowane te panie. Ci, którzy zarabiają naprawdę dużo wcale nie płacą relatywnie większych podatków. > JAk czytam, ze kancelaria prezydenta wydaje wiecej niz krolowa w uk, to sie zas > tanawiam w jakim ja kraju zyje?! > Dlaczego krejzi tego nie przezywasz, tylko wklejasz zdjecia ludzi na wakacjach. > Co za zalosny i msciwy narod... Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:42 Ci, którzy zarabiają naprawdę dużo wcale nie płacą relatywnie większych podatków 19% z np 20 000 pln to więcej niż 19% z 1600 pln to był off top, a teraz dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:44 joa, tu akurat nie masz racji, bo ci naprawdę zamożni uciekają z podatkami, generują sztucznie straty, itp. Nikt normalny nie płaci po prostu 19% ciepłą rączką do budżetu, jeśli nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:53 miałam już nie pisać, ale skomentuje - większośc osób pracuje na etacie i nie ucieka z podatkami bo nie ma jak. I na etacie niekoniecznie się zarabia tylko 1600 pln. Nie obrażaj ludzi uczciwie płacących podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 22:56 Większość ludzi zarabiających 20k+ NIE pracuje na etacie. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:08 a1ma napisała: > Większość ludzi zarabiających 20k+ NIE pracuje na etacie. Zgadza sie. Naprawdę dobrze zarabiający pracują na kontraktach menadżerskich. Nikt sie w etat nie bawi, bo sie zwyczajnie nie opłaca... Przejrzałam komentarze pod zdjęciem , Pani Iwona ma nie tylko fajne wakacje ale tez całkiem drogi telefon, fajny zegarek, szaliczek burberry i przyzwoite mieszkanie... Nie pasuje mi to do wizerunku osoby ktora walczy o pieniadze " na przeżycie" . Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:16 Ale rzeczywiście, jak ktoś wyżej wspomniał, przecież ona nie walczy tylko dla siebie. Jeśli stać ją na szaliczek Bbry, to ta stówka czy dwie jej różnicy nie zrobi. Ale wielu innym rodziom - już tak. A nie każdy umie walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:25 Ja nie mam jej za złe ze walczy, bo niech walczy tylko wizerunkowo to robi bardzo źle rodzicom dzieci niepełnosprawnych ktore rzeczywiście klepią biedę! Takich jest zdecydowana większość Przez pryzmat jej gadżetów bedą postrzegac takze inne rodziny osob niepełnosprawnych! Wystarczy poczytać wycinek komentarzy pod tymi zdjęciami. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:17 Pani Iwona ma nie tylko fajne wakacje ale tez całkiem drogi telefon, fajny zegarek, szaliczek burberry i przyzwoite mieszkanie O rany... już naprawdę kończę... Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:29 No to kończ juz skoro nie rozumiesz ze babka zalicza wizerunkowa wpadkę za wpadka! Halo żyjemy w Polsce gdzie większość ludzi bedzie postrzegac niepełnosprawnych przez pryzmat Pani Iwony... Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:43 > O rany... > > już naprawdę kończę..." Eee, dajesz radę joa Od siebie dodam, że dostrzegłam u pani Iwony również chustkę Vuittona, bo mam taką samą Tym większy szacun dla pani Iwony, że chce jej się koczować w tym sejmie i walczyć o pieniądze dla dzieci, których matek nie byłoby stać nawet na przyjazd do Warszawy! Odpowiedz Link Zgłoś
elizaj1 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:54 To prawda ich wygląd i to co mówią może przeciętnego obywatela drażnić. Ale czy ktoś pomyślał że być może dbają o siebie za pieniądze tych mężów by ich przy sobie zatrzymać?To pokrętne myślenie ale wcale nie takie głupie wbrew pozorom, zawsze i takie dziecko ma lepiej gdy jest w pełnej rodzinie. A statystyki pokazują że mężczyźni nie wytrzymują często,niepełnosprawne dziecko a na dodatek jeszcze zaniedbana zmęczona niepracująca sfrustrowana żona, uciekają. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 07:38 elizaj1 napisała: > To prawda ich wygląd i to co mówią może przeciętnego obywatela drażnić. > Ale czy ktoś pomyślał że być może dbają o siebie za pieniądze tych mężów by ich > przy sobie zatrzymać?To pokrętne myślenie ale wcale nie takie głupie wbrew poz > orom, zawsze i takie dziecko ma lepiej gdy jest w pełnej rodzinie. A statystyki > pokazują że mężczyźni nie wytrzymują często,niepełnosprawne dziecko a na doda > tek jeszcze zaniedbana zmęczona niepracująca sfrustrowana żona, uciekają. Pewnie jest dokładnie tak jak piszesz. Gdyby pani była zapuszczona to zaraz forum obrobiłoby jej tyłek, że niepełnosprawne dziecko nie zwalnia od bycia kobietą i dbania o siebie. Zaraz znalazło by się kilka pań, które wyraziłyby poparcie dla mężów, którzy odeszli od takiego brzydkiego pudła. Taki los kobiety w naszym kraju: co nie zrobisz zawsze będziesz winna. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 10:06 Ale czy ktoś pomyślał że być może dbają o siebie za pieniądze tych mężów by ich > przy sobie zatrzymać?" Ja tak na to nie patrzę i nie drażni mnie, że ktoś zaangażowany w sprawy społeczne ma zadbany wygląd. Możliwe, że akurat dla pani Iwony te kilkaset złotych więcej w rodzinnym budżecie może nie być znaczącą sumą, więc tym większy szacunek dla niej, że chce jej się angażować w sprawy, które mają znaczenie dla innych, wystawiając się na publiczną ocenę i narażać się na drwiny i szyderstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:15 Raczej nie większość, przynajmniej nie w duzych miastach. Po drugie wynagordznie to nie tylko 1600 albo 25 000 . I osoba która zarabia 5000, 10000 15000 itd płaci większe podatki niż ta, która zarabia 1600. Przecież to jasne jak słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:23 joa, nie wiem, jakie masz doświadczenia, ale większość moich znajomych w korporacjach pracuje na kontraktach właśnie, albo wręcz prowadząc własną dg. Nikt, kto nie musi, nie płaci złodziejskich podatków i składek, bo zwyczajnie umie liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 25.03.14, 23:27 Tym bardziej jak sporo rzeczy mozna wliczyć w koszty, odliczyć VAT, przez dwa lata płacić ZUS o polowe niższy. Dotyczy to głownie ludzi pracujących w dużych miastach. Szczerze to nie mam znajomych pracujących na etacie... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 06:55 Tobie się, Krejzi, do reszty we łbie poprzewracało. Czego się czepiasz, człowieku, że kobieta była z dziećmi na wakacjach? Ty nie jeździsz? Myślisz, że ona by nie wolała mieć zdrowego syna i tyrać na te wakacje zamiast siedzieć w domu i się nim opiekować 24h? Nie znam kobiety, ale zakładam, że ktoś musi się nim cały czas opiekować, więc jeśli nie ona, to albo ktoś inny z rodziny albo jakaś najęta pomoc, co tez kosztuje. A Tobie żal, że na wakacje pojechali? Co to ma być, luksus dla wybranych? Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 08:47 Bylam kiedys na koncercie Toten Hosen za dojazd na ktory nie zaplacilam ani centa. Jechalam z grupa prawie-bylych narkomanow, zalapalam sie na miejsce w samochodzie. A za leczonych narkomanow, zarowno za dojazd jak i za bilety na koncert zaplacil osrodek. Bo chodzilo o to, zeby pokazac im, po co warto zyc. Np. ze mozna ukochany zespol, ktore piosenki zna sie na pamiec, zobaczyc na zywo, uslyszec, jak lider rozmawia z publicznoscia, razem ze wszystkimi odkrzykiwac mu, byc czescia spolecznosci. A jednoczesnie zeby moc pojechac oni musieli zapracowac, zawierali umowe z terapeuta i musieli jej dotrzymac. Znajoma terapeutka, ktora pracuje w tym osrodku, mowi, ze jesli ma do zaoferowania taka marchewke - pojechanie na koncert, na mecz, na zawody biegowe - to ci klienci pracuja znacznie ciezej i sa znacznie bardziej zmotywowani. A to oznacza, ze maja wieksze szanse na wyleczenie (lub przynajmniej zaleczenie) i integracje ze spoleczenstwem i nie zaciukaja wlasciciela kiosku za utarg. Kasa na to idzie z podatkow. Moich podatkow. Mozna by prychac, ze ktos za publiczna kase funduje takim ludziom rozrywki. Ale ja po tamtym wyjezdzie nie mam watpliwosci, ze to jest dobrze wydana kasa. Tym bardziej chcialabym, zeby niepelnosprawne dzieci mialy takie "marchewki", zeby wiedzialy, ze cwiczenia rehabilitacyjne, zeby dobrze siedziec to nie po to, zeby spedzic wekeend przed telewizorem, bo do tego wystarczy tez lezenie, ale zeby utrzymac sie w wozku podczas zwiedzania. Sprawnosc sama w sobie jest malo atrakcyjnym celem, trudno zmusic sie do codziennych cwiczen. Szczegolnie ze np. jeden rzut choroby moze zniweczyc roczne wysilki. Ale jak ma sie przed oczyma konkretna marchewke, to czlowiek zaciska zeby i mobilizuje sie, zeby po nia siegnac. A nam-spoleczenstwu sie to oplaca, bo musimy mniej placic np. za uzywanie przez taka osobe respiratora, bo dzieki ogolnie wiekszej sprawnosci taka potrzeba pojawia sie pozniej lub wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia :) 26.03.14, 16:39 nie ma jak zobaczyc z nienacka nazwe ulubionego zespołu w takim przygnebiajacym wątasie Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 08:59 rozumiem, że te wakacje to za to 1000 zł/m-c ? Odpowiedz Link Zgłoś
kietka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 10:11 ta cała historia z niepełnosprawnymi w sejmie, to jakis piramidalny przekret. jakis element walki wyborczej, mysle, ze jakis krag cieni za tymi kobietami stoi i one daja sie manipulowac. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 10:21 Nie sądzę. Gdyby tak było, te kobiety byłyby przeszkolone - jak pokazywać się w mediach, jak negocjować itd. - a widać, że nie są i dlatego tyle błędów popełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 10:06 To, co dzieje sie w sejmie to dla mnie wylacznie walka o pieniadze, a na tej walce politycy buduja slupki statystyczne... Dla mnie to walka o pieniadze, a nie o to, by dzieciom zapewnic prawo do rozwoju poprzez odpowiednia rehabilitacje, miejsca w szkolach, miejsca w placowkach dziennego pobytu, wsrod zdrowych ludzi, zapewnic terapeutow, czy pielegniarki, ktorzy mogliby zwolnic rodzica na jakis czas tak, by rodzic mogl isc do pracy. Co to jest te 1000zl? Co dadza te pieniadze, skoro i tak jest ich za malo, by kompleksowo opiekowac sie niepelnosprawnym dzieckiem? Pamietam czasy, gdy Caritas wspomagala niepelnosprawnych, sama z babcia chodzilam tam, do siostr zakonnych, ktore prowadzily Caritas i odwiedzalam osoby chore, czy niepelnosprawne. Teraz nie ma juz tego wsparcia, bezplatnie, panstwowo? Jesli waliczyc, to o jakies wymierne korzysci, a nie pieniadze, ktore, w tym przypadku, nie zalataja dziury w domowym budzecie. Nie mam nic przeciwko walce, ale caly czas slysze, ze oni chca pensji. Niech walcza o doplaty, albo o zwolnienie z oplat za leki, rehabilitacje, szkole, sprzet dla niepelnospranych, lozko, materace.... Jak dziecko jest pod fachowa opieka, to matka moze isc do normalnej pracy - dla jej zdrowia psychicznego to bylo by tez lepsze... Rozumiem, ze praca przy niepelnosprawnym trwa non-stop, swiatek, piatek i niedziela, przez 24 godziny, a drugi rodzic to ma zwiazane rece? Co da przesuwanie pieniedzy z jedej kieszeni w druga? Za chwile matki z wozkami zaczna narzekac, ze drogi i krawezniki nierowne, ze nie ma jak bezpiecznie przejsc na druga strone ulicy... Czy nasze panstwo ma na tyle rozwiniety system spoleczny, ze da rade udzwignac to wszystko? A co z innymi grupami spolecznymi, z recistami, emerytami, ktorzy pracowali po 40 lat, a teraz maja 600zl i tez maja dylemat: leki, czy oplaty... Odpowiedz Link Zgłoś
kowalka33 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 11:29 Pomoc powinna być systemowa , odciążająca rodziców i nie wciągająca ich w niewolniczy kierat do śmierci . Przecież ci ludzie też powinni jakoś normalnie żyć . Posiadanie chorego dziecka i jeszcze w tym kraju to jakiś kosmos. Ale inną sprawą jest wywalanie bez jakiekolwiek planu środków. Mieszkam w pobliżu miejscowości uzdrowiskowej, widuję setki kuracjuszy dla większości jest to półdarmowy wyjazd na wczasy , turnusy rehabilitacyjne ? dla całej maści pacjentów to samo ( nie mówię o niepełnosprawnych dzieciach na wózkach). A PFRON , wiecie jakie tam są kwiatki, mam znajomych , ich córka chorowała na białaczkę parę lat temu , potem kilka lat przebywała na pod opieką kliniki. Rozumiem jej wyjazdy z rodzicami i rodzeństwem na wczasy rehabilitacyjne , konie i basen finansowane z kasy fundacji. Ale to trwa od lat, nawet łazienkę wyremontowali na PFRON . Rozumiem pomoc w momencie choroby , potem przez rok czy dwa ale tu ludzie doją gdzie mogą od kilku lat . Dziewczynka zdrowa, chodzi do szkoły podstawowej. Może tą pomoc lepiej by przeznaczyć na fachową rehabilitację małych dzieci bo dobrze przeprowadzona sprawi że dzieci będą sprawniejsze i przełoży się to na komfort życia. A u nas to tylko pic na wodę , fotomontaż. Pamiętam reportaż z przed paru lat , nasze polskie dzieci pojechały na obóz z rówiesnikami z FRancji . Młodzież cierpiała na taką samą chorobę ale to nasz dzieci były na wózkach a francuscy utykający ale na własnych nogach leczeni jakiąś terapią nowoczesną , drogą jak dziabli. U nas nie finansowaną ale potem państwo czyli my wydajemy krocie na renty a tamci mogą sami zapracować na siebie. W polsce kasę po prostu się wywala , na KRus, mundurowych emerytów , urlopy nauczycielskie i całą masę innych przywilejów. Odpowiedz Link Zgłoś
kleo881 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 12:48 Racja, za chwile zacznie sie lawina roszczen i żądań, mniej lub bardziej slusznych. Tylko skad na to wszytsko wziac srodki? Odpowiedz Link Zgłoś
kleo881 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 12:43 A moze w takim razie zasilek na dziecko niepelnosprawne powinien rowniez byc uzalezniony od wysokosci dochodu osiaganego w rodzinie?! Odpowiedz Link Zgłoś
kawkaporanna_84 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 20:30 Nie jestem skłonna wypominać nikomu wakacji ale rozumiem, że dla niektórych może to być denerwujące. Wspominałam w podobnym wątku, że pieniądze na te "pensje" nie wezmą się znikąd. Ktoś za to zapłaci i na pewno nie będą to ani politycy, ani najzamożniejsi, nie w tym kraju. Zapłacą inne, nieraz również poszkodowane grupy społeczne, nie dość silne aby upomnieć się o swoje. Ludzie mają w życiu różne sytuacje. Ja np. od 3 lat choruję na nowotwór. Zaraz po studiach poszłam na staż 6 mcy a później od razu do pracy. Naprawdę nie obijałam się i nigdy nic od państwa nie oczekiwałam. Popracowałam trochę ponad rok i zaszłam w ciążę. Przez ostatnie 4 m-ce ciąży nie pracowałam. Po porodzie miesiąc miałam już pierwszą chemię. Wyczerpało się zwolnienie i świadczenie rehabilitacyjne. Mam I stopień niepełnosprawności i przez ZUS orzeczoną całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji. Renta mi nie przysługuje, zabrakło kilku miesięcy okresów składkowych. Więc nie mam żadnych dochodów a leczenie kosztuje. A tez nie jestem winna temu że zachorowałam. Żyjemy z pensji męża 2500 zł. Mamy małe dziecko. Nie mamy ŻADNEJ pomocy od państwa (przepraszam 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na mnie). Czyli sytuacja podobna. Po prostu żyjemy za tyle ile mamy. Do głowy by mi nie przyszło protestować, sił na to też bym nie miała. Nikogo za to nie winimy, na nikogo nie napadamy. Dla mnie to jest oczywiste że w przypadku tragedii życiowych nie oczekuję życia na takim poziomie, jakby tej tragedii nie było. Jedyne o co walczyłam to nowoczesny lek na moją chorobę, który miał być wprowadzony w Polsce. Lek ratujący życie a nie poprawiający jego komfort. Pisaliśmy z innymi chorymi petycję, nawet gdzieś tu na forum zamieszczałam link. Nie udało się, lek okazał się dla naszych polityków za drogi. Leku nie dostałam (kuracja 520 tyś) a może wróciłąbym do sprawności, żyję cudem. I co mam iść krzyczeć czemu się tak stało? Ludzie naprawdę nawet ja rozumiem że każde państwo ma jakieś ograniczenia. Chciałabym nawet te 600 zł które teraz dostają ci rodzice, ale walczyć o nie nie będę. Może ktoś inny bardziej potrzebuje. Ja mogę jeść przysłowiowy suchy chleb. I obędę się bez wakacji. Bo muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 21:11 <3 duuuuuuzo zdrowia i mozliwosci skorzystania z leku. i z wakacji. takich ludzi jak Ty szanuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kleo881 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 21:36 Ja rowniez zycze duzo zdrowia. I to wlasnie osoby tak skromne jak Ty powinny jako pierwsze otrzymac pomoc od panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 21:44 Pomijając tragedię, która jest bezsprzeczna - pomoc powinna być za skromność ? Odpowiedz Link Zgłoś
elizaj1 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 06:28 Tak w Polsce ludzie uważają że pomoc od panstwa powinna być tylko za skromność i biedę i jeszcze tę biedę osobno kwalifikują na mniejszą i większą, nie każdemu się należy,pomoc z innych powodów nie, taką mamy mentalność, ludzie się do siebie bardzo porównują,porównują swoje sytuacje i większość żyje w odniesieniu do życia innych. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 26.03.14, 22:08 Hej kawka, czasem osoby takie jak ty, czyli z tzw. dawną pierwszą grupą, są łakomym kąskiem dla pracodawców bo jest coś takiego jak różne refundacje z PFRON-u i nie są to małe pieniądze. Jeśli brakuje ci tylko kilku miesięcy do renty, może warto coś pomyśleć w tym kierunku o ile zdrowie by ci pozwoliło podjąć zatrudnienie. A może własna działalność, osoby niepełnosprawne mają dużo większe szanse na uzyskanie dotacji, są też różne zwolnienia ze składek ZUS. Jakbyś chciała pogadać daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
kawkaporanna_84 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 11:56 Dziękuję Neniu, powrót do pracy był moim marzeniem w trakcie leczenia bo brakuje mi tego i zawsze byłam bardzo aktywna, ale obawiam się że dla mnie to już niemożliwe z uwagi na stan zdrowia. Chociaż jeżeli będę miała jeszcze czas na pewno nigdy z tego marzenia nie zrezygnuję. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 07:18 Ludzie naprawdę nawet ja rozumiem że każde państwo ma jakieś ograniczenia Ta prawda byłaby jakoś łatwiejsza do przełknięcia, gdyby nie to, że to państwo nie ma za dużych ograniczeń w przypadku do niektórych grup. Taki Tomasz Kaczmarczyk, poseł, z zawodu emeryt (mundurowy), lat 38 - znany jako Agent Tomek - zużył się przedwcześnie w trakcie ciężkiej pracy polegającej na jeżdżeniu porsze i - pardon za dosadność - dymaniu naiwnych dam, podejrzewanych o korupcję. Przy czym jego nowatorskie metody rozpracowywania korupcyjnego środowiska okazały się jakoś mało skuteczne, bo sąd wszystkich uniewinnił czy tez odrzucił oskarżenia ze względu na niedopuszczalne metody. Czyli nic z tego bycia Jamesem Bondem nie wyszło, pieniądze poszły w agenta. A, posłowie ostatnio protestują, bo chcą im ciachnąć jakiś dodatek do diet w wys. 7600 rocznie. I domagają się podwyżek. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 08:36 > A, posłowie ostatnio protestują, bo chcą im ciachnąć jakiś dodatek do diet w wy > s. 7600 rocznie. I domagają się podwyżek. a co? czy nic im sie od zycia nie nalezy bo sa poslami???? tak niewinnie zapytam Odpowiedz Link Zgłoś
kleo881 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 11:29 To sa ludzie w wiekszosci wyksztalceni, ktorzy zamiast wlasnej dzialanosci, zajmuja sie zawodowo polityka. Czy uwazasz ze powinni dostawac 2 tys? Wiedza, obycie, doswiadczenie i mozliwwosci polityczne sa w cenie i byc powinny !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 12:03 o tak. taki na przykład agent Tomek, poseł skądinąd, ma niesłychaną wiedzę, jeszcze większe obycie, kolosalne doświadczenie i możliwości polityczne, że hoho. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 12:11 renata beger też W 2007 ukończyła 3-letnie studia licencjackie na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Następnie rozpoczęła studia z zakresu administracji samorządowej[2], które ukończyła w 2011[ urodzona w 1958 r były minister ś.p. a.lepper W 1974 ukończył Państwowe Technikum Rolnicze w Sypniewie jako abiturient, nie przystąpił do egzaminu maturalnego. można tak punktować.. Odpowiedz Link Zgłoś
kleo881 Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 12:14 toż napisalam ze wiekszosc, nie wszyscy. domyslam sie, ze pewna czesc nie powinna sie nigdy tam znalezc. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Zaczynam rozumieć desperację okupujących sejm 27.03.14, 12:37 ja tez jestem wyksztalcona i mam zawod, ktorym sie zajmuje... o mojej pensji decyduja wlasnie ci wyksztalceni poslowie: nie wiem czemu oni uwazaja, ze ja powinnam dostawac ponizej ich poborow? Odpowiedz Link Zgłoś