naplaze 24.04.14, 10:37 ...w słusznym wieku lat dziewięćdziesięciu trzech. Bardzo wrażliwy, mądry człowiek; otarł się o nobla. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan.kran Re: Różewiczowi się zmarło... 24.04.14, 12:53 Nie wiedzialam .. bardzo lubiłam i mam sentyment bo Wrocławianian.. Odpowiedz Link Zgłoś
naplaze Re: Różewiczowi się zmarło... 24.04.14, 13:08 Moim zdaniem jeden z bardziej niedocenionych polskich pisarzy, powinien był, w ludzkiej świadomości - jak Herbert - stawać o tego Nobla co go dostała Szymborska. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Różewiczowi się zmarło... 24.04.14, 13:11 Ja też mam sentyment bo mi się z czasów licealnych dobrze z teatrów kojarzy. Wyszedł z domu lubiłam bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Różewiczowi się zmarło... 24.04.14, 13:51 Wielki poeta, ale miał słaby piar - w przeciwieństwie do Szymborskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Różewiczowi się zmarło... 24.04.14, 22:30 Bardzo mi smutno, jakbym czegoś nie zdążyła. Ostatnio czytalam "Recycling", jakies 10 lat temu. Nie bawil sie slowami, zawsze mialam wrażenie, ze wyrywa je z siebie z trudem, wbrew sobie. Jeden z naszych największy naszych poetow, chyba zbyt slabo znany, szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś