Dodaj do ulubionych

Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz

24.04.14, 20:14
Zauważyłam, że jeśli w jakimś filmie kobieta się zdecyduje na aborcję to albo lekarz będzie jej to wybijał z głowy albo tak skopie zabieg że panna ledwo ujdzie z życiem a w ciążę to już na 100% nie zajdzie.

Doprawdy nasi scenarzyści mają mózgi wyprane przez ustawę antyaborcyjną.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 24.04.14, 20:26
      Chyba tylko w polskich serialach, ale tak. Też to zauważyłam.
      Jak mimo wszystko kobieta zdecyduje się w polskim serialu na zabieg to na 100% będzie miała poważne powikłania ( Agnieszka "Na dobre i złe"), trwałą bezpłodność ("Majka", "Klan") lub zabieg się nie uda i ciążę da się utrzymać do porodu ( "Na dobre i złe").
      Z kolei z serialu "Dom" (kto oglądał go jeszcze przed 1994 ten wie) wycięli scenę i wątek aborcji Basi, nie wiadomo czemu, ale ja obstawiam, że dlatego, że przedstawione tam było to w miarę naturalnie, bez powikłań, depresji, biczowania się, a mąż pozostał przy Basi i ją rozpieszczał pomimo aborcji (do momentu aż sama nie odeszła z innego powodu),
      • lauren6 Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 24.04.14, 20:42
        Ja też przez przypadek widziałam dzisiejszy odcinek Szpitala w TVN, gdzie bohaterka po aborcji wylądowała w szpitalu z pękniętą macicą, nigdy nie będzie mogła mieć dzieci i płacz.
        I tak w kółko w każdej produkcji TVN, gdzie bohaterka poddała się aborcji. Jakoś specjalnie się nie zdziwię jeśli za kilka lat ludzie zamiast współczuć niepłodnej parze będą ich wytykać palcami, jako tych co wcześniej usuwali ciążę.

        Jeszcze w latach 80-tych było normalniejsze podejście do tematu. W Dirty Dancing jedna z bohaterek wyskrobała się, a na koniec radośnie tańczyła z przyjaciółmi. Zero oceny moralnej. Teraz cofamy się w XIX wiek.
        • misiu-1 Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 24.04.14, 21:26
          > Jeszcze w latach 80-tych było normalniejsze podejście do tematu. W Dirty Dancing jedna z
          > bohaterek wyskrobała się, a na koniec radośnie tańczyła z przyjaciółmi. Zero oceny
          > moralnej. Teraz cofamy się w XIX wiek.

          Chcesz powiedzieć, że zero oceny moralnej to dobrze?
      • aandzia43 Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 24.04.14, 20:44
        Z kolei z serialu "Dom" (kto oglądał go jeszcze przed 1994 ten wie) wycięli sce
        > nę i wątek aborcji Basi, nie wiadomo czemu, ale ja obstawiam, że dlatego, że pr
        > zedstawione tam było to w miarę naturalnie, bez powikłań, depresji, biczowania
        > się, a mąż pozostał przy Basi i ją rozpieszczał pomimo aborcji (do momentu aż s
        > ama nie odeszła z innego powodu)

        Pamiętam, jakiś taki dziwnie urwany wątek był. Ale dlaczego ona właściwie tę ciążę usunęła i dlaczego potem odeszła od niego (kochała go, o ile dobrze pamiętam, miłością okrutną od wczesnej młodości)?
      • arwena_11 Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 24.04.14, 20:48
        O ile dobrze pamiętam, to Basia nie mogła już żadnej ciąży utrzymać. I mocno płakała.
        Na zagranicznych filmach też są powikłania po aborcjach, W Chirurgach chociażby. Addison usunęła ciążę i potem już nie mogła mieć dzieci, a chciała.
        • aandzia43 Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 24.04.14, 20:52

          > O ile dobrze pamiętam, to Basia nie mogła już żadnej ciąży utrzymać. I mocno pł
          > akała.

          Basia z serialu "Dom"? surprised
          • arwena_11 Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 24.04.14, 21:18
            Tak w dalszej części. Jak odeszła do Łukasza. Pamiętam scenę na dworcu jak była w ciąży i zaczęła wcześniej rodzić. A z matką chyba rozmawiała, ze tak długo sie starali i się nie udawało i teraz tak się boi.
            • kooreczka Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 25.04.14, 12:09
              Wątek aborcji Basi był dość dwuznaczny
              Z jednej strony dopiero wyzdrowiała z gruźlicy i ciągle nie podniosła się po Powstaniu.
              Z drugiej zrobiła to w tajemnicy przed mężem i choć Talar zrozumiał, to był to sygnał, że nie do końca między nimi halo.
              A na dworcu miała problemy bo miała koło 40, w stresie spowodowanym nagonką na Łukasza.

              Jeśli chodzi o Dirty Dancing to też nie było tak różowo- przecież w świętoszkowatych latach 50/60 w USA nastolatka z dzieckiem nie miała życia. Doktor wziął za zabieg, ale jak zaczęły się powikłania to umył ręce i ojciec bohaterki musiał interweniować.
              • ichi51e Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 21.05.14, 02:16
                I tez nie byl zachwycony. "Ojcu" dziecka jednoznacznie wscieklosc i niechec okazal.
        • gazeta_mi_placi Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 25.04.14, 11:30
          Po aborcji płakała? Nie pamiętam.
    • dziennik-niecodziennik Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 25.04.14, 11:20
      i tak hitowy dla mnie jest ginekolog z własnie "Majki" (bodajże) co to miał zrobić cytologię czy cos takiego, a zrobił invitro.
      tzn nie wiem na pewno bo nie oglądałam, ale tak mi opowiadano.
      • gazeta_mi_placi Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 25.04.14, 11:29
        W tym samym serialu jest para małżeńska i co za zbieg okoliczności, Pani jest trwale bezpłodna po aborcji sprzed lat, a Pan po dowiedzeniu się o aborcji żony odchodzi od niej do owej zapłodnionej in vitro Majki, której oczywiście przez łeb nie przejdzie aby taką przypadkową ciążę usunąć.
      • sitniczek Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 25.04.14, 12:05
        Naprawdę co takiego można wymyślić? Dżizas....

        "co to miał zrobić cytologię czy cos takiego, a zrobił invitro."
      • rhaenyra Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 20.05.14, 23:59
        inseminacje nie invitro tongue_out
        • ichi51e Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 21.05.14, 02:17
          Jeden pies w tej sytuacji big_grin
    • ksionzka Re: Ginekolog w TV: przyzwoity albo partacz 25.04.14, 11:47
      ok zacznijmy od podstaw,co jest ciekawsze, bardziej emocjonujące dla widza np SZPITALA:
      a) pacjentka przychodzi z bólem głowy, w wywiadzie wychodzi że miała aborcję, diagnoza migrena.
      b) pacjentka po aborcji, nielegalnej najlepiej, którą przez pół odcinka ukrywa, wijąc się z bólu aby w końcu dotarli do tego że ma krwotok, że macicy nie da się uratować..czy coś w tym stylu.

      no co jest ciekawsze i zapewni danej telewizji oglądalność?? A wy sie podniecacie i szukacie spisku.
      Jeśli pojawia się wątek aborcji to się go albo rozszerza o jakieś komplikacje aby ubarwić film, paradokument, przyciągnąć widza, lub go zatrzymać. Jeśli pojawia się temat aborcji bez komplikacji to przewija się jedno zdanie : miała, aborcję i tyle. Bo co mają przez cały odcinek klepać : " o ja miała aborcję a taka zdrowa, a taka dobra mnoga ciążą teraz" - bez sensu.. ale wtedy na pewno byś zauważyła że aborcja nie jest demonizowana. Mnóstwo jest w polskiej tv sytuacji że jakaś miała aborcję ale że nie było komplikacji to się tego nie roztrząsa przez cały odcinek a potencjalny widz może nawet przegapić ten fakt.

      A co do szpitala i innych PARADOKUMENTÓW - wy widzicie jakie tam przypadki wyciągają? Patologiczne wiec weźcie nawet tego nie porównujcie.
      • ksionzka A inne przykłady 25.04.14, 11:52
        Jak w jakimś serialu komuś zakręci się w głowie to nie może być przemęczony od razu ma guza mózgu, jak kogoś boli brzuch to nie może mieć sraczki tylko od razu raka odbytu. Każdy serial jedzie na sensacji. Bo zwykle rzeczy się nie sprzedają dzięki nam odbiorcom ;/
        • paskudek1 Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:09
          ok, masz rację ale.. ja dzisiaj zauważyłam coś znamiennego (moim zdaniem). Nie wiem czy któraś ogląda nowy paradokument "Na sygnale", mnie się zdarza. Dzis trafiłam na odcinek kiedy karetka pojechała do piętnastolatki z atakiem bólu brzucha czy jakoś tak. No oczywiste jest, że musi być dramatyzm itp więc okazuje się, że panienka.... rodzi. Pal ja licho, nie ona pierwsza i zapewne nie ostatnia, ale poród przedwczesny. Odwożą ją i dzieciaka do szpitala i tam, na korytarzu tatuś dziewczyny wypytuje lekarza o stan corki i wnuka. I co mowi lekarz? Ano mowi, że z dziewczyną w porządku z dzieckiem też, i że urodziło się w .... 32 tygodniu ŻYCIA. Jakaz piękna propaganda życia nienarodzonego. Już nie 36 tydzień CIĄŻY ale życia. Wychodzi na to że mam o rok starsze dziecko.
          Ok, ja wiem że to serialidlo, że nic ambitnego ale k..wa mać nie tak nachalnie. Potem dziwią się, że kobiet w ciaży leczyć albo nawet i diagnozować nie chcą.
          • ksionzka Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:14
            Uważam że przesadzasz i dorabiasz ideologię. Wiesz jak oni się wysławiają w tych paradokumentach. Obejrzałam parę razy szpital i jakaś masakra to jest. Dają im tekst i mają w miarę poprawienie wypowiedzieć laparoskopia a z resztą jadą własnymi zdaniami. Koszmar.
            W życiu szczerze powiedziawszy tego zdania bym tak nie zinterpretowała. Co najwyżej wyśmiałabym za nielogiczność wypowiedzi.
            • gazeta_mi_placi Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:20
              A ja niestety nie.
              Był w ogóle w polskim serialu jakiś wątek gdzie kobieta normalnie usuwa (niech będzie legalnie, np. ciążę z gwałtu) i wszystko jest w miarę ok?
              Kiedyś czytałam w streszczeniach "Na dobre i na złe", że do szpitala na legalną aborcję przyjeżdża młoda dziewczyna czy też nastolatka po gwałcie.
              Bardzo rzadko oglądam ten serial, i co??? Usunęli jej tę ciążę??? Założę się, że nie smile ( sad ).
              • ksionzka Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:23
                A umierał ktoś w ogóle w na dobre i na złe? Załęże się że może ze dwa razy po czym Kuba miał depresję przez 5 odcinków. Wszystkie raki wyleczone..itd
                • paskudek1 Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:27
                  oj nieprawda, umierają,maja powikłania itp.
                  • ksionzka Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:34
                    tak umierają az na rok, a jak mają powikłania to dla ubarwienia a potem cudownie szczęśliwi z tym żyją lub zostają od nich uwolnieni nowymi metodami za pomocą świetnych chirurgów.
                    • gazeta_mi_placi Re: A inne przykłady 25.04.14, 13:11
                      To super smile Zatem spokojnie mogą pokazać też taki wątek - dziewczyna po gwałcie w ciąży, załamana i z depresją bo ciąża sad. Lekarze usuwają jej ciążę, wszystko bez powikłań, a ona się cieszy, że już po.
                      Czemu takiego wątku nie dadzą? Aby był większy dramatyzm mogą np. pokazać, że są ostatnią szansą dziewczyny bo w pięciu innych szpitalach jej odmówiono ze względu na "sumienie" i szpital w Leśnej Górze jest jej ostatnią szansą.
                • gazeta_mi_placi Re: A inne przykłady 25.04.14, 13:08
                  Oczywiście, że tak. A serial oglądałam głównie ładne 10 lat temu smile
                  Pamiętam młodą dziewczynę (jedynaczkę) z białaczką, która umarła. I jeszcze scenę gdy Bruno rozmawia ze swoim synem, syn pyta czy mu umarł pacjent, Bruno potwierdza.
                  Myślę, że więcej takich przypadków było.
                  I jeszcze kobieta w średnim wieku po wypiciu herbaty ze środkiem odkamieniającym.
            • paskudek1 Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:26
              a ja uważam, ze takie przkazy sa najgorsze. Bo "niby to nic, takie durnowate" ale zostaje w świadomości ludzkiej. Zauważ, że od dwudziestu kilu lat jesteśmy atakowani "życiem poczętym" "dzieckiem nienarodzonym' do tego stopnia że już juz sa gotowi takie potworki wpisac w język legislacyjny. A to zaczyna być na prawdę niebezpieczne, chociaz na pierwszy rzut oka może wydawać się niegroźne. Takie a nie inne przedstawianie spraw aborcyjnych w filmach i serialach tez ma swój cel.
              • ksionzka Re: A inne przykłady 25.04.14, 12:41
                Ja uważam że takie doszukiwanie się zakrawa na paranoję, obrońcy życia widzą tylko wszędzie zło, które czyha na życie poczęte a cała reszta widzi wszędzie jakieś spiski mające na celu demonizację aborcji bez sensu tym bardziej że seriale zachodnie robią to samo a tam jakoś i legalna jest aborcja i nikogo to nic nie obchodzi. Scenariusze piszą zwykli ludzie którzy jadą na stereotypach.
                Nie czuję się bombardowana życiem poczętym bardziej niż domaganiem się aborcji, jej dobrodziejstwami itp. Jeden pieron.
                • gazeta_mi_placi Re: A inne przykłady 25.04.14, 13:12
                  Ale w polskich serialach nie występuje to drugie zjawisko, w ogóle.
                  Nie ma nawet rozsądnych wątków z aborcją bez powikłań albo przedstawiającą wątek z legalnie wykonywaną aborcją.
          • ichi51e Re: A inne przykłady 21.05.14, 02:19
            Moze poloznik w Chonach studiowal big_grin tam licza wiek od poczecia ;p
            • ichi51e Re: A inne przykłady 21.05.14, 02:20
              *Chinach
    • wrednarzeka w "szpitalu" zmienili ustawę! 20.05.14, 23:55
      lasuję sobie tym mózg tfu! Oglądam ten światły serial. Motyw ciężarnej 13 latki. Smarkata nie chce badań; chce aborcji a lekarz główny do niej wyjeżdża z tekstem że w naszym kraju aborcja jest możliwa w dwóch przypadkach: jeśli ciąża zagraża życiu lub jeśli jest wynikiem gwałtu.

      Jeśli dobrze pamiętam to aborcja jest możliwa jeśli ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, jeśli zachodzi poważna obawa, że płód jest poważnie uszkodzony i jeśli ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

      Jeśli dobrze pamiętam to seks do 15 roku życia nie jest legalny i gdy bzyknie się para takich smarków podpada to pod warunki ustawy. Na dodatek serial sam sobie przeczył bo lekarze się martwili, że ciąża zagraża zdrowiu smarkatej ale aborcja się jej nie należy.
      • ichi51e Re: w "szpitalu" zmienili ustawę! 21.05.14, 02:22
        Biedni niedoinformowani big_grin
    • woman_in_love inna interpretacja = atak Terlikowskiego i KK 21.05.14, 00:31
      no bo co by się stało, gdyby taka kobieta w serialu pojechała np. do Prenzlau? Oj by się działo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka