Na koncert Go wczoraj wyciągnęłam. Plenerowy...2 stopnie raptem na plusie, wilgotno - my w kurtkach wiosennych. No i kicha dzis i stęka.
Jak ratować? Bo mnie to stękanie wkurza, czyli jak wykurzyc rodzące się przeziębienie? Dałam wapno, rutinoscorbiny na razie 2, i sudafed. W planach mam zupę cebulową. Co jeszcze zadziała na kichnięcia i wrażliwą na tym punkcie męską psychikę?