Dodaj do ulubionych

Kichający Samiec. Jak ratować

04.05.14, 13:21
Na koncert Go wczoraj wyciągnęłam. Plenerowy...2 stopnie raptem na plusie, wilgotno - my w kurtkach wiosennych. No i kicha dzis i stęka.
Jak ratować? Bo mnie to stękanie wkurza, czyli jak wykurzyc rodzące się przeziębienie? Dałam wapno, rutinoscorbiny na razie 2, i sudafed. W planach mam zupę cebulową. Co jeszcze zadziała na kichnięcia i wrażliwą na tym punkcie męską psychikę? wink
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 13:24
      Dobić.
      Po co ma się męczyć.
    • antyk-acap Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 13:25
      Nie da się.
    • antyideal Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 13:29
      Szukac nowego. Z tego juz nic nie bedzie uncertain katar zabija (mężczyzn)
      • kulawa.stonka Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 13:34
        Po powrocie było go wymoczyć w wannie we wrzątku.
        (A przy okazji utopić...) big_grin
        Jak z utopienia kicha, to po kąpieli ciepłe skarpeciochy, flanelciowy szlafrok i pod pierzynę, czaj z cytryną i te rutinoscorbiny...
        • przystanek_tramwajowy Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 13:36
          Pielęgnować. W końcu ten kretyński pomysł z koncertem był twój.
    • awesome810 cokolwiek zrobisz, 04.05.14, 13:39
      jakimkolwiek sposobem wyleczysz... i tak przez kilka lat, a może i dłużej, będzie ci wypominał wpędzenie go w (prawie) śmiertelną chorobę.
      • antyk-acap Re: cokolwiek zrobisz, 04.05.14, 14:20
        tam kilka lat. Do późnej starości.
        • morekac Re: cokolwiek zrobisz, 04.05.14, 16:21
          Dlatego lepiej od razu dobić.
          • antyk-acap Re: cokolwiek zrobisz, 04.05.14, 18:33
            Teraz przynajmniej będzie można na grypę zwalić winę.
    • jamesonwhiskey Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 13:45
      Hot whisky
    • moonshana Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 13:50
      na wrażliwą na tym punkcie psychikę męską nie działa nic. dobić, nie męczyć siebie i jego.
    • rhaenyra Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 15:03
      nie ma ratunku
      zostaje eutanazja
    • antyideal Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 15:30
      Ciekawi mnie... po ilu dniach malzenstwa mozna juz o Nim przestac pisac duzą literą...
      • wilowka Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 15:38
        Może zapytaj tych co piszą małą. Traktując to jako formę grzecznościową jednoczesnie zastepującą imię to chyba zawsze można. Kwestia kultury.
        • antyideal Re: Kichający Samiec. Jak ratować 04.05.14, 16:15
          Ehm, taka forma jest pożądana jesli piszemy o osobach zmarlych przede wszystkim...
          Nie bylabym taką pesymistką. To tylko katar. wink
        • noname2002 Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 10:07
          Czyżby twoje panieńskie nazwisko brzmiało Coelho?
        • morgen_stern Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 11:41
          Nie, nie można. To błąd i pretensjonalność, a nie forma grzecznościowa. Zamki Go, Jej piszemy wielką literą w przypadku osób zmarłych.
    • attiya Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 10:32
      kop w tyłek i warknięcie, żeby się zachowywał jak człowiek
      a sam nie mógł tego wapna wziąć? w końcu kichanie to nie jest jakas szczególnie ciężka choroba
    • beataj1 Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 10:40
      Tylko okład z młodych piersi.
      Jeśli facet w malignie uzna Twoje za nie dosyć młode możesz go obłożyć... kurzymi.
      Dynamicznie obłożyć (nie mylić z przyłożyć wink
    • pszczolaasia Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 11:46
      na pewno zrobi wrazenie jak wezwiesz pogotowie na sygnale najlepiejbig_grin
      albo zawieziesz do punktu pomocy doraznej z placzem poprosisz o ratunek dla misia. bedzie cie kochal!!!!!!!!! do konca zycia. za to ze go docenilas nalezycie!
      big_grin
      wspolczuje.
      nie ma nic gorszego niz chory mezczyzna w domu. obojetnie czy duzy czy maly....
    • hellulah Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 12:04
      Ooo, myślałam po tytule, że będzie o alergii na pyłki, eee, taki tam katarek to nic, nie ma w ogóle o czym pisać wink
    • taka-sobie-mysz Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 12:10
      oszalałabym z takim typem.
      • sonniva Juz lepiej nic nie rób! 05.05.14, 12:17
        To nie samiec ... to wykastrowany przez własną żonę miś wink
    • madzioreck Re: Kichający Samiec. Jak ratować 05.05.14, 12:18
      Niemożliwe. Ematki mówią, że od zimna ani przeciągów się nie choruje suspicious

      Ja bym zrobiła tak: wanna, porządna lufa czegoś mocnego dla zdrowotności i pod kołdrę się wyspać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka