mia_siochi 10.05.14, 09:38 Macie? Ale takie mniej lajtowe, które uprzykrzają Wam życie? Ja mam kancerofobię, od jakiegoś roku. Nie wiem czemu- włączyło się i żyć nie daje... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzoaann Re: fobie 10.05.14, 09:50 Ja sie boje motyli. Wszyscy sie ze mnie nabijaja, nikt nie wierzy, a ja serio zawalu ze strachu dostaje, gdy jakis motyl jeat za blisko.... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: fobie 10.05.14, 09:54 Też mam klaustrofobię - choć np. mogę lecieć samolotem, więc raczej wybiórczą. Ale winda odpada, co bywa bardo kłopotliwe. A jeszcze bardziej to, ze w toalecie nie zamknę się na klucz... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: fobie 10.05.14, 10:49 Ja się z ciebie nie nabijam. Mam tak samo. Motyle i ćmy to mój koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
dantonka Re: fobie 10.05.14, 11:39 Nienawidzę owadów, pająków, robali. Najgorsze jest to, że są dla mnie tak wstrętne, że aż brzydzę się ich zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
aleska Re: fobie 10.05.14, 12:49 Nie jestem sama Nie cierpię motyli i też się ze mnie nabijają znajomi. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: fobie 10.05.14, 10:03 Mam klaustrofobię, do windy mogę wsiąść, bo mogę wysiąść w każdej chwili ale raz jechałam pociągiem w którym się zrobił tłok w takim super-wąskim korytarzu i utknęłam pomiędzy ludźmi i to był koszmar. Nie lubię też w górach wąskich przejść między skałami, jaskiń itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: fobie 10.05.14, 10:41 Boję się dużych skepów obuwniczych. To resztka zespołu stresu pourazowego, taki trygger - w dużych sklepach obuwniczych czuję spalone i nadgniłe ludzkie mięso. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: fobie 10.05.14, 11:25 Obok miejsca, w którym przeżyłam wielki stres, był sklep obuwniczy. Wtedy o tym nie wiedziałam. Rok później pojechałam do tego sklepu, bo tam były buty, które mnie interesowały. Poznałam okolicę i zaczęłam wymiotować. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: fobie 10.05.14, 10:59 z takich pełnych i klasycznych to mam arachnofobie. z łagodniejszych - mam lęk wysokości na niestabilnym podłożu (nie boje sie łazić po górach, ale wejscie na drabine to makabra) i teoretycznie boję się węży. Odpowiedz Link Zgłoś
incubus_0 Re: fobie 10.05.14, 11:07 Ja też mam i nie umiem sobie z tym poradzić. Już dwa lata się męczę. Odpowiedz Link Zgłoś
euphoria77 Re: fobie 10.05.14, 11:11 no to ja też kancerofobię, arachnofobię od zawsze, nie wiem co by było gdyby mąż był na jakiejś delegacji, a znalazłabym pająka pod prysznicen albo w łóżku na przykład. chyba nie miałabym szans się wykąpać, a na pewno spałabym w innym miejscu W niektórych sytuacjach włącza mi się lęk przed uduszeniem, np. w jaskiniach mnie dopada czy w miejscu bardzo tłocznym. Dla mnie sa wykluczone spędy np. na koncertach. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: fobie 10.05.14, 11:16 Martwych owadów, ale nie tyle boję co brzydzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: fobie 10.05.14, 11:19 Z pewnością ta fobia ma jakas nazwę, ale ja nazwe ja szpitalo fobia. Panicznie boje sie szpitali. Trace w nich nerwy, płacze, panikuje. Problem w tym, ze w Uk wszystkie chyba przychodnie specjalistyczne sa przyszpitalne. Nie mam zadnych zlych wspomnien związanych ze szpitalami, moj jedyny dotychczasowy pobyt to porod i jednodniowa obserwacja w ciazy. No teraz czeka mnie drugi porod i juz panikuje. Tylko nie wiem czy to taka irracjonalna fobia - tam ludzie umierają wkoncu . Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: fobie 10.05.14, 11:39 Kolejkofobię, czekaniofobię. Coś mi się wydziela do krwi i dostaję ...urwicy. Nie mogę patrzeć na zastrzyki, ani w ogóle na skaleczenie (zwłaszcza takei z mocnym przerwaniem ciała), ale czy to ejst jakas fobia, to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: fobie 10.05.14, 11:53 Moje dzieci twierdzą, ze gdy bóg rozdawał cierpliwość, to ja stałam w innej kolejce. Ale nie wiem czy to jest fobia, czy zwykła niecierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: fobie 10.05.14, 11:54 Mam lek wysokosci i odwiedziny u kogos mieszkajacego na 10pietrze da dla mnie tragedia.Trzymym sie najblizej sciany w srodku budynku,bo mam wydaje mi sie,ze Jak bedzie sie walic to bedzie odpadac po kawalku od zewnatrz co ciekawe z okna samolotu moge patrzec bez problemu,jakos jest to dla mnie bardziej bezpieczne niz przebywanie w wiezowcu. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
sea.sea Re: fobie 10.05.14, 14:18 Lęk wysokości. Jeśli schody są przezroczyste (np takie z kratki metalowej), to masakra, nie wejdę wyżej niż na drugie piętro. Jeśli są ograniczone poręczami, a nie ścianą, też nie wejdę. W pracy schodzę na drugie piętro do kuchni, a potem albo jadę z powrotem windą dwa piętra, albo dymam naokoło budynku do bezpiecznych, ograniczonych z obu stron ścianą schodów - nie ma opcji, żebym wlazła po bliższych schodach, tych z barierkami. Co ciekawe, działa to tylko w związku z tworami ludzkimi: budynki, drabiny... W górach wysokość mnie w ogóle nie rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: fobie 10.05.14, 14:52 Rozmowy przez telefon. Nie mam ataków paniki, ale pocę się nadmiernie, a na koniec i tak często nie wiem, czego ktoś ode mnie chciał i jak zinterpretować wypowiedzi. Ludzie czasem dzwonią, żeby sobie POROZMAWIAĆ, to jest straszne. Jedynie konkretna rozmowa telefoniczna z kimś, kto chce mnie spuścić na drzewo (np. przychodnie, urzędy) jest dla mnie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: fobie 10.05.14, 15:03 Był czas, gdy nie wychodziłam z domu, mało tego, ze swojej sypialni również. Na szczęście przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś