Dodaj do ulubionych

Musza mama

18.05.14, 14:10
To już było po tym, jak sama zostałam matką. Po tym, jak odkryłam „małe radości” czy też „luksusy”. Luksus zjedzenia śniadania (not!) luksus wzięcia wanny (not!), luksus umycia głowy w spokoju (not!), czy wypicia kawy...(tak, jasne!)

Wcześniej (prawie dziesięć lat temu, a są nadal tacy, którzy pamiętają...!) patrzyłam na macierzyństwo przerażona, bo oto wraz z narodzinami dziecka zamykały się wszystkie drzwi do cywilizowanego świata i wkraczało się na kolanach w świat „gu gu, ga ga”

I wtedy zrodził się we mnie bunt...

Dziś nie muszę się buntować. Po pierwsze dlatego, że rozkochałam się w tym swoim macierzyństwie, a opinie innych... zostawiam innym wink

Po drugie, bo posiadanie dzieci dziś ... jest modne! (tak – mówimy o wielkomiejskich środowiskach trzydziestolatków). I modne jest także traktowanie tych młodych ludzi jak ... ludzi właśnie. Więc: idziemy razem do teatru, na koncerty, do muzeum czy galerii (nie tylko handlowej), czytamy mądre i pięknie wydane książki, idziemy na plac zabaw, ale też razem do kawiarni czy restauracji. Bo przestrzenie miejskie coraz chętniej otwierają się na dorosłych z dziećmi. Bo to my zmieniamy ten świat i „ustawiamy” go sobie pod siebie...

Dlatego wcale nie dziwi mnie (i nie jest też szczególnie oryginalna) inicjatywa warszawskich kawiarni, żeby mamy (i ojcowie, ba! opiekunowie też!) miały czas dla siebie i zaproszenie nas na kawę. Tylko tym razem dają aż 50% upust! A to nowość! Są lokale, które w weekendy organizują także warsztaty z maluchami, są przykawiarniane ogródki jordanowskie, są tunele zabaw, księgarnie, panie opiekunki...

Fot. Blog A.Muchy
Fot. Blog A.Muchy

Z punktu widzenia kawiarni to jest budowanie grupy zaprzyjaźnionych (lojalnych?) klientów, budowanie atmosfery, bo głęboko wierzę w to (i będę powtarzać do upadłego), że szczęśliwa mama – to szczęśliwe dziecko. Wreszcie w długofalowej perspektywie to budowanie więzi na lata i wychowywanie kolejnych pokoleń. Nie dziwi mnie to, nie jest oryginalne, ale nie przeszkadza mi takim inicjatywom kibicować!

Będę trzymać kciuka i kubek z kawą w drugiej ręce! Cieszę się, że moje dzieci będą mogły spotkać się z rówieśnikami, mam nadzieje, że się wyszaleją i później szybko pójdą spać, a ja będę mogła chwilę odpocząć, porozmawiać, spotkać się ze znajomymi i pozwolić sobie na luksus rozmowy, bez konieczności wysypywania później piasku z butów.

Bo posiadanie dzieci to już nie martyrologia. To przyjemność budowania relacji. Także społecznych.
Obserwuj wątek
    • chrupkowaczekolada Re: Musza mama 18.05.14, 15:02
      Z perspektywy zamożnej kobiety mieszkającej w stolicy, posiadającej zdrowe dzieci rzeczywiście może się wydawać, że macierzyństwo to nie martyrologia. Trzeba by zobaczyć tę drugą stronę medalu. Czego nie życzę.
      • mayaalex Re: Musza mama 18.05.14, 16:06
        no, na pewno, niestety.
      • gazeta_mi_placi Re: Musza mama 18.05.14, 18:07
        Masz rację Czekoladko, zwłaszcza że Ania (swoją drogą ją lubię) w jeden dzień zarabia tyle i przeciętna Kowalska w miesiąc albo i więcej.
    • mayaalex Re: Musza mama 18.05.14, 16:07
      Ale co to jest "wziecie wanny"? W leasing ja wziela?
      • girl.anachronism Re: Musza mama 18.05.14, 16:21
        Durna kalka z angielskiego. Jak ja tego nienawidzę.
        • mama303 Re: Musza mama 18.05.14, 18:40
          w angielskim języku chyba tez nie bierze sie wanny
        • mayaalex Re: Musza mama 18.05.14, 18:49
          no wlasnie, take a bath, take a shower smile Ale nie wiedzialam, ze w PL ktokolwiek tak mowi wink
          • mary_lu Re: Musza mama 18.05.14, 18:53
            Anna Mucha jeno, reszta się kąpie.
            • mary_lu Re: Musza mama 18.05.14, 18:54
              Ale ona zdaje się, kilka miesięcy za granicą była, tak z 10 lat temu, więc przepadło, musi tak mówić.
          • mama303 Re: Musza mama 18.05.14, 19:43
            mayaalex napisała:

            > no wlasnie, take a bath, take a shower smile Ale nie wiedzialam, ze w PL ktokolwie
            > k tak mowi wink
            wziąc kąpiel czy wziąć prysznic jak najbardziej sie mówi i to jest poprawnie. Natomiast wziąc wannę ani po angielsku ani po polsku...
    • 1yna-taka Re: Musza mama 18.05.14, 18:23
      Fajnie jest mieć na porządny obiad w porządnej restauracji i do tego zabierać tam swoją rodzinę, fajnie jest kupować całej rodzinie modne firmowe ciuchy, chodzić 2razy w tygodniu na basen i do kina wakacje spędzać w luksusie i niczego nie odmawiać swoim dzieciom. Jednak większość kobiet macierzyństwo, spędza na kalkulacjach czy kupić pampersy czy pieluchy dada z biedronki, czy karmić bebikem czy bebilonem, czy kupić sobie sukienkę czy dziecku buty, czy iść do fryzjera czy kupić dziecku witaminy. Niestety te kalkulacje trwają do momentu, aż dziecko stanie się dorosłe i na tyle wykształcone by samemu zapewnić sobie byt. Większość kobiet nie wspomina macierzyństwa aż tak błogo jak Anna M.
      • mia_siochi Re: Musza mama 18.05.14, 18:39
        1yna-taka napisała:


        > kulacjach czy kupić pampersy czy pieluchy dada z biedronki, czy karmić bebikem
        > czy bebilonem, czy kupić sobie sukienkę czy dziecku buty, czy iść do fryzjera c
        > zy kupić dziecku witaminy.

        Ja wydawałam na swoje buty zamiast na bebiko czy inny bebilon tongue_out
        I na fryzjera zamiast na witaminy, bo po co dziecku witaminy? W dodatku w cenie fryzjera?
      • lily-evans01 Re: Musza mama 18.05.14, 19:06
        Niestety, prawdziwe.
        A jak nie daj boziu dziecko ma alergię pokarmową na jeden z podstawowych składników diety albo schorzenie wymagające regularnych wizyt u specjalisty i leków, to naprawdę niesympatycznie się robi...
      • 1matka-polka Re: Musza mama 19.05.14, 21:34
        Trzeba było karmić piersią, to nic nie kosztuje a syntetyczne witaminy zdrowym dzieciom są niepotrzebne.
    • mary_lu Re: Musza mama 18.05.14, 18:30
      Tak, Mucha to prawdziwy wzór dla polskich matek. Wszystkie ją podziwiamy, jak ona miała siłę taka niewykąpana i z brudnymi włosami na ustawki z paparazzimi chodzić, albo na te wszystkie bankiety.
      • antyk-acap Re: Musza mama 18.05.14, 18:38
        Myślisz że to lekka robota? To jest prawdziwa harówa!
        • mary_lu Re: Musza mama 18.05.14, 18:46
          No tak, ale mógłbyś chociaż nie linkować jej tutaj, celowo omijam takie pie...nie i na kretyńskie blogi nie wchodzę.
    • mid.week Re: Musza mama 18.05.14, 18:39
      Też mi się to podoba. Jak moja córka była mała sporo czasu schodziło mi na wyszukiwanie jakiś atrakcji dla mam i dzieci w mieście. Niby nie było to tak dawno, ale jednak dziś jest znacznie większy wybór. I bardzo fajnie, że świat trochę przyjaźniejszy.
      • mama303 Re: Musza mama 18.05.14, 18:43
        mid.week napisała:

        > Też mi się to podoba. Jak moja córka była mała sporo czasu schodziło mi na wysz
        > ukiwanie jakiś atrakcji dla mam i dzieci w mieście. Niby nie było to tak dawno,
        > ale jednak dziś jest znacznie większy wybór. I bardzo fajnie, że świat trochę
        > przyjaźniejszy.
        jak dziecko małe to jakichś szczególnych atrakcji nie potrzebuje, spacer z mamą jest atrakcją.
        • mid.week Re: Musza mama 18.05.14, 18:45
          wózka też nie potrzebuje, ani butów dla mamy, bo mama może je nieść do parku boso.
          • lily-evans01 Re: Musza mama 18.05.14, 19:02
            I żywić się po drodze zerwanym szczawiem i mirabelkami wink.
            • antyk-acap Re: Musza mama 18.05.14, 19:09
              Dwa tysiące lat temu ludzie się nie rodzili?
              • mid.week Re: Musza mama 18.05.14, 19:28
                rodzili i pewnie też jedna drugiej wypominała, że ma fanaberie i atrakcji szuka. A jak chciała iśc z dzieckiem na polankę za laskiem to ją straszyły mastodontami. To była prakolebka babybluesa i matkopolskości.
          • mama303 Re: Musza mama 18.05.14, 19:40
            mid.week napisała:

            > wózka też nie potrzebuje, ani butów dla mamy, bo mama może je nieść do parku bo
            > so.

            butów dla mamy? .... a to rozmawiamy o atrakcjach dla mamy? Bo jesli o dziecko chodzi to nic szczególnego /w sensie wymyslnych atrakcji/ nie potrzebuje.
            • mid.week Re: Musza mama 18.05.14, 19:44
              o atrakcjach dla mamy z dzieckiem wink
            • mid.week Re: Musza mama 18.05.14, 19:47
              A tak generalnie to nie wiem o czym mowa w tym watku. Zdawać by sie mogło, że o przyjaźniejszej dla mam i dzieci infrastrukturze i większych możłiwościach spędzania czasu z dziećmi, ale po przeczytaniu innych wypowiedzi zauwazyłam że zrobiła się tu spluwaczka więc wychodzę wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka