Dodaj do ulubionych

czy kupujecie

23.05.14, 11:44
czy kupujecie swoim dzieciom prezent za dobre wyniki w nauce?
Obserwuj wątek
    • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:48
      Nie. Nagrodą za naukę są większe umiejętności, możliwości, wiedza, dobre oceny i własna satysfakcja.
      • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:54
        bri napisała:

        > Nie. Nagrodą za naukę są większe umiejętności, możliwości, wiedza, dobre oceny
        > i własna satysfakcja.

        no tak satysfakcja jest , wiedza, dobre oceny, - dla dziecka.
        A rodzic powinien to jakoś wynagrodzic, tak mi się wydaje.
        • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:56
          Mnie się wydaje, że nie.
        • e-kasia27 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:24
          Absolutnie nie kupuje niczego za naukę.
          Wynagrodzić?!
          Chcesz, aby dziecko uczyło się dla nagrody??
    • loola_kr Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:53
      generalnie nie, po rozdaniu świadectw jest wspólne wyjście, lody itp.
      Córka dostała prezent po zakończeniu podstawówki z super wynikiem i dostaniu się do dobrego gimnazjum.
    • chipsi Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:55
      Jestem zua matka więc umówiłam się z córą że za każdą dobrą ocenę dostaje określona drobną sumkę a za złą ocenę zostaje jej tyle odjęte. Ten okropnie niewychowawczy system u nas działa świetnie tongue_out
    • dzikafoka Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:56
      kupuję naklejki, jak zrobi qpę do nocnika. liczy się?
    • ga-ti Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:56
      Nie, gratuluję, chwale, mówię, jaka jestem dumna. Ale na koniec roku zawsze coś tam razem planujemy by uczcić miniony rok i wysiłek dzieciaka, np. lody, wycieczka.
      • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:59
        Gdyby miała akurat gorszy rok i stopnie byłyby słabe to lodów i wycieczki by nie było?
        • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:02
          bri napisała:

          > Gdyby miała akurat gorszy rok i stopnie byłyby słabe to lodów i wycieczki by ni
          > e było?
          to nie chodzi o to.
          Bo dziecko stara sie cały rok. Obojetnie jakie ma oceny. Zawsze trzeba chwalić wynagradzać. ale jeśli nadpoziom sie stara to tymbardziej sie należy. dziecko musi widziec że za to że się stara jest wynagradzane.
          • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:34
            Jeśli ta nagroda to pochwała, to takie nagrody moje dziecko też dostaje. Ale w tytule wyraźnie pytasz "czy kupujemy" dzieciom prezenty za naukę. Tego nie robię i w ogóle uważam, że takie zachowanie na dłuższą metę zniechęca do nauki niż do niej zachęca.
            • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:02
              bri napisała:

              > Jeśli ta nagroda to pochwała, to takie nagrody moje dziecko też dostaje. Ale w
              > tytule wyraźnie pytasz "czy kupujemy" dzieciom prezenty za naukę. Tego nie robi
              > ę i w ogóle uważam, że takie zachowanie na dłuższą metę zniechęca do nauki niż
              > do niej zachęca.


              tu podkreśliłam, że zmieniasz zdanie
              • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:05
                Nie zmieniam. W pierwszym wątku pytałaś "czy kupujecie". Pochwał się nie kupuje.
                • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:08
                  bri napisała:

                  > Nie zmieniam. W pierwszym wątku pytałaś "czy kupujecie". Pochwał się nie kupuje
                  > .
                  ale jestes upierdliwa, o ludzie......to nie kupuj nie dawaj a co mnie to..
                  • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:10
                    LOL. Myślałam, że Cię interesuje zdanie innych ludzi skoro specjalnie założyłaś taki wątek.
                    • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:13
                      bri napisała:

                      > LOL. Myślałam, że Cię interesuje zdanie innych ludzi skoro specjalnie założyłaś
                      > taki wątek.
                      ale nie Twój
          • e-kasia27 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:48
            Naprawdę uważasz, że to dobry pomysł, aby dziecko uczyło się dla nagrody??

            Rozczaruję Cię, to najgorszy pomysł, jaki może być.
            Byłam takim dzieckiem wynagradzanym za naukę - owszem, uczyłam się super, owszem, dostawałam, co chciałam, bo stopnie zawsze miałam super, ale żadnej satysfakcji ani z nauki, ani z tych nagród niestety nie miałam.
            Nagroda nie cieszyła, bo mi się przecież należała, jak psu buda, bo zasłużyłam.
            Nauka była tylko środkiem do uzyskania nagrody.
            Nie uczyłam się tego, co mnie interesowało, nie uczyłam się dlatego, że chciałam coś wiedzieć, uczyłam się po to, aby dostać dobry stopień i...nagrodę.
            Efekt był taki, że dopiero po skończeniu "dobrych" studiów zrozumiałam, że uczyłam się cały czas, nie tego, co mnie interesowało, co było dla mnie ważne, ale tego, co zaspokajało ambicje moich rodziców.
            To duży koszt psychiczny i ogrom zmarnowanego czasu, którego się już nadrobić nie da.

            Chcesz kupić dziecku prezent, to kup, ale nie w nagrodę, kup bez powodu - takie prezenty cieszą.
            A naukę zostaw w spokoju, niech dziecko się uczy dla siebie, nie dla sukcesów i nie dla nagrody.
            • na_pustyni Re: czy kupujecie 23.05.14, 21:25
              >Nagroda nie cieszyła, bo mi się przecież należała, jak psu buda, bo zasłużyłam.

              hehe, cos mi tu zgrzyta
              • kowadelk0 Re: czy kupujecie 24.05.14, 12:20
                Do bri. Jestes w bledzie. Dziecko 6-10 letnie nie rozumie tak jak my dorosli po co chodzi do szkoly. Moje dziecko w wieku 8 lat zapytalo a po co sie chodzi do szkoly? Dziecku mozesz wytlumaczyc. Ale jego rozumowania nie zmienisz. Dlatego uwazam ze magtods yo zachecenie do nauki po calym roku wysilku
        • ga-ti Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:12
          Chwalę na bieżąco (na razie 3 kl, więc jest za co), doceniam wysiłek, jeśli coś nie pójdzie dobrze, to analizujemy dlaczego, czy trzeba coś powtórzyć, wytłumaczyć, czy gorszy dzień, czy po prostu chwilowe lenistwo (najczęściej jednak).
          A lody na koniec roku są i tak, za całokształt wink
    • bambzgrozja Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:57
      Tak. Przecież w pracy zawodowej dostaje się premie za dobre osiągnięcia. Na tej samej zasadzie można nagradzać szczególnie dobre wyniki w nauce.
      • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:58
        Pracujesz dla kogoś, za pieniądze. Uczysz się dla siebie.
        • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:00
          bri napisała:

          > Pracujesz dla kogoś, za pieniądze. Uczysz się dla siebie.
          uczysz sie zeby dostac pracę, chyba nie?
          a zresztą moze ciebie nikt nigdy nie wynagradzał to nie rozumiesz tej opcji.
          • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:04
            > uczysz sie zeby dostac pracę, chyba nie?

            Nie, a przynajmniej nie tylko.

            > a zresztą moze ciebie nikt nigdy nie wynagradzał to nie rozumiesz tej opcji.

            Co tu jest do rozumienia? Nikt mnie za dobre stopnie nie wynagradzał, tak samo jak i nie karał za złe. Nauka to była zawsze moja sprawa.
            • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:05
              bri napisała:

              > > uczysz sie zeby dostac pracę, chyba nie?
              >
              > Nie, a przynajmniej nie tylko.
              >
              > > a zresztą moze ciebie nikt nigdy nie wynagradzał to nie rozumiesz tej opc
              > ji.
              >
              > Co tu jest do rozumienia? Nikt mnie za dobre stopnie nie wynagradzał, tak samo
              > jak i nie karał za złe. Nauka to była zawsze moja sprawa.


              to uczysz sie zeby pózniej byc bezrobotnym, z tego wynika.
              Nauka była Twoja sprawą. A moja nauka była moja sprawą i moich rodziców. Im też zależało na moich wynikach jak i innym rodzicom. Smutne życie rodzinne miałas.
              • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:18
                > to uczysz sie zeby pózniej byc bezrobotnym, z tego wynika.
                > Nauka była Twoja sprawą. A moja nauka była moja sprawą i moich rodziców. Im też
                > zależało na moich wynikach jak i innym rodzicom. Smutne życie rodzinne miałas.

                Wręcz przeciwnie. Miałam wesołe życie rodzinne, w którym nie było stresu związanego z koniecznością sprostania oczekiwaniom rodziców w zakresie ocen i innych wyborów edukacyjnych. Miałam prawdziwą swobodę wyboru, który przedmiot uznam za najważniejszy i w który włożę najwięcej pracy.
                • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:22
                  bri napisała:

                  > > to uczysz sie zeby pózniej byc bezrobotnym, z tego wynika.
                  > > Nauka była Twoja sprawą. A moja nauka była moja sprawą i moich rodziców.
                  > Im też
                  > > zależało na moich wynikach jak i innym rodzicom. Smutne życie rodzinne mi
                  > ałas.
                  >
                  > Wręcz przeciwnie. Miałam wesołe życie rodzinne, w którym nie było stresu związa
                  > nego z koniecznością sprostania oczekiwaniom rodziców w zakresie ocen i innych
                  > wyborów edukacyjnych. Miałam prawdziwą swobodę wyboru, który przedmiot uznam za
                  > najważniejszy i w który włożę najwięcej pracy.


                  moje dziecko tez ma swobodę, nie zmuszam do ocen. Oceny stawiają nauczyciele.Niestety tak juz jest ze nie rodzic ocenia dziecko.Dlatego nie rozumiem żeby nie nagradzać twoim zdaniem
                  • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:31
                    >>Niestety tak juz jest ze nie rodzic ocenia dziecko.

                    Czemu "niestety" skoro uważasz, że życie rodzinne bez tego jest smutne? wink

                    Nie wiem co konkretnie masz na myśli pisząc o tym ocenianiu, ale ja staram się oceniać najwyżej jakieś poszczególne, konkretne zachowania, a dziecko w całości akceptować, takie jakim jest.

                    • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:36
                      bri napisała:

                      > >>Niestety tak juz jest ze nie rodzic ocenia dziecko.
                      >
                      > Czemu "niestety" skoro uważasz, że życie rodzinne bez tego jest smutne? wink
                      >
                      > Nie wiem co konkretnie masz na myśli pisząc o tym ocenianiu, ale ja staram się
                      > oceniać najwyżej jakieś poszczególne, konkretne zachowania, a dziecko w całości
                      > akceptować, takie jakim jest.
                      >
                      Niestety napisałam dla ciebie. Wnioskuje z tego co napisałaś.
                    • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:37
                      prezent czy nagroda czy cokolwiek bym napisała to znaczy to samo, bri.
                      widze że zmieniasz zdanie.
                      • bri Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:51
                        Gdzie to wyczytałaś pojęcia nie mam.
        • sea.sea Re: czy kupujecie 23.05.14, 22:35
          Teoretycznie racja, tyle, że poczucie, że się człowiek uczył dla siebie wyłazi zazwyczaj dopiero jak tę wiedzę się da już w praktyce jakoś wykorzystać. Jak się uczyłam czegoś, co uważałam za głupie, nudne i niepotrzebne, argument "uczysz się dla siebie" do mnie nie przemawiał.
      • kowadelk0 Re: czy kupujecie 23.05.14, 11:59
        bambzgrozja napisała:

        > Tak. Przecież w pracy zawodowej dostaje się premie za dobre osiągnięcia. Na te
        > j samej zasadzie można nagradzać szczególnie dobre wyniki w nauce.

        mnie sie tez to wydaje. Dziecko cały rok sie stara i na koniec moim zdaniem powinno dostac nagrodę za to, ie mówiac że w szkole świadectwo z paskiem i ksiązka będzie, ale to inna sprawa.
    • mw144 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:01
      Za oceny nie, bo dla mnie ważne jest, co dziecko umie, a nie jaką ocenę dostanie i to wpajam też dzieciom. Za naukę - zdarza się. Przykładowo w tym roku dostanie za to, że uczy się w domu angielskiego mimo, że ma durną nauczycielkę, która nie jest w stanie dzieci niczego nauczyć, średnia klasy z ostatniej klasówki 2+ smile
      • kanga_roo Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:07
        za wyniki - nie. za cały rok wytężonej pracy (klasa pierwsza podstawówki) dostał od nas nagrodę.
    • iwoniaw Tak :-) 23.05.14, 12:07
      Uważam, że za rok starań i ciężkiej pracy należy się jakaś przyjemność w nagrodę. smile
    • run_away83 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:07
      Moje dziecko za wyróżniające się postępy w nauce i inne osiagnięcia (np. przeczytanie największej ilości książek) jest nagradzane w szkole - dostaje dyplom i puchar, jest pamiątkowa fotka, która ląduje na szkolnej tablicy ogłoszeń i na stronie internetowej. Dodatkowo co piątek wszystkie dzieci, które nie narozrabiały zanadto w ciągu mijającego tygodnia, dostają drobny upominek (śmieszny ołówek, gwizdek, miniaturki instrumentów muzycznych, figurki zwierzątek) - w ciągu pół roku uzbierało się już tego całe pudełko.
    • slonko1335 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:11
      Nie.
    • tol8 Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:29
      Moje dziecię miało obiecane wypasione wakacje w Egipcie za czerwony pasek. A że leń będzie miał średnią 4,3, mimo że stać go na 5,0 co najmniej, to karą za lenistwo będzie brak owych wakacji. Spędzi je w Polsce. Egipt jest jego wielkim marzeniem, ale chyba nie aż tak wielkim, aby starać się w szkole bardziej smile

      Na lody też pójdziemy smile
      • nangaparbat3 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:23
        A że
        > leń będzie miał średnią 4,3, mimo że stać go na 5,0 co najmniej, to karą za le

        A skąd takie przekonanie?
        Jeśli to chlopiec, wynik ma bardzo dobry.
        Jeśli dziewczynka, nadmierne ambicje rodzicow odbijaja sie potem w najrozniejszych zaburzeniach czy chorobach.
        Przemyslalabym swoj stosunek do dziecka.
        Zauważ też, że na szkole zycie sie nie kończy ani nie zaczyna.
        • iwoniaw A skąd twe przekonanie, że wiesz lepiej 23.05.14, 13:29
          niż matka dziecka (którego sama na oczy nie widziałaś) czy jego wyniki na świadectwie są wynikiem lenistwa i dużo poniżej oczekiwań czy też świetne, a matka się czepia? Nawet nie wiesz, co to za dziecko, na jakim etapie edukacji, w jakiej szkole, ale matkę musisz ustawiać do pionu, bo na pewno (!) źle ocenia dziecko?
          Żeby jeszcze jakieś represje stosowała - a ona tylko nie sponsoruje Egiptu, przypomnę...
          • nangaparbat3 Re: A skąd twe przekonanie, że wiesz lepiej 23.05.14, 13:40
            Muszę, bo widzę dziesiatki dzieci, ktorym nadmierne ambicje rodzicow i postrzeganie własnych dzieci wylacznie przez pryzmat wynikow w nauce robi naprawdę wiele zlego. Ale wtedy oczywiscie wszelkie niepowodzenia, choroby, zaburzenia czy bunt przypisuje się szczególnym własciwosciom tych dzieciaków.
            • iwoniaw Z tym, że autorka postu 23.05.14, 14:13
              nie postrzega dziecka przez pryzmat wyników w nauce, tylko zawiesiła taką marchew, która z wynikami miała związek - jej nie zależy, żeby marchew została spożyta. Wybór należy do dziecka. Wybrał lenistwo - wolno mu. Niech nie jęczy, że nie ma Egiptu. Nie jest on obowiązkowy wszak, a szansę miał.
              Zgodziłabym się z Tobą, gdyby padały hasła o jakichś karach za brak wymaganych ocen, ale nie tak, w żadnym razie.
              • nangaparbat3 Re: Z tym, że autorka postu 23.05.14, 14:28
                Autorka postu oczekuje od dziecka średniej co najmniej 4,75, a tak naprawdę bylaby usatysfakcjonowana 5 i powyżej. I takie oczekiwania na żadnym etapie edukacji nie sprzyjaja rozwojowi dziecka.
                Ja bym jeszcze rozumiała - masz tróję z matmy w gimnazjum, trzeba uzupełnić zaleglości, ćwiczyć, nadrobić. Bo przedmiot ważny dla kazdego i kazda zaleglość może powodować problemy. Podobnie z polskim czy angielskim. Ale wymagać ŚREDNIEJ????
                Pewnie, że to wina też systemu, ktory tak tę średnią nagradza.
                • iwoniaw Re: Z tym, że autorka postu 23.05.14, 14:56
                  A czemuż by miała nie wymagać akurat średniej? Nie ciśnie go z konkretnych przedmiotów, nie zmusza do zwiększonych wysiłków w dziedzinach, które chłopaka zupełnie nie interesują, może sobie mieć nawet i 3 lub 4 z tego, co go nie bawi, ale niech się wobec tego spręży w temacie swych zainteresowań. Uważam, że jeśli dziecko jest zdolne i bez dysfunkcji, to ocena poniżej 4, zwłaszcza jeśli nie mówimy o liceum, a o wcześniejszych etapach, jest w ogóle wyjściową, żeby spaść niżej to trzeba albo nic nie rozumieć (ale wtedy potrzebna jest pomoc i raczej rodzice zdają sobie sprawę, że z tego przedmiotu 4 to już osiągnięcie) albo nic nie robić.

                  Poza tym dziewczyna nigdzie nie napisała, że wymaga takiej średniej, tylko uważa, że syn mógłby ją mieć przy odrobinie wysiłku. I byłaby skłonna ten wysiłek nagrodzić, jednak najwyraźniej synowi nie zależało aż tak bardzo. Karać go przecież za to nie będzie, więc o co chodzi?
                  • kowadelk0 Re: Z tym, że autorka postu 23.05.14, 16:03
                    Ja nic takiego nie pisalam ze wymgam. Moje dziecko bedzie mialo srednia powyzej 5. I pytalam j.w
                    • iwoniaw Re: Z tym, że autorka postu 23.05.14, 16:28
                      Przecież pisałam o autorce postu powyżej, pod którą się podpięła i której odpowiadała Nanga, a nie Tobie.
                  • nangaparbat3 Re: Z tym, że autorka postu 23.05.14, 22:03
                    Poza tym dziewczyna nigdzie nie napisała, że wymaga takiej średniej, tyl
                    > ko uważa, że syn mógłby ją mieć przy odrobinie wysiłku. I byłaby skłonna
                    > ten wysiłek nagrodzić,
                    więc czym w takim razie jest "wymaganie", jesli nie tym, o czym piszesz?

                    Paru przedmiotów trzeba sie uczyć systematycznie, bo oprócz wiedzy trzeba wyćwiczyć umiejętności, i tego się dnia na dzień nie uzupełni. A pojawia się na wszystkich ważnych egzaminach: matematyka, polski, język obcy.
                    Przydałoby sie też mieć dobre oceny (i naprawde coś umieć - to przede wszystkim) z tych przedmiotów, ktore dziecko interesują. w razie zmiany zainteresowań da się nadrobić.
                    Wysoka średnia wiąże się z rywalizacją, u nas na pewno nadmierną. Bardzo wysoka średnia często jest wynikiem żebrania, wymuszania, różnych naciskow (uprawiaja to wszyscy: dzieci, rodzice i nauczyciele). Staje się ważniejsza niż rzeczywiste kompetencje dziecka. Po przejściu z gimnazjum do szkoły średniej, kiedy z reguły gwałtownie się obniża, często staje się obsesją rodzicow i koszmarem uczniow, a zwłaszcza uczennic - chlopcy jakoś lepiej sobie radzą z oczekiwaniami rodzicow.
        • segregatorwpaski Re: czy kupujecie 23.05.14, 22:09
          Jeśli to chlopiec, wynik ma bardzo dobry.

          yyyy?

          Dobry na chłopca, nie dość dobry na dziewczynkę???

          (W klasie mojego dziecka 'wielka piątka' to 4 chłopców i jedna dziewczyna wink )
          • nangaparbat3 Re: czy kupujecie 23.05.14, 22:54
            Zazwyczaj chlopcy mają niższe średnie, to ciekawe, ze uwas tak wyszło.
            A 4,3 to naprawde przyzwoita średnia, nie rozumiem, z czego tu robic problem.
      • vilez Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:50
        > Moje dziecię miało obiecane wypasione wakacje w Egipcie za czerwony pasek.

        A czemu miałby mieć czerwony pasek? Dobre oceny nie wystarczą?
      • gaskama Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:53
        Żartujesz??? Czyli cała rodzina nie pojedzie na wymarzone wakacje do Egiptu, bo syn nie dostał czerwonego paska???? Czy wy pojedziecie a syn zostanie?
      • nanuk24 Re: czy kupujecie 23.05.14, 17:15
        To brzmi strasznie.
    • daga_j Re: czy kupujecie 23.05.14, 12:30
      Nie. Ostatnio jak córka robiła zadania z matem. - pani im dodatkowo wydrukowała na kartce, i wytłumaczyłam córce pierwsze, to powiedziałam "jak sama zrobisz drugie dobrze to dam Ci nagrodę" - tak to sobie powiedziałam, bo miałam akurat cukierki które lubi i i tak bym ją poczęstowała, ale poczekałam aż zrobi zadanie i wręczyłam jej tego cukierka, a ona uśmiechnięta "mamo, sama mogłam sobie wziąć, zobacz tata położył tu na stole więcej". Na to ja "no ale jak wiesz, że to jest nagroda to smakuje inaczej", potem tego dnia, gdy coś jej sprawdzałam powiedziałam "jak będzie dobrze to dostaniesz nagrodę" (to było takim żartobliwym tonem, nie ma u nas takiego systemu właśnie), było dobrze, to w nagrodę nachyliłam się i ją pocałowałam - a przecież buziaków też daję jej mnóstwo każdego dnia.
      Także takie te moje "nagrody" - raczej pochwała.
    • zebra12 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:11
      Tak. Stosuję względem najmłodszej metody behawioralne, bo dobrze na nie idzie. Nie chodzi o kupowanie za ocenę, ale o zbieranie punktów na jakąś nagrodę. Czasem tą nagrodą bywa zabawka, a czasem pójście do kina, czy krainy zabaw i in. Najpierw ustalamy zasady: jak należy się zachować, za co są punkty, a za co nie ma.
      Średnia stara się za komputer. Najstarsza już z tego wyrosła i sama z siebie zachowuje się jak trzeba.
      • 1matka-polka Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:55
        W metodzie behawioralnej najlepiej sprawdza się kopanie prądem, dany osobnik uczy się z prędkością światła.
    • kitty4 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:47
      ZAWSZE. Co roku dostaje coś fajnego.wypasionego.wymarzonego. To jego motywacja również na rok następny !
      • e-kasia27 Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:58
        kitty4 napisała:

        > ZAWSZE. Co roku dostaje coś fajnego.wypasionego.wymarzonego. To jego motywacja
        > również na rok następny !

        Przeczytaj to, co napisałam wyżej, może zmienisz zdanie.
    • vilez Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:48
      Nie. I dla zasady, i dlatego, że moje dzieci mają mocno niestandardowe sukcesy w nauce wink
      • konwalka Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:56
        tak
        uwielbiam dawac moim dzieciom prezenty
        ponieważ w tym roku syn konczy wazny etap w edukacji (a łatwo nie było), zamawiam fajny obiad w restauracji, gdzie damy mu ciekawy prezent
        mlodszy tez zostanie nagrodzony za cały rok pracy- nie zawsze inteensywnej, ale jednak pracy
    • gaskama Nie, szczerze mówiąc nie wpadłam na taki pomysł. 23.05.14, 13:55
      Syn jest chwalony, gratulujemy mu dobrych ocen, sam jest z dobrych ocen dumny. W ubiegłym roku był czerwony pasek w tym chyba też będzie. Ale o nagrodzie nie myślałam.
    • daisy Re: czy kupujecie 23.05.14, 13:57
      Psychologowie już dawno udowodnili, że nagrody za naukę mają działanie *demotywujące* i na dłuższą metę sprawiają, że człowiek zaczyna nie lubić czynności, za które te nagrody otrzymuje. Mogę polecić stosowną, przystępną książkę, gdzie jest sporo na ten temat. smile
      • andaba Re: czy kupujecie 23.05.14, 14:02
        Nie.

      • yuka12 Re: czy kupujecie 23.05.14, 17:29
        Wiem, co mowia psychologowie, ja jednak mialam cichy zal do rodzicow, ze w zaden sposob nie nagradzaja mojej ciezkiej pracy. Fakt ze mama dumnie rozglaszala wszem i wobec, jak jej corka sie dobrze uczy, ale po licznych slownych "a dlaczego tylko 4?" i awanturach za 3, brak prezentu czy chocby zaproszenia na lody po otrzymaniu swiadectwa z czerwonym paskiem byly niemilym doswiadczeniem. Lubilam sie uczyc, ale tez chcialam wiedziec, ze rodzice doceniaja moj trud i osiagniecia.
        • kj-78 Re: czy kupujecie 23.05.14, 21:37
          A ja mam inne doswiadczenia. Przez cala podstawowke mialam swiadectwo z paskiem, ale zupelnie nie pamietam jakis zachwytow ani nagrod i dopiero teraz przeczytalam, ze mogloby mi byc przykro, ze nikt sie tym specjalnie nie przejmowal i traktowal moje oceny jako cos oczywistego... Ja nie mam zadnej traumy, nauka przychodzila mi bez trudu, na swiadectwo z paskiem sie nie wysilalam, wiec nagroda za wytezona prace bylaby troche nie na miejscu wink
    • mynia_pynia Re: czy kupujecie 23.05.14, 16:19
      Zawsze po wywiadówce szłam z mamą na lody, zdarzało się ze szłyśmy kupić bluzkę, raz dostałam kwiatka doniczkowego wink.
      Nie traktowałam tego jako nagrodę za dobre stopnie, bo cała akcja rozgrywała się gdy ja chodziłam do szkoły średniej czyli miałam 15-19 lat, po prostu u nas wychowawczyni zawsze nas też zapraszała na wywiadówki a w tym wieku to już się z mamą na za kupy nie chodzi więc było to w formie miło spędzonego popołudnia - nawet jak było sporo godzin nieusprawiedliwionych, bo uczyłam się z reguły dobrze.
    • na_pustyni Re: czy kupujecie 23.05.14, 21:23
      pewnie, ze tak
      ale najczesciej obsypuje swoje dziecko prezentami bez okazji
      • segregatorwpaski Re: czy kupujecie 23.05.14, 22:20
        Zawsze po zakończeniu roku szkolnego pędziłam do Taty do pracy i razem z Mamą popołudniem szliśmy na uroczysty obiad, z mega deserem, bardzo miło to wspominam smile
        No i fakt - zazwyczaj Rodzice sami z siebie kupowali mi wtedy coś ekstra - inne czasy były i już jeansy z pewexu były dostatecznie ekstra wink Nigdy nie zapowiadano mi - będzie 5.0 będzie prezent, ale szybka załapałam, że tak jest, że jak jest dobrze i że jak się przyłożę do nauki, nie oleję, to ich to też cieszy bardzo wink
        Czy to było złe?
        To było fantastyczne smile
        Nie będę tu jęczała, że przez lata takim 'kuszeniem' dawałam się wodzić na smyczy i uczyłam się czego nie lubiłam. Uczyłam się i takich rzeczy, które uwielbiałam i takich które trzeba było zaliczyć. A gest Rodziców do dziś mile wspominam smile
        U swojego dziecka też go powielam.
        Dzień odebrania świadectwa jest dniem niemal świątecznym i już się na niego cieszę smile
        Oczywiście nie zapowiedziałam zakupu jakiegokolwiek prezentu i nie mam nic konkretnego na myśli ale na pewno coś wymyślę!
    • beatazet Re: czy kupujecie 24.05.14, 08:16
      Nie. Nagrody póki co dostaje w szkole ( 2 klasa )
      W ciągu roku dostaje tyle rzeczy, że tu nie musi.
      Czerwiec obfituje w wycieczki i prezenty i inne atrakcje ( dzień dziecka) więc jeszcze jedna w tym okresie bywa niezauważona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka