Dodaj do ulubionych

fiszbinowy koszmar

31.05.14, 18:13
Drogie brafiterki i nie tylko, ratunku!

Przymierzyłam dziś ze 30 staników (a może więcej, nie liczyłam), w sklepie zaopatrzonym w szeroką rozmiarówkę i z dużym wyborem marek (moich ukochanych polskich, ale nie tylko). Nie kupiłam żadnego, bo coś mi się stało w okolicy biustu ("coś" ma związek z dodatkowym kilogramem, który poszedł w cycki i okolice, ale bardziej w okolice). Okazuje się, że nie istnieją modele dla mnie (oprócz jednego, ale akurat nie było rozmiaru).

Potrzebuję stanika na szeroko rozstawiony biust, z krótką fiszbiną, głębokim wcięciem od strony pachy - musi zbierać biust z boków, ale nie wrzynać się pod pachę (to ostatnie było problemem 90% mierzonych dzisiaj modeli). Nie lubię push-up, wypełnień, ma być w miarę cienki (na lato), ale na tyle sztywny, żeby sutki nie sterczały na chłodzie (czyli zupełnie miękkie koroneczki odpadają). Jakieś propozycje? Polecicie markę albo chociaż dobrze zaopatrzony sklep we Wrocławiu z kumatą obsługą? Któraś ma ten sam problem i coś znalazła? Pomocy zanim mi cycki opadną od nienoszenia stanika!
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: fiszbinowy koszmar 31.05.14, 18:22
      A jakiego rozmiaru szukasz? W Milli na Ruskiej szukałaś?
      • klamkas Re: fiszbinowy koszmar 31.05.14, 18:30
        65F/70E. Rozmiar niby w miarę typowy, tylko wygląda na to, że przytyłam pod pachami, bo wszystkie mnie tam uwierają wink. Na Ruską jakoś nigdy nie dotarłam, nawet nie wiedziałam, że jest tak fajny sklep, dzięki, podjadę tam w poniedziałek.
        • mynia_pynia Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 14:27
          To może jak uwierają to czas się pogodzić że obwód się zwiększył i szukać takiego 70-75? wink
          • klamkas Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 14:37
            Mierzyłam i 75. Są na mnie za luźne a i tak miseczka wrzyna się w to samo miejsce. To problem bocznego profilu, długości fiszbiny i kształtu miseczki a nie obwodu. Stąd pytanie o znajomość modeli "płytkich" w tym miejscu wink.
        • kamisa7 Re: fiszbinowy koszmar 02.06.14, 14:46
          Mnie uratowal rozmiar z Fantasie 65 GG. A myślałam, że mam 70F. Mam biuścik taki też do zbierania spod pachy a pod mało. Tyle tylko, że do tego 65 tydzień się "dopasowywałam" a teraz jest to mój najlepszy biustnik. Tyle tylko, że ja z Warszawy jestemsad Ale modelu możesz poszukać. To dokładnie taki:
          www.karoline.pl/product-pol-6700-Biustonosz-Fantasie-VIVIENNE-2112-latte.html
    • mary_lu Re: fiszbinowy koszmar 31.05.14, 18:52
      Najniższe fiszbiny pod pachą mają chyba moje staniki od Ewy Michalak, głównie modele half cup.

      Popytaj jeszcze na Lobby Biuściastych, pewnie dziewczyny mają sprawę opracowaną 100 razy.
    • kadfael Re: fiszbinowy koszmar 31.05.14, 22:03
      Ja wiem, że wygłoszę teraz herezję, bo obwód powinien być jak najmniejszy smile ale może jednak - skoro przytyłaś to powinnaś spróbować z większym obwodem?
      • klamkas Re: fiszbinowy koszmar 31.05.14, 23:00
        Próbowałam nawet 75 (miseczki od C do E), wszystkie mnie cisnęły pod pachą - poza tym średnio możliwe, że dodatkowy 1 kg dodał mi 10 (!!!) centymetrów akurat pod biustem. A może?! uncertain
        • alpepe Re: fiszbinowy koszmar 31.05.14, 23:54
          on nie cisnął, on ci zbierał, żeby potem tłuszcz ci się przeniósł w okolicę biustu z okolicy pach, wracaj po ten stanik.
          • klamkas Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 00:12
            Właśnie nie zbierały - wrzynały się w ciało dzieląc je na pół i tworząc ochydną fałdę i powodując ból. W takim staniku nie założyłabym bluzki bez rękawów (o ramiączkach nie mówiąc), bo ta fałda wygląda paskudnie! Wyraźnie miseczka kończyła się za bardzo pod pachą. I podejrzewam, że ta "graniczna" fałdka zostałaby mi na zawsze. Większe miseczki też zmierzyłam - odstają od mostka do połowy piersi, a ręka odpada przy mierzeniu, o chodzeniu na codzień nie chcę nawet myśleć.

            Serio - jestem przyzwyczajona do zbierających i mocno dopasowanych staników, bo od zawsze mam rozplaskany na boki biust (taki, że mostek i okolica są zupełnie płaskie a biust chowa się pachą). A od kilku tygodni przeżywam niezrozumiały koszmar pt. fiszbina i górno-boczna krawędź stanika próbują mi oderżnąć rękę. Na usta ciśnie się jedno - zrzucić tej jeden kilogram, ale nigdzie poza biustem go nie czuję, a poza tym nie wolno mi ćwiczyć poza rehabilitacją (ta średnio sprzyja aktywności fizycznej). Póki co wolę dobrą bieliznę, schudnąć będę mogła jak kręgosłup i noga dojdą do siebie. A nawet gdyby - na czas chudnięcia też wolę coś wygodnego.
            • bri Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 10:12
              W Tesco przymierzałam taki biustonosz:

              www.clothingattesco.com/bras/f+f-fan-embroidery-fuller-bust-bra/invt/ca412285
              Wydaje mi się, że on powinien na Ciebie pasować, miał wyjątkowo szeroki rozstaw misek.
              • bri Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 10:19
                Były też w takim kolorze.

                www.clothingattesco.com/bras/f+f-fan-embroidery-fuller-bust-bra/invt/ca413467
                Nie wiem tylko czy będzie rozmiar na Ciebie uncertain
    • agni71 Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 00:00
      > Potrzebuję stanika na szeroko rozstawiony biust, z krótką fiszbiną, głębokim wc
      > ięciem od strony pachy - musi zbierać biust z boków, ale nie wrzynać się pod pa
      > chę (to ostatnie było problemem 90% mierzonych dzisiaj modeli). Nie lubię push-
      > up, wypełnień, ma być w miarę cienki (na lato), ale na tyle sztywny, żeby sutki
      > nie sterczały na chłodzie (czyli zupełnie miękkie koroneczki odpadają).

      Mam podobne wymagania i w sumie okazuje się, że fasony oznaczone jako balkonetki nieraz na mnie pasują.
      A ostatnio chodzę ciagle w biustonoszach z Marks&Spencer, akurat nie balkonetkach, ale bardzo wygodnych. Ale mają właśnie niski mostek i pod pachą nie wrzynają się w ciało. Z tym, że to modele tzw usztywniane (ale bez wkładek, dzięku bogu), no i takie zwykłe, nie sexy. Nie są bardzo cienkie, ale nosiłam je zeszłego lata i nie zeszłam z gorąca. Gładkie, idealne pod T-shirt i wszelkie ciuchy blisko ciała. Nie jestem tylko pewna, od jakiego rozmiaru zaczyna się rozmiarówka, ja noszę 70F (ale to dość duże 70 i chyba stosunkowo małe F), czyli ichnie 32 F.
      • klamkas Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 00:18
        Mogą być mało sexy - chłop i tak woli gołe ciało niż fikuśną bieliznę, a po domu chodzę w bezfiszbinowym miękkim staniku ze Sloggy wink. A te z M&S są jakoś profilowane jak te koszmarki z gąbki czy innych pianek i żeli, czy zupełnie "płaskie" (w każdym miejscu miseczki równie grube)?
        • kolina01 Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 00:33
          Ja ostatnio odkryłam gossardysmile
          Zaryzykowałam na zallando, ten model, bo mial dobra cene:
          www.zalando.pl/gossard-biustonosz-push-up-lilia-g5321k00m-304.html
          Kolory tak sobie mi przypasiły, ale za to super wygodny i rewelacyjnie spełnia swoje zadaniesmile
          Też mam piersi raczej szeroko rozstawione.
          • agni71 Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 10:02
            jakoś mam wrażenie, że autorka wątku unika biustonoszy z "push-up" w nazwie. Ja unikam.
        • agni71 Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 10:01
          W każdym miejscu miseczki równie grube, też mnie wkurzają te pogrubienia, jakby biust F, G był za mały i jeszcze trzeba go było pchać sztucznie do góry wink
          • mynia_pynia Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 14:37
            Z tymi pogrubieniami powyżej rozmiaru C to też nie rozumiem. Noszę rozmiar E i trzepie mnie dodatkowe zgrubienie/wypełnienie - nie wiem w jakim celu? Żeby lepiej się pot wchłaniał - he,he,he.
            • aqua48 Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 15:33
              mynia_pynia napisała:

              > Z tymi pogrubieniami powyżej rozmiaru C to też nie rozumiem. Noszę rozmiar E i
              > trzepie mnie dodatkowe zgrubienie/wypełnienie - nie wiem w jakim celu?

              Ja mam D i noszę wyłącznie pushup'y. Lepiej się na nim biust układa, nie opada, nie ciągnie, nie napina niepotrzebnie skóry. Dla mnie są wygodniejsze.
              • madzioreck Re: fiszbinowy koszmar 02.06.14, 20:46
                > Ja mam D i noszę wyłącznie pushup'y. Lepiej się na nim biust układa, nie opada,
                > nie ciągnie, nie napina niepotrzebnie skóry. Dla mnie są wygodniejsze.

                Jeśli w staniku bez pushup'a masz takie atrakcje, to to nie są dobrze dobrane staniki. Pushup służy wyłącznie efektom wizualnym, a nie zastępuje funkcji podtrzymującej...
    • aankaa Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 14:17
      sprobuj Change - mają dość niską fiszbinę boczną i jako jedyne nie odpiłowują mi rąk po całodziennej jeździe samochodem, czy siedzeniu przed komputerem
    • hellulah Re: fiszbinowy koszmar 01.06.14, 15:59
      Może taki plunge od OnlyHer? miałam, był m\najwygodniejszym stanikiem ever www.onlyher.pl/products/228/p/924
    • meskakoszula Re: fiszbinowy koszmar 02.06.14, 15:59
      spróbuj comexim - wąska fiszbina, fajne, ładnie pracujące obwody, przywzoite gatunkowo, jak dla mnie dość drogie, ale może dla Ciebie - znośne.
    • klamkas Re: fiszbinowy koszmar 02.06.14, 20:26
      To się pochwalę - chwilowo zażegnałam kryzys i udało mi się kupić dwa staniki. Zaskakujące - przypasowała mi Gaja, w której nigdy nie czułam się dobrze. Model wygrzebany z dna magazynu (na pewno nie z tego sezonu) po przymierzeniu kolejnych dziesiątek niepasujących, kupiłam dwie sztuki w tym samym kształcie. Rozmiar 70E - świetnie zbierają, biust się trzyma dokładnie tam gdzie trzeba. Wprawdzie push-up, ale z wyciąganymi wkładkami. Jeden nawet jest bardzo ładny wink. Ufff...

      Dzięki za porady, w najbliższych dniach będę szukać dalej, bo te dwa nowe to jedyne w czym mi wygodnie, więc muszę jeszcze uzupełnić bieliźnianą szufladę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka