Dodaj do ulubionych

Sypiając z obcym :D

21.06.14, 11:38
Po burzliwym zakońćzeniu poprzedniego związku byłam już kilka razy na randce z pewnym facetem.

Dziś jestem zaproszona na działkę do jego znajomych(będą tam też moi znajomi, bo częściowo mamy wspólnych, gdyż to koleżanka nas sobie przedstawiła, gdy ja pozostawałam w dołku)

I teraz mam dylemat jak 16-latka wink
To jest domek na działce, więc trudno spodziewać się komfortu i kilkunastu sypialni.

Co jak oni położą nas razem?
Występujemy jako para(chyba?), ale dla mnie to za wcześnie, żeby iść z nim do łóżka.

Jak się wymigać?
Wracać stamtąd w środku nocy będzie ciężko.
Nie podejrzewam, żeby taksówka tam dojechała(tzn. pewnie i tak, ale musiałabym zamówić ją teraz na konkretną godzinę)

No jakoś za stara jestem, żeby jak za czasów licealnych i studenckich spać z obcymi osobami w jednym łóżku po imprezie bez podtekstów, zadowolona, że nie na podłodze...

A teraz mnie wyśmiewajciebig_grin Albo pomóżcie
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:41
      Dyskretnie zaczep pania domu i zagadaj na osobnosci? Wzglednie kup flaszke i twardo trzymaj sie do momentu az wszyscy odpadna. Wtedy wybierasz sobie lozko.
    • oqoq74 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:45
      A jesteś pewna, że impreza przewidziana jest z noclegiem? Być może gospodarze oczekują, że nawet o 3 w nocy, zaproszeni goście, pojadą do domu.
      • niecierpek_25 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:50
        Tak jestem pewna.
        W mailowym zaproszeniu jest wszystko jasno określone bez niedomówień: jakie jedzenie i jaki alkohol będą zapewnione i że jak ktoś coś innego to sam sobie zabiera i adres z mapą podane oraz informacja, żeby zabrać śpiwór lub koc, bo nie dysponują taką ilością pościeli.

        Gospodarze jasno określili, że bez dzieci, zostajemy do której będzie trzeba w niedzielę jak ktoś kierowca i będzie trzeźwiał.
        • oqoq74 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:54
          To nie widzę problemu.
          Bierzesz śpiwór, możesz wziąć dodatkowo karimatę lub jednosobowy materac dmuchany i po problemie.
        • sueellen Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:16
          Jestem za stara i za wygodna na spanie w śpiworze na karimacie. Ja bym zamówiła taksówkę na 2 w nocy. Mapa jest więc można przeslać mailem do firmy taksówkarskiej smile
    • blond_suflerka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:49
      O kurka a czemu to dlaczego łaj nie mozesz spać z obcym w jednym łozku nie kochając się z nim?
      No i jeśli nie chcesz na podlodze, taksowka i takie tam odpadają to opcje są trzy-mowisz wlascicielom, że nie umiesz spac z obcymi a nie chcesz sie kochac z nowym chlopakiem wiec prosisz o inne lozko(ewenetualnie, że na noc zakładasz walki a to wstepna faza znajomosci i nie chcesz zeby Cię w nich oglądał)
      -albo gadasz z nim całą noc-czyli nie spisz i nie kochasz się i jednoczesnie sprawdzasz czy jest fascynującym rozmowcą
      -kochasz się z nim, żeby jednak uniknąć tej opcji zwyklego spania z obcym
      i jednak czwarta opcja-
      -idziesz na szybką terapię i przepracowujesz niechęć do spania z obcymi w jednym lozku bez seksu
      albo i piąta-mowisz mu, że nie umiesz spac z obcymi i prosisz, żeby to on spał na podlodze. swoją drogą ładny test-jak się chlopak zachowa
      • niecierpek_25 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:53
        Stop.
        Źle się wyraziłam.

        Gdyby to był kolega, który mnie zaprasza na działkę tak po prostu to sobie śpimy razem i nawet się przytulamy jak zimno i jest ok.
        Będą tam same pary, więc raczej z nikim innym się nie położę na doczepkę big_grin

        Chodzi o to, że między nami już jest mocno elektrycznie i chcę, żeby było coś więcej, ale nie teraz i na pewno nie w takiej sytuacji- domek typu Brda i 6 innych par dookoła big_grin

        Pewnie chłop zachowa się tak, że walnie się na podłodze w tym śpiworku, ale tak tylko podejrzewam.
        • blond_suflerka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:58
          W takim razie to swietny test dla Ciebie-jak podjelaś decyzje, że to jeszcze nie ten moment to po prostu tego nie rób, pomimo iskrzenia. Zresztą-tak to się zawsze odbywa-przy niewiadomo jakim iskrzeniu też musi być decyzja czy iskrzenie konsumujesz czy nie.
          A jak nie masz pewności, że dasz radę to popros go, żeby spał na podlodze. To też bardzo romantyczne-leżec sobie w jednym pokoju kawałek od siebie i boksować sie z iskrzeniemwink
        • jola-kotka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:20
          A to wy nie rozmawiacie ze sobą? Nie możesz mu powiedzieć co i jak gdyby jednak chciał się bzykac? Musisz aż wymyślać co masz zrobić?
          Chore.
        • czar_bajry Re: Sypiając z obcym :D 22.06.14, 00:14
          Nie wiem czym się martwisz, ty zajmujesz łóżko a pan niech szuka legowiska- może u stóp twojego łóżkatongue_out
    • kitek_maly Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:52
      Aż zerknęłam do wyszukiwarki, bo nie byłam pewna, czy nie mylę nicków... Związek z poprzednim zakonczyłaś 10 dni temu i od tego czasu byłaś na paru randkach?

      1) to musiała być miłość, serio...
      2) niektóre baby nie wytrzymają bez portek w domu przez miesiąc a potem się dziwią, że źle wybrały, jak brały pierwszego zainteresowanego
      • jagienka75 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:54
        > 1) to musiała być miłość, serio...
        > 2) niektóre baby nie wytrzymają bez portek w domu przez miesiąc a potem się dzi
        > wią, że źle wybrały, jak brały pierwszego zainteresowanego


        no dokładnie...
        • gazeta_mi_placi Re: Sypiając z obcym :D 22.06.14, 09:27
          Pani chyba jest trollem, w innym wątku pisze że pije bardzo rzadko alkohol, maksymalnie kilka razy do roku, a już naliczyłam z jej wątków z pięć sytuacji w których piła alkohol.
      • niecierpek_25 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 11:58
        Żadne 10, a 3 tygodnie.
        I owszem byłam na kilku, chyba na 7 randkach.

        I co? To żałobę mam odbywać po miękkim siusiaku?

        Przynajmniej takam przyzwoita, że z jednym big_grin

        Mam 31 lat.
        Na samotne wieczory przyjdzie jeszcze czas.

        A jeździjcie sobie jak po burej suce.
        Na zdrowie!
        • zakonna Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:03
          to nie jest dobre, takie wpadanie ze związku w kolejny układ. Pomyśl dlaczego nie potrafisz być sama. Piszę to z dobrego serca. Masz tendencję do wybierania nieodpowiednich partnerów. Pomyśl o terapii zanim znowu wpakujesz w bagno siebie i swoje dziecko.
          • cosmetic.wipes Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:08
            > to nie jest dobre, takie wpadanie ze związku w kolejny układ.

            Powiedziała ZAKONNA big_grin

            > Masz tendencję do wybierania n
            > ieodpowiednich partnerów.

            Jeden gość majacy problem z alko i utrzymaniem nerwów na wodzy to TENDENCJA?

            > Pomyśl o terapii

            Niedługo jak człowiek puści bąka, to będzie leciał do terapeuty.
          • jola-kotka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:23
            OJP laska pyta o konkretną sprawę a te już ją z życia rozliczają i na terapię wysyłają. Arrrr
        • kitek_maly Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:06

          Wyszukiwarka pokazuje, że 10 dni temu podjęłaś decyzję (sprawdzilam tylko dlatego, bo serio myślałam, że mylę nicki, takie to było dla mnie niewiarygodne).

          > I co? To żałobę mam odbywać po miękkim siusiaku?

          Bardzo miło wypowiadasz się na temat faceta, z którym spedziłaś ileśtam czasu. Dziwne, że wcześniej oceniałaś go z goła inaczej przez cały ten czas. A moze jednak od zawsze sądziłaś, że jest nieudacznikiem?
          Każdy może sobie żyć jak chce. Ale dla mnie taka postawa to patologia.
          Zupełnie inaczej podchodzę do relacji z ludźmi, i to zapewne stąd wynika.

          Przepraszam a czy dobrze kojarzę, że Ty masz dziecko? Czyli co, kolejnego wujka będziesz do domu przyprowadzać?
        • kadfael Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:06
          Ale to nie chodzi o jeżdżenie po kimś Niecierpku. Rozstałaś się z facetem po burzliwych wydarzeniach, z którym zdaje się byłaś dosyć długo. I natychmiast angażujesz się bez zastanowienia, bez chwilki odetchnięcia w nowy związek. Należy więc przypuszczać, że albo poprzedniego partnera nie kochałaś, albo, ze z jakiegoś powodu desperacko szukasz jakiegokolwiek faceta...
          • niecierpek_25 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:10
            Desperacko to nie.
            Został mi przedstawiony.

            I tak: nie potrafię oraz nie chcę być sama.
            To jakiś problem?
            Nie chcę żadnych terapii z tego tytułu.
            Może mi się uda tym razem.

            I owszem: mam dziecko, ale zanim ostatniego partnera przyprowadziłam do domu to minęło 1,5 roku.

            A na opinię poprzedni pan sobie zasłużył nie tylko przemocą, ale swoim zachowaniem po naszym rozstaniu- nie sądziłam, że można tak się pomylić co do człowieka.
            • zakonna Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:12
              I nie daj ci do myślenia fakt, że znowu źle wybrałaś faceta i że po czasie okazał się być bardzo nieodpowiedni? Chcesz całe życie tak lądować w kiepskich związkach i się męczyć? Bo masz malutkie szanse na to, że stworzysz zdrowy układ, z odpowiednim partnerem.
              • niecierpek_25 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:05
                A dlaczego znowu źle?
            • kadfael Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:16
              To może warto trochę ochłonąć, pobyć samej, pomyśleć?
            • crises Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:00
              Owszem, problem. Ludzie nieumiejący wytrzymać sami ze sobą zazwyczaj są też nie do wytrzymania dla innych.
            • lauren6 Re: Sypiając z obcym :D 22.06.14, 09:25
              Powinna usiąść w kacie i płakać przez kolejne pół roku, bo związek nie wypalił?

              Laska bawi się, spotyka z facetami, flirtuje, nie szuka nikogo na siłę, nie pcha się nikomu do łóżka. W czym widzicie problem? Powinna jak przystało na starą babę z bagażem siedzieć w domu i czekać na księcia z bajki zamiast brać własne życie we własne ręce? Jakby była facetem, który po rozpadzie związku co noc zalicza nowe bzykanko bez zobowiązań, pewnie spotkałaby się z olbrzymim zrozumieniem.

              Tutaj dziewczyna chce zaczekać z seksem, a tylko przyznała się do poznawania nowych facetów, a spotkał ją niemal lincz i krzywa ocena.
          • sueellen Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:21
            Rozstałaś się z facetem po bu
            > rzliwych wydarzeniach, z którym zdaje się byłaś dosyć długo. I natychmiast anga
            > żujesz się bez zastanowienia, bez chwilki odetchnięcia w nowy związek.


            Jaki związek???? KILKA randek nazywasz ZWIĄZKIEM? Jezu, kobita z nim nie sypia, ba - uważa, że jeszcze na to ZA WCZEŚNIE, a Ty wymyślasz jakby zaraz miała stanać na ślubnym kobiercu. Jest wolna, ma ochotę porandkować, poflirtować, to co? Nie może? Ma płakać co wieczór w poduszkę za starym panem?
            • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:24
              Nie no, najlepiej robić jak Weronika Marczuk. Przyjść któregoś dnia po pracy do domu i wesołym głosem oznajmić 'już cię nie kocham'. Po czym następnego dnia seksić się z innym panem. O tak, to jest cool i trendy.
              • jola-kotka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:46
                Haha seksic się z panem zanim temu obecnemu powie się już cię nie kocham a potem tylko przewieźć rzeczy tak jest bezpiecznie ale czy cool to nie wiemsmile
              • sueellen Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:46
                Nie wiem kim jest Weronika Marczuk, ale tak, uważam że dorosła wolna kobieta ma prawo się spotykać z facetami. Nie robi nic złego, co więcej, może sobie nawet randkować z 3 różnymi facetami jednocześnie - przecież to do niczego nie zobowiązuje.
                • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 15:11
                  To sprawdź sobie na pudelku. Piszesz nie na temat - nie chodzi o to, co ma prawo robić z facetami dorosła wolna kobieta, tylko o to, jak szybko po zakończeniu związku można rzucać się w wir nowej miłości (lub nowych miłości). Zdaniem części osób, w tym mnie, odbycie w ciągu 10 dni po rozstaniu aż 7 randek oraz gotowość na seks (autorka odrzuca go tylko ze względu na niefajne okoliczności zbiorowego pobytu na działce) jest z różnych względów nie halo. Wszystko w temacie.
                  • misterni Przestań kłamać, nie tylko ze względu na te 21.06.14, 21:47
                    okoliczności

                    riki_i napisał:

                    (autorka odrzuca go tylko ze względu na niefajne okoliczności zbiorowego pobytu na działce)
                    • riki_i jak widać inaczej rozumiemy słowo pisane n/t 21.06.14, 22:22
                      • misterni Re: jak widać inaczej rozumiemy słowo pisane n/t 22.06.14, 00:27
                        Owszem, z tymże ty w ogóle nie rozumiesz.
                • triss_merigold6 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:06
                  Pani ma dziecko i właśnie wywalila z domu gościa z którym mieszkała. Te 7 spotkań w ciągu 10 dni czy tam dwóch tygodni z nowo przedstawionym facetem to jakis kosmos i jeszcze teraz weekend. Naprawdę jestem za ukladaniem sobie życie, ale laska powinna na chwile usiąść na dupie, pomyśleć, uspokoić i zająć dzieciakiem.
                  • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:08
                    Dzieciaka wysłała na kolonie. Może to syndrom psa zerwanego z łańcucha? A la facet, któremu żona pojechała do sanatorium? wink
                    • triss_merigold6 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:26
                      Taa... Które kolonie zaczynają się półtora tygodnia przed zakończeniem roku szkolnego i kończą w połowie lipca?
                      • antyideal Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:32
                        Poza tym napisala "nie chce i nie potrafie byc sama", "moze tym razem mi sie uda",
                        wiec widac tu raczej rojenia o big love niz chęć wyszumienia sie (po skadinad
                        niezwykle dlugiej - kilkunastodniowej samotnosci).
                        Kosmos.
                        • triss_merigold6 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:40
                          Bierze to, co jest w zasięgu i nie wybrzydza.
                      • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:52
                        Fakt - tego nie zauważyłem. W każdym razie dziecko gdzieś wyekspediowała, no bo chyba nam tu nie ściemnia?
                        • przystanek_tramwajowy Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 17:02
                          Pani cierpi na syndrom "gorących majtek". Pozostaje tylko współczuć dziecku, przez którego życie przewija się pewnie tabun "wujków" a mamusia jest w każdym zakochana już po 4 randce czyli średnio po 2 tygodniach.
                          • lauren6 Re: Sypiając z obcym :D 22.06.14, 09:28
                            Gdzie masz ten tabun wujków w życiu dziecka? Myślisz, że te 7 randek odbywało się w domu pod nosem dziecka? Skoro takie gorące majtki to po co zakłada wątek jak uniknąć seksu z facetem, którym jest zauroczona? Nadinterpretujecie i tworzycie niestworzone historie z czegoś, czego nie ma.
                            • iwles Re: Sypiając z obcym :D 22.06.14, 10:07
                              Pytanie nie bylo: jak uniknac seksu,
                              Ale: jak sie powstrzymac i nie pojsc na calosc, bo okolicznosci nie za bardzo ku temu, a iskrzy, ze hej.
                              • gazeta_mi_placi Re: Sypiając z obcym :D 22.06.14, 10:14
                                A czy po usunięciu ciąży pozamacicznej co odbyło się ledwie w zeszłym miesiącu nie większym problemem niż rodzaj chaty jest konieczność medyczna powstrzymania się od seksu?
            • kadfael Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:47
              Ależ chce, tylko niekoniecznie w warunkach działkowych.
              I oczywiście może robić co chce, tylko czy z tego wyniknie coś dobrego dla niej? Ta historia nie jest dla mnie takim ot pytaniem, nie da się jej wyrwać z kontekstu innych wątków, a to co się jej przydarzyło fajne nie jest.
        • jagienka75 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:12
          dziecko musi być zachwycone faktem, że matka co rusz spotyka się z innym chłopem albo funduje mu kolejnego "wujka".
          mnie to desperacją zalatuje, ale jak nie umiesz być sama i bez chłopa nie potrafisz się obejść, to na zdrowie.
          w każdym bądź razie, współczuję dziecku, które rośnie i na to patrzy.
          • misterni Ależ trujecie siostrzyczki 21.06.14, 12:40
            Dziewczyna wyzwoliła się z toksycznego związku i używa życia. Kto powiedział, że od razu będzie się angażować i chłopa do domu sprowadzać? Weźta wyluzujta.
            • triss_merigold6 Re: Ależ trujecie siostrzyczki 21.06.14, 16:21
              Jakiego toksycznego związku?! Raz lekki oklep dostała od pana po spożyciu i związek zakończyła, dopóki nie oberwala po buzi dopóty nie uważała układu za toksyczny.
              Przy tym tempie i jej głupocie zaangażuje się blyskawicznie, skoro już są traktowani jako para.
              • misterni Triss, nie wierzę. Naprawdę uważasz 21.06.14, 21:51
                że oberwanie po twarzy od faceta, nawet jeśli do tej pory był aniołem, to nie dostateczny powód do zerwania? Ty byś trzymała takiego pana w domu? Ty, która twierdzisz, że nie ma ofiar, są tylko ochotnicy?
              • lauren6 Re: Ależ trujecie siostrzyczki 22.06.14, 09:30
                triss, może dla ciebie obrywanie po twarzy od faceta to jest norma. Dla części kobiet na tym forum takie zachowanie faceta to patologia, a związek w którym takie rzeczy się dzieją jest toksyczny.
                • gazeta_mi_placi Re: Ależ trujecie siostrzyczki 22.06.14, 09:36
                  A ja się boję, że powoli rośnie nam nowa Rosa, coś mi tu nie gra z tą Panią, dużo rzeczy w ciągu jednego miesiąca, ciąża pozamaciczna, kilka dni potem oklep i wyrzucenie faceta z domu, a teraz kolejne portki.
                  Niby pije bardzo rzadko alkohol, a to w jednym wątku kupuje piwa, w drugim wybiera się na imprezę alkoholową, w trzecim też o alkoholu, że niby w ciąży (tej pozamacicznej) piła i miała wyrzuty sumienia.
                  Nie mam nic do picia alkoholu, ale do deklaracji "piję bardzo rzadko alkohol- kilka razy do roku" jakoś średnio te wszystkie sytuacje pasują.
                  Trollem coraz bardziej pachnie.
      • cosmetic.wipes Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:03
        Boszsz, przecie nie umarł chłop poprzedni i ona nie wdowa w żałobie.

        Poradziła sobie szybko i zwięźle z poprzednim panem, który okazał się być nieco bucowaty. Na co ma czekać?
        Przynajmniej wiemy, że dziewczyna traumy nie ma i nie projektuje swoich lęków na wszystkich facetów tego świata.
        • zakonna Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:06
          żebyś się nie zdziwiła co do projektowania lęków i traum.
          • cosmetic.wipes Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:12
            Jasne.

            Bardzo trędi są takie psycho-pierdy.


            Dajcie dziewczynie żyć. Dorosła jest, tak wybrała i nic nikomu do tego.
            Pytanie dotyczyło kwestii technicznych spania na działce, a nie rozkminiania jej hipotetycznych lęków, traum i projekcji.
            • zakonna Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:18
              Może jednak warto byłoby, zamiast skupiać się na nieistotnych, powierzchownych problemach, poświęcić czas na dobre ułożenie sobie życia, co? Bo problem wątku jest problemem zastępczym, przykrywką właśnie dla lęków, traum i innych "pierdół".
              • semihora Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:09
                A Ty jakie masz problemy, że tak nachalnie pchasz się z tym psychologicznym bełkotem?
                • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:34
                  Nie widzę w tych wypowiedziach żadnego psychologicznego bełkotu. Zakończenie dłuższego związku, a następnie odbycie 7 randek w ciągu 10 dni (nie wiadomo czy tylko z tym gościem) i gotowość na seks , imho nie jest normalne. O ile POWAŻNIE podchodzi się do związków oraz nie ma zrytego beretu potrzebą jakichkolwiek męskich gaci, to się tak nie robi.
                  • cosmetic.wipes Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:44
                    Rikuś, najpierw czytaj, potem pisz.

                    > Nie widzę w tych wypowiedziach żadnego psychologicznego bełkotu. Zakończenie dł
                    > uższego związku, a następnie odbycie 7 randek w ciągu 10 dni (nie wiadomo czy t
                    > ylko z tym gościem
                    )

                    Z tym samym. Przecież pisała.


                    i gotowość na seks , imho nie jest normalne. O ile POWAŻNIE
                    > podchodzi się do związków oraz nie ma zrytego beretu potrzebą jakichkolwiek mę
                    > skich gaci, to się tak nie robi.

                    No toż właśnie problem polega na NIEGOTOWOŚCI.

                    Wiesz w ogóle o czym jest ten wątek?
                    • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:51
                      1. Nie śledzę wszystkich wątków Niecierpka i nie grzebię w wyszukiwarce, a tutaj jasno nie wynikało, że 7 randek było z tym jednym facetem.

                      2. Problem wcale nie polega na niegotowości, bo Niecierpek napisała , że gotowa jest jak najbardziej i iskrzy jak cholera, ale akurat nie chciałaby tego pierwszego razu odbywać w polowych warunkach. Jakby wyjazd z grupą znajomych nie był na działkę do komunistycznej Brdy, tylko do Hotelu Mrongovia w Mrągowie i każda para miała własny pokój, to autorka już by przebierała nogami i goliła futerko. Więc moje uwagi nie są od czapy, co błędnie mi wmawiasz.
                      • misterni Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:09
                        riki_i napisał:

                        1. Nie śledzę wszystkich wątków Niecierpka i nie grzebię w wyszukiwarce, a tutaj jasno nie wynikało, że 7 randek było z tym jednym facetem.

                        A właśnie że z tego wątku jasno wynika.

                        2. Problem wcale nie polega na niegotowości, bo Niecierpek napisała , że gotowa jest jak najbardziej i iskrzy jak cholera,

                        Gdyby nie iskrzyło, nie byłoby tematu, nie uważasz? A że jest chemia miedzy nimi, to chyba dobrze, gorzej, gdyby jej nie było.

                        ale akurat nie chciałaby tego pierwszego razu odbywać w polowych warunkach.

                        W tych warunkach i TERAZ. Chce jeszcze z tym poczekać, co też w TYM wątku wyraźnie napisała.

                        Jakby wyjazd z grupą znajomych
                        > nie był na działkę do komunistycznej Brdy, tylko do Hotelu Mrongovia w Mrągowie
                        > i każda para miała własny pokój, to autorka już by przebierała nogami i goliła
                        > futerko. Więc moje uwagi nie są od czapy, co błędnie mi wmawiasz.
        • kitek_maly Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:10
          > Poradziła sobie szybko i zwięźle z poprzednim panem, który okazał się być nieco
          > bucowaty. Na co ma czekać?
          > Przynajmniej wiemy, że dziewczyna traumy nie ma i nie projektuje swoich lęków n
          > a wszystkich facetów tego świata.

          Nie no spoko, niech robi chce i z kim chce. A ja to mogę też ocenić według swoich kryteriów.
          • cosmetic.wipes Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:46
            Nie no, jasne, możesz.

            Pytanie tylko po co?

            Niecierpek ma konkretny problem techniczny, a wy robicie jej retrospekcję całego życia.
      • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:27
        kitek_maly napisała:

        > Aż zerknęłam do wyszukiwarki, bo nie byłam pewna, czy nie mylę nicków... Związe
        > k z poprzednim zakonczyłaś 10 dni temu i od tego czasu byłaś na paru randkach?
        >
        > 1) to musiała być miłość, serio...
        > 2) niektóre baby nie wytrzymają bez portek w domu przez miesiąc a potem się dzi
        > wią, że źle wybrały, jak brały pierwszego zainteresowanego

        Och Kitku, znałem taką Panią, której wystarczyły 3 dni, a za każdym razem była "wieeeeelka miłość" wink
    • zielona.limonka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:05
      Zupełnie nie rozumiem, w czym masz problem. Gdziekolwiek was położą, po prostu poleżycie obok siebie i będziecie gadać albo się całować, a jeśli on ruszy do bardziej konkretnej roboty, to delikatnie go odsuwasz i mówisz - nie dziś, nie tu. I tyle.
      • niecierpek_25 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:06
        No dlatego napisałam, że dylemat 16latkibig_grin
      • blond_suflerka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:07
        Chodzi o to, że ona bardzo chce już z nim ale jednak racjonalnie nie chce tak szybko i nie tam. I boi sie, że jak on bedzie tak blisko to jednak racjonalne decyzje pójdą w ch(no wiecie w cowink.
        • oqoq74 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:13
          czyli typowe " i chciałabym i boję się"
        • zielona.limonka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:28
          No to nie ma rady, wygonić chłopa do drugiego pokoju albo nie golić nóg. Kobieta z nieogolonymi nogami za nic nie da się rozebrać.
          • blond_suflerka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:32
            Co Ty Limonka, jak jest piorun sycylijski to nawet nieogolone nogi się nie licząwink
          • tapatik Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:29
            zielona.limonka napisała:

            > Kobieta z nieogolonymi nogami za nic nie da się rozebrać.

            Jak najbardziej da się. Sprawdzone empirycznie osobiście przez Tapatika.
            • zielona.limonka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:04
              No to pogratulować big_grin Mój opór przed pokazaniem nowemu facetowi nieogolonych nóg zawsze jak dotąd był większy niż charyzma pana.
      • baltycki Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:13
        Ale ona nie obawia sie faceta, obawia sie siebiesmile
        • zielona.limonka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:25
          To tym bardziej nie rozumiem, w czym ma problem, ja tam lubię seks w nietypowych sytuacjach big_grin
          • tapatik Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:31
            zielona.limonka napisała:

            > ja tam lubię seks w nietypowych sytuacjach big_grin

            Pytanie czy Niecierpek też lubi.
            • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:39
              Stawiam na to , że lubi i to bardzo, ale krępuje się seksić w śpiworze na podłodze domku typu Brda, który jest bardzo akustyczny.

              Swoją drogą autorka wątku może przecież w trakcie tej biesiady udać się z owym Panem na romantyczną przechadzkę w pobliskie krzaczory. I tam ów, mocą przeznaczenia nieunikniony, akt miłości się niekrępująco i spontanicznie dokona.
              • cosmetic.wipes Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:48
                Tobie chyba żadna nie daje. Ani w śpiworze, ani w krzaczorach, ani nigdzie.
                Tobie by sie terapeuta przydał, bo przenosisz swoje niepowodzenia na autorkę tongue_out
                • riki_i Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:17
                  Jak braknie argumentów merytorycznych, najlepiej dowalić ad personam, mimo, że o sobie to ja tu akurat nie napisałem nic.
                  • vilez Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 19:44
                    Riki, to Ty??? big_grin To już nie będziesz walił personalnie? Trzymam Cię za słowo, hehe.
              • misterni Twoje "stawianie" jest nieuprawnione, gdyż: 21.06.14, 14:27
                "Co jak oni położą nas razem?
                Występujemy jako para(chyba?), ale dla mnie to za wcześnie, żeby iść z nim do łóżka. "

                Masz jakiś powód, żeby uważać, że jest inaczej?
    • misterni Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 12:38
      Oj tam, ale problem smile
      Bierzesz materac, śpiwór i po imprezie zawijasz się w naleśnika i śpisz wink
      W wieku 31 lat jak najbardziej jeszcze spanie z chmarą znajomych bez podtekstów przystoi wink
    • inguszetia_2006 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 13:55
      Witam
      Wiesz, gdybym miała takie dylematy, to bym pojechała swoim samochodem i tyle. Trudno. Najwyżej bym wypiła jedno piwo do kiełbasy dla smaku, a potem nic. I o 22 w drogę do domu.
      Tak bym zrobiła. Zresztą, nie znasz jeszcze kolesia, może jak sobie wypije zacznie odstawiać cyrki jakieś i dylematów nie będzie. Jest sto tysięcy scenariuszy. Np. taki - miś rzyga w krzakach, bo przedobrzył i zasypia jak wór pod schodami;-P I będziesz bezpieczna;-D
      Pzdr.
      Ing
      • sanrio Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 19:07
        Zresztą, nie znasz jeszcze kolesia, może jak sobie wypije zacz
        > nie odstawiać cyrki jakieś i dylematów nie będzie.

        poza tym może śmierdzieć mu z gęby lub z siusiaka, chyba bym się obrzygała i problem byłby z głowy

        A tak serio to myślisz, że jak wypijesz to mu się oddasz czy może boisz się raczej, że nie będziesz w stanie mu odmówić? Bo normalni ludzie to są na tyle rozgarnięci, że potrafią sobie powiedzieć, iż warunki im nie odpowiadają.
    • niecierpek_25 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:11
      Niektóre odpowiedzi w punkt smile

      Dzięki.
      Śpiworek mam, ale nogi i nie tylko ogolone big_grin
      Nic na to nie poradzę, golę w świątek, piątek i niedzielę, nieprzerwanie od około 17 lat.

      Może i nieodpowiednich wybieram, może i za szybko, ale nie o to pytałam.
      I tak zrobię co zechcę, wiadomo smile

      Moje dziecko ma się świetnie i wraca w połowie lipca, a ja nie zamierzam się umartwiać.
      Te 7 randek to w jakieś dwa tygodnie.
      Fakt, często.
      Ale tak jakoś wyszło smile

      Obie strony chciały.
      • ponis1990 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:42
        1. Weź swój wóz/ nie pij, wróc do domu.
        2. Jak już się ogoliłaś to po ptokachsmile
        3. Ty śpisz na łożku, on na karimiacie/na odwrót.
        4. Siedzicie i gadacie całą noc.
        5. Wybierz spanie w pokoju jak najbardziej zatłoczonymbig_grin
        • blond_suflerka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 14:51
          ponis1990 napisała:

          > 2. Jak już się ogoliłaś to po ptokachsmile

          ależ wręcz przeciwnietongue_out
    • antyideal Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 15:20
      Ty tych facetow chyba potrzebujesz tylko po to, zeby byli.... albo trolujesz.
      Nie wierze, ze bedac zaangazowana emocjonalnie w zwiazek z facetem,
      ktory Cie zawiodł, po kilku dniach juz jestes w stanie spotykac sie z innym surprised
      • zielona.limonka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:01
        antyideal napisała:

        > Nie wierze, ze bedac zaangazowana emocjonalnie w zwiazek z facetem,
        > ktory Cie zawiodł, po kilku dniach juz jestes w stanie spotykac sie z innym surprised

        Przecież to jest bardzo częsty schemat, naprawdę w niego nie wierzysz?
        Może ona sobie akurat trolluje, ale to nie znaczy, że takie sytuacje się nie zdarzają.
        • antyideal Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:11
          Moze zle sie wyraziłam: nie wierze, ze chwile temu bedac zaangazowanym emocjonalnie
          jest sie w stanie wejsc w piorunujaco szybkim czasie(kilka dni!) w kolejną zażylosc - i nie o
          zazylosc kolezenska tu chodzi, bo sama Niecierpek pisze, ze iskrzy jak cholera.
          Wniosek z tego, ze uwiesza sie na facetach bedacych w zasiegu tylko po to, zeby nie byc sama,
          a to łatwa droga do uwiklania sie w cos niedobrego, z czego wyjsc moze byc trudno.
          • zielona.limonka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 20:01
            Można nie tylko zaraz po jednej zażyłości wejść w następną, ale nawet mieć kilka zażyłości jednocześnie. Człowiek to bardzo skomplikowane stworzenie. I wniosek z tego wcale nie musi być taki, że uwiesza się na facetach, może być 100 innych wniosków, bardziej lub mniej niepokojących. Więc nie ma sensu stawiać diagnoz.
            • antyideal Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 20:25
              Na podstawie tego co pisala Niecierpek tu i w poprzednich wątkach mam jednak wlasnie takie wnioski.
    • zakonna Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 15:34
      Bez względu na to jak bardzo się to niektórym z was nie podoba, wchodzenie z jednego związku w drugą relację, jest sygnałem alarmowym. I nie jest dobre to co napisała sama autorka, że nie chce i nie może być sama. To już jest syrena alarmowa.
      Ja napisałam coś co warto rozważyć czyli zajęcie się sobą i zrobienie porządku we własnych emocjach. Na dłuższą metę jest to z pewnością istotniejsze niż kwestia śpiworka.
      • zielona.limonka Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 15:59
        Zakonna, owszem, czasem przechodzenie ze związku w związek jest niepokojące, ale to wcale nie oznacza, że na 100% w tej sytuacji tak jest. Czasem szybkie wejście w drugi związek to po prostu odreagowanie poprzedniego związku. A czasem po prostu tak się składa, że zaraz po jednym związku zaczyna się drugi - zupełnym przypadkiem. Przecież ona nie szukała, facet sam się znalazł (znajomi go znaleźli). Nie ma co generalizować i terapeutyzować.
        • zakonna Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:02
          dziewczyna wybiera nieodpowiednich partnerów, sama pisze, że nie chce i nie może być sama. Trochę autorefleksji nie zaszkodzi, ale to trudne, łatwiej jest myśleć o śpiworku, nie?
          • annagabi75 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 16:29
            Baw się dobrze kochana. Zazdroszczą Ci tu tych motyli w brzuchu i tyle smile
      • sanrio Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 19:10
        > Bez względu na to jak bardzo się to niektórym z was nie podoba, wchodzenie z je
        > dnego związku w drugą relację, jest sygnałem alarmowym.

        ale co konkretnie alarmuje? Ja tam wprawdzie dawno, bo 12 lat temu, ale prosto od niewiernego i sku.......owatego chłopa weszłam w relację z moim mężem i nie uważam tego za coś czego powinnam się wstydzić. Niech szuka dziewczyna i może w końcu trafi dobrze.
        • mariola233 Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 19:22
          A niemasz ochoty z nim się kochac?wypijecie trochę,staniecie się odważniejsi i będzie się działo i nocy będzie mało😊👍
    • rhaenyra Re: Sypiając z obcym :D 21.06.14, 20:04
      zaczne robic zapasy popcornu tongue_out
    • awesome810 w razie czego 21.06.14, 21:55
      możesz powiedzieć panu, że nie ma odpowiedniego nastroju.
      Możesz się bez słowa zakopać w śpiwór.
      Możecie załatwić sprawę w trakcie spaceru po lesie, jak jest mus...

      Ale, dopiero co wywaliłaś z domu pana. I było to zdarzenie nagłe, zaskakujące, a nie powolne obumieranie, wypalanie się związku. A już jest nowy pan? Szybko zmieniasz obiekt uczuć, chyba że obiekt uczuć to portki, kwestią drugorzędną jest kto je nosi.
      • misterni Re: w razie czego 21.06.14, 22:05
        Jakby kwestią pierwszorzędna były portki, to nie pozbyłaby asie tamtego pana. Proste.
        • klamkas Re: w razie czego 21.06.14, 22:09
          Skoro tak łatwo przychodzi jej zastąpić jednego drugim to czemu nie? Jednego wykopie, inny zaraz się znajdzie wink.
        • kitek_maly Re: w razie czego 21.06.14, 22:16
          misterni napisała:

          > Jakby kwestią pierwszorzędna były portki, to nie pozbyłaby asie tamtego pana. P
          > roste.

          Przecież zakomunikowała poprzedniemu, że to definitywny koniec dopiero po tym jak już zaczęła kręcić z następnym. Skoro były już zastępcze portki na horyzoncie, to można było pozbyć się poprzednich.
    • mood_indigo niecierpek_25 21.06.14, 22:40
      Bardzo Ci kibicowałam po Twoim poprzednim wątku, ale teraz trochę zmieniam zdanie. Mam chroniczną alergię na laski, które "nie potrafią być same". Sporo takich znam. Co wy macie w głowach oprócz męskich gaci?
      • hermenegilda_zenia Re: niecierpek_25 22.06.14, 00:35
        Tutaj mogę się tylko zgodzić. Inaczej ma się sytuacja, jak ktoś nie ma "życiowego bagażu" w postaci dziecka - nie musi martwić się o to, że konsekwencje swoich decyzji dotkną kogokolwiek poza nim samych. Więc gdyby niecierpek nie miała dziecka jej zachowanie można by skwitować co najwyżej wzruszeniem ramion. Natomiast takie rzucanie się bez zastanowienia od pana do pana od razu przypomina mi film z Jandą "Kochankowie mojej mamy" i to, jak widzi i przeżywa to dziecko. Jakoś to wszystko jest niefajne, bo wskazuje na desperację i kompulsywność oraz brak refleksji nad tym, co jest nie halo w takim a nie innym doborze partnerów, a właściwie portek.
        • afro.ninja Re: niecierpek_25 22.06.14, 00:45
          hermenegilda_zenia napisała:

          >. Natomi
          > ast takie rzucanie się bez zastanowienia od pana do pana od razu przypomina mi
          > film z Jandą "Kochankowie mojej mamy" i to, jak widzi i przeżywa to dziecko. Ja
          > koś to wszystko jest niefajne, bo wskazuje na desperację i kompulsywność oraz b
          > rak refleksji nad tym, co jest nie halo w takim a nie innym doborze partnerów,
          > a właściwie portek.

          Ogladalam bedac dzieckiem i ten film jawil mi sie jako horror.
        • misterni Re: niecierpek_25 22.06.14, 00:48
          No chwila, chwila, póki co pan nie jest przyprowadzany do domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka