kocianna
11.07.14, 15:07
Mam w swoim życiu sprawę, która jest ładnie zagrzebana, przysypana piaseczkiem i uklepana. Od czasu do czasu pośmierduje, ostatnio mocniej. Udałam się na terapię, terapeutka nalega, żeby to odkopać i obejrzeć ze wszystkich stron. Nie mam najmniejszej ochoty, ale może ona ma rację? Nie lubię się konfrontować z przeszłością, na którą nie mam wpływu. Obawiam się, że moje uczucia, związane z tą sprawą, mogą okazać się zbyt silne.
Czy któraś z Was przeszła tego typu psychoterapię? Czy było warto?