stara.mostowiakowa
16.07.14, 13:46
W lutym kupiłam nowe okulary korekcyjne, kilka dni temu zepsuły się - pękła ta maleńka
metalowa część w którą wchodzi śrubka. Dziś zaniosłam je do optyka, w którym były zamawiane. Pani przyjęła je, ale powiedziała, że to uszkodzenie nie podlega gwarancji, bo jest to uszkodzenie mechaniczne. Powiedziała nawet, że prawdopodobnie ktoś na nich usiadł lub były noszone w torebce bez etui - nie chciało mi się już z nią kłócić, ale nic takiego nie nie wydarzyło, bardzo dbałam o te okulary.
Pani ma pokazać uszkodzeni szefowi, spytać czy da się zlutować - za lutowanie musiałabym zapłacić 70 złotych pa punkt - a ja mam pytanie: czy któraś z was miała taką sytuację? Moim zdaniem to nie jest uszkodzenie zawinione przeze mnie, nie wiem jakich mam użyć argumentów, mam wrażenie że właściciel zakładu po sprzedaży okularów każde uszkodzenie najchętniej określiłby jako nie podlegające gwarancji. Poradźcie coś!!!!