Dodaj do ulubionych

Prawda czy zmyślenie

04.08.14, 19:24
Opowiadano mi taką historię, ale wydaje mi się, ze to bujda.

Pewna kobieta i matka trójki dzieci (10, 7 i 3 lata) pod nieobecność męża otworzyła kiedyś drzwi listonoszowi, który przyniósł list do jej męża od adwokata. Otworzyła ten list, bo nie mieli z mężem przed sobą tajemnic, nawet wspólnotę małżeńską mieli, a tam adwokat w imieniu swojej klientki wzywał męża kobiety do uiszczenia zaległych alimentów na syna.

Mąż kobiety przyznał się, że w trakcie małżeństwa miał przelotny romans, który zaowocował dzieckiem i facet to dziecko uznał. Od 5 lat w tajemnicy przed żoną płaci regularnie alimenty na dziecko, ostatnio nieregularnie, i stąd pismo prawnika.

Czy to możliwe?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 19:33
      Można, gdy okazuje się, że mąż może zrobić "na boku" 3 dzieci i być wysokim urzędnikiem z PO:
      dzieci pana polityka
      • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 19:44
        Ale z tego Twojego linku nie wynika, ze te dzieci miał po ślubie. Może tę trójkę spłodził będąc kawalerem, uznał, a potem ożenił się z inną?

        Bo w opisanej przeze mnie sytuacji najbardziej nieprawdopodobne nie jest to, że facet spłodził zdrową czwórkę, ale że sąd przyznał alimenty na dziecko nie informując żony. Przecież chyba jeśli jest wspólnota majątkowa, to nawet jak się chce wziąć kredyt z banku na pralkę, to trzeba mieć zgodę współmałżonka! A tu takie zobowiązanie na lata i tak sąd zadecydował sobie o majątku żony bez pytania jej o zgodę?
        • marzeka1 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 19:46
          Trochę w necie pisano o tym panu, wszystko zrobił w czasie bycia mężem, to żadne dzieci sprzed małżeństwa.
        • madzioreck Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:35
          A tu t
          > akie zobowiązanie na lata i tak sąd zadecydował sobie o majątku żony bez pytani
          > a jej o zgodę?

          O co? O zgodę? big_grin
          • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:29
            Nie rozumiem, dlaczego Cię to śmieszy, bo mnie na przykład oburza.

            Ta historia nie dotyczy mnie, ja tylko o niej słyszałam, ale, jeśli to prawda, to serdecznie współczuję tej kobiecie. Nie dość, że zdradził ją mąż, potem ją oszukiwał przez 5 lat wyprowadzając majątek wspólny to jeszcze sąd mu w tym pomagał!
            • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:34
              W sensie, że sąd jest odpowiedzialny, za niewiedzę żony?

              Wybacz. Mąż ma zakichany obowiązek powiadomić żonę, że z ich majątku utrzymuje dziecko. "Miłość, wierność i uczciwość" - takie coś mi się obija o pamięć.

              Sąd nie ma tego obowiązku.
              • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:52
                > Sąd nie ma tego obowiązku.

                A może powinien mieć?

                Ja tu widzę lukę w prawie i niesprawiedliwość. Ponadto wyobraź sobie, jaki wpływ ma taka tajemnica na życie rodzinne. Na przykład - teściowie męża robią darowiznę dla obojga małżonków. Spadkobiercami tej darowizny w tej sytuacji jest cała czwórka dzieci. Gdyby wiedzieli o dodatkowym dziecku, może chcieliby zrobić darowiznę tylko córce, żeby odziedziczyły tylko ich wnuki, bez przyrodniego brata.

                Ciekawe czy w takiej sytuacji można pozwać skarb państwa?
                • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:55
                  Prawo (przysięga małżeńska to "wyznanie" urzędowe) nakłada obowiązek wierności i uczciwości na małżonków. Mąż ma obowiązek poinformować żonę. Tu nie ma luki prawnej. Jest ludzka beznadzieja.
                  • kocianna Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 15:22
                    W prawie cywilnym nie ma żadnej wierności i uczciwości.
                • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:58
                  o kurka ... aż mi szczęka opadła, ja nie wierzę. Napisz jak człowiek, że Ci o kasę chodzi i żeby ten dzieciak złamanego grosza nie zobaczył?
                  za co chcesz pozwać skarb państwa??????
                  • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:14
                    No dobra, przejrzałaś mnie, ja jestem tą teściową od darowizny.

                    Parę dni temu podarowałam znaczny majątek córce i zięciowi, oczywiście sądząc, ze po ich śmierci odziedziczą moje wnuczęta (sztuk 3). A tu wczoraj wpada zapłakana córka i wyznaje, ze mąż ją zdradził 5 lat temu i od 5 lat płaci połowę alimentów na syna z nieprawego łoża (córka płaci drugą połowę) i że ona nic nie wiedziała! No to zmartwiałam, bo przecież parę dni temu zapisałam im majątek rodowy i teraz ten obcy dzieciak go odziedziczy. A gdyby sąd jakoś powiadomił córkę, to ona by mi powiedziała i ja bym ten rodowy majątek zapisała na nią, nie na oboje i ten obcy dzieciak by nie dziedziczył!

                    Czy mogę teraz anulować darowiznę, póki żyję? A jak umrę, to córka i wnuki będą mogły pozwać skarb państwa?
                    • ichi51e Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:34
                      www.infor.pl/prawo/darowizny/wykonanie-i-odwolanie-darowizny/79922,Kiedy-mozna-odwolac-wykonana-darowizne.html
                      A jak sie nie da to niech facet sie zrzecze na rzecz zony.
                    • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 23:46
                      Rozsądny posiadacz majątku robi darowiznę dla dziecka, a nie dla dziecka i współmałżonka (po dziecku i tak dziedziczą wnuki). Sąd nie zawalił, zawaliłaś ty - zaufałaś zięciowi. 1/4 majątku przynależnego wnukom jakoś przełkniesz. Chociażby jako rekompensatę dla wnuka - nie miał ojca, nie miał babci, nie miał rodzinnych tradycji. Ojciec (twój syn) go tego pozbawił. Należy współczuć dziecku...
                      • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 00:19
                        Aj, wybacz, twoja córka jest misiową - nic tylko zapłakać...
                    • mozambique Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 10:25
                      A tu wczoraj wpada zapłakana córka i wyznaje, ze mąż ją zdradził 5 lat temu i od 5 lat płaci połowę alimentów na syna z nieprawego łoża (córka płaci drugą połowę) i że ona nic nie wiedziała!"

                      ktos rozumie ? kto placie te drugą polowę? jaka córka ?
                    • pederastwa Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 15:28
                      Możesz powalczyć o cofnięcie darowizny dla zięcia, jako powód podając jego rażącą niewdzięczność (zdrada, skrajna nielojalność w stosunku do rodziny darczyńcy), ale to się bardzo rzadko udaje.
                      Zięc może też sam spróbować ogarnąć bałagan i przepisać otrzymany majątek na swoją żonę, lub małżeńskie dzieci. Z tym, że jeśli zięc umrze w ciągu najbliższych kilku lat, to i tak dziecku pozamałżeńskiemu będzie się należał zachowek.
                • rhaenyra Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 23:27
                  >Na przykład - teściowie męża robią darowiznę dla obojga małżonków.

                  czyli zbyt madrzy to oni nie sa...
            • ichi51e Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:42
              Maz mohl miec majatek wlasny i z niego placic.
        • aneta-skarpeta Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:39
          pierwsze slyszę, żeby biorąc kredyt na pralkę wymagano zgody współmałżonka

          mój mąż wziął duzo wikeszy kredyt, bez oficjalnej mojej zgody, tzn wiedzialam o kredycie, ale w banku nikogo moja zgoda nie interesowała- sam to załatwił

          jak brałam jakies raty, czy mój mąż- tak samo
          • araceli Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:17
            aneta-skarpeta napisała:
            > pierwsze slyszę, żeby biorąc kredyt na pralkę wymagano zgody współmałżonka.

            To się wiąże ze zmianą przepisów dotyczących odpowiedzialności małżonka za długi zaciągnięte przez drugiego przy wspólnocie majątkowej. W skrócie - kiedyś odpowiadało się za wszystko teraz za długi o których się wiedziało i za te o których się nie wiedziało ale służyły zaspokojeniu potrzeb rodziny.

            Zgoda wydaje mi się formalnie nie jest potrzebna ale wiele instytucji jej wymaga, bo w razie czego żona nie wykręci się, że nie wiedziała i można będzie prowadzić egzekucję z majątku wspólnego. W przypadku braku podpisu egzekucja może być utrudniona.
        • araceli Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:13
          demodee napisała:
          > A tu takie zobowiązanie na lata i tak sąd zadecydował
          > sobie o majątku żony bez pytani a jej o zgodę?

          Teraz to jest majątek ŻONY a nie wspólny? big_grin

          O przeznaczeniu kasy na alimenty to ten pan sam zadecydował jak zapłodnił kochankę.
          • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:39
            > Teraz to jest majątek ŻONY a nie wspólny? big_grin
            Majątek jest wspólny, czyli żona jest właścicielką jego połowy. Czyli żona płaci połowę alimentów.

            > O przeznaczeniu kasy na alimenty to ten pan sam zadecydował jak zapłodnił kochankę.
            Nieprawda. O wysokości alimentów i kto je płaci zadecydował sąd. Zadecydował bez współpłatniczki czyli żony.

            A można sobie wyobrazić taki scenariusz, że na rozprawie alimentacyjnej pojawia się wiarołomca z żoną. Żona mówi, że wybaczyła mężowi i chce, żeby sąd przyznał opiekę nad tym dzieckiem jej mężowi. Jej dzieci będą się wychowywały z przyrodnim bratem, jej w sumie bez różnicy czy ogarnia czwórkę, czy trójkę, a alimenty od matki dziecka bardzo im się przydadzą...
            • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:15
              aha, ale to trzeba wnieśc oddzielną sprawę do sądu. Na sprawie o alimenty omawia się alimenty, a nie kwestię opieki nad dzieckiem. No i chęci same nie wystarczą, żeby odebrać dziecko matce, wiesz o tym. poza tym, to ojciec ewentualnie może chcieć pełnej opieki nad dzieckiem, a nie żona ojca.
              • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:32
                To kwestie alimentów i opieki nad dzieckiem nie są ze sobą skorelowane? Czyli może być taka sytuacja, że jeden z rodziców sprawuje opiekę nad dzieckiem i jednocześnie płaci drugiemu rodzicowi alimenty na dziecko?
        • totorotot Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 14:18
          Jeśli narobił dzieci za zgodą żony to w sprawie alimentów też powinni ją zapytać czy ustalać alimenty i ile.
    • sanrio Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 19:38
      a czemu by miało być niemożliwe?
      • mamusia1999 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 19:56
        autorce pewnie chodzi o to, czy zona mogla nie zauwazyc placonych katem alimentow.
        bo premia sie malzonce chwalic nie trzeba, mozna nawet utajnic swoja "gola" pensje. ale przeciez zeznanie podatkowe mieli wspolne? i nie zauwazyla roznicy? no i czy facio nie odliczal sobie tych alimentow od podstawy opodtakowania?
        • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:08
          Jestem w stanie uwierzyć, że facet oszukiwał żonę płacąc cichcem na czwarte dziecko. Ale jak to jest możliwe, że sąd rodzinny nie poinformował żony alimenciarza, że będzie musiała płacić połowę alimentów?
          • sanrio Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:39
            Ale jak to jest możliwe, że sąd rodzinny nie poinformował żony alimenciar
            > za, że będzie musiała płacić połowę alimentów?

            a dlaczego miałaby płacić połowę alimentów???? I czemu sąd miałby JĄ informować o czymkolwiek? Jest pozwany = niewierny mąż i powódka = kochanka oraz małoletnie dziecko. Innych stron w sprawie nie ma.
            • ichi51e Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:44
              No wlasnie - maz placil te slimenty ze seohej polowy. Zarl sucharki i zawsze odmawial jak ho na wodke zapraszali i tak sobie odlozyl...
        • e_r_i_n Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:28
          Od kiedy to odlicza się alimenty od podstawy opodatkowania?
        • aneta-skarpeta Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:56
          a może rozliczają się oddzielnie, albo "mąż to ogarnia" ?
    • heca7 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 19:39
      Kira Gałczyńska po kilkudziesięciu latach, po śmierci rodziców dowiedziała się, że ma młodszego, przyrodniego brata. Sławny tata jakoś zapomniał jej o tym powiedzieć.
    • butch_cassidy Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:00
      Pewnie że możliwe.
    • shumi-mi-las Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:07
      W moim małżeństwie to niemożliwe, ale możliwesmile taki paradokswink
      Poprostu wiem, ze mój maź by tego nie zrobił dzieciom i mi ani potencjalnej kochance, ale możliwe, bo nie otwieram jego korespondencji. Nie dlatego ze on mi zabrania czy ukrywa, ale dlatego ze mi się nie chce. Odkładam jego listy w specjalny koszyczek i on hurtowo je przegląda.
      • morgen_stern Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 14:59
        Myślę, że wszyscy w wątku chcieli koniecznie wiedzieć, że masz wspaniałego męża :d
    • rosapulchra-0 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:10
      Możliwe.
      • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:21
        To znaczy, że co? Sąd rodzinny zasądza alimenty z żonatego faceta bez powiadamiania jego żony?
        • rosapulchra-0 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:44
          To jest jak najbardziej prawdopodobne.
        • araceli Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:10
          demodee napisała:
          > To znaczy, że co? Sąd rodzinny zasądza alimenty z żonatego faceta bez
          > powiadamiania jego żony?

          A niby czemu miałby powiadamiać żonę - nie jej dziecko.
    • mika_p Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:23
      Uwierzę, że pan ukrył przed panią alimenty, jeśli nie ściubolą na wszystkim.
      Uwierzę, że przeszło w zeznaniu podatkowym bez zwrócenia uwagi, jesli to pan rozlicza podatek, a pani się tylko podpisuje.
      Ale trudno mi uwierzyć, ze panu się udalo ukryć całą korespondencję z sądu i od matki dziecka.
      • wilowka Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:26

        Parę lat temu do moich rodziców przyszło pismo z sądu rodzinnego - wezwanie, czy wyliczenie nie pamiętam alimentów - gość nazywał się tak jak mój ojciec. big_grin

        A nie tak dawno znajomy strażak dzwonił do mojej mamy wybadać sytuację, bo mieli zgłoszony wypadek, w którym gośc zginął.


        życie jest bardziej niewiarygodne niż fikcja.
      • lauren6 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:29
        Jeśli pan jest zameldowany poza miejscem zamieszkania np. w domu rodziców to tam przychodzi cała korespondencja. Z matką dziecka też mógł kontaktować się jakoś na boku - w końcu jakoś ukrywał swój romans.
        • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:35
          No tak, wierzę, że sam facet mógł ukryć i romans i dziecko i alimenty i korespondencję.

          Ale nie uwierzę, ze sąd - organ państwowy! - pomagał mu w oszukiwaniu żony.
          • whitney85 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:43
            to jeszcze mało wiesz o naszych sądach
          • dziennik-niecodziennik Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:02
            jak sąd zasądza małżonkowi koniecznosc spłaty zaciągnietego długu to tez żony nie informuje. podejrzany/oskarżony jest jeden i to z nim sąd rozmawia. żonę niech pan sam poinformuje.
            • aneta-skarpeta Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:08
              w sumie to przy każdym zakupie pow. np 10 tys powinna być zgoda na piśmie, bo w sumie jak kupuje np motocykl to może żona się nie zgadza?smile
              • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:18
                Tak naprawdę to taki mąż powinien mieć upoważnienie żony na zakup drinka w knajpie. A co jak po pijaku go jakaś skusi/zmusi do czynów nieprzyzwoitych a żona się na to nie godzi? A przecież to nie jego wina tylko tego drinka (i pewnie barmana) i tej kusicielki wstrętnej?

                Ja bym męża bez zgody na piśmie z domu nie puściła...
          • araceli Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:11
            demodee napisała:
            > Ale nie uwierzę, ze sąd - organ państwowy! - pomagał mu w oszukiwaniu żony.

            A na czym polegał owo 'pomaganie'?
          • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:44
            no proszę Cię, sąd nie jest od informowania żony przecież big_grin a jakby nie miał żony to mamę ma sąd powiadomić??? big_grin

            > Ale nie uwierzę, ze sąd - organ państwowy! - pomagał mu w oszukiwaniu żony.
            uśmiałam się, dzięki wink
            • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:57
              No właśnie, też mi to przyszło do głowy, przecież teraz modne jest pozywanie dziadków dziecka, jeśli ojciec nie chce płacić.

              Jakby taka babcia wiedziała, ze jest dziecko, które trzeba alimentować, to może by syna zdyscyplinowała, we własnym interesie.
              • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:01
                wiesz, ja to bym poszła dalej i ogłosiła to w jakiejś tv ogólnopolskiej co najmniej smile
                powiedz, że żartujesz, jak rany ...
              • nickbezznaczenia Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:06
                A najlepiej by było gdyby mu zawiązała w supełek.

                Ty poważnie tak piszesz?

                demodee napisała: Jakby taka babcia wiedziała, ze jest dziecko, które trzeba alimentować, to może
                > by syna zdyscyplinowała, we własnym interesie.
                • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:09
                  pas cnoty to może być nisza rynkowa widzę ...
                  może by zainwestować wink
                  • nickbezznaczenia Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:11
                    No niby tak, ale tu o synów chodzi. wink

                    kama265 napisała:

                    > pas cnoty to może być nisza rynkowa widzę ...
                    • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:18
                      ale może takie żony by jednakowoż kupiły i stosowały przy każdym odejściu chłopa poza zasięg wzroku i gpsu wink cos jak bransoletka dla więźnia wink
                      • nickbezznaczenia Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:21
                        Ale byłby problem z siusianiem. big_grin
                        • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:27
                          to jest problem rozwiązywalny wink
                          że nie wspomnę o rozwiązaniach ekstremalnych
                • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:13
                  To ja mam teorię - każdej zdradzie winna jest matka chłopa: jakby mu na czas zawiązała na supełek, to nie miałby czym zdradzić. Ot, co... Stąd babka (a nie ojciec) powinna mieć obowiązek alimentacyjny względem wnuków. Nie zawiązała na supełek, niech cierpi.
                  • nickbezznaczenia Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:16
                    Podoba mi się Twoja teoria. smile


                    klamkas napisała:
                    Nie zawiązała na supełek, niech cierpi.
              • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:17
                a jak się dyscyplinuje syna> big_grin
                • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:27
                  Zawiązuje na supełek... wink.
                  • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:28
                    ale po fakcie? to już jakby muszarda po obiedzie big_grin czy prewencyjnie???
                    • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:46
                      Po fakcie to się płaci alimenty. Przed faktem zawiązuje.
                      • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:48
                        ale chyba cewnik wcześniej, no bo jak? smile
                        • klamkas Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:51
                          Oj tam - wszystkie chwyty dozwolone wink.
                          • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:54
                            cel uświęca środki, najważniejsza jest skuteczność :-o
          • pederastwa Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 16:30
            > Ale nie uwierzę, ze sąd - organ państwowy! - pomagał mu w oszukiwaniu żony


            Ależ sąd ani nie pomagał, ani nie przeszkadzał. Sądu nie obchodzi czy pan ojciec ma żonę i czy żona wie o dziecku na boku. Skoro przyznaje się do ojcostwa, zgadza na proponowaną sumę alimentów, to sąd tylko "przyklepuje". A już zupełnie nie ma obowiązku informować żony o czymkolwiek. To mąż ma być lojalny, a nie sąd.
            Jeśli mąż córki dostałby mandat na dużą kwotę, to też jego sprawa czy zapłaci ze swojego "kieszonkowego", czy poinformuje żonę i zapłacą ze wspólnej kasy. Tak czy inaczej na pewno sądy/policja itp nie prowadzą poszukiwań małżonków osób które im podpadły, ani ich nie muszą o niczym informować.
      • kama265 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:42
        ale co wy z tym zeznaniem podatkowym? alimentów się nie odlicza od podatku, to nie darowizna. chyba, że myslicie, że ona wie dokładnie ile on zarabia i ile powinno być na koncie i to się nie zgadza
    • 18lipcowa3 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 20:53
      no ale co w tym niemozliwego że chłop ma dziecko na boku i płaci na nie po cichu alimenty?
    • antyk-acap Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:29
      I czy jeśli nie jest ojcem rodzonym nadal ma płacić...
      • andaba Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 21:48
        Nie wiem co w tym jest niemożliwego.

        Zwłaszcza jeżeli rodzina nie miała jakichś strasznych problemów finansowych i znikające co miesiąc kilkaset złotych nie sprawiało problemu.
        • eo_n Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:21
          Też nie wiem, gdzie by to miało "wyjść". Mnóstwo osób ma nieregularne dochody, mnóstwo osób ma dochody z kilku różnych źródeł. Mnóstwo osób nie rozlicza współmałżonka z każdej wydanej i zarobionej złotówki...
          • pederastwa Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:29
            Bez większego problemu mogłabym utrzymać w tajemnicy przed mężem płacone przeze mnie alimenty. On przede mną też. Konta mamy oddzielne, mniej więcej wiemy ile zarbiamy, ale z wydatków się nie rozliczamy.
    • rycerzowa Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:17
      A dlaczego zakładasz, że to SĄD zarządził alimenty?
      Z tekstu wynika, że nie było takiej potrzeby. Facet sam UZNAŁ dziecko, i tym samym zobowiązał się do alimentacji potomka. Przypuszczam, że z matką dziecka ustalono wysokość alimentów,
      inaczej mówiąc - dogadali się. Po co sąd? Czyli pewnie nie było żadnego sądu.

      Pozostaje kwestia poinformowania małżonki przez samego faceta, bo "dodatkowe" dziecko komplikuje sprawę spadku, czy ewentualnej renty. Ale to już sprawa ich wzajemnej uczciwości małżeńskiej.
      • demodee Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 22:37
        Ale jak to tak - bez sądu? Facet uznaje dziecko i obiecuje, że będzie płacić np. 500 zł, a matka dziecka mu wierzy? Nie nakłada na niego żadnych formalnych zobowiązań? TO niby na jakiej podstawie ten prawnik napisał to wezwanie do zapłąty czy coś tam?
        • thaures Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 23:17
          Demodee, współczuję.Widać, że nie ogarniasz jak to możliwe, Ale tak sobię myślę, że sama mogłabym mieć na boku dziecko i płacić na nie alimenty, a mąż nie miałby o tym pojęcia. Mimo wspólnego konta i rozliczania się. Konto ja obsługuję, Pita podtykam pod nos , by mąż się podpisał.
          Być może facet umówił się z babką, że będzie płacił i przez pewien czas płacił, a nagle przestał. A ona- przed oddaniem sprawy do sądu- poszła do prawnika i ten próbuje coś uzyskać. Życie.
        • srebrnarybka Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 23:38
          Alimenty ustala się wtedy, gdy obie strony chcą mieć oficjalne ustalenie. Jeśli facet na dziecko płaci bez sądu, to po grzyba matka ma go włóczyć po sądach. Do sądu podaje wtedy, kiedy przestaje płacić.

          A co do zasadniczej sprawy: bywa tak, że któreś z małżonków zaciągnie zobowiązanie i musi je wypełnić. Czy jeśli małżonek zostanie ukarany grzywną albo mandatem, to sąd czy policja pyta żonę? Nie, tylko winny płaci. Na tym polega wspólnota małżeńska. Jeśli mąż dostanie nieprzewidzianą premię, to jest wspólna. Jeśli grzywnę, też niestety jest wspólna. Równie dobrze mąż mógłby odmówić utrzymywania żony, jeśli będzie chora albo zapłacenie za jej drogie lekarstwa, bo nie pytała go o zgodę. Trudno, lepiej było nie wychodzić za mąż.
        • annakate Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 23:44
          Demodee, Twoja naiwność az mnie śmieszy, naprawdę myślisz, że to jakiś spisek bez mała?
          Tu nie ma ani nic dziwnego, ani niemożliwego. Jeśli matka dziecka w chwili jego urodzenia była stanu wolnego, to poszli razem do USC i pan uznał dziecko, i od tej chwili stał się jego prawnym ojcem co oznacza, że powstał obowiązek alimentacyjny, pan zyskał władzę rodzicielską, dziecko po nim dziedziczy itp.
          Jeśli się umówili po dobroci na alimenty - to pan płacił i już. Mogli tez iść do notariusza i spisać stosowną umowę, ale to raczej rzadkość, najpewniej była sprawa w sądzie, bo bardzo mozliwe, że matce dziecka potrzebny był wyrok, żeby załatwić świadczenia rodzinne.
          Sąd nie jest i nigdy nie był odwróconą wersją UB, żeby informować małzonków stron o tym co też rzeczeni małzonkowie robią. To nie sąd przyrzekał wierność i uczciwość małżeńską Twojej córce.
          Na przyszłosć warto pamiętać o starej zasadzie - kumość kumością, czujność czujnością oraz o tym, że wbrew szlachetnym załozeniom nie wszystkie małżeństwa są nierozerwalne i darowizny czynić raczej ostrożnie.
    • ixiq111 Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 23:10
      Osobiście miałam do czynienia z panią, której mąż "zapomniał" powiedzieć, że ma syna.
      Pani po 8 latach małżeństwa dowiedziała się, że ich 6 letni syn ma 12 letniego brata.
      Pan jako kawaler zaszalał w rodzinnych stronach, dziecko uznał, o alimenty się z matką dogadał bez sądu. Był fachowcem od remontów, więc poza pensją miał dochody z "fuch". Kontaktów z synem nie utrzymał, wyjechał z rodzinnej miejscowości i założył nową rodzinę.

      Miał wypadek i przestał płacił, więc dostał pozew. Żona na początku była pewna, że to pomyłka... Teściowie ją uświadomili, że nie.
    • rycerzowa Re: Prawda czy zmyślenie 04.08.14, 23:43
      demodee napisała:

      > Ale jak to tak - bez sądu? Facet uznaje dziecko i obiecuje, że będzie płacić np
      > . 500 zł, a matka dziecka mu wierzy? Nie nakłada na niego żadnych formalnych zo
      > bowiązań?

      Oczywiście, że tak.
      Sądy z definicji są od rozsądzania spraw spornych.


      > TO niby na jakiej podstawie ten prawnik napisał to wezwanie do zapłąt
      > y czy coś tam?

      Na podstawie uznania dziecka. Ojcostwo jest wystarczającym formalnym zobowiązaniem.

    • premeda Re: Prawda czy zmyślenie 05.08.14, 18:40
      Możliwe opowiadała mi raz asystentka komornika jak zadzwoniła raz do dłużnika w sprawie zaległych alimentów (mieli z nim jakąś ugodę) odebrała żona i zawału dostała przy telefonie, bo ona nic nie wiedziała. A dziecko kilkunastoletnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka