kocianna
11.08.14, 09:44
Kiedy jedzie się wzdłuż ruchliwej ulicy, o wiele przyjemniej jest słuchać ulubionej muzyki, zamiast ryku samochodów. Rozumiem. Ale tak się zastanawiam, czy to bezpieczne, zwłaszcza, jeśli ktoś jedzie jezdnią, a nie ddr (a nawet i na ddr - ja np. słyszę rower, który ma zamiar mnie wyprzedzić i się usuwam, bo często się zagapiam na boki i wtedy jade slalomem).
Tak samo miałam problem ze słuchawkami na spacerze z wózkiem - przecież nie słyszę, co się dzieje w wózku (i nie słyszę roweru jadącego chodnikiem za mną, psa, zbliżającego się do przejścia dla pieszych samochodu).
Nawet przy niewinnym bieganiu mam problem - bo np. nie słyszę, że za mną idą dziki, a dziki to raczej norma na moim osiedlu.
A tak lubię się odizolować od świata słuchawkami...