Dodaj do ulubionych

Poród w DE - kto wie?

11.08.14, 10:42
E-mamy,

Orientujecie się może, czy w DE faktycznie można mieć cesarkę "na życzenie"? Czy szpital /lekarz może odmówić? Termin umawia się wcześniej czy cięcie dopiero po rozpoczęciu akcji?

Mam koszmarne wspomnienia z pierwszego porodu - 18 h męczarni bez postępu, ostatecznie zakończone cesarką.

Teraz mieszkam w DE i zastanawiam się, czy miałabym jakiś wybór?
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Poród w DE - kto wie? 11.08.14, 10:46
      Tak mozesz, idziesz, mowisz, ze chcesz rodzic cc i tyle.
    • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 11.08.14, 18:33
      Mowisz swojemu lekarzowi prowadzacemu (strach przed porodem albo pobytem w szpitalu jest w De wystarczajacym wskazaniem do cc wink), ze chcesz rodzic tak i tak, w tym i takim szpitalu. Lekarz ok. 32-35 tc wystawi ci skierowanie do wybranego przez ciebie szpitala, udasz sie na "zwiedzanie porodowki" i "planowanie porodu" i tam omowisz reszte (takze odbedziesz pogadanke z anestezjologiem), kseruja twoj Mutterpass, robia wywiad, wypelniasz wszelaka papierologie. Termin na cc zawsze umawia sie wczesniej, nawet zwykly porod "umawia" sie w szpitalu wlasnie w okolicach 35 tc. Szpitale lubia planowac swoja prace i "oblozenie".
      • sueellen Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 07:54
        strach przed porodem albo pobytem w szpi
        > talu jest w De wystarczajacym wskazaniem do cc

        No nie wiem czy przeprowadzą cc na łonie natury smile)))
        • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 11:35
          Na lonie natury to pewnie nie, ale skroca czas pobytu w szpitalu do niezbednego minimum, ogranicza wszelakie procedury przyjecia i wypisu (zrobia to poza czasem pobytu pacjenta w szpitalu) i przeprowadza zapewne cc w pelnej narkozie, umieszcza partnera/meza pacjentki w jednym pokoju z nia ...
          • ashraf Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 12:10
            To dla mnie jednak dosyc dyskusyjne (choc sama mialam cc na zyczenie) - jesli ktos sie boi szpitali, to raczej rozwiazaniem jest porod domowy, ew. dom narodzin, a nie cc na sali operacyjnej. No i po cc raczej nie wychodzi sie na 2 dzien do domu... W cc w pelnej narkozie tez nie wierze, bo to jednak ryzyko dla dziecka - pomijam nagle cc w celu ratowania zycia i brak mozliwosci wykonania znieczulenia pp (np. krzywy kregoslup, zwyrodnienie itd.).
            • minimikro Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 15:08
              Też nie kupuję koncepcji CC jako antidotum na strach przed pobytem w szpitalu. A dla tych strachliwych to chyba jednak lepsze znieczulenie, przy którym zachowuje się świadomość niż pełna narkoza.
              • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 17:27
                Ale w De to pacjentka wyraza zyczenie: jezeli boi sie otoczenia szpitalnego, szpitalnych procedur to najlepszym dla niej rozwiazaniem jest wlasnie cc pod znieczuleniem ogolnym. Nie widzi, nie slyszy, nie denerwuje sie w trakcie. Po cc jest mozliwosc wyjscia do domu w ... 3 dobie po porodzie: reszty bedzie dogladac przyslugujaca ci przez 6 mcy po porodzie twoja osobista, wybrana juz w czasie ciazy polozna.
                Wiekszosc kobiet panicznie bojaca sie szpitala chce tylko i wylacznie cc w znieczuleniu ogolnym: nie chce byc swiadoma, nie chce nic widziec, slyszec, czuc. Czy jest to antidotum? Tutaj raczej robia tak, jak chce kobieta, nie tak, jak bardziej pasowaloby lekarzowi czy innym "zainteresowanym".
                Na porod domowy w De decyduje sie niewielki procent kobiet, bo w szpitalu wlasciwie i tak panuje atmosfera bardziej domowa, niz szpitalna. Trudno tez znalezc polozna, ktora przyjmuje porody domowe (ubezpieczenie - od skutkow cywilno-prawnych- oplacane przez takie polozne idzie w tysiace euro rocznie, niewiele z nich stac na nie). Domy narodzin sa raczej w wielkich miastach, wiec urodzenie w takim miejscu takze najczesciej nie jest zadna alternatywa.
                • myaka Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:11
                  Mieszkam na prowincji niemieckiej. Na wsi, do duzych\wielkich miast mam daleko.
                  I nawet tu domy narodzin istnieja.
                  A i mozna znalezc polozna, ktora zgodzi sie i poprowadzi porod w domu.

                  Polozna po porodzie przychodzi do domu 8 tygodni, a nie 6 miesiecy! (w 6. miesiacu zycia malucha przysluguje jedynie jedna wizyta poloznej zwiazana z rozszerzaniem diety niemowlaka).

                  Co do tematu - nie ma zadnego problemu z cc na zyczenie. Lekarz prowadzacy sam mnie pytal na jaki porod sie decyduje (ja akurat wybralam sn, ale gdybym chciala cc, nie byloby najmniejszego problemu z tym).
                  W moim szpitalu cc wykonywane sa z zzo, ojciec dziecka moze byc obecny na sali - to on po narodzinach przejmuje dziecko do kontaktu 'skora - skora'.
                  CC w narkozie wykonuja tylko w naglych i wyjatkowych sytuacjach (np. gdy nie ma czasu na zzo lub gdy sa jakies przeciwskazania).

                  • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:30
                    ... jezeli karmisztylko i wylacznie piersia, to polozna przysluguje ci sie nawet przez 6mcy wink
                    To, ze z niej nie korzystasz - lub korzystasz tylko w pologu (wlasnie te 6 tygodni) to juz twoja wola. Ja z mojej "prowincji" do Geburtshaus mialabym ... ok. 80 km (nie chcialam ryzykowac, czy zdaze, zwlaszcza przy kolejnym porodzie).
                    Powiklania przy pierwszym porodzie juz eliminuja cie z mozliwosci rodzenia w domu uncertain
                    Nie znajdziesz praktycznie zadnej poloznej, ktora podjelaby sie takiego ryzyka po negatywnym wywiadzie. U mnie tak wlasnie bylo: potezne powiklania po pierwszym porodzie, problemy z zajsciem w nastepna ciaze, potezne obawy przez porodem sn juz na wstepie dyskwalifikowaly mnie do porodu w Geburtshaus lub domowego.
                    • myaka Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:11
                      Karmilam wylacznie piersia przez 6 miesiecy. Zreszta nadal karmie.
                      I kasa chorych oplacala tylko i wylacznie wizyty domowe do 8 tygodnia zycia maluszka + jedno dodatkowe w 6 miesiacu (do mnie akurat polozna przychodzila tylko przez pierwsze 2 tygodnie bo wiecej nie bylo potrzeby, ale bylam poinformowana zarowno przez kase chorych, jak i polozna, ze moze do mnie przychodzic 8 tygodni).
                      Przez 6 miesiecy przysluguje jedynie pomoc poloznej przez telefon (a nie wizyty domowe).
                      Jestem ubezpieczona w AOK, ale mam kolezanki z innych ubezpieczalni i tez takie zasady byly - dane aktualne, bo mam niemowlaka na stanie.

                      Co do porodu w domu. O kwalifikacji do niego tutaj nie pisalam, bo sie tym nigdy tym nie interesowalam. Pisalam, ze bez problemu mozna taka polozna znalezc (w odniesieniu do Twojej wypowiedzi, ze takich poloznych malo).

                      • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:27
                        Rodzilam 6 lat temu, wiec moze cos w tym czasie okrojono.
                        Mialam problemy z karmieniem w 4 mcy po porodzie.
                        Przez 5 mcy polozna przyjezdzala do mnie do domu i robila mi masaze i akupunkture (mialam problemy w czasie ciazy z rwa kulszowa a po ciazy problemy z normalnym chodzeniem).
                        Za wszystko zaplacila AOK. Ja jedynie kazdorazwow podpisywalam "zlecenie" u poloznej.
                • neust Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:13
                  CC w narkozie przeraża mnie bardziej niż w ZZO. U mnie to nie kwestia obaw przed pobytem w szpitalu tylko przed porodem naturalnym - po koszmarnych pierwszych doświadczeniach.
            • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 17:35
              "No i po cc raczej nie wychodzi sie na 2 dzien do domu... "
              Najczesciej na 3 dzien, bez wzgledu czy rodzilo sie sn czy cc.
              Sasiadka wlasnie urodzila tydzien temu cc, 6.08 (sroda) w piatek wieczorem byla juz w domu.
              Codziennie zaglada do niej polozna.

              "W cc w pelnej narkozie tez nie wierze, bo to jednak ryzyko dla dziecka - pomijam nagle cc w celu ratowania zycia i brak mozliwosci wykonania znieczulenia"
              Pod warunkiem, ze kobieta nie jest tak spanikowana, ze odmawia wszelakiej wspolpracy ... i da sobie dac znieczulenie zo.
              cc przez wzglad na paniczny strach przed szpitalem przeprowadza sie sporadycznie.
              Nikt nie mowi tutaj o zwyklym strachu przez pojsciem do szpitala, nieprzyjemnymi procedurami itd. Mowimy o strachu doslownie fobicznym, ktory skutecznie odbiera nam wszelakie zdolnosci logicznego rozumienia, porozumiewania sie z innymi.
              I wlasnie taki fobiczny strach jest wskazaniem do cc w pelnym znieczuleniu.
              • ashraf Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 08:20
                To bardzo szybko, u nas nie pusciliby do domu po cc w trzeciej dobie, glownie ze wzgledu na to, ze niektore kobiety od razu chcialaby przenosic gory i wrocilyby do szpitala z komplikacjami. Co do cc w narkozie, to pewnie i sa takie skrajne przypadki, ale wiekszosci kobiet z tokofobia czy po prostu chcacych rodzic przez cc zupelnie wystarczy znieczulenie pp - ktore nie boli i "przyjemnosc" zakladania jest porownywalna z wenflonem do narkozy.
                • aneta-skarpeta Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 08:28
                  ja w PL 12 lat temu tez wyszłam bardzo szybko-tzn przed cc leżałam w szpitalu, ale po cc szybko mnie puścili- tez 3 dzien, ale powiedzieli że jakbym sie upiera to by wypuscili dzien wczesniej, bo sie dobrze czułam
                • neust Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:17
                  W Polsce po CC też puszczają do domu po trzech dobach - o ile oczywiście wszystko jest ok z matką i dzieckiem.
                  • memphis90 Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 12:14
                    W 3 dobie wychodzi się po sn, po cc trzymają 5 dni - w większości szpitali. Być może pojedyncze mają inne zasady.
                • kobieta_z_polnocy Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 15:11
                  No to wam powiem, ze w Danii w szpitalu z najwiekszym oddzialem polozniczym po cc bez komplikacji - pod warunkiem, ze kobieta rodzila juz wczesniej - do domu wychodzi sie juz dzien po porodzie. Przy porodzie silami natury (oczywiscie bezproblemowym) wielorodki sa wypisywane po kilku godzinach.

                  Warunkiem jest zdrowa mama i dziecko oraz to, ze nie jest to pierwszy porod.
                • myaka Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:15
                  Eeee - to chyba tak nie do konca.
                  W mojej okolicy po sn puszczaja po 3\4 dniach po cc 5\6 dniach.
                  Mozna oczywiscie wyjsc wczesniej, ale na wlasne zyczenie.
                  Urodzilam sn w poniedzialek wieczorem - w sobote zostalam wypisana.
                  • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:30
                    Ja urodzilam w czwartek nad ranem, w piatek po poludniu moglam juz wyjsc do domu.
                    Zostalam jednak przez Weekend do poniedzialku, bo w poniedzialek byl dochodzacy pediatra i badal szczegolowo wszystkie maluszki. Gdybym wyszla wczesniej, musialabym bujac sie z mloda sama osobiscie do naszego pediatry.
      • annajustyna Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 08:29
        Aczkolwiek sa szpitale, jak Klinikum Dritter Orden w Monachium, w ktorych trzeba sie zglosic najpozniej w 10.-12. tc, aby moc tam rodzic...
        • neust Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:14
          annajustyna napisała:

          > Aczkolwiek sa szpitale, jak Klinikum Dritter Orden w Monachium, w ktorych trzeb
          > a sie zglosic najpozniej w 10.-12. tc, aby moc tam rodzic...

          Na szczęście mieszkam w małym mieście w Hesji. smile
    • jematkajakichmalo Re: Poród w DE - kto wie? 11.08.14, 20:02
      Oczywiscie, ze tak i to nawet w szpitalach katolickich.
      Bylam w jednym z nich cala ciaze pod opieka ordynatorki i jedno z pierwszych pytan to: czy juz pani wie jak chce pani rodzic?
      • annajustyna Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 08:28
        Niemeickie szpitale katolickie tez sa oplacane z kasy miejskiej, wiec laski nie robia. Poza tym cc nie ejst wbrew religii (chyba ze ktos jest fanatykiem religijnym, ale nie dotyczy to wszytskich katolikow na szczescie).
        • jematkajakichmalo Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 14:59
          No wlasnie porownalam to z tymi wszystkimi klauzulami sumienia i fanatykami, bo w PL jak ostatnio czytam i slucham to ich chyba niemalo... Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz.


          A z tymi katolickimi szpitalami to nie jest tak pieknie jak sie wydaje, np. jeszcze do niedawna w katolickim nie przyjmowali do pracy osob o innym wyznaniu, a do dzis nie przyjmuja ateistow. Oni maja tez swoje wewnetrzne przepisy i roznie moze to byc, chociaz takie cc to jest widziane normalnie.
          • annajustyna Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 16:12
            Sprecyzujmy - przyjmowali osoby, ktore placa podatek koscielny, niekoniecznie faktycznie wierzace wink.
    • goodnightmoon Re: Poród w DE - kto wie? 11.08.14, 22:38
      Wszystko prawda, co napisaly dziewczyny - zwyczajnie mowisz i masz wink
      • kremka2014 Re: Poród w DE - kto wie? 11.08.14, 22:45
        W Polsce, jeśli jestes po cc, to również mozesz decydować o sposobie porodu.
        • stara-a-naiwna Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 07:44
          nie tylko po CC można decydować jak się chce rodzić następne dziecko
          można przy pierwszym porodzie odmówić rodzenia siłami natury i oni mają obowiązek (no może nie o obowiązek chodzi - ale nikt nie zaryzykuje skargi a już nie daj boże jak by były jakiekolwiek powikłania) w każdym razie można mieć cesarkę na życzenie - przynajmniej w tych bardziej cywilizowanych szpitalach (tak samo jak można poprosić o znieczulenie)
          • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 19:53
            A najzabawniejsze jest to, że statystyki pokazują jednoznacznie: cc daje 4 x więcej powikłań niż sn.

            No ale powinno być "na życzenie", a jakże.
            • neust Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:10
              Moja pierwsza próba naturalnego porodu to 18 h męczarni, 2x oksytocyna, zielone wody płodowe, brak rozwarcia. Natura jak cholera. Pewnie 100 lat temu bym umarła. Na szczęście urodziłam się w innych czasach i mam wybór.
            • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:24
              Ale w De, mimo mozliwosci wybrania rodzaju porodu, kobiety wcale masowo "kroic" sie nie daja wink Jednakze lekarz, ktory dopuscilby do powiklan po skomplikowanym (przedluzajacym sie) porodzie sn (odmowil wykonania cc, zwlekalby z jego wykonaniem ...), bylby w De skonczony pod wzgledem kariery, pozwany o odszkodowanie (i pacjentka by wygrala!) na setki tysiecy euro ... Dlatego decyzja o cc zapada znacznie szybciej i latwiej. Nie znaczy to, ze lekarze do cc namawiaja. Wrecz przeciwnie: nikt mnie nie namawial, optowano za porodem sn, nawet podpisujac zgode (w razie czego, bo nie skorzystalam) na znieczulenie wyluszczono mi szczegolowo zagrozenia z niego plynace (jak znieczulenie moze wplynac na mnie i przebieg calego porodu).
              Tak sobie patrze na dane i widze, ze w roku 2011 w Polsce w wyniku cc przyszlo na swiat 35% dzieci. W De w tym samym czasie 32% wink (mimo mozliwosci "zyczenia").
            • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:50
              nowel1 napisała:
              > A najzabawniejsze jest to, że statystyki pokazują jednoznacznie: cc daje 4 x wi
              > ęcej powikłań niż sn.

              OJP! Zawsze jakaś naturalistka musi się przy..lić. No po prostu musi!


              > No ale powinno być "na życzenie", a jakże.

              Tak - każda kobieta powinna mieć możliwość wyboru - cudza macica to nie Twój interes.
              • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 08:00
                Nie podobają ci się fakty?
                Twój problem.
                Natomiast swoje agresywne zachowanie przemyśl, może czegoś się o sobie dowiesz.
                • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 12:22
                  nowel1 napisała:
                  > Nie podobają ci się fakty?
                  > Twój problem.
                  > Natomiast swoje agresywne zachowanie przemyśl, może czegoś się o sobie dowiesz.

                  Nie podoba mi się manipulowanie faktami i wtrącanie nosa w nie swoje sprawy. Swoje chorobliwe wścibstwo przemyśl, może się coś o sobie dowiesz.
              • aneta-skarpeta Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 08:15
                generalnie nie bardzo rozumiem tego oburzenia cc

                kobiety robią sobie cycki, odsysanie tłuszczu, mnóstwo operacji "na życzenie"
            • aneta-skarpeta Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 08:11
              a jak wyglądają statystyki powikłań poporodowych u noworodków w cc w sn?
            • edelstein Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 09:30
              Wiekszosc moich kolezanek rodzila cc, ja tez i jakos powiklan ani sladu.Jak ktos lubi Kokosa przeciskac przez dziurke od klucza to jego sprawa.Wielokrotnie widzialam dzieci uposledzone po takim porodzie.Niestety po sn jest wiecej dzieci chorych.
              Jedne co mnie zastanawia to Fakt dlaczego wybor innych kobiet sa sola w oku.
              Gdybym miala jeszcze raz rodzic to na sto procent cc.
              • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 10:00
                edelstein napisała:

                > Wiekszosc moich kolezanek rodzila cc, ja tez i jakos powiklan ani sladu

                Nie no jasne, skoro tak, to EBM nic nie znaczy smile))))
                • edelstein Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 10:11
                  No to ile Znasz dzieci z powiklaniami po cc?
                  • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:17
                    edelstein, chyba nie zrozumiałaś.
                    EBM polega na tym, że analizuje się dane statystyczne ogromnych grup pacjentów, wyróżniając spośród nich podgrupy leczonych tą lub inną metodą.
                    Na tej podstawie ocenia się skuteczność lub ryzyko danej procedury.
                    Nie używa się argumentu :"A ja znam trzy panie, co miały inaczej", bo to niczego nie dowodzi.

                    Statystyczne dane, jeśli chodzi o powikłania przy sn i cc są takie, jak przytoczyłam.
                    • neust Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:19
                      A mogłabyś odpowiedzieć na pytanie Anety? forum.gazeta.pl/forum/w,567,152726479,152800540,Re_Porod_w_DE_kto_wie_.html
                    • ashraf Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:27
                      Sek w tym, ze praktycznie nie ma badan przeprowadzanych na duza skale wsrod calkowicie zdrowych kobiet decydujacych sie na cc bez wskazan medycznych. Inne wyniki osiagnie sie w grupie, gdzie wystepowaly przeslanki do rozwiazania ciazy przez cc, a wiec klopoty zdrowotne - nieraz dotyczace takze dziecka - a inne w grupie przytoczonej wyzej. Ponadto wiekszosc cc przeprowadza sie (niestety) w 38 tc, sporadycznie czeka sie na samoistne rozpoczecie akcji porodowej (i zwiazane z tym zmiany hormonalne) co prowadzi do powiklan po stronie plodu - dot. glownie ukladu oddechowego. Linkowalam kiedys badania dot. bezpieczenstwa (dla dziecka) przy sn i przy cc przeprowadzanym po 39 tc - na tym etapie nie bylo juz roznic. Sa badania dot. m.in. zwiekszonego ryzyka astmy czy otylosci u dzieci urodzonych przez cc, nie da sie jednak ukryc, ze przy sn istnieje z kolei wieksze ryzyko "spektakularnych" i majacych dlugotrwale konsekwencje urazow i schorzen typu MPD, bedacych nastepstwem niedotlenienia, problemow z przeciskaniem sie przez kanal rodny, dystocji barkowej, porazenia nerwow itp. Nie ma metody bez ryzyka.
                      • memphis90 Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 12:19
                        > Sek w tym, ze praktycznie nie ma badan przeprowadzanych na duza skale wsrod cal
                        > kowicie zdrowych kobiet decydujacych sie na cc bez wskazan medycznych.
                        Ależ oczywiście, że są! Zaczęło się właśnie od badań amerykańskich, porównujących powikłania okołoporodowe wśród grupy rodzących drogą cc na życzenie vs porody naturalne. I ku zaskoczeniu wszystkich okazało się, że ryzyko powikłań okołoporodowych w pierwszej grupie jest większe. Bo to, że dzieci rodzące się po cc wykonywanej z powodu zagrożenia życia są w gorszej kondycji niż dzieci po szybkim, prawidłowym sn albo planowym cc było oczywiste, przewidywalne i wiadome od dawna.
                        • ashraf Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 15:52
                          I sa to badania na kobietach, u ktorych cc wykonano po samoistnym rozpoczeciu akcji porodowej, czy cietych na zimno, niezaleznie od dojrzalosci dziecka?
                    • dorotek83 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:28
                      Tyle że w Polsce kuleje wpisywania w statystyki powikłań zdrowotnych kobiet po sn uncertain
                      Mam 2 znajome po wyjątkowo ciężkich porodach sn, które mają po nich problemy zdrowotne.
                      W karcie szpitalnej i na wypisie, o tych problemach zdrowotnych nie ma ani śladu, a w szpitalu jak próbowały je sygnalizować były zbywane przez lekarzy.
                      • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:46
                        Ja rozumiem lęk przed ciężkim porodem i wiem, że z tego wypływa życzenie cc.

                        Napisałam Wam moje zdanie, które jest zbieżne ze stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, jak i Światowej Federacji Ginekologów i Położników.

                        To stanowisko opiera się na wieloletnich obserwacjach i analizowaniu dostępnych danych, nie zaś na tym, że komuś nie chce się wykonać cc.

                        Jeśli któraś z Was ma ochotę szukać innych danych- przecież może. Ja nie mam na to aż tyle poczucia misji, nie jestem ginekologiem tylko położnikiem i opieram się na wytycznych towarzystw naukowych, to wszystko.

                        Tak tak, wiem, "dziecko koleżanki miało powikłania po sn, a lekarze to zignorowali."

                        I na tym poprzestańmy.
                        • dorotek83 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:53
                          Wiesz Ty analizujesz dostępne dane, a ja obserwuje kobiety w otoczeniu, które rodziły.
                          Ja patrzę z punktu Polski powiatowej, gdzie najczęściej dostępny jest jeden szpital w mieście.
                          Parcie na cc widzę u znajomych, które rodziły już co najmniej jedno dziecko, a poród wspominają źle lub mają realne problemy zdrowotne.
                        • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 12:28
                          nowel1 napisała:
                          > To stanowisko opiera się na wieloletnich obserwacjach i analizowaniu dostępnych
                          > danych, nie zaś na tym, że komuś nie chce się wykonać cc

                          'Dostępne; dane w Polsce są takie, że cc jest często operacją na cito ratującą życie po zmuszaniu kobiety do rodzenia 'naturalnie' za wszelką cenę. A potem cc to samo zuo!

                          Nikt Cię tutaj nie prosił o rady czy wymądrzanie się. Wątek nie dotyczy porównania obu sposobów porodu - dotyczy możliwości WYBORU. Ale oczywiście jakaś naturalistka musiała nos wsadzić, po prostu musiała bo by pękła!
                          • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 12:30
                            Zawsze jesteś taka agresywna, czy też jakieś przykre doświadczenia to powodują, doświadczenia z trudnym porodem?

                            Tak czy owak, można nad tym zapanować.
                            • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 12:35
                              nowel1 napisała:
                              > Zawsze jesteś taka agresywna, czy też jakieś przykre doświadczenia to powodują,
                              > doświadczenia z trudnym porodem?

                              Ty i Tobie podobne jesteś właśnie takim trudnym doświadczeniem. Kobiety, które muszą, po prostu muszą wiedzieć lepiej i 'doradzać' nieproszone. Kobiety, które alergicznie reagują na prawo wyboru innych kobiet. Kobiety - które są innym kobietom wilkiem.
                              • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 13:21
                                Forum służy do wymiany opinii.

                                Chyba nic więcej dodawać nie muszę.

                                Może jeszcze jedno: nie oceniam ciebie, nie atakuję, co ty z upodobaniem czynisz wobec mnie.
                                Już wystarczy.
                                • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 13:47
                                  nowel1 napisała:
                                  > Forum służy do wymiany opinii.

                                  Więc załóż swój wątek jak bardzo chcesz - ten nie dotyczył Twojej opinii o cc.
                    • edelstein Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:43

                      Chce ta Statistiken zobaczyc, maja dotyczyc cc na zyczenie.
                      "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
                      Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
                      Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
                      Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
                      • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 12:02
                        edelstein napisała:

                        >
                        > Chce ta Statistiken zobaczyc, maja dotyczyc cc na zyczenie.

                        To poszukaj.

                        • edelstein Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 12:38
                          Ty piszesz o statystyce to poprzyj to zrodlami naukowymi.
                          • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 13:34
                            Skoro tak miło prosisz:

                            Planowe cięcie cesarskie, w porównaniu z planowym porodem drogą pochwową, związane jest z większym ryzykiem wystąpienia powikłań u matki, w tym krwiaka i zakażenia rany pooperacyjnej, wycięcia macicy (histerektomia), zakażeń połogowych, zakrzepicy, krwotoku śródporodowego wymagającego przeprowadzenia histerektomi oraz dłuższego pobytu w szpitalu. Cięcie cesarskie powoduje również dwukrotnie częstszą znaczną utratę krwi >500 ml, konieczność częstszej suplementacji żelaza, podawania le przeciwbólowych oraz antybiotyków oraz częstsze problemy z karmieniem piersią. Zwiększa się również częstość występowania depresji poporodowej (o 30–50%). Planowe cięcie cesarskie, w porównaniu z planowym porodem drogą pochwową, zmniejsza częstość występowania zakażeń błon płodowych, poporodowego krwotoku, niedowładu macicy, uszkodzenia mięśni dna miednicy, wysiłkowego nietrzymania moczu i obniżenia narządu rodnego (po 5–10 latach od porodu).

                            Niekorzystne następstwa odległe związane są głównie z powtórnym wykonaniem cięcia cesarskiego, a ich częstość jest tym większa, im większa jest liczba przebytych cięć cesarskich. Należą do nich: histerektomia wykonywana z powodu krwotoku, konieczność przetoczenia krwi, zrosty, uszkodzenia chirurgiczne (w tym jelit), łożysko przodujące, łożysko przyrośnięte („obwiniane” za zwiększenie śmiertelności matczynej w USA w latach 1998–2004), zmniejszenie masy płodu, zwiększenie odsetka porodów przedwczesnych, przewlekłe dolegliwości bólowe w miednicy, prawdopodobnie również zmniejszona płodność oraz zwiększone ryzyko poronienia samoistnego i ciąży pozamacicznej.

                            Cięcie cesarskie na życzenie, w porównaniu z porodem drogą pochwową, zwiększa 2–3-krotnie ryzyko wystąpienia powikłań oddechowych u noworodków. Wykonanie cięcia cesarskiego przed wystąpieniem naturalnego porodu, a zatem przed osiągnięciem maksymalnej dojrzałości płuc płodu, może się przyczyniać do tego zjawiska. Zaleca się wykonywanie elektywnego cięcia cesarskiego dopiero po ukończeniu 39. tygodnia ciąży i tylko w przypadku dokładnej znajomości czasu trwania ciąży. Nie oznacza to jednak gwarancji bezpieczeństwa, gdyż każde dziecko ma swój indywidualny profil wzrostu, i poród w 40. tygodniu ciąży w przypadku niektórych z nich jest porodem „przedwczesnym” o 1–4 tygodni. Część badaczy uważa, że elektywne cięcie cesarskie należy wykonywać dopiero po rozpoczęciu się samoistnego porodu.

                            Coraz więcej danych wskazuje na zwiększone u dzieci urodzonych cesarskim cięciem ryzyko wystąpienia astmy w dzieciństwie, choroby trzewnej (celiakii) i cukrzycy typu 1. Dane z niektórych badań wskazują, że elektywne cięcie cesarskie na życzenie może zmniejszyć liczbę przypadków trwałego uszkodzenia splotu ramiennego, urazów u noworodka i encefalopatii noworodkowej (ale nie odległych zaburzeń neurologicznych). Liczba cięć cesarskich konieczna do uniknięcia wystąpienia jednego z wymienionych powikłań sięga kilku tysięcy.

                            Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ,Światowa Federacja Ginekologów i Położników (FIGO) utrzymują stanowisko przeciwko cc na życzenie.



                            Źródło: ACOG Committee Opinion No. 394, December 2007: Cesarean delivery on maternal request. Obstet. Gynecol. 2007; 110: 1501.
                            Albrich S.B., Laterza R.M., Skala C. i wsp.: Impact of mode of delivery on levator morphology: a prospective observational study with three-dimensional ultrasound early in the postpartum period. BJOG 2012; 119: 51–60.
                            Bodner K., Wierrani F., Grünberger W., Bodner-Adler B.: Influence of the mode of delivery on maternal and neonatal outcomes: a comparison between elective cesarean section and planned vaginal delivery in a low-risk obstetric population. Arch. Gynecol. Obstet. 2011; 283: 1193–1198. Bonifacio E., Warncke K., Winkler C. i wsp.: Cesarean section and interferon-induced helicase gene polymorphisms combine to increase childhood type 1 diabetes risk. Diabetes 2011; 60: 3300–3306. i dalsze
                            • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 13:46
                              nowel1 napisała:
                              > Skoro tak miło prosisz:

                              A tego tekstu wynika, że w przypadku SN występowanie pewnego typu powikłań jest kilkukrotnie wyższe niż w przypadku CC. Ale o tym jakoś już naturalistki nie przypominają wtrącając się nieproszone smile
                              • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 13:54
                                Nie jestem zaskoczona, że akurat to zauważyłaś.
                                To jest dość typowe - wybieranie z dostępnych informacji tylko tego, co pasuje do własnych przekonań.
                                Tak, zamieszczone podsumowanie mówi zarówno o pozytywach, jak i negatywach cc na życzenie. I z tych informacji każde grono ekspertów wyciąga wnioski, które w dużym uproszczeniu brzmią: "Ostrożnie z oceną wskazań do cc. Życzenie pacjentki nie powinno być JEDYNYM wskazaniem".
                                • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 13:56
                                  nowel1 napisała:
                                  > Nie jestem zaskoczona, że akurat to zauważyłaś.
                                  > To jest dość typowe - wybieranie z dostępnych informacji tylko tego, co pasuje
                                  > do własnych przekonań.

                                  Jasne, że typowe - przecież właśnie to zrobiłaś swoim aroganckim pierwszym postem w tej dyskusji czyż nie? Wybrałaś sobie to, co pasowało smile
                                  • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 14:05
                                    Nie.
                                    Nie wybierałam tego, co mi pasowało, tylko przedstawiłam stanowisko medyczne.
                                    Ponadto, nikogo personalnie nie atakowałam ani nie obrażałam, chociaż moje ostatnie zdanie w tym poście było zaczepne.
                                    • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 14:14
                                      nowel1 napisała:
                                      > Nie.
                                      > Nie wybierałam tego, co mi pasowało, tylko przedstawiłam stanowisko medyczne.

                                      Kłamiesz. Głupio kłamiesz bo przecież każdy może przeczytać:

                                      'A najzabawniejsze jest to, że statystyki pokazują jednoznacznie: cc daje 4 x więcej powikłań niż sn.
                                      No ale powinno być "na życzenie", a jakże. '
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,152726479,152781914,Re_Porod_w_DE_kto_wie_.html
                                      • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 14:25
                                        Przestań mnie atakować i obrażać, ostatni raz proszę cię uprzejmie.
                                        • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 14:28
                                          Zacytowanie Twoich słów to obrażanie Ciebie?

                                          Może się nauczysz nie wtykać nosa tam, gdzie Cię nie proszą to będzie Ci lepiej big_grin
                                          • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 14:42
                                            To jest forum publiczne i będę się na nim wypowiadać wtedy, gdy zapragnę, nie jest mi do tego potrzebne niczyje zaproszenie.
                                            Chamstwo i agresja zasadniczo nie nadają się do tego, żeby kogokolwiek czegoś nauczyć.

                                            Myślę, że masz poważny problem ze soba, ale na szczęście to jest twój problem, a nie mój.

                                            • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 14:49
                                              nowel1 napisała:
                                              > To jest forum publiczne i będę się na nim wypowiadać wtedy, gdy zapragnę,
                                              > nie jest mi do tego potrzebne niczyje zaproszenie.

                                              Ty możesz a ja nie? Niczego Cię nie będę uczyć - jak Cię rodzice kultury nie nauczyli to już wiele nie pomoże. Jednak zawsze będę reagować na aroganckie wtykanie nosa w nie swoje sprawy i działania atakujące możliwość dokonywania wybory przez kobiety.
                                              • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 14:58
                                                Próbowałam rozmawiać jak z dorosłym rozsądnym człowiekiem, ale widać przeceniłam cię.


                                                >
                                                > Ty możesz a ja nie? Niczego Cię nie będę uczyć - jak Cię rodzice kultury nie na
                                                > uczyli to już wiele nie pomoże.

                                                To śmieszne i głupie. Użyłaś w stosunku do mnie kilka razy obraźliwych sformułowań, ja w stosunku do ciebie nie.

                                                Jednak zawsze będę reagować na aroganckie wtyka
                                                > nie nosa w nie swoje sprawy

                                                Reaguj, ale proponuję - w granicach kulturalnej rozmowy. Po to jest forum.

                                                i działania atakujące możliwość dokonywania wybory
                                                > przez kobiety.

                                                Aha. A jakie to działania? Bo chyba nie masz na myśli przedstawienia opinii innej niż twoja i poparcie jej danymi z badań medycznych?
                                                Coraz wyraźniej widzę, że masz po prostu obsesję na punkcie cc na życzenie.
                                                • araceli Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 15:02
                                                  nowel1 napisała:
                                                  > Coraz wyraźniej widzę, że masz po prostu obsesję na punkcie cc na życzenie.

                                                  Mam obsesję na punkcie ograniczania kobietom prawa wyboru. Zarówno w postaci ograniczeń prawnych jak i wyśmiewania prawa wyboru przez takie osobniki jak Ty.

                                                  Rób co chcesz - od innych się odczep. Tak ciężko to zrozumieć? Tak ciężko szanować innych i ich wybory?
                                                • neust Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 15:14
                                                  nowel1 napisała:

                                                  > Coraz wyraźniej widzę, że masz po prostu obsesję na punkcie cc na życzenie.

                                                  Obsesję to masz chyba Ty.

                                                  Założyłam wątek, który można sprowadzić do pytania: "czy w DE mogę mieć CC na życzenie?".
                                                  Nie masz nic do powiedzenia na temat, ale produkujesz post za postem, próbując udowodnić, jakie to szkodliwe i ryzykowne.

                                                  Napisałam już do Ciebie bezpośrednio gdzieś poniżej, że świadoma tychże ryzyk podejmę decyzję o CC. Mam do niej prawo i tyle w tym temacie.
                                                  • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 15:33
                                                    Pogadaj sobie w takim razie z Araceli. Będzie na temat i merytorycznie, niech Wam na zdrowie idzie smile
                                                  • neust Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:11
                                                    Dowiedziałam się już, czego chciałam. wink

                                                    Ty natomiast ze swoją misją możesz się udać na forum np. "CC na życzenie".
                                                  • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 08:57
                                                    neust napisał(a):

                                                    > Dowiedziałam się już, czego chciałam. wink

                                                    To dobrze.


                                                    >
                                                    > Ty natomiast ze swoją misją możesz się udać na forum np. "CC na życzenie".

                                                    Własne zdanie, różne od twojego, to jeszcze nie misja.
                                                    Wiem, trudno zrozumieć.
                                                    EOT.
                                                  • neust Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 13:40
                                                    nowel1 napisała:

                                                    > Własne zdanie, różne od twojego, to jeszcze nie misja.
                                                    > Wiem, trudno zrozumieć.

                                                    Bardzo się w takim razie zaangażowałaś w wyrażanie swojego zdania. wink

                                                    Decyzję w każdym razie podjęłam. Przykro mi, że niezgodną z Twoją opinią. wink
                                                  • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 13:53
                                                    neust napisał(a):


                                                    >
                                                    > Bardzo się w takim razie zaangażowałaś w wyrażanie swojego zdania. wink

                                                    Tak mam, włączam się w dyskusję tylko wtedy, kiedy temat mnie angażuje, i kiedy potrafię swoje zdanie uzasadnić.

                                                    >
                                                    > Decyzję w każdym razie podjęłam. Przykro mi, że niezgodną z Twoją opinią. wink

                                                    Takiego sposobu rozmowy nie rozumiem. Nie jest Ci przykro, to oczywiste - po co więc piszesz takie rzeczy?
                                                    Nic mi do Twojej decyzji, ja decyduję wyłącznie za siebie.
                                • edelstein Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:03
                                  Skoro podpierasz sie jakims zrodlem to sie z nim zgadzasz.Wychodzi na to, ze jednak cc jest bezpiecznejsze.W Porownaniu do powiklan po sn, Astma czy niemoznosc karmienia piersia to pikus.
                                  • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 08:56
                                    Poinformuj o swojej opinii towarzystwa naukowe, o których pisałam. Na pewno zmienią zdanie.
                                    • edelstein Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 12:18
                                      Alez twarzy stwa naukowe wydalo opiniami i wynika z niej, ze sn jest niebezpiecznejszy dla dziecka.Gdyby cc bylo grozniejsze niz sn to w Niemczech nie mozna byloby wybierac, a mozna.Nie rodzila bym sn nawet jakbym miala grzywne placic.
                            • majenkir Re: 13.08.14, 17:10
                              nowel1 napisała:
                              > Coraz więcej danych wskazuje na zwiększone u dzieci urodzonych cesarskim cięciem ryzyko wystąpienia astmy w dzieciństwie, choroby trzewnej (celiakii) i cukrzycy typu 1.


                              Jak ide z psem na spacer, to statystycznie mamy po trzy nogi. wink
                              Wszystkie dzieci z cukrzyca jakie znam przyszly na swiat drogami natury.
                              I zeby nie bylo - jestem przeciwniczka "ciecia na zyczenie", ale nie mozemy zabiegu demonizowac, ani myslec, ze przed niektorymi rzeczami jestesmy w stanie sie uchronic.
                              • aneta-skarpeta Re: 13.08.14, 17:45
                                no niestety ja 12 lat temu, na Madalinskiego- mial dobrą opinię wspominam to tak

                                miała duze dziecko ulozone posladkowo- pierwszy poród

                                na luzaka byłam pewna ze mi zaproponują cc

                                w rezultacie co powiedzieli lekarze? no ale co, nie spróbujemy naturalnie? spróbujemy, może się uda

                                wiec załatwiłam sobie cesarkę u innego lekarza i nie mam traumy

                                niedawno koleżanka miala usg gdzie wychodziło dziecko na 4 kg

                                eee tam spróbujemy urodzic- umordowała się, skończyło się cc, ale nie obeszło się bez nerwów, wymęczenia etc

                                wiec co się dziwic ze kobiety boją się porodu naturalnego?
                              • memphis90 Re: 14.08.14, 12:23
                                > Wszystkie dzieci z cukrzyca jakie znam przyszly na swiat drogami natury.
                                A wszystkie dzieci z cukrzycą, które ja znam- jadły wcześniej jabłka. Ale jakie to ma znaczenie w kontekście cukrzycy, która jest chorobą autoimmunologiczną i nie ma związku z porodem?
                                • nowel1 Re: 14.08.14, 12:28
                                  Chodziło jej o zacytowane przeze mnie wcześniej badania. Z jednego z nich wynika, że istnieje korelacja między częstością cukrzycy t.1 a rodzajem porodu.
                                • majenkir Re: 14.08.14, 20:44
                                  memphis90 napisała:
                                  > jakie to ma znaczenie w kontekście cukrzycy, która jest chorobą autoimmunologiczną i
                                  > nie ma związku z porodem?

                                  Przeciez to nie ja napisalam, ze ma!
    • minimikro Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 08:11
      Będą Ciebie namawiać do porodu naturalnego, ale ostateczna decyzja i tak należy do Ciebie.
    • neust Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:06
      Dzięki wszystkim za wpisy.

      Zastanawiałam się, czy pojawi się wpis typu "CC to samo zło". No i się nie rozczarowałam. wink
      • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:09
        Nie, to nie jest "samo zło". To procedura, która wykonana zgodnie z medycznymi wskazaniami może ratować zdrowie i życie.
        Natomiast pierwszym przeciwwskazaniem do niego jest brak wskazań.

        Oczywiście można ignorowac fakty i statystykę, ale współczesna medycyna właśnie na nich się opiera.
        • neust Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:11
          nowel1 napisała:

          > Oczywiście można ignorowac fakty i statystykę, ale współczesna medycyna właśnie
          > na nich się opiera.

          Po swoim pierwszym ciążowo-porodowym doświadczeniu zamierzam zignorować fakty i statystykę i poddać się jakże ryzykownemu CC. Pozdrawiam. smile
          • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:19
            A po co ten sarkazm?
            Zrobisz, co zechcesz przecież.
            • neust Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:20
              nowel1 napisała:

              > A po co ten sarkazm?

              Bo wciąż się trzesę na wspomnienie pierwszego porodu.


              • nowel1 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:24
                Takiego porodu, jak opisałaś, mogę Ci tylko współczuć. I tam były wskazania do cc.
                Tylko że ja nie o tym pisałam.
                • neust Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:29
                  nowel1 napisała:


                  > Tylko że ja nie o tym pisałam.

                  Rozumiem, tylko chciałam dać Ci "background" do mojego "życzenia CC" w drugiej ciąży.
                • aneta-skarpeta Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 08:13
                  w PL wiele kobiet wybiera cc z powodu strachu, że poród sn odbędzie się z komplikacjami, zostanie przeciągnięty etc etc, co może wyrokować w stosunku do dziecka
                  • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:42
                    Dokladnie!
                    Gdybym miala jeszcze raz rodzic w takich warunkach, w jakich rodzilam pierwszego syna (a rodzilam w jednej z najlepszych Klinik w Polsce: najlepszych pod katem wyposazenia i "specjalistow"), to pewnie na drugie dziecko bym w zyciu sie nie zdecydowala.
                    I gdybym jednak zmuszona byla w Polsce urodzic, to sklonna bym nawet byla wziac mega-pozyczke, byle tylko oplacic cc w prywatnym szpitalu a nie liczyc na "przyjaznosc" poloznej i "widzimisie" lekarza.
              • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 12.08.14, 20:35
                Przechodzilam przez to samo (pierwsze dziecko tez rodzilam w Pl, w jednej z najlepszych owczesnie Klinik), wiec rozumiem sad
                Chodzilam nawet na terapie do psychologa.
                Nikt mnie w De do niczego nie namawial, nie staral przekonac.
                Mial to byc moj wybor.
                Wybralam (po dluuuuugich rozmowach z lekarzami, poloznymi, psychologami, anestezjologiem) porod sn. I nie przypominal on w NICZYM koszmaru pierwszego porodu.
                Bylo tak spokojnie i po ludzku, ze nie wzielam nawet znieczulenia wink
                I pamietam, ze w godzine po porodzie, gdy plozna przyniosla mi obfite sniadanie i dzbanek prawdziwej kawy, to pomyslalam: jak cudownie jest tak urodzic. I ze moglabym tak rodzic chobcy co rok wink
                • gazeta_mi_placi Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 08:15
                  Kawa dla karmiącej?
                  • neust Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 11:21
                    Skandal, bo dla karmiącej to tylko ryż, marchew gotowana i kurczak na parze. Oczywiście bez przypraw. wink
                  • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:34
                    No pewnie!
                    I to codziennie, a raczej dwa razy dziennie: do sniadania i do podwieczorku.
                    Caly politrowy dzbanek big_grin
                    I nie tylko dla karmiacej, nawet jak rodzilam, gdy siedzialam ze skurczami w wielgasnej wannie, to przyczlapala polozna i spytala, czy nam kawy ma zaparzyc ...
                    W Polsce faktycznie kawy nie dawano (ba, nawet doproszenie sie w nocy po porodzie o herbate graniczylo z cudem). Pewnie dlatego dopadla mnie potem potworna depresja poporodowa wink
                    • mozambique Re: Poród w DE - kto wie? 14.08.14, 10:22
                      mnie tez dopadla w wersji hard
                      bez kawy , herbaty i nawet bez łyka wody

                      w bardzo specjlaistcznym szpitalu we wrocku smile
                • mozambique Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 12:12
                  i tego zazdroszczę emigrantkom

                  ze w niektórych krajach mają mozlwiosc rodzic i byc traktowana nie tylko jak kobieta ale jak czlowiek

                  a nie jak cieląca sie krowa marnej wartosci
                  • anetchen2306 Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:37
                    "a nie jak cieląca sie krowa marnej wartosci"
                    O, dokladnie to ujelas. Dokladnie takie "wrazenia" mialam po pierwszym porodzie w Poznaniu (na Polnej). Ale to przeciez "lata swietlne" bylo (az 15 lat temu). Jednakze gdy czytam wpisy na Forum "szpitale" lub Ci... to wydaje mi sie, ze czas zatrzymal sie dla wielu placowek wlasnie na tym etapie.
    • ichi51e Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 15:41
      Bedzie dobrze - w koncu rodzisz w cywilizowanym kraju big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Poród w DE - kto wie? 13.08.14, 16:18
        Który ma wieloletnie i w dodatku unikalne w skali świata doświadczenia medyczne w tym dziale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka