militta
22.08.14, 12:49
O co chodzi z tą szybkością kasowania w marketach? Czy panie kasjerki mają jakiś konkurs, kto pierwszy osiągnie szybkość światła? Ja nie zdążę czasem przejechać wózkiem i otworzyć reklamówki(a ruszam się dość żwawo) a tutaj mam już pół zakupów za kasą. Czy to są jakieś odgórne zalecenia? Tylko po co? Przecież i tak jak się zatka miejsce to następny klient nie będzie mógł skasować zakupów.
Normalnie zamawiam duże zakupy online, ale teraz mam duży supermarket pod domem i czasem muszę po coś wyskoczyć bo np. nie przyjechało, albo lubię zobaczyć niektóre produkty zanim je zakupie.