Dodaj do ulubionych

I ja byłam na zebraniu w przedszkolu...

05.09.14, 11:23
Ciśnienie mi się podniosło i to wielokrotnie, opłaty na dzień dobry około pięciuset złotych... Tak... przedszkole publiczne...
I tak myślę, że nas ruch...ą na każdym kroku, ale może się mylę?
Przedszkole w Białymstoku
stawka żywieniowa 5,20
ubezpieczenie 36 zł za rok
rada rodziców dotychczas było 120, ale może państwo wpłacą 150zł i to najlepiej od razu w październiku nie na raty,a jak ktoś nie może wnieść tej dobrowolnej opłaty to musi się gęsto tłumaczyć. Z tych pieniędzy opłacane są paczki świąteczne, nagrody, wyjścia, teatrzyki, przy czym dodatkowo co miesiąc i tak trzeba piątaka na jakiś teatrzyk dorzucić. "Może państwo przedyskutują to grupach", ale w sumie i tak postanowione
129 za książki do zerówki, oczywiście tez już kupione, wy tylko płaćcie(znalazłam na bonito za 107)
140 wyprawka plastyczna, 50 wyprawka higieniczna
I tacy jesteśmy biedni, to może jeszcze po 5 zł miesięcznie na zabawki, a najlepiej teraz zaraz od razu 50 zł. Pytam: to może ja przyniosę zabawki? A to chętnie, ale opłata swoją drogą. I znowu się tłumacz, dlaczego nie wpłacisz.
Co Wy na to Drogie Emamy?
Żeby nie było zgłosiłam się do trójki, będę walczyć wink Najbardziej przeraża mnie to, że rodzice cali szczęśliwi, że dziecko dostało się do przedszkola, tylko kiwają główkami i otwierają portfele.
Obserwuj wątek
    • roksana158 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 11:30
      płaciłam przez 4 lata ok 600, w państwowym. A za ksiązki możesz nie płacić, kupić sama. Ja też kupiam sama, bo zamowione byly o 100 droższe.Takie realia sa niestety
    • mx3_sp Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 11:31
      też jestem z Białegostoku i takich zebrań nigdy nie przerabiałam. Również swego czasu przedszkole państwowe i 200 zł wystarczyło. 140 wyprawka plastyczna - trzeba było tańsze materiały kupić.
    • priszczilla Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 11:31
      Nikt tych pieniędzy nie kradnie, dzieci z nich korzystają. Może dlatego ludzie nie protestują.
    • lillaj Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 11:41
      Na radę rodziców w przedszkolu na warszawskiej Woli płaciliśmy 50 zł miesięcznie.
      • whitney85 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 21:51
        Tak, tyle i my płacimy obecnie w warszawskiej placówce. Ponadto rada dopisywana automatycznie jest do rachunku za p-le, nikt mnie nie pytał, czy akceptuję taką kwotę.
    • pomidorpomidorowy Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 11:44
      naslij NIK smile bez komentarza...
    • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 11:51
      Jak jesteś bardzo uboga, to idź po dofinansowanie przedszkola z MOPS-u, a z dodatkowych opłat będziesz zwolniona, może nie w całosci, ale na pewno z RR.

      Jak nie jesteś uboga, to zastanów się, na co wydawanie pieniędzy uważasz za sensowne. 500 złotych na rok na zabawki i atrakcje do miejsca, w którym dziecko spędza większość dnia to tak dużo?
      • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:04
        W niemieckich przedszkolach nie ma RR,wyprawka plastycznych i innych i o zgrozo to przedszkola funkcjonujatongue_out Ba w moin miescie nie ma nawet oplat za przedszkole.
        • kochamruskieileniwe Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:10
          wiesz.... prównaj chociazby PKB Polski i Niemiec (to tak na początek)

          • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:18
            Zaden Pkw nie zmieni faktu,ze przedszkola nie potrafia obracasz kasa.150za przybory plastyczne od kazdego rodzica?to asp czy przedszkole?wyprawka zerowkowicza?zbedna.Jak komus b.zalezy to w przeliczeniu dalam 30 zl za zeszyt do nauki pisania.Liczby,litery,szlaczki wszystko w srodku.Do uzupelniania potrzeba olowka,gumki,kredek.Za moich czasow byl zwykle zeszyty w 3 Linie i tez dalo sie.
            • mx3_sp Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:20
              autorka indywidualnie kupiła.
            • kochamruskieileniwe Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:27
              chodzi mi o porównania. W bogatej gminie Kleszczewo (kopalnia, podatki) przedszkola są tez bespłatne (przynajmniej były). Ale to wyjątek na skalę Polski. Srednio samorzad (bo to w jego gestii utrzymanie przedszkoli) plus subwencja oświatowa - to niewielkie środki zapewniające minimum.
              Oczywiście, sa dyrekceje ktore lepiej zarzadzają, i są gorsze. Tyle, ze często z próznego i Salomon nie naleje.

              Co do 150 zł od łba na artykuly papiernicze - tez uważam za przesadę.
              • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:32
                Wysokosc oplat moim zdaniem absurdalna.
              • solejrolia Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 19:20
                nie Kleszczewo, a Kleszczów.
              • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 09:51
                jak starszy chodził płaciłam 10 zł na mc!
                i miał i wyjścia i wycieczki i wszystko.
                I jeszcze babeczka(wychowawczyni) taka 60+ robiła zdj (normalne) i dawała rodzicom za darmo ,bo z tych 10zł jej starczyło.
                Teraz chyba mi wyjdzie 120/150zł za mc(przedszkole niepubliczne)
                100zł wyprawka ,35zł ubezp.
                Przeżyję.
        • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:12
          W polskich niestety tak nie jest i wszyscy wiedzą, że dużą część musimy płacić sami. Mimo tego, według niektórych 10 złotych by wystarczyło. Ciekawe tylko, na co.
          • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:22
            W niemieckich nie ma zadnych wyprawek plastycznych,zerowkowicza.Dzieci maja pudelko kredek,pudelko mazakow(jakies 4 komplety w kazdym pudle)plus pare ryz papieru do drukowania.Jedne Farbe w wielkie tubach.Nawet jak uznamy,ze trzeba byloby zakupic wszystko z w/w to Spoko loko w 300 zl od wszystkich rodzicow by sie zmieszczono.
            • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:30
              U nas wyprawka plastyczna była za ponad stówę, ale materiałów dzieciaki miały mnóstwo. Na tablicach zawsze wisiały cuda, a ja cieszyłam się, że mam ten cały bajzel poza domem.

              300 złotych spokojnie wydaję rocznie na artykuły do zabaw plastycznych w domu, a są mniej urozmaicone niż w przedszkolu.
              • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:42
                U nas tez wisza cuda,a wyprawka nie kosztuje nic.Cuda robia ze smiechu w typu kubki po jogurtach.Jestem zadowolona z poziomu prac plastycznych w przedszkolu.
                • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:20
                  Mnie z kolei cieszyło, że nie muszę co drugi dzień przynosić pustych butelek, gumek recepturek czy fasoli jaś, czym byłam męczona w pierwszym przedszkolu (akurat nigdy nie miałam potrzebnych rzeczy w domu), a już to, że nie było dzieł z rolek po papierze toaletowym i wytłaczanek po jajkach, to cud prawdziwy.

                  Dzieciaki miały dobre kredki, zmywalne pisaki, pudła plasteliny, pełno papieru różnej grubości i koloru, bibuły... To wszystko kosztuje akurat tyle.
                  • agnzimka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:26
                    Bym wolała rolki i wytłaczanki, bardziej to kreatywne.
                    • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:32
                      A ja mam cofkę jak widzę te przedmioty.
                      • lily-evans01 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 18:48
                        Ty owszem, ale dzieci to lubią...
                        Rolki po papierze i ręcznikach, kubeczki po jogurcie, plastikowe butelki itp.
                        Te prace z recyclingu może i nie są takie słodko-błyszcząco-pierdzące, ale na pewno pobudzają wyobraźnię i rozwijają zdolności manualne.
                        Niedawno w Niemczech widziałam takie "dziełko" na murze szkoły - napis: szkoła podstawowa nr xx zrobiony z zakrętek i na całym tym odcinku muru tło z zakrętek w kontrastującym kolorze. Równe, staranne, cudo - a dzieciaki pewnie wspólnie zbierały te zakrętki z pół roku.
                        W naszej szkole dzieciaki z kolei robią karmniki na zimę z butelek plastikowych, wiesza się to na drzewkach, może dziwnie wygląda, ale liczy się zabawa wink. Pożyteczna.
                        • nenia1 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 07.09.14, 21:14
                          lily-evans01 napisała:

                          > Ty owszem, ale dzieci to lubią...
                          > Rolki po papierze i ręcznikach, kubeczki po jogurcie, plastikowe butelki itp.
                          > Te prace z recyclingu może i nie są takie słodko-błyszcząco-pierdzące, ale na p
                          > ewno pobudzają wyobraźnię i rozwijają zdolności manualne.

                          Cudnie, tylko widzisz mieszkam na Śląsku i z dzieciństwa dobrze pamiętam "grosspakety z EFU" pełne kolorowych, pachnących rzeczy, które, gwarantuję ci, nie były z robione z rolek po papierze i kubeczków z recyklingu. Za to w PRL-u recykling wtedy kwitł. Dzieci PRL-u miały misie wypchane trocinami, sukienki szyte przez mamy i zabawę w "wyścig pokoju" z kapsli po butelkach. Czyli można by rzec, że Polska wyprzedała wtedy Niemcy w "prostocie życia".

                          Może teraz ludzie odreagowują? Może chcą swoim dzieciom dać tego czego nie było?
                          Jakoś nie wydaje mi się, że te 20-parę lat temu Niemcy byli tacy skromni i proekologiczny, nawet w NRD w sklepach było wszystkiego o wiele więcej niż w Polsce. A patrząc na niemieckie samochody i domy najwyraźniej skromność kończy się na przedszkolu.
                        • nowi-jka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 09.09.14, 08:38
                          lily-evans01 napisała:

                          > Ty owszem, ale dzieci to lubią...

                          a jaki dumny mój syn bo on z recyklingu zrobił i jak pilnuje teraz segregacji smieci
                  • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:28
                    Ja nic nie przynosilam.Rolek mieli od licha przeciez gazetami tylkow nie podcierali.Reszta od supermarketow i ze spacerow.Wyjasnij mi sens kupowania kazdemu przedszkolakowi osobnych przyborow?Zamiast kupowac farby na litrowych to kupuje male mililtrowe,ktore zeschna sie zanim rok minie.
                    • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 19:02
                      Właśnie nie było osobnych przyborów. Wszystko było wspólne, w rozsądnej ilości, bardzo dobrej jakości i urozmaicone.
                  • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 09:53
                    mary_lu napisała:

                    > Mnie z kolei cieszyło, że nie muszę co drugi dzień przynosić pustych butelek, g
                    > umek recepturek czy fasoli jaś, czym byłam męczona w pierwszym przedszkolu (aku
                    > rat nigdy nie miałam potrzebnych rzeczy w domu), a już to, że nie było dzieł z
                    > rolek po papierze toaletowym i wytłaczanek po jajkach, to cud prawdziwy.
                    >
                    > Dzieciaki miały dobre kredki, zmywalne pisaki, pudła plasteliny, pełno papieru
                    > różnej grubości i koloru, bibuły... To wszystko kosztuje akurat tyle.

                    mary...z edel nie wygrasz....ona napewno nie musiała nosić żadnych kubeczków po jogurtach,fasolek itp.... wszystko czeka na dzieci w przedszkolu.Dobra niemiecka wróżka przynosi wink
                    • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 09:58
                      Dobra dyrektorka potrafi sama zadbac o potrzebne Materialy w pobliskich supermarketach.To wymaga b.duzo zachodnio zadzwoni do Marketu i poprosic o np.kartony.

                      "Zu behaupten, Amerika wäre nicht wegen dem Öl im Irak, ist dasselbe, wie wenn man sagen würde, dass Anna Nicole Smith aus Liebe geheiratet hat."
                      • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:01
                        edelstein napisała:

                        > Dobra dyrektorka potrafi sama zadbac o potrzebne Materialy w pobliskich superma
                        > rketach.To wymaga b.duzo zachodnio zadzwoni do Marketu i poprosic o np.kartony.


                        sorry.Ale jeszcze raz i po polsku.
                        • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:13
                          Gdy mozdzek jak u pantofelka to i z rozumieniem ciezko.
                          • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:25
                            edelstein napisała:

                            > Gdy mozdzek jak u pantofelka to i z rozumieniem ciezko.


                            ech... dobrze że potrafisz się przyznać.
            • kj-78 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:44
              W Norwegii tak samo. Za przedszkole publiczne sie placi co miesiac stala kwote (jakis tam procent fatycznego kosztu pobytu dziecka, nie wiem ile), ale oprocz tego nie placi sie za nic. Dzieci maja wielkie pudlo wspolnych kredek, farby w tubach, dostaja kartki. Moja zerowkowiczka nie ma zadnego zeszytu, bo to nie szkola. Cyferek sie ucza robiac je z plasteliny, malujac farbami na kartkach, grajac w gry z liczenie. Jak dluzsza wycieczka tylko, to trzeba placic. Az wlos sie jezy czytajac o tylu wydatkach w polskich przedszkolach.

              Ale tez w norweskich przedszkolach nie ma ZADNYCH konkursow z nagrodami, na Swieta dzieciaki dostaja po malej paczuszce slodyczy i tyle. Konkursy z nagrodami w wieku przedszkolnym to moim zdaniem jeden z gorszych pomyslow polskiego wychowania przedszkolnego...
              • agaja5b Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:49
                kj-78 napisała:

                > W Norwegii tak samo. Za przedszkole publiczne sie placi co miesiac stala kwote
                > (jakis tam procent fatycznego kosztu pobytu dziecka, nie wiem ile), ale oprocz
                > tego nie placi sie za nic. Dzieci maja wielkie pudlo wspolnych kredek, farby w
                > tubach, dostaja kartki. Moja zerowkowiczka nie ma zadnego zeszytu, bo to nie sz
                > kola. Cyferek sie ucza robiac je z plasteliny, malujac farbami na kartkach, gra
                > jac w gry z liczenie. Jak dluzsza wycieczka tylko, to trzeba placic. Az wlos si
                > e jezy czytajac o tylu wydatkach w polskich przedszkolach.
                A jednak to prawda i dodatkowo w porównaniu z opłatami w prywatnym, wychodzi że to tanio jak barszcz.
                > Ale tez w norweskich przedszkolach nie ma ZADNYCH konkursow z nagrodami, na Swi
                > eta dzieciaki dostaja po malej paczuszce slodyczy i tyle.
                I super, a u nas bywaja i takie kwiatki jak składka na prezent dla pani z okazji jej wysiłku włożonego w przygotowanie Jasełek. O samych Jasełkach i otoczce też można by duzo pisać, co przedszkole to inny zaspiew.
                Konkursy z nagrodami
                > w wieku przedszkolnym to moim zdaniem jeden z gorszych pomyslow polskiego wycho
                > wania przedszkolnego...
                Moim tez
              • kk345 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 15:28
                kj-78 napisała:

                > W Norwegii tak samo. Za przedszkole publiczne sie placi co miesiac stala kwote
                > (jakis tam procent fatycznego kosztu pobytu dziecka, nie wiem ile), ale oprocz
                > tego nie placi sie za nic.

                I wcale nie ma to związku z tym, ze Norwegia jest jednym z najbogatszych państwa światabig_grin
                • kj-78 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 20:59
                  No nie ma, jakbys przeczytala cala moja wypowiedz, to moze bys zrozumiala. NIE placi sie dlatego, ze dzieci maja jedno wielkie pudlo kredek, plasteline w jednym wiaderku wielokrotnego uzytku, a wiekszosc dnia spedzaja an dworze. Nie dostaja paczek na Swieta, nie robia jaselek i nie biora udzialu w konkursach. Nie dostaja tez zadnych cieplych posilkow, a lunch kilka razy w tygodniu musza przyniesc sobie sami (kanapki). I nie maja zadnych zajec dodatkowych, zadnych angielskich, karate ani religii. Chetni maja szkolke niedzielna po mszy w niedziele. Im bardziej czytam o polskich przedszkolach, tym bardziej lubie te zgrzebne i nierozwijajace zwyczaje w najbogatszym kraju Europy...
                  • nenia1 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 21:19
                    kj-78 napisała:

                    > Nie dost
                    > aja paczek na Swieta, nie robia jaselek i nie biora udzialu w konkursach. Nie d
                    > ostaja tez zadnych cieplych posilkow, a lunch kilka razy w tygodniu musza przyn
                    > iesc sobie sami (kanapki). I nie maja zadnych zajec dodatkowych, zadnych angiel
                    > skich, karate ani religii. Chetni maja szkolke niedzielna po mszy w niedziele.
                    > Im bardziej czytam o polskich przedszkolach, tym bardziej lubie te zgrzebne i n
                    > ierozwijajace zwyczaje w najbogatszym kraju Europy...

                    No tak, ale tworzysz teraz podział najbogatszy kraj Europy kontra biedna Polska. Tymczasem Norwegia jeszcze nie tak dawno była bardzo biednym krajem, a pomógł jej w dużej mierze przypadek - czyli odkrycie ogromnych złóż ropy i gazu w latach 70-tych. Stąd bogactwo. Jednak mentalnie ludzie w Norwegii przez lata byli przyzwyczajeni do biedy, poza tym Skandynawia bardzo różni się mentalnie od reszty Europy, całej Europy, to nie jest tak, że to Polska, bo ogólnie Europa Zachodnia odbiega od modelu Skandynawskiego, zresztą przez niektórych uważanego za model zamykający się w powiedzeniu "siedź cicho i nie wychylaj się".
                    • lily-evans01 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 18:55
                      Nenia, u nas bieda też była przez wiele lat, nadal jest w wielu kręgach, nie tylko mentalnie, a wielu rodzicom się wydaje, że bez kilku rodzajów papieru kolorowego, specjalnych nożyczek do wycinania wzorków i drogich boxów, w których dziecko jak małpka działa na zasadzie "oderwij-i-wklej" nie będzie żadnej edukacji, a dziecko po przedszkolu bez bajerów, przedstawień i wodotrysków zostanie w przyszłości magazynierem albo kasjerką w Biedronce wink.
                      Kurczę, w poprzedniej naszej szkole wychowawczyni wzięła po 80 zł na wyprawkę plastyczną, po zakupach na hurcie oddała nam pod koniec roku jeszcze po kilkanaście zł wink. Ale za to robili sami masę solną i jakieś zwariowane stworzenia z pudełek po jogurcie i instrumenty muzyczne z puszek, do których wsypywało się kaszę, piasek itp. itd.
                      No i popatrz, Norwegowie byli biedni, Polska też (i nadal ma spore obszary biedy), a u nas zawsze przedobrzanie i popisywanie się w każdej dziedzinie...
                      • nenia1 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 07.09.14, 20:59
                        lily-evans01 napisała:

                        > No i popatrz, Norwegowie byli biedni, Polska też (i nadal ma spore obszary bied
                        > y), a u nas zawsze przedobrzanie i popisywanie się w każdej dziedzinie...

                        U nas to jest przede wszystkim porównywanie się do innych i szukanie w sobie samych wad.
                        Nie wiem dlaczego mielibyśmy być klonami innych krajów, które zresztą też mają swoje wady.
                        Założę się, że gdyby było odwrotnie, to były piania, że Norwegowie dbają o edukację dzieci na wysokim poziomie, a Polacy jak zwykle - wszystko siermiężne.
                  • katriel Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 21:31
                    > NIE placi sie dlatego, ze dzieci maja jedno wielkie pudlo kredek,
                    a te kredki, jak wiadomo, w Norwegii to na drzewach rosną. Raz do roku we wrześniu wszystkie norweskie przedszkolaki idą do lasu, kredki zbierają do koszyczków, przynoszą do przedszkola i zsypują do pudeł.

                    wink
                    • kj-78 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 00:05
                      Wiadomo, ze raz na jakis czas trzeba kupic, ale na pewno co roku nie sa wszystkie wymieniane. Teraz jest to samo pudlo kredek olowkowych co w zeszlym roku i 2 lata temu, choc pewnie czesc kredek ulegla wymianie w tym czasie. Farby w litrowych tubach, maluje sie wspolnie. Chodzi mi o to, ze tu gospodaruja zdecydowanie oszczedniej i nikt nie ma parcia, ze wszystko musi byc nowe i ze sklepu (co sie da zrobic samemu - jak np teraz u nas tkaja, ramka zbita z 4 listewek plus kilka gwozdzikow i sznurek, i jest warsztacik tkacki, torche wloczki za kilka zl i juz jest wielka radosc. Oczywiscie moznaby kupic kazdemu z dzieci taka ramke w sklepie, ale o ile drozej! i o ile nudniej wink

                      Place co miesiac stala sume za przedszkole i juz nic wiecej ode mnie nie chca. Moze to jest wyjscie: niech przedszkole sie okresli na sume o 50 zl wyzsza i z tego kupuje co potrzeba, i rodzic bedzie od poczatku wiedzial, ile go bedzie przedszkole kosztowalo.
                      • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 09:58
                        kj-78 napisała:
                        Chodzi mi o to, ze tu gospodaruja zdecydowan
                        > ie oszczedniej i nikt nie ma parcia, ze wszystko musi byc nowe i ze sklepu (co
                        > sie da zrobic samemu - jak np teraz u nas tkaja, ramka zbita z 4 listewek plus
                        > kilka gwozdzikow i sznurek, i jest warsztacik tkacki, torche wloczki za kilka z
                        > l i juz jest wielka radosc. Oczywiscie moznaby kupic kazdemu z dzieci taka ramk
                        > e w sklepie, ale o ile drozej! i o ile nudniej wink


                        u nas też nie! niemożliwe? a jednak.
                        dzieciaki wiele rzeczy robią same.W tych naszych złych polskich przedszkolach!

                        Nie rozumiem narzekania.
                        Najpierw marudzenia,narzekanie ,płacz że dziecko się nie dostało,a jak się dostanie to znowu narzekanie,że wszystko za drogo i źle!
                        o ile 500zł to schiza i zmuszanie do płacenia RR i inne o tyle jak się komuś nie podoba,niech zostanie z dzieckiem w domu i sam go naucza.

                        >
                        > Place co miesiac stala sume za przedszkole i juz nic wiecej ode mnie nie chca.
                        > Moze to jest wyjscie: niech przedszkole sie okresli na sume o 50 zl wyzsza i z
                        > tego kupuje co potrzeba, i rodzic bedzie od poczatku wiedzial, ile go bedzie pr
                        > zedszkole kosztowalo.


                        ja tak mam i to Polsce!surprised
                        • kj-78 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 15:51

                          > ja tak mam i to Polsce!surprised

                          No ale jak rozumiem, nie jest to norma. Ja nie place dodatkowo za prezent dla pani, kredki, papier toaletowy, naklejki na szafke, rade rodzicow, teatrzyki itp. Nie dlatego, ze bogaty kraj wszystko sponsoruje, co niektorzy sugeruja (no papier toaletowy i mydlo w lazience tak...), ale dlatego, ze tubylcy Maja duzo mniejsze wymagania i oczekiwania. Pod niektorymi wzgledami nie jest to dobre, ale akurat w tym wypadku ciesze sie z tego.

                          I bardzo dobrze, ze w Twoim przedszkolu masz fajnie. Ja sie tylko ustosunkowalam do wypowiedzi autorki watku, bo moim zdaniem musi placic strasznie duzo dodatkowo
                      • kk345 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 23:25
                        > Place co miesiac stala sume za przedszkole i juz nic wiecej ode mnie nie chca

                        No nie do końca- wymagają,ze dziecko przyprowadzisz najedzone i z lanczem w pudełkusmile Ten drobiazg sporo zmienia w kosztach placówki...
        • fadilla Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:39
          edelstein napisała:

          > W niemieckich przedszkolach nie ma RR,wyprawka plastycznych i innych i o zgrozo
          > to przedszkola funkcjonujatongue_out Ba w moin miescie nie ma nawet oplat za przedszk
          > ole.

          Bardzo dobrze, że o tym piszesz. Jestesmy poprostu robieni w balona, my jako społeczeństwo. za wszystko płacimy sto razy więcej niż w innych państwach i zarabiamy sto razy mniej. A te, ktorym to nie przeszkadza, urzadzaja pokazówkę wlasnego pozornego bogactwa, wiedząc, że tuz obok nich są biedni.
        • ailia Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:29
          edelstein napisała:

          > W niemieckich przedszkolach nie ma RR

          W niemieckich przedszkolach JEST Rada Rodzicow.
          W niemieckich szkolach tez.
          • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:11
            Placisz cos na rr,bo ja nie.Nie bylo zadnych skladek.Rr zajmowano sie wylacznie organizowany em festyn i takimi tam duperelami.
            • ailia Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:23
              edelstein napisała:

              > Placisz cos na rr,bo ja nie.Nie bylo zadnych skladek.Rr zajmowano sie wylacznie
              > organizowany em festyn i takimi tam duperelami.

              Tak, co roku placimy po 5 € na symboliczne prezenty dla wychowawczyn. Z festynow (3x do roku) przedszkole zgarnia kazdorazowo okolo 2-3 stowek. Raz do roku placimy 20 € na ekoowoce i warzywa do sniadan i podwieczorkow.
              W roku zerowkowym placilismy 15 € na rok za bilety i materialy do programu zerowkowego.
              W szkole placimy 15 € na semestr za materialy i za wszystkie zeszyty.
              • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:33
                Owoce i warzywa w cenie wyzywienia.
                Prezenty robione przez dzieci.
                Reszta z festynow.
                Nawet jak bysmy policzyli te 20 za eko i 5 na prezenty to wychodzi 100zl,nie 150 i uwaga porownaj ile w de jest 25€przy przecietnych zarobkach,a ile 150zl w Pl przy przecietnych.Organizacja w Pl lezy i kwiczy.
                • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 19:05
                  Tyle że kredki dobrej firmy i plastelina kosztuje w Polsce tyle samo co za granicą. Próbujesz coś udowodnić na siłę.
                  • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 19:32
                    Nie jest to prawda,Materialy plastyczne sa w Niemczech sporo tansze niz w Pl.Sporo plastykow zaopatruje sie w niemieckich sklepach.
                    • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 19:47
                      To tym bardziej...
                      • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:00
                        Nie ma zadnej przeszkody,by przedszkole zaopatrzylo sie w niemieckich hurtowniach.Chetnie przesla.
                        • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 15:27
                          Ta, a w chińskich kupią ryż, a we włoskich makaron. Odjechałaś już kompletnie.
                    • ichi51e Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 00:34
                      I w pl przedszkole nie kupuje mam nadzieje w osiedlowym papierniczym tylko w hurtowni - a tam rowniez ceny inne...
            • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:00
              edelstein napisała:

              Rr zajmowano sie wylacznie
              > organizowany em festyn i takimi tam duperelami.

              podobno w DE nie ma RR ? wink
              • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:12
                Nie ma oplat na rr.Skapowalas czy drukowanymi literami ci napisac frustratko.
                • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:27
                  edelstein napisała:

                  > Nie ma oplat na rr.Skapowalas czy drukowanymi literami ci napisac frustratko.

                  furiatka to cię zrobiła....
                  myśl co piszesz a potem sap dziecko...

                  Autor: edelstein 05.09.14, 12:04

                  W niemieckich przedszkolach nie ma RR
                  • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 13:01

                • murwa.kac Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:33
                  edelstein napisała:

                  Cytat Nie ma oplat na rr.Skapowalas czy drukowanymi literami ci napisac frustratko.

                  hm.
                  to moze SOBIE napisz drukowanymi?


                  Cytat edelstein 05.09.14, 12:04

                  W niemieckich przedszkolach nie ma RR,
                  • ailia koniec offtopow! 06.09.14, 11:22
                    Spokoj! Stop!

                    Wiemy wszyscy z lektury forum, ze w De jest najfajniej na swiecie. Ja po wpisach edelstein to sie spakowalam i dzieciaka i przeprowadzilam do chlopa do Niemiec wink

                    edelstein, zacznij do k..nedzy czytac, co piszesz. Ze masz telefon do bani co to korekte ci wstawia to co innego, ale chyba widzisz, ze przez brak jednego slowa zrobily sie offtopy.

                    lafiorka, odczep sie od edelstein, bo watek w bok ucieka. a fakt jest faktem - wiele przedszkoli czy szkol marnotrawi kase w sposob koncertowy. Pamietam pierwsze chwile w przedszkolu tutaj, to nie bylo dawno, myslalam ze to jakas pomylka. Bo w Pl to wszystko musi byc koniecznie nowe (!), kolorowe, plastikowe, nackane, umajone, ustrojone i na pokaz. Tu sa stare, ale sprawne drewniane zabawki, sensownie dokupowane nowe akcesoria (ale nie plastik fantastik), proste, czasem prymitywne metody plastyczne, zadnych cwiczen na komende (a teraz wszystkie dzeici siedza przy stoliczkach i robia cwiczenia w ksiazce). Podstawowe wyposazenie przedzskolaka to gumowce i spodnie gumowe na szelkach. Codziennie sa na dworze, nawet jak leje. Jak sie zmocza, to sie przebiora w przedszkolne zapasowe ciuchy i tyle. I rzeczywiscie, nikt nie lata z kubeczkami po jogurcie czy fasolkami. Co trzeba panie same kupuja, sciagaja ze sklepow w okolicy, biora od dostawcy warzyw. Potrzebne kubeczki po jogurcie? to dzieci w jadlospisie beda miely w tym tyg na deser jogurt. Potrzebne rolki po papierze? Panie powiesza w lazience worek i dzieci po zuzyciu rolki wrzucaja. Raz do roku cos trzeba przyniesc, jak na koniec jest super projekt. Ale to jest ogloszenie w holu i kto moze, chce i ma czas. I nie na dwa dni przed, tylko na 6 (!) tygodni przed wystepem.
                    • ailia Re: koniec offtopow! 06.09.14, 11:27
                      ...a te 150 zl na materialy plastyczne to kurka jest 35 euro. Szok. Za same materialy plastyczne.

                      I jeszcze:
                      w szkole tez nikt za nami nie lata, ze na dzis szmatki, a na jutro pastele. Pani wszystko ma, dokupuje z kasy klasowej, wyciaga z zeszlego roku. Wszystko rozsadnie i bez rzucania kasa.

                      Kolezanka natomiast jest mocno zwiazana z Polakami tutaj i ma troje dzieci w sobotniej szkole poslkiej i na religii w polskim kosciele. Tam to sa jazdy ze skladkami (nierozliczanymi) i oplatami.
                      A juz komunia w pl kosciele....
                    • edelstein Re: koniec offtopow! 06.09.14, 13:13

                      • lafiorka2 Re: koniec offtopow! 06.09.14, 22:19
                        edelstein napisała:

                        >

                        zluzuj majty dziecino...
                        • edelstein Re: koniec offtopow! 07.09.14, 11:18
                          ZastosujSkoro kubek po Jogurty i farby w politrowych butelkach powoduja u ciebie agresje.Dopiero co pisalas w watku innej dziewczymy,ze przedszkola wyprawka to grosze i czemu ona biala skoro za pare zl.mozna wyprawic.Jak zawieje tak piszesz.
                      • guderianka Re: koniec offtopow! 09.09.14, 07:56
                        Wiecie co
                        Jedna kwestia to dofinansowanie do przedszkoli
                        Druga to kadra zarządzająca ( czasami rodem z PRL)
                        Trzecia i najważniejsza to MENTALNOŚĆ RODZICA
                        W Polsce nie wypada przyznać się, że się oszczędza (vide wątki gazety i dziadowanie), nie wypada powiedzieć, że ktoś chce za dużo i że coś warte jest mniej ( w tym wątku forumka pisze że nie chciała być na liście nie płacących) nie wypada kupować odzieży nie markowej, bez firmowych metek i przede wszystkim -taniej. Ludzie mają spore kompleksy na punkcie własnej osoby, stąd stare przysłowie "zastaw się a postaw się" nadal funkcjonuje ( kredyty, komunie, ubrania na pokaz itp.)
                  • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 13:01
                    Nastepna ktora skroty przerastaja.
                    • murwa.kac Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 13:15
                      zacznij pisac po polsku, to nikogo Twoje indywidualne skroty przerastac nie beda.
                      • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 19:19
                        Zacznij wypowiadac sie na temat,bo poki co trujesz d...o jedno slowo.Zaloz watek edel opuscila jedno slowo i tam szczekaj.
      • guderianka Re: RR 05.09.14, 14:35
        to opłata DOBROWOLNA
        • edelstein Re: RR 05.09.14, 14:55
          Z naciskiem na "przynies"wink
          • agaja5b Re: RR 05.09.14, 14:59
            Ale wiesz gdzie można mieć naciski? Ja np płacę bez nacisku, bo widzę efekty gospodarowania tymi pieniędzmi, a jak nie zechciałabym, lub nie miała to nie zapłaciłabym i naciski nie zrobiłyby na mnie żadnego wrażenia.
            • guderianka Re: RR 05.09.14, 15:47
              Dokładnie
              Więcej asertywności przydałoby się rodzicom w takich sytuacjach właśnie. Zawsze też można się dogadać, zapłacić mniej albo w ogóle
        • roksanka_3 Re: RR 06.09.14, 09:34
          guderianka napisała:

          > to opłata DOBROWOLNA

          tak tak, u nas tez byla dobrowolna skladka na rr,
          po miesiacu narzekan ze strony rr zostala wywieszona lista, imiona i nazwiska (!) dzieci, ktorych rodzice nie zaplacili,
          gdyby moje dziecko bylo na tej liscie spalilabym sie ze wstydu, wspolczuje rodzicom tamtych dzieci
          • edelstein Re: RR 06.09.14, 09:41
            Zrobila bym dym.Ochrona danych osobowch to raz,dwa jesli cos jest dobrowolne to nie moze byc stosowanie przymus.
          • oqoq74 Re: RR 06.09.14, 09:46
            Tia... właśnie takie działania pokazują, że szkoła i przedszkole w Polsce jest jeszcze daleko w lesie jeśli idzie o poszanowanie przepisów, ale też poszanowanie innych ludzi - dorosłych i dzieci.
            Za wywieszenie takiej listy zrobiłabym pomysłodawcy jesień średniowiecza. A durni rodzice się na coś takiego godzą.
            I jak tu się ma coś zmienić?
            • guderianka Re: RR 06.09.14, 09:50
              edel, oqoq-dokładnie
              samo podejście jest chore- to właśnie "pokazówka', 'co inni powiedzą" - jest niezłym batem. Świadomość jak wiele gotowi są znieść ludzie by zachować dobrą twarz przed innymi.
              Takie napiętnowanie poprzez wywieszenie listy z nazwiskami OD RAZU powinno być zgłoszone i ukręcone przy samej. d..ie. A nie mobilizować do placenia kasy.
              • oqoq74 Re: RR 06.09.14, 09:58
                Zobacz wypowiedzi w tym wątku. Co jedna to lepsza, bo przecież jak to "nie liczyłaś się, że we wrześniu trzeba płacić", bo jak "cię nie stać".
                Chore to. I bardzo dobrze pokazuje jak wiele z tych co to "mają w doopie" co inni o nich sądzą, jak przyjdzie co do czego, to płaci jak jeleń, bo przecież co inni powiedzą.
                Nic się nie zmieni, dopóki rodzice nie będą świadomi czego i od kogo wymagać.
                • guderianka Re: RR 06.09.14, 10:03
                  Masz rację
                  Wiem, że tak jest
                  I to jeden z nielicznych przykładów, gdy obserwacje na forum pokrywają się z tym, co widzę w rzeczywistości
                  Ot, parafraza "zastaw się a postaw się'
                  Wszystko, byleby tylko inni dobrze mówili
                  Smutne uncertain
                  • oqoq74 Re: RR 06.09.14, 10:09
                    Mnie to wkurza o tyle, że jest samonapędzającym się kołem. Szkoły i przedszkola są niedofinansowane, bo władza gminna wie, że jakby co to rodziców się skroi, a to na środki higieniczne, a to na półeczki, a to na szafeczki i inne. A jak jeszcze dyrektor potrafi na rodziców wywrzeć nacisk typu, gdyby państwo pomogli to dzieci miałyby to czy tamto, to wiadomo, że rodzice dają się na to nabrać.
                    • ichi51e Re: RR 07.09.14, 12:54
                      No dokladnie! Po co ladowac kase w papier yoaletowy dla przedszkolakow jak rodzice w zebach doniosa? Za to w urzedzie gminy moze byc lepszy!
                      • guderianka Re: RR 09.09.14, 07:53
                        U nas papier był-szary i twardy
                        Corka nosiła dla siebie miękki- rolka stała u pani i jak chciała iść do wc-brała ten miękki
                        Poruszałam sprawę na zebraniach, kilka razy, wszyscy się ze mnie śmiali, że kiblowy temat znowu zaczynam
                        Ale w następnym roku już we wszystkich wc był papier miękki
              • edelstein Re: RR 06.09.14, 10:09
                Popatrz na odpowiedzi w tym watku."wiedzialas,ze trzeba bedzie wydac kase","co tam 500zl".500zl to prawie polowa najblizszej krajowej.Dawanie sie dymac jest akceptowane,a ci co uwzaja,ze to Skandal sa nazywani biedota i skapcami.
              • nenia1 Re: RR 06.09.14, 11:35
                guderianka napisała:

                > edel, oqoq-dokładnie
                > samo podejście jest chore- to właśnie "pokazówka', 'co inni powiedzą" - jest ni
                > ezłym batem. Świadomość jak wiele gotowi są znieść ludzie by zachować dobrą twa
                > rz przed innymi.
                > Takie napiętnowanie poprzez wywieszenie listy z nazwiskami OD RAZU powinno być
                > zgłoszone i ukręcone przy samej. d..ie.

                Szczerze mówiąc nie wierzę w to, że kierownictwo ośrodka posunęło się do takich kroków.
                Przecież takie działanie jest karalna i to prócz grzywny zagrożone również karą więzienia. Tylko totalnie niedoinformowany idiota może porwać się na takie działania, wystarczy jeden rodzic, który to zgłasza, zresztą Inspektor Ochrony Danych może wszczynać sprawy z urzędu.
                • guderianka Re: RR 06.09.14, 15:15
                  kierownictwo ośrodka na pewno nie-czyli dyrekcja przedszkola ponieważ dyrekcja nie wchodzi w skład RR i nie zbiera pieniędzy
                  • nenia1 Re: RR 07.09.14, 21:02
                    guderianka napisała:

                    Ale to nie ma znaczenia w gruncie rzeczy - przestrzegać prawa muszą wszyscy a nie tylko dyrekcja.
                    • guderianka Re: RR 09.09.14, 07:51
                      ja wiem, że nieznajomość prawa niczego nie tłumaczy-ale tak właśnie może być w tym przypadku
                      nie chce mi się wierzyć, żeby ktoś świadomie i z premedytacją wystawiał się na karę, jeśli ktoś zdecyduje się zainterweniować. chyba, że wie, że ma do czynienia ze stadem baranów, które nawet nie bekną ( i jak widać tak chyba jest)
            • lafiorka2 Re: RR 06.09.14, 22:20
              na 25 osób w klasie ( w zeszły roku) zapłaciło 3.

              I jakoś nikt listy nie wywieszał z naszymi nazwiskami.
          • guderianka Re: RR 06.09.14, 09:48
            Ty byś się spaliła a ja zrobiłabym dym ze bezprawne ujawnianie danych osobowych- kuratorium miałoby co robić
      • zebra12 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 08:07
        RR nie jest obowiązkowa, więc nie musi się zwalniać i tłumaczyć.
      • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 09:45
        mary_lu napisała:

        > Jak jesteś bardzo uboga, to idź po dofinansowanie przedszkola z MOPS-u, a z dod
        > atkowych opłat będziesz zwolniona, może nie w całosci, ale na pewno z RR.
        >
        > Jak nie jesteś uboga, to zastanów się, na co wydawanie pieniędzy uważasz za sen
        > sowne. 500 złotych na rok na zabawki i atrakcje do miejsca, w którym dziecko sp
        > ędza większość dnia to tak dużo?


        nie jestem ani biedna ani super bogata,ale 500zł uważasz jest OK?!
        wszyscy rodzice???
        • oqoq74 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 09:54
          Ten wątek dobitnie pokazuje, jak ludzie przymykają oczy na to, że są wykorzystywani finansowo przez szkoły, przedszkola, w imię źle pojętego dobra dzieci. Albo wręcz nie mają świadomości, że są naciągani.
          No i jeszcze jak zwykle, można komuś dogryźć, że żal mu 500 zł na dziecko.
    • wielkanocnaniespodzianka piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 11:55
      tam tak jest , specyficzna p. dyr. Moja sąsiadka jest tam sekretarką. o niejednym takim kwiatku opowiadała.
      • mx3_sp Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 11:58
        a gdzie tu kwiatki? To, że są opłaty to chyba wszyscy rodzice wiedzą, na co są przeznaczane również. Rozliczenia z wydatków też są dostępne. To, że drogo? A komu jest za tanio?
        • fadilla Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 12:34
          Czy ty czegos nie rozumiesz? Placąc takie sumy na przedszkole trzeba zrezygnować z czegos innego. Może z butów i kurtki dla starszego dziecka, może z jedzenia dla reszty rodziny. Trzeba, bo inaczej w tym kraju sie nie da, musisz wybrać. A najgorsza presja takich damulek, co im sie wydaje, że to niewiele. W krajach cywilizowanych edukacja dziecka nie kosztuje rodziców tyle co w biednej Polsce. Nie dosć, że ludzie u nas slabo zarabiają to jeszcze opłaty takie wysokie. A przedszkole to tylko poczatek.
          • kolteta Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 12:44
            fadilla napisała:

            > Czy ty czegos nie rozumiesz? Placąc takie sumy na przedszkole trzeba zrezygnowa
            > ć z czegos innego. Może z butów i kurtki dla starszego dziecka, może z jedzenia
            > dla reszty rodziny. Trzeba, bo inaczej w tym kraju sie nie da, musisz wybrać.

            Da się inaczej. Można też mieć tylko jedno dziecko, można nie mieć w ogóle. Ja wiem, łatwo powiedziec i najlepiej dzieci nie rodzić wcale, ale nikt nikogo do posiadania dziecka nie zmusza, od dawien dawna wiadomo też, że dziecko kosztuje i to nie są małe kwoty.

            > A najgorsza presja takich damulek, co im sie wydaje, że to niewiele.

            Jakich damulek? Matek, które na to stać? Jak je stać i jest to dla nich niewiele dlaczego ma sie im wydawać, że to dużo?

            W krajach
            > cywilizowanych edukacja dziecka nie kosztuje rodziców tyle co w biednej Polsce.
            > Nie dosć, że ludzie u nas slabo zarabiają to jeszcze opłaty takie wysokie. A p
            > rzedszkole to tylko poczatek.

            Postaraj się o edukację domową, będzie taniej.
            • edelstein Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 13:30
              , od dawien dawna wiadomo też, że dziecko kosztuje
              > i to nie są małe kwoty. 

              Dodaj,w Polsce.No,ale w De nie robi sie malych Van Goghow i kredki,mazaki,farby,Play doh i papier wystarczaja w zupelnoscibig_grin--i nie sa warte 150zlbig_grin

              > Jakich damulek? Matek, które na to stać? Jak je stać i jest to dla nich niewiel
              > e dlaczego ma sie im wydawać, że to dużo?

              To,ze dla nicht to niewiele,nie znaczy ze dla innych tak samo.Podobno przedszkole ma wyrywac szanse.Ciekawa jestem co bys powiedziala gdyby przedszkole zazadac Mündung od versace.Bluzka to 85€
              .Na pewno bylby tacy dla ktorych to malobig_grin

              "Zu behaupten, Amerika wäre nicht wegen dem Öl im Irak, ist dasselbe, wie wenn man sagen würde, dass Anna Nicole Smith aus Liebe geheiratet hat."
              • agaja5b Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 13:59
                edelstein napisała:

                > , od dawien dawna wiadomo też, że dziecko kosztuje
                > > i to nie są małe kwoty. 
                > > 
                > Dodaj,w Polsce.No,ale w De nie robi sie malych Van Goghow i kredki,mazaki,farby
                > ,Play doh i papier wystarczaja w zupelnoscibig_grin--i nie sa warte 150zlbig_grin
                W PL same Play doh kosztuje około 50 zł, a dodaj tez, ze w De moze dzieci i rodzice nie mają cofki na widok surówców wtórnych,masy solnej i innych wynalazków, co w PL wybitnie kojarzy się z bieda i KOMUNĄ a nasze dzieci przecież jasne jak za komuny robic nie będą, dążą wszak do cywilizowanego świata.



                > "Zu behaupten, Amerika wäre nicht wegen dem Öl im Irak, ist dasselbe, wie wenn
                > man sagen würde, dass Anna Nicole Smith aus Liebe geheiratet hat."
                • edelstein Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 14:16
                  Tylko to nie jest oryginalne Play doh tylko masa w tym rodzaju wielokrotnego uzytku.Kupowana w wiaderkach.Surowce wtorne sa w uzyciu.Przedszkole samo sie o to stara.Rolki po Papierze maja,bo to leci w p-kolu jak woda.Reszte uzyskuja po supermarketach.
                  • lafiorka2 Re: piszesz o p-lu na Herberta? 06.09.14, 10:05
                    edelstein napisała:

                    > Tylko to nie jest oryginalne Play doh tylko masa w tym rodzaju wielokrotnego uz
                    > ytku.Kupowana w wiaderkach.Surowce wtorne sa w uzyciu.Przedszkole samo sie o to
                    > stara.Rolki po Papierze maja,bo to leci w p-kolu jak woda.Reszte uzyskuja po s
                    > upermarketach.


                    wspaaaniały zachodni kraj....wspaniały!
                    • edelstein Re: piszesz o p-lu na Herberta? 06.09.14, 10:15
                      Alez zabolalobig_grin przede wszystkim ludzie inteligentniejsi nie dajacy sie dymacbig_grin
                    • lily-evans01 Re: piszesz o p-lu na Herberta? 06.09.14, 19:06
                      Owszem, wspaniały.
                      Nie jestem na codzień entuzjastką tego ciągłego zachwycania się przez edel niemieckimi realiami, ale muszę potwierdzić to, co teraz pisze - kuzynka mieszka w Niemczech, ma córkę w niemieckiej szkole i bardzo kręci nosem na te przybory i zabawki z odzysku.
                      Tylko, że... tak naprawdę to jest super, dzieciaki uczą się pomysłowości, oszczędności, wykorzystywania rzeczy. W bogatym kraju w przedszkolu wykorzystuje się kubeczki po jogurcie, w Polsce matka zarabiająca średnią krajową albo mniej wywali kupę kasy na gotowce i 10 odmian papieru kolorowego, w świętym przekonaniu, że zapewnia dziecku świetlaną przyszłość i niebywałe szanse rozwojowe.
                      Publiczna edukacja ma wyrównywać szanse, do cholery, a nie sprawiać, że we wrześniu przeciętna polska rodzina trzyma się kurczowo za kieszeń...
            • fadilla Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 14:10
              > Jakich damulek? Matek, które na to stać? Jak je stać i jest to dla nich niewiel
              > e dlaczego ma sie im wydawać, że to dużo?

              Bo obiektywnie rzecz biorąc to jest dużo!
          • agaja5b Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 13:11
            Och, a niedawno był tu wątek, że w Polsce tak super, ze same malkontentki się wypowiadaja, co mówią że różowo nie jest a tu pacz pani w Niemczech przedszkola za darmo, w innych cywilizowanych krajach za wyprawki sie nie płaci itp, itd, a w Polsce nie dośc że się płaci to jeszcze 1/4 przeciętnych zarobków, za jedno dziecko. No jak to jest na świecie, że bogaty ma to wszystko za darmola a biedny musi sam zasuwac na te podstawy i jeszcze się cieszyc że mu dzieciaka łaskawie do przedszkola państwowego przyjęli, bo na prywatne musiałby się wypstrykać z całej swojej przeciętnej pensji.
            • kk345 Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 15:32
              > w Niemczech przedszkola
              > za darmo, w innych cywilizowanych krajach za wyprawki sie nie płaci itp,
              Na razie mamy głosy z Niemiec i Norwegii, dwa kraje z pierwszej dziesiątki najbogatszych czy cuś... Ala jaki PKB moze mieć związek z opłatami za przedszkole...big_grin
              • edelstein Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 16:56
                Teraz wiadomo czemu sa bogate,tu nikt nie wywalam kasy przez ono Kupujac kazdemu dziecku osobno przybory plastyczne.Wydawalo mi sie,ze jak nie ma to trzeba oszczedzac,a tu prosze 140zl wywalamy od lebka,bo kupienie wspolnych Farb przerasta.
              • murwa.kac Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 21:40
                no troche przegiecie.

                u nas 5,5 bodajze wyzywienie
                oplata stala - w zaleznosci od godzin ponad podstawe; w naszym przypadku ok 90 zal za wrzesien (Mlody jest wpisany codziennie od 8 do 17)
                plastyka jednorazowo 100 zl na caly rok
                rr 30 zl

                dzieciaki maja jakies tam zajecia plastyczne, sporo. do tego maja organizowane wyjscia typu zoo, oceanarium czy teatr, konkursy, nagrody i cala ta reszta pierdołek - nie doplacam grosza do tego.
                • murwa.kac Re: piszesz o p-lu na Herberta? 05.09.14, 21:51
                  sorry, zle sie podpielam
    • a.n.i.a.78 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 11:56
      na zebraniu co prawda nie byłam, ale u nas jest tak (przedszkole niepubliczne, miasto 50 tys.):
      5,5 stawka zywieniowa,
      260 opłata stała
      zajęcia dodatkowe pewnie z 80 zeta (wf, taniec i angielski)
      wyprawke higieniczna kupujemy sami
      120 rada rodziców (część nie płaci)
      180 zł. za ksiązki, wyprawka plastyczna, i ubezpieczenie
      dodatkowo na Mikołaja i na wycieczkę na wiosnę ok. 80 zł.
      u nas też nikt nie protestuje.smile
    • agnzimka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:09
      W takim razie jestem wstrętnym skąpiradłem, które dałoby dziecku do zabawy kamyczek i kawałek sznurka wink
      Otóż dla MOPSu prawdopodobnie jestem za bogata, raczej nie załapię się na rodzinne w tym roku.
      Jeżeli brakuje tych pieniędzy, to dlaczego te przedstawienia na holu sa tak często? Niech będzie 4 razy w roku sensowne wyjście do teatru, pewnie wiele jest dzieci, które tylko tak lizną kultury, sztuki. Bardziej boli mnie to, że nie dano mi wyboru, np. w kwestii podręczników.
      A co jeśli nie mam tych 5 zł na teatrzyk? Mam nie posyłać dziecka do przedszkola tego dnia?
      • a.n.i.a.78 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:15
        u nas na teatrzyki pieniadze idą własnie z rady rodziców. na zebraniu przed wakacjami pani z tej rady poprosiła rodziców, którzy nie wpłacili na nia pieniędzy, żeby chociaż wpłacili po 50 zł. za właśnie te teatrzyki. niktórzy podobno nie płacą od początku (od 3 lat), a dzieci i tak chodzą.
        50 zł. na rok to chyba nie majątek.a dzieci teatrzyki uwielbiaja.
        • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:28
          U nas teatrzyki itp.byly finansowe 6 spolecznictwa rodzicow i pracy dz8eciwink.Tzn.Byl festyn gdzie mamy sprzedawaly ciasta oraz przedswiateczne pieczenie piernikow.Sprzedaz w pobliskim sklepie.Byly sprzedawane tez ozdoby wykonane przez dzieci.
          • dziennik-niecodziennik Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:31
            a teraz nie wolno takich festynów urządzac...
            • edelstein Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:33
              Bo?
              • dziennik-niecodziennik Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 07:48
                Nie wiem. Wiem ze juz od zeszlego roku jest jakis przepis ktory zabrania placowkom oswiatowym prowadzenia dzialalnosci zarobkowej. U nas zawsze festyny byly, w zeszlym roku pierwszy raz nie bylo (tzn festyny byly, ale bez czesci zarobkowej) i dyrektorka ubolewala, bo zawsze mieli z tego sporo kasy, a tu d...a. Faktycznie, w rozliczeniu widac roznice.
                mozliwe ze ma to zwiazek jakis z forma dzialalnosci, bo,cos wspominala ze gdybysmy byli przedszkolem przyszkolnym, a nie samodzielnym, to by bylo mozna. A tak to nie.
            • agnzimka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:33
              Nie? A u nas robią festyny. Ale możesz zdecydować, czy przyniesiesz ciasto za 5 zł czy zamówisz tort za 100.
      • mary_lu Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:15
        Masz przede wszystkim przestać w ciągu minuty kilka razy przeskakiwać z agresji w żebranie o litość.

        Nie masz pieniędzy - ludzka sprawa. Idziesz do dyrektorki i o tym mówisz. Zwolni Cię z opłat, przedszkole jest na kilka takich przypadków przygotowane.
      • wielkanocnaniespodzianka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:17
        jeśli w określonym terminie przedszkole zamówi pewną ilość kompletów podręczników - wydawnictwo udziela znaczących profitów przedszkolankom, dostają nawet zniżki na zakup podręczników np. dla własnych dzieci.
        samo p-le też na tym zyskuje- tyle wiem od pracownicy p-la.
        • agnzimka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:29
          To wiem, w szkole jest zresztą tak samo, ale zawsze masz wybór, kupić nowe w księgarni, przez internet, odkupić używane od kogoś czy z antykwariatu... Co kto woli.
      • mx3_sp re 05.09.14, 12:19
        no a te 140 zł na przybory? dlaczego tak drogo?
        • agnzimka Re: re 05.09.14, 12:28
          Nie widziałam rachunków, zrzutka tu jest jak najbardziej na miejscu, bo wykorzystują różne rzeczy, nie tylko kredki i kartki. Na środki higieniczne też trochę idzie, bo teraz jest reżim sanitarny, a i tak używają jednorazowych ręczników, co jest bardziej higieniczne niż jak pół grupy wyciera się w nie swój.
          • edelstein Re: re 05.09.14, 12:36
            Czym oni maluja,olewa mi pasteurisiert od van gogha?sorry,ale przy 10dzieci to daje ponad 2tys.zl.Nie wiem ile musieliby lepic i malowac by Materialy za taka sume wykorzystac.
            • kolteta Re: re 05.09.14, 12:50
              I myślisz, że na ile wystarczy opakowanie farb przy 20 dzieci? W przedszkolu córki jak lepili z plasteliny szło ponad 10 opakowań na raz, a lepili często. Kredki wymieniane raz w miesiącu, bo przy takiej ilości dzieci inaczej się nie da. Samego papieru niosłam chyba z 4 ryzy. Pracowałam z dziećmi, może dlatego nie wydaje mi się, że kwoty te są przesadzone, wiem po prostu ile materiałów plastycznych schodzi.
              • edelstein Re: re 05.09.14, 13:21
                Sie nie kupuje plakatowek o pojemnosci 10ml.Tylko Farby w litrowych tubach.Na rok spokojnie starczabig_grin
                Plastelina to przezytek.Dzieci lepia z mas ala Play doh w wielkich pojemnikach.Masy sa wykorzystywane wielokrotnie.
                U nas prace plastyczne to dodatek,a nie glowne zajecie.
                • eliszka25 Re: re 05.09.14, 13:35
                  no wlasnie tego sie tak nie przelicza, a przynajmniej nie powinno sie, bo dla calej grupy przedszkolnej mozna zrobic zakupy zupelnie inaczej niz dla jednego dziecka i w przeliczeniu "na lebka" wyjdzie taniej. gdybym ja kupila wielkie pudlo ciastoliny, to przynajmniej polowa by wyschla, zanim by zuzyli, wiec kupuje droga w malych pudelkach. w klasie mojego syna, jak lepia z ciastoliny, to pani wywala na stol kilo masy z jednego pudla, dzieciaki uzywaja do woli, a po skonczonej zabawie wszystko jest zbierane do tego samego pudla i chowane, bo taka mase da sie wykorzystac wielokrotnie. nie mowiac juz o tym, ze w spielgrupie opiekunki mialy przepis na ciastoline i same ja robily, wiec wychodzilo naprawde smiesznie tanio, a dzieciaki mialy ciastoliny na kilogramy i bawily sie nia praktycznie codziennie.
                  • edelstein Re: re 05.09.14, 14:20
                    Oczywiscie.Po kiego kazde dziecko ma miec swoje farby,swoje kredki,swoja plastoline.Potem wychodza koszty,bo zamiast kupic duze opanowane hurt rabatami.To kupuje sie po jedynym i czesto bez upustu.Caly czas pisze organizacja do kitu a nie brak pieniedzy.
              • mikams75 Re: re 06.09.14, 09:30
                kredki wymieniane raz w miesiacu?!?!?
        • kolteta Re: re 05.09.14, 12:47
          Wyprawka dla mojej drugoklasistki też gdzieś tyle kosztowała. Już się nauczyłam, że tanie kredki i flamastry wystarczą najwyżej na miesiąc i znów trzeba kupować. Kupowałam produkty ze średniej półki. Nie uważam, że to dużo, tym bardziej, że np farby, papiery kolorowe (kilka zeszytów), bibułę (nie korzysta dużo) kupuję raz w roku.
          • eo_n Re: re 05.09.14, 13:05
            Tylko że dobre materiały można kupić tanio podczas różnych akcji promocyjnych, wyprzedaży. Przedszkolu oczywiście nie zależy na szukaniu okazji, skoro to rodzice wykładają pieniądze...
            Jeśli dzieci np. przynosiłyby te materiały, rodzice mogliby sami zadecydować, jakie kupić i czy szukać okazji.
            Wg mnie kwoty podane przez Autorkę są absurdalne.
            • eliszka25 Re: re 05.09.14, 13:41
              nie mowiac juz o tym, ze przedszkole ma mozliwosc zrobic duze zakupy w hurtowni z dodatkowym rabatem. jak sie chce, to mozna tez poszukac kilku hurtowni i porownac ceny i wybrac najtansza. do tego sa tez rzeczy, ktore sie chyba tak predka nie zuzywaja, bo np. nozyczek czy pedzelkow chyba nie trzeba kupowac co roku dla kazdego dziecka? tak samo nie musi byc po pudelku kredek na lebka czy tubce kleju dla kazdego. takie rzeczy wystarczy dac po sztuce na stolik przy ktorym siedza np. 3 osoby.
    • oqoq74 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:41
      To ja napiszę inaczej niż większość w tym wątku. Większość tych wydatków, to dobrowolny przymus stosowany przez przedszkola i szkoły w celu przerzucenia kosztów na rodziców, mimo że powinny być poniesione przez gminę.
      Zabawki, wyposażenie szkoły i przedszkola w środki higieniczne typu papier toaletowy, mydło itd to obowiązek organu prowadzącego. Wszyscy mieszkańcy gminy zapłacili za to w podatkach, a teraz od rodziców domaga się ponownej zapłaty za to.
      RR i wszelkie ubezpieczenia są dobrowolne a nie obowiązkowe.
      Wymysły typu 140 zł na wyprawkę plastyczną, to kolejne ukryte wyciąganie kasy od rodziców. Policzcie sobie ile za 140 zł kupicie bloków kredek plastelin czy krepy. Stąd dla grupy będzie z tych pieniędzy coś zakupione a reszta kasy pójdzie nie wiadomo na co.
      Owszem i szkoły i przedszkola borykają się z trudnościami finansowymi. Tyle, że w głównej mierze jest to wynik złego zarządzania gminami i tymi jednostkami przez odpowiednio wójtów, burmistrzów i dyrektorów.
      Dużo większe efekty w postaci głosów wyborców przynoszą wydatki na chodniki, ulice, jakieś rewitalizacje, baseny itd, niż wydatki na szkoły czy przedszkola.
      Z przedszkolami jest jeszcze ten manewr, że z radości, że dziecko przyjęte, rodzice są gotowi ponosić koszty, bo to i tak taniej niż opiekunka, więc się od nich kasę wyciąga.
      A dodatkowo zawsze można winę za braki w wyposażeniu przedszkoli i szkół zrzucić na rząd, bo przeciętny Kowalski w ogóle nie orientuje się, kto za co odpowiada.

      O tym, że wszelkie teatrzyki dla dzieci, atrakcje, ksiązki i inne w przedszkolach są dlatego, że najczęściej rozmowa z dyrektorem zaczyna się od pytania - ok a co ja z tego będę miała? Albo oficjalnie mówi się o prowizjach.
      • agaja5b Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:45
        oqoq74 napisał(a):

        Większość tych wydatków, to do
        > browolny przymus stosowany przez przedszkola i szkoły w celu przerzucenia koszt
        > ów na rodziców, mimo że powinny być poniesione przez gminę.

        > Zabawki, wyposażenie szkoły i przedszkola w środki higieniczne typu papier toal
        > etowy, mydło itd to obowiązek organu prowadzącego. Wszyscy mieszkańcy gminy zap
        > łacili za to w podatkach, a teraz od rodziców domaga się ponownej zapłaty za to
        .Oczywiscie że tak jest a raczej byc powinno, ale większośc rodziców wychodzi pewnie z założenia, że jak ma się dziecko podcierać palcem( bo de facto braki finansowe zawsze odbiją się na dziecku w postaci reglamentowania papieru, ręczników, mydła) to wolą dopłacic sami i tak to sie kreci.
        > RR i wszelkie ubezpieczenia są dobrowolne a nie obowiązkowe.
        > Wymysły typu 140 zł na wyprawkę plastyczną, to kolejne ukryte wyciąganie kasy o
        > d rodziców. Policzcie sobie ile za 140 zł kupicie bloków kredek plastelin czy k
        > repy. Stąd dla grupy będzie z tych pieniędzy coś zakupione a reszta kasy pójdzi
        > e nie wiadomo na co.
        > Owszem i szkoły i przedszkola borykają się z trudnościami finansowymi. Tyle, że
        > w głównej mierze jest to wynik złego zarządzania gminami i tymi jednostkami pr
        > zez odpowiednio wójtów, burmistrzów i dyrektorów.
        A mówią, że krawiec kraje jak mu materii staje, różnie z tym bywa, ale ogólnie się zgadzam, choc nie ma co ukrywac, że są gminy bogate, są takie że ledwie zipią od tych nowych obowiązków i nie do końca jest tez tak , ze to tylko od samorządowców zależy ile sie w gminie bedzie działo, ile podatków do jej kasy wpłynie, są też ze tak powiem tendencje i/lub zaniedbania odgórne.
        > Dużo większe efekty w postaci głosów wyborców przynoszą wydatki na chodniki, ul
        > ice, jakieś rewitalizacje, baseny itd, niż wydatki na szkoły czy przedszkola.
        Jak się ma w populacji wiekszą i wciąż rosnącą liczbę emerytów i rencistów, a odpływ młodych małżeństw i malejącą dzietność, to całkiem słuszna strategia w walce o głosy wyborcówwink
        > Z przedszkolami jest jeszcze ten manewr, że z radości, że dziecko przyjęte, rod
        > zice są gotowi ponosić koszty, bo to i tak taniej niż opiekunka, więc się od ni
        > ch kasę wyciąga.
        > A dodatkowo zawsze można winę za braki w wyposażeniu przedszkoli i szkół zrzuci
        > ć na rząd, bo przeciętny Kowalski w ogóle nie orientuje się, kto za co odpowiad
        > a.

        > O tym, że wszelkie teatrzyki dla dzieci, atrakcje, ksiązki i inne w przedszkola
        > ch są dlatego, że najczęściej rozmowa z dyrektorem zaczyna się od pytania - ok
        > a co ja z tego będę miała? Albo oficjalnie mówi się o prowizjach.
        Ale sugerujesz że dyrekcja osobiście czerpie profity, czy " co ja będę z tego miała" w sensie placówka? Nie od dziś wiadomo że w nie jednej szkole tablica interaktywna czy inne " cuda techniki" sa tylko dzięki takiemu procederowi. Nie wiem pochwalać czy ganić, bo obrotność( a tak to chyba można potraktować) jest dziś w cenie, a nie czekanie aż spadnie od samorządu, bo można długo pozostać z czarną tablicąwink
        Z drugiej strony dobrze jest ze takie teatrzyki przyjeżdzaja do przedszkola, bo możliwości organizacyjne i uczestnictwo w kulturze jest jednak bardziej dostepne, nie zapominajmy ze to są małe dzieci, których wozenie jest logistycznie trudne i kosztowne (np wynajem autokaru)
        • agaja5b Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:50

          > oqoq74 napisał(a):

          > > RR i wszelkie ubezpieczenia są dobrowolne a nie obowiązkowe.
          > > Wymysły typu 140 zł na wyprawkę plastyczną, to kolejne ukryte wyciąganie
          > kasy o
          > > d rodziców. Policzcie sobie ile za 140 zł kupicie bloków kredek plastelin
          > czy k
          > > repy. Stąd dla grupy będzie z tych pieniędzy coś zakupione a reszta kasy
          > pójdzi
          > > e nie wiadomo na co.
          Nie, no chyba do tego to się nikt nie posunie. U nas zawsze na zebraniu w czerwcu nauczycielka dokładnie rozlicza się ile na co wydała i ile zostało, reszta przechodzi na rok nastepny. Poza tym daje do wglądu wszystkim rodzicom swoje rozliczenia, zgadnij ile osób przegląda? No tak przecież zebrania sa nudne, trzeba odbębnic, najlepiej o nic nie pytac i trzeba z nich jak najszybciej uciec, a jak ktoś zapyta to zabic zwrokiem za przedłużanie zebrania.
          • oqoq74 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:33
            Tia... bo to problem załatwić paragon czy fakturę.

        • oqoq74 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:27
          To, że rodzice dają sie wciągnąć w te składki-datki to samonapędzające się koło. Gmina i dyrekcja wiedząc, że i tak od rodziców wyciągnie kasę przeznacza te pieniądze na inny cel i koło się zamyka.
          Wybacz, ale wiele gmin popadło w tarapaty finansowe na skutek złych rządów. Przeinwestowanie, wydatki na beznadziejne projekty i inne. Owszem gminy mają coraz więcej obowiązków, ale też wydają pieniądze, które posiadają w sposób, który z rozsądkiem i oszczędnością nie ma nic wspólnego.
          Mogłabym wymieniać wszelkie bezsensowne projekty promocyjne miast i gmin, robienie na siłę obok herbu miasta, logo miasta, bezsensowne kalendarze, promocyjne gadżety, programy, reklamy, które nic nie dają oprócz tego, że kolejne znajome firmy zarabiają grube tysiące.

          To, że w niektórych gminach populacja się starzeje, młodzi wyjeżdżają, jest też w głównej mierze winą rządzących dana gminą. Jeśli zamiast terenów inwestycyjnych, jest masa terenów pod budownictwo mieszkaniowe, jeśli nie tworzy gmina warunków do rozwoju gospodarczego a jednoczesnie podnosi lokalne podatki oplaty, to logiczne jest, że nastąpi odpływ inwestorów.
          Mieszkam w gminie w której, jest taka sytuacja. Jednocześnie dla pewnego inwestora stworzono warunki, sprzedano niemal za bezcen grunty, dodatkowo obniżenie podatków - z tym, że skonczy się na tym, że przeniesie produkcję z jednej ulicy na drugą. Jednocześnie drobni przedsiębiorcy nie mają co liczyć na wsparcie od gminy.

          Gmina ma wpływ na to ile dostaje podatku z pitów - ma w nich udział - wzrost gospodarczy w gminie, wzrost zarobków, - to większe wpływy z pitów itd.

          Nie pisałam o obrotności dyrektorów - bo uważam, że to stanowisko wymaga takiej cechy. Pisałam o lewej kasie. Swego czasu znajomy chciał zaoferować pewną usługę w przedszkolu. I usłyszał wprost od dyrektora, że dla niego min. 500 zł. Dla niego, nie przedszkola.
          O różnych profitach od firm oferujących wydawnictwa, materiały i inne już ktoś tutaj tez pisał.
          • agaja5b Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:41
            oqoq74 napisał(a):

            > To, że rodzice dają sie wciągnąć w te składki-datki to samonapędzające się koło
            > . Gmina i dyrekcja wiedząc, że i tak od rodziców wyciągnie kasę przeznacza te p
            > ieniądze na inny cel i koło się zamyka.
            > Wybacz, ale wiele gmin popadło w tarapaty finansowe na skutek złych rządów. Pr
            > zeinwestowanie, wydatki na beznadziejne projekty i inne. Owszem gminy mają cora
            > z więcej obowiązków, ale też wydają pieniądze, które posiadają w sposób, który
            > z rozsądkiem i oszczędnością nie ma nic wspólnego.
            Mam podobne zdanie, nie wiem może tu chodzi o myslenie: w końcu jesteśmy w Unii, razem z cywilizowanym światem, stać nas, przecież cywilizowany swiat nie może się bez tylu rzeczy obejść i jakos to będzie.
            > Mogłabym wymieniać wszelkie bezsensowne projekty promocyjne miast i gmin, robie
            > nie na siłę obok herbu miasta, logo miasta, bezsensowne kalendarze, promocyjne
            > gadżety, programy, reklamy, które nic nie dają oprócz tego, że kolejne znajome
            > firmy zarabiają grube tysiące.
            Tez bym mogła wymieniać, ale jak zaczynam to zwykle wychodzę na malkontentkę.
            > To, że w niektórych gminach populacja się starzeje, młodzi wyjeżdżają, jest też
            > w głównej mierze winą rządzących dana gminą. Jeśli zamiast terenów inwestycyjn
            > ych, jest masa terenów pod budownictwo mieszkaniowe, jeśli nie tworzy gmina war
            > unków do rozwoju gospodarczego a jednoczesnie podnosi lokalne podatki oplaty, t
            > o logiczne jest, że nastąpi odpływ inwestorów.
            często jeszcze nawet nie nastapił napływ, o odpływie nie wspomnę. Na wschodzie to juz wogóle dobrze że Białorusini przyjeżdżaja i w sklepach kupują to choć ruch jest, bo kto emeryt pójdzie?
            > Mieszkam w gminie w której, jest taka sytuacja. Jednocześnie dla pewnego inwest
            > ora stworzono warunki, sprzedano niemal za bezcen grunty, dodatkowo obniżenie p
            > odatków - z tym, że skonczy się na tym, że przeniesie produkcję z jednej ulicy
            > na drugą. Jednocześnie drobni przedsiębiorcy nie mają co liczyć na wsparcie od
            > gminy.
            Jakis wyjątek, fajnie że był ale wiosny nie uczynił. na codzień jak piszesz prędzej kłody pod nogi rzucą, nie da się, bo nie i koniec.
            > Gmina ma wpływ na to ile dostaje podatku z pitów - ma w nich udział - wzrost go
            > spodarczy w gminie, wzrost zarobków, - to większe wpływy z pitów itd.
            Jakie pity jak ludzie na czarno robią, albo za najniższą krajowa a reszta stawki pod stołem.
            > Nie pisałam o obrotności dyrektorów - bo uważam, że to stanowisko wymaga takiej
            > cechy. Pisałam o lewej kasie. Swego czasu znajomy chciał zaoferować pewną usłu
            > gę w przedszkolu. I usłyszał wprost od dyrektora, że dla niego min. 500 zł. Dla
            > niego, nie przedszkola.
            To sie do prokuratury nadaje, dyrektor próbował czerpać lewe profity w związku z zajmowanym stanowiskiem i decyzyjnościa, mało tego zarabiac z wykorzystaniem państwowej infrastruktury.

    • eliszka25 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:46
      ja rozumiem, ze przedszkola sa biedne, niedofinansowane itd. jednak jak sie nie ma pieniedzy, to sie kombinuje tak, zeby jednak to co jest starczylo na jak najwiecej, bo "tak krawiec kraje, jak mu materii staje". oczywiscie najprosciej jest powiedziec "dajcie, bo potrzeba na to, tamto i owamto". jednak dyrekcja moglaby sie puknac w glowe i pomyslec, ze rodzicom w wiekszosci tez sie nie przelewa, a oni, w odroznieniu od przedszkola, nie maja do kogo powiedziec "daj, bo mi nie starcza". 140 zl za wyprawke plastyczna? a co wchodzi w jej sklad? bloki ze zlota? przeciez jesli dzieci w grupie jest 20, to to jest prawie 3 tys. zl! naprawde dzieci tyle w ciagu roku zuzywaja? a moze paniom brakuje pomyslow i kupuja drogie bajery, zeby cos robic z dziecmi? u nas "wyprawke plastyczna" dzieciaki przynosza przez caly rok i sa to: kubki po jogurtach, kartony od jajek, niepotrzebne guziki, koraliki, kamyczki i wszystkie inne drobiazgi, ktore mozna uzyc do prac plastycznych, pozostalosci materialow, tekturki od zuzytych rolek papieru toaletowego czy kuchennego itd. maja tego w przedszkolu cale stosy, dzieciaki moga sie wyzywac plastycznie do woli i nic nie kosztuje.
      • kolteta Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:54
        A Ty ile wydałaś na wyprawkę plastyczną? ja właśnie około 140 pln, nie kupiłam bloku ze złota, ale najtańszy, jedynym bajerem było 1 opakowanie plasteliny z brokatem, poza tym nic nadzwyczajnego. A i tak za 2/3 miesiące wiem, że będę musiała dokupić kredki i flamastry. Przecież dzieci tego używają, wciskają, łamią... Poza tym to się zwyczajnie zużywa.
        • una_mujer Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:07
          Ja wydałam 80 złotych, a też nie kupowałam najtańszej. Blok techniczny mały i duży, 2 bloki rysunkowe, kredki, farbki, pędzelki, bibuła, klej, plastelina, papier do ksero/ drukarek (sic!).
          Jasne, że będzie trzeba dokupić... Pewnie te 140 złotych wyjdzie za cały rok...
          Ale jakby mi kazali kupować do przedszkola środki higieniczne, papier toaletowy, itp, to bym się troche wzburzyła. To jest już jednak obowiązek gminy. Ale nie masz sie o to kłócić w przedszkolu, tylko w Urzędzie Gminy właśnie...
        • eo_n Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:13
          Wyprawki nie kupuję, bo dziecko ma wszystko zapewnione (przedszkole niepubliczne), ale kupuję do domu. Za bloki (10 szt), 2 opakowania firmowych pasteli, 2 paczki flamastrów (po 12 szt.), kredki drewniane, kredki bambino, plastelinę, papier kolorowy, samoprzylepny też, ołówki, farby plakatowe (6kolorów x3 i 12x1) i wodne (18 kolorów), kolorowe długopisy zapłaciłam 120 zł. Ale... ja wiem, że mogłabym tego nie kupić, gdybym miała ważniejsze wydatki. Nikt nie stał nade mną i nie ponaglał, żeby mu koniecznie dać, bo to dziecku niezbędne. Jak musiałabym się ograniczyć kupiłabym połowę tego, lub jeszcze mniej, a dopiero jak dziecko część wykorzysta, szukała następnej okazji...
        • eliszka25 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:26
          ja na wyprawde plastyczna nie wydalam nic. kredki kupilam dobre i syn ma je juz drugi rok, czesc byla jeszcze od 1 klasy, czyli trzeci rok, ale te sa juz krotkie i odlozylam. zadna z kredek nie zlamala sie przez ten czas. od czasu do czasu trzeba bylo podostrzyc i tyle. od czasu do czasu dokupuje klej czy tasme klejaca albo jakis zwykly blok i sa to groszowe sprawy. z pewnoscia nie wychodzi 140 zl rocznie. poza tym inaczej liczy sie wyprawka dla jednego dziecka w domu, a inaczej dla przedszkola, gdzie zakupy mozna zrobic hurtowo, za o wiele nizsza cene i naprawde nie trzeba kupowac np. tyle sztuk nozyczek, ile jest dzieci czy po kartoniku kredek na dziecko. jesli przy stoliku siadzie np. 3 dzieci, to spokojnie dadza sobie rade z jednymi nozyczkami, jednym klejem i jednym pudelkiem kredek.

          przybory plastyczne do szkoly/przedszkola zapewnia placowka, przy czym po pracach wiszacych w klasie oraz przynoszonych do domu widze wlasnie, ze dzieciaki glownie pracuja z materialami, jakie wymienilam wczesniej, albo np. jesienia zbieraja liscie/zoledzie/kasztany/szyszki i cos z nich tworza. zdarza sie, ze przy wiekszych przedsiewzieciach, typu np. przedstawienie, ktorys przyniesie do domu kartke z informacja, zeby dac stara scierke czy kawalek starego materialu o odpowiednich wymiarach czy cos w tym stylu, ale sa to sporadyczne przypadki, max raz w roku.
    • agaja5b Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:54
      agnzimka napisała:

      > Ciśnienie mi się podniosło i to wielokrotnie, opłaty na dzień dobry około pięci
      > uset złotych... Tak... przedszkole publiczne...
      > I tak myślę, że nas ruch...ą na każdym kroku, ale może się mylę?
      > Przedszkole w Białymstoku
      > stawka żywieniowa 5,20
      > ubezpieczenie 36 zł za rok
      To chyba nie tak duzo, co do ubezpieczenia warto sprawdzic warunki.
      > rada rodziców dotychczas było 120, ale może państwo wpłacą 150zł i to najlepiej
      > od razu w październiku nie na raty,a jak ktoś nie może wnieść tej dobrowolnej
      > opłaty to musi się gęsto tłumaczyć.
      Bez przesady z tym gęstym tłumaczeniem, to dobrowolna wpłata i tu żadne sugestie nie mają " mocy wiążącej", to samo z wpłatą od razu całości, jak nie masz, albo nie chcesz od razu wszystkiego płacić to idziesz mówisz, że zapłacisz do tego i tego i już.
      Z tych pieniędzy opłacane są paczki świątec
      > zne, nagrody, wyjścia, teatrzyki, przy czym dodatkowo co miesiąc i tak trzeba p
      > iątaka na jakiś teatrzyk dorzucić. "Może państwo przedyskutują to grupach", ale
      > w sumie i tak postanowione
      Teatrzyki sa jedną z wiekszych atrakcji przedszkoli i jeste za tym by było ich jak najwięcej wszelkich koncertów, przedstawień, wycieczek. Poza tym Ty jako jedna z rady rodziców możesz bardzo dobrze te pieniądze wykorzystać w dobrym i pożytecznym celu, poza tym jako RR macie prawo wglądu i kto będzie występował, za ile, itp. Ja np bardzo bym żałowała wydanej złotówki z RR na kapelę przygrywającą radośnie " Majteczki w kropeczki" itp na pikniku rodzinnym, co miało miejsce juz dwa lata z rzędu w przedszkolu obok mojego bloku. Na szczęście moje dzieci tam nie chodzą, bo na pewno zwróciłabym na takie rzeczy uwagę.
      > 129 za książki do zerówki, oczywiście tez już kupione, wy tylko płaćcie(znalazł
      > am na bonito za 107)
      Sporo i wiadomo, że można taniej, warto na przyszłość podnieść te kwestię
      > 140 wyprawka plastyczna, 50 wyprawka higieniczna
      Na plastyczna wyprawke to bardzo duzo, za higieniczną ok, u nas np sami musimy dostarczyc po 16 rolek papieru, serwetki, chusteczki i inne i tyle gdzieś za to wychodzi.
      > I tacy jesteśmy biedni, to może jeszcze po 5 zł miesięcznie na zabawki, a najle
      > piej teraz zaraz od razu 50 zł. Pytam: to może ja przyniosę zabawki? A to chętn
      > ie, ale opłata swoją drogą. I znowu się tłumacz, dlaczego nie wpłacisz.
      Zapytaj po prostu dlaczego wszystko na raz musicie płacić, w innych przedszkolach jest na raty, zakupy zabawkowe można (i najczęściej się robi ) na wyprzedarzach zimowych jak jest taniej więc te pieniądze nie są potrzebne na już. Zasugeruj to i zaproponuj zmiany.
      > Co Wy na to Drogie Emamy?
      U nas jeszcze doszło po 17 zł za nowe karty do czytnika, bo cały system się zmienił, a jest to nasza juz 3 karta, ale " więcej zamian nie będzie". Mało pocieszające jak moje dzieco juz ostatni rok chodzi.
      Z dobrych spraw jest angielski i rytmika w końcu bezpłatnie, jakby jeszcze wywalic religie z przedszkoli a wstawic gimnastykę korekcyjna to byłoby ok i z korzyścią dla dzieci.
      > Żeby nie było zgłosiłam się do trójki, będę walczyć wink Najbardziej przeraża mn
      > ie to, że rodzice cali szczęśliwi, że dziecko dostało się do przedszkola, tylko
      > kiwają główkami i otwierają portfele.
      We wrzesniu zawsze jest szok, potem sie budząwink
      • mx3_sp Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:07
        dokładnie. To, że potrzebne będą we wrześniu kredki, bloki i plecaki można wywróżyć już w styczniu i korzystać z promocji.
      • agnzimka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:11
        Karty to swoją drogą, dotychczas mielismy jedną i zostawialiśmy w szafce, teraz czytnik ma być jednocześnie domofonem, nie zawsze możemy sobie z mężem przekazać kartę, więc też trzeba było domówić.
        Ubezpieczenie obejmuje wypadki, złamania, oparzenia, pobyt w szpitalu powyżej trzech dni, śmierć rodzica. Ale uwaga: 40 procent składek to prowizja dla przedszkola.
        Angielski i rytmikę funduje gmina, dodatkowo są szachy i zajęcia taneczne (płatne) plus kółka prowadzone przez nauczycieli z przedszkola (bezpłatne, aczkolwiek jakaś tam wyprawka też wchodzi w grę)
    • minimikro Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:59
      Pocieszę Cię: ja płaciłam za przedszkole 1625 zł, bo moje dziecko nie dostało się do państwowego. Doskonale rozumiem kiwających główkami, szczęśliwych rodziców. wink
      • mx3_sp Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:06
        Nie dostało się bo pewnie nie spełniało wymogów, albo nie zgłosiłaś wcześniej. I po co te uszczypliwości.
        • beeranek Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:00
          Taaa, bo dzieci zawsze i wszędzie się do przedszkola dostają...
    • eo_n Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 12:59
      Według mnie to skandaliczna praktyka. Szczególnie to podkreślanie, że wszystko już zaraz i bez rat... W końcu do państwowego przedszkola trafiają dzieci z rodzin o bardzo różnym statusie majątkowym. Nie jest tak?
    • memphis90 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 13:58
      > I tak myślę, że nas ruch...ą na każdym kroku, ale może się mylę?
      Tak, jasne, masz całodniową opiekę nad dzieckiem z wyżywieniem, logopedą, zajęciami dodatkowymi itd. w cenie dwóch dni pracy prywatnej opiekunki, ale jesteś r..na na każdym kroku... Ja za państwowy żłobek płaciłam 590zł miesięcznie i byłam zadowolona, że nie muszę opiekunki zatrudniać, więc czym jest jednorazowa opłata rzędu 500zł?
      • agaja5b Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:06
        Ja myslę że trzeba doceniać przedszkole państwowe bo to dobra opcja, jeśli nie najlepsza na rynku, ale trzeba miec też oczy i uszy otwarte. Może nie koniecznie czuć się od razu wykorzystywanym (ru... na każdym kroku,) ale dawać swoje propozycje, proponować zmiany, działać a nie zgadzac się na wszystko.
        • nisar Jak umiem liczyc... 05.09.14, 14:40
          to z tych dodatkowych opłat wychodzi średnio 50 zł. miesięcznie na 10 miesięcy funkcjonowania dziecka w przedszkolu. Naprawdę nie wydaje mi się, żeby to było tak dużo.
          • agnzimka Re: Jak umiem liczyc... 05.09.14, 14:51
            Tylko mam to uiścić do końca października i to na pewno nie koniec opłat.
            • mx3_sp Re: Jak umiem liczyc... 05.09.14, 14:53
              a nie wiedziałaś wcześniej, że będą opłaty? Nie ma tak kategorycznej rejonizacji, przenieś dziecko tam gdzie masz taniej.
              • ichi51e Re: Jak umiem liczyc... 05.09.14, 15:14
                Ale dlaczego ma przenosic gdzie taniej jesli teoretycznie chodzi tylko o wyposazenie przedszkola (art higieniczne zabawki i pomoce) gmina powinna im dawac na to kase - przyzwyczaili sie ze rodzice w zebach przyniosa no to kasa idzie na "wazniejsze" sprawy...
            • agaja5b Re: Jak umiem liczyc... 05.09.14, 14:57
              E tam, w tym wypadku terminy sa po to, by je przekraczać. Opłata za wyzywienie i opiekę jest najważniejsza a reszta to wymysły pani dyrektor, a jak sie będzie upierac to podaj przykład przedszkoli, w których jest inaczej a mówie ci że są takie, albo niech ci pokaże uchwałę Rady Miasta i Gminy na ten temat. Widac trafiłaś na babke co lubi mieć kasę w garści szybko.
      • hugo43 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:40
        co by nie chcieli to i tak taniocha jest w panstwowym.wczesniej za niepubliczne placilam z zajeciami dodatkowymi 955pln,teraz ze wszystkim wyjdzie max 350pln.wszystko zalezy kto ma jaki punkt odniesienia.dla mnie zenujace bylo,ze rodzice niektorzy nie chca zrobic jednorazowej zrzutki 50pln na reczniki papierowe(zamiast uzywania bawelnianych),tylko proponuja 5pln/miesiac.szkoda,ze ci sami rodzice(bo ich znam) nie zaluja sobie na zgrzewki piwa do grilla.ludzie jakby mogli to by g..no spod siebie zjedli,a na dziecko grosza nie wydali.
        • zana781 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 15:44
          Ale kogo to obchodzi, ze ty kiedys tak duzo placilas i teraz sie cieszysz, ze tak malo.twoja sprawa co za tym idzie masz innypunkt odniesienia,inni rodzice takie punktu nie maja i dla nich jest to duzo.No i nie interesuj sie na co wydaja kase,to nie twoja sprawa.
          • memphis90 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 21:41
            No to tym bardziej niech ci inni rodzice zorientują się, ile realnie kosztuje opieka nad dziećmi, ile jest dokładane z naszych podatków do funkcjonowania przedszkoli i przestaną jojczyć, ze są ru....ni na każdym kroku. I tak dzieci mniej zamożne mają profity z funduszu RR opłacanego przez tych, których stać.
        • memphis90 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 21:39
          Mnie w zeszłym roku rodzice chcieli zasztyletować, jak zaproponowałam zrzutkę na roletki do okien. Sala od południowej strony, dodatkowo okna od wschodu, niedawno wymieniane okna - i na rolety już nie starczyło. W sali upał, zaduch, słońce cały dzień praży. Zrzutki byłoby - już nie pamiętam dokładnie 10zł? 30zł? od rodzica. Chętnych nie było. Bo to "gmina/miasto musi dać". Jasne, ale to nie gmina rok kisi się w zaduchu i gorącu, tylko nasze dzieci uncertain
          Pani dyrektor przeze mnie roztrzaskała szczękę o podłogę, bo zapytałam też, czy składka wystarcza na materiały, teatrzyki i całą resztę, bo może lepiej dołożyć z 2 czy 5 zł miesięcznie, żeby dzieci miały full-serwis i materiałów plastycznych do oporu.
      • agnzimka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 14:41
        Z tym, że mówimy o zerówce, która jest obowiązkowa. I o tym, że w innych przedszkolach podległych pod tą samą gminę potrafią te koszty obniżyć.
        • nisar Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 15:13
          No to jest niestety przykra rzeczywistośc, że większość opłat za dany rok szkolny uiszcza się na początku. Niemniej tak po prostu jest i nie bardzo da się to zmienić.
    • zana781 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 15:41
      Bardzo duzo za materialy plastyczne.mamy tu pisza ze np.taki episaki sie zuzywaja, a ja zapytam do czego dzieci tych pisakow(zwyklyc)h uzywaja,do kolorowania nie bardzo,lepsze kredki, wiec do czego?
      Nie zgodzilabym sie na taka sume.
      Z drugiej strony, jak przedszkole zamawia hurtowo ksiazki to wychodza drozej niz jak kupi sie indywidualnie, to moze art.papiernicze tez wyszukuja gdzie najdrozej.
      • guderianka Re: 140zł 05.09.14, 15:54
        To kwota wydumana. Bierzecie w swoich wyliczeniach pod uwagę koszty jednostkowe a przecież można zakupić dla całej grupy takie farby
        https://kreatywnedziecko.eu/galerie/f/farby-plakatowe-500-ml_396.jpg
        Koszt to 15zł za 0, 5l
        Zamiast bloków - kilka ryz papieru do ksero ( jedna ryza 500szt -10zł)
        Kredki świecowe 300szt - 140zł

        Zakładając, że dzieci w grupie jest 25 - to do dyspozycji jest aż 3500zł -przecież to MASA KASY!! zwykłe naciągactwo i tyle, zażądałabym rachunków do wglądu a także sprawozdania z wykorzystania
        Pamiętajcie, że zajęcia plastyczne to JEDNE z wielu zajęć- są książki, zajęcia muzyczne, zajęcia ruchowe, zabawa. Ileż godzin musiałyby spędzić dzieci na zajęciach plastycznych by wydać 3500zł ???
        • edelstein Re: 140zł 05.09.14, 17:05
          Oczywiscie,ze mozna by bylo.Koszt 10 butelek wynioslby 150zl.Ze skladki po 20 od lebka spokojnie mozna byloby obkupic dzieciaki,no ale to przerasta plus mentalnosc,ze trzeba miec swoje i pokazac,bo inaczej komuna,kila,mogila.20a 140 to spora roznica.
          • guderianka Re: 140zł 05.09.14, 19:54
            W przedszkolu Starszej i Młodszej była taka składka-60zł -i takie właśnie zakupy na cały rok, duże, hurtowe, plus dodatkowe -np. specjalne kleje , którymi panie kleiły "na gorąco" i powstawały fantastyczne prace.
            W chwili obecnej przedszkole nie kosztuje nic na 5 godzin. Stawka żywieniowa 5zł x 20 dni = 100zł m/c + dodatkowe 3godz codziennie= 60zł. Koszt przedszkola 160zł , miesięczny koszt wyprawki (60/10=6zł) , czasami jakieś wyjście ( 2zł/mc). = w porywach 200zł/mc
            Skąd kwoty powyższe ?- z niewiedzy rodziców, którzy robią za jeleni >?
            (to tak samo jak niedomienne powtarzane na koniec roku " 1000zł na wyprawkę szkolną")
          • mary_lu Re: 140zł 05.09.14, 20:07
            Edel, jakie "trzeba mieć swoje", czy Ty się cały czas tutaj gardłujesz sądząc, że przedszkole kupuje "wyprawkę" osobno dla każdego dziecka? Tu chodzi o zbiorczy zakup dla wszystkich dzieci, wszystko do wspólnego użytku, nierozdzielone, niepodpisane.
            • edelstein Re: 140zł 05.09.14, 23:44
              Chcesz mi napisac,ze wymaluja rzeczy za 3000zlbig_grin
            • mary_lu Re: 140zł 06.09.14, 15:21
              O tym, że o żadnych 3tys. nie ma mowy, piszę przecież dalej.
              • guderianka Re: 140zł 06.09.14, 15:25
                Nadal nie wiem, na jakiej podstawie to piszesz
              • edelstein Re: 140zł 06.09.14, 19:33
                Gdyby kwoty na rr byly adekwatne do zarobkow to wiecej ludzi by placilo.Wielkie zdziwienie,ze ludzie nie chca wyskakiwac z 50,100,150zl.Takie sume sa absolutnie zbedne.Zaden 3,4,5latek nie potrzebuje 10rodzajow papieru i mega wypasionych farb.Przy takim zaopatrzeniu przedszkoli w przybory plastyczne to Malczewskich i Kossakow powinno byc w Pl na peczki,nie mowiac o tym,ze nawet bez talentu kazdy polak powinien miec super technike przy takim zaangazowaniu przedszkolanek w prace plastycznebig_grin
                Niestety widzialam prace dzieci polskich i szybciej spotkasz glowonoga niz ludzika,a dzieci nie maja pojecia co za kolor powstaje z zoltego i niebieskiego,oraz co to sa barwy cieple.Podstawy podstaw leza i kwicza,a wyprawka na miare szkoly plastycznejbig_grin
                • mary_lu Re: 140zł 06.09.14, 23:21
                  O tym, jak wyglądają ludziki rysowane przez dzieci mówi psychologia rozwojowa, zapewniam Cie, że identycznie rysują przedszkolaki niemieckie i polskie, bo te same kryteria oceny są w obu krajach big_grin

                  Nie wymyślaj już więcej, błagam.
                  • edelstein Re: 140zł 07.09.14, 11:15
                    Z takim za plec ze panie powinny juz dawno dzieciom pokazac jak sie ludzika rysuje.Glowonogi to moje dziecko rysowalo majac lat 3.
                    • mary_lu Re: 140zł 07.09.14, 11:25
                      Nie pokazuje się, tylko dzieci dochodzą to tego same. To podstawy psychologii rozwojowej, skoro to jest trochę związane z Twoim wykształceniem i zainteresowaniami, to poczytaj o tym, moim zdaniem to jedna z fajniejszych dziedzin psychologii i metod diagnozy.
                      • edelstein Re: 140zł 07.09.14, 15:11
                        Przy takim zapleczu powinny jednak panie wiecej wkladac.Wszystko od d..strony.Zamiast zaczac od podstaw porywaja sie na jakies prace na poziomie 4klasy.Po co,na co?kredki,farby,ciastolina,Papier starcza przedszkolakom.Na poznawanie technik maja czas.Ogolnie plastyka jako taka lezy i kwiczy.Czesto slyszalam o tym,ze dziecko bez talentu meczy los sie nad jakas praca,by dostal 3.Ocenianie prac plastycznych to pomylka.
                        • mary_lu Re: 140zł 07.09.14, 15:17
                          Choćby ciastolina jest po to, żeby ćwiczyć "motorykę małą", czyli dłoń dziecka.

                          Edel, no nie znasz się big_grin

                          Oprócz tego ostatnio za bardzo ponarzekałaś na swoich biurokratów, to teraz musisz udowadniać wszystkim, że w Polsce biją Murzynów big_grin

                          Z mojej strony to już, cytując klasyka, EOT
                          • lily-evans01 Re: 140zł 07.09.14, 18:50
                            Toż właśnie edel pisze, że przedszkolakom starczy papier, kredki i ciastolina - patrz wyżej...
                            • mary_lu Re: 140zł 07.09.14, 19:29
                              No tak, trzeba dwa razy patrzeć, bo u Edel wielka litera może być gdziekolwiek...
        • mary_lu Re: 140zł 05.09.14, 19:13
          Tylko, że połowa dzieciaków w grupie z tej opłaty będzie zwolniona.

          Malowanie temperami po kartkach do ksero to też średni pomysł.
          • guderianka Re: 140zł 05.09.14, 19:55
            mary _lu
            z której opłaty i dlaczego ma być "zwolniona" ?
            • mary_lu Re: 140zł 05.09.14, 20:02
              Za wyprawkę plastyczną połowa nie zapłaci. Dzieciaki, które mają dofinansowanie z mopsu i te, których rodzice pójdą porozmawiać z dyrekcją o ciężkiej sytuacji finansowej, nie dołożą się do zakupu farb.

              Takie życie.

              Naprawdę rozumiem, że ktoś może nie mieć tej stówy. Jednak duża część ma i spokojnie mogą raz na rok zrobić zrzutę na fajne farbki dla grupy przedszkolaków.
              • guderianka Re: 140zł 06.09.14, 09:44
                Nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz, że połowa dzieci w grupie ma dofinansowanie z MOPS.
                Nie wiem skad te statystyki i nie bardzo tez rozumiem w jaki sposób dziecko, którego rodzice oboje pracują ( a takie maja pierwszeństwo przyjęcia do przedszkola) miałoby dostać dofinansowanie z MOPS-gdzie cezury finansowe na wszelkie dofinansowania są bardzo srogie

                Z moich doświadczeń wynika, że do przedszkoli chodzą dzieci z rodzin średnio- i zamożnych- logicznie gdy się przyjmie , że oboje rodzice pracują
                • mary_lu Re: 140zł 06.09.14, 15:19
                  Chyba zapomniałaś, że pierwszeństwa wcale nie mają dzieci pracujących par, tylko dzieci samotnych matek. Często "samotnych matek". U mnie było mnóstwo dzieci z dofinansowaniem. Pierwsze pytanie przy kazdej załatwianej sprawie typu podpisywanie umowy, zmiana zamawianych posiłków "mają państwo dofinansowanie?"
                  • guderianka Re: 140zł 06.09.14, 15:24
                    Sugerujesz, że jest ich aż tyle (prawie połowa ?)
                    Nie sądzę
                    Skąd wiesz, ile dzieci było u Ciebie z dofinansowaniem, przecież to poufne dane?
                    • mary_lu Re: 140zł 06.09.14, 18:15
                      Dane poufne, ale dzielnica niewielka i z wieloma matkami chodziłam do podstawówki. Oprócz tego na zebraniach dyrekcja bardzo ogólnie i oczywiście bez wymieniania nazwisk mówiła o wpłatach. Były też do wglądu przedstawione rozliczenia z wpłat za rr i wyprawkę. Wpłacała pieniądze nieco ponad połowa rodziców, liczby dofinansowań i zwolnień z opłat dokonanych przez dyrekcję mogę się tylko domyślać, ale sądzę, że 50/50.
                      • guderianka Re: 140zł 06.09.14, 19:44
                        Wiesz, że dyrekcja łamała prawo ? uncertain
                        • mary_lu Re: 140zł 06.09.14, 23:22
                          W jaki sposób?
                          • guderianka Re: 140zł 07.09.14, 07:50
                            Zajmując się wpłatami (jakimikolwiek)ponieważ placówka tego typu (podobnie jak szkoła) nie może prowadzić żadnej działalności, która przynosi jakikolwiek dochód. Do tego dochodzi jeszcze ujawnianie danych osobowych (jeżeli podawała kto nie zapłacił)
                            • mary_lu Re: 140zł 07.09.14, 11:10
                              Guderianko, skąd Ty to bierzesz? Nie było żadnych nazwisk ani żadnego dochodu.
                              • guderianka Re: 140zł 07.09.14, 12:07
                                Oprócz tego na zebraniach dyrekcja bardzo ogólnie i oczywiście bez wymieniania nazwisk mówiła o wpłatach. Były też do wglądu przedstawione rozliczenia z wpłat za rr i wyprawkę.

                                DYREKCJA NIE MOŻE ZBIERAC I ROZLICZAĆ PIENIĘDZY NA RR
                                bez wymieniana nazwisk mówiono o wpłatach-ale do wglądu były rozliczenia z tych wpłat- zasugerowało (mi) to, że były widoczne nazwiska
                      • lily-evans01 Re: 140zł 07.09.14, 18:58
                        Co do zwolnienia z opłat - więc może tym bardziej wypadałoby nieco WYHAMOWAĆ i z tymi wyprawkami po 140 zł, i z tymi składkami na RR?
                        Jeśli ludzie będą płacić mniej, to więcej z nich zapłaci, wyjdzie na to samo.
                        Bo na razie to, co proponujesz, to finansowanie bezustannych imprez, paczek i nie wiadomo jakich przyborów dla całych grup przez tę - Twoim zdaniem - bogatszą połowę. I to dopiero jest punkt zapalny w relacjach między rodzicami jako całością pewnej społeczności skupionej wokół danego przedszkola. Nawet na forach gazetowych pojawia się multum wątków oburzonych, że "my płacimy te składki, a połowa nie"...
                        Jeśli przedszkole publiczne ma być przestrzenią wyrównywania szans, gdzie miejsce może dostać dziecko z każdej warstwy społecznej, to może i "bogatsi" rodzice mogliby zacząć uczyć swoje dzieci, że nie wszystko jest w nim wypasione, bo NIE WSZYSTKICH STAĆ. I że czasem lepiej jest zrobić jakieś atrakcje czy prezenty na poziomie symbolicznym, niż postawić innych w pozycji żebraków, którzy muszą napraszać się o zwolnienie z opłat na RR.
                        • mary_lu Re: 140zł 07.09.14, 19:27
                          Są po prostu ludzie, którzy nie zapłacą nic, jeśli wiedzą, że opłata jest dobrowolna. Rok wczesniej rr była o połowę niższa, bo zajęcia dodatkowe były inaczej finansowane, płaciło tyle samo osób.

                          Tarć nie było, bo po prostu byli ci, którzy nie marudzili i ci, którym nie wydarłoby się nawet złotówki.

                          Teraz moje dziecko jest w placówce, w której wszyscy rodzice płacą i jest święty spokój. Na "wyprawkę" zbierano po 120 złotych i została ona co do złotówki wyjaśniona. Nie lubię rozpieprzania kasy, ceny znam, ich wyliczenia zaakceptowałam bez problemu. 120 na każde dziecko w zerówce. Tu było już trochę lepszych rzeczy i nie tylko tych absolutnie niezbędnych, ale żadnego rozpasanego luksusu czy przesady.
                          • guderianka Re: 140zł 07.09.14, 19:40
                            Nie wiem gdzie chodziło wcześniej Twoje dziecko ale finansowanie zajęć dodatkowych z RR ? I Wy się na to godziliście ? + rozliczanie rodziców z wpłat ?-?

                            I na co idzie te 120zł ?- i skąd wiesz, że płacą wszyscy ?
                            • mary_lu Re: 140zł 07.09.14, 19:59
                              Chodziło wcześniej do dwóch przedszkoli - publicznego i niepublicznego. W ostatnim roku zmieniły się przepisy dotyczace finansowania zajęć dodatkowych.

                              Z wpłat nie byli rozliczani rodzice, ale przedszkole - strasznie Cię to rozliczanie ciśnie i widzisz wszystko odwrotnie. Wpłaty na rr z zasady są przecież dobrowolne, od lat.

                              Teraz dziecko mam w niepublicznej szkole, o wszystkich opłatach rodzice byli informowani przed zapisaniem tam dziecka i jest wreszcie święty spokój.
                              • guderianka Re: 140zł 07.09.14, 20:32
                                Nic mnie nie ciśnie-po prostu piszesz w sposób dla mnie niezrozumiały
        • bbuziaczekk Re: 140zł 05.09.14, 20:05
          Publiczne przedszkole - już po zebraniu

          35 zl ubezpieczenie na rok
          20 zl miesięcznie rada rodzicow co daje 200 zl na rok
          40 zl skladka na art. plastyczne na rok
          I tyle.

          Mlody do zerówki książek nie ma. Panie zrezygnowaly bo przecież jest zakaz uczenia dzieci w przedszkolu i zerówce suspicious
          Będą uczyc dzieci w inny sposób. Karty pracy, ćwiczenia itp. sa zbędne i jest to nabijanie kasy wydawnictwom.
          Kupic na dzień dobry z wyprawki musiałam 2 zeszyty: 1 w kratke i 1 w linie, 2 bloki, 1 papier kolorowy, 2 teczki, klej, kredki, paczke kusteczek chig 100 szt. fartuszek kuchenny: dzieci raz w tygodniu gotuja tzn robia sałatki lub ciasteczka pieka itp.
          I to wszystko.
          Corce do 4 latkow musiałam kupic 1 blok, klej, papier kolorowy, teczke, fartuch kuchenny, paczke chusteczek chig 100 szt - tyle.
          Wyzywienie 6 zl dziennie. Wyzywienie z programy Zdrowy Przedszkolak czyli 100% zdrowe jedzenie. Menu ustawia dietetyk. Mnostwo warzyw, owocow, bakali.
          Z pieniędzy z rady rodzicow kupowane sa srodki czystości, papier, mydla itp. Do tego kupowane sa paczki na swieta, dzień dziecka, Mikolaja + dorzucają sponsorzy. Kupowane sa z tego potrzebne inne rzeczy np. zabawki itp. Dofinansowywana jest 1 wycieczka w roku.
          • bbuziaczekk Re: 140zł 05.09.14, 20:07
            Chusteczki higieniczne oczywiście wink mój blad
        • ichi51e Re: 140zł 06.09.14, 00:38
          Dlaczego ryzy do ksero? Sa role papieru do rysowania gigant 30m 15zeta - i toikea w hurcie na pewno taniej bapart.pl/artykuly-plastyczne/169-rolka-papieru-do-rysowania-ikea-mala.html
          • guderianka Re: 140zł 06.09.14, 09:47
            Widać, że nie masz dziecka w przedszkolu ichie wink
            Role są ok, do domu-jak masz i jedno dziecko by mu odpowiednio porcjować papier. W przedszkolu raczej czasu na to nie ma by równo odmierzać. Prace dziecięce zazwyczaj są wywieszane na tablicy by każdy mogł je podziwiać- musza być takie same wink
    • kwietniowka2011 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 16:42
      u nas stawka żywieniowa 8zł
      ubezpieczenie 30zł
      RR sugerowana kwota 50zł, ja płacę 30 na miesiąc
      RR jest skrupulatnie rozliczana i rozliczenia są do wglądu, wszystko idzie na dzieci, czasem do jakiejś wycieczki czy wyjścia trzeba dopłacić
      do tego dochodzą płatne zajęcia (na bezpłatne w tym roku póki co nikt z domu kultury się nie zgłosił) to będzie też koszt około 100zł/miesiąc
      poza tym każdy przynosi co może - papier, zabawki, ochraniacze na obuwie itd
      płacę i nie płaczę
      a jeszcze dodam że wszystko x2, bo mam tam dwójkę dzieci
      a myślisz że w szkole lepiej? sam obiad 8,50, tona wyprawki, RR czy też rada szkoły jeszcze nie wiem ile
      rodzice zrzucili się nawet na remont sali (tu akurat się wyłamałam, starczyło pieniędzy z dobrowolnych składek około połowy rodziców)
    • mika_p Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 05.09.14, 19:33
      A ty, przepraszam, jesteś świeżą repatriantką z dzikiego buszu i do tej pory nie miałaś swiadomości kosztów?
      Tego, że jedzenie w przedszkolu kosztuje?
      Tego, że potrzebny będzie podręcznik?
      Tego, że potrzebna jest wyprawka?
      Bo tak piszesz, jakbyś była zdziwiona, ze w ogóle trzeba coś płacić, i że we wrześniu taka kwota wychodzi.
      Gdybyś napisała, ze liczyłaś, ze w czterech stówach się zamkniesz, a wyszło pięć, to bym zrozumiała, ale pisanie, że zdumiewa cię kilkusetzłotowy wydatek na początku roku szkolnego... tak może pisać tylko ktoś, kto latami żył odizolowany od jakichkolwiek wiadomości, co się tu i teraz dzieje.
    • magiczna_marta Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 09:41
      U nas:
      Stawka zywieniowa- 9zl/dzien
      RR- 40zl/mc
      Ksiazki 78zl (jednorazowo)
      Ksiazka do angielskiego 35zl (jednorazowo)
      Wyprawka plastyczna 30zl (semestr)
      Ubezpieczenie 55zl (jednorazowo)
      Wycieczka 39zl (wrzesien) (zobaczymy co pozniej)
      • guderianka Re: 400zł ? 06.09.14, 09:53
        To jakaś paranoja...

        Magiczna-na co idą te pieniądze ? To jest kwota 10 tys od grupy rocznie a 40 tys jeśli w przedszkolu są cztery grupy!!
        To BARDZO DUŻO PIENIĘDZY
        • lily-evans01 Re: 400zł ? 07.09.14, 10:21
          Masakra, nie?
          BTW, u nas w szkole muzycznej RR to 250 zł na cały rok, też cholernie dużo, ale tam organizuje się np. Mikołajki dla kilkuset dzieciaków i dofinansowuje się nagrody za miejsca w konkursach, przeglądach itp., czasem sponsoruje się dzieciakom przejazdy na te konkursy w innych miastach. A i tak nie wszyscy płacą, i wcale mnie to nie dziwi.

          Jak czytam opisy tych wydatków, to czepiłabym się jeszcze czegoś innego - te podręczniki do angielskiego. Bo bossszzz, moja panna chodziła do takiego klubiku jako 3-4-latka, oczywiście książeczka też MUSOWO miała być, kupiłam, a dzieci w niej po prostu coś tam rysowały i wyklejały SPORADYCZNIE. Zero tekstu, zero skojarzenia tych obrazków z wyrazami, bezsens absolutny. Nawet w szkole mieliśmy I klasę bez podręcznika do angielskiego, babka miała swoje karty pracy, puszczała filmiki, dzieci odgrywały jakieś prościutkie scenki, w 2. półroczu uczyły się pisowni podstawowych wyrazów robiąc skserowane krzyżówki, grając w szubienicę, pisząc w zwykłych zeszytach w 3 linie. Teraz w II klasie tą metodą zrobili tyle, że mają podręcznik do kl. III, a nie do II.
          Da się uczyć angielskiego, zwłaszcza takie maluchy, bez drenowania kieszeni rodziców, to jest kwestia zakupienia przez przedszkole jakichś tam kart z obrazkami i 1 czy 2 płyt z piosenkami, wyszukania filmików itp.
        • magiczna_marta Re: 400zł ? 08.09.14, 16:08
          RR opłaca teatrzyki, prezenty okazjonalne (nie ma zbiórek na Mikolajki, Dzien Dziecka itp), autokary na wszelkie wyjazdy, imprezy (Andrzejki, bal, rodzice nie zbieraja sie na Wigilie a kazda grupa po przedstawieniu ma poczestunek u siebie w sali).
          • guderianka Re: 400zł ? 09.09.14, 07:48
            Nie wiem jaka częstotliwość jest u Was -pewnie podobna jak u nas.
            Składka 15zl/m-c na to co napisałaś daje rocznie 150zł. A nie 400zł
            ( nie masz ochoty z ciekawości zobaczyć rozliczeń?)
      • lafiorka2 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 10:24
        aż usiałam sprawdzić.
        Stawka żywieniowa od 6 do 10zł dziennie.
        2x darmowa rytmika w p-lu
        2x angielski w tyg
        100zł wyprawka
        36 zł ubezp.
        30 zł karty do drzwi(2szt)
        350 zł kaucji-było płatne do końca czerwca 2014(do zwrotu)
      • rudamarta4 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 07.09.14, 12:25
        Na Woli w Warszawie-
        stawka żywieniowa 8,50zł
        rada rodziców 54zł/miesiąc
        ubezpieczenie- 39zł jednorazowo
        ubezpieczenie sportowe ( nie trzeba płacić) 50zł jednorazowo
        opłata za kartę magnetyczną- 4zł jednorazowo

        Nie dopłacamy za żadne teatrzyki, wycieczki, prezenty dla dzieci na Dzień Dziecka i Boże Narodzenie, za materiały plastyczne- za nic. Wszystko jest opłacane z rady rodziców i elegancko rozliczane.
        • jehanette Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 13:10
          > Nie dopłacamy za żadne teatrzyki, wycieczki, prezenty dla dzieci na Dzień Dziec
          > ka i Boże Narodzenie, za materiały plastyczne- za nic. Wszystko jest opłacane z
          > rady rodziców i elegancko rozliczane.

          No właśnie to jest fajne, a nie co chwilę trzeba coś donosić, dla mnie te teatrzyki raz na jakiś czas to horror bo zawsze zapominam albo nie mam gotówki i mi wstyd tongue_out
        • ivaz Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 13:25
          Przedszkole na Pradze Północ w Warszawie
          RR -50 zł/mc
          Ubezpieczenie 60 zł/rok
          Zywienie 8,5 zł
          ksiązki do zerówki 55zł
          Wyprawka, tu jest dowolność tj każdy przynosi na ile moze sobie pozwolić, ale zasugerowane był papier A4, kredeki, zeszyty kolorowe, kleje i chusteczki.
          RR opłacane sa pczaki dla dzici na Mikołaja i dzien dziecka, teatrzyki, festyn na koniec roku,
          wszelkie wycieczki i wyjscia są dodatkowo płatne.
          • ivaz Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 13:26
            Dodam jeszcze, ze wyprawkę nalezy uzupełnić w II semestrze
    • mynia_pynia Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 06.09.14, 17:02
      U nas jest 50 zł na pomoce naukowe od dziecka na cały rok (dzieci jest 22, czyli będą mieli 1100 zł - wystarczy na kleje farby, kredki, papier kolorowy czy bibułę). Obowiązkowo każdy rodzic ma dostarczyć: 100 szt. chusteczek higienicznych, 100 szt. nawilżanych, ryzę papieru, ręcznik papierowy.
      Koszt przedszkola 200 zł miesięcznie, nieważne czy dziecko chodzi 2h czy 9h, wyżywienie 10 zł za śniadanie, obiad, podwieczorek.
      Dodatkowe koszty będą co chwilę, np na dzień dobry jest zrzuta na teatrzyk który może do nas przyjechać po około 12 zł.
    • lauren6 Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 07.09.14, 10:39
      Ale do kogo masz pretensje? Takie są polskie realia, że przedszkola są niedofinansowane i biedne jak mysz kościelna. Na remontach, ogrzewaniu pomieszczeń zimą itd nie zaoszczędzą, to łatają sobie dziurę budżetową gdzie mogą: właśnie na wyprawce przedszkolaka. Przecież tej krepiny panie przedszkolanki nie sprzedadzą, by kupić sobie za nią szpilek czy nowego bikini na wakacje, tylko zużyje ją m.in. twoje dziecko.

      Zgodzę się z powyższymi, że jeśli nie stać cię na blok rysunkowy i krepinę to powinnaś udać sie po dofinansowanie do MOPSu.
    • attiya Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 07.09.14, 11:02
      przedszkole prywatne - okolice Antoniuka - 1100 zł suspicious
      zawsze możesz zmienić
      prywatna opiekunka jeszcze więcej
      chcesz może żeby przedszkole dopłacało ci?co do wyprawki - tu się zgadzam - ja w W-wie zapłaciłam chyba 35 zł jednorazowo, panie co chciały, to kupiły
    • jehanette Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 13:00
      Najbardziej przeraża mn
      > ie to, że rodzice cali szczęśliwi, że dziecko dostało się do przedszkola, tylko
      > kiwają główkami i otwierają portfele.

      Może wcześniej musieli bulić za prywatne żłobki, przedszkola albo opiekunki i teraz nie płacą nawet 1/3 tego co teraz więc się cieszą jak dzikie norki? Wydaje mi się, że przesadzasz. Ja już prędzej bym się czepnęła stawki żywieniowej - że za niska! Czy można przyrządzić 3 zdrowe, pełnowartościowe posiłki za 5 złotych???
      • dziennik-niecodziennik Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 13:06
        do posiłków jest dopłata, to nie jest tak ze tylko te 5zł smile
        poza tym żywienie zbiorowe nie polega na tym ze sie idzie do sklepu i robi zakupy, tylko na zakontraktowaniu dostaw, przetargach itd. Ceny sa tu nieadekwatne do sklepowych.
        • jehanette Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 13:08
          Wiem że to wygląda inaczej ale wg mnie 5 zł to strasznie mało. big_grin
          Jak dopłata to ok.
      • murwa.kac Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 13:12
        jehanette napisała:

        Cytat Ja już prędzej bym się czepnęła stawki żywieniowej - że za niska! Czy można przyrządzić 3 zdrowe, pełnowartościowe posiłki za 5 złotych???

        to nie jest cala stawka. czesc dziennej stawki zywieniowej refunduje panstwo.
        • agnzimka Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 14:47
          Nie wiem, czy całość, czy nie, ale jedzenie, to zupełnie inna bajka, dalekie jest od mojego pojęcia zdrowego żywienia. Można je określić: żeby dzieci nie grymasiły. Czyli pasztet, parówki, budynie, wszystko słodziutkie i przemielone. W dodatku teraz jest reżim sanitarny i dostają wszystko przetworzone, żadnych surówek, owoców, warzyw niegotowanych.
          Czytałam Wasze wpisy, dumałam, zasięgnęłam języka w innych przedszkolach.
          Na innym osiedlu te same podręczniki 80 zł. Panie pokazały taki, taki podręcznik, powiedziały, że może być bez, co rodzice sądzą. Wybrali Tropicieli, przedszkole ma zniżkę na nie. 80 zł zamiast 132 zł. Można?
          Zamiast wyprawki higienicznej dwie rolki papieru i dwie paczki chusteczek, jak będzie trzeba, to powiemy żeby donieść. Przecież przedszkole dostaje od gminy jakąś kasę na utrzymanie czystości.
          Komitety w różnych przedszkolach 50, 100 zł, nie mam już dopłat w ciągu roku. Rodzice mogą się wypowiedzieć, że chcą jeden teatrzyk w miesiącu, nie dziesięć.
          Wczoraj na stronie naszego przedszkola - proszę wpłacić 12 zł na wycieczkę. Jest wrzesień, mnóstwo opłat, po co ta wycieczka? Początek roku i już nie ma pieniędzy? Jeszcze nie ma? A skoro nie ma, to po co je wydajemy?
          Nie twierdzę, że Panie czy rodzice z RR opłacają sobie SPA z mojej kasy, ale źle nią zarządzają. Skoro mamy tyle pieniędzy, to tyle wydajemy, a nie wołamy o więcej.
          Wiem, że wszystko kosztuje i chcę płacić, ale wyrzucenie 500 zł naraz przekracza moje możliwości i nie wyskakujcie z prywatnym przedszkolem, bo gdybym musiała posłać dziecko do prywatnego, to by nie chodziło. I naprawdę u nas trzeba pisać podanie o zwolnienie lub rozłożenie na raty dobrowolnych opłat. W zeszłym roku jeden rodzic sprzeciwił się temu na zebraniu ogólnym, to dyrektorka tylko oczami przewróciła.
          Kwestia zabawek - widać, że półki puste, no to przyniosę. Ale muszę też zapłacić. No, to chodzi o to, żeby dzieci miały się czym bawić, czy żeby ściągnąć pieniądze?
          • murwa.kac Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 09.09.14, 05:54
            agnzimka napisała:

            Cytat Nie wiem, czy całość, czy nie, ale jedzenie, to zupełnie inna bajka, dalekie jest od mojego pojęcia zdrowego żywienia. Można je określić: żeby dzieci nie grymasiły. Czyli pasztet, parówki, budynie, wszystko słodziutkie i przemielone.

            u nas nie jest dalekie.
            menu jest takie, ze ja poprosze, zeby mi ktos gotowal big_grin
            przedszkole bierze udzial w kampanii zdrowy przedzkolak
            www.zdrowyprzedszkolak.org/
            i nie ma zadnych budyniow, serkow, parowek, pasztetow.
            ogrom warzyw, owocow, solidne zupy i drugie dania.

            o za to place 5,5 dziennie.
            • murwa.kac Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 09.09.14, 05:57
              sorry, nie ten link

              zdrowyprzedszkolak.pl/
    • koza_w_rajtuzach Re: I ja byłam na zebraniu w przedszkolu... 08.09.14, 16:19
      Normalka....
      Moje koszty wrześniowe to już 500 zł. Na dwoje dzieci, z tym, że starsze szkolne wszystko do szkoły miało zakupione w lecie i tego nie wliczam, a przecież to też niemałe sumy, bo i książki za 300 zł i trzeba było kupić nowy tornister i masę innych rzeczy, do tego dla przedszkolaka jakieś kapcie itp. Te 500 zł to te wszystkie inne wydatki, które teraz wypłynęły we wrześniu. Oczywiście najwięcej z tego poszło dla przedszkolaka. Za to nie płacę już za jedzenie, bo dzieci jedzą w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka