Dodaj do ulubionych

nauka standardów czystości

14.09.14, 14:32
jakich standardów wymagacie od waszych dzieci?
1. Czy jesteście zadowolone, że dziecko sprząta (choć widziecie masę niedoróbek)? Chwalicie taki stan rzeczy?
2. Czy wymagacie, aby cośtam zostało poprawione? Skutek jest taki, że za każdym razem są poprawki.

Czy w wariancie 1 jest szansa, aby dorosła osoba mimo wszystko potrafiła przyzwoicie sprzątnąć? W sumie wychowana w poczuciu, że tak jak jest - jest dobrze.

Ja jestem dość pedantyczna, potrafię wysprzątać na błysk, ale przyznaję, że nie mam miłych wspomnień z dzieciństwa. Staram się więc tą cechę w sobie trochę utemperować, spuścić z tonu i nie organizować życia wokół sprzątania. Kiedyś tak to wyglądało: gorączka 39 stopni, ja sprzątam i słaniam się na nogach, aby w czystym mieszkaniu i czystej pościeli móc spokojnie pochorować. W bałaganie nie mogłam nawet zasnąć.
Dużo czasu zajęło mi też zrozumienie, że zmywarka jest po to, aby wstawiać do niej brudne (opłukane) naczynia i one mogą tam pozostać nawet kilka dni. Ja chciałam mieć i czyste naczynia i czystą zmywarkę smile
Teraz potrafię odpuścić, wyjść na rower kiedy jest ładna pogoda, zostawiając rozgardiasz (sprzątnę później i nikt nie umrze). Działa.
Nie mniej jednak jestem trochę zaburzona. Ubrania składam w równe kostki, lubię mieć czyste podłogi. itd.

No i teraz uczę dziecko sprzątać. Nie chcę jej fundować tego, co sama przeszłam, jednak... no... po prostu pewne rzeczy muszą być zrobione przyzwoicie i skutek jest taki, że zawsze mam jakiś komentarz.
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 16:44
      Zalezy od wieku dzieci ale jesli cos robie to najlepiej jak potrafie i tego samego wymagam od dzieci. Uwazam ze jesli cos robic byle jak to lepiej wcale. Lubie miec porzadek, wymagam dbania o porzadek od domownikow o co z mezem bylo troche spiec ale sie dostosowal, choc co jakis czas wymaga przypomnienia. Nie jestem nawiedzona sprzataniem ale pewien standard zachowuje. Chora nie bylabym wstanie sprzatac. Jesli jednak chodzi o wyjascie gdzies to nie lubie i raczej nie zostawiam balaganu bo nie lubie.
    • mid.week Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 17:02
      Nie jestem pedantką, nie sądzę abym sprzątała "na błysk", nie mam standardów związanych ze sprzątaniem dziecka i nie uczę córki porządków w jakiś szczególny sposób. Szczerze mówiać nigdy nie zastanawiałam się jak będzie sprzatała jako dorosła. Chyba mnie to średnio obchodzi. W syfie nie żyjemy, bałagan obu nam przeszkadza i uważam że to dość. Cieszę się, że córka utrzymuje swój pokój w przyzwoitym stanie, a jestem mega szczęśliwa kiedy sama z siebie go wysprząta i woła mnie żebym jej dzieło zobaczyła. W takich przypadkach nie mam sumienia doszukiwać się kurzu na najwyższej półce, albo klocków pod łóżkiem. A kiedy sprząta na moją prośbę to dostaje odemnie konkretne zadania (np. trzeba odkurzyć, umyć biurko.... a nie ogólne "posprzatać") więc robi tyle ile trzeba.
    • gulcia77 Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 17:10
      Wiesz, to chyba zależy od wieku dziecka. Od półtoraroczniaka wymagałam wrzucania zabawek do koszy, z czasem zaczęłam uczyć wrzucania ubrań do kosza na pranie, wciągałam go w prace w kuchni, typu umyj łyżkę, czy miseczkę. W sumie najważniejsze chyba były konkretne zadania do wykonania. Z czasem udało mi się wypracować pewne odruchy, na przykład zautomatyzować utrzymywanie porządku przynajmniej w stopniu minimalnym. Miał zrobić tyle ile mógł, nigdy go nie poprawiałam, a zwłaszcza nie mędziłam.
    • 18lipcowa3 Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 17:19
      Chwalę a niedoróbki poprawiam jak nie widzi.
    • morekac Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 17:37
      Chwal za sprzątanie i się nie czepiaj. Jeśli niedoróbki są duże- po prostu sprzątaj razem z dzieckiem.
      Cóż,
    • zofijkamyjka Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 18:00
      Ja mam tendencje do sprzatanie "po łepkach' i widze że córka też. Mąz jest z tych bardziej dokładnych ale on woli zrobic sam niż wymagać smile
    • ichi51e Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 18:19
      Slysze moja babcie "ja od ciebie nie chce zebys sprzatala - masz nie balaganic" balam sie ruszyc u dziadkow...
    • naomi19 Re: nauka standardów czystości 14.09.14, 18:50
      na samym poczatku nauki sprzatania czyli ok 2 lat bilam brawo za wszystko, chwalilam nawet za odniesienie jednej zabawki,gdy zostawalo ich dwadziescia
      teraz corka ma 6 lat i chetnie pomaga w domu, ze sprzataniem troche gorzej
      ale robie tak, chwale, gdy cos posprzata, jesli widze niedorobki mowie, ale nie w stylu ;dziecko masz 6 lat, czy nie mozesz sie bardziej postarac, czy nie widzisz tego kurzu?' tylko 'brawo, widze, ze posprzatalas biurko, o, zobacz widze tu jeszcze troche kurzu, dam ci fajna sciereczke i poprawisz'. tak, zeby jej nie bylo przykro wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka