krambambulia
14.07.06, 12:24
Mocą własną wniebowzięty
Światu świeci polski święty
Szabla w głowie, w boku rana
Po cholewach poznać pana
Tu przedmurze, a tu Szopen
Uzdrowimy Europę
Czapką, papką, chlebem, solą
Tele mele ideolo
Polsko, Polsko, to dla ciebie
Nasza bryka się kolebie
Stanął świat zacudowany
Biją nasi w tarabany
Dumnie wiezie z nędzą bidę
Psia jego mać inteligent
Okopami Świętej Trójcy
Dziś handlują carobójcy
Jutro upchną z wielką troską
Ostrobramską z Częstochowską
Trzeba wiernym być pryncypiom
Co ni przypiął ani wypiął
Czapką, papką, chlebem, solą
Tele mele ideolo
Polsko, Polsko, będzie wszystko
Za dnia biznes, w nocy disco
Leci młodość nad poziomy
Rosną w górę szklane domy
Tu Siłaczka, a tam Judym
Albośmy to brudy-brudy
Pleban z panem, a pan z Żydem
Jeden z drugim inteligent
A za Lesiem czy Olesiem
Jednakowo wiatr ich niesie
Słuch natężą, ducha skupią
Co wymyślą – zawsze głupio
Polsko, Polsko, Pan Bóg z nami
Pieścimy się ino snami
Niebios ta głupota sięga
Los – fatyga, czas – mitręga
Po tych mękach, nędzach, brudzie
Ustrojona w pawie pióra
Ogniem grzmotnie, ogniem błyśnie
Jedna wielka czarna dziura
Czarna dziura