Pytanie do tych z was które codziennie sprzątają wiem że wiele takich kobiet, bardzo dużo. Jaką widzicie wartość w tym sprzataniu kazdego dnia? Szukam argumentów bo przestalam je widzieć i miec motywację. W domu zawsze jest cos do zrobienia, porządek czystosc i ład są tak nietrwałe że faktycznie trzeba by to robic bez konca, nie ma trwałych efektow ( u mnie do godziny znow sie robi to samo)Widze wartosc w gotowaniu, poniewaz słuzy to zdrowi mojemu i mojej rodziny, wiem co jem warto sie postarać. Ale to ciagle sprzatanie jaki jest w tym sens? Jesli w tym czasie moglabym zrobic cos co da mi długofalowe profity,dokształcać sie chocby w domu, cwiczyc dla ladnej sylwetki,pracowac z dzieckiem itd Nie widze juz sensu w ciaglym regularnym codziennym sprzataniu, nawet fakt ze ktos wpadnie niespodziewanie i doceni że mam porzadek mi nie robi

Jaką wy macie motywacje i czemu to robicie?
Przepraszam za błedy i chaotyczny post