Dodaj do ulubionych

codzienne sprzatanie

17.09.14, 12:17
Pytanie do tych z was które codziennie sprzątają wiem że wiele takich kobiet, bardzo dużo. Jaką widzicie wartość w tym sprzataniu kazdego dnia? Szukam argumentów bo przestalam je widzieć i miec motywację. W domu zawsze jest cos do zrobienia, porządek czystosc i ład są tak nietrwałe że faktycznie trzeba by to robic bez konca, nie ma trwałych efektow ( u mnie do godziny znow sie robi to samo)Widze wartosc w gotowaniu, poniewaz słuzy to zdrowi mojemu i mojej rodziny, wiem co jem warto sie postarać. Ale to ciagle sprzatanie jaki jest w tym sens? Jesli w tym czasie moglabym zrobic cos co da mi długofalowe profity,dokształcać sie chocby w domu, cwiczyc dla ladnej sylwetki,pracowac z dzieckiem itd Nie widze juz sensu w ciaglym regularnym codziennym sprzataniu, nawet fakt ze ktos wpadnie niespodziewanie i doceni że mam porzadek mi nie robi uncertain Jaką wy macie motywacje i czemu to robicie?
Przepraszam za błedy i chaotyczny postwink
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:23
      To podobno uspokaja, taka terapia za darmo wink
    • eo_n Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:24
      Na taki kryzys polecam "Sztukę sprzątania":
      lubimyczytac.pl/ksiazka/178472/sztuka-sprzatania-uporzadkuj-swoj-dom-i-swoje-zycie
      Też mam tak, że muszę koniecznie widzieć sens w tym, co robię i to najlepiej głębszy big_grin
    • klubgogo Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:25
      Że mam ład i porządek, czysto, że nie walają się buty, ciuchy, nie kleją się paprochy do stóp, że wszystko można znaleźć, bo jest na swoim miejscu. Nie muszę miec motywacji do sprzątania, po prostu to robię, nie lubię i nie toleruję bałaganu, porozwalanych rzeczy, irytuje mnie to, drażni, powoduje, że czuję się źle.
      • gaga-sie Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:32
        O, to ja ma tak samo. Bardziej męczy mnie nieporządek, niż miałoby męczyć sprzątanie. Jestem estetką, lubię ładne, czyste otoczenie, dbam o ubrania, buty itp.
      • mynia_pynia Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:34
        Mnie sie nic nie kleji, rzeczy odkadam na miejsce po użyciu a nie sprzatam codziennie. Przy czym za sprzatanie uwazam odkurzenie i umycie podlogi czy tez poscieranie kurzu oraz wymycie umywalki, wanny i wctu.
    • mamma_2012 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:25
      Ostatnio na jakiś czas sobie odpuściłam, stwierdziłam, ze to mam w nosie.
      Zaczęliśmy być bardziej nerwowi, nikt nic nie mógł znalezc, jakoś tak dziwnie sie zrobiło.
      Teraz bez pani do pomocy, tego b...u nie odgruzujęuncertain
      Wartość codziennego (lub częstego) sprzątania widac, jak sie przestanie to robić
    • wuika Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:26
      Rzadko co sprzątam codziennie. Mogłabym mówić o motywacji, czy tam coś, ale najzwyczajniej w świecie nie mam czasu, sił i ochoty (pewnie głównie to ostatnie) to nie wiadomo jakich częstych porządków. Ale codziennie lubię mieć choć trochę ogarnietą kuchnię, bo mnie doprowadza do szału wejście rano do takiej nieposprzątanej. Codziennie też (albo prawie codziennie, ale dwa razy dziennie) odkurzam pierwszy poziom mieszkania, bo piachu jest non-stop pełno, a jedyną rzeczą, która mnie bardziej denerwuje od paskudnej kuchni jest piasek na podłodze (jak chodzę boso, czyli prawie zawsze).
      A tak to sprzątam, jak mi się zachce i mam wenę i mam czas, albo konieczność, czyli zapewne za rzadko i zastanawiam się kiedy dojrzeję do tego, żeby komuś zapłacić i mieć czysto w domu. Bo lubię, jak jest czysto smile
      • naomi19 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 16:56
        alez Cie te dzieci zmienily, dojrzalas smile
    • saszanasza Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:29
      lubię mieć czysto w mieszkaniu. lubię jak odwiedzający mnie ludzie mówią, że u mnie jest zawsze czysto i ładnie pachnie. o ile ścieranie kurzy mogę sobie darować, tak kibel i łaziemna ma być idealna. szmaty wszelkiej maści również czyste.
    • solejrolia Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:32
      no to nie sprzątaj codziennie,
      niech ci się nazbiera, zobaczysz o ile wtedy masz więcej pracy.
    • edelstein Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:33
      Uspokaja i ogolnie lubie czystosc.Dlatego najlepiej sprzatam jak jestem poteznie wk...wiona.Przesuwam wtedy szafy,ktorych sama w zyciu bym nie Russland w normalnym stanie.
    • eilian Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:34
      sprzątam bo lubię mieć czysto. Nie dobrze bym się czuła w domu, gdzie na podłodze paprochy, plamy, kurz, wszystko porozwalane. Nie jestem pedantką, ale względny porządek jest mi potrzebny do dobrego funkcjonowania w domu.
    • goodnightmoon Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:39
      Jak ci się nie chce, to nie sprzątaj i już.

      To codzienne sprzątanie zależy chyba od definicji. Dla mnie "sprzątanie" to odkurzanie, mycie okien, podłóg, ścieranie kurzy - to akurat przestłam robić codziennie. Ale ogarnięcie kuchni, łazienki, poodkładanie rzeczy na miejsce - owszem, codziennie.

      Motywacja - bo źle się czuję w bałaganie i brudzie, nie mogłabym tak mieszkać.
    • solejrolia Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:39
      a tak serio, zawsze jest coś do zrobienia, ale nie zawsze to samo.
      sprzatam codzinnie, bo są rzeczy które trzeba robić co dzień, np pościelić łóżko, czy wyjąć/zapakować zmywarkę, ale już odkurzam co mniej więcej trzeci dzień, schody- co drugi dzień zamiatam, a raz w tygodniu ścieram mopem.a schowek przy kuchni porządkuję co pół rokutongue_out
      więc jak dziś robię schody, to nie szoruję łazienki, jak odkurzam, to nie prasuję. itd. nie spędzam całego dnia na szmacie, bo na to nie mam czasu, i tak jak bałagan jestemw stanie łyknąć bez mrugnięcia, tak brudu NIENAWIDZĘ.
      gdybym tydzień w domu nie sprzątała , nic a nic, to byłoby wszystko brudne i się lepiło.
      nie zniosłabym tego!
    • fomica Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:40
      Wartośc jest taka, że jak się rozejrzysz to masz ładnie dookoła smile nie walają się graty i miło zawiesić oko. Tak sobie teoretyzuję, bo ja tam nie sprzątam, nie chce mi się.
      • an.16 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:51
        Lubię porządek. wtedy sie lepiej wypoczywa. Nie mam jednak czasu i ochoty na sprzatanie. Sprząta pani raz w tyg. Ja ogarniam wyłącznie bieżące potzreby: pranie, blat kucheny, obsługa zmywarki, wynoszenie śmieci (z pomoca innych domowników). Sporadycznie dochodzi podłoga w kuchni, uprzątnięcie gazet i innych papierów. No i co innego porządek, a co innego wypucowane na glanc wszystko. Nie lubie takich domów. Czuję, że ich posiadacze nie są gościnni ani towarzyscy.
    • awidyna Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:44
      Lubię mieć czysto. Nie lubię bałaganu, denerwuje mnie, rozprasza. Nawet dzisiaj przed wyjściem do pracy musiałam wyjąć odkurzacz i poodkurzać. Już ubrana do pracy byłam, nawet w butach ;p
      Nie wyobrażam sobie wrócić do domu nieposprzątanego. Może to się leczy?
      • pade Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:52
        jest bałagan i bałagansmile
        ja lubię porządek i organizację i kocham ikea za to, że mi to bardzo ułatwia
        kiedy wszystko jest na właściwym miejscu, odkurzenie, wytarcie kurzy, luster to pikuśsmile
        • awidyna Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:39
          Dokładnie. W pokoju dziecka zabawki porozrzucane, kartki, kredki itp mnie nie denerwują, bo po to ma pokój żeby się w nim bawić. Ale śmieci na podłodze, niepościelone łóżko, ubrania porozrzucane, włosy w łazience na podłodze, brudne naczynia w zlewie, "wypalcowany" stół jest dla mnie bałaganem.
    • antychreza Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:46
      Nie wiem jaka miałaby być ta wartość. I zależy jakie sprzątanie. Bo jak kuchni i łazienki, to musi być codziennie bo to zwyczajnie niehigieniczne i w zaburdlonej kuchni nie da się gotować, ale jak odkurzanie czystej podłogi, to plucie i łapanie już jest bardziej interesujące i rozwijające.
    • tonik777 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:48
      To nie sprzątaj przez tydzień czy dwa i zobacz czy nie będzie różnicy. Może się jednak okazać, że znacznie fajniej żyje się jak jest czysto. Jednym brud przeszkadza, innym nie.
    • dziennik-niecodziennik Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:52
      > Ale to ciagle sprzatanie jaki jest w tym sens? Jesli
      > w tym czasie moglabym zrobic cos co da mi długofalowe profity,dokształcać sie
      > chocby w domu, cwiczyc dla ladnej sylwetki,pracowac z dzieckiem itd

      no i tu masz odpowiedz. moze i codzienne sprzątanie ma sens, ale są rzeczy ktore mają wiecej sensu.
      teraz zdecyduj co wolisz...
    • jehanette Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 12:53
      Codziennie zamiatam podłogę bo koty żwirek roznoszą, więc widzę w tym sens taki, że nie muszę deptać po żwirku wink ale to tylko reakcja na sytuację. Jak był jeden kot i tak nie roznosił, to nie zamiataliśmy codziennie wink
      • heksa01 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:26
        aha czyli w skrócie porzadek i czystość to wasze lepsze samopoczucie a gdy jest bałagan to jesteście nerowe i złe tak? Ciekawe bo ja tego nie mam, nerwy mam tylko gdy muszę sprzatać a sprzatałam niedawno, mylam lustro juz jest brudne, odkurzalam juz jest piach i siersc, ukladalam juz nic na swoim miejscu. A nieład mi zupelnie nie przeszkadza nie wplywa na moje samopoczucie w zaden sposob, to chyba zalezy w takim razie od osobowosci, charakteru?
        • heksa01 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:35
          mysle sobie ze ja w takim razie robiac to regularnie i w kolko dbam o samopoczucie mojego męża bo ja w samym sprzataniu codziennie nie widze wartosci, moj maz jest wlasnie takim typem ze ma nerwy gdy jest nieład.
          • m_incubo Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 15:19
            > cie mojego męża bo ja w samym sprzataniu codziennie nie widze wartosci, moj m
            > az jest wlasnie takim typem ze ma nerwy gdy jest nieład.

            To może niech mąż jeździ codziennie na szmacie?
            A jak syfi to już nie ma "nerwów"?
          • dziennik-niecodziennik Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 19:26
            omg
            to niech mąż sprzata skoro go bałagan denerwuje...
        • madzioreck Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:42
          Żeby codzienne ogarnianie miało sens i dawało efekt, trzeba też na bieżąco dbać o porządek. Jeśli nie dbacie o to, żeby nie zasyfiać lustra i nie odkładacie rzeczy na miejsce, tylko ciskacie gdziekolwiek, to rzeczywiście lepiej się nie szarpać.
          • heksa01 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:44
            widzisz ja dbac mogę uwazac na czyste lustra czy podłogę ale zyje ze stworzeniami ktore chocbym sie skichała tego robic nie będą.
            • heksa01 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:46
              jest wiele czynnikow na ktore nie mam wpływu np to ze kurz zbiera się absolutnie codziennie.
            • madzioreck Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 14:53
              Czy to stworzenia nie odkładają rzeczy na miejsce?
              • nanuk24 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:40
                Na przyklad, moje zwierzeta nie potrafia posprzatc po sobie, np wytrzec wylana wode, czy pozbierac po sobie klakow.
                • madzioreck Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 21:28
                  No moje też nie, ale autorka pisze, że rzeczy nie wracają na swoje miejsce, więc zrozumiałam, że chodzi o przedmioty, których domownicy używają, a potem kładą gdziekolwiek, gdzie znajdą kawałek miejsca. A umówmy się, że bałagan odzwierzakowy to tylko jakiś tam wycinek sprzątania i ogarniania domowego.
                  • nanuk24 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 21:48
                    Nie w przypadku moich psow. Domownikom moge powiedziec, by odniesli skarpety na swoje miejsce i przetarli kurze, a psy sie na mnie spojrza jak na glupka i pojda do innego pokoju przy okazji wdeptujac bloto w dywan dopiero co wyprany.
                    • madzioreck Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 23:41
                      No miałam na myśli ludzkich domowników smile Po zwierzęcych trzeba sprzątać co nabałaganią i nie ma rady, bałaganowi człowieczemu można trochę zapobiegać wink
    • melancho_lia Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:38
      Mam czysto, nic się nie wala po podłodze. Nie ma kurzu, okruchów itp. A jak trzeba posprzatać gruntownie to zajmuje mi to 2 godzinki a nie trzy dni.
    • default Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:40
      U nas się sprząta codziennie (ja albo mąż) - choć jest to sprzątanie pobieżne (przelecenie się z odkurzaczem i następnie mopem przez podłogi w salonie i kuchni + wytrzepanie kap z foteli i kanapy). Gruntowne to raz na jakiś czas.
      Tyle że ja mam konkretny, widoczny gołym okiem i absolutnie nie wydumany powód - gdybyśmy codziennie nie odkurzali, to najdalej na trzeci dzień brodzilibyśmy po kostki w kłakach i piachu przyniesionym z dworu na 32 kosmatych łapach big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:53
      Nie sprzątam może codziennie (chyba, że bieżąco np. blaty po zrobieniu jedzenia), ale tak co drugi dzień, a większe sprzątanie 1-2 w tygodniu.
      Nie jestem pedantką, ale życie w chlewie jest dla świń, a ja jestem człowiekiem.
    • aquella Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 13:58
      Ja do syzyfowej pracy za jakie uważam sprzątanie ( co mnie kompletnie nie relaksuje raczej efekt jak już posprzątane) żadnej głębszej filozofii bym nie dorabiała bo po co?. Jest za to jedna zasada, im dłużej się odpoczywa od sprzątania tym bardziej potem trzeba się namachać bo zaległości się robią . Wyliczyłam sobie ile mn.więcej dziennie muszę czasu przeznaczyć na sprzątanie żeby się utrzymać na powierzchni względnej czystości i tego staram się trzymać
      • heksa01 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 14:00
        Nie widzę roznicy codziennie a co trzy dni np owszem jesli bysmy to rozciągali w tygodnaich miesiacach czy latach ( widzialam takie domy w tv) to rzeczywiscie ale kilka dni nie robi uwazam roznicy tyle ze nie jest czysto a jak sprzatasz caly czas jest.
        • aquella Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 17:00
          no u mnie niestety po podłodze po jednym dniu widać różnicę, co nie znaczy, że świat się kończy jeśli jednego dnia jest brudniejsza
    • volta2 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 14:39
      nie sprzątam codziennie i nie znam nikogo, kto by sprzątał.

      a jak u znajomych jest czysto to przede wszystkim dlatego, że się nas/gości spodziewali i posprzątali przed naszym przyjściem. w dobie telefonów - i powszechnego umawiania się z wyprzedzeniem jednak, zastanie bałaganu/brudu u kogoś w domu może być nieosiągalne.
      nie wiem, skąd twoje przekonanie, że "takich kobiet jest bardzo dużo" - już pominę że nie mężczyzn.

      a co do wartości sprzątania - zajrzyj może w wątki o cleaning lady i będziesz miała odpowiedź.
    • m_incubo Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 15:27
      Zależy co rozumiesz przez sprzątanie. Toaletę i kuchnię (czyli kibelek, lustro nad umywalką, armatura, zmywarka, przetarcie blatów, umycie zlewu, zamiecenie podłogi z okruchów) sprzątamy codziennie, bo trudno inaczej, zresztą zajmuje to chwilkę, natomiast kurze, mycie podłóg, odkurzanie mieszkania, układanie ciuchów w szafie i książek równo na półkach to co parę dni, a jak mamy lenia to np ścieram kurz raz w tygodniu.
      Mnie ani mężowi nie przeszkadza kilka gazet na wierzchu, sweter przerzucony przez fotel czy pięć par butów stojących w przedpokoju, a nie schowanych do szafki. Mamy inne zboczenia.
    • nanuk24 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 17:08
      Ale co ty tak codziennie sprzatasz? Dziury w podlodze porobisz od tego szorowania.
      Codziennie to nalezy paszcze wietrzyc i skarpetki zmieniacwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka