ciezka_cholera
25.09.14, 15:25
wracamy mniej wiecej za rok. Chyba ze zmienimy zdanie, czego nie wykluczam, albowiem czesto zmieniamy. W kazdym razie ciesze sie bardzo. Znudzilo mi sie na zmywaku.
Dzieci moje mlodsze sa pogodzone ze swoim losem, starszy chce tu zostac. Szkoda mi go troche. Jakkolwiek wydaje mi sie, ze da rade. Ma ematka pomysly jak pomoc 12latkowi, ktory dotychczas uczyl sie w jez. angielskim (do szkoly polskiej sobotniej nie chodzil), po polsku mowi biegle, ale z akcentem, pisze i czyta slabo (i generalnie czytac nie lubi)? Planuje nabyc mu podreczniki do 1kl gimnazjum i zrobic roznice programowe w domu, martwie sie jednak troche jak uloza sie jego relacje z rowiesnikami.
Nie chce pisac na forach polonijnych, bo sie watek mi rozwastwi: jedni beda biadac, nad moim zyciowym bledem in spe, inni zalecac bysmy, my emigranty przebrzydle, trzymali brudne lapska z daleka od Najjasniejszej. To juz wiem. Potrzebuje wnikliwszej, ematkowej, analizy mojej sytuacji.