niktmadry
29.09.14, 21:43
tak się zastanawiam. Córka w tym roku kończy szkołę podstawową. Na zebraniu padła propozycja by co miesiąc wpłacać skarbnikowi klasy pewną kwotę tak by pod koniec roku klasa mogła pojechać na szkolną wycieczkę z noclegiem. Zapytałam o jakiej kwocie rozmawiamy - wyszło, ze 150 - 200 zł. Odmówiłam płacenia składek informując, że jeśli wycieczka dojdzie do skutku zapłacę jednorazowo całą kwotę. Reakcje były rożne ale w większości takie, że każdy rodzic tak deklaruje a później nikt nie płaci i dzieci nigdzie nie jadą albo jedzie połowa klasy. Serio 200 zł to kwota, którą trzeba przez cały rok odkładać? Nie chce mi się bawić w jakieś comiesięczne składki, nie chce płacić dziś jednorazowo całej kwoty dzisiaj ponieważ nie mam pewności czy wycieczka zostanie zorganizowana... Serio nie można jednorazowo zapłacić 200 zł? Zwłaszcza, ze info o tym pojawia się we wrześniu a wycieczka ma się odbyć w kwietniu lub w maju?