slonko1335
17.10.14, 10:31
Mam w domu alergików i astmatyczkę. Reagują na zwierzęta różnie, nie wiem od czego to zależy. W tym roku mój syn po raz pierwszy od urodzenia(6lat) wiosną nie miał zapalenia oskrzeli, nie reagował na pyłki, nie był na żadnych lekach antyhistaminowych. Mieliśmy kilkakrotnie na przechowaniu psa szwagrostwa w tym roku i reakcji na niego nie było ale kiedyś kilka lat wcześniej mieliśmy innego psa na przechowaniu i wtedy i owszem, córka reagowała w przeszłości silnie na kota(teraz nie wiem bo dawno styczności nie miała), syn na świnkę morską. Starsza kiedyś miała epizod duszności po kontakcie z maltańczykiem ale z perspektywy czasu wydaje mi się, że zareagowała na jakiś kosmetyk czy coś czym ten pies był potraktowany, bo ma przyjaciółkę która maltańczyka posiada i nigdy taka reakcja nie wystąpiła jak byla u niej a na niektóre kosmetyki czy chemie i owszem tak reaguje.
Chcemy bardzo wszyscy mieć w domu psa a może nawet dwa do kompletu-mamy dobre warunki i chęci.
Czy będzie to naprawdę duża nieodpowiedzialność z naszej strony jak adoptujemy psa ze świadomością tego, że jest ryzyko, że nie będziemy mogli go zatrzymać? zaryzykowałybyście?