niktmadry
29.10.14, 09:36
W szkole panuje jakaś dziwna moda na "zabawę" polegająca na tym, że chłopcy skaczą na leżące pod salą plecaki. Dzieci - klasa III - wracają z w-fu, zostawiają plecaki pod salą gdzie mają następną lekcję i idą bawić się na przerwę. Chłopcy rozpoczynają swoją zabawę (sami nauczyciele mówią, że robią to tylko chłopcy). Jedna z dziewczynek ma w plecaku okulary. Łatwo się domyśleć, ze uległy one zniszczeniu. Wychowawczyni klasy zdecydowała, że klasa odkupi te okulary z pieniędzy klasowych, zamiast prezentów mikołajkowych.
Pytanie: Jak zareagowałybyście jako mamy dziewczynek, o których wiecie ( i nauczyciele to potwierdzają), że się w tą zabawę nie bawią, uczciwie płacicie składki klasowe?
Dodam, że w szkole zdarzały się już zniszczone z tego powodu smartfony - ale te wiadomo każdy przynosi na własne ryzyko.
Czy do częściowej choćby odpowiedzialności można pociągnąć nauczyciela, który miał dyżur na przerwie? (Mam wrażenie, że nauczyciele już odpuścili zwracanie dzieciakom uwagi na takie zachowanie).
dopuszczam do siebie myśl, że nie wszyscy chłopcy są winni - ci, którzy nie skaczą są moim zdaniem tak samo niesłusznie ukarani jak dziewczynki.
Pytam z ciekawości - sytuacja dotyczy pewnej klasy w szkole moich dzieci ale nie nie jest to klasa żadnej z moich córek.