Dodaj do ulubionych

Problem z 6 klasą

06.11.14, 20:28
a dokładniej z synem.
Syn uczy się w miarę dobrze ma 5,4,3 i kilka miernych za...... brak pracy domowej. Ok, moja wina bo mogłam sprawdzić, bo mogłam zapytać. To jest jeden problem a drugi to charakter pisma. Pisze piórem ale bazgrze jak kura pazurem. Nie trzyma się linijek, czasem przekręca litery a czasem walnie błąd ortograficzny ale generalnie pismo można przeczytać a ortów też nie ma wiele (często jest praca bezbłędna).
W szkole jest miły, cichy, uczynny i nie przeszkadza w lekcjach ale wychowawca zaproponował wizytę w poradni aby .......... syn dostał papier bo się kwalifikuje na dyslekcję .

Moje pytanie: czy pracując z synem, nadrabiając prace domowe, pisząc dyktanda " nauczę" go czy jednak iść po papierek i mieć podkładkę na sprawdzian 6 klasisty, na kartkówki na inne prace ?
Sam wychowawca stwierdził, że taka opinia z poradni "zamyka" drzwi w kilku szkołach.

Pracować z nim z czy psycholog wie lepiej ?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:41
      A nie możesz iść do poradni i dowiedzieć się, jak pracować z dzieckiem? Tylko samoobsługa albo papierek?
      • as.karo Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:43
        też myślę o samej rozmowie z psychologiem bo może syn ma jakiś problem a ja go nie widzę ?
        Tylko czy wizyta=papierek ?
    • andaba Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:43
      as.karo napisał:

      .. brak pracy domow
      > ej. Ok, moja wina bo mogłam sprawdzić, bo mogłam zapytać.

      Że co????????
      • as.karo Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:44
        no zapytać- "lekcje odrobione" ? ty nie pytasz, nie sprawdzasz zeszytów w podstawówce ?
        • heca7 Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:48
          W szóstej klasie?! Nie, nigdy. Nawet nie wiem jakie mają wzorki na okładce.
          • 71tosia Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:54
            a ja nie ttylko pytalam i przypomnalam ale o zgrozo pomagalam przed sprawdzianami, i co? Corka szkoly skonczyla, mature zdala, studiuje jest bardzo samodzielna. Jedno dziecko ciagle wymaga dopilnowania nawet i w gimnazjum inne nie.
            • heca7 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 07:52
              Ja nic takiego nigdy nie robiłam. Autorka natomiast twierdzi, że to jej wina iż 12-latek nie odrobił lekcji. To już przesada.
        • klamkas Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:49
          Ja nie pytam i nie sprawdzam od III klasy. Córka wie, że (pisząc brzydko) jej zakichanym obowiązkiem jest zadbać o lekcje. Do kiedy chcesz pytać i sprawdzać?
        • andaba Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:50
          Owszem, pytałam (czasem) w pierwszej klasie podstawówki.
          W szóstej prędzej bym sobie język obcięła niż zadawała idiotyczne pytania.
          • niktmadry Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:55
            Jeśli dziecko idzie do rejonowego gimnazjum to owszem - masz rację - należy uczyć samodzielności także kosztem dobrych ocen. Jesli gimnazjum rejonowe jest kiepskie to lepiej pomóc dziecku by się dostało do dobrego gimnazjum niż uczyć samodzielności i niech trafi byle gdzie.
            • andaba Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:58
              Jak jest d... w szóstej klasie, to lepiej niech idzie do rejonówki bo w dobrym gimnazjum sobie palcem do tyłka nie trafi.

              Poza tym jak ktoś sie chce uczyć to i z byle jakiego gimnazjum dostanie sie do dobrej szkoły (nawet prędzej, bo dopóki punkty za oceny liczą sie na równi z testem to ci z gorszych szkół maja prościej).
              • elf1977 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 09:08
                Dziwnie piszesz o dziecku. Są takie dzieci, którym trzeba pomóc nawet w gimnazjum. To, ze Twoje dziecko takie zdolne, to nie powód, żeby mieć klapki na oczach. Autorka napisała, że ewentualnie sprawdziłaby błędy, nie napisała za syna zadanie.
                Poza tym, w rejonowym gimnazjum może być o wiele trudniej o bardzo wysokie oceny niż w "dobrym" prywatnym, w którym rodzice i dzieci próbują wymusić stopnie.
                Wizyta w poradni nie zaszkodzi, choć uważam, że jeśli byłby tu problem z dysleksją, polonista zasygnalizowałby go raczej w czwartej klasie.
                Poza tym chłopak będzie musiał przejść badanie, jeżeli okaże się, że mieści się w normie (dość szeroko pojętej) - orzeczenia raczej nie dostanie.
              • lily-evans01 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 11:03
                Andaba, a nie dopuszczasz myśli, że są dzieci bardzo zdolne, a niezorganizowane, bujające w obłokach? Właśnie poznałam taką dziewuszkę, ogromnie sympatyczna, oczytana, z sukcesami typu własne koncerty itp. Co prawda w jeszcze w młodszych klasach, ale rodzice pilnują poetycznego dziewczęcia jakby było w zerówce, a nie w III.
                I wcale się nie dziwię, dziecko zdolne, a gapowate i marzycielskie - zostanie potem żywcem zjedzone w rejonowym gimnazjum wink.
                • elf1977 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 14:02
                  Ale dzieciak musi być marzycielski i zdolny, żeby się nim zająć. Może być po prostu roztargniony, potrzebuje wzmożonej kontroli.
            • heca7 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 08:02
              Moje nie idzie do rejonowego gimnazjum. I nie pytam, nie sprawdzam. Ma doskonałe wyniki w nauce. Wczoraj 6 z klasówki z matematyki. Nawet nie wiedziałam, że będzie klasówka.
              Co to za pomysł, że jak rejonowe to trzeba uczyć samodzielności i to kosztem dobrych ocen. A w innym to może być niesamodzielne? wink
              • lily-evans01 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 11:05
                Nie ma 100-procentowej korelacji między samodzielnością i zorganizowaniem a możliwościami intelektualnymi, szybkością i łatwością uczenia się itp.
                Dziecko może być bardzo zdolne, a zapominalskie.
                I tresura też nic nie da.
                (ja np. pamiętam o swoich obowiązkach, przeszłam przez szkoły śpiewająco, a ... gubię rzeczy, czasem wartościowe dla mnie typu złota biżuteria, mimo strat nie jestem w stanie opanować tego do dzisiaj!)
                • elf1977 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 14:04
                  Ja też tak mam, niestety. W pracy jestem zorganizowana, ale w domu co rusz coś mi umyka lub coś gubię. Moja córka to odziedziczyła, więc muszę ją w pewnym stopniu sprawdzać.
      • andaba Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:47
        Co do pytania - wychowawca pieprzy jak potłuczony, nigdzie orzeczenie o dysleksji niczego nie zamyka, a już na pewno drzwi do gimnazjum.
        Ćwiczyć możesz, jak syn ma faktycznie dysleksję lub dysgrafię to wiele nie wyćwiczysz.
        Ja osobiście nie widzę żadnego sensu w ćwiczeniach, poza oczywistym dokładnym zniechęceniu dziecka do szkoły i pisania.
        Zresztą odchodza od tego, dawniej wymogiem było pisanie dyktand, cudów, teraz nikt tego nie wymaga.
    • klamkas Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:44
      Pracuj - na ortografię najlepsze jest czytanie, a nie żadne dyktanda. Powtarzajcie zasady ortograficzne. Na bazgranie - zeszyt z linijkami jak w pierwszej klasie i pisanie, pisanie, pisanie. Orzeczenie z powodu niestaranności i kilku ortów z nieuwagi to robienie krzywdy dziecku.

      Co do zadań domowych - nie przesadzaj, chłopak jest w szóstej klasie. Złe oceny powinny go nauczyć... Sam powinien odpowiadać za swoje zadania, to nie mała dzidzia. W gimnazjum też mu będziesz przypominać? W liceum?
    • edelstein Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:46
      aby .......... syn dostał papier bo się kwalifiku
      > je na dyslekcję .

      To sie nie nazywa dyslekcja.
      • as.karo Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 20:48
        wiem, że to dys dys ale mam nadzieję, że pracując z nim nauczę go kilku zasad. Chyba lenistwo wyszło z niego.
        • verdana Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:01
          Jesli ma dysleksję, to go niczego nie nauczysz.
          • elf1977 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 09:10
            ? To nieprawda. Wiele dzieci z dys robi olbrzymie postępy, wiele błędów można wykorzenić.
          • lily-evans01 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 11:07
            A dysleksja rozwojowa?
            Jak najbardziej można wtedy nauczyć, wszystko zależy od stopnia, głębokości ewentualnego zaburzenia, rodzaju uszkodzonych analizatorów (jeśli w ogóle...).
        • heca7 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 08:06
          Zasad możesz go nauczyć nawet na 6 wink Może dostać z klasówki dotyczącej regułek najlepszą ocenę w klasie. Tylko , że jeśli ma dysleksję nigdy nie użyje tych zasad w praktyce big_grin
    • tmk123 Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:26
      Dysleksja nie zamyka zadnych drzwi. Wiele też nie daje bo dyslektyczy mimo wydłużenia egzaminu nie bardzo sa w stanie wykorzystać ten czas.
      Ale w poradni domagaj sie ćwiczeń które mozna robić z synem.
      • aqua48 Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:44
        tmk123 napisała:

        > Dysleksja nie zamyka zadnych drzwi. Wiele też nie daje bo dyslektyczy mimo wy
        > dłużenia egzaminu nie bardzo sa w stanie wykorzystać ten czas.
        > Ale w poradni domagaj sie ćwiczeń które mozna robić z synem.

        Prawda! Potrójnie. Mam dziecko z dysleksją (lekką co prawda), które z powodzeniem studiuje polonistykę. Nigdy nie miało "papieru" z PPP, choć wychowawczyni z podstawówki nalegała aby koniecznie wyrobić, bo będzie mieć łatwiej na egzaminie. Nie widziałam w tym żadnego sensu. I okazało się, że miałam rację.
    • pederastwa Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:45
      A skąd ten pomysł z dysleksją? Że 6 klasista czasem orta zrobi? Że pisze nieczytelnie? Przecież z 80% facetów ten problem dotyczy. I z 50% kobiet (szacunki własne wink)
      Dziecko ma dobre oceny, te gorsze wynikają z nieodrabiania lekcji. Naprawdę nie widzę podstaw do ubiegania się o orzeczenie o czymkolwiek.
      • kropkacom Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:48
        Widać nauczyciel ma inne zdanie niż ty big_grin Nie sądzisz, że on wie więcej?
        • pederastwa Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:54
          NIe sądzę.
          • kropkacom Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:58
            To może od dzisiaj będziemy my na forum wydawać opnie, co? big_grin Nie tam jakiś nauczyciel, a potem poradnia.
            • pederastwa Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 22:11
              Na forum mogę co najwyżej wyrazić swoją opinię, co powyżej zrobiłam. Dysleksja jest obecnie dramatycznie wręcz nadrozpoznawana, a to tak naprawdę bardzo rzadkie zaburzenie.
    • 71tosia Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:47
      opinia o dsleksji cos zamyka? Moje dziecko mialo i nic jej nie zamknelo. Ani mojemu ani innym mi znanym dzieciom dyslektycznym. Wazny jest wynik testu i tyle.
      Jezeli dziecko ma problem to trzeba isc do poradni. Nie tyle po zaswiadczenie, ale w pierwszej kolejnosci by pomoc dziecku. Jezeli dziecko ma naprawde dysleksje to nic nie wycwiczysz.
    • izab_27 Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 21:59
      Dopiero teraz zauważono, że dziecko kwalifikuje się do badań w poradni? Jestem szczerze zdziwiona.
      • aqua48 Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 22:09
        izab_27 napisała:

        > Dopiero teraz zauważono, że dziecko kwalifikuje się do badań w poradni? Jestem
        > szczerze zdziwiona.

        Bo w niektórych szkołach w szóstej klasie kieruje się hurtem dzieci do poradni "po papier". Bez sensu.
        • andaba Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 22:16
          W szóstej klasie to można się wypchać, bo żeby dziecko mogło korzystać z ulg na teście to papier musi byc w szkole przed 30 września szóstej klasy.

          Czyli badania na dysleksje wykonuje się w piątej klasie.
        • dido_dido Re: Problem z 6 klasą 06.11.14, 22:21
          Ale teraz to już za późno na opinię tak aby miała wpływ na przebieg egzaminu po szóstej klasie. Aby tak się stało opinia musi być dostarczona do szkoły gdzieś do końca września.
          Nawet jeżeli teraz dziecko zgłosi się teraz do PPP to choćby badania były od razu to do wydania opinii upłynie trochę czasu.
          • as.karo Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 06:44
            Dzięki dziewczyny, wasze opinie bardzo mi pomogły.
            Będę pytać czy odrobione
            pójdę i zbadam dla mnie a nie dla papierka
            czasem wychowawca lubi sobie ułatwić życie i papierek to taka furtka żeby dzieci się nie stresowały ( takie odnoszę wrażenie)

            Dziękismile
            • solejrolia Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 08:08
              Pytać, czy lekcje odrobione możesz, ale zaglądać w zeszyty? sprawdzać prace domowe? w VI klasie- takiemu czemuś jestem przeciwna, i ja tego po prostu nie robię,
              za to akceptuję te 5,4 i te słabe 3 również,
              i niestaranne prace z plastyki, czy niestaranne pismo w zeszytach też.
              bo wtedy widać, czego moje dziecko nie umie, nie rozumie, nad czym musi przysiąść, albo z jakiego przedmiotu leni się.
              za to zwykle na koniec roku ma 2-3 celujące,bo jak przysiądzie fałd, i zmobilizuje się po tych trójach w ciągu semestru, no to potem ma bardzo dobre świadectwo. jednak dla mnie najważniejsze jest, że to córki samodzielna praca, jej oceny są wyłącznie jej ocenami, wypracowanymi przez nią samą.
              • asiaiwona_1 Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 09:37
                Do poradni możesz pójść. Nie jest powiedziane, że taką opinię o dysleksji dostanie. Jak nie dostanie to i tak dowiesz się jak pracować z synem. A nawet jak dostanie papier to przecież nie musisz go pokazywać w szkole. I faktycznie już za późno by papier zmienił sposób oceniania na teście 6-klasisty.
            • dido_dido Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 10:16
              Do poradni możecie pójść. Mój syn trafił tam w połowie piątej klasy. Po badaniach, w czasie których wyszła dysgrafia i dysortografia, został skierowany na dodatkowe zajecia z pedagogiem. Przez trzy lata raz w miesiącu się spotykali, dostawał zadania do domu. Powtarzali zasady ortografii, pani pedagog go obserwowała. Syn nawet lubił chodzić na te zajęcia.
              Pierwszą opinię o szczególnych trudnościach i z zaleceniami dla szkoły dostał chyba po pół roku. Ale opinię o dysgrafii i dysortografii otrzymał dopiero po trzech latach na przełomie II i III klasy gimnazjum. Pani pedagog była w pełni przekonana o jego dysgrafii i dysortografii.
    • saszanasza Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 10:02
      Ja swojemu synowi pomagałam zbyt długo, a im bardziej pomagałam, tym bardziej on przestawał kontrolować co robi. Po wizycie u psychologa pomagać przestałam, przestałam zaglądać do zeszytów, sprawdzać czy praca domowa jest odrobiona, czy dziecko jest dobrze spakowane do szkoły.
      Bazgrze strasznie, błędy robi nagminnie, ale, co nadal dla mnie stanowi zgadkę, na sprawdzianach z ortografii, czy też z wypracowań dostaje oceny dobre i bardzo dobre, bo tam nie dość że pisze ładnie, to i błędów nie robi.
      Wedle opinii PPP syn nie ma ani dysleksji ani dysortografii.

      Natomiast w Twoim przypadku pójście do poradni PPP po zaświadczenie tylko po to, by ułatwić synowi napisanie egzaminu 6 klasisty jest pójściem na łatwiznę i zwykłą głupotą, bo z tego co piszesz, to syn nie jest żadnym dyslektykiem, czy dysortografikiem. Moim zdaniem jego problemy wynikają ze zwykłego niedbalstwa, a na to rady nie ma. Byłaby, gdybyś odpowiednio wcześniej przestała kontrolować to jak pisze i co pisze. Niestety niekiedy trzeba dostać kilka jedynek, by nauczyć się pewnych zasad, ty zbytnim pomaganiem pozbawiłaś syna możliwości uczenia się na własnych błędach
    • jakw Re: Problem z 6 klasą 07.11.14, 18:46
      Lepiej się z nim przejdź do tej poradni. I jeśli się kwalifikuje choćby na dysgrafię - bierz papier, nawet jeśli na sprawdzianie nic to nie da bo już za późno na zgłoszenie. Kilka lat temu zmieniły się przepisy i w gimnazjum o takie orzeczenie wobec ucznia musi wystąpić szkoła. Nie wiem w jakich szkołach może zamykać drzwi taki papier z poradni. W publicznych są dość określone kryteria - oceny + wynik sprawdzianu, a nie brak lub niebrak papierka.
      Jeśli syn jest rzeczywiście dyslektykiem czy dysgrafikiem pisanie dyktand czy zapełnianie zeszytów do kaligrafii niewiele pomoże. Wtedy w poradni powinni zapropnować właściwsze metody. Więc warto to po prostu sprawdzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka