Dodaj do ulubionych

Co może zrobić brat?

14.11.14, 10:40
Jest małżeństwo, które wzięło kredyt na zakup nieruchomości wraz z rodzicami i dowiedział się o tym brat. Teraz brat też chce równej pomocy od rodziców, a ich już na to nie stać? Czy on może jakoś sądownie od nich się domagać? Skoro pomagają córce to i brat chce.
Obserwuj wątek
    • bei Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 10:46
      Chcieć to może o tyle jegosmile
      • ichi51e Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 10:48
        Amen. Nie ma zadnego obowiazku pomagac doroslym dzieciom po rowno big_grin
        • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:41
          Rodzice ktorzy traktuja jedno dziecko lepiej od drugiego sa dla mnie swiniami.
          • annajustyna Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:26
            Ale moze corka ma zamiar przygranac rodzicow do tej nieruchomosci i to de facto takie dozywocie jest?
            • przystanek_tramwajowy [...] 14.11.14, 12:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:30
                nierozgarnięta bo co? odpuśc bo nie znasz moije sprawy.
          • czar_bajry Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 23:41
            a co byłaś tym gorzej traktowanym dzieckiem i trauma pozostała?
    • dziennik-niecodziennik Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 10:50
      sądownie to mozna dochodzic wszystkiego, najwyżej bedzie musiał zapłacić koszty postępowania. bo jak rodziców juz nie stac to skąd im sąd nakaże dac?...
      brat moze się obrazic, i tyle jego.
      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 10:53
        czyli oprócz złości nic nie osiągnie?
        • priszczilla Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 10:56
          Myślę, że przy ewentualnym podziale spadku może mieć znaczenie, jeśli będzie miał dowody na przekazane rodzeństwu darowizny.
          • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 10:59
            rodzice nie figurują w żadnych dokumentach. w sumie nie tyle pomagają w spłacie kredytu co w codziennych wydatkach, taka umowa była, że młodzi płacą raty, a rodzice pomagają w wydatkach na życie przekazując miesięcznie pewną kwotę.
            • dziennik-niecodziennik Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:01
              no to juz w ogole brat jest pogrzebany. jak udowodni że rodzice kupują chleb i ziemniaki dla córki, a nie dla siebie?...
              • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:03
                a jeszcze jedno. rodzice mają swoją nieruchomość i np potem jak będzie podział po nich majątku to może mieć jakąś większą część albo większe prawa do większości?
                • dziennik-niecodziennik Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:05
                  nie sądzę.
                  rodzice ze swoim majątkiem mogą robić co chcą, jak chcą to mogą go oddac córce, Rydzykowi albo Skarbowi Państwa i cóż, ich prawo. synowi bedzie sie należała urzedowa częśc spadku, ewentualnie zachowek, i to wszystko. o inne rzeczy bedzie sie musiał sądzić, ale nie wydaje mi się żeby coś ugrał.
                • edelstein [...] 14.11.14, 11:44
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • iwles Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:50

                    a skąd wiesz, że ona nie jest żoną tego brata ?
                    • przystanek_tramwajowy [...] 14.11.14, 11:55
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:58
                        łatwo tak osądy wydawać, prawda jak się nie zna sytuacji.
                    • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:18

                    • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:18
                      Znow moderacja bawi sie w boga.Za stwierdzenie,ze autorka jest niedojda zostalam skasowana,a jak morgen wyzywala mnie od mentalnej kur...y to jakos post nie polecial.Slodko
                • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:57
                  laaisa napisała:

                  > a jeszcze jedno. rodzice mają swoją nieruchomość i np potem jak będzie podział
                  > po nich majątku to może mieć jakąś większą część albo większe prawa do większo
                  > ści?
                  jeżeli udowodni że rodzice pomagali to udział może przypaśc jemu wiekszy. Przerabialam to jakiś czas temu. Swiadkowie, wyciągi z konta itd.
                • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:08
                  teoretycznie nie ale siostrze wypadałoby zrezygnować z jakiejś tam części odpowiadającej pomocy udzielonej przez rodziców - taka zwykła ludzka uczciwość, choć zapewne siostrę nie będzie na nią stać suspicious
            • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:56
              laaisa napisała:

              > rodzice nie figurują w żadnych dokumentach. w sumie nie tyle pomagają w spłacie
              > kredytu co w codziennych wydatkach, taka umowa była, że młodzi płacą raty, a
              > rodzice pomagają w wydatkach na życie przekazując miesięcznie pewną kwotę.


              nosiłabym rodzicow na rękach za taką pomoc.
              • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:00
                nosić nie noszę ale pomagam jak mogę sprzątam im mieszkanie, wożę gdzie trzeba, umawiam im wizyty bywam z nimi często. Tak jak mogę czyli nie finansowo.
              • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:47
                fakt, zgadzam się smile
                dodam jeszcze, że dziś młodzi chcą od razu mieć dom dwukondygnacyjny albo przynajmniej z 80 m mieszkanie. Biorą przeogromny kredyt a potem "mamusiuuu, tatusiuu, ratujcie, bo nas wyrzucą z naszego cudnego mieszkania/domu"
                dziś mieszkanie 35 m, to kicha i wstyd przed znajomymi. A jeszcze większy wspólne mieszkanie z rodzicami i powolne dorabianie się, coby później miesięczna rata nie rujnowała całkowicie finansów rodziny i samej rodziny.
          • ruda_owca Re: Co może zrobić brat? 17.11.14, 11:43
            Chyba raczysz zartowac, rodzicom z zycia wolno dowolnie dysponowac swoim majatkiem i nie ma to zadnego wplywu na dziedziczenie ustawowe.
        • dziennik-niecodziennik Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 10:59
          nie sądzę. no bo patrząc rozsądnie co moze sąd nakazac?...
          • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:01
            do siostry też żadnych roszczeń nie może stosować? Nigdzie nie ma śladu na pomoc rodziców.
            • dziennik-niecodziennik Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:07
              no na logikę nie.
            • sonniva Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:14
              Niestety ale "prawnie" brat nic nie może zrobić. Ale to nie oznacza, że jest już pozamiatane.
              Można się przecież dogadać w innych kwestiach np. kto zaopiekuje się rodzicami gdy nie będą już mogli sobie sami poradzić. Jak rodzice widzą kwestię dziedziczenia po nich itd. Na spokojnie można przecież wszystko ustalić - nie ma o co robić dymu, przynajmniej na tym etapie.
              • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:19
                to jest skandaliczne, żeby dzieci decydowały o spadku po rodzicach z rodzicami. nie na miejscu, żałosne i strasznie niskie.

                to sprawa rodziców, co będzie z ich majątkiem po śmierci.
                • sonniva Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:44
                  Całkowicie się z Tobą zgadzam.
                  Też nie wyobrażam sobie aby mój syn decydował o moim majątku.
                  Tylko, ze widzisz my w rodzinie się szanujemy i "obgadywanie" spraw rodzinno-majątkowych nie uważamy za uwłaczające. Niestety takie rzeczy tylko w zgodnej szanującej się rodzinie.
                  • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:05
                    my także się szanujemy, choć rodzeństwo mam niełatwe wink

                    ale decyzje majątkowe pozostawiamy absolutnie rodzicom, to jest ich sprawa, co zrobią, i czy w ogóle coś zrobią. jesli nie, spadek pójdzie na wszystkich, niezależnie od "zasług". a jeśli rodzice zdecydują inaczej, każde z nas będzie musiało się z tym po prostu pogodzić.
                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:08
                      ale to on grozi rodzicom i siostrze, że nie odpuści i będzie domagać się równości. Ja pytałam również w imieniu rodziców.
                      • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:00
                        laaisa napisała:

                        > ale to on grozi rodzicom i siostrze, że nie odpuści i będzie domagać się równoś
                        > ci. Ja pytałam również w imieniu rodziców.

                        ale najpierw musi wiedziec miec dowody, jezeli nagrał rodziców jak mowia ze pomagają Ci to spadek może dostac większy.
    • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:14
      rodzice są dorośli, nie są ubezwłasnowolnieni, mogą zrobić z własnymi pieniędzmi to, co chcą. ze swoim majątkiem po śmierci także.

      a brat, zamiast kombinować, jak tu rodziców do sądu podać i o co, albo jak siostrę udupić, niech się pogodzi z faktami i żyje na własny rachunek. nic mu się nie należy ani od rodziców, ani od siostry. teraz na pewno nie, a po śmierci rodziców byc może że także niczego nie dostanie.
      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:24
        to nie jest tak. rodzicom trochę głupio się zrobiło że pomagają tylko jednemu dziecku. jak brat się o tym dowiedział to oni tez by chcieli ale nie bardzo już mają z czego, a jak podzielą tą kwotę którą dają córce to tej nie bardzo starczy.
        • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:30
          no to niechby pomyśleli o tym wcześniej.

          teraz z tego, co widać - jakby jest pozamiatane. chyba, że kwotę podzielą, i córka będzie się musiała z tym pogodzić.

          • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:32
            brat jest w lepszej sytuacji tak naprawdę tych pieniędzy nie potrzebuje, domaga się tylko dla zasady.
            • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:40
              Aha czyli karamy brata za zaradnosc.Sorry,ale jak sie ma dwojke dzieci to trzeba je traktowac po rowno.Cos czuje,ze ty jestes ta siostra.
              • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:44
                no i co z tego. rodzice potrakwowali nas po równo jedno dziecko potrzebowało pomocy i pomogli drugie nie przynajmniej nie finansowo.
                • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:20
                  Nie potraktowali was po rowno.Gdyby tak bylo kazde dziecko dostalo by okreslona sume.A tak ty masz pomoc,a brat radzi sobie sam.Faktycznie sprawiedliwie.
                  • gazeta_mi_placi Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:52
                    Rodzice dorosłych dzieci mogą robić ze swoim majątkiem co chcą, mogą nawet podarować całość jednemu dziecku.
                    • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:03
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Rodzice dorosłych dzieci mogą robić ze swoim majątkiem co chcą, mogą nawet poda
                      > rować całość jednemu dziecku.
                      >
                      oczywiście, po śmierci można dopiero dochodzić
                • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:36
                  ale jak po równo, przecież pisałaś, że brat sobie sam radzi
                  zaraz okaże się, że bratu dom zbudowano i dwa samochody kupiono a jej, biednej siostrze tylko mamusia z tatusiem na chlebek dają
        • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:10
          to siostra w takim razie po kie licho brała tak duży kredyt, którego teraz nie jest w stanie samodzielnie spłacić?
          może nie należało się porywać z motyką na słońce, skoro połowa kwoty, która mogłaby być dana bratu, prowadzi do tego, że biedna siostra nie miałaby na chleb
          generalnie to jak dla mnie jest żerowanie na rodzicach, niby rodzice dają sami z siebie ale siostra pewnie nie odmawia biorąc
          i jak wyżej, ciekawe czy też tak chętnie weźmie kiedyś rodziców do siebie jak trzeba będzie się nimi zająć na starość
          • rosapulchra-0 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 07:26
            attiya napisała:

            > to siostra w takim razie po kie licho brała tak duży kredyt, którego teraz nie
            > jest w stanie samodzielnie spłacić?
            Ale to teraz ma znaczenie? Kredyt już wzięty, więc spłacać trzeba..

            > może nie należało się porywać z motyką na słońce, skoro połowa kwoty, która mog
            > łaby być dana bratu, prowadzi do tego, że biedna siostra nie miałaby na chleb
            > generalnie to jak dla mnie jest żerowanie na rodzicach, niby rodzice dają sami
            > z siebie ale siostra pewnie nie odmawia biorąc
            > i jak wyżej, ciekawe czy też tak chętnie weźmie kiedyś rodziców do siebie jak t
            > rzeba będzie się nimi zająć na starość
            Bez przesady. Już teraz pomaga rodzicom, sprząta im mieszkanie, gotuje posiłki, robi dla nich zakupy, wozi do lekarzy itp. Pisała o tym wyżej.
      • jdylag75 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:32
        Nie znoszę takich nieczystych układów w rodzinie, niestety nie sprzyja to budowie zaufania. Ludzie w nie wchodzący sami proszą się o kwasy.
        Owszem, zgadzam się, ze rodzice mają prawo robić ze swoim majątkiem co im się podoba, ale dzieci maja takie samo święte prawo się w tym nie zgadzać i dać temu wyraz, chociażby w ten sposób, ze, w tym przypadku syn, zamiast wozić niedołężnych rodziców do lekarzy, będzie raz na 2 miesiące jedynie dzwonił pytając o zdrowie, resztę mając gdzieś, ponieważ oni są dorośli i powinni sami organizować sobie życie, "pogodzić sie z faktami i żyć na własny rachunek". 3 zasada dynamiki.
        Wg mnie ustalenie w rodzinie jasnych zasad tylko wszystkim pomoże, takie załatwianie za plecami jest żenujące i destrukcyjne.
        • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:39
          no jeszcze do takich sytuacji jest dużo czasu, rodzice w miarę młodzi, a zajmować się na starość raczej nimi i tak będzie córka. Zeby nie rodzice to córka z rodziną nie miałaby gdzie mieszkać, a tak ma.
          • jdylag75 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:42
            Mnie nie chodzi o to co kto miałby czy nie, a o czyste relacje i jasne zasady.
            Siostra powinna się postawić w sytuacji brata i zastanowić jakby na jego miejscu zareagowała.
            • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:45
              brat też może postawić się w jej sytuacji. Doskonale wiedział jak ona wyglądała wcześniej.
              • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:21
                Trzeba bylo nie brac kredytu na dom.Kibicuje twojemu bratu z calego serca,by ci zabral co mu sie nalezy.
          • giokonda.it Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:45
            Czyli rodzice inwestują w opiekę dla siebie.
            • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:46
              pewnie tak, córka mieszka bliżej ma rodzinę ewentualne miejsce dla rodziców. brat studia kończy nie wiadomo gdzie będzie mieszkać.
              • jdylag75 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:50
                A co stoi na przeszkodzie żeby to wspólnie ustalić?
                W jakiej sytuacji am się stawiać brat skoro o niczym nie wie bo ustalacie kwestie przyszłości za jego plecami?
                • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:54
                  nikt niczego nie ustalał brat kończy studia i będzie szukał pracy w zawodzie, w miejscu gdzie mieszkają rodzice nie znajdzie. córka mieszka bliżej to jakby wynika samo przez się. Brata i tak z rodzicami nie ma od kilku lat jak to studia poza domem.W sumie jego i tak wiele nie interesowało do momentu aż nie dowiedział się o pomocy siostrze.
                  • helufpi Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:01
                    Acha, czyli brat nie ma jeszcze skończonych studiów, nie ma też pracy ani mieszkania. Ale on nie potrzebuje pomocy, pomocy potrzebuje siostra, która skończyła studia, ma pracę i mieszkanie. Zadziwiający układ. Czytając początek wątku pomyślałam, że siostra to niedojda na starcie, a brat starszy, obrotny i ustawiony życiowo.
                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:03
                      to zgadnij jak brat się utrzymuje? kto mu płaci pokój , kto mu pobyt w mieście opłaca? kto jeszcze zapłaci za uprawnienia? Ja mu tego nie wyliczałam on zaczał pierwszy.
                      • sonniva Laaisa 14.11.14, 13:06
                        proszę odpowiedz mi na pytanie, kto płacił za Twoje studia, ze tak bratu te studia ciągle wypominasz.
                        Bo pytam już drugi raz i nie odpowiadasz smile
                        • laaisa Re: Laaisa 14.11.14, 13:09
                          ja dojeżdżałam ale owszem rodzice płacili za przybory bilety itp.
                      • helufpi Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:14
                        Nie muszę zgadywać, bo trzeba alimentować dziecko, które nie ma własnych źródeł dochodu i nadal się uczy, nawet jeśli już skończyło 18 lat. Zgaduję za to, że córka też nie musiała się całkiem sama utrzymywać się do końca nauki już od skończenia 18 lat.
                      • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:49
                        a tobie na studiach nie pomagali?
                        • rosapulchra-0 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 07:29
                          No przeca napisała, że pomagali.
                • giokonda.it Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:04
                  W wielu rodzinach jest przekonanie,że córka zajmuje się rodzicami. Brat pójdzie w rodzinę żony najpewniej, więc dla rodziców jest stracony.
            • sonniva Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:49
              "Czyli rodzice inwestują w opiekę dla siebie."
              Też o tym pomyślałam.
              Tylko sprawy opieki nad rodzicami na starość także powinny być dogadane jasno i bez żadnych zastrzeżeń.
              To ze rodzice teraz młodzi nie ma znaczenia.
              Opieka nad niedołężnymi rodzicami może córkę dużo więcej kosztować niż pomoc rodziców. Czego oczywiście nikomu nie życzę.
              • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:01

                > "Czyli rodzice inwestują w opiekę dla siebie."

                to jest straszne zdanie sad strasznie smutne sad

                w normalnej rodzinie stary rodzic nie powinien sie obawiać, że na starość dzieci się nim nie zaopiekują, nie powinien myśleć o zainwestowaniu w opiekę dla siebie.

                w normalnej rodzinie normą jest to, że dziecko kocha swoich rodziców, więc opiekuje się nimi z miłości, a nie za to, co materialnie dostało.

                naprawdę, świat schodzi na psy. tylko kasa się liczy, nic więcej.

                • gaga-sie Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:02
                  Amen.
                  Ja też jestem zażenowana niektórymi poglądami w tym wątku.
                • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:04
                  a to to już sama sobie wymyślasz. rodzice nie płacą córce za przyszła opiekę ale pomagają jej rodzidzie to tak wyszło, a z opieką to jak wcześniej napisałam zapewne wyjdzue tak, że to córka się nimi zaopiekuje, nie brat. Rodzice są kochani, pomaga im córka z rodziną, interesuje się nimi . Kasa nie jest najważniejsza ale spróbuj żyć bez niej.
                  • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:08
                    no niestety, wygląda na to, że układ z córką nie jest na tyle zdrowy, żeby rodzice mieli pewność opieki nad sobą bez związania jej kasą.

                    zaopiekowałabyś się rodzicami, gdyby to Twój brak dostał ten kredyt z rodzicami, kasę, mieszkanie, dom i wszystko inne?

                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:11
                      ale ja n iczego od nich nie dostałam jeszcze tylko kasę na ktróą się zgodzili. Jak ja byłam na studiach to brat był na ich utrzymaniu i na to samo w sumie wyszło. Nie rodzice nie muszą mi płacić żebym im zakupy robiła, mieszkanie sprzątała itp brat tego nie robił nigdy i nie będzie . układ z rodzicami mam doskonały, z bratem gorszy róznica wieku jest sporta i tak wyszło
                      • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:25

                        > ale ja n iczego od nich nie dostałam jeszcze tylko kasę na ktróą się zgodzili.
                        > Jak ja byłam na studiach to brat był na ich utrzymaniu i na to samo w sumie wy
                        > szło. 

                        Buhahaha czyli rodzice cie utrzymywali tylko na studiach?A niedobrego brata jeszcze smieli utrzymywac jak byl niepelnoletnibig_grin

                        "...Bezkompromisowa,nie ma nic do stracenia.Nikogo nie kocha i zdania nie zmienia.Sto procent szaleństwa-tak,to jest jej opcja.Wie,jak zapominać,dobrze zna sie na chłopcach.Gryzie tak,jak suka,jest łagodna tak,jak owca,jest bliska jak siostra i wciąż tak bardzo obca..."
                      • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:40
                        jestes starszą siostrą, tak?
                        więc nic dziwnego, że jak jeszcze studiowałaś a brat uczył się w średniej szkole, to był na utrzymaniu rodziców. Zresztą tak jak ty kiedyś, zanim zaczęłaś studiować.
                      • sko.wrona Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 17:45
                        Rodzice NICZEGO nie dali? To o czym jest ten wątek.
                        SAMO wyszło, ża zaczęli dawać kasę córuni? Czy może córunia wypłakała, że to takie niesprawiedliwe, że brat-student dostaje, a ona nie? suspicious
                        Wiesz, ja zawsze jestem zdania, że rodzice mogą zrobić ze swoją kasą co im się żywnie podoba, ale żerowanie dorosłych dzieci na rodzicach jest bardzo, bardzo słabe...
                        • rosapulchra-0 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 07:32
                          W którym miejscu dziewczyna żeruje??
                          Ogarnij się w końcu.
          • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:34
            to jakaś strasznie niezaradna ta siostra, jawi mi się jakaś pierdoła zyciowa, która to wszystko zawdzięcza rodzicom a sama do niczego w życiu nie dochodzi
        • zuzann-a Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:02
          Dla mnie to jakiś kosmos jest. Guzik mnie obchodzi co moi rodzice robią ze swoimi pieniędzmi czy dają mojej siostrze, swojej sąsiadce czy bóg wie komu i do głowy by mi nie przyszło od tego uzależniać swój stosunek do nich i liczbę odwiedzin. A zastanawiać się co będzie po ich śmierci i komu zostawią mieszkanie to już w ogóle jakaś masakra dla mnie. Ale ja w ogóle jestem dziwna.
      • lati7 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:33
        >a po śmierci
        > rodziców byc może że także niczego nie dostanie.

        A i pewnie że dostanie brat ! Długi do spłacenia za "mądrych, kochających rodziców" Siostrzyczka nie będzie spłacać,bo biedna ... wydawać, tak! Spłacać - nie! Mam podobna sytuację,nigdy nic od rodziców nie chciałam,zawsze sami ze wszystkim... A moja samotna siostrzyczka z dzieci a i owszem ! Ciągnie ile wlezie,kredyt za kredytem.Wyciąga renciny staruszków. Mieszkanie wyremontowane przez rodziców,dzieci nakarmione i wychowane,zaprowadzone i odebrane ze szkoły przez dziadków,meble,RTV AGD AGD,wczasy 3 tyg co roku,wycieczki,gadżety,telefony itp itd Ja to wszystko mam bez 1 zł moich rodziców.Mi nie kupili nawet jedne puszki farby... No bo ja mężatka,niepuszczalska i mnie stać !W dodatku aby jej jeszcze dawać. Takie jest zdanie moich rodziców. A ona taka nieszczęśliwa...Moje dzieci a wnuki nigdy niczego nie dostały ...zawsze dziwnym trafem były jakieś fochy przed komuniami, urodzinami, 18 urodzinami .Teraz już wiem ze to jej sprawka....To manipulantka,plotkara i cwaniara,co by z pod siebie zjadła byle by nie dać nikomu nic. Sama garnie dla siebie.
        Tacy rodzice nie zasługują na szacunek, sami doprowadzają do załamania w rodzinie,nienawiści i rywalizacji ! W dodatku popierają nieudacznika i lewusa.czy to jest sprawiedliwe? NIE ! I choćbyście nie wiem jak mówili że mogą robić z własnymi pieniędzmi co chcą! To jest zwykłe świństwo i draństwo !
        Niech im na starość doopy wyciera córeczką .. Chociaż wiem jak będzie , dom pomocy społecznej a do płatności będzie potrzebny syn.
        • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:37
          fantazja poniosła
          • lati7 Re: Bo fantazja fantazja jest od tego,aby bawić .. 14.11.14, 18:59
            laaisa napisała:

            > fantazja poniosła

            Mnie fantazja poniosła??? chciałabym aby to był wytwór mojej wyobraźni, niestety tak nie jest.

            Za to ty kobieto, swoje fantazje wprowadziłaś w czyn...kosztem rodziców, rodzonego brata i stosunków rodzinnych ! Z twojej fantazji i pomysłów na cudze pieniądze wyszedł smród i bród.
            Pewnie koleżanki nauczycielki mieszkają w domach i zawiść cie ogarnęła. Po trupach a do celu.Znam ten typ.Zero taktu, skrupułów i empatii !
        • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:38
          lati7 napisał(a):

          > >a po śmierci
          > > rodziców byc może że także niczego nie dostanie.
          >
          > A i pewnie że dostanie brat ! Długi do spłacenia za "mądrych, kochających rodzi
          > ców" Siostrzyczka nie będzie spłacać,bo biedna ... wydawać, tak! Spłacać - nie!
          > Mam podobna sytuację,nigdy nic od rodziców nie chciałam,zawsze sami ze wszystk
          > im... A moja samotna siostrzyczka z dzieci a i owszem ! Ciągnie ile wlezie,kred
          > yt za kredytem.


          znam to, mam podobną rodzinę. Ja pracuje to mi pomoc nie potrzebna. Innemu dziecku pchają, ładują bo na rencie jest.
        • rosapulchra-0 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 07:34
          Lati, ależ zioniesz nienawiścią.. shock
          Jak ci tak żal dpę ściska, to pogadaj z rodzicami i siostrą i wywal im to, co tu napisałaś.
    • gaga-sie Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:53
      Dla mnie gorsze od faktu przyjęcia pomocy od rodziców ( ciekawe, jak wyglądały ustaleniawink) jest robienie tego poza plecami brata. A jeszcze gorsze zastanawianie się, co brat może w tej sytuacji zrobić i jak się przed nim zabezpieczyć. Nieczyste układy w rodzinie, nie dziwię się rodzicom,ze mają wyrzuty wobec drugiego dziecka.
      Dla siostry nie mam wytłumaczenia.
      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:55
        układy są jakie są żeby naprawić trzeba dwojga. on na studia wyjechał i miał wszystko w nosie.
        • gaga-sie Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 11:57
          Pewna jesteś, że to tylko jego wina?
          • sonniva Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:00
            Ja też wyjechałam na studia i zaczęłam życie w innym mieście położonym daleko od rodziców.
            I wcale nie miałam ich dlatego w nosie.
            Dziewczyny mają rację. Nieładnie postępujesz Laaisa!
            • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:07
              w jakim sensie? co nie jest ladne. do tej pory miał gdzieś przyjechał na święta najadał sie wziął wałówkę i tyle go rodzice widzieli i reszta rodziny, w tym my. Ty nie miałaś, ja też nie miałam też studiowałam. On miał i ma dalej tylko dym robi o kasę nic więcej nie zależy mu.
              • gaga-sie Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:11
                No to faktycznie wredny, na święta miał gdzie przyjechać i jeszcze się najadał. Dobrze,ze nie nażerał.
              • sonniva Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:14
                "przyjechał na święta najadał sie wziął wałówkę i tyle go rodzice widzieli"
                Normalnie ręce opadają.
                Ty też byłaś na studiach i na święta po wałówkę nie przyjeżdżałaś.
                CO to są za argumenty ???!!!
                Wiesz próbuję zrozumieć Waszą sytuację i coś normalnego poradzić ale się chyba nie da.
                Napisz co o tym wszystkim sądzą rodzice i jak chcą tą sprawę zakończyć.
              • giokonda.it Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:17
                Znam przypadek konsekwencji takiej pomocy udzielanej jednemu dziecku. Czyli obecnie córka żyje ze schorowaną babcią i nie może się urwać ani na chwilę, bo brat niechętny do pomocy. Dlaczego? Ano dlatego,że babcia niańczyła kilka ładnych lat czwórkę dzieci swojej córki aby ta mogła pracować. Przepisała też na nią majątek, brat dostał niewielką część.
            • kamunyak Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:30
              > Nieładnie postępujesz Laaisa!

              Wg mnie wcale racji nie masz. Rodzice pomagają temu dziecku, które tej pomocy wymaga. Teraz zastanów się, masz w domu dziecko chore i zdrowe, i co? dzielisz czas równo między dzieci? nie, dajesz go wiecej temu, które tego potrzebuje, kosztem drugiego. Musisz kupic dla jednego wózek inwalidzki, oplacic leczenie itp itd więc nie robisz tego bo nie stać cie na podobne wydatki w stosunku do dziecka drugiego?
              Przecież to kompletne bzdury, szczególnie przykre, że pisane przez matki.
              Jesli brat podobnej pomocy nie potrzebuje (ma gdzie mieszkać) a siostra potrzebuje to dla mnie jasne, że to właśnie jej pomagają. To w imie jakos dziwacznie pojętej solidarnosci siostra, także jej dzieci, mają się gnieździc gdzieś kątem, w złych warunkach? przecież to chore.
              Nigdy nie wiadomo czy to nie brat za kilka lat pomocy potrzebował nie bedzie. Nie życzę, ale może zachorować, może będzie potrzebował pomocy niekoniecznie finansowej np. opieki. Na pewno rodzice mu tej pomocy nie odmówią.
              Ostatecznie rodzice moga uwzględnić obecną pomoc siostrze w testamencie.
              Jednak generalnie dla mnie jest mocno dziwaczne, że rodziców traktuje się zablokowane swoje konta bankowe. Rodzice równie dobrze moga swoje pieniadze przehulać, sprzedać wszystko i ruszyć w podroz dookoła świata a nie ciągle ogladać sie na dorosłe dzieci i, że "mają obowiązek zostawic im swój majątek po swojej smierci.
              Bratu nic do pieniędzy rodziców. Jest co najmniej niesmaczne obrażać się, że rodzice robią ze swoimi pieniedzmi to, co chcą, to, co uważają za stosowne w tym momencie. To są cały czas ich pieniadze a brat juz dostał od nich co miał dostać, mianowice wychowanie i wykształcenie.
              Jeśli rodzice doszli do (słusznego) wniosku, że jedno z ich dzieci pomocy wymaga a drugie nie to naturalne, że jemu pomagają. Nie kazdemu życie uklada się tak samo i tak samo dobrze w tej konkretnej chwili.

              • sonniva Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:36
                "Jest co najmniej niesmaczne obrażać się, że rodzice robią ze swoimi pieniedzmi to, co chcą, to, co uważają za stosowne w tym momencie."
                Chyba nie zrozumiałaś problemu.
                Nie chodzi o to że rodzice robią ze swoimi pieniędzmi co chcą. Bo robią to co córka chce.
                Żadne z dzieci nie jest też niepełnosprawne (przynajmniej ruchowo big_grin), bo w takim wypadku jestem pewna, ze żadna emama nie wnosiłaby zastrzeżeń.
                • kamunyak Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:47
                  Chyba nie zrozumiałaś problemu.

                  chyba zrozumiałam.
                  Rodzice nie są ubezwłasnowolnieni, skąd wniosek, że robią co chce córka? nie potrafią sami myśleć? przecież są "jeszcze młodzi" jak czytam a nie niedołęzni staruszkowie co to im mozna "wnuczka" wcisnąc.
                  Zdecydowali, że córka pomocy potrzebuje i chcą jej pomóc. Doszli do wniosku, że syn pomocy nie potrzebuje, przynajmniej w tej chwili swojego życia, że radzi sobie dobrze.
                  Pomagają więc córce.
                  To wszystko.
                  A chore, niepełnosprawne dziecko było tylko przykladem. I też nie od czapy bo kłopoty finansowe to też "choroba", która moze prowadzic do tej jak najbardziej tej fizycznej.
              • jamesonwhiskey Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:39
                Tyle ze zdaje sie on tez teraz chce pomocy i dostaje fige z makiem bo juz nie starcza
                • kamunyak Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:56
                  > Tyle ze zdaje sie on tez teraz chce pomocy i dostaje fige z makiem bo juz nie s
                  > tarcza

                  "chcieć" a "potrzebować" to dwie rózne sprawy.
                  Ja na ten przyklad chciałabym jeździć Maybachem a mam samochód klasy B.
                  • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:29
                    Nie pieprz,jak swiat swiatem Studentin sa biedni jak my szycha koscielne poza elutsmi.Brat zostaje z niczym na starcie,bo rodzice pewnie jeszcze dobre parenascie lat beda ladowac w corunie.
                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:33
                      masz z tym jakiś problem, że mnie obrażasz? Może trochę się opanuj to nie twoja sprawa co z nimi będzie .
                      • hiacynta333 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 02:01
                        ile lat będziesz spłacać kredyt i ile jeszcze lat będą Ci rodzice pomagać, jeśli te informacje uzyskam to do całej sprawy się ustosunkuję
                    • kamunyak Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 15:44
                      > Nie pieprz,jak swiat swiatem

                      droga edel, ja nie pieprzę, co najwyżej mówię, tu piszę.
                      Nie wszyscy studenci sa biedni jak mysz koscielna, moi (synowie) nie są. Nie są też "elutsmi", sa normalnymi studentami, którym rodzice pomagają w trakcie nauki. I tacy są wszyscy znani mi koledzy/ koleżanki moich synów. To rodzice łożą na ich mieszkania, akademiki oraz żarełko. Jesli brac studencka chce czegos wiecej to już sama sobie zarabia, wlaściwie dorabia bo na nic innego przeciętny student liczyc nie może.
                      Tak to jest w Polsce, póki co. Kredyty na studia są tu wyjątkowe raczej. Na razie.
                      Sądzę, że szanowny braciszek też głodem nie przymierał skoro studia skończył. Szczególnie, że jest dużo starszy, jak to wątkodawczyni pisała, czyli rodzice nie mieli wtedy tych strasznych obciążeń z tytułu pomocy dla siostry.
                      Brat został ze studiami, które skończył dzieki rodzicom, nalezy domniemywać. Na tym obowiazki rodziców względem dziecka, kończą się.
                      Pieniadze rodziców sa tylko ich pieniędzmi a nie pieniędzmi brata czy siostry.
                      Rodzice jeszcze żyją, moze ku niezadowoleniu brata, i ciągle moga korzystać ze swoich pieniędzy oraz robić z nimi co tylko zechcą. Jesli chcą oddać siostrze to ich sprawa. Brat może ich, albo siebie, cmoknąć w doope.
                      A teraz ty zechciej to zrozumieć, i o ile to w ogóle mozliwe.
                      • jamesonwhiskey Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 16:28
                        jproponuje udac zie do gimnqzium w celu nauki czytania ewentualnie do okulisty ewentualnie psychiatry po jakies dobre leki no masz w glowie balagan i nie rozumiesz co czytasz
                      • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 17:56
                        Jednak pieprzysz,brat autorki zadnych studiow nie skonczyl,on sie dopiero uczy.Jest duzo mlodszy od autorki.Proponuje jednak zaczac czytacbig_grin
                  • jamesonwhiskey Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:49
                    On chyba nie chce majbacha a moze jakiejs pocy w starcie pp studiach
              • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:15
                kamunyak napisała:

                > > Nieładnie postępujesz Laaisa!
                >
                > Wg mnie wcale racji nie masz.


                a Ty masz rację?
                Opisujesz wózek inwalidzki i choroby.
                To wątek nie o tym.
                Ja jestem przykładem takiego postepowania babki.
                Zmarł ojciec i babka wszystko córce przepisywała (na siłę) babcia sie bała też przeciwstawic.
                Córka zagarnęła dom i uwazała że to jej. Wnuczka złozyła sprawę do sądu bo babka pomagała nie dośc że corce to jeszcze wnuczce na studia. Sąd zasądził na mnie troche pieniądzy. Ta pazerność innych jest okropna.
                • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:16
                  7ewa.krakowska napisała:

                  > kamunyak napisała:
                  >
                  > > > Nieładnie postępujesz Laaisa!
                  > >
                  > > Wg mnie wcale racji nie masz.
                  >
                  >
                  > a Ty masz rację?
                  > Opisujesz wózek inwalidzki i choroby.
                  > To wątek nie o tym.
                  > Ja jestem przykładem takiego postepowania babki.
                  > Zmarł ojciec i babka wszystko córce przepisywała (na siłę) babcia sie bała też
                  > przeciwstawic.
                  > Córka zagarnęła dom i uwazała że to jej. Wnuczka złozyła sprawę do sądu bo babk
                  > a pomagała nie dośc że corce to jeszcze wnuczce na studia. Sąd zasądził na mnie
                  > troche pieniądzy. Ta pazerność innych jest okropna.


                  dodam że babka pomagała córce i wnuczce (miała mnie i tamtą)
                • kamunyak Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 15:48
                  > To wątek nie o tym.


                  i wzajemnie.
                  Ty piszesz o czyms zupełnie innym, o spadku.
                  Tu rodzice żyją. halo! tu ziemia!
              • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:27
                Brat nie ma gdzie mieszkac,zyje w wynajetym pokoju,jest studentem,gdy z czasem siostruni rodzice spac a ja kredyt na dom.I teraz pytanko,z czym zostanie brat konczac studia?
                • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:28
                  edelstein napisała:

                  > Brat nie ma gdzie mieszkac,zyje w wynajetym pokoju,jest studentem,gdy z czasem
                  > siostruni rodzice spac a ja kredyt na dom.I teraz pytanko,z czym zostanie brat
                  > konczac studia?

                  z nadzieją, hehe
                • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:35
                  brat studiuje a nie jest bezdomny, kończy studia przed nim uprawnienia i kto za nie płaci? brat akurat kończy dobre studia a ty się tak nie gorączkuj.
                  • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:39
                    laaisa napisała:

                    > brat studiuje a nie jest bezdomny, kończy studia przed nim uprawnienia i kto za
                    > nie płaci? brat akurat kończy dobre studia a ty się tak nie gorączkuj.


                    ma nadzieję ze jak brat będzie chciał kupić mieszkanie to rodzice juz tobie nie pomoga a jemu.
                  • kliplo Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:42
                    A ktos ci zabraniał skończyć "dobre studia" zamiast jakiejś plastyki???
                    Rodzice mają OBOWIĄZEK utrzymywać syna póki studiuje i nie pracuje.
                    A wlaśnie nie mają obowiązku utrzymywania corki, która poszła sobie na lajtowe studia wskutek czego teraz kiepsko zarabia, machnęła sobie dziecko i czeka że dziadkowie mu dadzą jeść, zachcialo jej się budowy domu więc niech dziadkowie wyskakują z kasy i dają na spłatę kredytu...
                    Sorry, ale to ty jesteś tutaj rodzinną pijawką, zapewne nie po raz pierwszy zrzucasz odpowiedzialnośc za swoje czyny na barki rodziców, jeśli brat się tak wściekł że rodzice cię wspierają i że to przed nim zatajacie.
                    Syfiaste stosunki w tej rodzinie macie.
                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:46
                      wiesz co obyś nigdy nie usłyszała tego o sobie. takie słyszeć słowa to szok. nie znasz sytuacji nie wiesz a tylko obrażasz. Straszne. ja nikomu tak nie ubliżyłam.
                      • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:55
                        laaisa napisała:

                        > wiesz co obyś nigdy nie usłyszała tego o sobie. takie słyszeć słowa to szok. ni
                        > e znasz sytuacji nie wiesz a tylko obrażasz. Straszne. ja nikomu tak nie ubliży
                        > łam.


                        Ja nie miałam na mieszkanie, rodzice powiedzieli że mam tydzien na wyprowadzkę z małym dzieckiem (miesięcznym) i męzem. Ja nie pracowałam, mąz pracował za pensje szkoda mówić jaką. Pomagał mops. Niestety nie mieliśmy gdzie pójść, poprosiłam rodzine o mieszkanie jeszcze troche - z pensji 600 zł płacilismy za pokoj 400. zostawało 200 i to co pomógł mops -200 około.
                        Wkoncu mąz znalazł prace i kupilismy na kredyt (udało się ostatkiem sił) do kapitalnego remontu mieszkanie. Jakbys miala trudna sytuacje to na dom byś nie leciała tylko kupiła mieszkanie. Sytuacje to ja miałam cięzka.Myślałam ze skocze z mostu. Nikt nigdy ne pomógł do dziś.
                        • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:24
                          Ty śmiesz mnie obrażać? Tobie pomógł mops mnie rodzice kto jest bardziej niewydolny? Zazdrościsz? poza tym rodzice pomagają mi od niedawna jak mój szanowny mąż zaczął PIĆ i mieć w d...e rodzinę. Klepnij się .
                          • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:26
                            laaisa napisała:

                            > Ty śmiesz mnie obrażać? Tobie pomógł mops mnie rodzice kto jest bardziej niewy
                            > dolny? Zazdrościsz? poza tym rodzice pomagają mi od niedawna jak mój szanowny
                            > mąż zaczął PIĆ i mieć w d...e rodzinę. Klepnij się .

                            mi mops pomógł tylko 3 miesiace, bo jak mąz zmienil prace to nam sie nie należało chodź przez minimum 2 lata schudłam z głodu 10 kg.
                            • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:29
                              a co mi do tego, ja nie mam z czego chudnąć wstyd to brać pieniądze od obcych jak ty a nie od rodziny.
                              • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:33
                                laaisa napisała:

                                > a co mi do tego, ja nie mam z czego chudnąć wstyd to brać pieniądze od obcych
                                > jak ty a nie od rodziny.


                                ja prawnie dostałam od panstwa bo spełnilam warunki na pomoc, ale to tylko 3 miesiące. A ty ciągniesz od ukochanych rodziców - to jest dopiero masakra
                                • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:36
                                  jasne ja przynajmniej mam dom ty na żebry pojdziesz znowu
                                  • cosmetic.wipes Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:38
                                    Masz dom, na który cię nie stać. Słaby powód do dumy...
                                    • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:40
                                      cosmetic.wipes napisała:

                                      > Masz dom, na który cię nie stać. Słaby powód do dumy...
                                      >
                                      no wiec o to chodzi, ma dom ale w kredycie nic wiecej, he he
                                  • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:39
                                    laaisa napisała:

                                    > jasne ja przynajmniej mam dom ty na żebry pojdziesz znowu

                                    nie pójde na żebry, bo mam dom, mam mieszkanie i nastepne w planach żeby kupić. Los sie odmienił. Mam wspaniałego męza, ktory mi pomógł, tak naprawdę nam stanąc na nogi.
                                    Jemu zawdzięczam to wszystko, skonczenie studiów ja i on, to wszystko z jego cięzkiej pracy.
                                    Ale ja za to znalazłam dobrą prace i odwdzięczam się teraz jemu.Rodzina nic nei dała tylko wykorzystała i oszukała perfidnie. Znam takie cwaniry jak ty.
                                    Na żebry nie pójde bo nigdy nei chodziłam. to ty żebrzesz do rodziców.
                                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:42
                                      na forum pisać można wszystko ciesz się więc swoją zaradnością
                                  • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:55
                                    To gdzie problem.Skoro umiesz utrzymac sie sama,to rodzice powinni bratu dac wiecej,bo 500zl to jest smiechu na sali.
                                  • ixiq111 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 16:31
                                    Masz dom DO SPŁACENIA, więc nie do końca Twój.

                                    Masz męża alkoholika, a dzieci ojca pijaka. Super klimaty.
                                    Wyszłaś za mąż za alkoholika, czy zaczął pić przy Tobie?
                                  • szpil1 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 21:31
                                    laaisa napisała:

                                    > jasne ja przynajmniej mam dom ty na żebry pojdziesz znowu

                                    Co za chamstwo...

                                    A ty dom masz dzięki komu/czemu? dzieki własnej pracy czy pracy rodziców?

                                    Skąd masz pewność, że brat po "dobrych studiach" znajdzie dobrą pracę?

                          • kliplo Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:26
                            czyli klasyka - jedno z dzieci zakłada rodzinę alkoholową a rodzice ładują kasę żeby w zaburzonej rodzinie było za co pić...
                            • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:30
                              tak masz rację a to, że nie pijemy wyborowej to chociaż na burbona musi być.
                              • kliplo Wspieranie alkoholizmu szwagra a wqu brata 14.11.14, 14:34
                                tak to wygląda, że autorka wyszła za mąż za pijaka i zmanipulowała swoich rodziców że w związku z tym to oni mają utrzymywać ją i wnuki.
                                wcale się bratu nie dziwię, że szlag go trafił, że rodzice ładują potajemnie kasę w alkoholową rodzinę a jego olewają. Gdyby brat zaczął chlać to cos by od rodziców dostał, a póki trzeźwy - niech zapieprza i sam sobie radzi. Patologiczne układy.
                                • 7ewa.krakowska Re: Wspieranie alkoholizmu szwagra a wqu brata 14.11.14, 14:35
                                  kliplo napisała:

                                  > tak to wygląda, że autorka wyszła za mąż za pijaka i zmanipulowała swoich rodz
                                  > iców że w związku z tym to oni mają utrzymywać ją i wnuki.
                                  > wcale się bratu nie dziwię, że szlag go trafił, że rodzice ładują potajemnie ka
                                  > sę w alkoholową rodzinę a jego olewają. Gdyby brat zaczął chlać to cos by od r
                                  > odziców dostał, a póki trzeźwy - niech zapieprza i sam sobie radzi. Patologicz
                                  > ne układy.

                                  ja mam pomysł, dałam namiary pewnej osobie, która namierzy po ip tą panią, adres zamieszkania i brat sie dowie.
                                  • baltycki Re: Wspieranie alkoholizmu szwagra a wqu brata 14.11.14, 14:54
                                    Ewa a szurnieta.. dziwne.
                                    • przystanek_tramwajowy Re: Wspieranie alkoholizmu szwagra a wqu brata 14.11.14, 14:57
                                      Bałtycki a cham... dziwne.
                                      • rosapulchra-0 Re: Wspieranie alkoholizmu szwagra a wqu brata 15.11.14, 07:50
                                        Przyganiał przystanek..
                                  • attiya Re: Wspieranie alkoholizmu szwagra a wqu brata 14.11.14, 15:56
                                    no teraz to już jesteś żałosna
                                    a ty ową kasę z mopsu na pewno uczciwie brałaś?
                                    zanim zaczniesz tak postępować, to dobrze przypatrz się swemu postępowaniu, moze też masz coś na sumieniu
                                    poza tym - czy aby na pewno to co masz zamiar zrobić - donos - jest na pewno do końca zgodne z prawem - bez zgody przedmówcy starasz się o jego dane osobowe, chcesz dalej czyjeś wypowiedzi bez jego zgody przekazywać dalej itd itd
                                  • demonii.larua Re: Wspieranie alkoholizmu szwagra a wqu brata 14.11.14, 20:03
                                    He he baju baju :F
                    • rosapulchra-0 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 07:45
                      kliplo, trafia cię szlag, że dziewczyna ma pomoc od rodziców, a ty od swoich tylko figę z makiem widzisz?
                  • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:43
                    No tak,konczy dobre studia,to niech sobie sam na dom zarobi,bo siostrzyczka bardziej potrzebujaca.Mam nadzieje,ze w ten twoj dom piorun strzeli i z g...em zostaniesz.Pomodle sie w tej intencji.

                    "...Bezkompromisowa,nie ma nic do stracenia.Nikogo nie kocha i zdania nie zmienia.Sto procent szaleństwa-tak,to jest jej opcja.Wie,jak zapominać,dobrze zna sie na chłopcach.Gryzie tak,jak suka,jest łagodna tak,jak owca,jest bliska jak siostra i wciąż tak bardzo obca..."
                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:47
                      lecz się
                    • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:59
                      nie przesadzaj Edel, bo w naturze nic nie ginie suspicious
                      złe życzenia wypowiedziane pod czyimś adresem zazwyczaj wracają do nas tak mniej więcej razy dwa suspicious
                      • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:30
                        Jasnetongue_out znam sporo osob do ktorych karme nie wrocila.
                    • hiacynta333 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 02:13
                      Edel nie można tak smile Karma i tak wraca, ale nie wolno komuś źle życzyć smile
              • zuzann-a Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:28
                Nareszcie jakiś głos rozsądku.
                • zuzann-a Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:30
                  zuzann-a napisała:

                  > Nareszcie jakiś głos rozsądku.
                  To o wypowiedzi Kamunyak, oczywiście.
              • rosapulchra-0 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 07:39
                100/100 kamunyak
        • motylek.polny Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:13
          Co miał w nosie? Piszesz, że rodzice młodzi, nie piszesz, ze chorzy. W dodatku zostawił ich radzących sobie finansowo, przyjeżdża na święta i nic nie chciał, radził sobie, zapewnił mieszkanie i pieniądze na życie, i wszystko było ok, dopóki nie dowiedział się, że rodzice bez wyjaśnień zrobili mu taki numer.
        • arwena_11 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:08
          a ty nie wyjechałaś na studia? Kto wtedy był z rodzicami? A zapomniałam, ten niedobry brat był małolatem i rodzice musieli obok niego skakać.

          Mówisz, że brat nie potrzebuje mieszkania? A co już dostał, czy po prostu nie ma jeszcze rodziny? A jak będzie ją miał to kto mu pomoże?
          • rosapulchra-0 Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 07:54
            No nie wyjechała na studia. Codziennie z domu dojeżdżała na uczelnię.
    • iwoniaw Pogodzić się z faktem, że rodzice i siostra mają 14.11.14, 12:07
      go w d...
      Jestem w stanie sobie wyobrazić, że wychodzę z domu "w jednej koszuli" i niezamożni rodzice nie są w stanie mi dać na start finansowego wsparcia, ale odcinanie się od jednego dziecka "bo już studia skończyło, to niech szuka pracy, i tak tu już w sumie nie mieszka, więc niech spada", by drugiemu fundować mieszkania i pomagać w codziennym życiu to już zupełnie co innego.
      Nie wyobrażam sobie, żeby w ten sposób wyłudzać majątek rodziców pilnując, aby przypadkiem rodzeństwu nic się nie dostało z niego teraz ani w przyszłości, nie rozumiem też rodziców, którzy jedno dziecko wyposażają we wszystko, a drugiemu "pa pa" jak tylko formalnie nie są zobowiązani do dalszego utrzymywania go.

      To, że rodzicom głupio, znaczy że mają jeszcze jakieś resztki przyzwoitości. Słusznie jest im głupio - wszak mają dwoje dzieci i wypuszczenie jednego z nich w świat zaopatrzonego gorzej niż wychowanek domu dziecka, podczas gdy drugiemu pod nos podtykają, co tylko mają, jest słabe, bardzo słabe.
      • laaisa Re: Pogodzić się z faktem, że rodzice i siostra m 14.11.14, 12:24
        nie mam już po co pisać, odpowiedź na zadane pytanie już mam, dziękuję.
    • motylek.polny Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:08
      Chyba współczuję bratu, a dziwię się rodzicom i tobie. To musi być paskudne uczucie, że rodzice spiskują za plecami z jednym dzieckiem, zabezpieczając mu lepszy start w życie.
      Uczciwość nakazywała porozmawiać, zapisać, że w przypadku przyszłego podziału spadku, wyrówna się przekazane kwoty. O ile brat nie wykazuje się jakąś niegodziwością, a jedynym przewinieniem jest to, że wyjechał na studia zostawiając, jak piszesz młodych i wydolnych rodziców, a ty nie jesteś samotną matką z trójką dzieci, to zrobiliście mu świństwo (rodzice większe niż ty)
      • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:13
        to jest sprawa jej rodziców, co robią ze swoja kasą i komu podpisują kredyt.

        uważam, że dorosły i dojrzały człowiek powinien liczyć na siebie i na swoja pracę, a nie na to, co bc może skapnie mu z rodzicielskiego stołu.

        ja do wszystkiego, co mam doszłam sama, rodzice pomagali finansowo innemu z rodzeństwa, bo ja byłam samowystarczalna, nie mam o to pretensji do rodziców, kocham ich i tak pozostanie. mnie wystarczy, że mnie wychowali, wykształcili, i puścili w świat przygotowaną do życia.

        jeśli będzie ich życzeniem, że coś dostanę po ich śmierci, to tak będzie. jeśli nie - to nie. mam co mam, i więcej nie potrzebuję.
        • motylek.polny Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:17
          Tyle, że byłaś świadoma układu, a tu wszystko za plecami. Tak się nie robi, spiskowałabyś za plecami jednego dziecka z drugim? Fatalna sytuacja, sama świadomość może boleć bardziej niż brak pieniędzy.
          • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:10
            ale nie ma żadnego układu wink

            jako rodzic nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła , gdyby dzieciom finansowo układało się mniej więcej jednakowo.

            ale gdyby jedno z dzieci miało większa potrzebę, pomagałabym więcej temu potrzebującemu.

            naprawdę uważam, że rodzice mają prawo do własnych decyzji. jeśli są one kosztem drugiego dziecka niesłuszne, no to będą zbierać żniwo.

            rodzice autorki są chyba zdrowi na umyśle, więc mają prawo do tego, co zrobili. nie mówiłabym o spisku, chociaz wyobrażam sobie, że zdarzają się takie historie. jeśli tak, jest to okropne, syfiate i po prostu straszne.
    • gaskama Wziąć się za robotę? nt 14.11.14, 12:12
      • motylek.polny Re: Wziąć się za robotę? nt 14.11.14, 12:18
        Nie brat, a autorka, która wzięła kredyt na spłatę, którego pracują rodzice.
        • przystanek_tramwajowy Re: Wziąć się za robotę? nt 14.11.14, 12:21
          Kredyt na dom. Bo przecież nie mogła się zadowolić mieszkaniem. A teraz jej nie stać na spłacenie kredytu i robi w gacie ze strachu, że rodzice przestaną w nią pompować kasę.

          • 7ewa.krakowska Re: Wziąć się za robotę? nt 14.11.14, 13:29
            przystanek_tramwajowy napisał:

            > Kredyt na dom. Bo przecież nie mogła się zadowolić mieszkaniem. A teraz jej nie
            > stać na spłacenie kredytu i robi w gacie ze strachu, że rodzice przestaną w ni
            > ą pompować kasę.
            >
            brat może odzyskac czesc pieniędzy , spokojna głowa, może znajdzie cwaną żónę to go pokieruje
        • gaskama Jedno i drugie musi wziąć się za robotę a nie żero 14.11.14, 12:40
          wać na rodzicach.

          Nie czytałam całego wątku. W poście założycielskim mowa o bracie, które teraz też chce kasy. Moim zdaniem, to wstyd, by dorośli, pełnoletni ludzie żerowali na rodzicach. Jedno i drugie powinno wziąć się za robotę.
    • demonii.larua Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:15
      O rany jaki chory układ. Znaczy nie sam fakt pomocy, tylko fakt że najpierw robi się to za plecami brata, a potem jeszcze się dziwi że ma on jakieś pretensje. Nie dało rady tego załatwić normalnie np. słuchaj siostra ma kłopoty, nie daje rady itd więc postanowiliśmy jej pomóc? Tobie dobrze się wiedzie, pomocy nie potrzebujesz ale chcemy żebyś o tym wiedział. Czy coś w ten deseń...
      • giokonda.it Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:18
        demonii.larua napisała:

        > O rany jaki chory układ. Znaczy nie sam fakt pomocy, tylko fakt że najpierw rob
        > i się to za plecami brata, a potem jeszcze się dziwi że ma on jakieś pretensje.
        > Nie dało rady tego załatwić normalnie np. słuchaj siostra ma kłopoty, nie daje
        > rady itd więc postanowiliśmy jej pomóc? Tobie dobrze się wiedzie, pomocy nie p
        > otrzebujesz ale chcemy żebyś o tym wiedział. Czy coś w ten deseń...

        O to, to dokładnie.
      • atena12345 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:27
        demonii.larua napisała:

        > O rany jaki chory układ. Znaczy nie sam fakt pomocy, tylko fakt że najpierw rob
        > i się to za plecami brata, a potem jeszcze się dziwi że ma on jakieś pretensje.
        > Nie dało rady tego załatwić normalnie np. słuchaj siostra ma kłopoty, nie daje
        > rady itd więc postanowiliśmy jej pomóc? Tobie dobrze się wiedzie, pomocy nie p
        > otrzebujesz ale chcemy żebyś o tym wiedział. Czy coś w ten deseń...

        jesssu...mam nadzieję, że moich dzieci tak nie wychowam.
        • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:31
          to miej nadzieję, ze twój syn nie będzie taki jak nie powinien być.
          • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:32
            Nie chcialabym takiej córki jak ty.
        • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:30
          atena12345 napisała:

          >
          > jesssu...mam nadzieję, że moich dzieci tak nie wychowam.


          ale tutaj córka wychowuje rodziców
          • atena12345 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:34
            7ewa.krakowska napisała:

            > atena12345 napisała:
            >
            > >
            > > jesssu...mam nadzieję, że moich dzieci tak nie wychowam.
            >
            >
            > ale tutaj córka wychowuje rodziców

            Nie wiem o co Ci chodzi
            • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:36
              atena12345 napisała:

              > >
              > > ale tutaj córka wychowuje rodziców
              >
              > Nie wiem o co Ci chodzi


              o to że laisa wychowuje rodziców
        • demonii.larua Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 19:56
          Tzn. jak nie wychowasz? Rozmawianie o finansach w normalnie funkcjonującej rodzinie uważasz za coś niepoprawnego?
    • agnieszka77_11 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:23
      Nie wiem czy może czy nie może. Ale bardzo nieładnie ze strony rodziców.
    • atena12345 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:25
      laaisa napisała:

      > Skoro poma
      > gają córce to i brat chce.

      uncertain mnie już nic nie zdziwi
      jeśli matka odda córce nerkę, to brat też będzie domagał się dla siebie?
      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:29
        sytuacji nie znacie, a się wypowiadacie. dobrze, że wam się powiodło, że macie dobrą pracę, wspałniałe kontakty w rodzinie. tego wam zazdroszczę.
        • atena12345 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:31
          laaisa napisała:

          > sytuacji nie znacie, a się wypowiadacie. dobrze, że wam się powiodło, że macie
          > dobrą pracę, wspałniałe kontakty w rodzinie. tego wam zazdroszczę.

          a po co wątek?
          nie o wypowiedzi chodziło?
          No to na przyszłość polecam zapisać żale w pamiętniku, a nie na forum.
          • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:33
            nie prosiłam o ocenę mnie ale o odpowiedź na pytanie co brat może ze swoimi pogruszkami zrobić.
            • giokonda.it Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:34
              A co to są 'pogruszki'?
              • gaskama Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:49
                wyrażenie zaimkowe, tylko dziewczyna przez pomyłkę razem napisała wink
                • gaskama Przepraszam, przyimkowe, "po" to przyimek! 14.11.14, 12:50
                • atena12345 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:59
                  gaskama napisała:

                  > wyrażenie zaimkowe, tylko dziewczyna przez pomyłkę razem napisała wink

                  to przez to, że jest nauczycielką. Spoko, penie uczy matematyki wink
                  • przystanek_tramwajowy Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:01
                    Na szczęście uczy plastyki, więc nikomu krzywdy nie zrobi.
                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:05
                      jak już tak mnie sprawdzasz to przypnij jeszcze dlaczego rodzice muszą mi pomagać, pisałam kiedyś jeszcze jeden ważny jeśli nie najważniejszy wątek. Żeby tamta sytuacja była inna może nie potrzebowałabym tej pomocy.
                      • sko.wrona Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 18:34
                        Z nudów przejżałam Twoje wątki...
                        Sprzedaliście własnościowe mieszkanie w mieście i wybudowaliście dom na zadupiu. Dębowe podłogi i kafle z górnej półki wink kredytu na to nie starczyło. Potrzebna była "pożyczka" wink od rodziny.
                        Piszesz, że rodzice MUSIELI Wam pomóc. No nie musieli. Sami wpakowaliście sięw kłopoty finansowe.
                        A co z rozwodem i sprzedażą domu, hę?
            • zottarella Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:55
              Ten wątek fajnie obala mit "jak dobrze mieć brata/siostrę, a nie być samotnym jedynakiem". Mam nadzieję, że rodzice wątkodawczyni zadbają o swój majątek przed śmiercią, bo później rodzeństwo jest się w stanie pozabijać o kasę.
              To kombinowanie jak ukryć sprawę przed bratem i co zrobić, żeby rodzice mu nie pomagali jest obrzydliwe.
              • gaskama Bardzo trafna uwaga! nt 14.11.14, 12:56
            • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:31
              laaisa napisała:

              > nie prosiłam o ocenę mnie ale o odpowiedź na pytanie co brat może ze swoimi pog
              > ruszkami zrobić.


              jesli ma dowody może pozwać do sądu.I wtedy oddasz mu połowe.
        • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:35
          Trzeba bylo nie srac wyzej niz masz tylek,to nie mialabys problemu.Tak twoj brat ma prawo do wyrownania,Jesli rodzice nie sa w stanie mu teraz tego zapewnic,to po ich smierci dostanie wiekszy udzial w spadku.
          • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:46
            edelstein napisała:

            > Trzeba bylo nie srac wyzej niz masz tylek,to nie mialabys problemu.Tak twoj bra
            > t ma prawo do wyrownania,Jesli rodzice nie sa w stanie mu teraz tego zapewnic,t
            > o po ich smierci dostanie wiekszy udzial w spadku.


            oczywiście
            • laaisa Re: 14.11.14, 13:49
              a guzik prawda wcześniej mi napisały, że może sobie móc i nic mu do tego. nie mamy żadnych kwitów, świadków nic nic nie wyciągnie. Już wcześniej powiedziały mi to.
              • 7ewa.krakowska Re: 14.11.14, 14:01
                laaisa napisała:

                > a guzik prawda wcześniej mi napisały, że może sobie móc i nic mu do tego. nie
                > mamy żadnych kwitów, świadków nic nic nie wyciągnie. Już wcześniej powiedział
                > y mi to.

                ale wiesz co? to wszystko jest do zweryfikowania, jakie masz dochody, ile płacisz, jakie dochody maja rodzice, opaty. Ja miałam taka sprawę którą sama załozyłam i wygrałam (byłam na miejscu Twojego brata). Wystarcza świadkowie, nagrania, skąd wiesz że brat nie nagrał nigdy rodziców? przez telefon? albo osobiście, , nie wiesz tez co rodzice jemu mogli powiedzieć. Są różne mozliwości.
                Ja pozwałam osobę o to że babka finansowała wnuczkę, sąd dodał to do majątku. nie miałam dowodów, ale znałam to z rozmów. sąd zweryfikował wszystkie źródła, każdy musiał mówić. nOdrazu zweryfikowali że kasa na studia szła od babki. Nawet nie było na to dowodów.
                • attiya Re: 14.11.14, 14:05
                  no wiesz ale tak już na marginesie - ciąganie się po sądach, bo babka finansowała jednej wnuczce studia a drugiej nie jest co najmniej nie smaczne. To kasa babki, niech sobie robi z nią co chce.
                  Tak po ludzku rodzice powinni sprawiedliwie obdarowywać dzieci ale jakoś tak w życiu jest, że nie zawsze jest sprawiedliwie. Ale ciąganie się po sądach....uncertain
                  • 7ewa.krakowska Re: 14.11.14, 14:25
                    attiya napisała:

                    > no wiesz ale tak już na marginesie - ciąganie się po sądach, bo babka finansowa
                    > ła jednej wnuczce studia a drugiej nie jest co najmniej nie smaczne. To kasa b
                    > abki, niech sobie robi z nią co chce.
                    > Tak po ludzku rodzice powinni sprawiedliwie obdarowywać dzieci ale jakoś tak w
                    > życiu jest, że nie zawsze jest sprawiedliwie. Ale ciąganie się po sądach....uncertain
                    >

                    to nie było tylko finansowanie studiów, tam było zagarnięcie dla siebie domu, który w połowie należał sie mnie. Ale inna pazerna zagarnęła. Więc wszystko weszło do spadku
                    • attiya Re: 14.11.14, 15:51
                      no nie za bardzo, prawo spadkowe ciut się zmieniło, tobie co najwyżej należał się zachowek, bo w świetle tegoż prawa dysponujący majątkiem ma całkowite prawo zrobić z tymże co mu się żywnie podoba
                  • rosapulchra-0 Re: 15.11.14, 08:00
                    Tak po ludzku rodzice powinni sprawiedliwie obdarowywać dzieci ale jakoś tak w
                    > życiu jest, że nie zawsze jest sprawiedliwie.


                    Sprawiedliwie nie oznacza równo..
                • laaisa Re: 14.11.14, 14:26
                  masz w sobie jad bo ktoś kiedyś ciebie wycykał, twoja sprawa ja nie osądzam gdybyś to była tą sponsorowaną wnuczką to byś tak nie szczekała
                  • 7ewa.krakowska Re: 14.11.14, 14:28
                    laaisa napisała:

                    > masz w sobie jad bo ktoś kiedyś ciebie wycykał, twoja sprawa ja nie osądzam gd
                    > ybyś to była tą sponsorowaną wnuczką to byś tak nie szczekała


                    nie mogłabym ciągnac jak ty, jako ta sponsorowana wnuczk. Mam w sobie kultury na tyle żeby podzielic się. Nie brałabym od babci tyle kasy więdzac ze cała emerytura idzie na mnie. sumienia bym nie miała.
                    A dom to spadek, opłacanie studiów i finansowanie wnuczki tak przypadkowo sąd wziął pod uwage, bo wymsknęło mi się na sprawie, opowiadałam uczciwei o całym życiu.
                    • laaisa Re: 14.11.14, 14:31
                      ale po sądach to się ciągałaś, jasne twoje dobre moje złe. Ja nie żebrałam z podatków obcych.
                      • 7ewa.krakowska Re: 14.11.14, 14:34
                        laaisa napisała:

                        > ale po sądach to się ciągałaś, jasne twoje dobre moje złe. Ja nie żebrałam z p
                        > odatków obcych.


                        ale oszukujesz własnego brata, i go wykorzystujesz.
                        Ja do sadu szłam, tak jak powinien zrobic to twoj brat za oszutwa jakie doswiadcza. Ja wygrałam w sadzie dlatego ze miałam rację - bo mnie ktoś obrzydliwie oszukał.
                        • laaisa Re: 14.11.14, 14:43
                          to jak i on wygra bedziesz mieć prawo nazywać mnie oszustką i naciągaczką do tej pory powstrzymaj się
                  • gaga-sie Re: 14.11.14, 15:06
                    He, he, na twoim przykładzie widać, ze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie sil się już na żadne mętne tłumaczenia, jesteś po prostu pazerna i sama o tym wiesz.
              • edelstein Re: 14.11.14, 14:15
                Oho ktos dostaje drgawek ze strachu.Owszem twoj brat spokojnie udowodni.Sama go na mierzenia.Jakie i podesle mu ten wateczek.W sadzie beda zachwycony twoja pazernoscia.Na pewno tez da sie udowodnic,ze nie stac cie na kredyt.W sumie fajnie,albo bedzie tlumaczyc sie ze nie Pracujesz na czarne albo za placisz podatek od darowizny.Chetni do o powiedzenia za co Budujesz dom tez sie znajda.Dobrze ci tak.
                • laaisa Re: 14.11.14, 14:28
                  dzięki twoim radom i podobnym to ja postąpię tak jak radzicie bratu. dokładnie wg waszych wskazówek. na kredyt mnie stać bo bank nie wolantariat puknij się co ty wypisuje
                  • edelstein Re: 14.11.14, 14:34
                    Tak cie stac,ze ciagniesz od rodzicow?big_grin chcesz sa dowiedziałam powiedziec,ze brat dostaje od rodzicow pomoc bo jest na studiach i to sie liczy?big_grin
                  • 7ewa.krakowska Re: 14.11.14, 14:36
                    laaisa napisała:

                    > dzięki twoim radom i podobnym to ja postąpię tak jak radzicie bratu. dokładnie
                    > wg waszych wskazówek. na kredyt mnie stać bo bank nie wolantariat puknij się
                    > co ty wypisuje


                    tylko ze z rodzicami zaciegnełas ten kredyt,Więc zdolności sama nie masz, a ni mąz który lubi wyić tymbardziej.
                    • laaisa Re: 14.11.14, 14:44
                      jeśli ciebie to bawi to baw się dla mnie to nie jest zabawne kredyt jest na nas tylko
                • 7ewa.krakowska Re: 14.11.14, 14:31
                  edelstein napisała:

                  > Oho ktos dostaje drgawek ze strachu.Owszem twoj brat spokojnie udowodni.Sama go
                  > na mierzenia.Jakie i podesle mu ten wateczek.W sadzie beda zachwycony twoja pa
                  > zernoscia.Na pewno tez da sie udowodnic,ze nie stac cie na kredyt.W sumie fajni
                  > e,albo bedzie tlumaczyc sie ze nie Pracujesz na czarne albo za placisz podatek
                  > od darowizny.Chetni do o powiedzenia za co Budujesz dom tez sie znajda.Dobrze c
                  > i tak.


                  darowizna jest do 10 tys rocznie, powinna do skarbowego pójśc i zapałcic 20% podatku, dziaa nieuczciwe wobec każdego. Napewno ciągnie wiecej niż 800 miesięcznie.
                  Do tego łatwo jest udowodnic bratu że siostra dostawała. Tak jak ja wystarczy ze poweidziałam w sadzie o tym i dowody na nie musiala przedstwić pozwana. To ona musi udowonic ze nie. Ale nie umiała.
                  • edelstein Re: 14.11.14, 14:35
                    US sie bardzo ucieszy.
                    • 7ewa.krakowska Re: 14.11.14, 14:37
                      edelstein napisała:

                      > US sie bardzo ucieszy.
                      trzeba zgłosic
                      • laaisa Re: 14.11.14, 14:46
                        zgłaszaj jeśli tylko potrafisz
                  • jamesonwhiskey Re: 14.11.14, 14:48
                    Po pierwse plAcic podatek od pieniedzy od fodzicow ktore to juz raz byly opodatkowane to jest granda i w zyciu bym nie zaplacil co by hofman czy inna krzywa morda mogla je potem przezrec po xrugie wine trzeba udowodnic a nie rzucic oskarzenie z dupy i wszystko fajnie
                • baltycki Re: 14.11.14, 15:03
                  > Sama go na mierzenia.
                  > Jakie i podesle mu ten wateczek.
                  Kolejna smile
        • demonii.larua Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 20:00
          Matko, sytuacji nie znamy ale życie jest życiem - różnie się układa. Moi rodzice raz pomagali mi - jak wróciłam do nich po rozwodzie, potem mojej siostrze gdy budowała dom - żadna z nas pretensji do drugiej nie miała i mieć nie będzie, może zwyczajnie dlatego że rodzice nie robią z tego tajemnicy, no i ani ja ani moja siostra nie robimy między sobą z tego tajemnicy.
    • sowa.szara Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:51
      Po śmierci rodziców brat może wnioskować o włączenie tej darowizny do masy spadkowej.
      • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:33
        sowa.szara napisała:

        > Po śmierci rodziców brat może wnioskować o włączenie tej darowizny do masy spad
        > kowej.


        moze oczywiście, ja ta robiłam. Za studia które babunia łozyła drugiej wnuczce, ona mi zwóciła, wszystko można.
    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:55
      dla wyjaśnienie ja pracuję, zarabiam tak ja zarabia większość młodych nauczycieli , starałam się dorabiać, ale pieniądze z tego żadne. Także żeby wziąć się do roboty to porada nie trafiona. Mam jeszcze dziecko, którym opiekować się muszę. Dajcie już spokój z tym pisaniem jaka jestem głupia, bo to nie tak.
      • zottarella Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 12:56
        Jako nauczyciel możesz sobie dorobić, a dzieckiem może zająć się ojciec.
        • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:02
          w mojej sytuacji nie do końca. dlatego rodzice mi pomagają.
          • zottarella Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:20
            Cóż, jesteś dorosła, więc sama powinnaś ponosić konsekwencje nietrafionych wyborów życiowych, a nie mieć pretensje do brata, że lepiej sobie radzi.
            • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:23
              w którym miejscu mam pretensję do niego>? opisałam tylko naszą sytuację sama sobie dopowiedziałaś, że jestem zazdrosna. większość wypowiedzi to domysły.
              • zottarella Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:26
                Sama stwierdziłaś, że jemu się lepiej powodzi, więc nie potrzebuje pomocy (???)
                • mag1_k Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:43
                  no właśnie widać, jak koleżanka zapracowana w szkole. Pracujesz na pół etatu, że lekcji dzisiaj nie masz??
                  • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:48
                    mag1_k napisał(a):

                    > no właśnie widać, jak koleżanka zapracowana w szkole. Pracujesz na pół etatu, ż
                    > e lekcji dzisiaj nie masz??


                    denerwują mnei nauczyciele że ich etat to codziennie max 3,4 godziny lekcyjne. w dupach sie przewraca
                    • baltycki Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 15:06
                      A Ty na ktorej zmianie pracujesz dzisiaj?
                      • kropkacom Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 10:40
                        Prawda? Siedzą na tym forum i w stołki pierdzą, ale samotnej matce dowalą bo nauczyciel big_grin Jakim trzeba być człowiekiem? Jakim?
                    • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 19:00
                      ale płacy nie zazdrościsz nie ma czego
      • atena12345 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:05
        dla wyjaśnienia:
        uważam, że rodzice mogą Ci pomagać, a Twój brat to ....

      • 7ewa.krakowska Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:32
        laaisa napisała:

        > dla wyjaśnienie ja pracuję, zarabiam tak ja zarabia większość młodych nauczyci
        > eli , starałam się dorabiać, ale pieniądze z tego żadne. Także żeby wziąć się d
        > o roboty to porada nie trafiona. Mam jeszcze dziecko, którym opiekować się musz
        > ę. Dajcie już spokój z tym pisaniem jaka jestem głupia, bo to nie tak.


        głupia to nie wiem ale cwana okropnie
      • edelstein Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:38

        • attiya Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:57
          tak już na marginesie - gdyby wszyscy na świecie a już szczególnie w Pl, czekali aż za odłożoną kasę kupią mieszkanie i samochód, to już o dzieciach nie mogliby myśleć suspicious
    • aurita Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:02
      moze co najwyzej ladnie rodzicow poprosic....
      swoja droga nie rozumiem dlaczego "musi miec jak siostra"- czy na pewno tego potrzebuje?
      • aurita Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:09
        jak ja sie ciesze, ze jestem jedynaczka smile)))
        • zottarella Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:27
          Ja też. I każdy taki wątek utwierdza mnie w tej radości big_grin
    • lafiorka2 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:07
      kochana rodzinka widzę
      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:10
        dziękuj, że twoja jest inna. zły wniosek wysuwasz bardzo zły .
    • laaisa Ależ wy jesteście 14.11.14, 13:43
      na początku dostałam odpowiedź na pytanie, nawet porady potem jak zaczełyście sobie dopowiadać, wymyślać, fantazjować to rzuciłyście się na mnie jak psy. Wam draki potrzeba, sensacji, wyżyć się na kimś. Niektóre takie wnioski powysuwały, że trzeba mieć nieprzeciętną fantazję. Żałosne są te dowalanki w moją stronę, wyzywanie i ubliżanie. Gryźcie się same.
      • aurita Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 13:53
        laisso, mnie nie chodzi o dowalnke ale sytuacja jest bardzo niekomfortowa

        Dorosle dzieci powinny sobie radzic same, ale ja rozumiem, ze niestety, nie zawsze jest to mozliwe. To dobrze, ze rodzice Ci pomagaja, to ICH wola i nie ma w tym nic zlego. I nikt na to nie ma wplywu, nawet Twoj brat. Jednak z drugiej strony dzieci powinny byc traktowane jednakowo: kazde, jezeli potrzebuje pomocy, powinno moc liczyc na rodzicow. Czy twoj brat moze liczyc? czy potrzebuje pomocy, tego oczywiscie nie wiem, ale Twoj pierwszy post wywoluje u mnie jakis maly niesmak.
        • laaisa Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:35
          uważasz, że brat od lat sam się utrzymuje, że mu nie dają kasy na studia? rozeszło się o 500 zł miesięcznie dodatkowo , nam dają 1000 i on chce dodatkowo polowe policz ile kosztuje utrzymanie studenta w Gdyni z dala od domu ponad 300 km. Kto mu zapłaci za uprawnienia? On tego nie widzi tylko to, że mnie rodzice pomagają, ale tego, że ja nimi się zajmuje pomagam to nie tego nie widzi. Sprzątam nawet jego pokój w mieszkaniu rodziców, pomagam przygotować jego ulubione potrawy jak przyjeżdża, wyjeżdzam po niego na pociąg i odwoże.
          • jdylag75 Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:38
            A Ciebie nie utrzymywali na studiach? A gdzie on był jak Ty studiowałaś - czy nie w domu rodzinnym?
            • laaisa Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:40
              tak i po zajęciach wracałam do domu gotowałam mu obiad i rodzinie lekcje sprawdzałam sprzątała bo ojciec był w delegacji a mama na dyżurach w rożnych porach dlatego zamiast do Krakowa na ASP musiałam do bliżej szkoły uczęszczać, a dostałam się na lepszą.
          • cosmetic.wipes Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:44
            Przypominam ci uprzejmie, że wobec twojego brata, który się jeszcze uczy, rodzice mają OBOWIĄZEK alimentacyjny. Wobec ciebie juz nie. Jak brat cwany, to alimenty sądownie wywalczy.
            • edelstein Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:52
              500zl na studia,biedna chlopak.Pewnie Przymierzalam glodem.Pokoj z 3 00 100 na krotki przynajmniej zostaje mu 100zl na jedzenie na caly miesiac.Cudnie.
              • laaisa Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:58
                czytać potrafisz? z tymi 500 zł to nie jego kwota na utrzymanie.
            • attiya Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 15:58
              no to ile tych alimentów wywalczy? 400 zl? bo obawiam się, że teraz otrzymuje więcej - sąd też weźmie pod uwagę, że może dorabiać, więc to będzie śmieszna kwota
            • laaisa Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 18:53
              wiesz chyba mu się nie będzie opłacać, ja mu nie zaglądam w portfel, z chęcią jakbym mogła i może kiedyś będę to pomogę. on nie mnie atakuje, ale rodziców pielęgniarkę i kolejarza a dzięki nim będzie inż. na początek. on wylicza i dopomina się 500 zł a na festiwale go stać, wiem że czuje się oszukany ale nie takim tonem. ja biorę pieniądze od roku wiem ze długo ale zanim wyjdziemy z długów to nie mam wyjścia. dom stoi wystawiony nie ma kupców . mam pojsc z dzieckiem na ulice? bywa zycie i dłupie decyzje, przyznaję głupie.
          • edelstein Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:50

      • jdylag75 Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:17
        To nie dowalanki, tylko ocena z boku, która jest nie po Twojej myśli.
        Zamiast "zamawiać się" co może zrobić brat, usiądźcie z nim do stołu i przedstawcie swoje racje i pozwólcie mu wyrazić swoje wątpliwości. IMHO należą mu się przeprosiny. '
        Wiesz, brat nie musi wierzyć Twoim zapewnieniom że zajmiesz się rodzicami kiedyś skoro już teraz grasz nie fair względem niego.
        Z resztą znam taką rodzinę w której jedna córa mianowana była na opiekunkę rodziców, była i jest mocno dotowana, przepisano na nią majątek poza małym mieszkaniem rodziców, a jak zdrowie rodziców sie posypało zwinęła kasę i wyprowadziła się dalej niz mieszka drugie dorabiające się siłą rzeczy samodzielnie dziecko. W tym momencie to drugie jest moralnie przez cała rodzinę obarczane opieką nad rodzicami, mimo, ze dyspozycyjne nie jest bo żeby móc gdziekolwiek zamieszkać ma kredyt, poza tym miało być inaczej. Tez sprawa była załatwiana za plecami. W zasadzie nie ma tam rodziny, od lat żale i pretensje i zasłanianie się wyimaginowaną opieką.
        • laaisa Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:39
          ale to on zaczął straszyć rodziców i domagaś się od nich usiąść nie można bo nie jest na miejscu a gadać tylko jak mu kasa wpłynie
          • jdylag75 Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 15:12
            Wg mnie należy próbować dojść do porozumienia, lub chociaż cienia zrozumienia, Ty raczej nie, ale rodzice jak najbardziej powinni.
            Konieczność opieki nad bratem przed laty powinnaś wyrzygać rodzicom a nie jemu. On nie był odpowiedzialny za organizację opieki nad sobą.
            Szkoda chłopaka, szkoda rodziny.
            Narozrabialiście, a teraz szukasz faktów które usprawiedliwią Twoja teorię....

      • edelstein Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:40
        Panie zapomnialy,ze darowizna jest opodatkowana,zglosilas do US ze rodzice ci daja kase?watpie.Jestes chciwa do upeku i robisz brata w ciula.
        • laaisa Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:41
          nie od rodziców nie strasz bo się boję
          • 7ewa.krakowska Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:43
            laaisa napisała:

            > nie od rodziców nie strasz bo się boję


            taka prawda 200 zl podatku powinno zostac w skarbowym
            • laaisa Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 14:48
              to doczytaj jeszcze dokładnie.
              • zottarella Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 15:11
                Pracujesz, masz męża i od rodziców ciągniesz tysiaka miesięcznie????
              • baltycki Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 15:13
                laissa, po co wdajesz sie w te "dyskusje"?
                Idz na spacer, na lody.. kawe wypij, przeciez z hydra nie wygrasz)))
                • laaisa puki mnie nie namierzą 14.11.14, 15:16
                  wszystko na opak, niech wam będzie. Kończę dziękuję za sensowne wypowiedzi, te które mnie nie oceniły i nie zrugały. sytuację można przedstawić w różnych światłach nie trzeba zaraz wyzywać.
                  • baltycki Re: puki mnie nie namierzą 14.11.14, 15:20
                    Teraz oberwiesz za "puki" )))))))
                    • laaisa Re: puki mnie nie namierzą 14.11.14, 15:22
                      puki puki miało być a co
                    • attiya Re: puki mnie nie namierzą 14.11.14, 16:00
                      haha dobre bałtycki 10/10
                      • giokonda.it Re: puki mnie nie namierzą 14.11.14, 16:32
                        Pogruszek nic nie przebijewink
            • baltycki Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 15:09
              Nie wstyd Ci?
        • triss_merigold6 Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 15:04
          Darowizny w ramach I grupy nie są opodatkowane.
          • kasiamat00 Re: Ależ wy jesteście 14.11.14, 15:59
            Tylko pod warunkiem zgłoszenia ich w US w terminie bodajże do 6 miesięcy oraz w przypadku kasy - przekazania jej przelewem, a nie "z ręki do ręki". No chyba że mówimy o kwotach poniżej niecałych 10 tys PLN w ciągu 5 lat.
    • solaris31 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 13:44
      mniej więcej tak to u nas wyglądało, każde poszło w swoją stronę i tyle. ja jedyna skończyłam studia, bracia nie skończyli, mimo to na 5 roku będąc byłam już mężatką, pracowaliśmy oboje i mieszkaliśmy tam, gdzie było nas stać.

      rodzice nie mają majątku, poza mieszkaniem, z którym zrobią, co zechcą.

      z resztą Twojej wypowiedzi jestem w stanie się zgodzić, poza jednym aspektem:

      > Tak jakby mieć dwoje małych dzieci:
      > mają urodziny, więc rodzice biorą kredyt żeby kupić drogą elektroniczną zabawkę
      > dla jednego i on się bawi tylko sam bo przeciez to jego od rodziców,
      > a drugiemu na urodziny dają batonik za 1 zł.
      > Czy dzieci nie mają prawa mieć poczucia, że coś tu śmierdzi na kilometr niespra
      > wiedliwością ?

      to nie jest to samo. dziecko postrzega swiat inaczej, dorosły jest dorosłym. czasem trzeba pomóc jednemu dziecku, a drugiemu niekoniecznie, bo radzi sobie samo. z tym, że mądry rodzic temu drugiemu dziecku z czasem wynagrodzi.

      to trudny temat. bardzo trudny. z punku widzenia dzieci, rodzice powinni traktować wszystkie swoje dzieci równo, ale życie czasem to weryfikuje. z drugiej - mają prawo postępować jak chcą. z pełnymi konsekwencjami swoich decyzji. czyli - możliwym skrzywdzeniem drugiego dziecka, żalem tego drugiego dziecka, i tak dalej.
      • kliplo Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 14:13
        To masz komfortową sytuację, każde dziecko poszło odpowiednio wcześnie z domu a rodzice zostali w swoim mieszkaniu i więcej schedy nie ma. Nie bardzo macie się o co kłócić.
        Inne uczucia kiełkują gdy jednak jest sporo do podziału, dzieci się napracowały na rodziców majątku a okazuje się, że najwięcej dostał ten co robił najmniej, zaś co do opieki nad rodzicami to spada na tego, kto dostał najmniej..
        Mam taki przykład; Pierwszy dostał od rodziców za ich życia gotowy dom i nieruchomości warte milion. Drugi dostał działkę wartą 100tys bo wyjechał za pracę do innego miasta więc uznano, że mu więcej nie trzeba. Pierwszy ma dach nad głową gratis i nieruchomości które może wyprzedawać lub dzierżawić i z tego żyć, nie musi się wysilać w życiu, chodzi na 8 godzin do pracy bez spinki. Drugi ma na głowie kredyt na 25 lat na ciasną klitkę w bloku, niezbyt dobrą pracę, nawet jak sprzeda działkę to musi zapieprzać by mieć z czego żyć.
        I co? Pierwszy się z rodzicami pokłócił i z nimi kontaktow praktycznie nie utrzymuje i się nimi nie zajmuje choć to oni dali mu majątek, a Drugi ledwo wiążąc koniec z końcem zapieprza do rodziców by im stare lata rozweselić, gdyby miał z czego to by im wyremontował mieszkanie, ale nie ma z czego. I się wkurza, że rodzice tak bezmyślnie majątkiem zarządzili. Czyli klasyka zaburzonych więzi - wynagradzane jest olewactwo, a ten kto się nie umie upomnieć od razu o rownowagę zostaje na pozycji wiecznie skubanego frajera..
    • kliplo Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płacą? 14.11.14, 15:21
      twój maż pije, jak rozumiem nie zarabia. Czy masz zasądzone alimenty na zabezpieczenie bytu rodziny? Czy chodzisz na terapię dla rodzin alkoholików? Kto utrzymuje pijanego meża i kto płaci jego rachunki za życie i dostarcza mu środkow na alkohol?
      Dlaczego nie upomnisz się o alimenty na utrzymanie dzieci od jego rodzicow (masz prawo jeśli on nie płaci) a wyciągacie rękę akurat do twoich rodziców?
      Dlaczego twój brat i twoi rodzice mają ponosic konsekwencje tego, że ty wybrałas sobie pijaka za męża a chcesz mieć dom, wybudowany za kasę twoich rodziców?
      • saraanna Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 15:56
        Czytam i mi szczena opadla.Jaki biedny brat tongue_out ,chlopak mlody,rodzice mu studia zafundowali i jeszcze malo tongue_out do roboty , a nie reke po kase do rodzicow wyciagac. Rodzice zdecydowali ,ze pomagaja corce,bo potrzebuje takiej pomocy,maz pijak,klopoty finansowe,a bratu nic do tego. Tym bardziej,ze dziewczyna stara sie jakos odwdzieczyc rodzicom pomagajac im np sprzatajac czy gotujac.Wydajac kase na sprzataczke rodzice tez musieliby placic.Taka pomoc tez nie bedzie trwala wiecznie,bo w koncu corka stanie na nogi. Byc moze brat tez w przyszlosci bedzie potrzebowal pomocy ,to moze mu rodzice pomoga.Jak brat bedzie zadymial,to niech rodzice placa ci oficjalnie za sprzatanie i git.Ciekawe ,ze brat to kase by chcial, ale juz przyjechac i wysprzatac mieszkanie rodzicom ,albo pomoc w inny sposob to juz nietongue_out.
        • kliplo Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 16:08
          Rozkłada mnie na łopatki ta wieczna martyrologia sprzątania polskich kobiet...

          To może trzeba zacząć zarabiać w tym zawodzie wobec takich osiągów, ale może niekoniecznie u rodziców tylko na etacie, bo oni zapewne sami to sobie załatwią bez czyjegoś ostentacyjnego "poświęcania się" dla ich czystej podłogi.
          • przystanek_tramwajowy Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 16:11
            I kiedy ona tak się poświęca, jeśli zgodnie z jej relacjami wyjeżdża z domu do pracy o świcie a wraca wieczorem? Zagina czasoprzestrzeń? wink
            • saraanna Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 16:44
              A mnie rozklada na lopatki robienie z rodzicow debili i niewolnikow.Rodzice w Polsce maja tylko dawac kase,pilnowac wnukow,nie wtracac sie,nie moga decydowac o wlasnym majatku ,siedziec cicho i sluchac rozkazow dzieci tudziez synowych.To chyba w Afryce lepiej tongue_out
              Oczywiscie sa wyjatki,ale czytajac to forum to chyba nie za duzo tongue_out
        • zottarella Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 16:34
          Jaka biedna siostra, młoda, po studiach (ciekawe kto ją wtedy utrzymywał), uczy w szkole, nie może dorobić, bo nie, mąż pijak, do roboty się nie garnie, lepiej ciągnąć od rodziców, a w zamian ugotować obiad...
          • saraanna Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 16:48
            Uczy w szkole,gotuje rodzicom i do roboty sie nie garnie - a uczyli cie w szkole logiki tongue_out
            • zottarella Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 16:53
              Popołudnia ma wolne, może dorabiać. A biorąc pod uwagę fakt, że dziś jest cały dzień na necie, to się nie przepracowuje. Gotowanie rodzicom to też nie praca na cały etat.
              • zottarella Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 16:54
                A to że do roboty się nie garnie dotyczyło męża.
                • laaisa Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 17:01
                  akurat jestem na urlopie a maż pracuje w szpitalach ma kilka godzin, w jedym spa też. zaczął pić jak otworzyli prywatną praktykę, nie szło a czynsz trzeba było płacić, pozostały długi za zakupiony sprzęt . od tamtej pory rodzice pomagają bo jak kredytowaliśmy dom jakoś szło, róznie ,ale wystarczyło. dziecko jest w przedszkolu więc dziadkowie się nie zajmują bo sami róznie pracują na zmiany. ja też mam dg ale jeszcze na ryczałcie więc koszty są równe zyskom słabe. co jeszcze chcesz wiedzieć? mąż alkoholikiem nie jest zaczynamy się dogadywać, ale to nie jest jeszcze to. on jest sfrustrowany, szuka usługodawców ale w naszym rejonie nie każdego stać na masażystę rehabilitanta
                  • bei Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 17:30
                    Dla mnie oczywistym jest to, ze jeśli rodzice mogą pomoc to pomagają tym bardziej potrzebujacym.
                    Nigdy nie mialam pretensji, ze rodzice pomagali braciom, bo ja sobie dobrze radziłam.
                    Nie wpychalam dzieci do opieki, bo stać mnie było na niańkę i na kredyt
                    Rodzice nie mogli za wiele dać, więc mam mieć pretensje o zakupy ktore robili starszemu bratu?
                    O rachunki, ktore teraz płaci ojciec?
                    Przecież to są nie moje pieniądze!
                    Albo teraz- moj średni syn rozpocznie drugie studia a mieszkanie wynajmuje.
                    Nie ma jeszcze tak wysokiej pensji by stąpać po różach, normalne jest, ze coś mu tam dołożę do opłat.
                    Nie odczulam by starszy boczyl się z tego powodu.
                    Moj A gdy jego brat kupowal pierwsze mieszkanie to dolożył mu na start, bo rodzice z budżetówek nie mieli aż takich oszczędności. To normalne, ze pomagamy temu, ktory aktualnie tej pomocy wymaga. Jesli nawet mamy odczucie, ze "nieudacznikom" źyje się wygodniej smile to nie możemy domagać się od rodziców rownego podziału bo równo nie zawsze jest sprawiedliwe.
                  • anilka Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 18:16
                    a na jakim urlopie jesteś pracując w szkole - na zdrowotnym, czy na bezpłatnym?
                    • laaisa Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 18:44
                      nie na lewym, nie doszukuj się bo w poniedziałek wracam
                      • laaisa Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 18:47
                        a jeśli już tak drążysz to nawet nauczyciel ma swoje prawa, wiem plastyk to nie lekarz.
                  • sko.wrona Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 19:11
                    W normalniej rodzinie, nie robi się z takiej pomocy tajemnicy.

                    W normalnej rodzinie, dorosła osoba, która otrzymuje regularnie pomoc finansową od rodziców, nie pyta się na publicznym forum, z trwogą w głosie, czy brat będzie miał dochodzić większej części spadku po rodzicach...
                    • saraanna Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 20:11
                      Czyli co ,dorosli rodzice musza sie konsultowac ze swoimi doroslymi dziecmi ,co robia ze swoimi pieniedzmi ,wtedy rodzina jest normalna ,a dorosle dzieci nie,bo wtedy rodzice sie wtracaja w nie swoje sprawy.Ciekawe,czy ty sie konsultujesz ze swoimi rodzicami w sprawie swoich pieniedzy tongue_out
                      • sko.wrona Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 14.11.14, 21:27
                        Tja, bo ja napisałam żeby nie robić tajemnicy, a Ty przeczytałaś, że rodzice MUSZĄ się w sprawie wydatków konsultować big_grin

                        Bratu nic do tego jak rodzice pomagają siostrze, ale to działa również w drugą stronę. Ją nie powinno interesować, komu rodzice przepiszą "nieruchomość", prawda?
                        I to, i to własność rodziców i mogą tym rozporządzać, tak jak im się podoba wink
        • hiacynta333 Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 15.11.14, 06:07
          ale córuni wcześniej studia też za sponsorowali,
          • rosapulchra-0 Re: Twoj mąż pije- dlaczego jego rodzice nie płac 15.11.14, 11:00
            Z tym że córunia mieszkała z rodzicami podczas studiów. Sporo kosztów odpadło zatem.
    • kota_marcowa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 20:28
      Nie chce mi się brnąć przez cały wątek, więc odniosę się do tego co zdążyłam przeczytać.

      Brat nie musi mieć kwitów, dokumentów, wyciągów , wystarczy, że będzie miał świadka, który wiedział o darowiznach, np. rodzice komuś wspomnieli, ktoś widział, że pomagają laaisie, plus niskie dochody autorki, nie wystarczające na pokrycie raty kredytu i życie. Fakt, że dopiero przy sprawie spadkowej, ale mam nadzieję, że brat wytrwa w postanowieniu i pójdzie do sądu.

      Uff cieszę się, że jestem jedynaczką i nie mam tak wrednej i pazernej siostry jak autorka.
      • saraanna Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 20:40
        Gorzej jak rodzice wykorzystaja majatek za zycia, beda mieli dlugi i brat bedzie im musial placic alimenty tongue_out W koncu samo zycie, w mysl zasady jak Kuba Bogu,tak Bog Kubie big_grin
        • kota_marcowa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 21:03
          Gorzej jak rodzice wykorzystaja majatek za zycia, beda mieli dlugi

          Jeżeli popadną w niedostatek z własnej winy, czyli np zaciągając długi (w tym przypadku jak polegną na długach córuni tongue_out ), dziecko nie musi płacić alimentów.
      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 21:48
        no właśnie trzeba było przeczytać to byś nie pierdo... tych farmazownów. Mnie chciało się przeczytać twój a wypowiedź, tak powinno się dyskutować
        • kota_marcowa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 23:08
          Och, akurat post założycielski przeczytałam w całości, dlatego mam nadzieję, że brat nie odpuści i zawalczy o swoje.
          Strasznie agresywna jesteś, dla brata też? Lepiej trochę spuść pary i staraj się dbać o dobre stosunki z bratem he he tongue_out
          • kropkacom Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 08:06
            Akurat big_grin Dobre sobie...

            Też byś się wku...ała jak kredyt wzięty, rodzice się zobowiązali do pomocy. Nagle może nie być co do miski włożyć, bo bratu się przypomniało, że też chce. Myślę, że nawet byłabyś nieźle wku...ona. No ale jak przystało na arogancką jedynaczkę sam się do tego nie przyznasz.
    • estelka1 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 21:39
      Brat się może co najwyżej obrazić. Rodzice powinni to olać. A Ty, w przyszłości, gdyby brat był w potrzebie, powinnaś rozważyć, w miarę swoich możliwości pomoc na jego rzecz. No chyba, że braciszek zacznie dymić i biegać po sądach... wtedy gorzej
      • laaisa Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 21:50
        jak mnie mąż z domu wyganial to jego nie obchodziło co z nami będzie rodzice pomagają żebym ja mogła stanąć na nogi zapłaciś długi męża, on rodziny nie ma wyjść na czysto i zacząć może od nowa razem może nie ale wyjść na zero
        • estelka1 Re: Co może zrobić brat? 14.11.14, 22:39
          Laaisa nie musisz się tłumaczyć. Przynajmniej nie przede mną. Mam za sobą sporo zakrętów, gdzie rodzice, a później sam tata, pomagali mi finansowo. Były też momenty kryzysów u mojej siostry. Czy rodzice jej pomagali? Nie wiem. Pewnie tak. Dla mnie to nie ma znaczenia. Bo kiedy trzeba, siostra i mnie tyłek ratowała, a ja jej.
    • rosapulchra-0 Aleście pojechały po dziewczynie.. :/ 15.11.14, 08:34
      Lepiej się od razu poczułyście? Spokojny sen miałyście? Pewnie tak, bo nie ma to jak kogoś złechać na funty i kłaki dla własnej radochy, co? suspicious
    • premeda Re: Co może zrobić brat? 15.11.14, 10:32
      > Błędem świeżo-dorosłych dzieci jest inwestowanie w majątek rodzicow, zamiast pr
      > zede wszystkim w swój, by samemu sobie zapewnić przyszłość nie oglądając się na
      > nich.
      Dzięki Ci za te słowa. Bo to jest coś o czym się nie mówi głośno, za to wszyscy trąbią, że rodzicom trzeba pomagać. A właśnie taki młody dorosły, bez partnera jeszcze i dzieci ma największe szanse odłożyć coś na wkład własny w samodzielne życie. Najbogatsza byłam pracując i studiując zaocznie. I też popełniłam ten błąd, że pomagałam rodzicom sfinansować budowę domu, no bo przecież z nimi mieszkałam, a sama byłam. Po roku kogoś poznałam i polazłam na wynajmowane, za które buliłam kupę kasy. Ostatecznie dostałam od rodziców działkę, w zamian za tamte oszczędności ale straciłam sporo czasu. I tego żałuję, bo teraz na szybko budowa domu, na dziecko też mi coraz mniej czasu zostaje itd. Spokojnie te 4-5 lat mogłabym zaoszczędzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka