Dodaj do ulubionych

zachowania przy stole

18.11.14, 21:33
Mamy taką znajomą która będąc u nas w gościach często zachowuje się w sposób, powiedzmy, kontrowersyjny. Albo powiem dosadniej - nieelegancki, a czasem niesmaczny. Na przykład:
na stole stoi miseczka z sosem, powiedzmy cadzyki, przeznaczonym dla wszystkich gości; znajoma bierze swoją łyżeczkę i wiosłuje ta łyżeczką, zamiast nałożyć sobie na talerzyk
sięga po stojący na stole słój z domowymi ogórkami kiszonymi i z okrzykiem: uwielbiam sok spod ogórków kiszonych! - pociąga łyk prosto ze słoika
przysuwa sobie miskę z sałatką i wydziobuje z tej sałatki na przykład kurczaka albo oliwki albo suszone pomidory albo cokolwiek, co najbardziej z niej lubi (czasem łyżką od sałatki, a czasem i własnym widelcem); nie muszę dodawać, że sałatka traci przez to na atrakcyjności dla reszty gości
na widok tortu mojej własnej roboty pracowicie przyozdobionego między innymi orzechami wydaje okrzyk: jaki piękny!; a po poczęstowaniu gości z pozostałej połowy tortu skrupulatnie wydziobuje i wyjada wszystkie orzechy, bezpowrotnie burząc całą dekorację i psując reszcie gości apetyt na ewentualna dokładkę, jak również pozbawiając mnie szansy poczęstowania tym tortem kogokolwiek jeszcze, gdyby przypadkiem coś zostało

A poza tym, znajoma na tyle fajna, że chcielibyśmy się czasem spotkaćsmile
Da się taktownie i dowcipnie, nie urażając jej, dać odczuć, że nas te zachowania rażą i zniesmaczają?
Liczę na Was, emamysmile







Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: zachowania przy stole 18.11.14, 22:53
      misseczka napisała:

      > Mamy taką znajomą która będąc u nas w gościach często zachowuje się w sposób, p
      > owiedzmy, kontrowersyjny. Albo powiem dosadniej - nieelegancki, a czasem niesma
      > czny.
      > A poza tym, znajoma na tyle fajna, że chcielibyśmy się czasem spotkaćsmile

      Nie zapraszajcie jej na posiłki tylko na pogadanie, kawę i słone paluszki.
    • mikams75 Re: zachowania przy stole 18.11.14, 23:00
      nie stawiaj na stole jedzenia dla wszystkich, tylko naloz w kuhni na talerze i tak podaj
      • misseczka Re: zachowania przy stole 18.11.14, 23:23
        Nie ma opcji, żebym zaprosiła gości na same paluszki, to nie w moim stylu. Lubię karmićsmile
        I nigdy nie nakładam nikomu na talerz, jak również nie znoszę, gdy ktoś mi nakłada.
        • mikams75 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 08:09
          ale jej zachowania tez nie lubisz, wiec z dwoch nielubianych opcji mozesz wybrac te mniej szkodliwa.
          Inna wersja - mao elegancja ale wsrod dobrych przyjaciol ok - zapraszasz do kuchni jak do stolowki na nakladanie wg zyczen.
    • aankaa Re: zachowania przy stole 18.11.14, 23:39
      sięga po stojący na stole słój z domowymi ogórkami kiszonymi i z okrzykiem: uwielbiam sok spod ogórków kiszonych! - pociąga łyk prosto ze słoika

      postaw na stole ogórki w salaterce a sok w dzbanku przed jej nakryciem
      • burina Re: zachowania przy stole 19.11.14, 01:37
        No ale z opisu wynika, że dziś chodzi o wodę z ogórków, a jutro może chodzić o zlizywanie czekolady z ptasego mleczka i wspaniałomyślne odkładanie reszty na wspólny talerz albo o wkładanie paluchów do przygotowanych salaterek z budyniem, bo ona lubi kożuchy.

        Po prostu trzeba się chyba zabrać za ucywilizowanie tego człowieka.

        Swoją drogą, jak ktoś jest na tyle samolubny (pomijam kwestie higieniczno-estetyczne), by wyżreć z sałatki oliwki 'bo lubi' i nie martwić się tym, że inni też lubią, to na pewno w innych kwestiach jest równie zespołowy. Mnie by się odechciało kontaktów z taką osobą.
    • jola-kotka Re: zachowania przy stole 19.11.14, 00:35
      Raczej nie da się ale czy trzeba? Albo ją akceptujecie jaka jest z jej dziwactwami albo nie i nie zapraszacie.
    • rosapulchra-0 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 05:54
      No ja bym nie zdzierżyła takiej znajomej przy moim stole.
    • kol.3 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 07:25
      Abstrahując od nawyków tej znajomej, czy do sosu jest podana łyżeczka bo opcja żeby każdy sobie nakładał sosu na talerz swoją łyżeczką też jest nie halo.
      • misseczka Re: zachowania przy stole 19.11.14, 09:38
        do sosu zdecydowanie podana jest łyżeczka, a nawet łyżka
        co nie przeszkadza znajomej w wykorzystaniu własnej, podanej do ciasta czy herbaty
    • lafiorka2 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 08:01
      misseczka napisała:

      > Mamy taką znajomą która będąc u nas w gościach często zachowuje się w sposób, p
      > owiedzmy, kontrowersyjny. Albo powiem dosadniej - nieelegancki, a czasem niesma
      > czny. Na przykład:
      > na stole stoi miseczka z sosem, powiedzmy cadzyki, przeznaczonym dla wszystkich
      > gości; znajoma bierze swoją łyżeczkę i wiosłuje ta łyżeczką, zamiast nałożyć s
      > obie na talerzyk
      > sięga po stojący na stole słój z domowymi ogórkami kiszonymi i z okrzykiem: uwi
      > elbiam sok spod ogórków kiszonych! - pociąga łyk prosto ze słoika
      > przysuwa sobie miskę z sałatką i wydziobuje z tej sałatki na przykład kurczaka
      > albo oliwki albo suszone pomidory albo cokolwiek, co najbardziej z niej lubi (c
      > zasem łyżką od sałatki, a czasem i własnym widelcem); nie muszę dodawać, że sał
      > atka traci przez to na atrakcyjności dla reszty gości
      > na widok tortu mojej własnej roboty pracowicie przyozdobionego między innymi or


      co tam koleżanka...aj lowjubig_grin
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      • morgen_stern Re: zachowania przy stole 19.11.14, 10:03
        Czy ty w ogóle potrafisz kiedykolwiek odpowiedzieć coś w temacie, czy tylko przyp... się do byle czego sikając po nogach ze szczęścia, że mogłaś podleczyć jakieś swoje kompleksy? Tylko tak kojarzę twoje wypowiedzi - koszmarna pisownia, nadmiar wykrzykników, wrzaski i czepianie się o jakieś głupoty z podkreśleniem, jakie to głupie ematki, a ty jaka fajna i normalna. No czy tylko mnie ta baba tak na nerwy działa?
        • rosapulchra-0 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 12:08
          No czy tylko mnie ta baba t
          > ak na nerwy działa?

          Nie, nie tylko tobie.
      • run_away83 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 12:04
        "cadzyki" tak cię rozbawiły?

        Interesujące, zwłaszcza w kontekście twojego "aj lowju"...

        big_grin ROTFL
    • depompadur Re: zachowania przy stole 19.11.14, 08:04
      Cadzyki?
      • misseczka Re: zachowania przy stole 19.11.14, 09:37
        tak, tzatziki
        po mojemu i nie tylko potocznie zwany cadzykiemwink
    • wielkanocnaniespodzianka Re: zachowania przy stole 19.11.14, 08:32
      uuu, takie zachowanie przerasta moją tolerancję, nie byłabym w stanie tego znieść. z mojego punktu widzenia pozostaje organizowanie spotkań z tą niewychowaną osobą w lokalu , gdzie będzie memłać tylko we własnych porcjach.
      p.s. ale jeżeli znacie się jak łyse konie - na osobności powiedziałabym jej, jak należy się zachować lub podarowałabym podręcznik Savoir vivre z zaleceniem zaczęcia lektury od konkretnego rozdziału.
      niestety, do niektórych tylko tak grubiański sposób trafia..sad
    • lati7 Re: To buraczyca pierwszej wody! 19.11.14, 08:34
      > A poza tym, znajoma na tyle fajna, że chcielibyśmy się czasem spotkaćsmile

      Twoja znajoma to BURACZYCA , która bardzo chętnie spotyka się z Wami i...robi co chce i jak jej pasuje ;p Zachowuje się jak niereformowana 3-latka, a jej zachowanie wskazuje na to iż sympatia do Was nie jest wzajemna... Jej zachowanie nosi znamiona "ukrytej" złośliwości i pewnego rodzaju zazdrości. Niestety. Domyślam się że imprezki u Was są wystawne,obfite i elegancko podane..jest gatunek ludzi (spotkałam się z takimi) że chętnie skorzystają a przy okazji spierniczą co mogą ... Takie zachowania zwykle są tolerowane od dzieciństwa.A w życiu dorosłym wprawiają w zdumienie współbiesiadników...Tu zajrzę,tam włożę nos i palucha,z lodówki zjem kotlety które matka przygotowała na następny dzień,ukroję sobie tylko paseczek ciasta przygotowanego przez matkę na imieniny do pracy,włożę palucha w torta siostry,brata...To zwykły egoizm,złośliwość i brak empatii ! Bezwstydny samolub którego trzeba tępić ! Efektem tolerancji tego rodzaju zachowań będzie to iż w rezultacie końcowym imprezy będziesz urządzać TYLKO dla tej pani, ponieważ nikt inny nie będzie chciała siadać z nią przy jednym stole. Pani wkładając paluchy,łyżeczkę i mordkę w wszystko znaczy swój teren jak niekastrowany kot ;p

      Miałam stryjka obżartucha... jako,że moja mama robi niezłe wystawne imprezy, na stole było zawsze sporo potraw, ale ów osobnik miał w zwyczaju nałożyć sobie np.kurczaka a upatrzył sobie jeszcze 2 kawałki tego samego i autentycznie dotykał je paluchami i nikt już nie odważył się wziewać tego.tak było ze wszystkim i za każdym razem.Przestał być zapraszamy,pomimo iz z bliskiej rodziny.
      Koleżanka - na każdej imprezie obrzydzała wszystkim wyliczaniem kalorii przy stole,stękała tak długo każdemu , najbardziej do swojego męża. Znalazłam na nią sposób... Zawsze ładowałam największy kawałek torta jej M i serwowałam dokładki,pani została zdemaskowana ...Ponieważ nie zdarzyła zeżreć (dosłownie) do końca smakowitego bigosu. .. Pozostali goście wrócili za wcześnie z papierosa na tarasie. Mina koleżanki ? Nie do podrobienia? A jednak nie wytrzymała i tyle kalorii pochłonęła?

      misseczka, jesli tak dobrze znasz znajoma, to przygotuj trochę więcej składników np. orzechów torowych,widząc takie zachowanie przynieś z kuchni w miseczce i postaw przed koleżanką, powiedz że z tego możne jeść ! Dlaczego nie zapytasz jej czemu wyżera składniki z sałatki ? Nie rozumiem tego ? Aż tak ja lubisz,aby tolerować takie śmietnikowe zachowanie? przeziera to złośliwa małpa, nie dobra znajoma.Brakuje aby chochla z wazy zupę chleptała ;p
      • mgla_jedwabna Re: To buraczyca pierwszej wody! 19.11.14, 13:42
        "miał w zwyczaju nałożyć sobie np.kurczaka a upatrzył sobie jeszcze 2 kawałki tego samego i autentycznie dotykał je paluchami i nikt już nie odważył się wziewać tego'

        Twoja rodzina to twardziele, jeśli - gdyby nie stryjek - wciągaliby drób nosem wink
    • goodnightmoon Re: zachowania przy stole 19.11.14, 08:45
      misseczka napisała:

      > na widok tortu mojej własnej roboty pracowicie przyozdobionego między innymi orzechami wydaje okrzyk: jaki piękny!; a po poczęstowaniu gości z pozostałej połowy tortu skrupulatnie wydziobuje i wyjada wszystkie orzechy, bezpowrotnie burząc całą dekorację i psując reszcie gości apetyt na ewentualna dokładkę, jak również pozbawiając mnie szansy poczęstowania tym tortem kogokolwiek jeszcze, gdyby przypadkiem coś zostało

      Koszmar a nie kolezanka uncertain

      Z tortem zrobilabym tak, ze zapakowala jej te cala zepsuta polowe i kazala zabrac ze soba, komentujac: "Przeciez rozumiesz, ze jak juz rozgrzebalas, to nikt tego wiecej nie zje". Moze dotrze?
      Tak samo mozna zrobic z salatka czy sosem.

      Ewentualnie zwyczajnie bym jej powiedziala na osobnosci, ze nie podoba mi sie takie zachowanie, ale jest spora szansa, ze sie obrazi, a ty zyskasz opinie czepialskiej sztywniary wink
    • mamakasienki1 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 09:04
      litości sos to nie cadzyki tylko tzatziki
      pomysł lati chyba najlepszy, przygotuj koleżance trochę składników najbardziej przez nią ulubionych w osobnej miseczce i z uśmiechem zaserwuj stwierdzając, że zauważyłaś, że uwielbia same: orzeszki, migdały czy cokolwiek innego, a szkoda psuć sałatki czy ciasta. Na ogórki nie mam pomysłu bo my podajemy w miseczce wyjęte ze słoika.
      • malwa51 Re: zachowania przy stole 20.11.14, 04:29
        ale wydlubanie z ciasta to nie to samo co zjedzenie z miseczki wink
    • kozica111 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 09:26
      Zaprosić kogoś kto nie jest jej bliskim znajomym a jest gotów wyświadczyć wam przysługę i ją spionizuje podczas wspólnego przyjęcia.
    • morgen_stern Re: zachowania przy stole 19.11.14, 09:31
      Nie wytrzymałabym i powiedziałabym głośno, żeby tego nie robiła, bo ten tort jest dla wszystkich / ktoś inny może będzie chciał z tego jeść / gdzie pakujesz te łapy etc., ale w żartobliwej formie, jakbym dziecko napominała. Jak będzie naprawdę fajna, to się zmityguje.
      Podzielam też zdanie kogoś powyżej, że trudno mi uwierzyć w ogólną "fajność" tej koleżanki, może jest zabawna i wesoła, ale z opisu wynika, że jest zwykłą chamką i egocentryczką. Jeśli ktoś robi takie numery nie może być "fajny".
    • kozica111 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 09:32
      Z drugiej strony tak do końca nie rozumiem problemu, z wyżeraniem sosu to fakt trochę głupio zareagować przy wszystkich ale ogórki, tort, no ludzie zwyczajnie powiedzieć "kochana nie rób tego bo chce wykorzystać to jeszcze a mi się zepsuje po piciu ze słoika, chcesz, naleję ci do szklanki.."
    • fituq Re: zachowania przy stole 19.11.14, 09:56
      Reaguj zupełnie normalnie i przede wszystkim na bieżąco- czyli łapie się za sloik ogorkow, to od razu się zerwij ze słowami "czekaj czekaj, daj ten słoik, albo tu masz kubek, odlej sobie ile chcesz" , jak wiosluje łyżeczką w sosie to wstajesz, bierzesz miseczkę z sosem i pytasz "kochana ile ci nalożyć?, tyle wystarczy" i nakladasz na jej talerz
      tak samo gdy bierze się do dziobania z sałatki. zawsze powinna być szybka twoja reakcja, zabranie miski, nałożenie jej na talerz porcji.
      jak wyżera dodatki z tortu to od razu "ejj kochana, no weź przestań bo nikt mi takiego podziobanego ciasta nie będzie chciał zjeść, orzechy tu są w pakiecie z tortem, więc albo jesz cały kawalek albo ci dam torebkę orzechów luzem"

      Nie wiem czemu pozwalasz jej się rządzić u siebie.
    • mayaalex Re: zachowania przy stole 19.11.14, 10:58
      pani sie zachowuje jak zle wychowany trzylatek (albo dosc normalny dwulatek), wiec musisz dostosowac sie do jej poziomu mentalnego. Mowisz wprost, bez zlosliwosci, ale zdecydowanie: "nie wkladaj rak do tortu/salatki bo nikt juz tego po tobie nie bedzie chcial jesc/ jak chcesz sok to ci naleje do szklanki, dla mnie picie ze sloika jest obrzydliwe/nie lubie jak ktos nabiera sos wlasna lyzeczka, po to podalam dodatkowa zeby sobie kazdy nakladal". Jak pani zacznie sie rzucac (bo raczej niestety takie numery robi specjalnie a nie dlatego ze jest taka superwyluzowana) to mowisz, ze sa jeszcze inni goscie i o nich tez musisz sie zatroszczyc. A moze zrozumie i sie dostosuje. W kazdym razie cierpienie w milczeniu to jest najgorsza opcja - musisz reagowac od razu, moze byc z humorem, ale zdecydowanie.
    • dziennik-niecodziennik Re: zachowania przy stole 19.11.14, 11:36
      > Da się taktownie i dowcipnie, nie urażając jej, dać odczuć, że nas te zachowani
      > a rażą i zniesmaczają?

      da sie. postaw dwie salaterki/sosjerki itd i powiedz "jedna dla wszystkich a druga specjalnie dla X, bo zdaje sie że tak woli".
      a tak serio - powiedz jej po prostu żeby sobie nakładała porcje na talerz, bo inni tez chcą skorzystac.
      • ceidefields Re: zachowania przy stole 19.11.14, 11:46
        Stawiacie na przyjęciu na stole słoik z ogórkami?

        Wędliny tez kładziecie w pergaminie /papierze?
        • dziennik-niecodziennik Re: zachowania przy stole 19.11.14, 12:14
          czasami taki słoik jest też rekwizytem - jak masz party a la "wiejski stół" na przykład to pasuje jak najbardziej.
          • ceidefields Re: zachowania przy stole 19.11.14, 12:38
            Wtedy podaje się ogórki w kamionkowym albo glinianym naczyniu.

            Nigdy w sloju.
            • dziennik-niecodziennik Re: zachowania przy stole 19.11.14, 12:46
              no ale nie czepiajmy sie słówek, moze ma istotnie kamionkowe naczynie na ktore mowi 'słoik" no. wszystko jedno, zasadniczo na temat to nie wpływa w zaden sposob.
              • ceidefields Re: zachowania przy stole 19.11.14, 12:51
                A na garnek mówi talerz smile
            • kk345 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 12:57
              ceidefields napisała:

              > Wtedy podaje się ogórki w kamionkowym albo glinianym naczyniu.
              >
              > Nigdy w sloju.

              Jest jakaś ustawa na ten temat?
              • morgen_stern Re: zachowania przy stole 19.11.14, 13:05
                Nie, ale najwyraźniej jak się stawia ogórki w słoiku, to można wypijać z niego wodę i wyżerać orzechy łapami z tortu smile
                • kk345 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 13:50
                  A jeśli sie ogórki przełozy do eleganckiej kamionki, to ta kammionka sama daje po łapach człowiekowi, podchodzącemu bez widelczykasmile
            • burina Re: zachowania przy stole 20.11.14, 00:14
              Może od razu w bidecie?


              Powiedz mi, po co miałabym przekładać te ogórki skoro kupuję je w ładnych pękatych słoiczkach zamykanych stylowo na sprężynę? Dla moich znajomych ogórki to nadal wielka egzotyka, jak ktoś nie wie czym one są to sobie może od razu pooglądać. Ba, dla wielu dopiero zawartość słoika sprawia, że zdają sobie sprawę z tego, że to nie są znienawidzone ogórki w occie.

              Co, jak ktoś się chce pochwalić, że samodzielnie kisił? W takim wypadku też przełożenie ogórków z woreczka do kamionki jest bardziej eleganckie?
        • lelija05 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 13:26
          A może słoik stoi sobie w kuchni, a koleżanka skoro nie krępująca się, to i tam wlezie?
          • ceidefields Re: zachowania przy stole 19.11.14, 14:05
            W kuchni niech pije do upadłego.
    • joaaa83 Re: zachowania przy stole 19.11.14, 13:37
      Powiedziałam prosto z mostu w nieco żartobliwej formie np np. "Hola, hola. Zostaw te orzechy/oliwki/kurczaka, bo inni też chcą" albo "O widzę, że Marcin też miał ochotę na tą wodę z ogórków, a Ty wymażesz cały słoik swoją szminką" albo "Tylko nie napluj do tej miski z sosem", no i gdyby chciała się napić wody z butelki zawsze możesz użyć słynne "Zostaw, bo mi statki nawpuszczasz".
    • gaskama Re: zachowania przy stole 19.11.14, 13:41
      Ja cię kręcę. Przyznaję, że takie zachowanie za pierwszym razem by mnie zamurowało. Ale za drugim, reagowałbym już adekwatnie do sytuacji:
      1. Stop, stop ... naleję ci tej wody do szklaneczki, nie pij proszę ze słoika, bo to niehigieniczne dla innych.
      2. Wyjmij te paluchy z sałatki, inni też chcą zjeść. Jak chcesz, to sobie nałóż porcję i w niej podłub.
      3. Poje...ło cię???? Nie wygrzebuj orzechów z tortu. To obleśne i wieśniackie. Ukroję ci kawałek i w nim sobie pogrzeb.
      POMOGŁAM?
      • bi_scotti Re: zachowania przy stole 19.11.14, 14:26
        Tak w ogole to ja sie dziwie, ze ktos potem jeszcze cos ze stolu je. Bo ja bym sobie zwyczajnie juz nie nalozyla salatki, w ktorej wlasnym widelcem grzebala chocby i ulubiona znajoma, nie wzielabym zadnego kawalka ciasta z powydlubywanymi przez znajoma bakaliami, o ogorkach juz nie wspomne ... Kiedys tam byl napis w jakims poznanskim sklepie (chyba z pieczywem) "towar macany nalezy do macanta" i dla mnie tak to jest z dobrami na wspolnym stole. Wiec gdybym ja miala taka znajoma to zapewne wychodzilaby ode mnie z torbami pelnymi napoczetych przez nia potraw a dla reszty gosci to bym chyba pizza zamawiala wink Z alkoholem tez tak robi? Pociaga z gwinta "na sprobowanie"? W ogole to sie dziwie, ze nikt z reszty gosci nie reaguje - ja bym zaraz powiedziala "hola, hola, nie ma grzebania w torcie dla wszystkich - JA tez lubie orzechy i Jurek lubi, i Wacek, i Zdzicha - won z lapami od wspolnego tortu!" Wspolnie to ja moge jesc lody z pudelka z mezem i dziecmi ale innych potraw/napojow z obcymi ludzmi to zdecydowanie nie. Z tego zreszta wzgledu nie bede nigdy Argentynka - komunalne picie yerba mate to nie moj fun wink
    • nanuk24 Re: zachowania przy stole 20.11.14, 05:01
      Nastepnym razem, zanim postawisz jej na stole kawe siorpnij ze trzy lyki i powiedz, ze tylko sprawdzasz, czy jej dobra zrobilas i kichnij jej zdrowo w jej talerz z okrzykiem: "loho, to mi sie zdrowo kichlo po tej grypie!"
      • misseczka Re: zachowania przy stole 21.11.14, 13:18
        Dzięki za wszystkie rady, niektóre postaram się wdrożyć. Najbardziej podoba mi się ta, żeby zaprosić kogoś, kto nas wyręczy w zwróceniu uwagi, ale nie wiem, czy mamy takiego znajomego, muszę pomyślećwink
        A najbliższa memu charakterowi jest chyba rada morgen, żeby upomnieć tonem, jakbym się zwracała do niegrzecznego dziecka - tak właśnie spróbuję przy najbliższej okazji. Oraz rzeczywiście sama osobiście nałożę koleżance na talerz, jak zacznie dłubać w salaterce albo sięgać swoją łyżeczką do sosu.
        Tortu z orzechami drugi raz mi nie załatwi, bo się nauczyłam nie podawać przy niej wypieków ozdobionych czymkolwiek, co się da wydłubaćwink
        Podpijać jej ze szklanki nie będę, bo jeszcze uzna, że to normawink
        Tak poza wszystkim, ulżyło mi, że nie tylko nas takie zachowania zniesmaczają, bo już czasem się zastanawialiśmy, czy nie zanadto nadwrażliwi jesteśmy.

        Ps. Ogórki podaję w słoju - kiszę sama, mam ładne, opisane słoiki specjalnie na okazje "gościowe", które bardzo dobrze wyglądają na stole, zwłaszcza podczas imprezy grillowej. Zapewniam, że taki ogóreczek wyjęty prosto ze słoja, ociekający sokiem, smakuje wyjątkowosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka