ole-ba
28.11.14, 12:57
Mam taki problem...
Sprobuje opisac skrotowo. Mieszkamy u tesciow. Male pomieszczenie, usuwam sie w kat, pokoi co prawda "kilka", ale sa malutkie i wspolne korzystanie z przestrzeni gospodarczej nastrecza problemow.. Ogolnie jestem "prześladowana". To akurat nie jest moj wymysł. Teściowa chodzi za mną i zwraca uwagę, że nie odłożyłam na "jej" miejsce kubka albo że nie posoliłam wody... Wlasciwie nasyla na mnie tescia, ktory robi, co mu każe i robi sie coraz bardziej absurdalniej. Do tej pory była cisza, przez lata bylo ok, od roku wszystko sie pogroszylo. Głównie przeze mnie, bo zaczelam korzystac z mieszkania i np. piore. Wcześniej tak nie było. Wobec czego zaczela sie nagonka na mnie. Czuje się osaczona. Są dzieci.