Dodaj do ulubionych

To może inaczej...nasze - jako Polaków - zalety

05.12.14, 21:52
Inaczej,bo mnóstwo jest pesymistycznych wątków na różne tematy,a przede wszystkim takich dotyczących naszej szarej polskiej rzeczywistości,warunków życia w tym kraju i stosunków międzyludzkich,naznaczonych głównie wzajemną niechęcią,zazdrością i wiecznym narzekactwem...To może spójrzmy na drugą stronę medalu,tę bardziej optymistyczną (jeśli taką dostrzegacie?) - co wg stanowi nasze narodowe zalety? Za co można nad pochwalić? Przecież na pewno dostrzegacie jakieś dobre cechy w charakterze,mentalności Polaków...Ja bym chyba postawiła na gospodarność (nie chcę używać tutaj słowa "oszczędność",bo przy takich a nie innych płacach jawi mi się ona często niestety w smutny sposób wymuszona), chyba gościnność i nie wiem co jeszcze...kombinatorstwo,które przecież też ma swoje zalety tongue_out Zaradność? Co byście wymienili?
Obserwuj wątek
    • bei Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 21:56
      W obliczu tragedii doskonale jednoczymy siły
    • alfa36 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 21:56
      Zdecydowanie gościnność. Sama uwielbiam gości w swoim domu (fakt, małżonek bardzo pomocy ale to w części gotowanie/podawanie).
      • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 22:02
        'Kombinatorstwo' nie ma zalet, ma znaczenie tylko negatywne. Moze chodzilo o zaradnosc?
    • mamameg Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 22:05
      Narzekanie- uważam, że jest zaletą, zmniejsza stres.
    • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 22:23
      - odporność dziejowa
      - zdrowa chłopska nieufność
      - zaradność, wbudowana genetycznie umiejętność przetrwania
      - zawziętość, czasem absurdalna "co, ja nie dam rady"
      - pesymizm połączony z narzekactwem, to pomaga rozładować emocje
      • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 22:55
        triss_merigold6 napisała:

        > - odporność dziejowa
        > - zdrowa chłopska nieufność
        > - zaradność, wbudowana genetycznie umiejętność przetrwania
        > - zawziętość, czasem absurdalna "co, ja nie dam rady"
        > - pesymizm połączony z narzekactwem, to pomaga rozładować emocje

        Sprawa percepcji. wink
        odporność dziejowa - skłonność do nieprzemyślanych historycznych decyzji z negatywnymi konsekwencjami dla dziejów narodu.
        zdrowa chłopska nieufność - bardzo niskie zaufanie społeczne, nagminne łamanie prawa, brak wiary w jakiekolwiek systemy organizujące i ułatwiające życie.
        zaradność, wbudowana genetycznie umiejętność przetrwania - kombinatorstwo, brak organizacji, skłonność do prowizorki i bałaganiarstwa.
        zawziętość, czasem absurdalna "co, ja nie dam rady" - ułańska szarża, brak umiarkowania i kontroli nad emocjami, skłonność do ryzyka oraz przeceniania własnych umiejętności.
        pesymizm połączony z narzekactwem, to pomaga rozładować emocje -pesymizm połączony z narzekactwem nie pozwalający zobaczyć dobrą stronę życia.
        • bi_scotti Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 23:22
          Poczucie humoru - nie bez powodu bylismy kiedys "najweselszym barakiem w obozie" tongue_out
          • miliwati Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:18
            bi_scotti napisała:

            > Poczucie humoru - nie bez powodu bylismy kiedys "najweselszym barakiem w obozie
            > " tongue_out

            A co miał mówić Pietrzak i kumple, którzy to wymyślili, skoro z rechotu się utrzymywali?
            Banalna autoreklama.
            • bi_scotti Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 01:48
              miliwati napisała:

              > A co miał mówić Pietrzak i kumple, którzy to wymyślili, skoro z rechotu się utr
              > zymywali?
              > Banalna autoreklama.

              Oh, mlodas Ty, pozazdroscic - Pan Pietrzak to jeszcze tzw. koszule w zebach nosil gdy powiedzonko o wesolym baraku krazylo sobie po Kraju Nadwislanskim - tak to sie wlasnie tworza legendy na temat tego kto, co, kiedy i w jakich okolicznosciach powiedzial, eh ... Podobnie jak z ta odwaga, co to niejednemu i niejednej taniala w roznych okolicznosciach tongue_out
              • miliwati Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 18:34
                bi_scotti napisała:

                > miliwati napisała:
                >
                > > A co miał mówić Pietrzak i kumple, którzy to wymyślili, skoro z rechotu
                > się utr
                > > zymywali?
                > > Banalna autoreklama.
                >
                > Oh, mlodas Ty, pozazdroscic - Pan Pietrzak to jeszcze tzw. koszule w zebach nos
                > il gdy powiedzonko o wesolym baraku krazylo sobie po Kraju Nadwislanskim - tak

                Pietrzak jest dziadem prawie 80-letnim i "w satyrze" robi jakoś od gomułkowskich czasów. Określenia "obóz socjalistyczny" mogło jeszcze nie być, a on już wymyślał to i owo. Ewentualnie rozpowszechniał zasłyszane, co specjalnie istoty sprawy nie zmienia.


        • ingryd Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 23:31
          No prawda najprawdziwsza smile ))))))
          Podpisuje sie wszystkim czym moge,

          Co do zalet .....
          - goscinnosc
          - skrzypce w duszy (szczegolnie po trzeciej secie)
          - umiejetnosc zabawy polaczona z ulanska fantazja
          - za nasza i wasza "wolnosc"
          - rodzinnosc w szerokim tego slowa znaczeniu

          Wiecej grzechow nie pamietam
          • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 05.12.14, 23:56
            ingryd napisała:

            > - umiejetnosc zabawy polaczona z ulanska fantazja

            Ułańska fantazja to niekoniecznie pozytywna cecha.
      • miliwati Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:19
        triss_merigold6 napisała:

        > - odporność dziejowa
        > - zdrowa chłopska nieufność
        > - zaradność, wbudowana genetycznie umiejętność przetrwania
        > - zawziętość, czasem absurdalna "co, ja nie dam rady"
        > - pesymizm połączony z narzekactwem, to pomaga rozładować emocje

        Zalety miały być, nie wady.
        • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:21
          miliwati napisała:

          > triss_merigold6 napisała:
          >
          > > - odporność dziejowa
          > > - zdrowa chłopska nieufność
          > > - zaradność, wbudowana genetycznie umiejętność przetrwania
          > > - zawziętość, czasem absurdalna "co, ja nie dam rady"
          > > - pesymizm połączony z narzekactwem, to pomaga rozładować emocje
          >
          > Zalety miały być, nie wady.

          big_grin
        • rosapulchra-0 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 04:04
          To ci się udało big_grinbig_grinbig_grin
      • agaja5b Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 20:05
        triss_merigold6 napisała:

        > - odporność dziejowa
        chyba raczej odporność na doświadczenie, w sensie wciąż te same błędy
        > - zdrowa chłopska nieufność
        nie ufacie nikomu a najmniej sobie nawzajem
        > - zaradność, wbudowana genetycznie umiejętność przetrwania
        patrz kombinatorstwo
        > - zawziętość, czasem absurdalna "co, ja nie dam rady"
        i sie potem ląduje jak się ląduje
        > - pesymizm połączony z narzekactwem, to pomaga rozładować emocje
        niestety najczęsciej na innych.
      • princess_yo_yo Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 08.12.14, 11:29
        dobra i calkiem akuratna lista.

        dodalabym pracowitosc.
    • kropkacom Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:02
      Umiemy swoje wady przekuwać w zalety big_grin Jak widzę...

      A tak poważnie to myślę, że Polacy są pracowici. Wykształceni i godni zaufania. Tak, takie rzeczy widać głownie u Polaków żyjących poza Polską.
      • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:19
        kropkacom napisała:


        > A tak poważnie to myślę, że Polacy są pracowici. Wykształceni i godni zaufania.
        > Tak, takie rzeczy widać głownie u Polaków żyjących poza Polską.

        No zgoda, ale dlaczego poza Polską? Bo tam życie organizuje ktoś inny? wink
        Do tej pory jedyną zaletę widzę w poczuciu humoru, chociaż to coraz bardziej zanikające. Humor potrafimy mieć bowiem tylko wisielczy, znaczy wtedy gdy sytuacja jest beznadziejna. Dać Polakom nadzieję, znaczy wolną Polskę, od razu humor znika.
        • kropkacom Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:28
          O tak, poczucie humoru mamy generalnie fatalne. Zwłaszcza na swój temat. O czym się przekonałam na dniach. No chyba, że jesteśmy w opresji.
          • aandzia43 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:08
            Odmian poczucia humoru jest trochę. Inne cechuje Polaków, inne Czechów czy Anglików. Polskie poczucie humoru uwalnia się błyskawicznie, na gorąco i pozwala na szybkie uwolnienie nadmiaru emocji i/lub na rozbicie dysonansu poznawczego. Pamiętam zdarzenie z 1982 roku (chyba): weszliśmy do auli na wykład, tuż po rozpoczęciu rozeszła się wieść, ze zmarł Brezniew. Zanim wykład się skończył, po sali krążyło kilka dowcipów na ten temat i wszyscy się doskonale bawili. Niektóre odgrzewane, niektóre skomplikowane ze starych. A wykładowca niewzruszony robił swoje big_grin
            • aandzia43 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:10
              Skompilowane miało być. Autokorekta samowolkę mi odstawia.
      • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:24
        kropkacom napisała:

        > A tak poważnie to myślę, że Polacy są pracowici.

        "Czy się stoi czy się leży 3 tysiące się należy". smile
        • kropkacom Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:26
          Pamiętaj, że piszesz o sobie...
          • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:29
            kropkacom napisała:

            > Pamiętaj, że piszesz o sobie...

            Chciałabym dostawać kasę za leżenie smile
            Jeśli chodzi o pracowitość to zależy, które pokolenie. W czasach komunizmu Polacy byli postrzegani jako leniwy naród.
            • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:47
              agnieszka77_11 napisała:

              > Jeśli chodzi o pracowitość to zależy, które pokolenie.

              Ciekawe skąd się biorą mity o tym nowym pokoleniu, co to lepiej wykształcone, bardziej pracowite i w ogóle jakieś bardziej otwarte i cudowne jest w porównaniu do pokoleń ojców i dziadków. Gdzieś to może widać, tak praktycznie? Jakieś dowody namacalno-materialne przewrotów społeczno-mentalnych ulepszających życie w Polsce?
            • aandzia43 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 11:14
              Kto w czasach komunizmu postrzegał Polaków jako leniwych? Sami Polacy uruchamiający, z niezłym efektem, wszystkie swoje siły, żeby nie tylko przeżyć, ale żeby jak najlepiej żyć w sytuacji, jaką los im zesłał? Przypominam też, ze miliony skwapliwie wykorzystały możliwość awansu społecznego, zyskały porządne wyksztalcenie i pracowały ciężko nie tyle ku chwale ojczyzny, co ku podnoszeniu na wyższy poziom cywilizacyjny i kulturowy siebie i otoczenia. A może leniwi byli ci Polacy na saksach, zapi...ący przykładnie jak jakieś nie przymierzając Japończyki? tongue_out
          • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 00:35
            www.bankier.pl/wiadomosc/Leniwi-biedacy-to-my-Polacy-2961352.html
            • bi_scotti Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 01:51
              Zaczynam dochodzic do wniosku, ze podstawowa zaleta Polakow jest istnienie ematki big_grin
              • paliwodaj Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 04:00
                na obczyznie inaczej to sie widzi!
                Zdecydowanie goscinnosc, oszczednosc - ale nie bez przesady
                Zaradnosc w ekstremalnych sytuacjach polaczona z kreatywnoscia, wszelcy obywatelke krajow post rosyjskich bija nas na glowe, ale i tak niezle sobie radzimy

                Wiecej zalet nie pamietam, nie ma, nie wystepuje ( niepotrzebne skreslic)
                Uwazam ze ewoluuja one w miare wydarzen historczno-ekonomicznych
                I o ile nagle bezrobotny Amerykanin , zarabiajacy dotychczas 110,000.00$ rocznie , bez centa oszczednosci idzie do schroniska dla bezdomnych, tak Polak w podobnej sytuacji ma juz mase oszczednosci , idzie koscic trawe sezonowo i za chwile znajduje prace za podobne wynagrodzenie
                • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:26
                  O tak. Mieszkam na prowincji, pracy tu niewiele. Poza tym jest silnie promowany walijski i Walijczycy jako potencjalni pracownicy (np. w ksiegowosci hrabstwa chociaz nie ma tam zadnego kontaktu z klientami). A wszyscy znajomi Polacy pracuja, ba nawet awansuja w swoich pracach. Ale tez koncza kursy, studia, szkolenia. Tymczasem wielu miejscowych siedzi na bezrobociu i narzeka, ze Polacy przyjezdzaja i zabieraja im prace. Z tym ze glownie siedza i narzekaja i niewiele robia, bo to zmienic. Poalcy to przy nich zaradni, inteligentni i szybko uczacy sie twardziele smile Polki maja tez powodzenie u miejscowych za urode, inteligencje i nastawienie prorodzinne (oraz umiejetnosci kulinarne oczywiscie).
                  • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:31
                    yuka12 napisała:

                    > Polki maja tez powodzenie u miejscowych za urode, inteligencje i nastawienie prorodzinne (oraz umiejetnosci kulinarne oczywiscie).

                    Urodziwym sie jest albo nie. Polki sa ladne i brzydkie zalezy. A co to jest 'nastawienie prorodzinne'?
                    'Uniejetnosci kulinarne' oznacza to ze wszystkie Polki dobrze gotuja?
                    • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:46
                      No chyba nie mają wyniesionego z domu aż takiego nawyku korzystania z gotowych dań i zrobienie zupy na bazie wywaru (a nie kostki rosołowej) ich nie przerasta. Przynajmniej większości.
                      • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:55
                        triss_merigold6 napisała:

                        > No chyba nie mają wyniesionego z domu aż takiego nawyku korzystania z gotowych
                        > dań i zrobienie zupy na bazie wywaru (a nie kostki rosołowej)

                        Ah te zupy na wywarze big_grin podstawa polskiej wspolczesnej kuchni, do tego specjalnych umiejetnosci kulinaranych nie potrzeba ale watpie ze Walijczycy beda tak ochoczo zapychac brzuchy zupami i nalesnikami z serem albo ryzem z jablkami.
                        • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:58
                          Nieważne, gotowanie jest mało istotne. Zjedzą wszystko co nie będzie plastikiem z mikrofali. Grunt, że w kraju pełnym bladych tłustych kobiet o nieforemnych figurach jakieś 9 na 10 Polek/Ukrainek/Czeszek wygląda nieziemsko pięknie.
                          • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:03
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Nieważne, gotowanie jest mało istotne. Zjedzą wszystko co nie będzie plastikiem
                            > z mikrofali. Grunt, że w kraju pełnym bladych tłustych kobiet o nieforemnych f
                            > igurach jakieś 9 na 10 Polek/Ukrainek/Czeszek wygląda nieziemsko pięknie.

                            Ja tam akurat spotykam mnostwo pieknych i zgrabnych i wyksztalconych Brytyjek, ktore uroda bija na glowe mdle, najczesciej fatalnie ubrane Polki. Jak sie porowna piekne Brytyjki do pieknych Polek to Brytyjki najczesciej wygrywaja.
                            • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:14
                              Bo uroda to takze odpowiedni makijaz, fryzjer i dentysta + czas + pieniadze + rozpoznanie terenu. W tym wygrywaja Brytyjki, najczesciej z wyzszej z klasy sredniej zreszta. Polki ktore doszly do podobnej pozycji i prezentuja sie podobnie. Ale wtedy nie wygladaja juz jak typowe z nowej emigracji Polki i w tlumie nie odrozniszsmile.
                              • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:22
                                yuka12 napisała:

                                > Bo uroda to takze odpowiedni makijaz, fryzjer i dentysta + czas + pieniadze + r
                                > ozpoznanie terenu. W tym wygrywaja Brytyjki, najczesciej z wyzszej z klasy sred
                                > niej zreszta. Polki ktore doszly do podobnej pozycji i prezentuja sie podobnie.
                                > Ale wtedy nie wygladaja juz jak typowe z nowej emigracji Polki i w tlumie nie
                                > odrozniszsmile.

                                Generalnie zle wygladaja przedstawicielki grupy spolecznej ktora o wgksztalcenie nie dba, mieszkancy benefits street. Reszta dba o siebie i wyglada naprawde niezle. W moim miescie az sie chce popatrzec na fajnie,, ciekawie ubranych i wogole wygladajacyh ludzi nie tylko kobiety bo i mezczyzn. Polki roznie ale zdecydowanie to pokolenie ktore doroslo w pl raczej odroznia sie (sa wyjatki) a roznica jest na niekorzysc.
                                • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:29
                                  Ale juz Polek, ktore sie wyksztalcily w UK i zdobyly wyzsza pozycje spoleczna/ dobrze platna prace (menadzerowie wyzszego szczebla w firmach, lekarze konsultanci w NHS, dyrektorzy, dobrze oplacani specjalisci) w tlumie nie wyroznisz. Sa dobrze ubrane i zadbane. I ladne smile
                                  • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:39
                                    yuka12 napisała:

                                    > Ale juz Polek, ktore sie wyksztalcily w UK i zdobyly wyzsza pozycje spoleczna/
                                    > dobrze platna prace (menadzerowie wyzszego szczebla w firmach, lekarze konsulta
                                    > nci w NHS, dyrektorzy, dobrze oplacani specjalisci) w tlumie nie wyroznisz. Sa
                                    > dobrze ubrane i zadbane. I ladne smile

                                    Tak samo jak Brytyjki, ktore Polkom nie ustepuja pod wzgledem urody a czesto przewyzszaja bo sa oryginalniejsze ale to moja opinia. Brytyjczycy z poza benefits streets sa za to bardzo przystojni i dobrze sie ubieraja. O ile Polki te tutejsze sa ok to faceci duzo gorzej sie prezentuja. Tez sa wyjatki oczywiscie.
                                    • triss_merigold6 Błagam, są granice śmieszności 06.12.14, 19:43
                                      Wiesz, bardzo łatwo Cię wkręcić, podobnie jak inne świeże emigrantki.

                                      Akurat nie odczuwam szczególnego nabożeństwa do Polaków jako narodu, nie twierdzę że mieliśmy wyjątkowo trudno czy wyjątkowo łatwo, ani że Polacy in gremio posiadają cechy czyniące z nich naród wybrany.
                                      Niemniej, dowodzenie że Brytyjczycy są bardzo przystojni, a Brytyjki piękne... hm. Tak się składa, że - niezależnie od kraju - ludzie należący do upper middle class są bardziej zadbani, lepiej odżywieni i ładniej ubrani niż ci biedniejsi. Natomiast co do urody, chyba nie masz na myśli rodziny królewskiej, prawda (pomijając księzną Kate, która akurat wyspiarskiej urody nie ma?
                                      • najma78 Re: Błagam, są granice śmieszności 06.12.14, 20:14
                                        triss_merigold6 napisała:

                                        > Wiesz, bardzo łatwo Cię wkręcić, podobnie jak inne świeże emigrantki.

                                        smile nie jestem swieza emigrantka smile

                                        > Niemniej, dowodzenie że Brytyjczycy są bardzo przystojni, a Brytyjki piękne...
                                        > hm. Tak się składa, że - niezależnie od kraju - ludzie należący do upper middle
                                        > class są bardziej zadbani, lepiej odżywieni i ładniej ubrani niż ci biedniejsi
                                        > .

                                        Sa narody ktore ogolnie nie grzesza uroda ale wciaz sa wsrod nich piekne czy ladne osoby. Akurat rysy Polakow ogolnie nie sa jakos szczegolnie piekne a to moja opinia.


                                        Natomiast co do urody, chyba nie masz na myśli rodziny królewskiej, prawda (p
                                        > omijając księzną Kate, która akurat wyspiarskiej urody nie ma?

                                        Rodzina krolewska to nie wszyscy Brytyjczycy nie badz smieszna big_grin
                                        • triss_merigold6 Re: Błagam, są granice śmieszności 06.12.14, 21:13
                                          Jesteś emigrantką w pierwszym pokoleniu.
                                          Czy gdzieś napisałam, że rodzina królewska to wszyscy Brytyjczycy? Nie, prawda? Niemniej, na pewno rodzina królewska należy do high class, do brytyjskiej elity elit, także rodowodowo, a Ty twierdziłaś że Brytyjczycy z tegoż elitarnego kręgu są przystojni, a kobiety atrakcyjne, z oryginalną urodą.
                                          • echtom Re: Błagam, są granice śmieszności 06.12.14, 21:32
                                            Triss - świat według Najmy jest prosty: dobre, bo brytyjskie/islamskie, złe, bo polskie tongue_out
                          • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:06
                            Potwierdzam. A umiejetnosci kulinarne to po prostu cos wiecej niz odgrzanie gotowego dania lub gotowy posilek u Chinczyka (lub chip&fish, Hindus etc. kto co lubi). Nie twierdze, ze WSZYSTKIE tubylki bazuja na gotowcach, ale ze znacznie czesciej te, ktore znam, niz znane mi Polki. Ktore wcale i nie tylko bazuja na wywarach czy nalesnikach smile.
                            • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:36
                              yuka12 napisała:

                              > Potwierdzam. A umiejetnosci kulinarne to po prostu cos wiecej niz odgrzanie got
                              > owego dania lub gotowy posilek u Chinczyka (lub chip&fish, Hindus etc. kto co l
                              > ubi). Nie twierdze, ze WSZYSTKIE tubylki bazuja na gotowcach, ale ze znacznie c
                              > zesciej te, ktore znam, niz znane mi Polki. Ktore wcale i nie tylko bazuja na w
                              > ywarach czy nalesnikach smile.

                              Bo Polki sa przyzwyczajone do gotowania, maja wpojony model gospodyni domowej czy tam pani domu, ktora oprocz pracy zawodowej dba o dom i daza do perfekcyjnosci. A tak naprawde nie trzeba kupowac gotowych dan zeby ulatwic sobie zycie bo w tut sklepach jest dostepnych mnostwo produktow ktore ulatwiaja gotowanie. Mozna kupic gotowe wywary, warzywa pokrojone i umyte, ugotowane na parze np buraczki, mieso przyprawione na tacach do piekarnika, noodles ugotowane tylko do podgrzania itp ale Polki maja opory. A to ulatwia zycie zwlaszcza gdy sie pracuje. Poza tym to pytanie czy polscy mezczyzni tez tak dobrze gotuja? Bo ci znani mi to glownie ograniczaja sie do pracy zawodowej i ewentualnie drobnych napraw.
                          • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 12:56
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Grunt, że w kraju pełnym bladych tłustych kobiet o nieforemnych f
                            > igurach jakieś 9 na 10 Polek/Ukrainek/Czeszek wygląda nieziemsko pięknie.

                            Według statystyk już prawie 50% Polek ma nadwagę, a otyłość u polskich dzieci postępuje w ponad przeciętnym tempie. Więc ten mit o pięknych, zgrabnych Polkach pochodzi z czasów komuny, gdy mniej mieliśmy na talerzach. Teraz też ludzie mody poszukujący młodych modelek jeżdżą w odległe tereny Rosji, bo tam znajdą jeszcze takie naturalnie szczupłe piękności. Polska to powoli kraj taki jak każdy inny w zamożnej Europie, z ambicjami w kierunku otyłości. Włoszki, Francuzki, Holenderki i Skandynawki są od nas szczuplejsze. A Czeszki są statystycznie na czwartym miejscu w rankingu najgrubszych kobiet w Europie.
                            • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 13:12
                              Ok, ale odnosiłam się do zestawienia Polki w UK czy Irlandii.
                              • princess_yo_yo Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 08.12.14, 11:37
                                w uk zdecydowanie jest wieksza rozbieznosc 'wygladowa' jesli chodzi o klasy spoleczne.
                                to jest wlasnie kraj czesto dyskutowanej na forum korelacji biedy i otylosci. to samo dotyczy gotowania, klasa srednia jak duzo bardziej zainteresowana tym co ma na talerzu i gotowaniem, podczas gdy doly spoleczne to chip shop i iceland i w ten sposob znowu wracamy do otylosci. i tak dalej.

                                co do urody jako takiej, wlaczanie tego jako cechy narodowej na plus albo na minus nie ma zadnej podstawy w rzeczywistosci.
              • cauliflowerpl Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 10:43
                "Zaczynam dochodzic do wniosku, ze podstawowa zaleta Polakow jest istnienie ematki"

                I kiełbasy krakowskiej big_grin
      • cauliflowerpl Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 10:42
        Uff, z tym wykształceniem widocznym za granicą....

        Ostatnie dołączyłam do grupy emigranckiej na FB - przysięgam, że takiej ilości błędów ortograficznych nie widziałam NIGDZIE. A najlepsze to jest właśnie w dyskusjach o przewadze polskiego systemu nauczania nad tutejszym big_grin Nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać: "Polski edukacji system jest leprzy, tótaj nie uczom się tego czy tamtego" big_grin
        I takiej manii wielkości - też nie widziałam. Bo wiadomo, Hiszpanie to ciemniaki, lenie itd i w dodatku ortografii nie znajom.
    • cauliflowerpl Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 10:47
      Myślę, że zaletą Polaków jest chęć bezinteresownej pomocy w Internecie.

      Takiej ilości forów, gdzie ludzie naprawdę mający pojęcie o prawie/komputerach/samochodach/gotowaniu itd, którzy będą siedzieć i główkować, żeby człowiekowi pomóc - takiego czegoś nie widzę w internecie hiszpańskim na przykład. Bardzo to budujące.
      • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 12:58
        cauliflowerpl napisała:

        > Takiej ilości forów, gdzie ludzie naprawdę mający pojęcie o prawie/komputerach/
        > samochodach/gotowaniu itd, którzy będą siedzieć i główkować, żeby człowiekowi p
        > omóc - takiego czegoś nie widzę w internecie hiszpańskim na przykład. Bardzo to
        > budujące.

        Nie znam hiszpańskiego, więc się dziwię, bo to bardzo rozpowszechniony na ziemi język i hiszpańskojęzyczny net musi być ogromny. Nie jest tak? Ja jednak więcej pomocnych informacji znajduję w języku angielskim i niemieckim. Polskie fora są dobre do pogadania o du..pie Maryni. I do wykazywania swoich kompetencji, gdy w realnym życiu brakuje potwierdzenia.
        • azja-o-d-kuchni Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:18
          Jesteśmy kreatywni... na serio....Azjatyccy rówieśnicy mojego dziecka jak nie było wymyślonej aktywności to siedzieli czekali aż im ktoś coś wymyśli... Mój dzieciak w kieszeni znalazł lupę i sobie poszedł mrówki na chodniku pooglądać... Jak było mało czasu wycieczce na prysznic dla jednej osoby to poprosił panią, ze się wykąpie w duecie ale za to dwa razy dłużej poprosi...Mąż z pracy ma podobne obserwacje....
        • cauliflowerpl Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:48
          Jest, uwierz mi. Po angielsku też szukam i fakt - jest o niebo lepiej. Natomiast hiszpański...
          Przynajmniej w kwestii komputerów i samochodów. Jako, że na starym kompie mam hiszpańskiego windowsa, rozwiązania szukam głównie po hiszpańsku, żeby się nie zastanawiać, gdzie wejść i co kliknąć i.. lipa, zazwyczaj kończę na angielskich albo polskich właśnie. Z samochodem to samo, chociaż polskie fora samochodowe też głównie tuningiem się zajmują.
    • 4basia1 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 10:49
      Szczerość - jak Polak pyta "co u ciebie" no naprawdę jest ciekawy, co u ciebie, a nie czeka na "I'm fine, and you?"
      Wiedza ogólna - tak, odstajemy pozytywnie na tle zachodu, wiele razy się o tym przekonałam.
      A z tą legendarną gościnnością to bym raczej nie przesadzała. Może w czasach naszych rodziców.
      • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 10:58
        4basia1 napisała:

        > Szczerość - jak Polak pyta "co u ciebie" no naprawdę jest ciekawy, co u ciebie,
        > a nie czeka na "I'm fine, and you?"

        hehehe gdy Polak zadaje to pytanie to nie oczukuje odpowiedzi 'I'm fine'

        > Wiedza ogólna - tak, odstajemy pozytywnie na tle zachodu, wiele razy się o tym
        > przekonałam.

        a jaka to wiedza ta 'ogolna' jest?
        >
        • aandzia43 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 12:32
          Hehe, jak Polak zadaje to pytanie, to oczekuje sakramentalnego potoku narzekań tongue_out
        • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:41
          No np. ze Kair jest w Afryce a nie w Europie ... .
          • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:57
            yuka12 napisała:

            > No np. ze Kair jest w Afryce a nie w Europie ... .

            A tego nie mozna sprawdzic gdy potrzeba? Poza tym Polacy wiedza gdzie sa stolice wszystkich krajow na swiecie? Ciekawe?
            • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:20
              Czy ja wspomnialam o jakiejs stolicy? Tu chodzi o polozenie na odpowiednim kontynencie. Poza tym Kair to nie Budapeszt czy Naypyidaw, dosc czesto pojawia sie i w histrorii UK i w TV ostatnio.
              • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:50
                yuka12 napisała:

                > Czy ja wspomnialam o jakiejs stolicy? Tu chodzi o polozenie na odpowiednim kont
                > ynencie.

                Ale o co chodzi?

                Poza tym Kair to nie Budapeszt czy Naypyidaw, dosc czesto pojawia sie
                > i w histrorii UK i w TV ostatnio.

                Wszystko zalezy od tego gdzie sie zyje. Dla mnie Budapszt bedzie bardziej znany a dla kogos innego np Maputo, a ktos inny nie bedzie sie specjalnie orientowal w geografi co nie oznacza ze jest glupi.
      • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 12:37
        4basia1 napisała:

        > Szczerość - jak Polak pyta "co u ciebie" no naprawdę jest ciekawy, co u ciebie,
        > a nie czeka na "I'm fine, and you?"

        To nie tak. Polak rozumie pytanie "co u ciebie" jako pozwolenie do uprawiania narzekactwa i zaśmiecania głowy bliźniego własnymi brudami. Nie dziwota, że zaufanie społeczne u nas leży, kto by ufał ludziom, którzy sobie nie radzą.

        > Wiedza ogólna - tak, odstajemy pozytywnie na tle zachodu, wiele razy się o tym
        > przekonałam.

        Różnie bywa. Zadziwiamy świat kupą szkolnych informacji wyuczonych na pamięć, a mamy problemy z logicznym łączeniem faktów i rozwiązywaniem skomplikowanych zadań. Polacy są poza tym bardzo egocentryczni, ich wiedza krąży wokół tego, co interesuje Polaka, a wykazują się dużą ignorancją, jeżeli chodzi o coś nie z naszego podwórka.


        > A z tą legendarną gościnnością to bym raczej nie przesadzała. Może w czasach na
        > szych rodziców.

        I ja się z tego rozwoju cieszę. Ta gościnność ograniczająca się często do wpychania ludziom jedzenia i prób uszczęśliwiania na siłę imprezami, na które nie ma się ochoty, jest (była) niejednokrotnie męcząca.
        • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:37
          He he, musialabys uslyszec, jaka wiedza ogolna dysponuja nastolatki w UK. Przynajmniej Ci, ktorych spotkalam. A byla to mlodziez robiaca kursy A level czyli powiedzmy z nieco wyzszymi aspiracjami i wiedza. Nie mowiac o ludziach po GCSE.
          • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:47
            Proponuję też odwiedzić USA z pominięciem akademickich enklaw. tongue_out
          • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:00
            yuka12 napisała:

            > He he, musialabys uslyszec, jaka wiedza ogolna dysponuja nastolatki w UK. Przyn
            > ajmniej Ci, ktorych spotkalam. A byla to mlodziez robiaca kursy A level czyli p
            > owiedzmy z nieco wyzszymi aspiracjami i wiedza. Nie mowiac o ludziach po GCSE.
            >
            Hehehe,, ciekawe jaka maja poslkie nastolatki? Ja spotkalam takie nabytki prosto z polskiego systemu edukacyjnego ktore nie wiedzialy co to Auswitz uncertain
            • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:36
              Ale może wiedziały co to Oświęcim?
              • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:57
                triss_merigold6 napisała:

                > Ale może wiedziały co to Oświęcim?

                Niestety nieuncertain
                To jest tylko przyklad, niestety polskie dzieci/mlodziez wcale nie maja lepszej wiedzy a czasem maja dosc zawerzana.
            • cauliflowerpl Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 17:58
              Youtube -> "Matura to bzdura".
              I mit polskiej "wiedzy ogólnej" spada z szafy z wielkim hukiem.
            • edelstein Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 18:39
              Tez nie wiem?co to auswitz? Koniec zartu?
    • maadzik3 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 10:51
      duża potrzeba wolności którą uważam za bardzo zdrową
      Oraz... paradokslanie - pewną nieufność. Nieufność jest zarazem straszliwą wadą w Polsce (bo uniemożliwia lub utrudnia zrobienie czegoś razem) ale jednocześnie ochroną przed różnymi ekstremizmami, przed skrajnym populizmem, przed łatwą wiarą w obiecywane gruszki na wierzbie. Oczywiście każdy medal ma dwie strony ale jak czasem obserwuję coś co dla mnie jest pewną naiwną wiarą w jak najlepsze intencje władz czy państwa w bardziej zasiedziałych demokracjach to mimo złości na polską nieufność widzę jej duże zalety (dotyczy to też wciąż - mam nadzieję - mocno krytycznego podejścia do przekazu medialnego który często bywa zupełnie fałszywy, już nie przez cenzurę ale przez strasznie ostatnimi laty mocne (również na zachodzie ) pisanie z tezą i autocenzurę w pewnych tematach
      • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 12:47
        maadzik3 napisała:

        Nieufność jest zarazem straszliwą wadą
        > w Polsce (bo uniemożliwia lub utrudnia zrobienie czegoś razem) ale jednocześni
        > e ochroną przed różnymi ekstremizmami, przed skrajnym populizmem, przed łatwą w
        > iarą w obiecywane gruszki na wierzbie.

        Naprawdę uważasz to za ochronę? Przecież z tego mamy zastój, chaos, nic się konkretnego nie dzieje, oprócz niezadowolenia, męczących dyskusji polityków i wzajemnego okopywania się na frontach. Moim zdaniem, to świetna pożywka dla ekstremistów i takowych w Polsce nie brakuje, sądząc po netowych wpisach, tylko nie potrafią się pewnie zorganizować. wink Na razie.


        >mam nadzieję
        > - mocno krytycznego podejścia do przekazu medialnego który często bywa zupełni
        > e fałszywy

        No ludzie. Zawsze winni są jacyś inni, a rzeczywistość jest też jakaś inna, tylko nie taka, jaką każdy widzi. Przekaz medialny jest fałszywy? A kto produkuje niby ten fałszywy przekaz medialny? Nie Polacy? I w jakim celu??????
        • aandzia43 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:15
          Wiesz, nieufność nie posunięta do absurdu, pomaga zachować tzw. zdrowy rozsądek. I chroni przed ekstremami ideologicznymi np.
          • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:36
            aandzia43 napisała:

            > Wiesz, nieufność nie posunięta do absurdu, pomaga zachować tzw. zdrowy rozsądek
            > . I chroni przed ekstremami ideologicznymi np.

            Ale w Polsce tej nieufności jest właśnie zbyt wiele, więc nie bardzo wiem, o co chodzi. Co innego, gdyby zdrową nieufność zalecano Szwedom, czy Duńczykom, oni są nieraz w naszych oczach całkowicie naiwni. Nie zamykają drzwi na klucz na przykład, ufają policji i politykom oraz wierzą, że socjalne państwo nie da im zginąć. Pewnie przeżyli by szok, gdyby warunki zmieniły się nagle. Ale po co nieufność Polakowi, który nie wierzy w nic i nikogo oprócz chyba tylko we własną rodzinę, co też powoli zaczyna się już sypać? Nam przydałaby się porcja wzajemnej ufności i wiary w dobre zamiary.
            I oczywiście mamy w Polsce ekstremy polityczne, z komunizmu wpadliśmy od razu w konkordat i ciężki konserwatyzm. Na szczęście nie zagrażamy tym nikomu w Europie, bo za słabi jesteśmy w przenoszeniu ideologii na obce tereny.
            • aandzia43 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 14:01
              Akurat w Polsce ideologia tzw. komunizmu była średnio przyswojona przez naród. Każdy orze jak może, żeby przetrwać i coś jeszcze z tego życia mieć, wszyscy robią sobie jaja z Lenina, partii i Rewolucji Październikowej i tak samo jak konformistyznie chrzczą dzieci i chodzą do kościoła, tak zapisują się czasem do partii. Taką Polskę sprzed lat pamiętam. Ideowców po jednej i po drugiej stronie nie było dużo. W moim odczuciu Polacy nie są szczególnie ideowi. Jedynie idea wolności rzuca im się na głowę na tyle, żeby ryzykować wszystkim, co mają. Poza tym są konformistyczni. Religijnie również.
    • araceli Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 12:40
      Kombinatorstwo - jesteśmy w stanie poradzić sobie ze wszystkim. (To, że zwykle nie wykorzystujemy tej cechy dobrze a większość pary idzie w gwizdek to już inna sprawa wink )
    • fadilla Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 12:57
      Dyskusja pokazała cos jeszcze, że wady postrzegamy jako zalety
    • jowita771 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:12
      Pracowitość zdecydowanie.
    • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 13:51
      Czytając różne wpisy można stwierdzić, że wiele swoich wad traktujemy jako zalety. W tym chyba jesteśmy mistrzami - megalomania narodowa smile

      Dla mnie zalety Polaków to:

      - słynna gościnność (oczywiście, gdy nie przechodzi w to nasze zamiłowanie do nadużywania alkoholu i kłótliwości / awanturowania się; wielu zarzuca nam tą źle pojmowaną gościnność).
      - przywiązanie do tradycji (o ile nie przechodzi w zaściankowość)
      - bywamy pomocni (i nie mówię o kolegach w dresach, którzy bardzo "martwią" się o resztę zadając często pytanie "czy masz problem"?) różne akcje społecznościowe dla ludzi pokrzywdzonych przez los.

      Trzeba pamiętać jednak, że każdy człowiek jest inny. Świat się zmienia. Dużo Polaków wyjeżdża za granicę, dużo zagranicznych wzorców jest wchłanianych. Zmienia się Polska i zmieniają się Polacy.

      • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 15:55
        agnieszka77_11 napisała:

        > - bywamy pomocni (i nie mówię o kolegach w dresach, którzy bardzo "martwią" się
        > o resztę zadając często pytanie "czy masz problem"?) różne akcje społecznościo
        > we dla ludzi pokrzywdzonych przez los.

        A po czym to wnioskujesz? Wiesz, że Niemcy wydali w 2013 roku około 5 miliardów (5 000 000 000) euro prywatnych pieniędzy na charytatywne, niepolityczne cele? Oczywiście, to bogaty naród, ale suma jest moim zdaniem mimo wszystko porażająca. Ty uważasz jednak Polaków za pomocy naród, Niemców w życiu byś o to nie posądzała, prawda? wink Z rzeczywistością należy się porównywać, a nie z miłym dla nas stereotypem.
        • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 16:24
          snakelilith napisała:

          > Ty uważasz jednak Polaków za pomocy naród, Niemców w życiu byś o to nie posądzała, prawda? wink

          Absolutnie nie porównuję Polaków z innymi narodami.
          • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 12:34
            agnieszka77_11 napisała:

            > Absolutnie nie porównuję Polaków z innymi narodami.

            Ale pisząc o zaletach i wadach narodowych musisz się porównywać. Inaczej jakaś cecha, która wydaje ci się polską specyficznością, może przy porównaniu z europejskim standardem okazać się poniżej przeciętnej i świadczyć nawet o deficytach w tej dziedzinie. Wcale nie jesteśmy więc tacy pomocni, bo w większości krajów Europy robi się tym kierunku o wiele więcej i uważa to za normalkę. Ta odrobina społecznej empatii w Polsce, to nie jest jeszcze powód do dumy. Tu mamy jeszcze sporo do zrobienia. Nie robimy bowiem wiele ani dla naszych bliźnich, ani dla kraju. Nie czujemy się odpowiedzialni za nasze państwo. Które note bene oznacza w naszym języku zawsze kogoś tam na górze, nie nas samych.
            • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 12:45
              Powiedziałabym, że mamy większą identyfikację z narodem (jako grupą etniczną, terytorialną, o wspólnych tradycjach, zwyczajach itd.) niż z państwem jako pewną organizacją polityczno-instytucjonalną.
              • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 13:21
                triss_merigold6 napisała:

                > Powiedziałabym, że mamy większą identyfikację z narodem (jako grupą etniczną, t
                > erytorialną, o wspólnych tradycjach, zwyczajach itd.) niż z państwem jako pewną
                > organizacją polityczno-instytucjonalną.

                Ale jakim narodem? Widzisz, moi dziadkowie z jednej strony pochodzą z Podola, z drugiej strony rodzina jest ze Śląska i jedyne z czym się obie strony naprawdę utożsamiały, to region, gdzie się żyło i pracowało. Obie rodziny nawet w tradycjach są zupełnie inne, nieraz trudno było o jakikolwiek wspólny zbiór oprócz aktualnie panującego urzędowego języka. I dla mnie coś takiego jak "polskość" w ogóle nie istnieje. Ja mam w sobie bowiem krew ukraińską, polską, niemiecką i pewnie jeszcze jakąś inną. Urodziłam się przypadkowo w Polsce, ale przy innej konstelacji historycznej mógłby to być zupełnie inny kraj, inna organizacja polityczno-instytucjonalna. Emocjonalnie jestem związana z regionem we współczesnej Polsce o skomplikowanej i nie tylko polskiej przeszłości i nie będę tych obcych wpływów negować tylko dlatego, że nie pasują komuś do idei homogennej etnicznej grupy. Jestem pewna, że ludzi takich jak ja, jest w Polsce cała masa, tylko wyprało im się mózgi Mickiewiczem i Powstaniem Warszawskim. Dla mnie osobiście są to fakty bez większego identyfikacyjnego znaczenia.
            • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 13:17
              snakelilith napisała:

              > Wcale nie jesteśmy więc tacy pomocni, bo w większości krajów Europy robi się tym kierunku o wiele więcej i uważa to za normalkę. Ta odrobina społecznej empatii w Polsce, to nie jest jeszcze powód do dumy.

              Liczą się intencje. Ja napisałam, że bywamy pomocni, a nie że jesteśmy najbardziej angażującym się w akcje społeczne narodem. Jesteśmy nieco empatyczni.
              To taki mały plusik wśród tych naszych przywar narodowych.
              Do wielu krajów nie możemy się w kwestii bycia pomocnymi porównywać. Jesteśmy biednym narodem.
              • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 13:25
                agnieszka77_11 napisała:

                > Do wielu krajów nie możemy się w kwestii bycia pomocnymi porównywać. Jesteśmy b
                > iednym narodem.

                Aż tacy biedni nie jesteśmy. Ale skoro faktycznie brakuje nam forsy, to powinniśmy nadrabiać inną działalnością, a tej też nie widać. Ale skoro to ten mały plusik, to w porządku. Na czymś trzeba się opierać w drodze w górę.

                • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 13:28
                  Do plusików można dorzucić jeszcze ustępowanie miejsca w środkach komunikacji miejskiej. Wiem, że nie wszyscy to robią (pomijam zbuntowaną młodzież), ale mimo wszystko aż tak źle z tym nie jest. Na pewno lepiej niż w Niemczech.
                • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 13:49
                  Na pewno nie możemy się porównywać do Niemiec. Jesteśmy przesiąknięci swoją ciężką historią, która odbiła się mocno na naszej mentalności. Podczas II w.ś wymordowano całą masę polskiej inteligencji. Po wojnie Stany pompowały w Niemcy kasę, a w nas ZSRR "ideały".
                  Ludzie, którzy przeżyli II wojnę światową i to co działo się po niej jeszcze żyją. Od naszych babć/dziadków uczyliśmy się życia.

                  Mamy wiele narodowych wad, ale jesteśmy coraz bardziej otwarci na świat.

                  • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 14:26
                    Gdyby Polacy nie mieli tak trudnej historii (gdzie nas próbowano rusyfikować, germanizować, mordować, zmieść z mapy; gdzie trzeba było kombinować, żeby przeżyć, gdzie trzeba było walczyć, być cwanym, sprytnym), a teraz gdyby Polacy byli bogatsi to byliby innymi ludźmi.
                    Od II wojny światowej nie minęło aż tak dużo czasu. To nie jest odległa historia. Nie da się jej zmienić i w wielu ludziach wymazać tego czego nauczyło ich życie. Nie można porównywać Polaków z Niemcami, którzy też mają całą masę wad narodowych, wcale nie mniejszych od naszych. W każdym kraju są źli i dobrzy ludzie, głupi i wykształceni.
                    • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 20:33
                      agnieszka77_11 napisała:


                      > Od II wojny światowej nie minęło aż tak dużo czasu.

                      Bzdury wypisujesz. Od wojny minęło już prawie 70 lat. To już odległa historia. W tym czasie Europa bardzo się zmieniła i także w Polsce rękami naszych dziadków i rodziców całą masę odbudowano i stworzono całkiem przyzwoite warunki do życia. Nie doceniasz tej pracy, czy jak?Ciągle jesteś w godzinie zero? Nawet teraz po 25 latach niepodległości i grubej forsie fundowanej nam przez Unię?

                      >Nie można porównywać Polaków z Niemcami, którzy też mają całą masę wad nar
                      > odowych, wcale nie mniejszych od naszych.

                      Wiesz, ale Niemcy są także bardzo podziwiani za całą masę zalet i to od wieków. Zalet, które pozwoliły im stworzyć silne państwo z mocną gospodarką i całą masą osiągnięć w przeróżnych dziedzinach. No i jakie to wady mają współcześni Niemcy? Ciekawa jestem. Tylko nie zanudzaj mnie Hitlerem, bo tylko wiecznie pokrzywdzeni przez historię Polacy nie zauważyli, że wojna dawno się skończyła. Przypomnij sobie lepiej, że niejednokrotnie to błędy polskich polityków stawały się przyczyną polskiej słabości.
                      • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 21:41
                        > Bzdury wypisujesz. Od wojny minęło już prawie 70 lat.

                        Ludzie, którzy przeżyli II wojnę światową jeszcze żyją. Wychowaliśmy się w ich otoczeniu, mieli na nas wpływ - mniejszy lub większy. Inaczej wychowuje się w rodzinie bogatej, inaczej biednej. Nie widzisz różnic???

                        > W tym czasie Europa bardzo się zmieniła i także w Polsce rękami naszych dziad
                        > ków i rodziców całą masę odbudowano i stworzono całkiem przyzwoite warunki do ż
                        > ycia.

                        Przyzwoitsze warunki od Niemiec? Polska budowała się praktycznie od zera po wielkich zniszczeniach, podczas gdy po II wojnie światowej w ramach Planu Marshalla pakowało się grubą kasę w Niemcy w postaci surowców, dóbr żywnościowych i inwestycyjnych. A w Polskę??? Do Polski Plan Marshalla się nie odnosił.

                        > Wiesz, ale Niemcy są także bardzo podziwiani za całą masę zalet i to od wieków.
                        > Zalet, które pozwoliły im stworzyć silne państwo z mocną gospodarką i całą mas
                        > ą osiągnięć w przeróżnych dziedzinach.

                        A gdzie była Polska na mapie przez te wszystkie lata, kiedy Niemcy się rozwijały? Polska była przez 123 lata pod zaborami (1795–1918).


                        > No i jakie to wady mają współcześni Niemcy?

                        Mówimy generalnie o wadach narodowych, bo też nie każdy Polak to pijak, złodziej i kombinator. Wadą narodową Niemców jest pycha i poczucie wyższości nad innymi narodami, choć nie każdy Niemiec to buc tak jak nie każdy Polska to złodziej.

                        Ty w ogóle cenisz za coś Polaków? Mieszkasz w tym kraju?
                        • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 22:14
                          Po II wojnie światowej w Niemczech też panowała bieda, ale dzięki pomocy amerykańskiej budowali swoją potęgę gospodarczą. I w dużej mierze dzięki temu, że trafili do strefy alianckiej, a nie tak jak my sowieckiej to my musimy pracować u nich, a nie oni u nas.
                          "Teraz Bóg kocha Niemców, mają więcej pieniędzy, chociaż wojnę przegrali, to my żyjemy w nędzy!" (Kazik).

                          Polacy się zmieniają, ale nadal brakuje nam wiele do bogatych Niemiec. Mamy inne problemy, mamy inna mentalność. Historii się nie wymaże, a teraz też jest nam trudniej.

                        • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 08.12.14, 01:15
                          agnieszka77_11 napisała:

                          > Przyzwoitsze warunki od Niemiec?

                          A kto pisał, że musimy być już teraz tacy bogaci jak Niemcy? Od wojny minęło już jednak sporo czasu i czas zabrać się za pracę, a nie biadolić, ile nam zabrała wojna. A darowaną forsę można też wykorzystać do rozwoju gospodarki, albo przepić, przechulać i rozkraść. Nie patrz na Plan Marshalla (który Polska odrzuciła), a pytaj co dzieje się sensownego z forsą unijną w Polsce i w jaki sposób ta inwestycja przyniesie następnym pokoleniom coś pozytywnego.

                          > Mówimy generalnie o wadach narodowych, bo też nie każdy Polak to pijak, złodzie
                          > j i kombinator. Wadą narodową Niemców jest pycha i poczucie wyższości nad innym
                          > i narodami, choć nie każdy Niemiec to buc tak jak nie każdy Polska to złodziej.

                          To wyobraź sobie, że tą pychę widzą w Niemcach tylko Polacy, bo od dawna Niemcy są jednym z ulubionych krajów u obcokrajowców. Niemcy najlepszym krajem na świecie. Za co je cenimy?
                          Przypuszczam, że nie znasz żadnego Niemca i całą wiedzę na ten temat czerpiesz z przygód Klossa.


                          > Ty w ogóle cenisz za coś Polaków? Mieszkasz w tym kraju?

                          Mam ambiwalentny stosunek do mojej ojczyzny. Nie jest bowiem tylko kochającą matką. Wolałabym też byśmy zamiast celebrować wątpliwe wyobrażenie o dumie narodowej zaczęli brać przykład od lepszych, skoro sami z siebie nie potrafimy.
                          • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 08.12.14, 09:44
                            snakelilith napisała:

                            > Nie patrz na Plan Marshalla (który Polska odrzuciła)

                            Polska była pod wpływem ZSRR i decyzja była narzucona przez Stalina. Dziewczyno, historia się kłania !!! Aż głowa boli po tym co piszesz. Mam wrażenie, że historii to była 2.
                            Piszesz o wielowiekowym rozwoju Niemiec i zapominasz o Polsce pod rozbiorami. Piszesz o odrzuceniu pomocy w ramach planu Marshalla, a zapominasz o panującej wtedy w Polsce sytuacji politycznej. Dlaczego Polska dostała się pod władanie ZSRR?
                            Przytoczę słowa zacytowane przez Ciebie w wątku "Zadziwiamy świat kupą szkolnych informacji wyuczonych na pamięć, a mamy problemy z logicznym łączeniem faktów i rozwiązywaniem skomplikowanych zadań". Jesteś tego doskonałym przykładem.


                            > A darowaną forsę można też wykorzystać do rozwoju gospodarki, albo przepić, przechulać i rozkraść.

                            I co przepijają i rozkradają tą forsę zwykli Kowalscy????

                            > Przypuszczam, że nie znasz żadnego Niemca i całą wiedzę na ten temat czerpiesz
                            > z przygód Klossa.

                            Mylisz się. Akurat Niemców trochę znam. Moja rodzina mieszka w Niemczech. Moja ciotka ma męża Niemca.

                            > Mam ambiwalentny stosunek do mojej ojczyzny. Nie jest bowiem tylko kochającą ma
                            > tką. Wolałabym też byśmy zamiast celebrować wątpliwe wyobrażenie o dumie narodo
                            > wej zaczęli brać przykład od lepszych, skoro sami z siebie nie potrafimy.

                            A mi się wydaje, że wyjechałaś gdzieś za granicę i powoli zaczyna Cię to kłuć, że jesteś z Polski czytając wszystkie Twoje wypowiedzi zamieszczone w tym wątku.
                            A ta dyskusja nie ma sensu patrząc na wysuwane przez Ciebie wnioski. Przepraszam.
                            Mam wrażenie, że prezentujesz właśnie ten typowo Polski roszczeniowy stosunek, a sama nie robisz nic żeby zmienić ten kraj. Nie jesteś lepsza od tych, którym wady wyliczasz.
                            Jak Ty działasz biorąc ten przykład od lepszych? Jak działasz dla tego kraju?
                      • agnieszka77_11 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 23:39
                        Przepraszam, ale piszesz głupoty. Mam wrażenie, że lekcje historii przespałaś.
                        Piszesz o rozwoju Niemiec, a zapominasz chyba o tym, ze gdy Niemcy podczas Rewolucji Przemysłowej super się rozwijały to nasz kraj był rozdzielany przez trzy państwa walcząc o swoją niepodległość. Dwie wojny światowe dały nam mocno w kość (a to nie były nasze wojny) i nie dostaliśmy pomocy zza oceanu, a byliśmy wyzyskiwani przez sąsiadów zza wschodniej granicy.
                        Na prawdę startując z takiego poziomu trudno dogonić bogate Niemcy, które swój majątek budowały przez setki lat (a po 2 wojnie z pomocą USA), a my pełną suwerenność mamy od 1989roku.

                        Świat się zmienia, ludzie się zmieniają. Ale to nie jest pstryknięcie palcami. Odbudowywać będziemy się długo. Nawet w tym wątku można zauważyć jak wiele wad traktujemy jako swoje zalety, bo do tego zmusiła nas historia. Minie jedno pokolenie, drugie i nie będziemy tak daleko od sąsiadów zza zachodniej granicy.
    • antyk-acap Nowy sarmatyzm 06.12.14, 17:01
      We współczesnym świecie można podzielić ludzi na dwie grupy. Na Europę (plus USA, Kanada, Australia, Japonia) i Azję (cała reszta). Podziała nie przebiega południkowo a raczej równoleżnikowo - północ - południe. Północ to Europa. Co charakteryzuje te dwie grupy? Europa to ład i porządek. Członkowie tej cywilizacji świetnie dają sobie radę w społeczeństwie uporządkowanym. Tam gdzie jest prawo i porządek. Natomiast gorzej im idzie gdy nie ma nikogo kto by im mówił co robić. Azja - odwrotnie. Świetnie radzą sobie w kryzysie. Ale praca przy tamie nie jest dla nich. Nie podejmują długotrwałych zobowiązań. Zresztą tu nie chodzi o sytuacje kryzysowe. Pomyśl - mieszkasz w tropiku. Ubranie jest ci tak średnio potrzebne. Dom chroni bardziej przed deszczem niż zimnem. Będzie to świetnie. Nie ma? To schronisz się pod drzewem. Deszcz i tak szybko przestanie padać. Jedzenie? Okres wegetatywny trwa cały rok. Roślin nie trzeba podlewać. Zasadzisz i przychodzisz za miesiąc. Jeśli masz wędkę to na pewno coś się złapie. Po co więc pracować przy taśmie? A co z Polakami? Gdzie my jesteśmy? Właściwie po trochu tu i tu. Zabory i PRL nauczył nas kombinować. Ale świetnie sprawdzamy się też w społeczeństwach zachodnich. Czego dowodzą obecni, nowi emigranci. Jesteśmy po prosty zwykłymi nadludźmi.
      • azja-o-d-kuchni Re: Nowy sarmatyzm 06.12.14, 17:40
        "We współczesnym świecie można podzielić ludzi na dwie grupy. Na Europę (plus USA, Kanada, Australia, Japonia) i Azję (cała reszta). Podziała nie przebiega południkowo a raczej równoleżnikowo - północ - południe. Północ to Europa. Co charakteryzuje te dwie grupy? Europa to ład i porządek. Członkowie tej cywilizacji świetnie dają sobie radę w społeczeństwie uporządkowanym. Tam gdzie jest prawo i porządek. Natomiast gorzej im idzie gdy nie ma nikogo kto by im mówił co robić. Azja - odwrotnie. Świetnie radzą sobie w kryzysie. Ale praca przy tamie nie jest dla nich. Nie podejmują długotrwałych zobowiązań. Zresztą tu nie chodzi o sytuacje kryzysowe. Pomyśl - mieszkasz w tropiku. Ubranie jest ci tak średnio potrzebne. Dom chroni bardziej przed deszczem niż zimnem. Będzie to świetnie. Nie ma? To schronisz się pod drzewem. Deszcz i tak szybko przestanie padać. Jedzenie? Okres wegetatywny trwa cały rok. Roślin nie trzeba podlewać. Zasadzisz i przychodzisz za miesiąc. Jeśli masz wędkę to na pewno coś się złapie. Po co więc pracować przy taśmie? A co z Polakami? Gdzie my jesteśmy? Właściwie po trochu tu i tu. Zabory i PRL nauczył nas kombinować. Ale świetnie sprawdzamy się też w społeczeństwach zachodnich. Czego dowodzą obecni, nowi emigranci. Jesteśmy po prosty zwykłymi nadludźmi. "
        Zapraszam na wakacje do Singapuru ... zweryfikujesz poglądy... A mieszkanie w tropikach to jeszcze przed robakami , jaszczurkami i innymi cudami musi chronić .. no i pod drzewem się nie staje podczas deszczu tu deszcz równa się burza z wielgaśnymi piorunami...
        • antyk-acap Re: Nowy sarmatyzm 06.12.14, 17:45
          Te robaki są kłopotem dla ciebie, europejki. Dla nic są jak śnieg dla ciebie. Tak samo z deszczem. Natomiast co do Singapuru - to kto go stworzył? Brytyjczycy. I po to by go utrzymać władza musi być opresyjna. Jest tam bardzo dużo zakazów.
          • azja-o-d-kuchni Re: Nowy sarmatyzm 08.12.14, 04:24
            Antyk- acap Singapur stworzyli Singapurczycy ... Od 50 lat to kraj niepodległy jednym z wyższych pkb na świecie...Poczytaj sobie o Lee Khuan Yew... i przestań się kompromitować. niewiedzą...
            Robaki niegroźne? A choroby przenoszone przez odchody karaluchów ( powszechne w tym klimacie ) a denga czy malaria roznoszona przez komary? Pomieszkasz trochę w Azji ( poza plażowym resortem) to się przekonasz , że komisje czystości odwiedzające singapurskie domu nie chodzą po to by uprzykrzyć ludziom życie, ale po to by ludzie nie trzymali wody po 3 dni w szklance..Singapurskie zakazy, które obrosły mitem normalnemu człowiekowi nie przeszkadzają... Nie ma narkotyków ,więc moje dziecko jest bezpieczne , bo nikt mu świństwa nie sprzeda...I tak można ze wszystkim..... A gumą do żucia kupisz na receptę jeśli cierpisz na nerwicę ...
        • najma78 Re: Nowy sarmatyzm 06.12.14, 18:07
          azja-o-d-kuchni napisał(a):

          > Zapraszam na wakacje do Singapuru ... zweryfikujesz poglądy... A mieszkanie w t
          > ropikach to jeszcze przed robakami , jaszczurkami i innymi cudami musi chronić
          > .. no i pod drzewem się nie staje podczas deszczu tu deszcz równa się burza z
          > wielgaśnymi piorunami...

          Hehehe a to przyklad wiedzy ogolnej czyli m.in o swiecie przecietnego Polaka czyli 'urosnie samo' a jakze, cieplo jest wiec dom niepotrzebny, a deszcz nie pada dlugo a jakze, co tam jadowite weze czy jaszczurki, co tam robactwo, co tam ofite deszcze, codzienne burze padajace w porze deszczowej itd....
          Azjaci nie nadaja sie do fabryk hehehe, a ciekawe kto pracuje po kilkanascie godzin dziennie szyjac ubrania, w ktore ubieraja sie Europejczycy, Australiczycy, Amerykanie itd.
          • antyk-acap Re: Nowy sarmatyzm 06.12.14, 18:24
            Czy wiesz co to jest uogólnienie?
            • najma78 Re: Nowy sarmatyzm 06.12.14, 18:39
              antyk-acap napisał:

              > Czy wiesz co to jest uogólnienie?

              Wiem smile obawiam sie jednak ze ty nie wiesz ani co to jest ani nie masz pojecia a tej Azji.
              • antyk-acap Re: Nowy sarmatyzm 06.12.14, 18:59
                Niech zgadnę - twój mąż jest z Azji?
                • najma78 Re: Nowy sarmatyzm 06.12.14, 19:14
                  antyk-acap napisał:

                  > Niech zgadnę - twój mąż jest z Azji?
                  >
                  big_grinbig_grinbig_grinbig_grin lepiej nie zgaduj, bo to tez ci nie wychodzi.
    • echtom Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 18:11
      Trudne pytanie smile Może dlatego, że nie widzę tych wszystkich strasznych wad tak chętnie wywlekanych na forum i nie mam potrzeby pocieszania się, że przecież mamy też jakieś zalety. Dla mnie w Polsce jest jakaś normalność w kontaktach między ludźmi, zdroworozsądkowe podejście do poprawności politycznej i różnych importowanych nowinek. Zaradność, gościnność i poczucie humoru też. Czasem się wkurzam, ale tylko tutaj czuję się u siebie i nigdy, nawet za głębokiej komuny, nie chciałam mieszkać w innym kraju.
      • ingryd Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 18:19
        Jeszcze mi sie przypomnialo :
        odwaga, rowniez ta cywilna i niestety tez bohaterszczyzna.

        Potwierdzam rowniez wiedze ogolna, oczywiscie relatywna do okreslonego srodowiska.
      • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 19:45
        Tak, też bym wskazała na zdroworozsądkowe podejście do poprawności politycznej. W ogóle IMO ekstrema w Polsce słabo się przyjmowały w masach, nawet nie byliśmy w stanie wygenerować żadnej porządnej herezji czy ideologii, porywającej kogokolwiek spoza bardzo wąskiego kręgu wyznawców. Taki temperament mało rewolucyjny na dużą skalę.
    • mala_truskawka Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 21:01
      "Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić
      Tak szumieć, tak o słowo jedno zaraz w mordę bić"

      S.Staszewski
      • triss_merigold6 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 06.12.14, 21:05
        Chyba Rosjanie w tych sportach są jeszcze lepsi.
        • jan.kran Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 08:43
          Ja moge napisac o Polakach w Oslo , sa to obserwacje troche na odległość bo mam mało kontaktów z Polakami ale żyję tu , czytam gazety , rzucam wpracy okiem na TV.
          Polacy wyrobili sobie dobrą markę w ciagu ostatnich lat. Mimo że z reguly na poczatku nie znają angielskiego o innych jezykach nie wspominam szybko sie ucza przynajmniej porozumiewac komunikatywnie. Są z reguły dobrze wykształceni , nie mówie od doktoratach tylko o wyksztalceniu zawodowym , rzemieślniczym. Szybo sie uczą nowego swiata , mechanizmów jakie tu działaja. Są zaradni i potrafia się szybko dostosować .
          Polskie dzieci z reguly dobrze sie uczą i sa bardziej zmotywowane i ambitne niż norweskie. Ale to jest akurat syndrom nie tylko typowy dlaPolaków tylko dla dugiej generacji emigrantów.
          Wbrew czestemu zdaniu o zawiści Polaków i rzucaniu kłód pod nogami Polacy czesto sobie pomagają, wymieniają informacje na temat pracy , podatków , stosowania systemu norweskiego.
          Norwegowie na poczatku napływu Polaków mało wiedzieli o Polsce i mieli raczej pojecie że to jakiś biedny kraj gdzies daleko.
          Teraz kiedy coraz więcej Norwegów odwiedza Polskę , coraz częstsze sa małżeństwa mieszane maja kompletnie inny obraz.
          Zaznaczam że zgodnie z tytułem wątku piszę o zaletach , wady tez oczywiście sąsmile
          Jak chodzi o postrzeganei Polaków w czasie moich wizyt we Wrocławiu to od lat do dziewiecdziesiątych widze duże zmiany na plus.
          Ludzie na ulicy częściej sie uśmiechaja , są bardziej wyluzowani i lepiej ubrani niż dawniej.
          Wrocławsaka ulica coraz mniej odstaje od ulic innych dużych europejskich miast.
    • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 13:50
      Ja chcialabym tylko niesmialo przypomniec, ze watek jest o zaletach a nie wadach Polakow, wiec jezeli ktos chce pisac wylacznie o cechach negatywnych narodu polskiego, moze powinien stworzyc o tym oddzielny watek?
      • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 18:49
        yuka12 napisała:

        > Ja chcialabym tylko niesmialo przypomniec, ze watek jest o zaletach a ni
        > e wadach Polakow, wiec jezeli ktos chce pisac wylacznie o cechach negatywnych n
        > arodu polskiego, moze powinien stworzyc o tym oddzielny watek?
        >
        Zauwazylas ze wiekszosc wymienia wady i przekonuje ze to zalety?
        • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 19:22
          Bo wedlug Ciebie to wady, inni dostrzegaja je jako pozytyw. Maja prawo, ich wlasna opinia. A Ty Najmo widzisz jakies dodatnie cechy u rodakow?
          • najma78 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 19:36
            yuka12 napisała:

            > Bo wedlug Ciebie to wady, inni dostrzegaja je jako pozytyw.

            Np wymieniane kombinatorstwo to nie jest zaleta nie tylko wg mnie ale wogole.

            Maja prawo, ich wlasna opinia.

            Ja nie kwestionuje nikomu prawa do wlasnych opinii, natomiast zwracam uwage ze wady sa wadami a nie zaletami.

            A Ty Najmo widzisz jakies dodatnie cechy u rodakow?

            Nie widze zadnych szczegolnych zalet jako narodu, a u poszczegolnych ludzi owszem, u jednych z przewaga na plus u innych na minus a u jeszcze innych balans. Kazdy jest przeciez inny. A ty yuka widzisz jakies zalety narodu wsrod ktorego zyjesz?
            • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 23:50
              Poczucie dumy narodowej. Przywiazanie do swojego jezyka. Dbanie o przetrwanie kultury. Pamiec o swojej przeszlosci np. znanych poetach. Zachecanie dzieci do uczestnictwa w kulturze np. poprzez coroczne festiwale kulturalne, dyplomy i zdjecia tych, ktorzy sie staraja i tam wystepuja. Wielu z nich to ludzie, ktorzy bardzo ciezko pracuja np. farmerzy, a nie trabia tak o tym na prawo i lewo. Moze draznic zamkniecie sie w sobie wielu osob i pewna gburowatosc tak wysmiewana przez przybyszow z Albionu, ale z drugiej strony te cechy pozwolily im przetrwac jako narodowi pomimo bardzo silnego nacisku i przesladowania Anglikow.
            • yuka12 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 23:55
              Poza tym i tak nie odpowiedzialas na moje pytanie tzn. odpowiedzialas wymijajaco. Wiec bardziej szczegolowo: jakie widzisz zalety u swoich znajomych Polakow? Czy maja jakas wspolna?
    • nanuk24 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 20:23
      Jestesmy pracowici. Widac to zwlaszcza za granica. idziemy do przodu, nie ogladajac sie za siebie. Jak juz cos zaczniemy robic, to nie odpieprzamy fuszerki. Slyniemy z tego, ze jestesmy zlotymi raczkami. Nie znam polskiego mezczyzny, ktory czegos nie umialby naprawic, czy zrobic. Czy to zlozyc mebel, pomalowac sciany, czy naprawic dziecku rowerek.
      Jestesmy goscinni(naprawde swietnie wychodzimy w porownaniu do innych narodow i to nie jest tylko moje - Polki - zdanie) i pomocni.
      Dzilamy szybko i sprawnie w grupie. Akcja - reakcja.
      pamietam, dawno temu bylam na ogromnej imprezie gdzies na farmie z okazji amerykanskiego swieta niepodleglosci. To swieto Amerykanie obchodza hucznie z fajerwerkami. Jedna fejerwerka spadla na dach stajni z konmi i podpalila. Amerykanie wpadli w poploch, krecili sie w koloko jak koguty z obcieta glowa, a Polacy z ziomkami ze wschodu rzucili sie na pomoc. Kilku wpadlo do stajni, by uwolnic konie, inni juz byli na dachu iz wiadrami, a reszta stala wezykiem i podawala sobie wiadra. Zanim strasz pozarna przyjechala, ogien w wiekszosci zostal ugaszony.
      • nanuk24 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 20:32
        Jest w nas silna przynaleznosc narodowa. Nie wytepi sie w nas tej przynaleznosci. Kultywujemy nasze tradycje, wspieramy wszystko, co jest z tym zwiazane i promujemy ja.
      • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 20:43
        nanuk24 napisała:

        Amerykanie
        > wpadli w poploch, krecili sie w koloko jak koguty z obcieta glowa, a Polacy z z
        > iomkami ze wschodu rzucili sie na pomoc. Kilku wpadlo do stajni, by uwolnic kon
        > ie, inni juz byli na dachu iz wiadrami, a reszta stala wezykiem i podawala sobi
        > e wiadra. Zanim strasz pozarna przyjechala, ogien w wiekszosci zostal ugaszony.
        >

        A dla mnie to wada. Skłonność do ryzykowanych, nieprzemyślnych zachowań typu hurra, lecimy ratować i w du...pie mamy, co się może przy okazji stać. Dyletancki akcjonizm. A potem powodujemy śmiertelne wypadki na drogach, bo złota rączka kierowca gieroj nie przejmuje się ani niesprawnym autobusem, ani tym, że niewyspany nie powinien siadać za kierownicą. Bo wiara czyni cuda i wystarczy tylko chcieć. Aż do momentu, gdy ktoś się przy tej fuszerce przeliczy.
        • nanuk24 Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 21:00
          Nie, lepiej czekac, az konie zywcem splona.

          A potem powodujemy śmiertelne wypadki na drogach, bo złota rączka k
          > ierowca gieroj nie przejmuje się ani niesprawnym autobusem, ani tym, że niewysp
          > any nie powinien siadać za kierownicą.

          Sorry, ale pieprzysz jak potluczona.
          • snakelilith Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 08.12.14, 01:30
            nanuk24 napisała:

            > Nie, lepiej czekac, az konie zywcem splona.

            No to zdecyduj się, chodziło o wyjątkową sytuację, w której należało natychmiast zareagować i każdy człowiek, obojętnie jakiej narodowości, by coś zrobił, albo chodzi o typową polską skłonność do szybkich decyzji? Bo jeżeli chodzi o tą skłonność, co chciałaś przecież tym przykładem podkolorować, to napisałam ci, że jest często wadą. Robić, ryzykować, a potem myśleć, to nie jest najlepsza opcja życiowa. Nie wierzę też, że empatia ze zwierzęciem, to coś typowo polskiego, czy słowiańskiego. Znajdziesz całą masę przykładów w polskiej prasie, że wiele sobie ze zwierząt nie robimy. Dlatego tym jednym przykładem na bohaterstwo ziomali mnie nie wzruszysz.
    • olga_jaga Re: To może inaczej...nasze - jako Polaków - zale 07.12.14, 21:30
      Na podstawie obserwacji poczynionych przez znanych mi obcokrajowców, Polacy wyróżniają się:
      - umiejętnością rozkręcania imprez (nawet tych najbardziej "sztywnych"),
      - przywiązaniem do rodziny i szacunkiem dla starszych,
      - pracowitością i dobrą organizacją.

      Mamy też wady (według nich), ale to temat na inny wątek smile



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka