09.12.14, 23:25
A propos watku sąsiedniego-jakie macie opinie na temat tego systemu opieki?
Nie mam doswiadczen, ani ja ani moja córka nie uczeszczałysmy.
Syn skonczyl wlasnie 2 lata i zastanawiam sie, czy by go do żłobka nie posłac.Zeby z dziecmi pobył, zeby dzien upływal mu na zabawie,zeby zająl sie nim wykwalifikowany pesonel.
Ale mam obawy, czy to aby nie sa przechowalnie i dziecko bedzie to zle znosilo, choc nie powie.
Jakie macie doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Żłobek 09.12.14, 23:40
      Same dobre doświadczenia, obie były w państwowym żłobku i wtedy byłam zdecydowanie spokojniejsza niż w okresie, kiedy młodszą zajmowała się opiekunka (musiałyśmy zrezygnować ze żłobka ze względów zdrowotnych i nie chodziło tu o częste infekcje).
    • fin-dus Re: Żłobek 10.12.14, 00:16
      Doświadczenia bardzo dobre. Tak dobre, że chociaż syn do żłobka nie uczęszcza już od pół roku, to nadal często mówi, że za nim tęskni.
    • zolla78 Re: Żłobek 10.12.14, 02:42
      Moje zaliczyło rok w żłobku, poszło jak miało półtora roku. Wyglądało na zadowolone, ja też byłam spokojna o nią. Podobało mi się, że te opiekunki widać było, że naprawdę lubią te dzieci.
    • aneta-skarpeta Re: Żłobek 10.12.14, 07:01
      mój poszedł do żłobka jak miał 1,5 r.

      bardzo mu sie podobało, sam fakt, że zawsze musialam czekać aż skończy się bawić świadczył o tym, że mu tam było dobrze

      bardzo się tam usamodzielnił. Byłam bardzo zadowolona
      • mamasiasiulki Ha, ha, ha :-) U nas było 10.12.14, 08:49
        ostre wycie i uciekanie do sali, jak trzeba było iść do domu smile Bo "jasięjeszczeniepobawiłem/łam". Plus wyganianie mnie przy odprowadzaniu: "mama idź, nie mam casu" wink Leciały, że mało nóg nie łamały po drodze. Żłobek prywatny, choć stosunkowo niedrogi (800 zł/miesiąc plus wyżywienie, ale dopłata miejska - 15 zł za każdy dzień pobytu do odliczenia od czesnego).
    • lauren6 Re: Żłobek 10.12.14, 07:07
      Bardzo dobre. 2 lata to dobry moment by posłać dziecko do żłobka. Wiadomo, że na początku dziecko choruje, ale lepiej jak odchoruje w żłobku niż potem ma opuszczać zajęcia w przedszkolu (dzieci żłobkowe rzadziej łapią przedszkolne infekcje). Dzieci szybciej się uczą w czasie zabaw z innymi dziećmi, więc każda matka żłobkowicza ci napisze, że jej dziecko wystrzeliło w rozwoju.
      • mamasiasiulki A to różnie bywa. 10.12.14, 08:54
        Moje dzieci żłobkowe, najmłodsza córka i syn po drodze byli w prywatnym przedszkolu i było ok. Choroby tak raz na 2 miechy, tylko w sezonie i do tego kończyło się na katarku, żadnych oskrzeli czy płuc. Teraz dzieci poszły do samorządówki, małej, integracyjnej, z małymi grupami i to była najgorsza decyzja życia. Córka choruje non-stop od połowy września. Po dwóch miesiącach doleczyliśmy mykoplasmę, po drodze było 2 razy atypowe zapalenie płuc. Odsiedziała rekonwalescencję, poszła do przedszkola i po niecałych 2 tygodniach...przywlokła mykoplasmę znowu, do spóły z kokluszem.
    • mamma_2012 Re: Żłobek 10.12.14, 08:21
      Rok w żłobku (miał rok, kiedy poszedł, ale nie chodził codziennie) i teraz grupa żłobkowa w przedszkolu. Jestem bardzo zadowolona, a dziecko jeszcze bardziej, musiałam przesunąć godziny odbierania, bo nie chciał wychodzić.
      Jedyna rada, to wybrać dobra placówkę z fajnym zespołem.
    • 18lipcowa3 Re: Żłobek 10.12.14, 08:37
      Starsza była zapisana ale nie dostała się.
      Moja młodsza chodzi, zaczęła teraz we wrześniu czyli rok i 9 miesięcy.
      Zapisałam się od razu po teście ciążowym.
      Nie bardzo wiem co miałabym z dzieckiem robić skoro oboje z męzem pracujemy.
      Złobek panstwowy, płacę ok 500 zł ale warto. Czyściutko, pachnąco, po remoncie. Jedzenie pyszne i urozmaicone, opiekunki ciągle te same, jest ich kilka- młodsze i starsze. Kochać ich nie muszą wazne by miały cierpliwosc i lubiły dzieci.
      Dziecko zadbane , zaopiekowane, nic nie jest na gwizdek, w sumie wszystko pasuje do jej rozkładu dnia , fajne zabawy.
      Moja córka chodzi tam z przyjemnością.
      Inni rodzice też są zadowoleni.

      A na takie opowieści cuda niewidy z drzewa bananowego o przechowalni i traumie to oko trzeba przymknąć, ludzie mają fantazję.
      • nini6 Re: Żłobek 10.12.14, 08:50
        18lipcowa3 napisała:
        Moja młodsza chodzi, zaczęła teraz we wrześniu czyli rok i 9 miesięcy.
        Zapisałam się od razu po teście ciążowym.


        Serio? Dało się? U nas zeby zapisac dziecko trzeba podac jego PESEL.
        • 18lipcowa3 Re: Żłobek 10.12.14, 09:04
          nini6 napisała:

          > 18lipcowa3 napisała:
          > Moja młodsza chodzi, zaczęła teraz we wrześniu czyli rok i 9 miesięcy.
          > Zapisałam się od razu po teście ciążowym.

          >
          > Serio? Dało się? U nas zeby zapisac dziecko trzeba podac jego PESEL.


          Kiedys zapisy się robiło na pesel matki, przynajmniej ja tak robiłam w 2012, Gdańsk.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Żłobek 10.12.14, 09:31
            O, ja w 2008 też zapisywałam w ten sam sposób, w 4 miesiącu ciąży. Dziecko do żłobka poszło w wieku 11 miesięcy.
            • nini6 Re: Żłobek 10.12.14, 09:43
              Ja zapisałam noworodka z PESELem i dostałam telefon, ze może przyjść, bo jest miejsce - jak skończył 3 lata i 2 miesiące i od ośmiu miesięcy chodził do przedszkola.
            • memphis90 Re: Żłobek 13.12.14, 21:34
              U mnie w 2008 i w 2010 podawało się PESEL dziecka, bez tego nie zapisywali. Może to zależy od miasta.
              • 18lipcowa3 Re: Żłobek 13.12.14, 21:39
                memphis90 napisała:

                > U mnie w 2008 i w 2010 podawało się PESEL dziecka, bez tego nie zapisywali. Moż
                > e to zależy od miasta.

                no ewidentnie zapisałam sie po teście i na początku logowałam się na swój pesel w celu potwierdzenia oczekiwania na liscie do zlobka
                zapisałam sie w kwietniu, córka przyszła na swiat w grudniu i wtedy logowalam sie na jej pesel, miejsce oczywiscie nie przepadło, systematycznie spadała, aż w maju dowiedziałam się że od wrzesnia idzie
                • memphis90 Re: Żłobek 14.12.14, 08:48
                  Logowałaś się??? Nie no, u mnie takich cudów nie było, zapisy były w zeszycie, a sprawdzało się dzwoniąc regulartnie do sekretariatów big_grin Od 2 lat są informatyczne zapisy do przedszkoli i szkolnych zerówek, ale nie wiem, czy żłobki też to objęło.
                  • 18lipcowa3 Re: Żłobek 14.12.14, 11:13
                    W gdańsku jest elektroniczne
      • marychna31 Re: Żłobek 10.12.14, 09:37
        > A na takie opowieści cuda niewidy z drzewa bananowego o przechowalni i traumie
        > to oko trzeba przymknąć, ludzie mają fantazję.

        jakoś się trzeba pocieszać...
        • e_r_i_n Re: Żłobek 14.12.14, 18:38
          Pocieszac ponieważ?
    • mamasiasiulki Nam się trafił boooski - mogę polecić dla Krakusek 10.12.14, 08:46
      Małe grupy, fantastyczna opieka, masę zajęć rozwijających. Dość powiedzieć, że się babkom chciało myć ząbki maluchom poniżej roczku czy malować z roczniakami smile Spacerki codzienne mimo braku porządnego ogródka (był taki mikroskopijny). Zatrzęsienie mądrych zabawek. Catering taki se, ale można było przynosić swoje jedzenie dla dziecka. Wielu rodzicom pasował, więc zależy od poglądów wink Woziliśmy tam dzieci przez pół miasta - z okolic Matecznego na Krowodrzę, ale było warto.
      • stacie_o Re: Nam się trafił boooski - mogę polecić dla Kra 13.12.14, 22:13
        Mama poleć, proszę smile
        • la.zania Re: Nam się trafił boooski - mogę polecić dla Kra 14.12.14, 12:46
          ja tez poprosze smile
        • mamasiasiulki Re: Nam się trafił boooski - mogę polecić dla Kra 15.12.14, 08:30
          Nie wiem, czy link przejdzie. Żłobek "Calineczka" - Krowodrza, ul. Pod Fortem 2A/1. Mają stronkę na Facebooku, można obejrzeć zdjęcia. Myśmy tam dojeżdżali z okolic Ronda Matecznego, codziennie smile A później do pracy do centrum - było warto, przez wielkie "W".

          calineczka.krakow.pl/kontakt_i_rejestracja/
    • mamakasienki1 Re: Żłobek 10.12.14, 08:46
      córka chodziła do prywatnego żłobka i była bardzo zadowolona, od września chodzi do przedszkola, ale tęskni za żłobkiem. Teraz do tego samego żłobka chodzi synek, przyzwyczaił się już po 2 tygodniach, widać, że jest spokojniejszy, trochę choruje więc narazie jest ze mną w domu. Za 2 tygodnie wypada mój powrót do pracy ale już wiem, że będzie ok.
    • anusia_magda Re: Żłobek 10.12.14, 09:06
      Moja poszła do żłobka jak miała niecałe 2 latka, od razu się zaaklimatyzowała, najgorsze były choroby, ale zaczęła tak naprawde chorowac od grudnia i potem pooszło. Ale Panie i klimat był ok., duzo zajęć, wsytepy, spacery prawie codziennie. Jedzenie ok. Rok później w p-lu ( nowym) robiła cyrki, nie umiała sie przestawić, tęskniła za żłobkiem.
    • antyideal Re: Żłobek 10.12.14, 09:09
      Bardzo sie ciesze, ze nie musialam korzystac z tego systemu opieki.
    • cherrystrawberry Re: Żłobek 10.12.14, 09:21
      Córka poszła szybko, w wieku 8miesiecy.
      Na początku było ciężko, mi chyba na równi z nią, tęskniłam i martwiłam się jak sobie da radę.
      Teraz ma 18 mc, z radością biegnie rano do dzieci,jest bardzo komunikatywna,dużo mówi, przynosi ze żłobka pierwsze prace plastyczne np. robione paluszkiem maziaje z farbysmile
      duży minus to infekcje przynoszone ze żłobka, nastaw się na to, nie unikniesz, ale jak na razie to zwykłe przeziębienia
      reasumując, wiecej widzę plusów
      wolę to niż jakąś przypadkową opiekunkę z doskoku, bo nie ukrywam, ze na profesjonalną nianię za 2000 mnie nie stac
      w żłobku są fajne opiekunki, naprawdę lubię te dziewczyny
      żłobek państwowy, córka dostala sie bez żadnego problemu
    • incubus_0 Re: Żłobek 10.12.14, 09:24
      Rozumiem, że można posłać dziecko do żłobka, bo jest konieczność powrotu do pracy. Rozumiem, że można chcieć zapewnić mu możliwość socjalizacji z dziećmi (choć tak małym dzieciom to jeszcze nie bardzo potrzebne).
      Ale argument, że chce się, by dzieckiem zajął się wykwalifikowany personel mnie powalił. A rodzice to co? No fakt, w przytłaczającej większości amatorzy ...uncertain
      • cherrystrawberry Re: Żłobek 10.12.14, 09:43
        Nie chodzi o to że rodzice to amatorzy.
        Ale już opiekunki zatrudniane z ogłoszenia na czarno-tak.
        i nie zebym miala coś przeciwko takiemu rozwiazaniu
        ale ryzyko moim zdaniem dużo większe niż zlobek z profesjonalna kadrą
      • lola211 Re: Żłobek 10.12.14, 20:26
        Owszem, amatorzy.
        Nie chodzi o zmiane pieluchy czy karmienie,ale o zajmowanie sie dzieckiem,angazowanie do zabawy, rozwój.
        W złobku zakladam, ze personel organizuje dzieciom wolny czas, w domu zas zawsze jest cos do zrobienia i dziecko zajmuje sie samo sobą(w sensie zabawy).
        Tak przynajmniej postrzegam 2 latka w złobku- ze sie bawi, poznaje piosenki, wierszyki itd.
        • moofka Re: Żłobek 13.12.14, 21:26
          dwoje dzieci mialam w zlobku i bardzo sobie chwalilam smile
          dzieci tez w sumie lubily
          nie chorowaly, panie byly troskliwe, dzieci zadbane,
          rozspiewaly sie, rozgadaly, robily prace w roznych technikach, panie potrafily zrobic z dwu-trzylatkami takie jaselka, jakich potem w przedszkolu nawet sie nie podejmowali
          i jeden i drugi zaczynali zlobek w trakcie 2 roku zycia
          nie byli jeszcze odpieluchowani, ale juz np samodzielnie jedli,
      • stara-a-naiwna Re: Żłobek 13.12.14, 22:06
        nie chodzi o amatorów ani o brak chęci
        tylko o zwykły brak wiedzy - jakie i ile znasz zbaw które rozwiną u dziecka motorykę małą? (sprawność manualną palców - dłoni) a jakie i ile znasz zabawy które rozwiną motorykę dużą (chodzenie, skakanie itd), a rozwój mowy? znasz jakieś ćwiczenia? ile nauczyłaś dziecko piosenek.
        I teraz sobie policz, ze w żłobku dziecko codziennie ma 2-3 zajęcia tematyczne (po okolu 20 minut)


        jesteś w stanie to zapewnić w domu?
        ile znasz opiekunek które się tego podejmą?
        ja nie byłam

        ani wiedzy nie mam na ten temat ani cierpliwości (bo obiad, bo zakupy, bo po siedzeniu z dzieckiem 10-12h miałam wszystkiego dość)

        > A rodzice to co? No fakt, w przytłaczającej większości amatorzy ...uncertain
        • antyideal Re: Żłobek 13.12.14, 22:25
          Ehehe, naprawde myslisz, ze te pierwsze lata spedzone przez dziecko u boku matki
          amatorki czy opiekunki bez wyzszego wyksztalcenia nie pozwola mu sie rozwinac
          stosownie do wieku ?
          • stara-a-naiwna Re: Żłobek 13.12.14, 22:30
            oczywiście, ze pozwolą
            ale o ileż ten rozwój jest atrakcyjniejszy

            tak samo jak nie chciała bym oddać dziecka do przechowalni gdzie sie nic nie dzieje i jest pozostawione same sobie, tak samo nie chciała bym (nie chcę) żeby siedziało w domu i... siedziało.
            • antyideal Re: Żłobek 13.12.14, 22:36
              To juz od osoby opiekujacej sie zalezy, czy bedzie to tylko "siedzenie".

              • lola211 Re: Żłobek 13.12.14, 23:19
                Ja nie mam przygotowania kierunkowego, moj facet takze.Zatem zakladam,ze nie mamy wiekszego pojecia o profesjonalnym podejsciu do tematu.Musialabym szukac wykwalifikowanej opiekunki.To ja wolę zlobek, zamiast kolejnej doroslej, w ktorej towarzystwie mlody mialby non stop przebywac.On lgnie do dzieci.
                • antyideal Re: Żłobek 13.12.14, 23:38
                  Ale jakie profesjonalne podejscie ? Dziecko wymaga bliskosci, gdy tego potrzebuje (a w tym wieku potrzebuje nadal wiele), nakarmienia, umycia doopki, odpowiadania na pytania, wyjscia na spacer, poczytania ksiazeczki, pojscia w miejsce, gdzie beda inne dzieci, nauczenia jazdy na rowerku itd. i tyle. Po co dorabiacie do tego filozofie ?
                  Nie potepiam tych, ktorzy musza korzystac z tej instytucji, jednak przekonywanie, ze
                  to najodpowiedniejsze warunki do rozwoju dla tak malego dziecka to przesada.
                  A co do socjalizacji - dziecko zanim pojdzie do przedszkola ma mnostwo mozliwosci
                  kontaktu z innymi dziecmi i uczenia sie zycia spolecznego w o wiele przyjemniejszych
                  warunkach niz codzienne wielogodzinne przebywanie z innymi maluchami.
                  To nadmiar "szczescia" w stosunku do potrzeb w tym wieku.
                  • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 11:57
                    Patrze na tego mojego 2 latka i widze, ze potrzebuje zabawy, potrzebuje by z nim usiasc i pokazac jak sie uklada puzzle, co mozna zrobic z ciastoliny.Przydałoby sie wspolnie pobawic w kólko graniaste, potańczyc, bo to bardzo lubi.Jest ruchliwy, wszedzie go pełno.W domu opiekun ma zawsze cos do roboty i dziecko zajmuje sie samo sobą.To mi sie nie podoba.Dlatego uwazam, ze ze dla niego duzo lepiej bedzie te kilka godzin spedzic na zabawie w złobku.Z pewnoscia wiecej sie nauczy- od opiekunek i od innych dzieci.
                    dziecko zanim pojdzie do przedszkola ma mnostwo mozliwos
                    > ci
                    > kontaktu z innymi dziecmi

                    Tak? A gdzie niby?
                    Teraz chodzimy na plac zabaw, gdzie dzieci raczej wpolnie sie nie bawią,moze z 10 minut.Na placu po poludniu tych dzieci jest moze 3 sztuki.
                    • ichi51e Re: Żłobek 14.12.14, 12:16
                      No wodzisz roznica jest taka ze ty masz wazniejsze sprawy niz pojsc na playgrupe pokazac dziecku jak sie uklada puzzla pokleic z ciastoliny tapioki czy kostek kukurydzianych. I nie ma w tym noc zlego - wlasnie dla takich rodzicow sa zlobki smile
                      • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 12:39
                        Tak mam wazniejsze sprawy- PRACUJE.Zarabiam na papu dla dziecka.
                        Mieszkanie po remoncie, sprzatania przed nami jeszcze z 2 miesiace, pierdylion spraw do załatwiania.
                        • ichi51e Re: Żłobek 14.12.14, 13:39
                          Owszem ty pracujesz - ale niepracujaca matka moze rownie dobrze to wszystko pokazac co panie i to jeszcze w sposob dostosowany do dziecka. W zlobku nie robia nic czego nie mozna zrobic w domu (mam na mysli cwiczeniw motoryki zabawy logopedyczne tance piosenki etc)
                          • stara-a-naiwna Re: Żłobek 14.12.14, 13:53
                            no więc własnie ja nie znam ćwiczeń ; zabaw logopedycznych
                            i będąc w domu starała bym się jeszcze posprzątać, ugotować itd
                            więc nie poświęciła bym całego czasu dziecku


                            a w żłobku panie poświęcają cały czas i znają dużo fajnych zajęć (dydaktycznie dostosowanych do wieku dziecka)
                            • ichi51e Re: Żłobek 14.12.14, 14:26
                              Chodzilam z dzieckiem na zajecia zlobkowe wiec mialam okazje zobaczyc jak to wyglada tak mi sie skojarzylo z tym co napisalas ze panie znaja duzo zajec dostosowanych do wieku dziecka. Panie niestety sa uczone pewnego szablonu - i pod ten szablon sa podciagane dzieci. W grupie nie ma miejsca na indywidualizm czy kreatywnosc jest jeden plan i tak to ma byc zeealizowanw - jesli dziecko boi sie kota wyskakujacego z pudelka czy halasu trudno musi sie przyzwyczaic pani nie bedzie zmieniac schematu pod jedno dziecko. Instytucja nie ma pomyslu na dzieci odstajace - maja sie dostosowac albo siedziec w kacie i zajmowac sie soba. I to mi osobiscie nie odpowiadalo. Po drugie dzieci wszystko maja robic na jedno kopyto - jak jest malowanie teczy to tecza ma byc taka a nie inna i dzieci beda uczone wykonywania okreslonych kalek - w zlobku dzieci ucza sie byc posluszne wykonywac polecenia I podporzadkowac sie grupie. Ucza sie zbioru piosenek - okreslonych nie byle piosenek. Ale to wszystko ulatwia im tez dalsza kariere - przedszkolna potem szkolna - sa posluszne wiedza czego sie od nich oczekuje nie wystaja znaja piosenki i umieja odpowiadac tak jak panie sie spodziewaja. To oczywiscie ma swoje plusy.
                              • moofka Re: Żłobek 14.12.14, 14:34
                                placowka dziecka nie ominie
                                w 5 lat najpozniej obowiazkowa zerowka, zaraz potem szkola
                                i nie ma zmiluj
                                musi sie nauczyc w szeregu i na komende, oraz zyc z dziecmi i wykonywac polecenia
                                oczywiscie - dziecku najlepiej z kochajaca mama
                                i sa dzieci, ktore sie do zlobka nie nadaja
                                ja wracalam do pracy po kilkunastu miesiacach wychowawczego, dzieci byly zdrowe i swietnie sie rozwijaly
                                zlobek mialam zaufany i zaprzyjazniony (bliska ciocia na grupie) wiedzialam ze krzywda im sie nie dzieje
                                a otoczenie jesy bezpieczne i sprawdzone
                                w tym wieku najbardziej balam sie roznych wypadkow domowych
                                wiec dla mnie bylo to rozwiazanie dobre
                                i ja bede je chwalic - o u mnie sie sprawdzilo
                              • antyideal Re: Żłobek 14.12.14, 14:50
                                Dokladnie. Przykre jak dzieci złobkowe, przedszkolne tłoczone sa pod jeden wzór.
                                Co prawda w szkole jest to samo, ale dziecko, ktorego indywidualnosci nie stłamszono przez pierwsze lata w instytucjach opiekunczych nie poddaje sie tak łatwo wink
                          • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 18:10
                            Pod warunkiem, ze ta niepracujaca mama ma zatrudniona gosposie i pania od sprzatania.
                            Ma wówczas bardzo duzo czasu na zabawy z dzieckiem.
                • lily-evans01 Re: Żłobek 14.12.14, 14:01
                  He he, lola, naprawdę uważasz, że trzeba przygotowania kierunkowego, by zająć się własnym dzieckiem... Tak naprawdę to potrzebujecie głównie ruchu na świeżym powietrzu, spaceru, piłki, placu zabaw, może rowerka biegowego albo na 4 kółeczkach... Plus dużych kartonów, flamastrów, plasteliny, farb do malowania rękami itp. .... no i cierpliwości, by to wszystko posprzątać po zabawie.
                  Jak lgnie do dzieci, to może jakiś fajny kameralny klubik, gdzie będą zajęcia np. ze 3 razy w tygodniu po 2 godziny? To zupełnie co innego niż siedzieć w placówce przez bite 6 godzin albo i 8 ....
                  • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 18:14
                    Dziecku z pewnoscia dobrze zrobi opieka osoby wykwalifikowanej, ktora zna sie na rozwoju dziecka.Dziecko duzo zyskuje bedac dobrze prowadzone.
                    Do zlobka nie zamierzam malego oddawac na caly dzien tylko gdzies na 4.
                    • ichi51e Re: Żłobek 14.12.14, 18:22
                      Po co zakladac watek jak juz ma sie wyrobione zdanie? Naprawde pozostanie to dla mnie zagadka. Co do sprzatania i gotowania to wyobraz sobie ze mozna to robic razem z dzieckiem - no ale trzeba chciec.
                      Poslij - masa ludzi posyla i ogony dzieciom od tego nie wyrastaja - w czym masz problem? Socjalizuja sie rozwijaja motoryke ucza sie posluszenstwa itp owszem chiruja zalezy od dziecka odpornosc zbuduje i przestanie - poslac nie poslac wybor rodzica i jego sprawa.
                      • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 18:38
                        Po to, by poznac opinie innych.
                        Co do sprzatania i gotowania to wyobraz sobie ze mozna to robic
                        > razem z dzieckiem - no ale trzeba chciec.

                        Aha.A na czym polega wg ciebie wspolne gotowanie rosołu?
                        Kuchnia to nie jest zbyt bezpieczne miejsce dla młodego.
                        Dzis wlasnie gdy myłam kure wytargał z szafki butle octu balsamicznego i ją stłukł.Sprzatania mialam na kwadrans.
                        Co mozemy wspolnie robic, to robimy,ale nie wszystko sie da.
                        Dla wszystkich uwazam by bylo lepiej, gdyby te 4 godziny dziennie mlody byl pod opieka, wybawil sie, a po powrocie mialby rodzica dla siebie,bo ten z kolei mogłby ogarnąc co trzeba przez ten czas.
                      • moofka Re: Żłobek 14.12.14, 21:09
                        ichi51e napisała:

                        > Po co zakladac watek jak juz ma sie wyrobione zdanie? Naprawde pozostanie to dl
                        > a mnie zagadka. Co do sprzatania i gotowania to wyobraz sobie ze mozna to robic
                        > razem z dzieckiem - no ale trzeba chciec.

                        sa tez rzeczy, ktorych nie da sie robic z dzieckiem
                        ja posylalam do zlobka, bo chodzilam do pracy
                        mialam duzo bardziej skomplikowane zadania niz gotowanie rosolu
                        • ichi51e Re: Żłobek 15.12.14, 05:32
                          No lola cos w tym watku nie moze sie zdecydowac czy te 4h potrzebne jej na sprzatanie czy prace big_grin
                          Oczywiscie ze sa rzeczy ktore trudno robic z dzieckiem - ja np jeszcze nie rozkminilam jak pojsc na fitness wink
                          dobry zlobek czy dobry dom roznica jest zadna i niezmierzalna - dziecko rozwijac tak czy inaczej bo tak to jest zrobione. nie ma co dorabiac teorii do zadnej z tych opcji. Kazdy niech wybiera co dla niego najlepsze.
                          • lola211 Re: Żłobek 15.12.14, 21:18
                            Ja pracuje, zas czas na sprzatanie mialaby osoba, ktora aktualnie opiekuje sie dzieckiem.Juz jasne?
          • lola211 Re: Żłobek 13.12.14, 22:33
            To akurat jest naukowo stwierdzone, ze na cale zycie wpływ maja pierwsze 3 lata.
            I dobrze jest dziecku stworzyc jak najlepsze warunki do rozwoju,aby wykorzystac jego potencjał.
            • antyideal Re: Żłobek 13.12.14, 22:38
              I tylko zatloczony złobek i panie nie zwiazane emocjonalnie z dzieckiem sa w stanie wydobyc
              ten potencjał najefektywniej ? Hm.
              • lola211 Re: Żłobek 13.12.14, 23:09
                TYLKO to moze i nie, natomiast jakos nie widze alternatywy.
                Tym bardziej, ze zalezy mi rowniez na socjalizacji.
                • lily-evans01 Re: Żłobek 14.12.14, 14:04
                  Moja córka była bardzo chorowita, do tego rehabilitowany wcześniak,nie chodziła więc do żadnego żłobka ani do przedszkola przed 5. rokiem życia.
                  Za to znalazłam bardzo sympatyczny klubik, gdzie były i piosenki, i zajęcia plastyczne, i angielski dla maluchów... plus zabawa oczywiście. 3 razy w tygodniu po parę godzin. Też niestety chorowała i opuszczała, ale zawsze była zachwycona, a nie siedziała wśród obcych dzień w dzień po ileś godzin... I był to dobry wybór, bo np. jak przymusowo poszła do placówki jako 5.latka, to okazało się, że jest straszliwie zmęczona codziennie, hałasem, ciągłym towarzystwem grupy dzieci, robieniem wszystkiego pod polecenia itp.
            • 7dosia Re: Żłobek 14.12.14, 15:07
              lola211 napisała:

              > To akurat jest naukowo stwierdzone, ze na cale zycie wpływ maja pierwsze 3 lata
              > .
              Ci naukowcy, którzy to stwierdzili musieli mieć swoje pierwsze trzy lata wyjątkowo przejeb.....
              • ichi51e Re: Żłobek 14.12.14, 16:02
                Owszem badania pokazaly ze pierwsze 3 lata moga byc kluczowe - tym niemniej nie chodzi o to bu dziecko bylo przez te 3 lata "zaopiekowane i rozwijane" przez instytucje ktorych w swojej nieziemskiej tajemnej wiedzy i technikach nic nie zastapi ale zwyczajnie zadbane najedzone bezpieczbe kochane dotykane bawione itp
                • mamameg Re: Żłobek 14.12.14, 16:55
                  O to mi właśnie chodziło.
                • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 18:16
                  Moim zdaniem moj syn juz w domu nie otrzyma wszystkiego, czego potrzebuje.
                  Potrzeba mu kontaktu z dziecmi i wspolnych zabaw.
                  • mamameg Re: Żłobek 14.12.14, 18:43
                    Potrzeba mu kontaktu z dziecmi i wspolnych zabaw.

                    Place zabaw, klubiki dla maluchów, "kulki"
                    • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 18:58
                      > Place zabaw, klubiki dla maluchów, "kulki"

                      Na placu zabaw dzieci nie ma.Dzis o 15.00 zywej duszy.
                      A czym sie rozni klubik od zlobka na 4 godziny?
                      Tzw. kulki to dla mnie najgorsze mozliwe rozwiazanie.Jechac do galerii handlowej po to, by dzieciak tarzal sie w jakims plastiku.Co to mu daje?Idea nie podoba mi sie wyjątkowo.
                      • mamameg Re: Żłobek 14.12.14, 19:12
                        Pobyt w klubiku jest dużo krótszy i dziecko jest z rodzicem na ogół. Mówię o zajęciach zorganizowanych, nie o przechowalniach. Pisząc "kulki"miałam na myśli płatne place zabaw pod dachem, nie wiem jak na to mówi się w innych miejscowościach. A place zabaw przez większość roku są pełne maluchów.
                        • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 19:20
                          > Pobyt w klubiku jest dużo krótszy i dziecko jest z rodzicem na ogół.
                          To odpada, bo nam zalezy, by ten czas przeznaczyc na inne obowiazki.
                          Te place zabaw o ktorych piszesz u nas sa w galeriachz tego co widze imnie to w ogole nie przekonuje.Mozna owszem, raz na jakis czas sie tam wybrac,ale nie regularnie.Iraczejnie ma mowy o wspolnej fajnejzabawie, bo dzieci sie nie znaja.
        • mamameg Re: Żłobek 13.12.14, 23:41
          Wiesz co, dla mnie to jest dorabianie ideologii do konieczności. Jak musiałaś/chciałaś iść do pracy a dziecko dać do żłobka, to weź to uczciwie napisz a nie wymyślaj nie wiadomo jakich zalet żłobków. Moje starszy syn był ze mną w domu do 3 roku życia i mając 8 miesięcy wstał, mając 10 miesięcy biegał, jak miał półtora roku pięknie mówił całymi zdaniami, nie potrzeba było mieć do tego wykształcenia pedagogicznego, tylko dziecko kochać i się nim zajmować i tyle. Dużo z nim rozmawiałam, czytałam(najpierw pokazywałam obrazki w książkach dla młodszych dzieci), rysowaliśmy, układaliśmy klocki, dużo czasu spędzał na placu zabaw z dziećmi.
          • murwa.kac Re: Żłobek 14.12.14, 06:20
            mamameg napisała:

            Cytat jak miał półtora roku pięknie mówił całymi zdaniami,

            http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
            • moofka Re: Żłobek 14.12.14, 08:47
              murwa.kac napisała:

              > mamameg napisała:
              >
              > Cytat jak miał półtora roku pięknie mówił całymi zdaniami,
              >
              > http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com
> /2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
              >

              znam takie dzieci, nie jest to szeroka norma, ale sie zdarza smile

              znam tez trzylatka, ktory siedzi w domu z mamusia
              zachowuje sie jak tarzan, jedyne co potrafi powiedziec to mama nie
              a jego ulubiona zabawa to napieprzanie klockami
              roznia bywa z ta stymulujaca opieka domowa smile


              >
              >
              >
              • ichi51e Re: Żłobek 14.12.14, 10:50
                Pytanie czy by mowil i robil cos wiecej po zlobku. Dzieci sa rozne - nie przeskoczysz. Prawda jest taka ze nikt nie jest sadysta w zlobku zostaja dzieci ktore sie do neigo nadaja - matki dzieci ktore wyja i nie chca sie socjalizowac przewaznie pekaja i organizuja im opieke w inny sposob.
            • lily-evans01 Re: Żłobek 14.12.14, 14:05
              A co za problem:
              Mamo daj pić.
              Mamo daj jeść.
              Mamo muszę siku.
              Itp smile
              • mamameg Re: Żłobek 14.12.14, 16:44
                Mówił jak 3letnie dziecko przedszkolne, w przedszkolu mu się wręcz pogorszyło, bo zaczął podłapywać błędy od dziec.
                • moofka Re: Żłobek 14.12.14, 21:06
                  Mówił jak 3letnie dziecko przedszkolne, w przedszkolu mu się wręcz pogorszyło, bo zaczął podłapywać błędy od dziec.
                  ____________
                  błedy?
                  a jakie bledy popelniaja trzylatki surprised
                  mowa jest w rozwoju i trudno mowic o bledach naprawde
          • swiezynka77 Re: Żłobek 14.12.14, 08:52
            mamameg napisała:

            > Wiesz co, dla mnie to jest dorabianie ideologii do konieczności. Jak musiałaś/c
            > hciałaś iść do pracy a dziecko dać do żłobka, to weź to uczciwie napisz a nie w
            > ymyślaj nie wiadomo jakich zalet żłobków.

            ja się z tym zgadzam choć moje dzieci chodziły do żłobka. mój syn np długo w żłobku się nie odzywał mimo że w domu już ładnie mówił. dziecko w domu o ile jest normalnie wychowywane a nie trzymane w piwnicy również się rozwinie.
            ja jestem ekstremalnym przypadkiem bo nie chodziłam również do przedszkola, do zerówki poszłam całkiem rozwinięta, tak że pani wręczała mi książkę i wychodziła a ja czytałam innym dzieciom smile ale w kontaktach społecznych miałam problem. moim zdaniem do przedszkola dzieci powinny chodzić, natomiast żłobek jest koniecznością w przypadku pracy rodziców.
          • stara-a-naiwna Re: Żłobek 14.12.14, 13:50



            no to uczciwie piszę

            gdybym nie poszła do pracy i siedziała w domu i było by mnie stać oddała bym dziecko do żłobka
            nie na 7-8 godzin jak teraz ale na 5
            a to dlatego, że w domu nie jestem w stanie mu zapewnić takich rozrywek w takich ilościach jak ma w żłobku


            ps. i to że twoje dziecko tak fajnie się rozwijało to dobrze. ale czy to zasługa jego predyspozycji czy twojej ciężkiej pracy?

            > Wiesz co, dla mnie to jest dorabianie ideologii do konieczności. Jak musiałaś/chciałaś iść do pracy a dziecko dać do żłobka, to weź to uczciwie napisz
            • mamameg Re: Żłobek 14.12.14, 16:51
              ps. i to że twoje dziecko tak fajnie się rozwijało to dobrze. ale czy to zasług
              > a jego predyspozycji czy twojej ciężkiej pracy?

              Jednego i drugiego. I owszem, rozumiem, że nie każdy umie i lubi zajmować się małym dzieckiem ale jednak myślę, że niemowlęciu, roczniakowi czy dwulatkowi najlepiej jest z rodzicem/którymś z dziadków/ w ostateczności z opiekunką w domu. Potrzebny mu jest ktoś kto go kocha a nie zajęcia edukacyjne.

              gdybym nie poszła do pracy i siedziała w domu i było by mnie stać oddała bym dz
              > iecko do żłobka
              > nie na 7-8 godzin jak teraz ale na 5
              > a to dlatego, że w domu nie jestem w stanie mu zapewnić takich rozrywek w takic
              > h ilościach jak ma w żłobku

              Rozrywek czy potrzebowałabyś tych 5 godzin czasu wolnego dla siebie? co jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe wink
              • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 18:18
                > Potrzebny mu jest ktoś kto go kocha a nie zajęcia edukacyjne.
                Tak to ja postrzegam niemowle.
                Mlody wiekszosc dnia spedza na zabawie i to głownie zajmuje.
    • triss_merigold6 Re: Żłobek 10.12.14, 09:32
      Moja poszła do państwowego żłobka jak miała pół roku, do najmłodszej grupy. Planowałam posłać później, ale był albo teraz albo do kolejki, a od stycznia wprowadzano już nowe zasady rekrutacji. Na początku była króciutko, potem stopniowo coraz dłużej. Pieśń pochwalną mogłabym napisać, panie nad nią cudowały, nosiły, bujały, dietetyczka z pielęgniarką dobierały takie zupy żeby jadła, miała swoje ulubione ciocie.
      Ogólnie super, żłobek nowy, wszystko czyste, świeże, plac zabaw.
      Infekcje były oczywiście, ale i tak znacznie mniej chorowały niż syn przez pierwsze 2 lata przedszkola. Ostatni rok w żłobku był z jednym przeziębieniem, teraz w przedszkolu nie choruje wcale, odpukać.
      • a.va Re: Żłobek 13.12.14, 21:56
        Triss, możesz mi napisać (na priv, jak chcesz), który to był żłobek? Mieszkam niedaleko ciebie, przydałby mi się.
        • triss_merigold6 Re: Żłobek 13.12.14, 23:03
          Napisz na priv, odpiszę.
    • lola211 Re: Żłobek 10.12.14, 20:28
      Czyli nie ma sie czego bac.
      Planuje od stycznia na kilka godzin podrzucac go do żłobka, jak sie odpieluchuje to bedziemy szukac miejsca w przedszkolu.
      • 18lipcowa3 Re: Żłobek 13.12.14, 20:32
        lola211 napisała:

        > Czyli nie ma sie czego bac.
        > Planuje od stycznia na kilka godzin podrzucac go do żłobka, jak sie odpieluchuj
        > e to bedziemy szukac miejsca w przedszkolu.

        jak szukać? To nie ma u was zapisów na rok szkolny normalnie ?
        • lola211 Re: Żłobek 13.12.14, 23:10
          Zapisy sa,ale pytanie- gdzie sie dostanie.
    • mamameg Re: Żłobek 13.12.14, 21:07
      Ja bym posłała tylko nie mając innego wyjścia. Dla mnie takie małe dziecko bardziej potrzebuje rodzica, babci, dziadka, niani, jakiejś jednej dbającej o niego osoby. Takiej nakierowanej na jego potrzeby. Co innego przedszkolak, on już potrzebuje rówieśników i zajęć edukacyjnych(właściwie bardziej zabaw edukacyjnych).
      • stara-a-naiwna Re: Żłobek 13.12.14, 22:00
        panie żłobkowe (przynajmniej te nasze) przytulają dzieci, nie bez emocjonalnymi służbistkami
        i zdziwiła byś się ale 12m dziecko ma frajdę z przebywania z innymi dziećmi - naśladuje starsze, wchodzi w interakcje, podpatruje, naśladuje = uczy się od nich.
        I nie jest się w stanie przeprowadzać z dzieckiem w domu takich zabaw jakie robią specjalnie wyedukowane panie.


        dlaczego uważasz, ze żłobek nie jest się nakierowanym na potrzeby dziecka?
        masz jakieś osobiste doświadczenia? czy mówisz stereotypem jaki posiadasz?
        • mamameg Re: Żłobek 13.12.14, 23:43
          12 miesięczne dziecko ma największą frajdę jak się może przytulić do kogoś kogo kocha a nie z zabaw edukacyjnych.
          • stara-a-naiwna Re: Żłobek 14.12.14, 08:07
            zapewniam Cię, ze wciągu godziny jeśli się zechce przytulić to na chwile a bawić się potrzebuje cały czas
            i nadrabiamy przytulanie z całego dnia wczesniej, potem)

            dlaczego tak trudno zaakceptować Ci fakt, że dziecku może się gdzieś podobać i rodzice mogą być zadowoleni?


            12 miesięczne dziecko ma największą frajdę jak się może przytulić do kogoś kogo kocha a nie z zabaw edukacyjnych.
            • mamameg Re: Żłobek 14.12.14, 18:45
              Dlaczego tak trudno ci zaakceptować fakt, że małe dziecko w pierwszej kolejności potrzebuje obecności rodzica?
              • lola211 Re: Żłobek 14.12.14, 18:54
                Przeciez do internatu go nie oddam, tylko na kilka godzin w ciagu dnia pod opieke innych ludzi.
                Córke, gdy byla w jego wieku, prowadzalam do opiekunki, ktora zajmowala sie 5 małych dzieci.
                Ten uklad był super.
                Uwazam, ze 2 latek spokojnie moze zostac oddany na kilka godzin pod opieke innym ludziom niz rodzice i to go w zaden sposob nie krzywdzi.
      • murwa.kac Re: Żłobek 14.12.14, 06:24
        mamameg napisała:

        Cytat Takiej nakierowanej na jego potrzeby.

        nasz zlobek byl nakierunkowany na syna potrzeby.
        bardzo.

        smieszna jestes z tym swoim ten system opieki jest be i fuj. zwlaszcza, ze nigdy nie korzystalas i kompletnie nie masz pojecia jak on wyglada.
        • mamameg Re: Żłobek 14.12.14, 16:59
          Śmieszne jesteście z tym samooszukiwaniem siebie. I jak tam udawanie samotnej matki, Murwa? udało się przyoszczędzić oszukując i wepchnąć dziecko do państwowego przedszkola?
    • mynia_pynia Re: Żłobek 13.12.14, 21:40
      Co innego oddac dziecko w okolicy roku, co innego jak macierzynski trwal 3 miesiace i do zlobka trafialy dzieci naprawde male, czesto nie siedzace nawet.
    • stara-a-naiwna Re: Żłobek 13.12.14, 21:54
      nasz poszedł do żłobka w wieku 10m
      przez miesiąc go aklimatyzowaliśmy - zostawał na 1h potem na 2... i tak dalej

      on jest najlepszym wyznacznikiem, ze jest fajnie = lubi tam chodzić

      my go zostawiamy "późno" - bo około 9.00 (za to siedzi dłużnej) i ostatnio podpatrzyłam (jak zostawiałam dziecko) takie zajęcia w żłobku: pani pokazuje kartkę "dzieci graja w piłkę" i mówi "Oooo, dzieci graja w piłkę" a dzieci żłobkowe powtarzają "Oooo" - to były zajęcia z logopeda.
      No i co?
      która robiłaby coś takiego w domu? Wiedziałaby jak? Podrukowała sobie materiały z netu?
      a dzieci dziennie mają 2-3 zajęcia. Która nie zrobiłaby spychologii na czas gotowania obiadu, wstawienia prania albo ogarnięcia bałaganu?

      jestem wielką zwolenniczką żłobków smile
      dlatego, ze nasz jest fajny = dziecku się podoba
      nie choruje jakoś nie wiadome ile
      nie mam zastrzeżeń do opieki (raz przyszedł zarysowany po wywaleniu - w domu też się wywala i nie mam fizycznej możliwości tego uniknąć - musiała bym mu zabronić się ruszać wink ) dziecko nigdy nie miało odparzeń, jak pytałam o coś panie dostawałam informację co się działo, raz na jakiś dostajemy informacje na piśmie o "osiągnięciach rozwojowych" . W żłobku jest raz w tygodniu psycholog i jeśli było by cokolwiek nie tak będzie informować.

      mamy żłobek dofinansowany z Unii (ni to państwowy, ni prywatny)

      poczytaj opinie o żłobkach w twojej okolicy, zapytaj czy gdzieś dziecko (z dzieckiem) możesz przyjść pooglądać, pogadaj z innymi rodzicami. Zastanów się co jest dla Ciebie najważniejsze - na czym Ci najbardziej zależy (żeby co żłobek zapewniał)






    • klubgogo Re: Żłobek 13.12.14, 22:11
      Moja od 10 m-ca chodziła do prywatnego, mam same dobre wspomnienia. Nigdy nie było płaczu, dziecko pięknie jadło, szybko mówiło pełnymi zdaniami, odpieluchowało się tam samo, doskonale nauczyło się funkcjonować w grupie. Sama nigdy nie dałabym rady i nie wierzę by opiekunka zdziałała takie cuda.
      • marina2 Re: Żłobek 13.12.14, 23:44
        nie byłam ani w żłobku ani w przedszkolu.mój Mąż zaliczył obie instytucje i nie wyobrażał sobie,zeby jego dzieci tam uczęszczały.dzieci mam więc z chowu domowegowinkuspołecznione i ekscentrycznewink w relacjach społecznych sobie radzą
        • 18lipcowa3 Re: Żłobek 14.12.14, 08:10
          O ja jakie dziwadla.
        • anorektycznazdzira Re: Żłobek 14.12.14, 14:52
          "uspołecznione i ekscentryczne"??? A nie ekstrawertyczne miało być?
          • marina2 Re: Żłobek 14.12.14, 20:39
            nie .własnie tak jak napisałam.
            tak niekiedy są postrzegane moje dzieci.tak to określali czasem nauczyciele.nie mówiąc z przyganą.może mają nietypowe zainteresowania?może inne niż reszta klasy - na ogół-poglądy?dla mnie sa normalni wink) dość kreatywni i niezależni
            strach pomyśleć jak bardzo by sie rozwinęli w takich żłobkach - toż dwulatkowi taki zlobkowy harvard jest mega potrzebnywink)
            • ichi51e Re: Żłobek 15.12.14, 05:25
              Tz nie byl w przedszkolu - poszedl dopiero do zerowki. Wczesniej byl z matka ( psychologiem dzieciecym). Oczywiscie czytal pisal etc. nie ma problemow z nawiazywaniem kontaktow - jest b tpwarzyski lubiany etc. (w domu byla tez mlodsza siostra i mama miala 4 kolezanki z malymi dziecmi z ktorymi dzieciaki sie bawily na placu regularnie) ostatnio pytalam go czy uwaza ze byla to trauma wink powiedzial ze nie. Ale za to powiedzial cos ciekawego - powiedzial ze dzieci ktore spotkal jako 6 latek zaskoczyly go bo byly glupie. Tzn mysle ze byly po prostu dziecmi a on byl bardziej przyzwyczajony do towarzystwa doroslych. Nauczyciele tez nie zrobili na nim najlepszego wrazenia zwlaszcza ze wychowawczyni walila kwiatki typu - dzieci co to jest orka? Drapiezny ssak? Nie. Orka jest w polu.
              big_grin
    • kawka74 Re: Żłobek 13.12.14, 23:54
      Dziecko chodziło półtora roku, do żłobka państwowego (miało niecałe dwa lata, czekaliśmy rok, aż dotrze z 522 miejsca na szczyt listy). Świetne opiekunki, dzieci do nich lgnęły, dużo się bawiły, uczyły piosenek, żarcie lepsze, niż w domu, dużo zabawy, piosenki, gry, wierszyki, laurki, sporo czasu na podwórku. Byłoby idealnie, gdyby dzieci w grupach było mniej, ale i tak jestem zadowolona, dziecko też.
    • swiezynka77 Re: Żłobek 14.12.14, 08:31
      moje dzieci chodziły, zaczynały w wieku 1,5r
      nie znam nikogo kto by dokonywał wyboru mama w domu z dzieckiem/żłobek, we wszystkich przypadkach powrót do pracy był konieczny a wybór przedstawiał się opiekunka/żłobek. opiekunka - wiadomo - obca osoba w domu sam na sam z dzieckiem, niektórzy rodzice nie mają zaufania. ja miałam doświadczenie z opiekunką również dobre ale żłobkowi bardziej ufałam pod kątem kontroli
      ja byłam z obu żłobków zadowolona, ale wiem że dzieci mając wybór zostałyby w domu (zresztą w przypadku przedszkola i szkoły też wink )
      traumy po nich nie widziałam ale kto wie co wyjdzie po latach? może mnie oddadzą do domu starców? wink
      • marzeka1 Re: Żłobek 14.12.14, 11:29
        Nie mam już małych dzieci, ale starszy syn gdy miał 1,8 roku, poszedł do żłobka, bardzo lubił tam chodzić, prawie nie chorował, dobrze wspominam ten czas- młodszy z kolei trafił na świetną nianię, więc do żłobka nie poszedł, ale potem jak starszy brat od bycia 3-latkiem przeszedł całe przedszkole- i też mam dobre wspomnienia i cieszę się, ze chłopcy tam byli.
        Nie przerabiałam płaczu dzieci z powodu ani żłobka (starszy), ani przedszkola (obaj).
        • melancho_lia Re: Żłobek 14.12.14, 12:35
          Moja córka chodzila do żłobka (poszła w wieku 12 m-cy). Żłobek nijak jej nie zaszkodził. Lubiła tam chodzić, ciocie byly super, opieka i warunki super. Nie chorowała zbytnio (jeden maraton podwójnego zapalenia oskrzeli) przez te dwa lata chodzenia do żłobka.
          Ja bym nie potrafiła zaufać żadnej niani i nie odwazylabym sie obcej baby do domu wpuścić.
          Córka ma obecnie 6 lat i jest asertywna, śmiałą i bardzo otwarta dziewczynką.
    • whitney85 Re: Żłobek 14.12.14, 13:03
      Jestem zadowolona z państwowych placówek (WWA). W porównaniu do opieki w przedszkolu, na nieporównywalnie wyższym poziomie.
    • guderianka Re: Żłobek 14.12.14, 13:11
      Zależy od placówki i zależy od dziecka
      Nie oddałabym dziecko mało mówiącego do placówki, co do której nie mam zaufania.
    • anorektycznazdzira Re: Żłobek 14.12.14, 14:48
      Syn nie chodził, zaczął od przedszkola.
      Córka chodziła od skończonych 2 lat i chyba padła ofiarą mitu, że dziecko powinno być w żłobku "jak najmniej". Miałam taką możliwość, chodziła w kratkę, więcej nie była niż była. Efekt? Nigdy się nie przyzwyczaiła i nigdy nie zaakceptowała. Zaczęła we wrześniu, chodziła do czerwca i w czerwcu nadal wyła i nie chciała chodzić.
      Jak poszła do przedszkola, zaczynałam pracę, więc musiała chodzić regularnie, przedszkole lubiła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka