Dodaj do ulubionych

Żur w butelce - pytanie

14.12.14, 11:12
dziwne może, bo żurów w życiu ugotowałam niby mnóstwo, ale tak naprawdę nigdy nie udało mi się zrobić idealnego.
Mam wywar z kiełbaski i boczku oraz warzyw. Oraz żur w butelce. Jak go wlewacie? Mieszacie i wlewacie razem z farfoclami a potem przecedzacie? Nie przecedzacie, farfocle opadną na dno i już? Wlewacie przez sitko?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 11:19
      Wstrząsam i wlewam cały. Nie przecedzam. Żadne farfocle mi nie pływają.
    • beverly1985 Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 12:11
      A te farfocle to nie sa od tego, żeby zagęścić zupę? zawsze z nimi wlewam, nie przecedzam.
    • lola211 Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 12:18
      Jakie farfocle? Przeciez to jest ukiszona mąka, ktora ma w zupie zostac.
      A najlepszy zur jest z wlasnorecznie ukiszonej mąki, duzo lepszy niz z tych gotowców.
    • barbibarbi Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 14:03
      Farfocle zagęszczają zupę, w żadnym razie się tego nie przecedza. Do smaku i lekkiego zagęszczenia można dodać surowe żółtko jajka, ja dodaję także chrzan do smaku, dla przełamania smaku także pół łyżeczki cukru. Zależy od regionu, nie ma idealnego wzorcowego żuru czy barszczu białego (ja preferuję barszcz, mniej kwaśny ale bardziej aromatyczny) Dla mnie idealny żur dla kogoś innego będzie niesmaczny, natomiast zachwalany żur mojej koleżanki trudno mi było przełknąć, wszystko tam było i grzyby i nie wiem co jeszcze, kwaśny brrrrr, wszystko to kwestia przyzwyczajeń.
      • andaba Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 14:04
        Co ty na miłość boska przecedzasz, ukiszoną mąke, ktora stanowi sedno żuru????
        • nisar Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 14:28
          No ale czasem jest z gorczycą i mi się toto pałęta po garnku smile
          • andaba Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 14:41
            Gorczyca nie trucizna.

            Ukiś sobie sama, bez gorczycy.
          • anorektycznazdzira Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 14:42
            jak jest z goryczą i się pałęta, to trzeba zmienić producenta, którego produkt się kupujewink
            z mojego doświadczenia jest wysoce nie wszystko jedno, jaki żur kupiłaś (np. nigdy w plastiku), jak drugą zasadę stosuję stopniowe "rozbełtywanie" po łyżce z wywarem, znaczy: po łyżce wywaru do żuru i rozprowadzić, żeby nie powstały mączne kluski i był w miarę gładki.
            • andaba Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 14:46
              Ja najpierw zlewam ze słoika rzadkie, a potem wlaśnie dolewam, ale nie wywaru (bo wlewam na gorący), tylko zimnej wody, zeby się ładnie rozprowadziło. Rozbełtanie w zamknietym słoiku zimną wodą powinno wystarczyć, potem przy wlewaniu mieszać, az się zagotuje.
              • nisar Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 14:58
                Znaczy muszę się przerzucić z butelek na słoiki smile I wypróbować Wasze triki. Dzięki.
                • andaba Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 15:10
                  A nie, ja mam w słoiku, bo sama kisze, wygodniej w słoiku, bo nie musze przez szyjke mąki i czosnku przeciskać.

                  Jak chodzi o kupn,e to wydaje mi sie ze te w butelkach (szklanych) sa lepsze niz te marketowe ze słoików.
                  • nisar Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 15:18
                    A dasz przepis na to kiszenie? Bo ja kiedyś trzymałam -chyba - za długo i zrobił się gorzki. Jeśli można, to łopatologicznie poproszę...
                    • andaba Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 15:34
                      Nic tu nie ma do schrzanienia - sypiesz do słoika maki żytniej razowej, zalewasz ciepłą przegotowaną wodą, dodajesz czosnku.
                      Zakręcasz lekko, żeby mógł oddychać.
                      Jak nie dodasz od razu czosnku, to "ruszy" troche szybciej.

                      Ja wsypuje do litrowego słoja mąki do połowy i zalewam, ale ja robię dużo, jak masz mnieszą rodzine to pewnie wystarczy połowa, czyli 1/4 lub 1/3 słoika. Wody możesz nalać prawie pełno, ale nie do brzegu, bo jak zacznie się kisić to wykipi.

                      Musi stać w dość ciepłym miejscu, najlepiej przy kaloryferze lub przy rurkach.

                      Potem, do gotowania dopiero, dodaje pieprz, listki laurowe i lubczyk.
                      • przeciwcialo Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 15:46
                        Ja przyprawy wrzucam do kiszenia . Uswiadomilaś mi że czas kisic zurek i śledzie zamarynowac.
                        czas szybko biegnie.
                      • nisar Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 18:54
                        I tak ma stać sobie niedokręcone? Czy potem dokręcić? Do zużycia od razu po ukiszeniu czy może być "na zapas"?
                        Sorry, raz robiłam i się nie udało (zgorzkniał straszliwie), więc dopytuję.
                        • andaba Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 19:00
                          Lepiej zuzyc od razu. Niby ten kupny ma długi czas ważności, ale nie wiem jak oni to robią, chyba dodaja konserwantów, bo tego sie nie da zapasteryyzować, bo zrobi sie klucha.

                          Najlepiej zużyc zaraz po zrobieniu, ja jak plnauję zurek, to nastawiam zakwas jakies 7-8 dni przed. Ale myslę, że ze dwa tygodnie od momentu nastawienia wytrzyma.

                          Bardzo ważne jest, aby wszystkie elementy, których sie używa (słoik, wieczko, łyzka) byly wyparzone.
    • mynia_pynia Re: Żur w butelce - pytanie 14.12.14, 19:16
      Kiszenie prosta sprawa, tak samo ogorki malosolne, zur jaki i barszcz kiszony. U mnie mase czosnku i kminku wink Ma sie "zepsuc" i juz wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka