aurita
09.01.15, 20:04
ok, wiem, ze odpowiedz brzmi "nie", ale wlasnie zaliczam opad szczeki.
Na fejsiku, moj znajomy (znam go osobiscie , kilka lat z nim wspolpracowalam) napisal cos w stylu "wszystkich Arabusow nalezy pozabijac ale Francuzi to tchorze..." i dalej w ta bajke. Napisalam, ze mam przyjaciol Arabow i zaden z nich nie strzela i nie podklada bomb wiec mam nadzieje, ze nie bedzie do nich strzelac.
W odpowiedzi uslyszalam w wersji light: zebym sobie do "Choojostanu wyjechala", ze jestem za gwalceniem nieletnich i ucinaniem glow i nie wiem co jeszcze. I co ja "TU" wogole robie ( w Polsce znaczy sie)
A nastepnie byla wersja, ktore nie powtorze bo dostalabym bana za niestosowne slownictwo. Nastepnie pan wyrzucil mnie ze swoich znajomych.....
Dodam, ze pan zadnego Araba nie widzial na oczy zapewne....Niech mnie ktos uszczypnie pliz...
Czy myslicie, ze powinnam szepnac jego zonie slowko, ze jej malozonek ma jakies problemy psychiczne?