Dodaj do ulubionych

okołodomowo - o praniu

26.01.15, 11:17
czytam z wypiekamismile wątki o sprzątaniu, pracowaniu i niepracowaniu..uwielbiam je!
I normalnie nie mogę czasem uwierzyć w to co czytam, choć i z obserwacji niewirtualnych mam to samo przekonanie - część z was jest opętanych praniem!
Ile można robić prań w tygodniu??? Jak czytam o jednej-dwóch pralkach dziennie, to nie wierzę.
Chyba że macie jakieś minipralki..
Ja mam pralkę standardową - 6kg wsadu.
2 dzieci i małżonka, brak zwierząt domowych, fakt - brak firan, zasłon, obrusów - nie znoszę tego. Duży dom. I sama się brudzę najbardziej mam wrażenie.
Jedno dziecko przedszkolne, drugie mniejsze. Chodzę na fitness ze 2 razy w tyg, mąż w sezonie wiosenno-letnim biega czasem. I nijak mi nie wychodzi więcej niż 2-3 pralki na tydzień. No, czasem jedna więcej, kiedy mam zmianę pościeli.
Czy ja jestem nienormalnasmile? bo jak słyszę od koleżanek singielek że one mają z siebie prania na 3-4 pralki tygodniowo, to już nic nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:20
      Ja mam pralkę na 4kg wsadu - ale wkładam mniej, żeby lepiej dopierało. Piorę przeważnie hurtem jednego dnia w tygodniu.
      • maggi9 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:23
        Ja mam pralkę 6kg. I też nie wsadzam do pełna bo by się nie doprało. Oczywiście nie piorę jednej bluzki no ale wątpię bym prała 6kg.

        Ile wychodzi tygodniowo? Trudno powiedzieć. Czasem 2 pralki a czasem 5 czy 6(bo akurat piorę ręczniki, pościel a i jeszcze kurtka zimowa się trafiła albo poduszki). 2 osoby dorosłe plus pies.

        Nie liczę tego specjalnie, potrzebuję to piorę. Ot tyle.
        • aquella Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:19
          naprawdę myślicie, że pełny wsad to niedoprane rzeczy- dlaczego? Pierzecie a krótkim programie tylko? Ciekawa jestem bo nie mam okazji tego sprawdzić, nigdy nie mam pełnego wsadu bo nie pomieszam syntetyków z bawełną ani kolorów z białym, z kolei wiem, że jak jest mało prania bębna prawie co nie urwie przy wirowaniu - moja pralka lubi mieć dużo w sobie
          • eliszka25 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:35
            to zalezy chyba od pralki. w mieszkaniu mam pralke na 6 kg i w tej moge naladowac pelno. tzn. bez przesady, nie wpycham na wcisk, ale jesli mam duzo prania, to wkladam tyle, ile sie zmiesci bez upychania. natomiast w naszej blokowej pralni jest pralka na 8 kg wsadu i do tej pelno nalozyc juz nie moge. zwykle nie wkladam wiecej niz do mojej i do tego jak juz zacznie prac, to dolewam wody. jesli wloze do pelna albo nie doleje wody, to pranie po wyjeciu z pralki smierdzi, choc uzywam dokladnie tych samych plynow do prania i plukania, co w domu. poki nie wpadlam na pomysl dolewania wody nie raz zdarzalo mi sie, ze musialam wlaczyc pralke ponownie z tym samym praniem w srodku, bo wszystko smierdzialo uncertain
            • annajustyna Re: okołodomowo - o praniu 27.01.15, 08:41
              A gdzie Ty te wode dolewasz?
          • mynia_pynia Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:36
            Czasami mam pralkę wypchaną na maxa, normalnie nogą dopycham wink Wówczas włączam pranie na najbardziej zabrudzoną odzież w dodatku włączam duże zabrudzenie i do tego dodatkowe płukanie - cały program trwa 2h 10 min i nie zdarzyło mi się żeby pranie było nie doprane czy źle wypłukane. Owszem raz miałam przypadek zacieków ale to dlatego że wybrałam zły program.
          • maggi9 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 17:14
            No nie wiem tak mi się wydaje. Poza tym ten "pełen wsad" to ile to jest? Ja wsadzam ile mam w danej chwili i kiedy potrzebuję zrobic pranie, nie mam po 30 par koszulek i 30 par spodni. Czasem jest prawie do pełna ale zazwyczaj, wizualnie to jest 3/4 bębna. Czy to jest na pewno 6 kg to nie wiem, nie ważę tego.

            Nie wciskam na siłę, zresztą w instrukcji jest napisane, żeby nie przepełniać bębna. Kiedyś wsadzałam na maksa, upychałam to pranie no i się nie dopierało.
    • mx3_sp Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:21
      u mnie różnie. Mam oddziele pojemniki na białe, kolorowe, czarne i skarpety. Piorę jak się napełnią. W międzyczasie pościel czy jakieś powypadkowe nieplanowane. U mnie nie ma problemu z praniem, a jego suszeniem gdyż suszarki elektrycznej nie posiadam więc prać również muszę planowo. Jakby wyliczyć to pewnie tak 1-2 prania/tygodniowo. osoby do brudzenia.
    • klamkas Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:24
      Trochę wychodzi - 3 z ciuchami (białe, jasnokolorowe i ciemne), jedno z pościelą, jedno z ręcznikami i jedno z wszystkimi kocimi szmatami (narzuty, kocyki, poduszeczki i inne zakłaczone okropieństwa). Czasami jeszcze dodatkowo np. z jakimiś delikatnymi rzeczami, albo kurtkami, ale to raz na kilka tygodni.

      Nie czekam na pełny wsad, bo do szału mnie doprowadza moment, gdy sobie wymyśliłam założenie tej fajnej jasnoniebieskiej koszuli i uświadamiam sobie, że leży w koszu od dwóch tygodni wink.
      • maggi9 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:28
        klamkas napisała:

        > Nie czekam na pełny wsad, bo do szału mnie doprowadza moment, gdy sobie wymyśli
        > łam założenie tej fajnej jasnoniebieskiej koszuli i uświadamiam sobie, że leży
        > w koszu od dwóch tygodni wink

        Też tak mam big_grin jest kilka takich rzeczy, które są kolorystycznie "trudne" albo mam mało rzeczy w takim kolorze i wtedy mogiła. Włożę raz i żeby to wyprać muszę czekać i czekać. Ja mam akurat problem z czerwonymi rzeczami bo mam ich niewiele i jak założę ulubioną bluzkę to potem szybko staram się zakładać te znielubione czerwone spodnie i nosić jak najwięcej czerwonych skarpet, żeby wreszcie coś uzbierać na ten czerwony wsad wink
        • jehanette Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:35
          CZerwone można spokojnie prać z czarnymi/granatowymi. O ile nie ma tam czegoś silnie farbującego. smile
          • maggi9 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:37
            Tak, wiem, że niektórzy praktykują takie coś ale ja nie wiem czy mi coś czarnego nie farbuje no bo skąd niby? No i rozumiem jakąś ciemną wiśnię wrzucić z czarnymi ale coś w kolorze jasno pomarańczowym albo różowym to bym się bała.
            • jehanette Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:41
              No tak, myślałam raczej o rzeczach czerwonych-czerwonych, róż i jasnypomarańcz mi się nie łączą z tą gamą kolorystyczną.
              • maggi9 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:45
                No więc właśnie. Napisałam "czerwone" ale miałam na myśli ogólnie czerwień, pomarańcz, róż, które piorę razem właśnie.
                Bo jakiś burgund do czerni czasem wrzucę, czemu nie? smile
                Poza tym to taki problem z przymrużeniem oka oczywiście.
            • sea.sea Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 19:37
              Jak coś czarnego było prane już kilka razy, to raczej nie farbuje. Spokojnie piorę kolory z czarnymi koszulkami na przykład. Nigdy mi nie pofarbowalo.
              • annajustyna Re: okołodomowo - o praniu 27.01.15, 08:42
                Moj chlop miesza nieraz czern i ciemne z bialym i tez mu nigdy nie pofarbowalo...
        • ophelia78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:42
          Kup czerwone ręczniki smile
          Mówię poważnie, mam 2 komplety czerwonych ręczników, a mało czerwonych ubrań. I jak piorę, to właśnie wszystko czerwone razem.
          • eliszka25 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:39
            u mnie by ten numer nie przeszedl, bo reczniki piore przynajmniej na 60 stopni, wiec po takim praniu wszystkie swoje bluzki moglabym oddac rocznemu synowi sasiadki big_grin
            • maggi9 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 17:15
              No dokładnie. Ja ręczników i pościeli nie oszczędzam - 60 albo 90 stopni. Za to ciuchy zazwyczaj 30-40.

              Poza tym jakoś mnie to brzydzi. Takie spodnie, w których siadam w busie, na mieście z ręcznikiem prac? No nie jestem przekonana.
      • klamkas Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:39
        Aaa, lektura wątku mi przypomniała o jeszcze jednym wsadzie- końskie ciuchy.
        • b-b1 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:45
          klamkas napisała:

          > Aaa, lektura wątku mi przypomniała o jeszcze jednym wsadzie- końskie ciuchy.
          To u mnie dwa wsady big_grin
          czapraki(po dwa)
          derki (jedna wejdzie)
          Nie liczę ludzkich ubrań-dokładam do nich normalne.

          • klamkas Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 18:05
            A nie, to u mnie tylko ludzkie. Końskie są stajenne, jeszcze tego by brakowało, żebym opierała konia ;p.
    • mynia_pynia Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:27
      Ilość osób 3 + pies.
      Zazwyczaj robię 3 prania tygodniowo, jedno białe, jedno ciemne i jedno kolorowe. Czasami jak piorę kapy, kołdry, poduszki, pościel czy też psie gadżety wychodzi więcej. Pewnie jakbym przeliczyła na tygodnie w roku to by wyszło około 3,5 prania/tydzień.
    • jematkajakichmalo Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:27
      Pralka 6 kg
      Samych ubran mam na 3 pralki tygodniowo, ale wiadomo, ze dochodza posciele, reczniki, dywaniki lazienkowe i np. narzuta na kanape czy inny koc
    • mag1982 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:28
      U mnie stan ludności taki sam, nawet wiek przychówku się zgadza. Piorę co drugi dzień przeważnie bo muszę poczekać aż wyschnie. Pralka 5 kg wsadu.
    • jehanette Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:31
      Rodzina 2+1+2 (my+dzieć+koty), pralka 5 kg, pierzemy w zasadzie codziennie. To jest mała pralka, i jak tam wsadzę ręczniki naszej trójki z jednej zmiany to już jest prawie pełna wink Dziecka bluzka codziennie do kosza wędruje, wiadomo każdy bielizna etc, mąż jeździ na rowerze całorocznie, ja trzysezonowo, więc ciuchy rowerowe też trzeba prać. Fakt, dochodzą do prania też koce i narzuta z kanapy, bo przy dziecku i kotach brudzą się dość szybko. Mam też mało miejsca na przechowywanie brudów, więc nie mogę sobie chomikować i robić dnia prania (zresztą, wolę to robić przy okazji, niż marnować cały dzień na przeładowywanie. I nie miałabym gdzie suszyć.)

      Ale ja nie uważam tego za jakiś ciężki obowiązek, jedno z nas wrzuca do pralki, drugie rozwiesza i zdejmuje.
    • eve-lynn Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:35
      U mnie raz w tygodniu osobno pierze się
      - czarne/ciemne
      - osobno kolorowe (w większości różowe córki)
      - białe + ściereczki kuchenne
      - osobno wełniana belizna córki i moje kaszmiry
      - ręczniki i szlafroki (w 90 stopni, więc osobno, do tego szlafroki duże i prawie całą pralę zajmują)
      - pościel (bo duża, łóżko mamy 2x2 i dwie kołdry, do tego pościel córki i jest cała prala) - ale często piorę pościel razem z białym, bo białego mam zazwyczaj mało.
      - do tego czasem dochodzi ubranie nieprzemakalne - też specjalne "warunki" prania, w sezonie zimowym dość często kombinezon i buty małej.
      - do tego "szmaty" czyli te do sprzątania, jakieś dywaniki i takie tam.

      średnio 4-5 pralek na tydzień, mąż pierze w weekendy zazwyczaj.
    • ophelia78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:45
      u nas ok. 3-4 pralek w tygodniu: dzieciowa, czarne, białe i kolory. Osobno pościel, raz na ok.3 tyg.
    • liliawodna222 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:50
      Rodzina 2+1+pies.
      2-3 pralki w tygodniu, przy czym ja sporo rzeczy piorę w ręku - mam bluzki, których w życiu nie wrzucę do pralki, bo to oznaczałoby koniec ich żywota. Oczywiście nie muszę Wam pisać, że według wielu moich znajomych zachowuję się jak wariatka, bo przecież pralki mają specjalny program do prania rzeczy delikatnych, ale nie przekonuje mnie to tongue_out
      • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:53
        Po tym jak skurczyłam mężowi 2 ulubione swetry to nie wierzę w program "pranie ręczne' tongue_out
        • mynia_pynia Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:40
          to wyłącz temperaturę i strzep po wyciągnięciu z pralki oraz suszymy na powietrzu.
    • po-trafie Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:52
      u mnie jestem tylko ja i ffacet a wychodzi z 4 -6 pralek tygodniowo:
      - 2 czarne (moje fitness, cwicze codziennie + ciuchy faceta ktory nosi sie w duzej czesci ciemnokolorystycznie);
      - czerwono-pomaranczowe;
      - zielono-niebieskie;
      - biale;
      - gotowane (90' - posciele, reczniki itp).

      Nie wypralabym turkusowych czy blekitnych ubran z czerwienia, pomaranczem lub fioletem, bo kolory by na tym hmm... stracily wink
      • naomi19 Re: okołodomowo - o praniu 27.01.15, 08:21
        Buahahahahaha
    • wagab_unda Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:54
      A mnie zadziwiają 2-3 pralki na tydzień. Pościel i ręczniki to już 2 pralki, wiec na resztę zostaje Ci 0-1 pralka. Jak to robisz???
      • turzyca Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:28
        To nie takie łatwe. Bo ręcznik to może być wielki i puchaty, jak i mały i "płaski". Plus pytanie ile ręczników na człowieka, bo niektórzy mają oddzielny ręcznik do każdej części ciała. I w efekcie ma się albo ćwierć pralki ręczników albo całą. To samo z pościelą, komplet na to samo łóżko może zajmować całą pralkę lub ledwo jej pół.

        No i jeszcze zmienianie pościeli co tydzień nie jest standardem. Piżama, zimna sypialnia, prezerwatywy zmniejszają znacznie brudzenie pościeli.
        • wagab_unda Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:13
          Ale nawet jeśli ktoś ma po tygodniu ręczników na 1/4 wsadu, to chyba nie będzie ich kisić przez miesiąc, aż się nazbierają?

          Mam kilka kompletów pościeli na podwójne łóżko i każdy z nich zajmuje całą pralkę 6 kg i niezależnie od ilości wydzielin wszelakich wink po tygodniu jest ona mało świeża.
          • turzyca Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:15
            > Ale nawet jeśli ktoś ma po tygodniu ręczników na 1/4 wsadu, to chyba nie będzie
            > ich kisić przez miesiąc, aż się nazbierają?

            Po pierwsze - dlaczego nie? Suche to jest, kosze na pranie sa przewiewne, dlaczego mialoby skisnac?
            Po drugie jak ma cwierc pralki recznikow i pol pralki poscieli to wypierze je razem i z Twoich dwoch pralek robi mu sie jedna niepelna.

            > Mam kilka kompletów pościeli na podwójne łóżko i każdy z nich zajmuje całą pral
            > kę 6 kg

            No popatrz, a ja mam takie, ze ledwo w pralce upchne i takie, ze jeszcze szlafroki i reczniki dorzuce. Zimowa posciel z frotte czy welny i cienkie letnie jedwabie maja rozna objetosc. Przeciez to nawet w sklepie widac, czy masz paczke o wysokosci 20 cm czy plaskie pudeleczko.

            niezależnie od ilości wydzielin wszelakich wink po tygodniu jest ona ma
            > ło świeża.

            Ale to znowu zalezy od czlowieka. Albo czlowiekow. Znam facetow, ktorzy praktycznie sie nie poca, nie jestes w stanie stwierdzic na wech, czy t-shirt byl noszony czy nie. Rzadko spotykane, ale spotykane, dwa razy mialam takiego wspollokatora. I przy tej okazji odkrylam, ze istnieja faceci, ktorzy pachna swiezo mimo ze biora prysznic co drugi, trzeci dzien (z zastrzezeniem ze do tego myli niektore strefy dodatkowo nad umywalka.) Ale z jednym z nich mielismy trzeciego wspollokatora, dla ktorego dwa prysznice dziennie to byl absolutny mus, latem nawet cztery, zmiana odziezy rownie czesta. Mozna sobie wyobrazic, jak czesto musial zmieniac posciel i reczniki. A co gorsza jak siedzielismy przy kolacji, to jednak ten czesto myjacy sprawial wrazenie niechluja, ktory nie wie, co to mydlo. Ludzie sa rozni.
            • aneta-skarpeta Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 17:03
              no włąsnie- ja np jestem z tych nie pocących i nie śmierdzących, za to mój mąż jest duzo bardziej potliwy

              ja bluzkę przy ciele spokojnie mogę nosic kilka razy ( poza jakimis nieslychanymi upalami- a mój mąz kazdy t shirt etc musi prac po 1 uzyciu
          • mynia_pynia Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:43
            Ja piorę białe ręczniki z innymi białymi ciuchami. Raz na x prań włączam na 90 st.
    • gaga-sie Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 11:58
      Stan rodziny 2+1. Pranie średnio co 2 dni, czasami codziennie (np. ręczniki co 2 dni, na bieżąco jeszcze bielizna nocna itp.) . Pralka 4,5 kg wsadu-nie upycham jej do końca. Same ręczniki jak wsadzę, to pełna.
    • mayaalex Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:00
      u mnie (2 osoby dorosle i 2 malych dzieci) pralka chodzi prawie codziennie. nie zapelniam jej do konca, jak mi sie uzbiera kosz jasnego/ciemnego to piore, do tego dochodza posciele i reczniki. Ale przy naszym trybie zycia kosze szybko sie zapelniaja - wiekszosc rzeczy zakladam jeden raz, dzieci sie brudza, no wiadomo.
      • b-b1 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:13
        Stan na dziś-po tygodniu pralka 7kg nie zapełniam na max bo przekładam do suszarki
        - 7 pralek-
        1.ręczniki
        2.ręczniki psie
        3. posłania psie
        4. kolorowe
        5. kolorowe
        6. białe (samych dzieciowych koszulek na w-f osiem sztuk)
        7.kurtki stajenne
        To jest obowiązkowo-nie liczę pościeli, firan zasłon itp
        Jest nas 2+2 + dużo zwierza
    • evee1 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:06
      Nas jest w domu pięcioro. Mam pralke 5kg i robię średnio 5-7 pran w tygodniu. Jak zmieniam cala pościel wszystkim na raz, to dochodzą 3 wsady. Mnie tez dziwią tylko 3 wsady na tydzień przy nawet 3 osobowej rodzinie.
    • priszczilla Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:14
      Masz małe dzieci, które mają na razie małe ubranka. Poza tym jesteście niespecjalnie ruchliwi i macie mało ciuchów sportowych i roboczych. Czym tu się tak podniecać?
    • heca7 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:23
      Robię 5-6 pralek na tydzień. Rodzina 2+3. Pralka 7 kg.
    • default Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:31
      lucky80 napisała:
      > Ile można robić prań w tygodniu??? Jak czytam o jednej-dwóch pralkach dziennie,
      > to nie wierzę.

      Emama spokojnie da radę - skoro są tu takie, które zużywają kilkadziesiąt ręczników dziennie albo codziennie zmieniają pościel, to i trzy pralki na dzień nie załatwią sprawy...
    • atena12345 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:41
      średnio wychodzi mi 1 pranie dziennie:
      4 osoby, dom bez zasłon i firan, opętania praniowego brak.
    • run_away83 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:54
      Mam troje dzieci. Ja nie pracuję, mąż pracuje unysłowo. Jeździmy na rowerach, praktykujeny jogę. Starszak i średni chodzą do szkoły i przedszkola w uniformach i codziennie spędzają dużo czasu na dworze. Jak pada i jest błoto, to też. A regulamin szkoły i kultura osobista nakazuje by uniform codziennie był czysty. Stąd tylko z tej dwójki mam w ciągu tygodnia dziesięć par spodni, dziesięć koszulek i sześć bluz. Do tego ubrania "cywilne" w które przebierają się po powrocie do domu, żeby nie wysmarować błotem przyniesionym na spodniach kanap i wykładzin. Kurtki też wymagają uprania przynajmniej raz w tygodniu (błoto). Najmłodszy ma półtora roku i aktualnie uczy się samodzielnie jeść. Efekt - kilka śliniaków i dwa-trzy tiszerty dziennie, w ciągu tygodnia wychodzi tych tiszertów ok dwudziestu. Do tego spodnie, jakieś bluzy i kurtki, śpiworek do wózka - wchodzimy na spacery przy każdej pogodzie, dziecię jest w stanie uświnić dwie-trzy kurtki tygodniowo (bo np. się wywali w błotko). Moja kurtka też wymaga prania co najmniej raz na tydzień - codzienne upychanie do samochodu trójki dzieci z ubłoconymi nóżętami oraz składanie i rozkładanie wózka robi swoje. Do tego codzienne ubrania moje i męża, ciuchy sportowe, pościel pięciu osób (zmieniam raz w tygodniu), ręczniki kąpielowe pięciu osób (zmieniam co 3-4 dni) oraz małe ręczniczki do rąk (tych wychodzi nam po kilkanaście dziennie). I rak w sezonie jesienno-zimowym mam ok 10 pralek tygodniowo. W lecie ok. 8 - bo odpadają kurtki a i błota mniej. Pralka na 7 kg wsadu.

      Piorę hurtem, w piątek rano znoszę całe pranie z łazienek do kuchni, sortuje i przez cały dzień puszczam pranie za praniem. Zwykle jedno pranie leci w nocy z piątku na sobotę i czasem jeszcze kolejne w sobotę rano. Rozwieszam na bieżąco, zwykle w ogrodzie, a jak pogoda niepewna to w gościnnej sypialni i w kuchni - mam cztery składane suszarki.
      • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:00
        run- jak dla mnie masz jakąś nerwicę natręctw, skrajny pedantyzm w tym względzie ( czystości ubrań i prania) wink
        • run_away83 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:20
          Po pierwsze - mieszkam w wynajętej chacie i mam prawie w całym domu kremowe wykładziny. Prościej mi kazać synom zmienić spodnie niż prać dywany w całej chałupie.

          Po drugie - mam silną nadwrażliwości węchową. Kilkudniowy ręcznik mi śmierdzi. Podobnie jak podszewka na poduszkę używana choćby o kilka dni dłużej niż tydzień. Oraz zaschnięte resztki żarcia na dziecięcych bluzkach. A jak mi śmierdzi to się brzydzę. Nic nie poradzę. Ostatnio nie byłam w stanie wziąć na ręce uroczego dziecka koleżanki, bo miało na koszulce menu całego dnia. Jajko, rosołek i kaszę na mleku sprzed paru godzin jeszcze bym przeżyła, ale aromat wtartego w bluzeczkę masła, które zaczęło już jełczeć, sprawił, że żołądek mi podszedł do gardła tongue_out
          • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:17
            Czyli nie nerwica natręctw ale zaburzenia SI wink
            • run_away83 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:37
              Bardzo możliwe, bo nie tyczy się tylko tekstyliów. Śmierdzą mi okropnie (i w związku z tym są dla mnie niejadalne) niektóre produkty spożywcze, powszechnie uważane za smaczne (kapusta, zwłaszcza gotowana i kiszona, surowa cebula, ryby z puszki). Wyczuwam że coś się nadpsuło , kiedy wszyscy wokół twierdzą, że pachnie zupełnie apetycznie i jest jeszcze jadalne (np pleśń na chlebie czuję zanim cokolwiek widać gołym okiem). Śmierdzą mi potwornie wszelkiego rodzaju odświeżacze powietrza, perfumy jeśli zostały zbyt szczodrze użyte oraz pieluchy pampers (nowe, niezalane i niezafajdane). Niemowlęce rzygi przyprawiają mnie o mdłości - ulewające niemowlę pitrafiłam przebierać po dwadzieścia razy na dobę, bo nie mogłam zdzierżyć smrodku ulanego mleka. Wtedy pralka chodziła w zasadzie non- stop wink
      • default Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:17
        A gdzie Ty mieszkasz, że tak nieustannie w błocie się nurzacie ??? Jakieś bagna czy moczary ? Nie ma tam trawników, chodników itp. powierzchni bez błota ?
        • run_away83 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:25
          W UK mieszkam. Prawie codziennie pada. Są kałuże, trawa jest mokra. Mieszkamy na obrzeżach miasta, nieopodal mam jezioro z atrakcyjną trasą spacerowa wiodącą dookoła - jest plac zabaw, drewniany fort dla dzieci, miniaturka Stonehenge, labirynt z żywopłotów, ścieżka zdrowia z obalonych pni wielkich drzew i czarci krąg. Plus błoto gratis. Dużo błota. No jakoś nikt nie wpadł na to, żeby się pozbyć trawy i zarośli i gruntową ścieżkę wokół jeziora wyasfaltować wink
    • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:59
      Też nie czaję. Z goownem się nie bijemy, aktywność normalna. Robię pranie 3xw tygodniu - raz na jakiś czas 5x w tygodniu jeśli piorę pościel i ręczniki.
      Fakt, mamy dużo ubrań a brudownika nigdy nie opróżniam do czysta,
      Nie mam nawyku prania ubrania po jednym założeniu-jeśli nadal jest czyste i nie przepocone. Ubrania codzienne jak spodnie, bluzka, sweter są noszone po kilka razy. Syn jak się upierniczy rano to cały dzień upierniczony chodzi. O zgrozo. Nie przebieram go nawet jak mam wyjście np. do lekarza.
      • liliawodna222 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:05
        Bardzo mnie pocieszył Twój post smile U mnie podobnie.

        Natomiast mam koleżankę, która nawet dżinsy swoje, męża i dzieci (nastolatki, a nie przedszkolaki) pierze po jednym użyciu (!!!). Szok i niedowierzanie.
        • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:08
          To jest nienormalne, zaburzenie jakieś.
          Po co prac coś, co nie jest brudne ?
          • liliawodna222 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:09
            No cóż, ona twierdzi, że jest brudne big_grin
            • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:18
              Ja wierzę, że ona tak CZUJE. Ale to chyba jakieś zaburzenie
          • gryzelda71 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:12
            Dzinsy moje 12 latka po jednym dniu do prania nad czym ubolewam. Jak czyste oczywiście,że nie piorę.
      • wagab_unda Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:19
        > Nie mam nawyku prania ubrania po jednym założeniu

        Niestety w komunikacji miejskiej jest was więcej sad
      • eliszka25 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:51
        mam podobne podejscie, ale niestety po calym dniu w szkole bluzki chlopakow naprawde bardzo sporadycznie sa czyste. jak ktorys zrobi sobie mega plame na bluzce czy spodniach podczas obiadu, to tez przebiera, bo w takiej uplamionej nie puszcze do szkoly. przychodza na obiad do domu, a po poludniu ida drugi raz do szkoly, wiec zdarza sie, ze w trakcie przerwy obiadowej sie przebieraja. spodnie nosza poki nie pobrudza, bo inaczej bym na spodniach zbankrutowala wink
    • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 12:59
      Rodzina 2 +2, pralka 4,5 kg. Średnio jedno pranie dziennie. Dużo ciuchów na fitness, często ekstra pościel ze żłobka, bo przesikana, kurtki zimowe. Zapełnienie pralki w 1 dzień to żaden wyczyn wink Plus ekstra pościel itd. Zupełnie nie wiem, jak udaje ci się tak mało prać.
    • 7dosia Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:03
      Hehe, mnie też to śmieszy z tym praniemsmile. Taka już jest teraz moda, że każda współczesna, świadoma mentalnie kobitka z dyplomem musi być straszną czyścioszką, bo jak nie robi 8 prań w tygodniu, to jest cywilizacyjnie wykluczonasmile.
      Ja tam nie piorę prawie niczego, (oprócz skarpetek i majteksmile.
    • solejrolia Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:07
      u mnie nie ma żadnej reguły, ile pralek.

      pralka duża, 8 kg wsadu, wchodzi spokojnie i 9kg.
      i jednego tygodnia mam 2prania (czarne, i np. kolorowe), tak w następnym tygodniu mam kilka prań.

      np w ten wekend zebrało się: standardowo- 1) pranie czarne, 2) pościel córki, 3) koc z tapczanu z biura (pies puścił pawikawink), dołożyłam do tego kapcie, i chodniczek z łazienki; 4) kolorowe ciemniejsze (granaty, zielenie, szarości), i 5) kolorowe jasne.
      5pralek, jedno wyschło, skałdałam, i wieszałam kolejną porcję, skarpetki po grzejnikach porozkładane big_grin masakra big_grin

      w przyszły wekend wyjdzie mi podobnie, 5, a może 6pralek indifferent bo będą u nas goście, więc będzie dodatkowo prana pościel i ręczniki, i automatycznie wyjdzie więcej prania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka