czytam z wypiekami

wątki o sprzątaniu, pracowaniu i niepracowaniu..uwielbiam je!
I normalnie nie mogę czasem uwierzyć w to co czytam, choć i z obserwacji niewirtualnych mam to samo przekonanie - część z was jest opętanych praniem!
Ile można robić prań w tygodniu??? Jak czytam o jednej-dwóch pralkach dziennie, to nie wierzę.
Chyba że macie jakieś minipralki..
Ja mam pralkę standardową - 6kg wsadu.
2 dzieci i małżonka, brak zwierząt domowych, fakt - brak firan, zasłon, obrusów - nie znoszę tego. Duży dom. I sama się brudzę najbardziej mam wrażenie.
Jedno dziecko przedszkolne, drugie mniejsze. Chodzę na fitness ze 2 razy w tyg, mąż w sezonie wiosenno-letnim biega czasem. I nijak mi nie wychodzi więcej niż 2-3 pralki na tydzień. No, czasem jedna więcej, kiedy mam zmianę pościeli.
Czy ja jestem nienormalna

? bo jak słyszę od koleżanek singielek że one mają z siebie prania na 3-4 pralki tygodniowo, to już nic nie rozumiem.