Dodaj do ulubionych

okołodomowo - o praniu

    • zazou1980 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:08
      Do niedawna byly 2-3 pralki tygodniowo, puszczne w sobote. Jak cos wypadlo, to w jakis inny dzien. Teraz puszczam o 1 wiecej, bo piore nowe ciuchy dla dzieciaka, ktory sie niedlugo urodzi...
    • gryzelda71 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:11
      Pewnie uśredniając 5 pralek tygodniowo wsad 5kg, nigdy tyle nie wkładam.
      Odzieży wierzchniej zimowej nie piorę kilka razy w miesiącu. Ale i dzieci już nie taplają się w kałuzach, nigdy też tego nie robiły.
    • 1matka-polka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:12
      3 osoby - 2 pralki na tydzień.
      Pościel zmieniam co 2 tygodnie, ręczniki zmieniam co tydzień, ubrania nie wyrzucam po jednym włożeniu do prania, dziecko ma ubrania wyjściowe i domowe. Kurtkę i spodnie dziecka do zabawy na dworze piorę, jak już są mocno ubłocone. Codzienne pranie to dla mnie absurd, strata czasu, pieniędzy i zanieczyszczanie środowiska.
      • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:31
        Zaczynam rozumieć skąd ten smród w autobusach.
        • liliawodna222 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:33
          Jesteś "czysta" ale niewychowana.
          • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:36
            Bo mi śmierdzi od ludzi, którzy z oszczędności wkładaja przepocone ubrania?
            • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:38
              To ma byc konkurs, kto chodzi najdłużej w brudnych ciuchach? Może jeszcze się zapytajcie, kto najbardziej oszczędza na wodzie przy myciu wink
              • 1matka-polka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:23
                A ty startujesz w konkursie na najpospolitszy rodzaj nerwicy natręctw?
                • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:29
                  Pomyśl, że to może jednak przeszkadzać otoczeniu.
                  • 1matka-polka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:45
                    Skoro musisz się ciągle myć i ciągle prać ubrania, to znaczy że jesteś strasznym brudasem. Ja się nie brudzę ani nie śmierdzę, więc mogę zająć się czymś ciekawszym.
                    • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:56
                      smile smile smile
                      Jakbym mogła dałabym ci ze 100 lajków
                      wrzucę sobie to do sygnaturki, ok?
                      nieźle dałaś
                      • 1matka-polka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:03
                        Skoro cie to aż tak podnieca...
                        • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:30
                          Raczej bawi.
              • default Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:43
                Nie wszyscy brudzą ciuchy podczas jednorazowego ich włożenia. Dzieci pewnie tak.
                Ja np. wkładam sweter i dżinsy do pracy, w której nie ma wysiłku fizycznego, ja się nie pocę, siedzę najpierw na swoim osobistym fotelu samochodowym a potem na swoim osobistym krześle biurowym, nigdzie się wycieram ani nie skaczę po błocie. Uważasz, że kiedy po 9 godzinach zdejmuję te rzeczy z siebie to są brudne ???
            • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:23
              Wyjaśnij
              Jak można przepocić jeansy w 8/12 godz. i to aż tak, że czuć i że innym śmierdzi ?
              • priszczilla Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:47
                Jeżu, no weź przestań, naprawdę trzeba ci tłumaczyć, że w spodnie wsiąkają wszystkie bąki i smród z tyłka po kupie, bo rzadko kto ma w pracy okazję się podmyć po defekacji; że o zapachu moczu nie wspomnę?

                Poza tym nie trzeba się wcale spocić, żeby ubranie pachniało nieładnie. Wystarczy np. stać chwilę w pomieszczeniu gdzie ktoś smaży ryby, albo spędzić pół godziny w jednym pokoju z palaczami.

                Tobie takie odory nie przeszkadzają, to sobie pierz i raz na miesiąc, ale nie wmawiaj innym żadnych natręctw. Niektórzy po prostu lubią się czuć świeżo.
                • 1matka-polka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:54
                  No tak, w pracy najczęściej nie ma bidetu.
                • 7dosia Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:08
                  priszczilla napisała:

                  > Jeżu, no weź przestań, naprawdę trzeba ci tłumaczyć, że w spodnie wsiąkają wszy
                  > stkie bąki i smród z tyłka po kupie, bo rzadko kto ma w pracy okazję się podmyć
                  > po defekacji; że o zapachu moczu nie wspomnę?
                  >

                  smile Smrodu g.. na spodniach nie wyczujesz, nawet jeśli ktoś w ogóle nie ma zwyczaju się podcierać, chyba, że usiądzie ci na twarz.

                  • priszczilla Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:22
                    Jak się siedzi w zatłoczonym autobusie to bywa, że ktoś niemalże siedzi ci na twarzy.

                    Z czego się tak cieszysz?
                • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 19:13
                  I taki wsiąknięty bąk tam zostaje i gnije, i się rozprzestrzenia..To przecież wygotować trzeba. Albo nowe kupić!
              • run_away83 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:52
                Nie trzeba przepocić, wystarczy pracować w niezbyt aromatycznym otoczeniu. Moje spodnie (tak samo jak reszta ubrań) były do prania po jednym założeniu jak miałam na studiach laboratoria z chemii organicznej - wychodziłam z pracowni przesiąknięta smrodkiem chemikaliów. Niektórzy mają pecha racować w niewielkim pokoju z kimś, kto się obficie poci lub jest na bankier z higieną, z nałogowym palaczem, z amatorem mocnych trunków, który w pracy często jest "wczorajszy", albo z amatorem kanapek z jajkiem na twardo lub z pastą rybną na drugie śniadanie. Po kilku godzinach w małym pomieszczeniu ubranie przechodzi wyraźnie wyczuwalnym smrodkiem. Tak samo jak po przejechaniu długiej trasy autobusem w godzinach szczytu, w towarzystwie kilu osób które na przystanku wypaliły papierosa, bezdomnego z siatką puszek wygrzebanych ze śmietnika, nastolatka który nie wziął prysznica po wuefie, oraz pani, która zamiast wyprać ulubioną bluzkę, obficie spryskała się dezodorantem. Długie włosy też bardzo przechodzą zapachami, zwłaszcza kręcone.
                • guderianka Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 19:14
                  Na ematce takie prace ? Eee, no co Ty suspicious
                  • run_away83 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 20:11
                    Historia nr 1: Na moim roku na studiach był gość, który kąpał się i zmieniał bieliznę i skarpety raz w tygodniu (informacje od kolegów którzy mieli nieszczęście mieszkać z nim w akademiku). Sweter miał jeden i prał go (a w zasadzie to pewnie mamusia mu prała) raz w miesiącu jak pojechał do domu. Żywił się głównie kanapkami z pasztetem, tudzież z paprykarzem szczecińskim. Na wykładach był wokół niego krater wolnych miejsc o promieniu trzech-czterech siedzeń, ludzie woleli stać albo siedzieć na podłodze niż obok niego usiąść. I ten kolega po ukończeniu studiów został na uczelni i jest wykładowcą. Jacyś biedni studenci mają z nim ćwiczenia A może jakaś nieszczęsna ematka musi dzielić z nim pokój? wink

                    Historia nr 2: miałam w liceum genialnego nauczyciela biologii, świetnego pedagoga, który miał jedną wadę - kopcił jak parowóz. Palił na każdej przerwie, często po dwa, trzy papierosy. Podczas lekcji w przestronnej sali nie było jeszcze tak źle, ale kiedyś nie było mnie na sprawdzianie i musiałam pójść na konsultacje żeby ten sprawdzian zaliczyć. Po pół godzinie spędzonej z panem profesorem w małym pokoiku wróciłam do domu i matka zrobiła mi awanturę, że palę papierosy.

                    Historia nr 3: Poznałam kiedyś na gruncie zawodowym pewną położną. Nasza współpraca skończyła się zanim jeszcze na dobre się zaczęła, bowiem pani miała ostrego ekoświra i, na moje oko, upośledzenie powonienia. Na kilka metrów czuć ją było rozkładającym się potem, przy każdym jej ruchu czułam fale smrodu sad Potem, kiedy wracałam do domu autem cały czas czułam ten fetor i zorientowałam się, że to moje ubranie nim przesiąkło. Po powrocie do domu musiałam natychmiast się przebrać, bo myślałam że puszczę pawia. Współczuję ludziom, którzy na co dzień pracują z tą panią i jej pacjentkom...

                    Tak że nawet wśród przedstawicieli tzw. zawodów zaufania publicznego trafiają się skunksy tongue_out
                    • kai_30 Re: okołodomowo - o praniu 27.01.15, 08:32
                      > Tak że nawet wśród przedstawicieli tzw. zawodów zaufania publicznego trafiają s
                      > ię skunksy tongue_out

                      No zdarzają się, bezsprzecznie. Ale jakim cudem można z tego wysnuć wniosek, że KAŻDY po powrocie z pracy śmierdzi i ciuchy powinien wrzucić do pralki, a jeśli tego nie robi, to jest brudasem?
    • eliszka25 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:28
      moje dzieci, to tyfusy plamiste i wciaz brudza duzo ciuchow, choc juz nie takie male. jednak jak piore regularnie przynajmniej raz w tygodniu, to nie wychodzi mi wiecej jak 4 pralki, jesli piore same ciuchy. jak dochodzi posciel i/lub reczniki, to odpowiednio 1-2 pralki wiecej. zima mam od czasu do czasu 1-2 pralki kurtek i kombinezonow, ale to planuje tak, zeby je prac, kiedy mam mniej innego prania.

      ostatnio jednak pobilam rekord chyba. krotko przed wyjazdem na swieta zmienialam posciel, ale w ostatnim tygodniu przed wyjazdem nie chcialo mi sie jej juz prac, bo pralam i przygotowywalam ciuchy na wyjazd, zebym przez 2 tygodnie na wyjezdzie nie musiala prac. po powrocie mialam wiec 8 pralek samych ciuchow, do tego 4 pralki poscieli i recznikow (w miedzyczasie zmienilam posciel jeszcze raz) oraz 2 pralki kurtek zimowych. matkooooo, myslalam, ze utone w tym praniu, ale dalam rade big_grin
    • ashraf Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:30
      Rodzina 2+1. Pranie 1-2 razy w tygodniu, 3 pralki: kolor, białe, czarne. Raz na jakiś czas nie mieścimy się, to wypada dodatkowa na kolor lub czarne. Ale pościel i ręczniki zmieniam raz w tygodniu, nie 100, więc może dlatego nam się udaje? wink
    • iwoniaw Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 13:37
      piorą raz na tydzień (w podstawówce dzieciaki mają 4h wf w podstawie programowej w zwykłych, niesportowych klasach...) to już mnie nie dziwi, że ciężko im 3 pralki prania uzbierać w tygodniu. Jak ktoś wyżej słusznie zauważył, w komunikacji miejskiej czuć wyraźnie, że ludzi tych nie jest garstka uncertain
      • joanna_poz Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 13:43
        i w tym stroju idą na inne lekcje - bo tak w ogole to nie ma potrzeby przebierania się na wfwink
        i prac nie trzeba, przebierac nie trzeba, nie pocą się przeciezsmile
        (bylo na starszym dziecku)
        • iwoniaw Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 13:56
          smile
          No i potem osoba przyznająca się publicznie, że zmienia ręcznik częściej niż raz na miesiąc oraz pierze dżinsy po użytkowaniu ich przez 12 h w komunikacji publicznej i pracy, jest diagnozowana jako mająca obsesję wink
          • guderianka Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 14:22
            po użytkowaniu ich przez 12 h w komunikacji pub
            > licznej i pracy, jest diagnozowana jako mająca obsesję wink

            co to za praca ? w kopalni ? big_grin
            • priszczilla Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 15:54
              Ale ubaw. Wyobraź sobie, że niektórzy faktycznie pracują w kopalni big_grin Nie do wiary, prawda?

              Inni z kolei pracują w polu, w magazynie, w wykończeniówce, w kuchni, w warsztacie samochodowym, w sklepie z rybami, jako instruktor sportowy, w salonie fryzjerskim, jako dentysta, masażysta, inspektor nadzoru budowlanego, laborant itd. Nie każdy wyobraź sobie cały dzień przekłada papierki na biureczku w klimatyzowanym pokoiku.
              • guderianka Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 19:15
                Ale nawet jak przekłada papiereczki na biureczku to siedzi i krocze nieraz w wydzielinami paskudnymi ociera się o wnętrze spodni, tak samo odbyt,. A fuj!
            • iwoniaw Akurat w kopalni to mają prysznice i odzież robocz 26.01.15, 16:29
              ą - zatem nie, zdecydowanie nie masz talentu do logicznego myślenia.
              • run_away83 Re: Akurat w kopalni to mają prysznice i odzież r 26.01.15, 16:56
                ROTFL big_grin

                To odzieży roboczej nie trzeba prać??? Pierwsze słyszę. Jednorazową dają? Czy może jakaś nanotechnologia kosmiczna i sama się pierze?
      • zuleyka.z.talgaru Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 14:01
        Może mają odpowiednią ilość ubrań na tydzień po prostu.
        • iwoniaw Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 14:10
          Gdyby chodziło o odpowiednią ilość ubrań, to by im ta ilość "robiła" kolejny wsad do pralki. Zresztą akurat w tamtym wątku było napisane otwartym tekstem, że _nie ma potrzeby_ prać częściej stroju uzywanego kilka razy w tygodniu.
      • guderianka Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 14:21
        Lepiej!. Ja mojej Młodszej strój na WF spakowałam we wrześniu. A wyprałam w GRUDNIU, bo przepisała się do innej klasy.
        ( nie mieli realizowanego WF. W poprzedniej klasie nawet jak był realizowany to na zasadzie wyjścia na dwór albo wyjścia na dwór albo wyjścia na dwór albo ćwiczeń na występy)
        • lafiorka2 Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 16:59
          guderianka napisała:

          > Lepiej!. Ja mojej Młodszej strój na WF spakowałam we wrześniu. A wyprałam w GRU
          > DNIU, bo przepisała się do innej klasy.
          > ( nie mieli realizowanego WF. W poprzedniej klasie nawet jak był realizowany to
          > na zasadzie wyjścia na dwór albo wyjścia na dwór albo wyjścia na dwór albo ćwi
          > czeń na występy)


          ale jakby miała normalne wf juz bys sie nie przyznała.
          • guderianka Re: Odkąd przeczytałam, że niektórzy strój na wf 26.01.15, 19:16
            Nie do takich rzeczy przyznawałam się na ematce wink
    • kai_30 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:38
      > Jedno dziecko przedszkolne, drugie mniejsze.

      No i widzisz, tu się może kryć róznica. Ja mam jedno dziecko przedszkolne i dwójkę starszych nastolatków (chłopaki znacznie ponad 1,80 wzrostu). Widzę, ile miejsca w pralce zajmują uwalane błotem spodnie dresowe przedszkolaka, a ile przepocone ciuchy nastolatków. Fizycznie więcej miejsca, po prostu, wagowo też oczywiście.

      U nas, jeśli nie puszczę pralki codziennie, zbiera mi się hałda wysypująca się z kosza na pranie. Do dna docieram właściwie wyłącznie, jak starsi wyjeżdżają gdzieś (nawet na kilka dni, jeśli pogoda jest sprzyjająca, lub na dłużej, jeśli nie). Ale to nie trwa długo, bo potem wracają, i mam do wyprania dwie hałdy brudnych ciuchów poobozowych big_grin

      Chętnie prałabym więcej, żeby nie mieć "zaległości", ale nie mam gdzie suszyć, dwie pralki dziennie to jest absolutny maks. Marzę o suszarce elektrycznej, ale nie mam jej gdzie postawić, buuu sad
      • turzyca Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:27
        Widzę, ile mi
        > ejsca w pralce zajmują uwalane błotem spodnie dresowe przedszkolaka, a ile prze
        > pocone ciuchy nastolatków. Fizycznie więcej miejsca, po prostu, wagowo też oczy
        > wiście.

        A teraz wyobrazmy sobie pare doroslych o wzroscie kolo 1,7 m i szczuplych i drugie malzenstwo, skladajace sie z przypakowanego dwumetrowca i korpulentnej zony.
        • kai_30 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:03
          Myślę jednak, że między przedszkolakiem, a nastolatkiem o posturze dorosłego faceta, jest większa różnica rozmiarów, niż między szczupłym, niewysokim dorosłym, a (nawet!) Andrzejem Gołotą smile
          • turzyca Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:35

            > Myślę jednak, że między przedszkolakiem, a nastolatkiem o posturze dorosłego fa
            > ceta, jest większa różnica rozmiarów, niż między szczupłym, niewysokim dorosłym
            > , a (nawet!) Andrzejem Gołotą :

            Ej, to oczywiste, chodzilo mi o zasade. I dorzucenie do watku jakiejs takiej podstawowej swiadomosci, ze mierzenie higieny iloscia zapelnianych pralek, jest bezsensowne, ze nawet jak bierzemy pare DINKsow, to i tak moze im wychodzic bardzo duza roznica w objetosci prania.
            A jeszcze nie doszlismy nawet do wykonywanych zawodow.
            • kai_30 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 19:33
              A, no to jasne big_grin

              Agree and like wink
    • joanna_poz Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:45
      przy 3 osobach w domu: 3-4 pralki tygodniowo to są same ubrania i ręczniki.
      pościel czy psie posłania to kolejne.
    • kkalipso Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:45
      Piorę 2-3 razy w tyg. czasem częściej po zakupach np. albo jak dojdą chodniczki/kurtki/nakrycia.
    • default Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:49
      Piorę raz w tygodniu, jedną pralkę, na ktorą składają się bielizna oraz jasne i kolorowe niefarbujące ubrania. Na ogół nie jest pełna. Osobno piorę dżinsy, ,dresy, legginsy i męża skarpety i to jest druga pralka, ale co drugi tydzień.
      Raz na 2-3 tygodnie piorę swetry i inne delikatne ubrania. Tak samo pościel, ręczniki i kapy z foteli i kanap.
    • kropkacom Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 13:55
      2+2, mała pralka (+5 kg) - pranie co drugi dzień i jedno dodatkowo na pranie cieplejsze (poszewki, ręczniki).
      • naturella Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:37
        Bardzo jesteście porządne z tym praniem, ja z kolei w ogóle nie segreguję kolorów uncertain wrzucam wszystko do kosza i pralki jak leci, jak jest trochę miejsca w pralce, to dopycham to z kosza i włączam. Jak nie ma już miejsca w koszu, to przewalam do pralki i włączam. Zero systematyczności i segregacjismile Czasem, jak widzę, że jest więcej niż jedna jasna rzecz to staram się jakoś podzielić, ale mamy mało jasnych rzeczy, białych wcale, więc problemu nie ma.

        Wychodzi jakoś 5 pralek tygodniowo, czasem więcej.
        • kropkacom Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:02
          Prania mam więcej (z grubsza na jeszcze jedno pranie), ale i tak nie miałabym gdzie suszyć. Dlatego trzymam się tego co mam (co drugi dzień). Co innego w lato. A ubranka smile zmieniamy często. Nie ma strachu.
        • aneta-skarpeta Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:52
          ja generalnie segreguję z odstępstwamiwink

          ciuchy mam w niezlym stanie, ale znam 1 osobe, która nie przykłada uwagi co i jak pierze i ciuchy bardzo niszczy ( tym praniem)

          i druga, która obsesyjnie dba o segregację odwracanie lepszych rzeczy na drugą stronę, stanikiw woreczku etc etc

          i oni zawsze wyglądają ( calutka rodzina) jak z żurnala

          może miec na to wpływ tez fakt, że pierwsza często ma niedoprasowane rzeczy, a druga ma prasowane "na sztywno"
    • kaczy_kuperas Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:28
      Nas jest dwoje, wychodzą 2-3 wsady tygodniowo. Ciemne oddzielnie, kolor oddzielnie a reszta to reczniki i pościel. Jak mam mało ciemnych i kolorowych to piore razem, rzadko mam pełna pralke. Pralka jest standardowa, ok 6kg wsadu.
    • dzoaann Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 14:31
      5 osob- dwoje doroslych, dwoch nastolatkow o rozmiarach doroslych, jedna 6-latka. 7 pralek w tygodniu. Nie liczac recznikow, poscieli itp. Pralka 4 kg.
    • kocianna Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:05
      3-4 pralki tygodniowo na bank. Biała, ciemna, kolorowa + pościel/ręczniki/ścierki/firanki/czerwone, ale zawsze ta czwarta się uzbiera. 5 kg pralka, trzy osoby, trzy futrzaki.
    • balladyna22 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:08
      U mnie samych ręczników i piżam są 2 pralki tygodniowo. Zmiana pościeli z wszystkich łóżek to 2 pralki dodatkowo. Czapki, szaliki, rękawiczki piorę co tydzień - są brudne. Kurtki raz w miesiącu. Stroje na w-f i z zajęć sportowych piorę po każdym użyciu, moje rzeczy po fitnessie czy jeździe na rowerze również. Mam 3 córki, nastolatki, prędzej nie ćwiczyłyby niż założyły spoconą bluzkę albo spodenki. Rodzina 2+3, tygodniowo mam minimum 5-6 pralek.
    • edelstein Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:10
      Tez nie mam obrusow,zaslon itd.A wychodzi srednio 5pralek tygodniowo.6kg wsadu.
    • lauren6 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:11
      Ja zainwestowalam w pralke z wiekszym wsadem i dzięki temu mamy te 2-3 prania mniej tygodniowo. Cos za cos, pralka duza, ale pran jest mniej.
      • gaga-sie Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:47
        Ale suszyć trzeba mieć gdzie. Ja nie mam suszarki, więc wolę mniejsze prania, a częściej.
    • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:19
      A zapytam się jeszcze: biustonosze pierzecie/zmieniacie codziennie?
      • lucky80 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:38
        nie pierzemy, przecież nie widać.
        • kasia12_2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 15:44
          Słusznie.
          Przeciez e-matka nie brudzi się i nie poci. Uważam wątek za absurdalny. wink
      • tol8 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 17:48
        Biustonosze potrafię zmieniać 2x dziennie, więc służą dłużej niż 1 dzień.
        Raz w tygodniu piorę wszystkie na bank.
    • malwa51 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:21
      pralka (chyba?) 5,5kg
      na 4 osoby wychodzi 3-4 pralki/tydz: reczniki piore co 2 tyg na 90 C (jak sie uzbiera), posciel tez mniej wiecej raz na 2 tyg,bawelniane ubrania piore w 60 C z ubraniami meza i synow, swoje robocze ubrania bardziej czyszcze niz piore jak zafajdaja sie np olejem, pod roboczymi spodniami zwykle mam tylko bielizne, bo mi goraco, pod bluza tshirt, ktory duzo miejsca nie zajmuje.
      Osobno piore bielizne meza i niektore bluzy (bo czarne), moja bielizna laduje ze zwyklym kolorowym praniem na 60 (bawelna). Koronek, swetrow czy czegos co nie zniosloby 60 C nie mam, w nizszej temperaturze w zasadzie nie piore.. Chodniczkow w lazience czy gdziekolwiek, zaslon,firan i tekstyliow ozdobnych niet.
    • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:25
      Autorko watku ja tez nie wiem o co chodzi bo albo niektorzy przesadzaja i klamia ze tyle piora (bo na forum uznaja ich za brudaski) albo maja jakas forme natrectwa. Moja rodzi a to nas dwoje i dwoje dzieci (12 i 7) plus pies i kot. Ja na fitnes vhodze prawie codzinnie. Pralka ma 9kg wsadu, piore 2 czasem 3 pralki tygodniowo. Nigdy nie mialam wystarczajaco rzeczy na codzinne pranie.
      • aneta-skarpeta Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:30
        wystarczy miec pralkę 6 kg i pomysl ile wiecej prań bys miała z mniejsza pralką

        do tego najwiecej pran mają te osoby co mają zwierzęta, szczególnie takie co wchodzą na kanapy, lozka etc
        • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 18:27
          aneta-skarpeta napisała:

          > wystarczy miec pralkę 6 kg i pomysl ile wiecej prań bys miała z mniejsza pralką
          >
          > do tego najwiecej pran mają te osoby co mają zwierzęta, szczególnie takie co w
          > chodzą na kanapy, lozka etc
          >
          >
          To do mnie?
          Jesli rodzina jest wieksza niz 2 osoby plus sa zwierzeta to jaki sens posiadac mala pralke? Nie jest to ekonomiczne. My mamy 9kg plus suszarke elektryczna wiec nie piore codziennie ani co drugi dzien, nie rozwieszam prania na suszrkach rozstawionych w calym domu. Najwiecej rzeczy jest ciemnych, zwlaszcza zima i kolorow, biale oraz z temp prania 30°C duzo mniej dlatego musi sie uzbierac i to jest ta trzecie pranie co jakis czas lub posciele albo reczniki. Latem susze na zewnatrz, jesli pogoda niepewna albo nie ma nas w domu pod dachem na patio (mamy zadaszone). Suszenie na zewnatrz jeszcze bardziej oszczedne ale w zimie nie prqktykujemy. A psu ktory wrqca ze spaceru myjemy i wycieramy lapy. Kot to czyscioch ale gdy wraca z zewnatrz to nie ma dostepu do sypialni i nie wskakuje w posciel.
          • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 19:15
            Ja musze mieć pralkę płytką - bo głęboka mi się nie zmieści. Rozumiem, że w imię Twojego sensu mam się przekuć do sąsiada? big_grin
            • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 22:17
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > Ja musze mieć pralkę płytką - bo głęboka mi się nie zmieści. Rozumiem, że w imi
              > ę Twojego sensu mam się przekuć do sąsiada? big_grin

              Myslisz ze kazdy kto ma pralke 6kg wsadu to dlatego ze ma malo miejsca? Juz kilka osob napisalo, ze ma pralke typowa czyli 6kg. Ludzie najczesciej takie kupuja, nawet gdy miejsce maja, nie zastanawiajac na ekonomia i wygoda. Nawet na tym forum mozna poczytac watki o tym jak ktos zrobil remont, wszystko pieknie ale...zwykla pralka sie nie miesci albo miesci ale juz suszarka nie itp. Oczywistym jest ze jesli rodzina mieszka w malym mieszkaniu to nie ma wyboru tak jak ty (choc dla mnie mozesz prac na tarze) ale nie wszyscy tak mieszkaja a pomimo tego pralki maja male.
              • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 22:22
                Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi.
                NIE mam wyboru, bo mam tylko tyle miejsca, żeby mieć pralkę głęboką na 45cm a takie są na 4kg wsadu. Sama piszesz, że
                • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 22:23
                  ucięło mi.

                  że ludzie kupują typowe pralki na 6kg wsadu - ja takiej nie mam gdzie wmieścić.
                  • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 22:35
                    zuleyka.z.talgaru napisała:

                    > ucięło mi.
                    >
                    > że ludzie kupują typowe pralki na 6kg wsadu - ja takiej nie mam gdzie wmieścić.
                    >
                    No wlasnie ty i twoje warunki mieszkaniowe to nie wszyscy a ja nie odnioslam sie w poscie ktory skomentowalas do ciebie a napisalam ogolnie o twz wiekszosci.
                    Sama mam znanomych ktorzy maja rodziny 2+2 lub 2+3 i maja miejsce a pralki maja 6kg.
                • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 22:31
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi.
                  > NIE mam wyboru, bo mam tylko tyle miejsca, żeby mieć pralkę głęboką na 45cm a t
                  > akie są na 4kg wsadu. Sama piszesz, że

                  Zrozumialam twoja wypowiedz, jednak nie chodzi przeciez o ciebie I twoje warunki ylkomieszkaniowe a o ogol czyli wiekszosc ktorzy maja miejsce a jednak nie kupuja nieco wiekszych pralek niz te 6 kg tylko piora na okraglo.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 22:36
                    No tak, tylko po co 9kg pralka jeśli np. jak podzielisz pranie kolorystycznie to nie każda "kupka" będzie pełnym wsadem? Nie każdy pierze wszystko razem.
                    • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 23:01
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      > No tak, tylko po co 9kg pralka jeśli np. jak podzielisz pranie kolorystycznie t
                      > o nie każda "kupka" będzie pełnym wsadem? Nie każdy pierze wszystko razem.

                      nie musze miec pelnego wsadu bo pralka i tak wazy pranie oraz ma czujniki sprawdzajace zabrudzenia wiec ten sam program ma rozne dlugosci prania. Jesli wiec wloze prania niewiele i np niezbyt brudnego to moze prac 30 min a jesli malo ale brudne to np 50 min itp. Zuzyje tez mniej wody. Poza tym nasza rodzina to 2+2 a dzieci (12 i 7) wiec jak juz wyzej napisalam czarnych plus ciemnych jest sporo, kolorowych tez wiec nie wyobrazam sobie mniejszego wkladu niz 9kg. Poza tym latwo sie pierze duze rzeczy. Nie segreguje kolorystycznie czyli zielony z zielonym i niebieskim, szare z szarym itp, bo to bez sensu, jasne kolory razem, ciemne razem, biale osobno plus ze wzgledu na temp z tym ze jesli rzeczy nie sa mocno zabrudzone to te z temp 40 czasem piore z tymi 30 ale tych ostatnich duzo nie ma. Niczego nie pralam jeszcze w 95.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 23:04
                        No to Ty- ktoś inny może mieć inną wizję. Równie dobrą co Twoja.
                        • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 23:13
                          zuleyka.z.talgaru napisała:

                          > No to Ty- ktoś inny może mieć inną wizję. Równie dobrą co Twoja.

                          Jasne, mozna miec rodzine 4 osobowa lub wieksza i bawic sie w pranie 6-7 razy w tygodniu bo pralka ma 6kg albo mniej, nikt nikomu nie broni przeciez. My wolimy miec nowoczesna, ekonomiczna pralke ktorej zuzycie wody i energi jest optymalne. Do tego mamy suszarke elektryczna ktora uzywamy w sozonie zimowym czyli od polowy listopada do marca, nie suszymy prania w domu rozwieszajac na suszarkach (nawet takiej nie mamy) zeby nie doprowadzac do podwyzszenia wilgotnosci w domu, bo to nam nie potrzbne. 3/4 roku suszymy na zewnatrz, ekonomicznie i wygodnie, lubie zapach prania wysuszonego w ogrodzie. smile
                          • zuleyka.z.talgaru Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 23:15
                            Ale do czego Ty dążysz? Chcesz przekonać wszystkich do swojej hiper pralki? Daj spokój.
                      • madzioreck Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 23:24
                        Najmo, na początku napisałaś tak:

                        "Autorko watku ja tez nie wiem o co chodzi bo albo niektorzy przesadzaja i klamia ze tyle piora (bo na forum uznaja ich za brudaski) albo maja jakas forme natrectwa."

                        Można by sądzić, że chodzi Ci o to, że inne przesadzają z ogólną ilością prania, podczas kiedy Ty pierzesz tyle samo, tylko w większych porcjach, to o co właściwie chodziło Ci w pierwszym poście...?
      • dzoaann Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 19:13
        Liczyc nie umiesz i czytac ze zrozumieniem tez. Wystarczy miec mniejsza pralke o polowe i juz pralek wiecej... twoje 3 pralki to 27 kg prania tygodniowo. Moje 7 pralek 28kg... no ale z pewnoscia mam natrectwa....
        • najma78 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 22:52
          dzoaann napisała:

          > Liczyc nie umiesz i czytac ze zrozumieniem tez. Wystarczy miec mniejsza pralke
          > o polowe i juz pralek wiecej... twoje 3 pralki to 27 kg prania tygodniowo. Moje
          > 7 pralek 28kg... no ale z pewnoscia mam natrectwa....

          dzoaann ze swoim malutkim mozdzkiem sie zjawila i mundrosci produkuje.
          Podaj jeszcze w tym zadaniu ile wsadu ma twoja pralka, bo jesli 6kg to ty liczyc nie umiesz a jesli masz jakas mini pralke na 4 kg to robisz 7 pran w tygodniu.
          poza tym moje pranie nie oznacza 9kg bo mieszcze rzeczy duze ktore sa lekkie a ten sam program ma rozne czasy prania i rozne zuzycie wody bo pralka wazy pranie oraz ma czujniki ktore sprawdzaja zabrudzenia i do nich dopasowuje dlugosc prania. Jesli wiec wkladam pranie i ustwiam program np quick cotton na 40°C to moze ustawic program prania na 2h i 15 min a moze na 1h i 25 min itp.Nie mam czasu na zabawe pralka-zabawka.
          • dzoaann Re: okołodomowo - o praniu 27.01.15, 08:23
            Tym komentarzem tylko potwierdzilas, ze nie rozumiesz o czym czytasz i z liczeniem tez kiepsciutkosmile aaa i jeszcze dobitniej wyszlo, ze wpis tylko po to, zeby sie pralka pochwalicwink
      • franczii Re: okołodomowo - o praniu 27.01.15, 08:26
        najma78 napisała:

        > Autorko watku ja tez nie wiem o co chodzi bo albo niektorzy przesadzaja i klami
        > a ze tyle piora (bo na forum uznaja ich za brudaski) albo maja jakas forme natr
        > ectwa. Moja rodzi a to nas dwoje i dwoje dzieci (12 i 7) plus pies i kot. Ja n
        > a fitnes vhodze prawie codzinnie. Pralka ma 9kg wsadu, piore 2 czasem 3 pralki
        > tygodniowo. Nigdy nie mialam wystarczajaco rzeczy na codzinne pranie.

        Jak ty to robisz. Ja tez mam9 kg i 2 prania tyg to tylko same reczniki i posciel.
    • aneta-skarpeta Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:26
      u nas jest bardzoooo duzo prania

      mam meza +dziecko+niemowlę+ pies+dom

      ale mam wrazenie, że mam ze trzech mężów i z piątkę dzieci

      ale tak- czasem mam w tygodniu 3-4 pralki, ale w następnym tygodniu nadgonię

      poscieli ze wszystkich łóżek nie wsadzę do jednego prania, tylko 2-3 prania

      psu muszę prac koc- bo śmierdzi-raz na 3 tyg?

      do tego w związku z psem co jakis czas piorę u syna całą kołdrę, poduszkę, bo pies u niego śpi+ pokrowiec na łóżko ( 2 prania)

      u nas zdecydowanie rzadziej to robię

      wiec tak mi wychodzi często z 5-6 pran w tygodniu ( tymbardziej, że chłopaki duzo brudzą), bo poza ciuchami zawsze cos piorę z tych extra rzeczy- a to posciel, a to w nastepnym tyg. posłanie psa, a to ręczników nam się nazbiera, a to koce, a to coś innego

      aha- i naprawdę okazjonalnie piorę np. pół pralki- przewaznie zapełnia całą, ale z luzem- bez wciskania, bo mam wrazenie ze się lepiej pierze, jak ma miejsce żeby dobrze się kotłować w bębnie
    • nanuk24 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:27
      Piore raz w tygodniu lub dwa razy, ale nie ukrywam, ze zajmuje mi to caly dzien, bo jednak w ciagu tygodnia z calej naszej czworki sie uzbiera kilka sporych kupek, do tego dodac jeszcze koce, reczniki, etc.
      • agunia777 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:39
        Jedna pralka dziennie. Oddzielnie piorę jeansy + skarpetki. Oddzielnie bieliznę. Ręczniki zbieram i piorę raz na 2 tyg. Starszaka przebieram raz dziennie bo często brudzi bluzki, ewentualnie na spacerach nie uważamy na ciuchy. Niemowlak często sika podczas zmiany pieluchy i na początku przebierałam go nawet 4 razy dziennie smile Wolę puścić mniejszy wsad niż większy - i nie lubię jak pranie zalega. Białe piorę tylko z białym, niebieskie z zielonym, czerwone z różowym i pomarańczowym. Skrajnie nie lubię zniszczonych kolorów w praniu. Można to leczyć? smile
    • kwietniowka2011 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:39
      ilość prań zależy nie tylko od ilości osób ale także od ich wielkości wink
      mam standardową pralkę 6kg, wystarczą męża jeansy, kilka t-shirtów i bluza i jest pełna pralka
      jeździ do pracy rowerem w każdą pogodę, więc jego ciuchów do prania jest dużo
      mąż jest bardzo duży, ja też jestem duża, więc i rzeczy mamy duże wink
      poza nami troje małych dzieci, z samych reczników wychodzi jedno pranie na tydzień
      w tygodniu wychodzi średnio 1 pranie dziennie, jak piorę pościel to więcej - każdy ma swój komplet 160x200
      • aneta-skarpeta Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:55
        no wlasnie przypomnialo mi się jak to moj maz z synem potrafią pojechac do lasu na rowery i po powrocie doslownie wszystko nadaje sie do prania, bo sobie zrobili "ofrołd" po wszelakich lesnych kałużach... i juz jest cała pralka
    • lafiorka2 Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 16:53
      mam 3/4 a czasem i 5 pralek w tygodniu.
      dziecięce zawsze do prania,co dzień,męża w sumie tez.Moje zalezy.
      Mam 9 kg wsad.No teraz chyba miałam 4 prania w tyg, w tym 2 czy 3 w weekend.
    • j.kawa Re: okołodomowo - o praniu 26.01.15, 17:14
      Ja piorę kilka pralek tygodniowo. Rodzina jak Twoja. 1 pralka z rzeczami jasnymi, 1 pralka z rzeczami ciemnymi, 1 pralka z jeansami, 1 pralka z ręcznikami, 1 pralka ze ścierkami kuchennymi.

      Poza tym raz na dwa tygodnie mniej więcej 1 - 2 pralki z pościelą, 1 pralka ze ścierkami kuchennymi,1 pralka z koszulami jasnymi, 1 pralka z koszulami ciemnymi, 1 pralka ze spodniami wyjściowymi.

      Dodatkowo raz na jakiś czas: polary, czapki, rękawiczki, kurtki... Coś by się jeszcze znalazło, ale już niewiele więcej. Firan, zasłon nie posiadam, czasami obrusy piorę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka