Moja córka kaszle znowu, juz ma kaszel mokry i odksztusza. I teraz cos kojarzę (nie wiem skąd) zeby dawać syrop odksztuszajcy przez cały dzień a wieczorem dać ten na kaszel suchy, zeby zachamowac odruch kaszlu i przespać noc. I teraz sie nie moge zdecydować - dać ten syrop i zachamowac kaszel trochę, czy jednak lepiej niech odksztusza i sie przełęczy pare nocy ale pozbędzie sie tej wydzieliny szybciej.
Jakie jest wasze zdanie o tej "teorii"?
Kurde nie pamietam -'czy lekarz mi tak radził czy koleżanka czy gdzieś w necie znalazłam. Jakbym pamiętała zródło to łatwiej by było ocenić