No trafi mnie szlag! Co rano ta sama pyskówka: co mam na śniadanie? (W śniadaniowce, do szkoły), masz świeży chleb z masłem i serem żółtym.. O nie! Czemu nie mogę mieć czegoś dobrego?! Na pytanie co to jest coś dobrego, mam odpowiedz, ze cos słodkiego np pół czekolady

dodam, ze na pierwsze śniadanie jest juz cos słodkiego - jogurt owocowy, ma mnóstwo cukru

czasami przechodzi jeszcze tost ale tylko z serem i ketchupem, szynka jest niedobra, jajko śmierdzi jajkiem... No co to jest to COS DOBREGO na pierwsze (szybkie) i drugie (do szkoły) śniadanie dla dziesięciolatka?