Dodaj do ulubionych

Rynek pracy dla absolwentow

20.03.15, 07:08
Mając na stanie córkę wkraczającą niebawem na rynek pracy i sporo dzieci znajomych w rożnych krajach które szukają pracy , pracują ,dokształcają sie widzę ze nie jest lekko.A w zasadzie coraz gorzej.W DE jeszcze kilka lat temu master z dobrego uni zapewniał w miarę dobra i pewna prace dziś pracodawca zada więcej.Moja córka szybko zrozumiała ze z porządnym dyplomem z lelitarnej niemieckiej uczelni daleko nie zajedzie.Studiuje na unii numer jeden w DE.
Zbiera co może do swojego CV , ma za sobą wiele rożnych doświadczeń zawodowych i praktyki.Prawdopodobnie kiedy skończy studia prace znajdzie ale ma co pokazać przyszłemu pracodawcy.






















Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 07:12
      Na razie nie mam pomysłu na białe linie pod moimi postami więc nie mogę pisać długich postów
      Ale dodam ze sytuacja dzieci moich znajomych we Francji to masakra a w Norwegii nie jest tez tak jak kiedyś dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy. Podobnoe w kraju tez nie jest lekko.





      • ingryd Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 10:38
        Janie, sytuacja we francji, jak i wszedzie jest mniej wiecej taka sama. Posiadanie master odkad pamietam nie otwieralo z automatu zadnych drzwi.
        Wszystko zalezy od
        Kierunkow studiow (psychologie, socjologie, pedagogiki nie sa same w sobie kierunkami otwierajacymi rynek pracy, dopiero polaczenie z innymi dziedzinami moze byc atrakcyjne, magister psychologi = bezrobotny)
        Zas kierunki pewniaki nigdy nie mialy problemow ze znalezieniem pracy

        Alma mater, elitarne uczelnie gwarantuja ci prace przed zakonczeniem studiow, pracodawcy stoja w kolejce, niestety publiczne uniwersytety we francji (oprocz nielicznych wyjatkow jak sorbona czy dauphine) do nich sie nie zaliczaja ( oczywiscie nie dotyczy to takich dziedzin jak medycyna czy prawo, gdzie dyplom panstwowy jest obligatoryjny)

        I jeszcze conditio sine qua non udanego startu w zycie profesjonalne :
        PROFESJONALIZACJA - od matury ? nawet i przed zdobywac jak najwiecej doswiadczen zawodowych
        w formie stazow, benewolatu, praktyk, pracy na pol etatu,
        Wszystko to sie liczy,

        Po moje dziecko pracodawca przyszedl w ostatnim semestrze jej studiow i zeby j? sobie "zaklepac" wyzebrali pol etatu do momentu konca kursusu akademickiego, po ktorym od razu wskakuje n'a pelen etat ( bez wakacji, bez zadnej przerwy sad . ? poznali j? podczas wakacyjnego stazu
        Nô ale ona nie studiuje sciences cognitives smile
        • claudel6 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:31
          zdradzisz po jakich studiach jest córka?
          • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:46
            claudel6 napisała:

            > zdradzisz po jakich studiach jest córka?

            -----> Córka pisze prace magisterska.Ma dużo lat , długo studiuje , zna sporo języków i duże doświadczenie zawodowe w czasie studiów. Zobaczymy co będzie plusem i minusem po zakończeniu studiówsmile))))
            Mam nadzieje ze studia ukończy i będzie magistrem lingwistyki topologicznej i
            ogólnej , kierunki poboczne indogermanistyka i filozofia.
















            • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:52
              Kiedy wieki temu moja córka miała różmowe kwalifikacyjna na LMU szanse mieli kandydaci z bdb świadectwem plus musieli sie dobrze zaprezentować w czasie rozmowy , samo świadectwo nie wystarczyło. preferencji z powodu ukończenia szkoły średniej raczej nie było
              , córka ma maturę z Oslosmile)))








              • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 13:12
                Tak podejrzewałam - na dobre uczelnie jest zwykle rekrutacja konkursowa. Zdziwiłabym się gdyby w Niemczech było inaczej.
                • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 13:15
                  Przeciez jest inaczej:
                  > w DE każdy może studiować gdzie chce,
                • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 14:44
                  joa66 napisała:

                  > Tak podejrzewałam - na dobre uczelnie jest zwykle rekrutacja konkursowa. Zdziwi
                  > łabym się gdyby w Niemczech było inaczej.

                  Bo jest trochę inaczej. Podstawowym kryterium przyjęcia na ograniczone liczbowo kierunki podlegające pod zasadę numerus clausus jest oczywiście dobry wynik egzaminu maturalnego, konkretnie decyduje średnia ocen ze wszystkich przedmiotów. Ale ponieważ konstytucja w Niemczech gwarantuje każdemu ze świadectwem dojrzałości możliwość osiągnięcia wyższego wykształcenia w wybranym przez siebie kierunku, pewna pula miejsc rozdzielana jest na podstawie czasu oczekiwania na miejsce studiów. W ten sposób nie tylko ci z najlepszą maturą mają szansę na studia na dobrym uniwersytecie.
                  • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:21
                    > konkretnie decyduje średnia ocen ze wszystkich przedmiotów.
                    Duze uproszczenie, bardzo duze,
                    wyliczanie oceny koncowej gimnazjum jest bardziej skomplikowane.
                    • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:44
                      baltycki napisał:

                      > wyliczanie oceny koncowej gimnazjum jest bardziej skomplikowane.

                      Nie rozśmieszaj mnie. U mnie ta ocena odpowiadała mniej więcej średniej, na moją korzyść podciągnięto ją trochę w górę. Ta ocena, to jednak po studiach tak istotna sprawa, że nawet nie pamiętam, ile u mnie wynosiła i nie bardzo wiem, w jakim celu chcesz ze mną w ogóle na ten temat rozmawiać.
                      • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:59
                        > Nie rozśmieszaj mnie. U mnie ta ocena odpowiadała mniej więcej średniej,
                        Aby otrzymac ocene 1,0 z ukonczenia gimnazjum nalezy uzyskac 823-900 punktow.
                        Wylicz to srednią ocen ze wszystkich przedmiotow.
                        Minimalna ilosc uzyskanych punktow - 300, wylicz to srednią.....
                        • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:21
                          baltycki napisał:

                          > Aby otrzymac ocene 1,0 z ukonczenia gimnazjum nalezy uzyskac 823-900 punktow.
                          > Wylicz to srednią ocen ze wszystkich przedmiotow.
                          > Minimalna ilosc uzyskanych punktow - 300, wylicz to srednią.....

                          Ja przyjechałam do Niemiec z polskim świadectwem starej matury z lat 80-tych, więc nie miałam tam żadnych punktów, a oceny z poszczególnych przedmiotów. My mówimy tu też o rekrutacji na studia i ocena na świadectwie dojrzałości jest jednym z kryteriów przyjęcia przy kierunkach objętych zasadą numerus clausus. Jak tą ocenę się liczy i jak można ją zawyżyć może być interesujące dla uczniów w gimnazjum przed maturą, dla abiturientów ten pociąg już odjechał.
                          • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:35
                            > My mówimy tu też o rekrutacji na studia i ocena na świadectwie dojrzałości...
                            Mowisz o rekrutacji podajac bledne informacje (srednia ocen), ktore ja prostujesmile
          • ingryd Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:03
            école de commerce
            2 etapy :
            bachelor of science, 2 lata aktywnosci zawodowej, nastepnie MBA
            ma 20 lat, wlasnie konczy BS, pensja jaka jej zaproponowano jest wyzsza od honorarium poczatkujacego adwokata przy pierwszej kolaboracji w kancelarii (jej brat zgrzyta zebami wink

    • mia.lia Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 07:36
      Jako pracodawca (tzn. osoba decydująca o składzie zespołu) podejrzliwie patrzę na cv, osoby, ktorej ukończenie studiów zajmuje duzo wiecej czasu niz innym, ktorzy zwykle oprocz dyplomu zrobionego w miare szybko, rownież mogą pochwalić sie pierwszymi doświadczeniami zawodowymi, wolontariatami w Afryce i na biegunie, praktykami i wszystkimtym czym teraz młodzi ludzie wypełniają cv.
      Zawsze prosze o dokładne wyjaśnienie przyczyn, a wyjaśnieniom przysluchuje sie bardzo uwaznie i z pewna nieufnością.
      A chyba Twoja corka jest w podobnej sytuacji.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 09:21
        Dokładnie.
      • wtop.ek Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 09:33
        o składzie zespołu decyduje kierownik, pracodawcą jest firma, albo jej wlaściciel...

        kierownik zespołu poslusznie robi, co mu każe wlasciciel i z radością przyjmuje do zespołu siostrzenicę jego szwagra big_grin

        ja to się kierwonikowi nie podoba, zawsze może zmienić pracę i kierownikować w innej firmie big_grin

        są jednak wyjątki, w ekipie remontowej pana Zdzicha, pan Zdzicho jest kierownikiem zespołu big_grin
        • zuleyka.z.talgaru Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 09:45
          Idź trolować gdzie indziej.
    • krecik Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 09:10
      "- Ty myśliwy, ty tu chyba nie na polowanie przychodzisz..."

      Ag
    • stacie_o Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 09:40
      Z tego co pamiętam, twoja córka jest w moim wieku, czyli w okolicach 30 tak?
      To niech się przygotuje na pytania czemu studiowała tak długo tongue_out
    • lady-z-gaga Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 09:45
      Nie wiem, czy Wy tam wszyscy na tym zachodzie prezentujecie podobna mentalność, czy to jakas Twoja cecha osobnicza? czytam i czuję się, jakby mnie cofnięto w czasie.
      Nie mogę współczuć, bo u nas nikt nie "wkracza". Młodzi ludzie po prostu starają się zarobic na siebie, albo zgodnie z wykształceniem, albo nie, jesli się nie da. Pracują często jeszcze przed ukonczeniem studiow i raczej nie spodziewają się, że dyplom otworzy im drzwi do finansowego raju. O tym, że dyplom świetnej uczelni nie zapewni nikomu wspaniałego, dobrze płatnego etatu, wiedzą juz dzieciaki w gimnazjach.
      • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 10:51
        lady-z-gaga napisała:

        > Nie wiem, czy Wy tam wszyscy na tym zachodzie prezentujecie podobna mentalność,
        > czy to jakas Twoja cecha osobnicza? czytam i czuję się, jakby mnie cofnięto w
        > czasie.

        Nie wszyscy. Ja kończyłam uczelnię w DE i nie wiem, o co autorce chodzi. Chwali się elitarną uczelnią, czy jak? A która to jest ta elitarna w DE? I co za różnica, że elitarna, gdy absolwentów danego kierunku nie szukają akurat na rynku? Dywanik czerwony mają rozkładać, bo wybrało się taką, a nie inną uczelnię? Poza tym, w DE każdy może studiować gdzie chce, za studia się nic, albo prawie nic nie płaci, jakiś szczególnych warunków spełniać też nie trzeba, by dostać się tu, czy tam, więc elitarność jest tu sprawą bardzo względną. Owszem, istnieją uczelnie lepsze i gorsze, ale aż tak dużych różnic nie ma. A ponieważ większość studentów w DE pracuje podczas studiów, gromadzenie różnych doświadczeń i zaświadczeń, to norma i nie wiem nad czym ta matka genialnej córce płacze. Dla mnie to w ogóle paranoja, dorosłą córkę traktuje się tu jak zwierzątko do pokazywania sztuczek. Córka wie, że matka się jej (przeciętnymi zresztą dla średnio zdolnej osoby) osiągnięciami publicznie onanizuje?
        • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 11:41
          > A która to jest ta elitarna w DE?
          Istnieje cos takiego jak ranking uczelni.
          Sprawdz.

          > w DE każdy może studiować gdzie chce,
          Nieprawda.
          1. Numerus clausus na wielu Uni i wielu kierunkach.
          2. Beispiel Psychologie: Die Zahl der Bewerber übersteigt die Zahl der Studienplätze seit Jahren um ein Vielfaches, an keiner Uni liegt der NC unter 1,7. An der Uni Bremen gab es im vergangenen Wintersemester 5.000 Bewerbungen auf knapp 270 Plätze.

          Na Psychologie w Bremie bylo 5.000 chetnych na 270 miejsc.

          Ale skoro "w DE każdy może studiować gdzie chce", to pewnikiem rozbudowali uniwersytet, zatrudnili profesorow..
          W DE wszystko mozliwe, nawet cuda.

          • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:08
            baltycki napisał:

            > 1. Numerus clausus na wielu Uni i wielu kierunkach.

            Studiowałam kierunek objęty zasadą Numerus clausus. Przy podaniu podajesz trzy uczelnie swojego wyboru i prawdopodobieństwo, że trafi się na swoje preferencje jest bardzo duże. Albo dwie, bo to już u mnie dawno temu i nie pamiętam dokładnie, w każdym razie piszesz dokąd chcesz. Mnie udało się bez problemu. To ma duże znaczenie właśnie przy psychologii, bo na każdej uczelni istnieje inny punkt ciężkości i studenci zainteresowani podejściem przyrodniczo- behavioralnym będą woleli studiować na przykład w Düsseldorfie, trochę mniej za to w nastawionym na kierunek analityczny Berlinie. Studenci, którym się nie udało dostać wybranej uczelni, mają jeszcze możliwość wymiany miejsca studiów, nikt nie jest do uczelni przyspawany i miejsce studiów można zmienić także w trakcie studiów, co wielu z niefortunnym Numerus clausus robi. Przy psychologii jest to nawet dosyć proste, bo chętnych jest wprawdzie masa, ale studenci się z czasem wykruszają i na wybranej uczelni robi się coraz luźniej.
            Numerus clausus nie jest też procederem ograniczającym dostęp do konkretnej, w domyśle elitarnej, uczelni, ma tylko regulować liczbę całkowitą studentów na niektórych kierunkach i gwarantować tym wysoki poziom wykształcenia.
            • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:15
              Znam zasady, nie musisz wyjasniac.
              Nadal nie jest prawda, ze kazdy studiuje gdzie chce oraz,
              ze kazdy dostanie sie na uczelnie elitarna.. bo tak chce.
              • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:23
                Też mam wrażenie, że to nie jest to samo dostać się do Ruhr-Universität Bochum i na uniwersytet Heidelberga, ale może się mylę....
                • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:40
                  oa66 napisała:

                  > Też mam wrażenie, że to nie jest to samo dostać się do Ruhr-Universität Bochum
                  > i na uniwersytet Heidelberga, ale może się mylę....

                  Zasady są dokładnie takie same. Ale Bochum to olbrzym, więc z założenia twoje szanse na miejsce studiów są większe, Heidelberg to mniejsza uczelnia, trudniej się dostać. Uniwersytety kierują się jednak bardzo często regionalnością, dlatego studenci danego Landu, z maturą zrobioną w pobliżu uniwersytetu, zawsze będą traktowani z pewnym pierszeństwem. Poza tym, znam masę ludzi w wykształceniem wyższym w DE i miejsce ukończenia studiów nie gra później większej roli, elitarność uczelni w Niemczech, to sprawa mniejszego znaczenia. Kończąc medycynę w Bochum możesz mieć nawet później łatwiej, bo mają tam specjalny, znany w całym kraju program dla medyków. Zwykle jest tak, że nie uczelnia sama w sobie, ale uczelnia plus konkretny kierunek się liczy. A wielu pracodawców kieruje się przy naborze do tego sentymentem, dobrze mieć dyplom uczelni, na której studiował twój szef.
                  • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:43
                    Zasady są dokładnie takie same.

                    Czyli tak jak wszędzie na swiecie. Zasady są wszedzie takie same - dostaje się X najlepszych chętnych kandydatów. No chyba, że napiszesz, że np na Heidelbergu decyduje kolejność zgloszeń...
                    • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 14:48
                      joa66 napisała:

                      No chyba, że napiszesz, że np na Heidelbergu
                      > decyduje kolejność zgloszeń...

                      Też. Jeżeli ktoś jest wystarczająco cierpliwy, to nawet z przeciętną maturą ma szanse na studiowanie w Heidelbergu. A niektóre kierunki rozdzielane są nawet centralnie, to znaczy uniwersytet nie ma wpływu na to, czy przychodzi ktoś z wysoką średnią, czy długim czasem oczekiwania na miejsce.
                      • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 14:53
                        Jeżeli ktoś jest wystarczająco cierpliwy, to nawet z przeciętną maturą ma szanse na studiowanie w Heidelbergu

                        Co masz na myśli pisząc cieprliwy? aż doczeka się rocznika , w którym dostanie się w rekrutacji konkursowej? wink Czy zbiera się punkty za "wysługę lat"?

                        I naprawdę na tak dobrym uniwersytecie może studiowac ktos bardzo mierny , niezdolny i leniwy, bo "chce" i jest cieprliwy?
                        • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:35
                          joa66 napisała:

                          > Co masz na myśli pisząc cieprliwy? aż doczeka się rocznika , w którym dostanie
                          > się w rekrutacji konkursowej? wink Czy zbiera się punkty za "wysługę lat"?

                          Tak, liczy się zasługa lat, czyli czas od matury do dziś. W tym czasie nie wolno ci jednak studiować niczego innego na wyższej uczelni, inne wykształcenie zawodowe jest dozwolone. Dlatego jak w wieku lat 40-tu zdecydujesz się na pierwsze, nawet elitarne studia, to dostaniesz miejsce od razu.


                          > I naprawdę na tak dobrym uniwersytecie może studiowac ktos bardzo mierny , niez
                          > dolny i leniwy, bo "chce" i jest cieprliwy?

                          Tak, bo świadectwo maturalne nie jest zawsze wyznacznikiem zdolności i pracowitości. Czas oczekiwania może wyrównać nierówność społeczną, lepsze oceny w szkole średniej wynikają zwykle z lepszych warunków społeczno-ekonomicznych rodziny. Takie są statystyki. A jak wyrwałaś się z biednej, prostej i wielodzietnej rodziny, gdzie nie przykładano wartości do wykształcenia, albo zawaliłaś sobie oceny na maturze innym problemami w okresie dojrzewania, to masz szansę wykazać się jako dorosła już osoba na studiach. A jak nie jesteś pracowita i zdolna, to na dobrej uczelni nie dasz sobie rady.
              • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:29
                baltycki napisał:

                > Znam zasady, nie musisz wyjasniac.

                To ty chciałeś mi przecież coś udowadaniać, możliwe jednak, że o studiowaniu w DE mam więcej pojęcia niż ty.

                > Nadal nie jest prawda, ze kazdy studiuje gdzie chce oraz,
                > ze kazdy dostanie sie na uczelnie elitarna.. bo tak chce.

                Tak, jak chce, to właśnie może. Tam gdzie chce. Nie będzie to może z automatu, w stylu idę zapisuję się i studiuję, ale jak komuś bardzo zależy, to mu się uda bez większych nakładów finansowych, czy innych, polegających na uzyskaniu pozwolenia elitarnej uczelni, jak bywa na elitarnych uczelniach w innych krajach, gdzie uniwersytety wybierają sobie studentów, a nie odwrotnie. I chyba jasne, że na dobre uczelnie i dobre kierunki chce zapisać się większa ilość kandydatów, więc będzie tam większy tłok i trzeba być albo lepszym (mieć lepsze świadectwo maturalne), albo wykazać się większym samozaparciem i cierpliwością.
                • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:35
                  czy innych, polegających na uzyskaniu pozwolenia elitarnej uczelni, jak bywa na elitarnych uczelniach w innych krajach, gdzie uniwersytety wybierają sobie studentów, a nie odwrotnie.

                  Robi się coraz ciekawiej....

                  Rekrutację masz na myśli?
                  • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:48
                    joa66 napisała:

                    > Rekrutację masz na myśli?

                    Mam na myśli rekrutację na uczelnie tzw. elitarne. W wielu krajach, na przykład anglosaskich, dobre uczelnie stawiają kandydatom pewne warunki i nie każdy z automatu nawet z dobrą maturą, ma szanse na studiowanie. W Niemczech jest to bardziej demokratyczne, nie trzeba mieć ani dużej forsy, ani pochodzenia, ani grubej teczki z zaświadczeniami o zdolnościach. Zwykle nie ma tam też żadnych testów. Absolwentem elitarnej uczelni może stać się więc praktycznie każdy. I dlatego słowo elitarność jest tu nawet nieadekwatne, można mówić tylko o uczelni lepszej, albo gorszej.
                    • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:50
                      Jak wygląda rekrutacja na uniwesrytet Heildeberga?
                      • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 14:56
                        joa66 napisała:

                        > Jak wygląda rekrutacja na uniwesrytet Heildeberga?

                        To zależy od kierunku. Jeżeli chodzi o kierunki objęte numerus clausus, to 40% miejsc przydziela się centralnie. Wysyła się wtedy podanie do centrali w Dortmundzie, o 20% decyduje wysoka średnia ocen, o 20% czas oczekiwania. Pozostałe 60 % miejsc uczelnia rozdziela sama. Nie wiem co decyduje konkretnie w Heidelbergu, ale dopuszczonymi kryteriami są zawodowe doświadczenie kandydata w danym kierunku, średnia ocen, kierunkowy test, rozmowa kwalifikacyjna, regionalna preferencja (lokalni studenci). Na kierunki nie objęte numerus clausus po prostu się zapisujesz.
                        • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:01
                          To zależy od kierunku. Jeżeli chodzi o kierunki objęte numerus clausus, to 40% miejsc przydziela się centralnie. Wysyła się wtedy podanie do centrali w Dortmundzie, o 20% decyduje wysoka średnia ocen, o 20% czas oczekiwania. Pozostałe 60 % miejsc uczelnia rozdziela sama. Nie wiem co decyduje konkretnie w Heidelbergu, ale dopuszczonymi kryteriami są zawodowe doświadczenie kandydata w danym kierunku, średnia ocen, kierunkowy test, rozmowa kwalifikacyjna, regionalna preferencja (lokalni studenci).

                          Czyli jest rekrutacja konkursowa, podobnie jak w Oxbridge czy ENS, tylko są różne kryteria konkursu.


                          Na kierunki nie objęte numerus clausus po prostu się
                          > zapisujesz
                          .

                          I nie ma ograniczonej liczby miejsc z powodów chociażby lokalowych? Czy jednak to ograniczenie jest, ale w praktyce nie działa, bo nigdy nie ma aż tylu chętnych (czy to prawda , że w DE piewrszy odsiew "na studia" (czyli rekrutacja do szkoły wyższej niz podstawowa) następuje w wieku okolo 12 lat, na podstawie egzaminów?
                          • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:44
                            oa66 napisała:

                            > I nie ma ograniczonej liczby miejsc z powodów chociażby lokalowych?

                            Na niektórych kierunkach nie ma. Sale wykładowe bywają wtedy wypełnione po brzegi, trudności możesz mieć zapisując się na ograniczone liczbowo ćwiczenia, ale wtedy potrzebujesz więcej czasu na zaliczenie jakiegoś tam przedmiotu. Prawdę mówiąc, nie wiem dokładnie, jak to funkcjonuje, bo to są zwykle kierunki humanistyczne, filologie jakieś, a tu nie mam doświadczenia. O ile pamiętam jednak ze starych statystyk, to 80% studentów anglistyki i germanistyki studia przerywa i nigdy ich nie kończy. Dlatego nie ogranicza się miejsc na pierwszych semestrach.
                            • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:17
                              > > I nie ma ograniczonej liczby miejsc z powodów chociażby lokalowych?

                              > Na niektórych kierunkach nie ma. Sale wykładowe bywają wtedy wypełnione po brzegi,

                              Znaczy, ograniczeniem jednak sa "brzegi sali" big_grin
                              • bumbunierka1 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:46
                                > Znaczy, ograniczeniem jednak sa "brzegi sali" big_grin

                                Brzeg sali ograniczyc moze tylko uczestnictwo w konkretnym wykladzie prowadzonym przez konkretnego wykladowce. Nie ogranicza natomiast nijak studiowania jezykoznawstwa. Idzie sie na inny wyklad, u innego prowadzacego. Albo semestr pozniej, czy dwa - kolejnosc zbierania zaliczen jest dowolna.
                • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 13:06
                  > I chyba jasne, ze na dobre uczelnie i dobre kierunki
                  > chce zapisać się większa ilość kandydatów, więc będzie tam większy tłok
                  > i trzeba być albo lepszym (mieć lepsze świadectwo maturalne),

                  Jednym slowm, nawet w germanii nie kazdy moze studiowac gdzie chce.

                  > albo wykazać się większym samozaparciem i cierpliwością.
                  I 10 Wartesemester nie poprawia swiadectwa maturalnego.
                  • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:05
                    baltycki napisał:

                    > I 10 Wartesemester nie poprawia swiadectwa maturalnego.

                    Ale gwarantuje miejsce studiów i możliwość zdobycia wykształcenia na każdej niemieckiej uczelni. Poza tym, świadectwo maturalne staje się najpóźniej po ukończeniu studiów nic nie wartą makulaturą. Moje polskie świadectwo maturalne było przeciętne, na dyplomie niemieckiego uniwersytetu mam o wiele lepsze oceny. Matura o niczym więc nie świadczy.

                    > Jednym slowm, nawet w germanii nie kazdy moze studiowac gdzie chce.

                    Studiować może każdy, kto posiada świadectwo dojrzałości i odpowiednie zdolności oraz chęci. W tym kierunku trzeba coś zrobić. Nigdzie nie napisałam, że miejsca studiów wpycha się ludziom jak ulotki na ulicy.
                    • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:11
                      odpowiednie zdolności

                      czyli tak jak na całym świecie.smile
              • bumbunierka1 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:43
                Znam zasady, nie musisz wyjasniac.
                > Nadal nie jest prawda, ze kazdy studiuje gdzie chce oraz,
                > ze kazdy dostanie sie na uczelnie elitarna.. bo tak chce.

                Na jezykoznawstwo, ktore studiuje corka Krana, dostanie sie w Niemczech kazdy na kazdej uczelni, jaka sobie wybierze. Trzeba miec mature i sie zapisac. I tyle. Nie ma zadnych ograniczen, nie ma numerus clausus.
                • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 09:39
                  bumbunierka1 napisała:

                  > Znam zasady, nie musisz wyjasniac.
                  > > Nadal nie jest prawda, ze kazdy studiuje gdzie chce oraz,
                  > > ze kazdy dostanie sie na uczelnie elitarna.. bo tak chce.
                  >
                  > Na jezykoznawstwo, ktore studiuje corka Krana, dostanie sie w Niemczech kazdy n
                  > a kazdej uczelni, jaka sobie wybierze. Trzeba miec mature i sie zapisac. I tyle
                  > . Nie ma zadnych ograniczen, nie ma numerus clausus.
                  ---------> Córka zaczynała studia z kierunkiem głównym filozofia i ponieważ bardzo dużo studentów przerywało te studia była rozmowa kwalifikacyjna i patrzono na maturę.Uznano ze córka sie nadaje ale ona po dwóch latach zmieniła przedmiot główny na lingwistykę. To jeden z powodów czemu tak długo studiuje ale za na lingwistyce poczuła sie swietnie i studiuje z chęcią.













                  • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 09:51
                    Joa , system szkolny w DE jest zależny od landu. Chyba najgorszy i najbardziej bezsensowny jest w Bawarii. Po czwartej klasie czyli w wieku 12 lat dzieci idą do gimnazjum , Realschule lub Hauptschule. Zależy to od średniej na świadectwie.Do gimnazjum trzeba mieć bardzo wysoka średnia. Dzieci które odpadaja w wieku 12 lat za kilka lat pewnie miałyby większe szanse na gimnazjum.W wielu landach ten podział jest po szóstej klasie. Fakt ze można zrobić maturę po Reaschule ale ta matura nie daje wstępu na wszystkie uczelnie. Można tez próbować przenieść
                    sie z Realschule do gimnazjum ale to nie jest proste.












                    • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 12:58
                      jan.kran napisała:

                      > Joa , system szkolny w DE jest zależny od landu. Chyba najgorszy i najbardziej
                      > bezsensowny jest w Bawarii.

                      A widzisz, Bawarczycy są dumni ze swojego systemu i mają super wyniki w testach szkolnych, najlepsze w starych Bundeslandach, więc powiedzmy, że twoja ocena bazuje na totalnej ignorancji i kompletnej nieznajomości tematu.
                      • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 21:02
                        snakelilith napisała:

                        > jan.kran napisała:
                        >
                        > > Joa , system szkolny w DE jest zależny od landu. Chyba najgorszy i najbar
                        > dziej
                        > > bezsensowny jest w Bawarii.
                        >
                        > A widzisz, Bawarczycy są dumni ze swojego systemu i mają super wyniki w testach
                        > szkolnych, najlepsze w starych Bundeslandach, więc powiedzmy, że twoja ocena b
                        > azuje na totalnej ignorancji i kompletnej nieznajomości tematu.


                        --------> Mieszkalam 12 lat w Bawarii , moja corka chodzila cztery lata do niemieckiej podstawowki i dwa lata do gimnazjum. Dobrze wiem jak wyglada rekrutacja do szkol ponadpodstawowych w Bawari i znam zdanie wielu Bawarczykow i Bawarek ktorzy wcale nie byli zachwyceni systemem odsiewania dzieci w wieku 12 lat.
    • dziennik-niecodziennik Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 10:36
      > Moja córka szybko zrozumiała ze z porządnym dyplomem z lelitarnej niemieckie
      > j uczelni daleko nie zajedzie.

      norma. w Polsce tez tak jest.
    • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 11:11
      Myślę, że sytuacja jest podobna w całym tzw zachodnim świecie, przynajmniej w Europie. Na nadprodukcję "magistrów" złożyło się pewnie wiele czynników, przede wszytskim dostępnośc edukacji a także wyprowadzenie przemysłu z Europy, a tym samym "śmierć" klasy robotniczej. A teraz jeszcze od paru ładnych lat mamy recesję.

      Obecnemu młodemu pokoleniu na pewno nie będzie tak łatwo jak nam, mimo, że często są lepiej wykształceni, mają więcej umiejętności. Kiedyś pisałam, że kiedy sobie przypomne pierwsze CV wpływające do mnie do pracy (ok 15 lat temu) a obecne, to jest przepaść - na korzyść tych obecnych. Prawie wszyscy kandydaci znają co najmniej angielski (bardzo dobrze), większośc zna inne języki na przyzwpitym poziomie. Prawie wszyscy mają doświadczenie Erasmusa lub pelnych studio na uczelniach europejskich. Większość ma doświadczenie w pracy, staże, itd. W sumie większośc CV jest podobna.

      Aby przebić się przez pierwsze sito w CV musi być coś co zwróci uwagę (pozytywnie). Nie mam na myśli skoków spadochronowych przy jednoczesnej grze na skrzypcach, raczej konsekwencję w rozwijaniu pasji, wykształcenia, ładne ich połącznie.

      A kiedy dojdzie do rozmowy to niestety ("stety"?), ale ogromne (jezeli nie największe, zaraz po potwierdzeniu kompetencji uwzglednionych w CV) ma osobowość kandydata i jego kompatybilność z resztą zespołu. Można być genialnym i "jakoś" nie pasować do zespołu, a dobry rekruter wie, że zgrany zespół jest bardzo ważny.

      Ja czasami mam inne wątpliwości - jestem dzieckiem pokolenia szczęściarzy, które prace (dobre) dostawało niemal w kołysce edukacyjnej i jeszcze mogło grymasić. Zastanawim się czy rodzice tego pokolenia nie są moralnie zobowiążani to troche wiekszej pomocy dzieciom niż "standardowa" (czyli praktycznie żadna). Oczywiscie mówię o sytuacjach kiedy sytuacja zawodowa dziecka jest skutkiem sytuacji rynku pracy a nie bimbania. I jest to pytanie a nie twierdzenie.
      • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 11:41
        joa66 napisała:

        > Myślę, że sytuacja jest podobna w całym tzw zachodnim świecie, przynajmniej w E
        > uropie. Na nadprodukcję "magistrów" złożyło się pewnie wiele czynników, przede
        > wszytskim dostępnośc edukacji a także wyprowadzenie przemysłu z Europy, a tym s
        > amym "śmierć" klasy robotniczej. A teraz jeszcze od paru ładnych lat mamy reces
        > ję.

        To nie tak. W DE, czyli w kraju, w którym córka autorki wątku kończy studia, nie ma nadmiaru magistrów. Poszukiwani są nawet pilnie specjaliści w wielu dziedzinach z wykształceniem akademickim, dlatego ten kraj jest w stanie przyjąć nawet dowolną ilość absolwentów z innych krajów, byle mieli odpowiednie wykształcenie i umiejętności. Problemem są na pewno niektóre kierunki, ale i tak bezrobocie u ludzi z wyższym wykształceniem jest bardzo niskie. Wynosi ono tylko około 2,5% i to najniższy wskaźnik w Europie. Średnia w krajach OECD to 5,3%, w Unii 6,5%, a strefie Euro 7,5%. Jeżeli więc ktoś po studiach w DE nie znajdzie w tym kraju pracy, to prawdopodobnie jest albo pechowcem do kwadratu, albo ma wyjątkowe wymagania, albo po prostu pracować nie chce.
        • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 13:49
          snakelilith napisała:

          > bezroboci
          > e u ludzi z wyższym wykształceniem jest bardzo niskie. Wynosi ono tylko około 2
          > ,5% i to najniższy wskaźnik w Europie. Średnia w krajach OECD to 5,3%, w Unii
          > 6,5%, a strefie Euro 7,5%. Jeżeli więc ktoś po studiach w DE nie znajdzie w tym
          > kraju pracy, to prawdopodobnie jest albo pechowcem do kwadratu, albo ma wyjątk
          > owe wymagania, albo po prostu pracować nie chce.

          To sa bardzo ciekawe stats - dzieki smile W sumie bardzo optymistyczne. Bardziej optymistyczne niz u nas (Ontario), gdzie obecnie srednia unemployment wynosi 6.9%, a dla absolwentow z Bachelor degree 5.2%, dla tych z Postgraduate Degree 5.3%, srednio zas dla wszystkich mlodych pomiedzy 16 a 24 rokim zycia (regardless of education level) 17.1%.
          Z tym, ze stats, oczywiscie, nie pokazuja tzw. "calej prawdy" czyli np. tego, ze znakomita wiekszosc prac, rowniez tych wysoko-wykwalifikowanych, nie jest jednoznaczna z trwaloscia i stabilnoscia zatrudnienia jak to sie mialo jeszcze dla poprzedniej generacji. Wiekszosc nowo-zatrudnianych pracownikow pracuje na roznej dlugosci contracts (rowniez prace dla governments obu szczebli!) bez lub z bardzo ograniczonymi benefits, pension plans etc. Teraz np. trwa w Toronto strajk mlodych pracownikow naukowych na dwoch uczelniach - to sa ci, ktorzy ucza, prowadza research a oplacani sa wylacznie na podstawie krotkich contracts, czesto nie maja nawet biurka, zeby nie wspomniec o office; zeby otrzymywac nastepne contracts, musza publikowac, zeby publikowac musza prowadzic research, na co brak im czasu i miejsca, bo musza uczyc etc. etc. etc. Very precarious situation. Finansowo, niektorzy sa w stanie zarobic nie tak zle ale praca nie ma zadnej stabilnosci no i de facto tylko dla nielicznych, naprawde bardzo nielicznych, moze sie kiedys szczesliwie zakonczyc pozycja "tenure professor".
          Oczywiscie, sa profesje typu IT, medycyna, wszelkie inzynierie, w ktorych o zatrudnienie jest latwo lub wrecz bardzo latwo ale czy naprawde chcemy zyc w spoleczenstwie, w ktorym jedynie lekarze, dentysci, policjanci, programisci i gwiazdy filmowe beda zarabiac przyzwoicie by default?
          Obserwuje 3 moich dzieci. Old-fashion droge zawodowa przechodzi wylacznie Sredni ale przy jego ograniczeniach zdrowotnych, to jest wlasciwie jedyna opcja. Skonczyl studia (Bachelor), w czasie studiow byl volunteer i part-time employee w takim jednym museum, w ktorym sa zbiory zgodne z jego zainteresowaniami i po studiach "wyczekal" na zwolnienie sie pozycji, na ktora go zatrudniono. Zapewne popracuje tam jeszcze wiele lat, w miedzy czasie robi sobie powoli Master's. Drogi Najstarszej i Najmlodszego sa bez porownania bardziej krete i takie zapewne beda przez jeszcze wiele, wiele lat ale ... to sa ich wybory - oni nie oczekuja stabilizacji zawodowej, sa gotowi na prace kontraktowe, sa gotowi pojechac/poleciec tam, gdzie jest praca chocby i na pol roku. I podobne attitude widze u wielu ich rowiesnikow. Taki stosunek do zycia i pracy wplywa, oczywiscie, na kwestie osobiste/rodzinne/przyjacielskie etc. ale to pewnie temat na oddzielny watek.
        • ingryd Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:10
          to raj jakis, czy po prostu niemcy sie malo ksztalca ?
          powaznie pytam,
          we francji sam dyplom magistra wlasciwie nie daje NIC, lub prawie nic,
          a ksztalcenie akademickie jest bardzo zdeprecjonowane,
          istnieja elitarne prywatne (bardzo drogie) szkoly, tzw grndes écoles, do ktorych dostep jest obwarowany bardzo cieszkimi konkursami,
          oczywiscie oprocz kierunkow gdzie dyplom panstwow jest obowiazkowy (prawo, medycyna ..)
          • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 09:34
            ingryd napisała:

            > to raj jakis, czy po prostu niemcy sie malo ksztalca ?
            > powaznie pytam,
            > we francji sam dyplom magistra wlasciwie nie daje NIC, lub prawie nic,
            > a ksztalcenie akademickie jest bardzo zdeprecjonowane,
            > istnieja elitarne prywatne (bardzo drogie) szkoly, tzw grndes écoles, do ktoryc
            > h dostep jest obwarowany bardzo cieszkimi konkursami,
            > oczywiscie oprocz kierunkow gdzie dyplom panstwow jest obowiazkowy (prawo, medy
            > cyna ..)
            ---------> Mam identyczne obserwacje patrząc na dzieci mich znajomych we Francji ...
      • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 11:47
        Chyba kluczowejest to co napisalas Joa , moje przemyslenia sa podobne.Nadprodukcja magistrow , recesja i wyprowadzenie przemysłu z Europy.I to co obserwuje ze rodzice dłużej pomagają dzieciom a studia nie dają gwarancji zatrudnienia.Plus to ze coraz więcej osób zna języki , angielski to norma na dziś.O wiele łatwiej o staże zagraniczne , sporo dzieci emigrantów zna kilka języków.Dzieci moich znajomych są w wieku kiedy wchodzą w życie zawodowe we Francji i DE , ukończyły kierunki po których kilka lat temu miałyby prace odpowiadająca ich wykształceniu stosunkowo szybko , teraz niestety konkurencja jest spora a może rynek pracy nasycony .Dotyczy to zreszta nie tylko absolwentów wyższych uczelni .















        • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:19
          jan.kran napisała:

          Dzieci moich
          > znajomych są w wieku kiedy wchodzą w życie zawodowe we Francji i DE , ukończy
          > ły kierunki po których kilka lat temu miałyby prace odpowiadająca ich wykształc
          > eniu stosunkowo szybko , teraz niestety konkurencja jest spora a może rynek pr
          > acy nasycony

          Więc albo te dzieci nie szukały pracy w DE, alb twoim znajomi kłamią. Albo kłamiesz ty, by zrobić się ważniejszą niż jesteś. Twoja córka ma w razie poszukiwania pracy w DE najlepsze szanse w Europie. W Norwegii jest poza tym też całkiem nieźle. Powinnaś więc raczej się cieszyć, a nie wyszukiwać problemy, gdzie ich nie ma.

          >Plus to ze coraz więcej osób zna języki , angielski to norma na dziś

          Śmieszy mnie też to przecenianie języków w CV. Języki służą do komunikacji i w wielu krajach nie oznaczają one automatycznie polepszenia szans na zdobycie pracy. Jeżeli jest się miernotą i nie ma umiejętności w swoim zawodzie, to nawet 5 języków nikomu nie pomoże.
          • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:24
            Chyba nikt nie twierdzi, że sama znajomość języków jest kluczowa....
          • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:33
            Nawet jeżeli w DE sytuacja jest lepsza niz w innych krajach europejskich, nie oznacza to, że nie jest gorsza niż była np 15 lat temu - też w DE.

            p.s. tak, mieszkancy DE też mogą narzekać na różne rzeczy wink
            • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:14
              joa66 napisała:

              > p.s. tak, mieszkancy DE też mogą narzekać na różne rzeczy wink

              Oczywiście, że mogą narzekać, ale to marudzenie na wysokim poziomie. Wkurzają mnie te wylewy autorki wątku, bo rozumiem, gdy chce się porozmawiać o mniejszych szansach młodszych pokoleń, ale podawać akurat przykład swojej córki, to tak jakby strzelać w twarz absolwentom w Polsce, czy innych krajach, na przykład Grecji, gdzie życzono by sobie takich luksusowych warunków jak na niemieckim rynku pracy. Poza tym, ta jej córka podobno taka dobra, więc o co ona się martwi? Na zmywaku pracować nie będzie.
              • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:19
                Ale jan.kran chyba nie skacze z mostu z rozpaczy, tylko (dobrze) rozpoznaje sytuację na rynku pracy TERAZ i kilkanascie lat temu. Jest to porównanie "czasowe".

                I jej uwagi są sensowne w szerszej perspektywie , zwłaszcza jak dodamy do tego komentarz Biscotii - sytuacja młodych ludzi teraz i kiedyś.
                • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:37
                  joa66 napisała:

                  > Ale jan.kran chyba nie skacze z mostu z rozpaczy, tylko (dobrze) rozpoznaje syt
                  > uację na rynku pracy TERAZ i kilkanascie lat temu. Jest to porównanie "czasowe"
                  > .

                  Ale tego nie można przewalać przez jedno kopyto. Ja nie jestem nawet pewna, czy kilkanaście lat temu było absolwentom aż tak dobrze. Wiele rzeczy się zmienia, część na gorsze, część na lepsze. I tu trzeba jednak oddzielać sytuację w DE od sytuacji w Polsce czy Grecji, bo to jednak trochę inne sprawy. W DE nie ma nadmiaru magistrów, wręcz mówi się o brakach, a jeżeli ktoś wybrał nierentowny kierunek studiów, to ma trochę pecha. Chociaż to też nie jest powiedziane, bo konkretna osoba z egzotycznym dyplomem potrzebuje przecież na początek jedną dobrą pracę, a nie sto wolnych miejsc.
                  • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:41
                    W DE nie ma nadmiaru magistrów, wręcz mówi się o brakach

                    Czy z powodu wczesnego odsiewu do dobrych szkół na poziomie gimnazjalnym i tym samym "wyboru" ścieżki edukacyjnej w wieku 12 lat?
                    • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:57
                      joa66 napisała:

                      > Czy z powodu wczesnego odsiewu do dobrych szkół na poziomie gimnazjalnym i tym
                      > samym "wyboru" ścieżki edukacyjnej w wieku 12 lat?

                      Możliwe. Niemcy mają bardzo dobry system zawodowego kształcenia, połączonego z dosyć wczesnym wynagrodzeniem za zawodową praktykę. A że niemiecka młodzież bardzo wcześnie staje się samodzielna, możliwe, że ceni sobie możliwość finansowej niezależności. Poza tym, istnieje duża akceptacja późniejszego studiowania, niemieccy studenci są starsi od średniej europejskiej i wielu się nie śpieszy, a potem zostają już w wyuczonych zawodach. No i do tej pory było też tak, że fachowiec bez wyższego wykształcenia zarabiał też całkiem godziwie, więc nie ma parcia na dyplom gwarantujący jeszcze lepsze zarobki. Nie każdy ma też ochotę na studia, a w wielu krajach, na przykład w Polsce, ludzie studiują głównie dlatego, bo alternatywa jest wyjątkowo marna.
                      • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:01
                        Tylko wiek 12 lat to ciągle wiek, w którym edukacyjnie procentuje zaplecze rodzinne. Dlatego moim zdaniem to nie jest najlepszy wiek do oceniania kto się nadaje na studia a kto nie.
                        • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:18
                          > Tylko wiek 12 lat to ciągle wiek,..
                          1. 12 lat, to uczen jest juz po 6 klasie, kiedys w Polsce podzial byl po 7 klasie.
                          2. "Odsiew" polega na zaleceniu wydawanym przez szkole podstawowa, rodzic nie musi z nim zgadzac sie i ma prawo zapisac swoje dziecko np. do gimnazjum mimo, ze takiego zalecenia nie otrzymalo, bo uwaza, ze przy pomocy korepetycji lub pasa spowoduje, iz dziecko osiagnie lepsze oceny, da rade.
                          Brak promocji do klasy nastepnej wykaze, ze to jednak szkola miala racje a nie rodzic (albo za malo bylo pasa) i dopiero wowczas dziecko jest zmuszone pojsc do szkoly o nizszym poziomie nauczana.. nadal majac droge otwarta do matrry i dalej.
                          • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:30
                            12 lat, to uczen jest juz po 6 klasie, kiedys w Polsce podzial byl po 7 klasie

                            Za moich czasów, a młoda nie jestem, był po 8 smile Mialo się lat 15.

                            A 12 lat to naprawdę za wczesnie (moim zdaniem), żeby ocenić intelektualny potencjał dziecka , bo na tym etapie dom rodzinny robi swoje (nota bene to właśnie ten dom może się nie zgodzić na "gorszą szkołę", o ile dobrze zrozumiałam). Przypuszczam, że wiele dzieci z wystarczajacym potencjałem intelektualnym z domów, w których nie mają wsparcia edukacyjnego i kulturowego, odpada na tym etapie.
                            • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:33
                              p.s. Wczesnie odsiewa sie gamoni i leni

                              Moim zdaniem za wcześnie z przyczyn opisanych wcześniej. Dziecko np z domu patologicznego przegrywa prawie na starcie z dzieckiem mniej inteligentnym i ogarniętym, ale zadbanym edukacyjnie. Wiek 15-16 lat to wiek kiedy już nie można polegac tylko na wsparciu domu i wtedy ocena potencjału jest bardziej sprawiedliwa.
                              • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:56
                                joa66 napisała:

                                > Moim zdaniem za wcześnie z przyczyn opisanych wcześniej. Dziecko np z domu pato
                                > logicznego przegrywa prawie na starcie z dzieckiem mniej inteligentnym i ogarni
                                > ętym, ale zadbanym edukacyjnie.

                                I teraz rozumiesz, dlaczego w DE daje się szansę studiowania na dobrych uczelniach także ludziom bez pierwszoklasowych ocen na świadectwie maturalnym. Zarówno bowiem przerwaną na niższym poziomie edukację można później nadrobić i zrobić maturę, jak i zawaloną ocenowo maturę wygładzić pracowitością na studiach na dobrej uczelni. Nawet stary kanclerz Gerhard Schröder zrobił maturę dopiero w wieku lat 22, a później studiował prawo w Göttingen (druga uczelnia w rankingu po LMU).
                                • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:03
                                  Mimo wszystko wolę chyba inne europejskie systemy. Bo część uzdolnionych dzieci przepadła w nierównej walce tylko dlatego, ze nie miała wsparcia. A wielu z nich pewnie uwierzyło, że się nie nadaje, więc nawet jak te możliwosci teoretycznie są, to straty na poziomach indywidualnych nie nadrobi.

                                  IMHO najlepszy wiek na takie odsiewy to jednak 15 -16 lat.

                                  12 za wczesnie
                                  18/19 za późno.
                                  • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:13
                                    joa66 napisała:

                                    > IMHO najlepszy wiek na takie odsiewy to jednak 15 -16 lat.
                                    >
                                    > 12 za wczesnie
                                    > 18/19 za późno.

                                    12, jak dla mnie, zdecydowanie za wczesnie natomiast jesli chodzi o "za pozno", to wedlug mnie nigdy nie jest "za pozno", co zreszta potwierdzaja wszyscy tzw. "mature students" przybywajacy na uni po latach pracy w jakichs zawodach, czesto formalnie konczac high school juz jako dorosli ludzie etc. Sciezki sa rozne i motywacje sa rozne - czy koniecznie musi byc jakas granica wiekowa odsiewu? Niektorzy do akademickiego studiowania dorastaja juz w wieku 16-17, inni dopiero po 40tce, nie ma w tym nic zlego ani niewlasciwego, ja bym nie stawiala barrier wiekowych poza sytuacjami wynikajacymi z fizycznych wymagan typu balet.
                                    A jesli chodzi o wczesna determinacje kto "sie nadaje" na uni a kto ma byc kasjerka w spozywczym na rogu, to uwazam, ze jest to wrecz szkodliwe spolecznie i nie potrafie znalezc uzasadnienia/rationale dla takiego systemu edukacji.
                                    • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:05
                                      Moim zdaniem 19 lat to za późno na rozdzielnie uczniów różnie radzących sobie z materiałem. Chyba lepiej kiedy w wieku 15-16 lat uczeń może uczyć się w swoim tempie, ma wymagania dostosowane do możliwości i aspiracji itp. Co oczywiście nie wyklucza nikogo z systemu - i kiedyś i teraz absolwent zawodówki może kiedyś obronić doktoratsmile
                                      • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:24
                                        > Chyba lepiej kiedy w wieku 15-16 lat uczeń może uczyć się w swoim tempie,
                                        > ma wymagania dostosowane do możliwości i aspiracji itp.
                                        Lepiej dla tego ucznia, pozostale 80%? nie moze juz "uczyc sie swoim tempem", musi uczyc sie tempem tego najslabszego ucznia.
                                        Wczesniejszy "odsiew" powoduje, ze i slabsi ucza sie swoim tempem, i ci najzdolniejsi ucza sie swoim tempem. Moim zdaniem, lepiej pozwolic "gonic" z materialem najzdolniejszym, a slabszym pozostawic otwarta furtke do matury i wyzej, niz wszyscy mieliby rownac do najslabszego.
                                        • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:34
                                          Lepiej dla tego ucznia, pozostale 80%? nie moze juz "uczyc sie swoim tempem", musi uczyc sie tempem tego najslabszego ucznia

                                          Nie. System szkoł średnich w PL to oferta dla każdego. Upraszczając , np w woj mazowieckim można zdobyć maks 200-224 punkty rekrutacyjne. I są szkoły, które przyjmują od 180, potem od np 176, potem np 170 i tak dalej. Każdy znajdzie więc miejsce w pewnych widełkach. Nie ma podziału typu 20 + 80%
                                          • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:36
                                            p.s. a "najsłabsi", ze szkoł z progiem rzędu 30 pkt też mogą w przyszłości studiowac, bronic doktoratu itd. Nikt im drogi nie zamyka.
                                        • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:38
                                          baltycki napisał:

                                          > Wczesniejszy "odsiew" powoduje, ze i slabsi ucza sie swoim tempem, i ci najzdol
                                          > niejsi ucza sie swoim tempem. Moim zdaniem, lepiej pozwolic "gonic" z materiale
                                          > m najzdolniejszym, a slabszym pozostawic otwarta furtke do matury i wyzej, niz
                                          > wszyscy mieliby rownac do najslabszego.

                                          Dokładnie tak jest i stuprocentowo się z tym zgadzam.
                                          • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:40
                                            Ale następuje to za wczesnie.
                                          • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:44
                                            BTW - czy istnieje gdzieś na świecie system tak szczelny, że zamyka droge do dalszej edukacji/zmiany ścieżki edukacji?

                                            Bo piszesz o tym jak o jakims wyjątkowym podejściu, a tak jest chyba w wielu krajach (wszystkich?), przynajmniej w PL tak jest.
                                            • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:53
                                              > Bo piszesz o tym jak o jakims wyjątkowym podejściu,
                                              A nie, nie..
                                              Traktujesz wczesniejszy "odsiew" jako tragedie dla tych "odsianych", dlatego pokreslam ich mozliwosci pomimo "odsiania" big_grin
                                              • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:56
                                                Ale odsianie 12 latka to nie to samo co odsianie 16 latka i w dodatku nie do gorszego typu szkoły tylko do szkoły gdzie uczą się uczniowie o podobnych wynikach.
                                                • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:59
                                                  16 latek szybciej znajdzie w sobie motywację wewnetrzną do nauki i rozwoju, zna lepiej swoje możliwosci i nie daje się tak łatwo zaszufladkować, ma bardziej krytyczne spojrzenie na świat.
                                                  12 latek może po prostu uwierzyć, że jest kiepski, a jego koleżanka nie (nie analizuje tego, że koleżanka wychowuje się w innych warunkach edukacyjnych)
                                                • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 19:07
                                                  W Polsce w 6 klasie "test szostoklaisty" w jakims celu tez jest organizowany a po klasie 6, tez jest "przesiew" na lepsze gimnazja i gorsze.
                                                  Owszem, szkoly nosza taka sama nazwe ale roznia sie poziomem mimo, ze do opanowania uczniowie maja ten sam material.
                                                  Myslisz, ze uczen uczeszczajacy do gorszego gimnazjum nie wie o tym? Problem w nazwie szkoly?
                                                  • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 19:14
                                                    Nie do końca taksmile

                                                    Na poziomie gimnazjów obowiązuje rejonizacja. W dużych miastach sa jednak szkoły/klasy, które mają własny system rekrutacji - DLA CHĘTNYCH. To pewnie dotyczy ok 10% szkół.
                                                    System nie zmusza nikogo do brania udziału w dodatkowych rekrutacjach, to zabawa dla chętnych. Podobnie jak w przypadku szkoł prywatnych.

                                                    Obowiązkowy, systemowy podział jest w wieku 16 lat.

                                                    p.s. test szóstoklasisty służy z założenia ocenie pracy szkoły.
                                        • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:42
                                          baltycki napisał:

                                          > Moim zdaniem, lepiej pozwolic "gonic" z materiale
                                          > m najzdolniejszym, a slabszym pozostawic otwarta furtke do matury i wyzej, niz
                                          > wszyscy mieliby rownac do najslabszego.

                                          A to juz zalezy od tego jakie spoleczenstwo chce sie miec - jestesmy tak dobrzy jak najslabszy wsrod nas, eh. Mnie np. bez porownania bardziej przekonuje egalitarny model finski, ktory zreszta jest przy okazji bardzo skuteczny jesli chodzi o wysoki poziom edukacji calego spoleczenstwa. No ale to pewnie tez kwestia mojego lewactwa wink
                                          • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 19:12
                                            Jednak wole, zeby kafelkarz potrafil perfekcyjnie polozyc kafelki nie wiedzac kim byl Grotowski, niz odwrotnie..
                                            • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 19:17
                                              Jednak wole, zeby kafelkarz potrafil perfekcyjnie polozyc kafelki nie wiedzac kim byl Grotowski, niz odwrotnie..

                                              Ja tam nie miałabym nic przeciwko temu, żeby Grotowski był układał mi kafelki.:0

                                              A serio - polscy kafelkarze chyba nie są gorsi od niemieckich?
                                              • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 19:35
                                                > A serio - polscy kafelkarze chyba nie są gorsi od niemieckich?
                                                Nie znamsmile
                                                Raz z zaciekawieniem obserwowalem polskiego kafelkarza ukladajacego kafle na podlodze hotelu w Binzu.
                                                Stalem, obserwowalem i zastanawialem sie, dlaczego on oglada kazda plytke od spodu zanim ja polozy. Wzor prosty, trudno pomylic sie, co on tam widzi??
                                                Ciekawosc zwyciezyla, zagadalem, zapytalem.
                                                "Wzor wzorem, ale jezeli uloze "stemple" (napis wytloczony na spodniej stronie plytki) jednakowo, w jednym kierunku, to jestem pewien, ze plytka lezy prawidlowo, wzory nie zawsze sa symetryczne, mimo, ze na pierwszy rzut oka odcien koloru czy grubosc linii jednakowe"smile

                                                A teraz biegne do sklepu po winko weekendowe.. jakie pijasz? wink



                                                • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 19:49
                                                  czerwone wytrawne. Piję tylko w towarzystwie osób, które znają się na winie lepiej niż ja (co nie jest sztuką!), więc pozwalam im wybieraćbig_grin

                                                  No to za zdrowie młodych ludzi! Niech się odnajdą w tym nowym lub przejściowym świecie.

                                                  A tak całkiem off topic to sobie pomyślałam, że jeżeli młodzi ludzie chcą prowadzić życie "na poziomie" smile to powinni się nauczyć dobrze i sprawnie gotować smile
                                                  • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 20:44
                                                    > czerwone wytrawne.
                                                    Czerwonego nie bylo, wytrawnego nie bylo,.. w ogole, zadnego nie bylo,
                                                    kupilem Chantre wink

                                                    > to powinni się nauczyć dobrze i sprawnie gotować smile
                                                    O nie, nie, nie podpuscisz mnie, kolacji do wina nie przygotuje big_grin
                                                  • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 21:22
                                                    Gdzież bym śmiała! Poza tym - nasze pokolenie może iśc do restauracji, to młodzi powinni nauczyć się gotować wink
                                          • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 20:32
                                            bi_scotti napisała:

                                            > A to juz zalezy od tego jakie spoleczenstwo chce sie miec - jestesmy tak dobrzy
                                            > jak najslabszy wsrod nas, eh. Mnie np. bez porownania bardziej przekonuje egal
                                            > itarny model finski, ktory zreszta jest przy okazji bardzo skuteczny jesli chod
                                            > zi o wysoki poziom edukacji calego spoleczenstwa. No ale to pewnie tez kwestia
                                            > mojego lewactwa wink

                                            Moim zdaniem rację ma ten, kto ma sprawdzające się w realnym warunkach rozwiązania, a te warunki nie są w każdym kraju takie same. Finlandia to maleńki, homogenny kulturowo kraj z śmiesznie małą liczbą ludności wynoszącą nieco ponad 5 milionów. U nich egalitarność się sprawdza, a jakby się nie sprawdzała, to zmiany można wprowadzić błyskawicznie. To nie jest jednak wzór dla kraju takiego wielkiego jak Niemcy. I pewnie nawet nie dla Polski, bo masowo wprowadzany wysoki poziom edukacji nie przekłada się specjalnie na bogactwo polskiego społeczeństwa, a nawet staje się kłopotem w polskich warunkach rynkowych, gdzie nie potrzeba w ogóle tylu wysoko wykształconych. Społeczeństwo składające się z samych Einsteinów nie będzie na pewno u nas funkcjonować.
                                    • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:35
                                      bi_scotti napisała:

                                      > A jesli chodzi o wczesna determinacje kto "sie nadaje" na uni a kto ma byc kasj
                                      > erka w spozywczym na rogu, to uwazam, ze jest to wrecz szkodliwe spolecznie i n
                                      > ie potrafie znalezc uzasadnienia/rationale dla takiego systemu edukacji.

                                      Ale w Niemczech wcale to tak nie funkcjonuje, bo istnieje całkiem spora przelotowość pomiędzy drogami edukacji, w większości nauka odbywa się i tak w jednej i tej samej szkole. Dziecko może więc po drodze zdecydować się na jakim etapie chce albo musi zakończyć edukację, w razie czego ma możliwość wyrównania wykształcenia później. Ta edukacja w tzw." drugiej drodze" nie są tu niczym dziwnym i istnieje cała masa mądrych i słynnych ludzi, którzy w ten sposób zdobywali wykształcenie. Z drugiej strony pragmatyczni Niemcy przywiązują dużą wagę do wczesnej nauki zawodu, bo to się sprawdza w realnych warunkach. Rozkład Gaussa pokazuje, że większość ludzi ma przeciętne zdolności, a matura i wyższe wykształcenie są dla najlepszych i najwytrwalszych. Nikomu się jednak drogi do wyższej edukacji nie zamyka, tu nie ma ograniczeń wiekowych na wyższych uczelniach.
                                      • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:38
                                        tu nie ma ograniczeń wiekowych na wyższych uczelniach.

                                        a gdzie są?
                                  • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:23
                                    joa66 napisała:

                                    > Mimo wszystko wolę chyba inne europejskie systemy. Bo część uzdolnionych dzieci
                                    > przepadła w nierównej walce tylko dlatego, ze nie miała wsparcia.

                                    A je nie jestem taka pewna, kto ma lepiej, bo system niemiecki wydaje mi się jednak bardziej demokratyczny (każdy ma prawo do wyższego wykszałacenia i to w każdym wieku) oraz przekłada się na sukcesy gospodarcze. Co mi bowiem, po super hiper wykształconych pokoleniach w optymalnym twoim zdaniem wieku, jak gospodarka jest słaba i zależna od innych. Tu wykorzystuje się może jakiś potencjał, ale na pewno nie ten, od którego zależy życiowy sukces.
                                    • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 18:29
                                      A je nie jestem taka pewna, kto ma lepiej, bo system niemiecki wydaje mi się jednak bardziej demokratyczny (każdy ma prawo do wyższego wykszałacenia i to w każdym wieku)

                                      to podobnie jak na przykład w PL.
                                • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 21:20
                                  Zarówno
                                  > bowiem przerwaną na niższym poziomie edukację można później nadrobić i zrobić
                                  > maturę, jak i zawaloną ocenowo maturę wygładzić pracowitością na studiach na do
                                  > brej uczelni. Nawet stary kanclerz Gerhard Schröder zrobił maturę dopiero w wie
                                  > ku lat 22, a później studiował prawo w Göttingen (druga uczelnia w rankingu p
                                  > o LMU).


                                  Czyli droga córki jana.krana nie jest nietypowa jak na Niemcy, prawda? Każdy w swoim tempie?
                        • ailia Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 10:43
                          Odsiew po szostej klasie jest tylko w Berlinie i Brandenburgii. Cala reszta dzieciakow zmienia szkole w wieku +/- 10 lat, czyli po 4 klasie. Obecna tendencja jest taka, ze coraz wiecej rodzicow pcha swoje dzieci do gimnazjum, znalezc dobra realschule bywa trudno. Jest jeszcze nowy twor - gesamtschule - tam razem ucza sie dzieci ze skierowaniem do haupt, real i gimnazjum - dziela sie w obrebie rocznika na podgrupy z nektorych przedmiotow, a w klasie dostaja rozne materialy. W ten sposob wlasciwy podzial nastepuje stosunkowo pozno. Ale takich szkol jest jak na lekarstwo.
                    • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:02
                      > Czy z powodu wczesnego odsiewu..
                      Wczesnie odsiewa sie gamoni i leni (i slusznie), nie zamykajac im jednak drogi do np. doktoratusmile
          • baltycki Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:37
            > wielu krajach nie oznaczają one automatycznie polepszenia szans na zdobycie pracy.
            > Jeżeli jest się miernotą i nie ma umiejętności w swoim zawodzie,
            > to nawet 5 języków nikomu nie pomoże.
            Polepszenie szans a uzyskanie szansy przez miernote nie jest tozsame.
      • menodo Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 13:22
        Zastanawim się czy rodzice tego pokolenia nie są moralnie zobowiążani to troche wiekszej pomocy dzieciom niż "standardowa" (czyli praktycznie żadna). Oczywiscie mówię o sytuacjach kiedy sytuacja zawodowa dziecka jest skutkiem sytuacji rynku pracy a nie bimbania. I jest to pytanie a nie twierdzenie. "

        Jasne, że byłabym w stanie bardziej wspierać swoje dzieci, gdybym widziała długofalowy sens takiego wsparcia i w przypadku córki jestem przygotowana na to, że zaraz po studiach będzie zarabiała nędznie albo wcale. Zresztą, w moim pokoleniu też nie wszystkim było łatwo na starcie.
        Mój brat fizyk i jego żona lekarka nigdy nie zrobiliby karier akademickich w swoich dziedzinach, gdyby nie ogromne wsparcie finansowe rodziców.

        W otoczeniu moich dzieci obserwuję natomiast zjawisko bimbających dwudziestoparolatków - dzieci bogatych rodziców z Warszawy. Syn mi niedawno powiedział, że czuje się trochę dziwnie w towarzystwie dawnych kolegów z liceum, bo prawie nikt z nich nie ma stałej pracy, ale wszyscy mają "ciekawe życie" big_grin
        A to jakimś dziennikarstwem obywatelskim się zajmują, a to działają w ruchach miejskich; zaczynają studiować kolejny kierunek i żadnego nie kończą; czasem rozgrzebany doktorat. Wyjeżdżają na wolontariaty w egzotyczne miejsca; ogólnie rzecz biorąc kochają wolność, odmawiają udziału w "wyścigu szczurów" - i za to wszystko płaca rodzice, od zawsze w korporacyjnym kieracie i w stresie, którego chcieliby oszczędzić swoim dzieciom.
        Ja bym się jednak nie czuła się zobowiązana do wspierania takiego modelu życia mojego prawie 30-letniego synasmile
        • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 14:17
          Ja bym się jednak nie czuła się zobowiązana do wspierania takiego modelu życia mojego prawie 30-letniego synasmile

          No nie , to co opisałas to właśnie bimbanie. Ja raczej miałam na myśli sytuacje kiedy na przykład młody człowiek bezposrednio po medycynie zarabia "1600" a być może założył już nawet rodzinę. Albo po studiach X robi dobre MBA. Albo np zaczął jakąkolwiek pracę, która jest słabo płatna, ale jest etapem ścieżki zawodowej. Albo taka jej uroda, że raczej dobrze płatna nigdy nie bęzie. I jeżeli rodziców na to stać to moim zdaniem jest chwalebne jeżeli takiemu dorosłemu dzieku pomogą finansowo. Nawet jeżeli dziecko zbliża się do tzrydziestki smile
    • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 12:36
      Nie twierdze ze w DE nie ma pracy dla absolwentów tylko ze jest trudniej niż kilka lat temu. teraz pracodawca patrzy na ocenę na dyplomie i oczekuje doświadczenia zawodowego przynajmniej tak jest wsród znajomych córki. Zaczyna sie nasycenie prawnikami w DE , kierunek dający niedawno zatrudnienie z mety.
      LMU jest nazywane w DE uni elitarnym i jest od lat numer jeden w rankingu uczelni niemieckich. Nie wiem o ile to pracodawcę interesuje .Jezyki nie są kluczowe ale na pewno stanowią bonus w CV.








      • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 13:59
        Kontunuujac refleksje Joa i Menodo na temat "wspierania dzieci", ja mysle raczej o tym jak pogodzic np. moja wlasna chec pracowania jak najdluzej, chocby i do 80tki z "obywatelskim poczuciem obowiazku" wobec mlodych, dla ktorych powinnismy (my - "starzy") zrobic miejsce zeby faktycznie mogli "wkroczyc" na ten rynek pracy. Widze to jako wlasciwie nierozwiazywalny dylemat/konflikt potrzeb pokoleniowych.
        Z jednej strony: my, ktorzy czasem musimy, czasem chcemy a czasem i chcemy, i musimy pracowac dluzej (dluzej niz 65, 67 czy ile tam lat w danym kraju okresla wiek emerytalny) zeby pozostac czynnymi, zeby utrzymywac quality of life, do ktorej przywyklismy, zeby wciaz (mowiac gornolotnie) "contribute". Z drugiej strony: oni, mlodzi, ktorzy sa juz gotowi zajac nasze stanowiska, maja wiedze, jakies juz doswiadczenie, maja chec i te sama potrzebe zarowno quality of life jak i oferowania wlasnego contribution ... No i jak to pogodzic?
        Czy ja, jako dobra mama bear, mam w ramach wspierania dzieci (wszystkie dzieci sa nasze wink ), odejsc na emeryture jak tylko wczesnie sie da z poczuciem, ze spelniam swoj rodzicielski/pokoleniowy obowiazek? Czy raczej mam pracowac jak najdluzej i swoimi extra finansami potencjalnie wspierac czasem to mlodsze pokolenie, ktore nie jest w stanie zajac tych pozycji, na ktorych wciaz rozsiada sie moje pokolenie? Something has to give, eh wink
        • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 14:12
          No i jak to pogodzic?

          30h tydzien pracy? smile wink

          No właśnie, zapomniałam o kolejnym elemencie układanki - nasze pokolenie , pokolenie starsze, niechętnie zwalnia miejsce nowym kadrom. Zwłaszcza, że to nie jest ustępowanie miejsca bezpośrednie czyli po mnie moje dziecko, tylko ja ustąpię młodej Kasi, ale starsza Jadzia nie "ustąpi" miejsca mojemu synowi i pracy nie będę miała ani ja ani mój syn smile

          Ale wg mnie formą "pomocy" jest też brak pyszczenia rodziców typu 'bo ja w Twoim wieku" (miałam stypendium naukowe, pracowałam 80h tygodniowo na studiach, a pracę znalazłam w 5 minut)

          • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:10
            joa66 napisała:

            > 30h tydzien pracy? smile wink

            To jest jakis pomysl i rozwazany bywa przeciez tez w kontekscie ludzi mlodych majacych na stanie dzieci, ktorymi trzeba sie zajmowac badz ludzi w tzw. sile wieku majacych pod opieka starych/chorych rodzicow, ludzi sie doksztalcajacych czy np. po chorobach/wypadkach potrzebujacych jakiegos tam flexibility w temacie czas pracy etc. Ale ... ale nie wszystkie profesje (moze nawet mniejszosc?) pozwala na takie porzadne flexibility - jest wiele prac, ktore opieraja sie albo na stabilnej ilus-tam-godzinnej (7 czy 8 per day) dniowce, albo na dyspozycyjnosci pracownikow. Poza tym dochodzi kwestia kultury, zaufania, tradycji i obyczajow wink Wciaz bardzo wielu (zbyt wielu!) pracodowcow ma problem z aprobowaniem pracy z domu albo zroznicowanego czasu typu w jednym tygodniu 30 hrs, w nastepnym 50 hrs, albo inne tego typu "kreatywne" rozwiazania, ktore na pewno moglyby otworzyc wiecej mozliwosci dla powiekszenia rynku pracy. Bardzo trudno zmienia sie przyzwyczajenia, eh wink

            > wg mnie formą "pomocy" jest też brak pyszczenia rodziców typu 'bo ja w Twoi
            > m wieku" (miałam stypendium naukowe, pracowałam 80h tygodniowo na studiach, a p
            > racę znalazłam w 5 minut)

            Zgadzam sie w zupelnosci. Sama zniesc nie moge gdy padaja hasla typu "moi rodzice przybyli do Kanady z Wloch/Portugalii/Holandii, mieli tylko kilka klas szkoly podstawowej, nikt im nigdy nie pomogl, ciezko pracowali i odniesli wszelkiego typu sukcesy wiec po co pomagac newcomers, niech tez ciezko pracuja tak jak tamto pokolenie!" i podobne w kontescie (jak najbardziej Canadian) mlodych absolwentow szkol roznego typu. Ciezko jest sie pogodzic ze zmianami spolecznymi. Co nie zmienia faktu, ze old-fashion Ora et Labora wciaz ma uzasadnienie i predzej czy pozniej wciaz sie sprawdza. Problem tylko w tym, ze wielokrotnie wlasnie "pozniej" niz dla poprzedniej generacji/poprzednich generacji a my wszyscy jestesmy generalnie niecierpliwi. Life.
            • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:23
              Poza tym dochodzi kwestia kultury, zaufania, tradycji i obyczajow

              Raczej tradycji i przywyczajenia. Przecież te +/- 40 h tygodniowo też jest jakoś umowne I nie bardzo mogę sobie wyobrazić w jakich zawodach/typach pracy system 30 h na tydzień mógłby się nie sprawdzić. Mam oczywiscie na myśli stały standardowy etat, nie rózne formy elastycznego zatrudnienia typu w tym tygodniu 20 h a w przyszłym 80 h itd.

              Wydaje mi sie, że tzw cywilizacja zachodnia wypracowala już sobie taki majątek, ze stac nas na to.

              Innym polem do zagospodarowania absolwentami jest (albo "emerytami"wink ).... Afryka. O ile ktoś ma na nią pomysł (nie mam na myśli indywidualnych wyborów, tylko politykę globalną) . Wydaje mi się, że w tej chwili ten kontynent wchłonie każdą ilość SENSOWNEGO know-how, itd.
              • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:31
                joa66 napisała:

                > Innym polem do zagospodarowania absolwentami jest (albo "emerytami"wink ).... Afr
                > yka. O ile ktoś ma na nią pomysł (nie mam na myśli indywidualnych wyborów, tylk
                > o politykę globalną) . Wydaje mi się, że w tej chwili ten kontynent wchłonie ka
                > żdą ilość SENSOWNEGO know-how, itd.

                Mlodzi Portugalczycy potwierdzaja Twoja sugestie: odkad zaczal sie kryzys w 2008/2009 roku, bardzo wielu wyksztalconych, mlodych specjalistow dziedzin wszelakich wybylo z Portugalii do Angoli i Mozambique. Nie robia tam kokosow (no pun intended wink ) ale przynajmniej maja prace, ich qualifications sa uznawane z miejsca, nie musza sie uczyc nowego jezyka, moze kiedys wroca do Portugalii a moze nie - narazie faktycznie Afryka jest ich Ziemia Obiecana smile Z tym, ze sama wiesz, nie kazdy sie nadaje na emigranta/imigranta, nawet nie kazdy na okresowego "ex-pat" choc moze faktycznie to mlodsze pokolenie jest bardziej cosmopolitan. Jesli tak, to good for them smile
                • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:39
                  To cały czas indywidualne wybory, natomiast ja mam na myśli jakis szerszy globalny program, który w końcu SKUTECZNIE wprowadzi Afrykę na dobrą ścieżkę rozwoju - taki (utopijny w tej chwili ) program to kwestia zatrudeniania nie tylko bezpośrednio w Afryce, ale także "u siebie" w działkach, które mają związek z Afryką, od nauki porzez handel itd. I Bóg wie gdzie, bo kiedy na światowej mapie gospodarczej pojawi się w końcu Afryka, rynek pracy może się zmienic wszędzie (chociażby poprzez zmianę trendu migracji)
                  • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 17:19
                    Stary cynik mieszkajacy za moim prawym uchem kaze mi podchodzic bardzo ostroznie i z duza nieufnoscia do wszelkich "global programs", jakos bardziej mi odpowiada indywidualne "glosowanie nogami" wink
      • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:26
        jan.kran napisała:

        Zaczyna sie nasyc
        > enie prawnikami w DE , kierunek dający niedawno zatrudnienie z mety.


        Lingwistyki topologiczna i ogólna z kierunkami pobocznymi indogermanistyką i filozofią dawały zatrudnienie z mety? Kiedy? No to szkoda, że nie jest inżynierem, albo przynajmniej mogła studiować business administration (BWL) albo coś w kierunku e-commerce, coś z komunikacją też się opłaca, klasyka to także prawo i stomatologia. Ale nawet wtedy kiedy ja studiowałam, czyli w latach 90-tych, lingwistyka i filozofia były raczej tematem do żartów, a nie do poważnych studiów. No może jako hobby i tzw. Nebenfach, czyli dodatkowy kierunek do pierwszego, bardziej pragmatycznego, czyli informatyki, prawa, medycyny, czy kierunków polityczno- gospodarczych.
        Córka miała fałszywe informacje.
        • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:39
          Ale nawet wtedy kiedy ja studiowałam, czyli w latach 90-tych, lingwistyka i filozofia były raczej tematem do żartów, a nie do poważnych studiów

          Nie wiem jak w DE, ale w innych krajach (np. UK, Irlandia, Francja) niekoniecznie (oczywiscie wszedzie są twardoglowi "eksperci", ale to temat na inny wątek) - absolwenci tych (podobnych) kierunków na dobrych uczelniach bez problemu znajdywali pracę w latach 90. I nie na zmywaku.
          • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:11
            joa66 napisała:

            > - absolwenci tych (podobnych) kierunków na dobrych uczelniach bez probl
            > emu znajdywali pracę w latach 90. I nie na zmywaku.

            Ale w Niemczech nie ma elitarnych uniwersytetów w typie Oxford i podobne. Owszem, jest kilka lepszych, ale ukończenie ich nie jest automatyczną gwarancją lepszej pracy. Po studiach nikt jednak na zmywaku pracować nie musi i nawet po filozofii w Bochum można zdobyć dobrą pracę, gdy ktoś coś potrafi. Wiele moich znajomych kończyło też jakieś tam kierunki, a dziś robią coś zupełnie innego. Ja też nie pracuję w swoim wyuczonym zawodzie, znalazłam sobie interdyscyplinarną niszę i bardzo dobrze się w niej czuję. Studia często w ogóle nie przygotowują do konkretnej pracy, uczą tylko pewnych metod przyswajania sobie wiedzy i rozwiązywania problemów, dlatego niech każdy studiuje co lubi, a potem się zobaczy. Istnieją jednak zawody, w których wczoraj i dziś łatwo było zdobyć pracę zgodną z kierunkiem i takie, które nigdy nie były rozchwytywane i wymagały większej inicjatywy oraz elastyczności od absolwenta.
            • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:39
              snakelilith napisała:

              > Is
              > tnieją jednak zawody, w których wczoraj i dziś łatwo było zdobyć pracę zgodną z
              > kierunkiem i takie, które nigdy nie były rozchwytywane i wymagały większej ini
              > cjatywy oraz elastyczności od absolwenta.

              Pewnie, ze tak. Problem chyba tylko w tym, ze jeszcze nie tak dawno temu, nawet w tych nierozchwytywanych zawodach pewien stopien wyksztalcenia (Master na pewno, a tym bardziej PhD) zapewnial jednak zatrudnienie na jakims tam "poziomie" zarowno profesjonalnym jak i finansowym. Juz tak nie jest, Starbucks sa pelne baristas z Bachelor albo nawet Master Degrees wcale niekoniecznie niszkowych kierunkow. Moze nie jest tak w DE ale w wielu developed countries tak jest i to jest jakis spoleczny problem, ze potencjal intelektualny i profesjonalny tym mlodych ludzi wykorzystywany jest do robienia soya latte uncertain
        • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 09:00
          snakelilith napisała:

          > jan.kran napisała:
          >
          > Zaczyna sie nasyc
          > > enie prawnikami w DE , kierunek dający niedawno zatrudnienie z mety.
          >
          >
          > Lingwistyki topologiczna i ogólna z kierunkami pobocznymi indogermanistyką i f
          > ilozofią dawały zatrudnienie z mety? Kiedy? No to szkoda, że nie jest inżyniere
          > m, albo przynajmniej mogła studiować business administration (BWL) albo coś w k
          > ierunku e-commerce, coś z komunikacją też się opłaca, klasyka to także prawo i
          > stomatologia. Ale nawet wtedy kiedy ja studiowałam, czyli w latach 90-tych, lin
          > gwistyka i filozofia były raczej tematem do żartów, a nie do poważnych studiów.
          > No może jako hobby i tzw. Nebenfach, czyli dodatkowy kierunek do pierwszego, b
          > ardziej pragmatycznego, czyli informatyki, prawa, medycyny, czy kierunków polit
          > yczno- gospodarczych.
          > Córka miała fałszywe informacje.
          • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 09:14
            Komentarz do powyższej wypowiedzi.
            Ty studiowałas wiele lat temu moja córka aktualnie.Jeszcze kilka lat temu jej koledzy z dyplomem lingwistyki z LMU stosunkowo łatwo dostawali prace ,niekoniecznie dokładnie jako lingwiści ale w dziedzinach zbliżonych w zasadzie bez problemu. Teraz pracodawca patrzy na ocenę z dyplomu, doświadczenie zawodowe i nawet czasem ludzie z doktoratem musza wysłać
            O wiele więcej CV niż kilka lat temu aby dostać prace.
            Wbrew pozorom lingwistyka i filozofia to trudne studia a nie powód do żartów i absolwenci są dość wszechstronni i pracują w bardzo rożnych dziedzinach.







            • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 09:25
              Dodam ze moja córka pracowała w czasie studiów na stanowiskach gdzie oczekuje sie ludzi zBWL ,od kilku lat pracuje w IT , ma spore doświadczenie i praktykę informatyczna i miała zajecia z informatyki dla filologów. Lingwistyka w DE leży na przecięciu nauk ścisłych i humanistycznych. Przyjaciolka córki pracuje w Siemens w dziale informatycznym , lingwistka.
              Poza tym uważam ze można skończyć bardzo praktyczny kierunek i wcale nie mieć super wypasionej pracy.A po kierunkach według Ciebie zabawnych można zrobić karierę , zależy od zdolności i siły przebicia. pewnie od szczęścia znajomosci tez trochę smile











              • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 12:51
                jan.kran napisała:

                > A po kierunkach według Ciebie zabawnych można zrobić kar
                > ierę , zależy od zdolności i siły przebicia. pewnie od szczęścia znajomosci tez
                > trochę smile

                Ale o co ci chodzi? Przecież ja sama napisałam, że po każdych studiach można znaleźć dziś w DE dobrą pracę. Napisałam też, byś nie biadoliła, bo twoja córka jest w dobrej sytuacji i przy odrobinie przedsiębiorczości znajdzie pracę bez problemu. Od tej przedsiębiorczości będzie jednak więcej zależało niż od "świetnego" kierunku na "świetnej" uczelni, bo lingwistyka na LMU to nie prawo na Harvardzie.
                I to ty chyba nie potrafisz się zdecydować, najpierw płaczesz, jaki trudny start ma twoje dziecko, a teraz chcesz przekonywać mnie jak to ona ma świetnie.
            • menodo Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 09:42
              Wbrew pozorom lingwistyka i filozofia to trudne studia a nie powód do żartów i absolwenci są dość wszechstronni i pracują w bardzo rożnych dziedzinach."

              Oczywiście, że tak.
              Ale buraka nie przekonasz, bo dla buraka filozofia i lingwistyka zawsze będą powodów do żartów.

              • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 10:02
                menodo napisała:

                > Wbrew pozorom lingwistyka i filozofia to trudne studia a nie powód do żartów i
                > absolwenci są dość wszechstronni i pracują w bardzo rożnych dziedzinach."
                >
                > Oczywiście, że tak.
                > Ale buraka nie przekonasz, bo dla buraka filozofia i lingwistyka zawsze będą po
                > wodów do żartów.
                ----------> Niekoniecznie dla burakasmile Moja poska rodzina , mało buraczana ,uważa lingwistykę za coś w rodzaju filologii i szkoły dla tłumaczy.Corka próbuje im wytłumaczyć ze to są studia bardzo teoretyczne i analityczne i nie , nie ma na studiach angielskiego i niemieckiego tylko baskijski , malgaski i starożytne kaukaskietongue_outPP I sie ich nie uczy praktycznie tylko teoretycznie.Na szczęście od kilku lat pracuje na takich stanowiskach ze pojmują przydatnośćc typologii i filozofii na rynku pracy powoli nabierają nadziei ze córka po studiach na jakiś chleb i masło zarobismile












                • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 12:05
                  jan.kran - już kiedyś o tym pisałyśmy. Nie mów po polsku, ze Twoja córka studiuje lingwistykę tylko językoznawstwo, bo w PL lingwistyka to kierunek dla przyszłych tłumaczy właśnie. I nikt nie będzie się zagłębiał w różne znaczenia słowa "lingwistyka".

                  Trudno będzie Ci pewnie przekonać tłum o związkach lingwistyki i matematyki. Ale w PL jest nawet olimpiada lingwistyki matematycznej dla licealistów:

                  www.fmw.uni.wroc.pl/?q=dla-uczni%C3%B3w/lingwistyka-matematyczna/olimpiada-lingwistyczna/zadania/zadania-olimpiady-lingwistyki-m


                  • ingryd Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 13:00
                    Science cognitive, po polsku, kognitywistyka

                    pl.m.wikipedia.org/wiki/Kognitywistyka
                    • joa66 Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 15:01
                      Też myślałam, że może córka jan.kran studiuje kognitywistykę, ale gdyby tak było to chyba nie powstałoby nieporozumienie związane z "lingwistyką". Inna sprawa, że program studiów może byc zbliżony bardziej do "polskiej" kognitywistyki niż do "polskiego" językoznawstwa (mam na myśli kierunki na polskich uczelniach)

                  • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 21:09
                    joa66 napisała:

                    > jan.kran - już kiedyś o tym pisałyśmy. Nie mów po polsku, ze Twoja córka studiu
                    > je lingwistykę tylko językoznawstwo, bo w PL lingwistyka to kierunek dla przysz
                    > łych tłumaczy właśnie. I nikt nie będzie się zagłębiał w różne znaczenia słowa
                    > "lingwistyka".

                    --------> Joa , ja z moja Rodzina sie dobrze komunikuje i odpuscilam w sprawie studiow moich dzieci. Wiedza ze cos z jezykami i nawewt chetnie sluchaja jej wypoweidzi na temat ale w zasadzie wazne jest ze konczy studia i jest zadowolona. Natomiast mam w PL zanajomych ktorzy wiedza czym jest lingwistyka w takim znaczeniu jak Mloda studiuje.





                    • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 27.03.15, 13:08
                      Młodej kończy sie kolejna studencka praca i szuka kolejnej.Na rok.Glownie chodzi o kasę , chciałaby jakby sie dało robić coś w miarę ciekawego. Pracuje od kilku lat , w rożnych miejscach, odbyła wiele rozmów o prace. Z reguły wysyła kilkanaście majli , zaproszona jest na kilka rozmów i dostaje kolejna prace.
                      Dziś była na trzeciej rozmowie i sie zastanawia co zrobić o ile ja zechcą. Praca jest bardzo ciekawa , pracodawca wyglada na zainteresowanego. Młoda z reguły wie ze jak pracodawca zaczyna od pytania :
                      - Czemu Pani tak długo studiuje ?
                      to nie zapowiada owocnej współpracy.


                      .














                      • jan.kran Re: Rynek pracy dla absolwentow 27.03.15, 13:15
                        Tym razem na rozmowie usłyszała: - Ma pani bardzo ciekawy życiorys. I widać było ze byli pod wrażeniem tego gdzie i co do tej pory robila.
                        Niestety płaca średnio ale to mogłaby jeszcze zaakceptować natomiast nie płaca urlopu i chorobowego. Młoda do tej pory tylko w dwóch ostatnich pracach miała jakiś pakiet socjalny , przedtem pracowała na godziny bez żadnego zabezpieczenia. Podejrzewam ze to reguła w firmach zatrudniających studentów.
                        Nie wiadomo czy ja zatrudnia ale ona myśli ze ta praca to coś co mogłaby by robić jak skończy studia i jest super. Ja na je miejscu bym wzięła te prace nawet jak ekonomicznie chwilowo na tym gorzej wyjdzie.



            • snakelilith Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 12:42
              jan.kran napisała:

              Jeszcze kilka lat temu jej k
              > oledzy z dyplomem lingwistyki z LMU stosunkowo łatwo dostawali prace ,niekoni
              > ecznie dokładnie jako lingwiści ale w dziedzinach zbliżonych w zasadzie bez pr
              > oblemu.
              Teraz pracodawca patrzy na ocenę z dyplomu, doświadczenie zawodowe i na
              > wet czasem ludzie z doktoratem musza wysłać

              Przeceniasz siłę rażenia dyplomu z LMU, mieszkam w tym kraju ponad 25 lat, pracuję w akademickim zawodzie i nigdy nie spotkałam się u Niemców ze snobowaniem na dyplom konkretnej uczelni. Wiem, że jesteś dumna ze swojej córki, ale to naprawdę nie jest aż taki wyczyn dostać się i zakończyć studia na uniwersytecie w Monachium. Chyba, że chce się pracować w Monachium, bo wtedy działa u pracodawców patriotyzm lokalny.
              I owszem, ocena zawsze się liczyła. Na ogłoszeniach w moim zawodzie prawie zawsze jest wymagana średnia co najmniej 2.
              Doktoraty wymagane są w niektórych zawodach od wielu już lat, zwłaszcza na kierunkach mocno ogólnych, mniej konkretnych, mocno teoretycznych, z mniej konkretnym zastosowaniem zawodowym, ale o tym wie się zwykle już po rozpoczęciu studiów. Ja studiowałam na początku trzy semestry taki ogólny kierunek i od początku wiedziałam, że z normalnym dyplomem (odpowiednik polskiej magisterki) nie mam po nim wielu szans.

              > Wbrew pozorom lingwistyka i filozofia to trudne studia a nie powód do żartów i
              > absolwenci są dość wszechstronni i pracują w bardzo rożnych dziedzinach.

              Jeżeli studiujesz co lubisz, to studia nigdy nie będą trudne. I nie neguję, że absolwenci po tych kierunkach mogą być wszechstronni, ale raczej nie powinni liczyć, że czekają na nich masowo ogłoszenia typu "lingwista-filozof potrzebny od zaraz". Dlatego, że często korzystniej dla pracodawcy jest przyjąć kogoś z mocnym fachem w ręku typu prawo, BWL czy informatyka z lingwistyką lub filozofią jako drugi kierunek studiów.
    • kota_marcowa Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 14:09
      Spokojnie, nie martw się na zapas, twoja córka zanim "wkroczy w dorosłość" , to jeszcze ze dwa inne kierunki studiów zdąży odpękać, a biorąc pod uwagę ile czasu jej zajął jeden kierunek, to sytuacja na rynku pracy zdąży się zmienić big_grin
      • aankaa Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 15:00
        magistrem lingwistyki topologicznej i ogólnej , kierunki poboczne indogermanistyka i filozofia

        pewnie równie poszukiwanych jak kończony tongue_out
    • morgen_stern Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:24
      Czy tylko ja odniosłam wrażenie, że ten wątek służy TYLKO i wyłącznie temu, by móc znów napisać coś o swojej córce i trochę namieszać? smile
      • bi_scotti Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:34
        morgen_stern napisała:

        > Czy tylko ja odniosłam wrażenie, że ten wątek służy TYLKO i wyłącznie temu, by
        > móc znów napisać coś o swojej córce i trochę namieszać? smile

        Morgen, be nice smile Mozemy sobie zrobic z watkiem co chcemy i robimy - mnie tam cieszy i interesuje wymiana obserwacji na temat watku i (szczerze mowiac) troche w nosie mam jakie mogly byly byc initial intentions zalozycielki tongue_out
        Wypowiedz sie w temacie, bedzie ciekawiej. Cheers.
        • morgen_stern Re: Rynek pracy dla absolwentow 20.03.15, 16:45
          Ale przecież piszę dokładnie o temacie wątku smile
    • black_halo Re: Rynek pracy dla absolwentow 21.03.15, 10:03
      A co to znaczy dobra i pewna praca? Bo z mojego odswiadczenia wynika, ze dobra i pewna prace to ma moj kolega z francuskiego co skoczyl zawodowke i trudni sie w hydraulice. Zarabia ze trzy razy tyle co ja i ma terminy pozajmowane na rok do przodu i nowych zlecen praktycznie nie przyjmuje. Wlasnie sie ozenil, jego mlodziutka zona ledwo co po studiach pielegniarskich tez zarabia tylko troche mniej niz ja a przeciez mam dyplom inzyniera i tez zle nie zarabiam.

      Absolwencie psychologii wszedzie maja ciezko. Wlasnie spojrzalam na strone flamandzkiego urzedu pracy gdzie mozna znalezc oferty z calej Belgii, rowniez ze stron typu monster czy stepstone. 331 wakatow, czesc sie powtarza. Psychologie na kilka belgijskich uniwersytetach konczy po kilkadziesiat osob rocznie, nie jest wiec latwo zlapac etat. Np. kuzyn mojego faceta, zeby miec ten caly etat pracuje w trzech roznych szpitalach.

      Absolwentom bez doswiadczenia wszedzie jest trudno znalezc prace ale staze niczego nie gwarantuja. Przez miesiac pomagalam w dziale HR mojej firmy i doskonale to widzialam. Treba byc cierpliwym i nie wybrzydzac tylko brac jakakolwiek robote w swoim kierunku. Mozna pod odebraniu dyplomu poszukac przez 2-3 miesiace ale siedzenie na dupie przez rok i czekanie na dobrze platna prace jest widziane jako lenistwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka