Dodaj do ulubionych

rozmiar 42, 44

22.03.15, 09:44
znalazłam fajnego bloga w większym rozmiarze , myślałam że Wam pokaże może któraś skorzysta mi się podoba smile
aw
Obserwuj wątek
    • salinas Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 09:51
      No coś ty , tu wszystkie noszą 36, w porywach 38 tongue_out. A ty wyskakujesz z rozmiarem namiotu wieloosobowego.

      A ... i po trzydziestce są pytane o dowód w monopolowym big_grin
      • aqua_woda Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 09:56
        tak oczywiście smile))
        zapomniałąm linka :0
        girlwithcurves.com/
        aw
        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:00
          Tylko że ta dziewczyna (skądinąd śliczna, blog znam), nie nosi ani 42 ani 44, tylko dużo większy rozmiar.
          • aqua_woda Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:03
            nie doczytałąm jeszcze jaki ma dokładnie rozmiar , ale jest "większa" i pięknie jej z tym
            aw
          • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:06
            No, niestety, to jest raczej jakieś 52.

            No i właśnie to jest przykład tego, że od pewnego rozmiaru w górę już nie da się dobrze wyglądać. Śliczna dziewczyna (piękna twarz, fantastyczne włosy), doskonałe ciuchy i rewelacyjne zestawienia - a jednak nie wygląda to dobrze.
            • ichi51e Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:07
              Dobrze wyglada. Gdyby ubierala sie jak wiekszosc pan w jej rozmiarze wygladala by znacznie gorzej.
              • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:37
                No więc ja jakoś nie jestem w stanie się zachwycić. Po prostu od pewnego rozmiaru najpierw zauważa się tuszę, a nie świetne ciuchy i piękną twarz. Większość ludzi, gdyby miało bez zastanawiania się określić ją jednym słowem, jednak powie "ta gruba".
                • kura17 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:44
                  tu nie wyglada dobrze???
                  wyglada przepieknie!

                  https://farm8.staticflickr.com/7404/16371542037_2cb93e6afa_h.jpg
                • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 11:00
                  Niestety, z duża przykrością muszę przyznać Ci rację. Mimo, że jestem zdania, że dziewczyna jest o niebo atrakcyjniejsza, niż wiele szczupłych.
                • snakelilith Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 13:06
                  babcia.stefa napisała:

                  > No więc ja jakoś nie jestem w stanie się zachwycić.

                  Nie rozumiem. A w jakim celu miałabym się ciałem tej czy innej kobiety zachwycać? Gdybym miała inną seksualną preferencją, to może jeszcze, ale to chyba nie jest ani portal pornograficzny, ani relacja wyborów Miss Uniwersum, a modowy blog, prawda? Więc jak ktoś chce, ma podobną figurę/urodę, to może traktować styl dziewczyny jako inspirację. A jak ktoś waży kilkadziesiąt kilogramów mniej, to może inspirować się czymś innym. Proste.
                • ichi51e Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 13:13
                  No gruba - jak ktos gruby to co by zalozyl bedzie gruby cudow nie ma big_grin chodzi o to ze jak na gruba swietnie wyglada. Nie onto ze miss universum i wszystkie sie moga schowac. Czyli jak ktos jest gruby tez moze dibrze wugladac i nie musi wygladac tak img.szafa.pl/ubrania/1/006115101/1307692534/tunika-tola-dla-puszystej-od-44-do-50-6-kolorow.jpg
                  • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:57
                    A jak się ma duże cycki to już jest się grubą czy nie?
                    • iwoniaw Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 09:17
                      Można z obfitym biustem oczywiście być szczupłą, co nie zmienia faktu, że trudno się ubrać tak, by nie wyglądać mimo wszystko na grubą. Znaleźć bluzkę/sukienkę, która dopina się na biuście, a jednocześnie nie zwisa smętnie w talii pozwalając przemycić pół kwintala słoniny, to nie jest taka prosta sprawa, jakby człowiek chciał. Albo inne przekonanie producentów odzieży - jak kobieta ma biust, to zapewne w parze z barami Pudziana. W związku z czym rękawy wszywamy tak, że u normalnej kobiety, która zapnie się w biuście, ramiona opadają niemal do łokcia... Mogłabym tak długo, bo wnerwia mnie fakt, iż większość sieciówek uważa, iż figura kobieca (niezależnie od rozmiaru) ma kształt walca - szerszego lub węższego, ale walca uncertain
                  • kalina_lin Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:36
                    Zawsze można bezkompromisowo ubrać się w ten sposób:
                    https://bi.gazeta.pl/im/a8/b9/10/z17536424Q.jpg
                    • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 09:26
                      O, ta niebieska w róże super smile na ciążę też się nadaje?
            • rosapulchra-0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:36
              babcia.stefa napisała:

              > No, niestety, to jest raczej jakieś 52.
              >
              > No i właśnie to jest przykład tego, że od pewnego rozmiaru w górę już nie da si
              > ę dobrze wyglądać. Śliczna dziewczyna (piękna twarz, fantastyczne włosy), dosko
              > nałe ciuchy i rewelacyjne zestawienia - a jednak nie wygląda to dobrze.

              Chyba ty nie wyglądasz dobrze i sobie kompleksy leczysz jej kosztem suspicious Wygląda rewelacyjnie! Szkoda, że większość kobiet w jej rozmiarze się tak nie ubiera.
              • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:41
                Cóż, przynajmniej ważę o kilkadziesiąt kilo mniej. Dobre i to.

                Wygląda nieźle, bo ma piękną twarz, świetne ciuchy i jest dobrze zrobiona. Ale jednak pierwsza myśl, jaka mi przychodzi do głowy, to "ależ fantastycznie by wyglądała, gdyby schudła".
                • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 12:20
                  > Wygląda nieźle, bo ma piękną twarz, świetne ciuchy i jest dobrze zrobiona. Ale
                  > jednak pierwsza myśl, jaka mi przychodzi do głowy, to "ależ fantastycznie by wy
                  > glądała, gdyby schudła".

                  Tyle ze to niekoniecznie musi tak byc. Mialam kiedys taka znajoma w wieku studenckim, ktora byla w jakis sposob podobna do tej blogerki - typ urody zupelnie odmienny, styl rowniez, ale wlasnie nieco przy kosci, z piekna twarza i urokliwym usmiechem. I do tego miala jakis niesamowity sex-appeal. W ogole byla taka apetyczna, no czlowiek ja najchetniej by lyzkami jadl, powodzeniem cieszyla sie nieodmiennym.
                  Kontakt sie urwal, ale ostatnio odwiedzila stare katy. Schudla mocno, no i kurcze jest ladna, ale zupelnie przecietna dziewczyna. Wraz z kilogramami zniknela gdzies ta jej slynna apetycznosc. Taki sie troche jek rozczarowania rozlegl w meskiej czesci zespolu.
                  • pani.jezowa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 17:11
                    Ale przynajmniej będzie zdrowsza. I na pewno lepiej się czuje zdrowsza.

                    Blogerka ubiera się drogo, mogłaby przeznaczyć te pieniądze na dietę, zna zdrowie by jej wyszło.
                    • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 18:45

                      > Ale przynajmniej będzie zdrowsza. I na pewno lepiej się czuje zdrowsza.
                      >
                      > Blogerka ubiera się drogo, mogłaby przeznaczyć te pieniądze na dietę, zna zdrow
                      > ie by jej wyszło.

                      Jak dowodza liczne badania, nie ma prostej korelacji waga-zdrowie. Od wagi jako takiej znacznie wazniejsza jest jej stabilnosc, sposob utrzymania, rozlozenie tluszczu, sposob zywienia i koniec koncow ilosc ruchu. A przy zdrowym trybie zycia ludzie z BMI ciut powyzej normy maja najlepsze prognozy jesli chodzi o dalsze trwanie zycia.
                      Czyli lepiej miec BMI rzedu 27, jesc zdrowo i urozmaicenie, prowadzic aktywny tryb zycia, zarowno uprawiajac celowo jakis sport jak i jak najwiecej ruszajac sie mimochodem niz ustawicznie probowac zrzucic tych pare kilo stosujac diety. Tym bardziej ze dietowanie moze przyczyniac sie do insulinoopornosci, a to wstep do cukrzycy drugiego typu.
                      (Jak sie komus nie chce wrzucic w Google'a, to moge podrzucic linki do odpowiednich publikacji.)


                      Jesli chodzi o omawiana blogerke, nie ryzykowalabym kategorycznych wypowiedzi na temat stanu jej zdrowia. Ona ma potezny biust i nietypowy dla Starego Kontynentu tylek, raczej taki typowy dla Ameryki Lacinskiej i Afryki, bardzo rozbudowany, z silna lordoza, on nawet u bardzo wycwiczonych kobiet nadal pozostaje duzy (JLo, Kim K.) - to wszystko podkreca mocno rozmiar ciuchow. A rozmiar 46 u kobiety, ktora ma 180 cm wzrostu to nie jest duzo, mialam przyjaciolke, ktora wazac 74 kilo i majac BMI 22,3, miala 116 cm w biuscie czyli teoretycznie powinna nosic rozmiar 50. Tak wiec wcale nie jestem pewna, czy BMI blogerki jest powyzej normy. A jesli chodzi o wycwiczenie to az do ciazy miala idealnie plaski brzuch (sporo kreacji go odslanialo) i nadal nie ma zwisow na ramionach. Gdzies pisala, ze do kontuzji przebiegala codziennie 4 mile plus joga czy stretching.
                      • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 07:29
                        > Jak dowodza liczne badania, nie ma prostej korelacji waga-zdrowie.

                        No, przy lekkiej nadwadze pewnie nie ma. Przy solidnej otyłości jest.
                        • turzyca Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 10:29
                          > > Jak dowodza liczne badania, nie ma prostej korelacji waga-zdrowie.

                          > No, przy lekkiej nadwadze pewnie nie ma. Przy solidnej otyłości jest.


                          Nie, prostej nie ma. Pewna jest, ale tak niska w porównaniu z innymi czynnikami, że jeśli nam naprawdę chodzi o zdrowie społeczeństwa, to w ogóle nie powinniśmy mówić o wadze, bo to przynosi tylko więcej szkody niż pożytku. I mamy to całkiem nieźle udokumentowane, tylko jeszcze się nie przebiło do ogólnej świadomości.

                          Serio, wyobraźmy sobie dwie kobiety ważące 120 kilo.
                          Jednej stawiamy zadanie schudnięcia do zdrowych 70 kilo, uświadamiamy jej konsekwencje nadwagi, zawstydzamy, że wystawia się na takie ryzyko i ogólnie krytykujemy jej ciało i ją.
                          Drugiej dajemy konkretne zadania prozdrowotne, typu jedzenie pięciu porcji warzyw, uprawianie sportu, regularne kontrole i ogólnie zachęcamy ją do kochania swojego ciała i dbania o nie.

                          Po dziesięciu latach zazwyczaj pierwsza będzie ważyć WIĘCEJ niż na początku, będzie miała zjechany metabolizm, pewnie będzie miała niedobory niektórych składników.
                          Druga pewnie będzie miała nadwagę, ale będzie jednak znacznie SZCZUPLEJSZA, a do tego będzie miała wyćwiczone mięśnie, co zmniejszy ryzyko wielu chorób - żylaki, kręgosłup, serce, insulinooporność, osteoporoza, różne nowotwory, ta lista mogłaby zająć kilka postów, bo ruch jest profilaktyką olbrzymiej liczby schorzeń. Będzie też w ogólnie lepszym stanie psychicznym, więc ryzyko depresji czy nerwic też spada. A to nie tylko koszty leczenia, ale też efektywność pracy. I last but not least: będzie dalej dbała o swoje zdrowie czyli także w przyszłości będzie zdrowsza.


                          Paradoksalnie więc akceptacja otyłości jest drogą do zmniejszenia skutków zdrowotnych tejże. Jak chcemy zdrowego społeczeństwa, to wytykanie grubym, że są grubi i twierdzenie, że nie mogą być atrakcyjni, że nie powinni pozwalać sobie na zbyt wiele, np. na zabawę modą, jest najbardziej kontraproduktywną strategią. Lepiej zamknąć paszczę i skupić się na kwestiach zdrowotnych.
                        • minor.revisions Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 15:22
                          > No, przy lekkiej nadwadze pewnie nie ma. Przy solidnej otyłości jest.

                          Nie. Np. szczupła mają mniejszą szansę na zawał, owszem, ale jak go już dostaną, to mają mniejszą od otyłych szansę na przeżycie.
                  • k1k2 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:58
                    Nie sztuka jest wyglądać ładnie gdy sie poświęci kasę i czas na dobre ciuchy, stylizacje, makijaż, fryzurę. Z każdej kobiety można wykrzesac "to coś" - ze zbyt szczuplej, zbyt grubej, niewysokiej, niemlodej, itp.

                    Co innego wyglądać dobrze w stroju kapielowym czy w szortach i t-shircie na górskim szlaku, tu juz przydaje sie zdrowe, proporcjonalne ciało, zdrowe włosy i cera, i młodość tez be zaszkodzi.
                    • minor.revisions Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 15:26
                      k1k2 napisała:

                      > Nie sztuka jest wyglądać ładnie gdy sie poświęci kasę i czas na dobre ciuchy, s
                      > tylizacje, makijaż, fryzurę. Z każdej kobiety można wykrzesac "to coś" - ze zby
                      > t szczuplej, zbyt grubej, niewysokiej, niemlodej, itp.
                      >
                      > Co innego wyglądać dobrze w stroju kapielowym czy w szortach i t-shircie na gór
                      > skim szlaku, tu juz przydaje sie zdrowe, proporcjonalne ciało, zdrowe włosy i c
                      > era, i młodość tez be zaszkodzi.

                      Ke? Chyba dokładnie na odwrót. Nie sztuka wyglądać dobrze w czymkolwiek, kiedy jest się młodym i w związku z tym ma się lepszą cerę, włosy i figurę. Samą kasą się wiele nie zwołuje, jak się nie ma gustu i wizji.
                      • k1k2 Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 21:40
                        A ja jednak obstaje przy tym co napisałam. Zauwaz ze gust i wizja podpada pod stylizacje która wspomniałam.
                        Moje super wyglądające grubasów koleżanki poświęcają temu BARDZO duzo czasu, a jesli je stać to i kasy. Na kosmetyki i ogólna pielęgnacje, fryzjera, ciuchy. Przy takiej inwestycji w wygląd nic dziwnego ze efekt jest wyjątkowy: mankamenty ukryte, atuty starannie podkreślone.

                        Dramat sie zaczyna gdy trzeba pójść na basen albo pograć w siatkę na plazy. I okazuje sie ze bez ciuchów, makijażu, i calej dopracowanej oprawy lepiej wyglada ZDROWA sylwetka.
                        • k1k2 Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 21:42
                          miało byc "grubsze" koleżanki. Autokorekta nawalila
                        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 21:43
                          To też prawda, jeśli tylko o wyglądzie mówimy.
                        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 21:58
                          Przy czym zdrowa sylwetka nie musi oznaczać szczupłej. Miałam koleżankę, na pierwszy rzut oka tęgą, ale sto razy lepiej wyglądała w kostiumie niż całościowo ubrana, bo nie miała tłuszczu, tylko mięśnie.
                          • turzyca Re: rozmiar 42, 44 24.03.15, 11:24
                            incubus_0 napisała:

                            > Przy czym zdrowa sylwetka nie musi oznaczać szczupłej. Miałam koleżankę, na pie
                            > rwszy rzut oka tęgą, ale sto razy lepiej wyglądała w kostiumie niż całościowo u
                            > brana, bo nie miała tłuszczu, tylko mięśnie.

                            Ano wlasnie. Stopien wycwiczenia jest wazniejszy od wagi, czterdziestolatka w rozmiarze 36 ale z obwisami i malo jedrna skora wyglada gorzej od kolezanki w rozmiarz 46 z ladnie wyrobionymi miesniami i napieta skora.
                • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:58
                  To chyba masz jakiś problem ze sobą, skoro patrzysz na człowieka i pierwsze myśli dotyczą wagi..
                • totorotot Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 00:57
                  babcia.stefa napisała:
                  > Cóż, przynajmniej ważę o kilkadziesiąt kilo mniej.
                  Dobre i to.

                  No czy ja wiem? Jesteś ogólnie zjebana jak rozwolnienie na kacu, ale rozumiem, że chcesz się polepszyć czyims kosztem

                  PS. Rozmiar 36—38 tutaj
                  • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 06:48
                    > chcesz się polepszyć czyims kosztem

                    Ale przynajmniej umiem pisać prawidłowo po polsku!
            • nangaparbat3 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:44
              A mnie zachwyciła w czarnej sukience i zlotych sandalach, nic tylko schrupac smile
            • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 18:03
              > No, niestety, to jest raczej jakieś 52.

              No niestety ale to jest rozmiar 46. I 180 cm wzrostu. Podawala w ktoryms z wywiadow i podaje w sklepie.
              • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:19
                Na pewno nie. Przy 180 cm i 46 wyglądałaby dużo szczuplej. Mam kuzynkę, ma 182 cm i nosi 44 i widzę, że jest grubokoścista, ale szczupła. A ta pani, mimo całej niekwestionowanej urody ma potężną nadwagę, której nie byłoby tak widać przy rozmiarze 46/180.
                • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:35
                  > Na pewno nie. Przy 180 cm i 46 wyglądałaby dużo szczuplej.

                  Model is wearing a size 16 and is 5'10"
                  shopgirlwithcurves.com/collections/holiday-2014/products/ball-gown-skirt
                  Model is wearing a size 14 and is 5'10" (29.5 inches, from shoulder)
                  shopgirlwithcurves.com/collections/holiday-2014/products/tulle-hem-party-dress
                  Cycki i tylek optycznie dodaja kilogramow. Lata cale wazylam piec kilo mniej niz moja siostra, tego samego wzrostu, ale zupelnie innej figury. Nikt tego nigdy nie zgadl poprawnie, czesto nie chciano nam wierzyc na slowo, ktoras zaloga na zaglach uwierzyla dopiero, gdy sie przekonala, ze balans lodki faktycznie sie ostro zmienil, gdy zamienilysmy sie miejscami. Na ich obrone trzeba powiedziec, ze faktycznie ja wtedy nosilam wiekszy rozmiar ciuchow. Jak wazymy tyle samo, to ona nosi ciuchy o dwa romiary mniejsze - mniejsze wciecie w talii, mniej biustu, grube kosci, duze dlonie (ja mam rozmiar pierscionka 8, ona 16), ma te swoje kilogramy rownomiernie rozlozone.
                  • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:38
                    Fakt, wg. tego wychodzi, że ma rozmiar 46 - 48. Dziwne, wygląda na większy.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:00
                      Bo ma duży biust.
                    • kandyzowana3x Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 20:09
                      Nie wczytywalam się, ale to nie jest rozmiarowka amerykańska? Ona chyba jest 2 rozmiary mniejsza niż UK.
                • xxxtabxxx Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 09:26
                  Tak mi się skojarzyło - zdjęcie pokazujące, że mimo takiej samej wagi można wyglądać zupełnie inaczej. Każda z tych kobiet waży 70kg:
                  link
                  • mia_siochi Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 09:52
                    Świetne zdjęcie.
              • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:41
                Obawiam się, że wątpię. No, w coś okolicy 50 jeszcze uwierzę. Ale nie w 46.
        • lafiorka2 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 19:15
          aqua_woda napisała:

          > tak oczywiście smile))
          > zapomniałąm linka :0
          > girlwithcurves.com/
          > aw

          sorry , ale ta Pani na bank nie ma 42/44...
    • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 09:56
      42 to jest większy rozmiar?
      • aqua_woda Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 09:57
        większy od tych które ja znam , szukałam i znalazłąm więc chciałam się podzielić
        aw
    • kalina_lin Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:02
      Tyle że ta dziewczyna nosi z 46-48.
      42 to ja noszę mając BMI w samym środku normy.
      • aqua_woda Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:06
        zazdroszczę BMI , ja musze jeszcze zdrowo zrzucić trochę z wagi , rozmiar też mam 42 zależnie od sklepu
    • chocolatemonster Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:23
      Sliczna ta dziewczyna . Nawet w worku po ziemniakach wygladalaby fajnie .
      • aqua48 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:27
        Dziewczyna ma ładne nogi (łydki i kostki) i wcięcie w talii, co powoduje, że łatwo jej się ciekawie ubrać. Są kobiety szczuplejsze od niej, ale o innym kształcie figury i to jest dużo większe (nomen omen) wyzwanie.
      • xxxtabxxx Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 10:29
        Z polskich blogów lubię bloga Agnieszki Kownackiej, sympatycznie się go ogląda i czyta, chociaż ostatnio mam wrażenie, że więcej na nim ciuchów od sponsorów, niż jej własnych stylizacji, a te własne były moim zdaniem fajniejsze (kiedyś wrzucała ich dużo na profilu na fb).
    • nenia1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 11:37
      No cóż, będę niepoprawna politycznie, nie podoba mi się. Ma piękne włosy i ładne rysy twarzy. Sylwetkę ma zdecydowanie przyciężką.
    • lady-z-gaga Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 11:54
      Przy okazji -rzecz dla bezkrytycznych wielbicielek rurek smile na blogu można porównać, jak wygląda ta dziewczyna w obcisłych rurkach, a jak w spodniach rozszerzanych dołem (strona bodajże 3, nie pamiętam). W rurkach - optycznie 10 kg więcej i 10 cm wzrostu mniej.
      • dziennik-niecodziennik Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 11:59
        oooo
        no mi tez sie rzuciło w oczy wink
    • ophelia78 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 12:16
      Przejrzalam mase jej zdjec. Pierwsza mysl: przepiekna dziewzyna, szkoda ze taka gruba...
    • ga-ti Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 12:23
      Ano większa niż 42. Podziwiam za odwagę pokazywania nóg, ja powyżej kolan to tylko na plaży wink kompleks taki wink
      Ale się zastanawiam, czy na pewno dobrze tej pani w takich rozkloszowanych, mocno marszczonych spódniczkach, sukienkach? Mnie się wydaje, że one jeszcze powiększają sylwetkę. Może się mylę, jak Wy to widzicie?
      • lady-z-gaga Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 12:36
        > Ale się zastanawiam, czy na pewno dobrze tej pani w takich rozkloszowanych, moc
        > no marszczonych spódniczkach, sukienkach? Mnie się wydaje, że one jeszcze powię
        > kszają sylwetkę. Może się mylę, jak Wy to widzicie?

        Niektore zestawy (nie wszystkie) wyglądają fajnie, podejrzewam dobrą bieliznę modelującą.
        no i wysokie szpilki - dobre do sesji, ciekawe, na ile mozliwe jest chodzenie w takich butach przy wadze ciężkiej smile
        Nie powiem, rozkloszowane i marszczone spodnice widuję tez w realu na grubszych kobietach i czasami jest to strzał w dziesiątkę, a czasami pudło. Kwestia proporcji i wyczucia.
        • ga-ti Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 12:41
          Fakt. W tej czarnej sukience wygląda bardzo ładnie. A do szpilek ma dobre stopy, kostki, nie wiem, ale ładnie jej w nich, bo niestety niektóre grubsze kobiety w szpilkach nie wyglądają dobrze.
      • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 12:54
        > Ale się zastanawiam, czy na pewno dobrze tej pani w takich rozkloszowanych, moc
        > no marszczonych spódniczkach, sukienkach? Mnie się wydaje, że one jeszcze powię
        > kszają sylwetkę. Może się mylę, jak Wy to widzicie?

        A trzeba zawsze wygladac mozliwie szczuplo? Co jest wazniejsze? Proba optycznego odjecia kilogramow czy wygoda? Proba optycznego odjecia kilogramow czy lapanie trendow modowych? Proba optycznego odjecia kilogramow czy zabawa ciuchem? Mysle, ze przerobilam te sama droge - swietnie wiem, jak sie ubrac, zeby wygladac mozliwie szczuplo, wypracowalam styl perfekcyjnie podkreslajacy wszystkie moje zalety i tuszujacy wszystkie wady. I wiem, ze jesli przestrzegam tych zasad, to babskie otoczenie obgryza paznokcie z zazdrosci. Tylko ze to oznacza noszenie kilku krojow na krzyz, w sumie do konca zycia. Nuuuuda.
        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 13:07
          Turzyco, tak, niestety, samą mnie to boli, ale prawda jest taka, że na grubej kobiecie nikt nie zauważy modnego ciucha, czy tego, że bawi się odzieżą, tylko że jest gruba. Na zabawy strojem mogą sobie pozwolić szczupłe kobiety, grube nie. Więc trzeba ubierać się tak, żeby wyglądać maksymalnie szczupło.
          • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 13:19
            Ale jak sie nosi rozmiar 48 to nawet ubrany w najbardziej odchudzajacy zestaw nie bedzie sie wygladac szczuplo. To skoro i tak bedzie wygladac nieszczuplo, to dlaczego ma do tego wygladac jeszcze nudno? A ludzie naprawde widza, czy ktos jest ubrany z pomyslem i wie, co w trawie piszczy, czy caly czas nosi tych samych piec ciuchow.
            Ja znalam taka Justynke, ktora nalezalo bacznie obserwowac, bo jak Justynka cos zaczynala nosic, to mozna bylo byc pewnym, ze za dwa lata co druga osoba bedzie sie tak nosic. I jak ktos nie kojarzyl Justynki to nie mowilo sie "ta gruba" (szczegolnie ze bezposrednia zwierzchniczka Justynki byla mniej wiecej podobnych gabarytow) tylko "ta od mody", "ta od swietnych ciuchow".
            • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 13:24
              Fakt, że z 48 nie zrobi się 42, ale można nie robić 52 i jeszcze narażać się na komentarze, że nie dość, że gruba, to jeszcze śmieszna. Albo że może ma złudzenia i jak się ciekawie ubierze, to będzie bardziej atrakcyjna od szczupłej, ubranej tak sobie.

              Mam nadwagę, nawet bardzo dużą nadwagę i świetnie wiem, o czym piszę, bo to wynika z moich doświadczeń.
              • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:11
                Albo że może ma złudze
                > nia i jak się ciekawie ubierze, to będzie bardziej atrakcyjna od szczupłej, ubr
                > anej tak sobie.
                >
                > Mam nadwagę, nawet bardzo dużą nadwagę i świetnie wiem, o czym piszę, bo to wyn
                > ika z moich doświadczeń.

                Ale nie bardzo jestes w stanie wyjsc ze swojej glowy i zobaczyc, jak to wyglada z cudzej perspektywy. A atrakcyjnosc nie jest linearnie zwiazana ze szczuploscia. Na atrakcyjnosc sklada sie mnostwo aspektow i naprawde sa kobiety, ktore wygladaja lepiej nieco kraglejsze, bo chude np. stwarzaja wrazenie wydrowatych.


                A poza tym... ludzie okreslaja innych za pomoca tego, co jest najbardziej charakterystyczne. W klasie, gdzie 18 osob nosi okulary, nikt nie jest okreslany mianem "okularnicy". Jak gdzies jest 10 rudych, to nikt nie powie, ze chodzi mu o rudego, bo i tak bedzie musial dookreslic. Mozna zredukowac swoja charakterystycznosc do nadwagi, a mozna swiadomie wprowadzic inny element okreslajacy. Ja przez pewien czas bylam "ta w kolorowych rajstopach", dzialalo bez pudla.
                • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:14
                  > Ale nie bardzo jestes w stanie wyjsc ze swojej glowy i zobaczyc, jak to wyglada
                  > z cudzej perspektywy. A atrakcyjnosc nie jest linearnie zwiazana ze szczuplosc
                  > ia. Na atrakcyjnosc sklada sie mnostwo aspektow i naprawde sa kobiety, ktore wy
                  > gladaja lepiej nieco kraglejsze, bo chude np. stwarzaja wrazenie wydrowatych.

                  Ale lustro mi mówi coś innego. I otoczenie również.
                  • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 15:21
                    Ale lustro pokaże tylko to, co sama przed nim postawisz. Od Ciebie zależy, czy to będzie atrakcyjna babka przykuwająca spojrzenia czy brzydka nieatrakcyjna nudziara probująca wtopić się w tło. Seks zaczyna się w głowie i jak tam sobie go wyhodujemy, to go będzie widać na zewnątrz.


                    I tak, wiem, zaraz przyjdzie Józek i będzie udowodnial, że to nieprawda. No ale to prawiczek...
                    • pani.jezowa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 17:17
                      Seks może i w głowie, ale waga jest obiektywna.
                      Ta kobieta z bloga jest gruba. Nic tego nie zmieni.
                      • jolie Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 18:00
                        Zgadzam się, jest gruba i dla mnie - za gruba. Poza tym - 99% znanych mi kobiet w realu po schudnięciu wygląda lepiej i lepiej czuje się we własnej skórze.
                      • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 18:51
                        > Ta kobieta z bloga jest gruba. Nic tego nie zmieni.

                        No i co z tego?
                        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 19:30
                          To, że szczuplejsza byłaby zapewne atrakcyjniejsza.
                          • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 19:34
                            incubus_0 napisała:

                            > To, że szczuplejsza byłaby zapewne atrakcyjniejsza.

                            I? Co by ta wieksza atrakcyjniejszoscia osiagnela?
                            • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 19:45
                              Nie wiem, czego jej trzeba. Może niczego? Może czuje się ze sobą dobrze? Ja nie, wolałabym być szczuplejsza, naiwnie wierzę, że może części kompleksów udałoby mi się pozbyć i zająć ważniejszymi sprawami.
                              • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:05
                                Ma zakochanego w niej meza, zdrowego slicznego synka, dobrze zarabia, dodatkowo ma wlasna marke odziezowa, tysiace fanow plci obojga, zaczyna miec wplyw na mode. I lubi swoje cialo. Czego jeszcze chciec od zycia?

                                A kompleksy to sa takie wredoty, ze nie ma co sie ich sluchac, trzeba ja wykonczyc, zanim one wykoncza nas. Bo dla kompleksow nigdy nie bedziesz "dosc". Nawet jakbys wazyla 50 kilo mniej to i tak bedziesz sie przejmowac, ze to jednak 2 kilo za duzo. Albo ze skora jest nie taka albo ze mimo niskiej wagi nadal masz duzy tylek, wystajacy brzuch, nie dosc kragle piersi, cokolwiek bo kompleksy nie odpuszczaja, zawsze cos wynajda. Mam kolezanke w rozmiarze 32, ktora nie kupila sobie slicznej wzorzystej sukienki, bo wzory poszerzaja, a ona nie ma najlepszej figury. Dlatego trzeba zaczac od zabicia kompleksow. Od pokochania samej siebie, swojego ciala, bo to daje pozytywna motywacje do zmian. A pozytywna motywacja trwa dluzej niz negatywna. smile

                                Tanesha Awashti (bo tak sie ta blogerka nazywa) zestawila kilka swoich rad, jak zaczac lepiej podchodzic do swojego ciala:
                                1. Spend more time in the mirror.
                                If you’re like most women who aren’t comfortable with their bodies, you try and avoid yourself in the mirror- especially while nude. Here’s the harsh reality: the mental effects of seeing yourself in the nude more often can actually change your perception of your body, drastically!

                                For instance, if you make an effort to do your hair and makeup in the nude just once per week, it will start to change the way you see your body. Focusing on something other than your naked body- in this case, your hair or makeup, will help you become more comfortable facing yourself in the mirror more often, naked or not.

                                While at first this may be uncomfortable, after forcing your naked image to be in your face more often, you’ll soon get used to seeing your reflection without looking away or picking it apart.

                                2. Change your inner dialogue
                                No you’re not a crazy person- we all talk to ourselves! But instead of nagging thoughts and whining about what you want to change, focus on what you like about yourself, by replacing negative thoughts with positive ones.

                                Tell yourself how proud you are that your body can do x, y and z.

                                Maybe you’re a new mom and although there are things about your post-baby body you’re still trying to accept, be proud that your body carried and gave birth to an amazing little human being!

                                Instead of being consumed with the fact that your thighs are bigger than you’d like them to be, be happy that those thighs help carry you through life, and maybe even make you an awesome speed walker or runner.

                                Maybe you don’t like showing your arms, but you’re a kick-ass cook, so you should be thankful for those strong arms that can whip up a meal like nobody’s business!

                                By now I’m sure you’ve gotten the point.

                                Whatever your body hang-up is, find a way to change the negative into a positive, and over time, the positive thought will outshine the negative one.

                                3. Surround yourself with body-positive people.
                                We’ve all heard that misery loves company, and it’s true! If you’re friends with someone who constantly rags on their own body, their self-hate may be affecting the way you view your own. The next time your friend brings up her body hang-up, tell her why she should learn to love and accept it, and turn the conversation around.

                                Discuss the things you love about your bodies vs. the things you loathe, and the positivity will spread like wildfire. Remember: the effect of a positive thought is so much greater than a negative one.

                                4. Give yourself a reality check.
                                Celebrities have glam squads that make their skin and hair look perfect. They’re airbrushed, and their pictures are taken in perfect lighting and most of us don’t look like that in real life.

                                We have households to run, a job to do, other people to care for and not enough time in the day to take care of ourselves- and that’s okay! No one is perfect, so don’t set that standard for yourself.

                                Aspire to be the best version of yourself, not the unrealistic ideals of beauty we see in the media which most of the time aren’t real.

                                5. Stop bad mouthing celebrities.
                                It’s easy to read gossip magazines, websites or E! news and trash-talk celebrities, but this often translates to trash-talking women you see on the street, on the internet, and most importantly the one you see in the mirror.

                                Instead of looking for flaws, give a compliment, and mean it!

                                Over time, you’ll start to compliment yourself vs. putting yourself down. Truth be told, no one’s perfect, but that doesn’t mean we should look for imperfections.

                                6. Look good, feel good.
                                Feeling good about yourself is so much more than the clothes you wear, or making sure your roots aren’t showing. For most of us, making the effort to look good, makes us feel good internally, thus boosting self-esteem and confidence.

                                For you, that might mean going au naturel on the daily, or never leaving the house without a full face of makeup. Either way, make an effort to take care of yourself in the ways that make you feel good. Go the extra mile and paint your nails, get a weekly blow out, learn to do a perfect top knot- whatever it is that makes you feel amazing, do that!

                                7. Smile more.
                                In the past if someone looked my way, I thought it was because they were either laughing inside about how freakishly tall I am in heels, or how my hair is much too big for my head. Now, when I catch someone looking my way, I smile with confidence, even if I don’t necessarily feel confident at the moment.

                                Forcing yourself to smile can trick your mind and body into thinking you feel confident and amazing, and eventually the feelings of insecurity will go away and you will feel confident and amazing.
                                Sometimes you have to fake it until you make it!


                                Swoja droga - punkt 7 jest uroczy. Bo wbrew temu, co sie wielu osobom wydaje, jak ktos jej sie przygladal, to ona sie bardziej stresowala, ze to chodzi o wzrost czy wlosy niz o wage. Czasem kompleksy siedza naprawde nie tam, gdzie nam sie wydaje, ze powinny siedziec. smile
                                • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:14
                                  Ma zakochanego w niej meza, zdrowego slicznego synka, dobrze zarabia, dodatkowo ma wlasna marke odziezowa, tysiace fanow plci obojga, zaczyna miec wplyw na mode. I lubi swoje cialo. Czego jeszcze chciec od zycia?

                                  No tak, to można akceptować siebie i swoje życie.
                                  • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:19
                                    > No tak, to można akceptować siebie i swoje życie.

                                    Ale to dziala na odwrot. Najpierw akceptacja dla siebie, ktora daje spokoj, pewnosc siebie, otwarcie na milosc, a potem owoce tego pozytywnego nastawienia.
                                    • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:42
                                      No nie wiem. Trzeba chyba mieć jakieś podstawy do akceptacji siebie.
                                      • sanciasancia Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:13
                                        Uważasz, że jak się ma nadwagę, to się jest pozbawionym wartości?
                                        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:12
                                          Matko jedyna, nie! Absolutnie! Nie to miałam na myśli. Pewnie się nieprecyzyjnie wyrażę, bo bardzo trudno mi ubrać w słowa, to co mi się w głowie kotłuje. Chodziło mi o to, że bardzo dobrze, jeśli człowiek na bazie czegoś w sobie umie zacząć budować samoakceptację. Nawet na drobiazgu, bo jest szansa, że dalej pójdzie łatwiej i zacznie być widoczne na zewnątrz. Gorzej, jeśli ktoś siebie nie akceptuje i nie ma takiego punktu zaczepienia czy to w sobie czy w otoczeniu.
                                          • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:15
                                            A Ty masz z tym problem, w sensie z samoakceptacją, ze się tak do tej dziewczyny z bloga doczepiłaś?
                                            • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:30
                                              Nie doczepiłam się konkretnie do niej, bo nic do niej nie mam, uważam, że jest bardzo piękna. Na jej przykładzie omawiałam problem ogólnie.
                                          • sanciasancia Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:26
                                            Ale przecież waga, czy atrakcyjność fizyczna to tylko jeden z wielu apektów człowieka. I czy się do danego kanonu pasuje to jest też kwestia przypadku, że się człowiek urodził 300 lat za późno albo za wcześnie.
                                            Przeczytałam kilka Twoich wypowiedzi i mam takie wrażenie, że podświadomie uważasz, że człowiek nieatrakcyjny jest mniej wart, bo wartość postrzegasz jako atrakcyjność dla płci przeciwnej, tyle że nie prawdziwą atrakcyjność dla płci przeciwnej, bo taka śliczna, pełna życia i roześmiana dziewczyna jest bardzo atrakcyjna dla większości mężczyzn, tylko to, co nam wmawiają jako atrakcyjność (w senie wystarczająco szczupła).
                                            • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:30
                                              Nie jest mniej wart jako człowiek, już pisałam. Rozpatrywałam tylko jedne aspekt.
                                          • cosmetic.wipes Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 10:13
                                            Cho
                                            > dziło mi o to, że bardzo dobrze, jeśli człowiek na bazie czegoś w sobie umie za
                                            > cząć budować samoakceptację. Nawet na drobiazgu, bo jest szansa, że dalej pójdz
                                            > ie łatwiej i zacznie być widoczne na zewnątrz.

                                            Samoakceptacji nie buduje się "na bazie". Masz bazę jaką masz i albo akceptujesz albo nie.

                                            I dość trudno mówić tu o jakimś kanonie, bo bywa, że ludzie mający wymiary idealne wedle współczesnych mediów mają kupę kompleksów, a ci mniej od sztampy kochają siebie. Zgadnij kto jest szczęśliwszy?
                                • ga-ti Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:56
                                  Turzyca, Ty to musisz być fajną, szczęśliwą babką smile
                                  • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:34
                                    Jeszcze nie jest perfekt, ale pracuje nad tym. Pare lat temu ktos zupelnie obcy rzucil mi jedno zdanie, ktore akurat padlo na podatna glebe. Nie powiedzial nic czego bym nie wiedziala, ale cos mi w duszy przestawil i wtedy zdecydowalam, ze ja po prostu chce byc szczesliwa. I staram sie to uzyskac. Roznymi srodkami, miedzy innymi zmienilam troche towarzystwo, wyeliminowalam na ile sie da pesymistow (a mam taka kolezanke, przez ktora zamartwialam sie, ze jade sluzbowo do Florencji), zaprzyjaznilam z optymistami, zaczelam uprawiac hobby, ktore mnie uszczesliwia, staram sie nie martwic rzeczami, na ktore nie mam wplywu, staram sie widziec pozytywy i ogolnie jest mi w zyciu lepiej.

                                    I mam nadzieje kiedys uslyszec to, co uslyszal moj chlop: ze przydalby mu sie przyspieszacz wychwytu serotoniny. Na razie smieje sie na glos praktycznie kazdego dnia.
                                • sanciasancia Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:18
                                  > 1. Spend more time in the mirror.
                                  > If you’re like most women who aren’t comfortable with their bodies
                                  > , you try and avoid yourself in the mirror- especially while nude. Here’s
                                  > the harsh reality: the mental effects of seeing yourself in the nude more ofte
                                  > n can actually change your perception of your body, drastically!
                                  Przekonałam się o tym, jak zaczęłam chodzić na jogę. 1,5h wgapiania się w siebie w dziwnych pozach i od razu bardziej siebie kochasz.

                                  Świetne są te punkty.
                            • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:42
                              Fakt, osiągnęła sukces reprodukcyjny, już w sumie nie musi się starać.

                              (NMSP).
                              • cosmetic.wipes Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 10:17
                                Nie zrozumiałaś. Jest po prostu szczęśliwa i spełniona. Ty masz kilka rozmiarów mniej, a jesteś zgorzkniałą babą. Jak sama widzisz udane życie ma niewiele wspólnego z wagą tongue_out
                                • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 11:09
                                  > a jesteś zgorzkniałą babą

                                  Nie zauważyłam. Jakieś dowody na tezę?
                • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 07:11
                  > A poza tym... ludzie okreslaja innych za pomoca tego, co jest najbardziej charakterystyczne.

                  Tak. Podstawową cechą wyróżniającą osoby otyłej jest otyłość. Jeśli Zdzisia jest osobą otyłą albo ma bliznę na twarzy, to zapytana "Która to Zdzisia?" odpowiesz odruchowo "Ta przy kości", albo "Ta z blizną", a nie "Ta w różowym sweterku".
                  • turzyca Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 09:01
                    > Tak. Podstawową cechą wyróżniającą osoby otyłej jest otyłość. Jeśli Zdzisia jes
                    > t osobą otyłą albo ma bliznę na twarzy, to zapytana "Która to Zdzisia?" odpowie
                    > sz odruchowo "Ta przy kości", albo "Ta z blizną", a nie "Ta w różowym sweterku"

                    No ja akurat nie, bo wszyscy maja wiecej cech wyrozniajacych niz tylko nadwage. Choc wiem, ze dla wielu osob to jest faktycznie podstawowa cecha wyrozniajaca, nawet jesli akurat w danej grupie to nie dziala. Przekonalam sie o tym po ostatnim weselu, gdy podczas plot padalo okreslenie "ta gruba". Grubych bylo trzy, wiec wyroznik byl znikomy, za to jedna byla swiadkowa, jedna byla jako jedyna w electric blue i jedna jako jedyna w szmaragdowej zieleni.
          • lady-z-gaga Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 13:36
            prawda jest taka, że na grubej kobiecie nikt nie zauważy modnego ciucha, czy tego, że bawi się odzieżą, tylko że jest gruba. Na zabawy strojem mogą sobie pozwolić szczupłe kobiety, grube nie.

            Nieeeeeeee!
            Ja, szczupła przez całe życie (ostatnio mniej), z lekką obsesją na punkcie dobrej figury, stanowczo protestuję smile zawsze zauważam, że ktoś jest atrakcyjnie i ciekawie ubrany, zawsze podziwiam fantazję i modowe wyczucie, to jest pierwsza rzecz, jaką widzę, zanim zarejestruję, że dana osoba jest gruba. A nawet wtedy moj podziw nie niknie, przeciwnie, czuję wielką estetyczną satysfakcję smile i życzyłabym wszystkim kobietom z nadwagą, aby im się chciało wykonac ten wysiłek i znaleźć sposob na dobry wygląd smile naprawdę warto.
            • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 13:41
              Ale ja nie mówię, że gruba kobieta ma się nie starać! Chodzi mi o to, ma zdecydowanie mniejsze możliwości i musi bardzo uważać na efekt tych starań, a szczupła niemal zawsze będzie wyglądała lepiej. Gruba kobieta nie może sobie pozwolić na pewien poziom ekstrawagancji, bo wygląda groteskowo, szczuła najwyżej bez gustu. No niestety, szczupła zawsze będzie szczupła, cokolwiek na siebie założy, najwyżej będzie wyglądała mniej korzystnie, a gruba musi się narastać, żeby wyglądać znośnie. I naprawdę, nie piętnuję grubych, bo sama świetnie wiem, o czym piszę.
              • lady-z-gaga Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:04
                Wszystko prawda, grubsze mają trudniej, ale jesli już widzę świetnie ubraną grubą dziewczynę i szczupłe "bezguście", to w moich oczach ta pierwsza ma zawsze przewagę smile bo nie oceniam w tym momencie figury, tylko odzienie smile czyli - przynajmniej w moim przypadku - nie jest prawdą, że cudza tusza zawsze wysuwa się na plan pierwszy i przesłania mi takie detale jak ciuchy, włosy, uroda.
                Nie godzę się stwierdzeniem, że zabawa modą jest tylko dla szczupłych (albo dla młodychsmile ) - ona jest dla tych, co potrafią się bawić stylowo, smacznie i z wyczuciem.
                • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:08
                  No tak, ale nawet modnie i gustownie ubrana gruba kobieta będzie wyglądała mniej interesująco, i nie oszukujmy się, jest mniej atrakcyjna niż szczupła (pisze tu o normalnym poziomie imprezy czy dnia codziennego, nie o ekstremach).
                  • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:16
                    A dlaczego się tak przyczepiłaś atrakcyjności?
                    • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:22
                      Może to złe określenie, nie wie. Nie przyczepiłam się konkretnie do atrakcyjności, tylko do tego, że gruba kobieta jest gruba i już. I jeśli fajnie się ubierze, ma piękną twarz itp. to dalej jest gruba. I przez pryzmat tego jest postrzegana, mimo że może być super wartościowym człowiekiem.

                      Ja kiedyś usłyszałam komplement "mimo że jesteś gruba to ładna". Czyli nie po prostu ładna, ale MIMO że gruba, czyli z jakby zdziwieniem.

                      A może ja jestem przewrażliwiona i zakompleksiona?
                      • pade Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:41
                        No chybasmile
                        To trudne zaakceptować siebie "pomimo", ale warto. Życie jest wtedy radośniejszesmile
                        Poza tym, dla kogo Ty chcesz być taka atrakcyjna i szczupła? Dla kasjerki w markecie, pana Zdzisia z budowy, mamy, koleżanki? Pokochasz siebie dopiero jak będziesz szczupła? Teraz nie jesteś nic warta?
                        Później dojdą zmarszczki, obwisłości i inne takie i do końca życia będziesz się dręczyła, ze Twoj wygląd jest nie taki jak byś chciała. To bez sensu. To coś, co sprawia, ze ktoś wydaje nam się atrakcyjny, to właśnie samoakceptacja, poczucie własnej wartości i pewność siebie.
                        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 23:03
                          Dla siebie chcę być atrakcyjna i szczupła, chcę się dobrze czuć sama ze sobą.
                          • cosmetic.wipes Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 10:19
                            Żeby się dobrze czuć ze sobą trzeba się lubić. Lubisz kogoś tylko za rozmiar - gdyby twoja przyjaciółka przytyła przestałabyś ją lubić?
                            • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 10:22
                              O, warto się lubić za to,że po prostu się jest smile polecam.
          • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 07:34
            > Na zabawy strojem mogą sobie pozwolić szczupłe kobiety, grube nie.

            No, dokładnie tak jest. Generalnie szaleństwa ubraniowe są dla osób o figurze i urodzie co najmniej w granicach względnej normy. Po prostu osoba z jakimiś poważnymi niedostatkami w zakresie wyglądu, ubrana tak, żeby specjalnie zwracać na siebie uwagę, wygląda śmiesznie.
        • ga-ti Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:49
          Masz rację. Ja sama wiem, że gdy zakładam ulubione, czytaj wygodne dżinsy i koszulkę to nie wyglądam atrakcyjnie, zgrabnie, zakrywam ładny dekolt i wcięcie w talii, a 'pokazuję' opięty tyłek, ale wiem, że jest mi w tym ubraniu wygodnie i dobrze się z tą wygodą czuję. Jeśli zakładam dżinsy rozszerzane ku dołowi, mimo że 90% pomyka w rurkach to mimo że nie modnie, ale wygodnie i tak, jak baaardzo lubię.
          Tylko że jeśli pani prowadzi bloga, to tak jakoś wyszłam z założenia, że ma być idealnie smile najbardziej poprawnie.
          Jeśli tak ubiera się w rzeczywistości to szacunek za odważne pokazywanie radości życia smile
      • asia_i_p Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 19:18
        Ona jest wysoka - ja jestem teoretycznie szczuplejsza (40-42), ale przy 162 nie poszaleję.
    • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:29
      Generalnie nie oszukujmy się. Grube kobiety (grube, a nie takie z nadwagą 5 - 10 kg tylko 20, 30 itp) mogą być zadbane, interesująco ubrane, modne itp., ale nie są atrakcyjne. Mogą to akceptować lub nie, dbać o siebie lub nie, żyć w zgodzie ze sobą lub nie, ale nie zmieni to faktu, że nie są postrzegane jako atrakcyjne (a jeśli to przez bardzo niewielką grupę). Mogą być lubiane, akceptowane przez towarzystwo ale najczęściej nie na poziome damsko-męskim.
      • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:34
        To znaczy źle się wyraziłam - pisząc "atrakcyjna" miałam na myśli atrakcyjność w znaczeniu damsko-męskim, pociągająca, bo obiektywnie tak - jak dziewczyna z blogu.
        • cosmetic.wipes Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 10:22
          Atrakcyjność w znaczeniu męsko-damskim jest niemierzalna i nie zależy wyłącznie od rozmiaru. Liczy ruch, głos, wdzięk, proporcje, zapach i dość tajemnicze "to coś".
      • snakelilith Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:52
        incubus_0 napisała:

        Mogą być lubiane, akceptowane p
        > rzez towarzystwo ale najczęściej nie na poziome damsko-męskim.

        Po pierwsze, nie do końca masz rację, bo realni mężczyźni nadzwyczaj często kierują się zasadą "nie wszystko co się chętnie ogląda, równie chętnie się dotyka" i na realne partnerki (życiowe, a nie przelecieć-zapomnieć) wybierają kobiety o przeróżnych gabarytach. A już na pewno nie musisz podobać się wszystkim przedstawicielom płci męskiej. A po drugie, życie kobiety nie redukuje się tylko do podobania się facetom. Istnieje cała masa innych aspektów, dla których warto mieć na sobie coś ładnego.
        • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 19:32
          Oczywiście, ze wartość człowieka nie jest zależna od jego kilogramów i nie przez to się definiuje, niezależnie od płci. Jednak jeśli mówimy o atrakcyjności w relacjach damsko-męskich, to już nadwaga ma duże znaczenie, po obu stronach.
          • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:03
            Jak ktoś siebie definiuje li tylko przez relacje damsko-męskie to tak. Ale ogólnie to żal mi takich kobiet/facetów.
            • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:32
              Masz rację, że człowiek nie definiuje się tylko przez to. Chodziło mi o jeden z aspektów życia.
      • sanciasancia Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 15:57
        Moi koledzy mieli na studiach koleżankę z długimi rudymi włosami i sporą nadwagą, która była zabójczo seksowna. Niestety potem postanowiła się odchudzić, żeby pasować do kanonu szczupłości i straciła sporo na sex appealu i atrakcyjności. Koledzy bardzo długo nie mogli się z tym pogodzić.
      • yuka12 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:49
        Dziewczyno myslisz sie. Znalam wiele szczuplych dziewczyn, ba nawet chudych i oko zawieszali na nich nieliczni. Wiekszym powodzeniem cieszyly sie dziewczyny pelne zycia, a jak jeszcze mialy czym oddychac i na czym siedziec to nie mogly sie opedzic od adoratorow. Niewielu mezczyzn tak naprawde zwraca uwage, czy wazysz 5 kilogramow wte czy wewte, wazniejsze jest, czy sie smiejesz i lubisz siebie i innych ludzi.
    • a.va Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 14:39
      Świetnie wygląda, niesamowicie seksowna babka.
      • t.tolka Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 15:37
        Wciaz naiwnie mysle, ze jak czlowiek siebie lu i to rozmiar nie ma znaczenia.
        Mnie nie interesuje czy inni sa grubi czy szczupli.
        Mnie interesuje JA.
      • nelamela Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 15:42
        Mimo swojego większego niż 42 rozmiaru bardzo fajnie wygląda.Szkoda że mało kobiet przy takiej tuszy tak wygląda.
        • aqua_woda Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 16:49
          tak właśnie myślę tak samo , wygląda idealnie co niejednej kobiecie z lepszą figurą wiele do dobrego wyglądu brakuje , ona jest czarująca
    • vocativa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 17:48
      Siedzę i się zachwycam! Śliczna dziewczyna i rewelacyjnie ubrana! Chciałam umieć się tak ubrać!!! ( no i mieć kasę na takie ciuchy i buty wink
    • pomidorpomidorowy Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 18:53
      jako noszaca rozm 34/36 napisze ze wyglada bardzo dobrze smileproblemem jest to ze wiele osób z nadwaga wogóle o siebie nie dba sad klada lage na swój wyglad bo dobijaja je kilogramy. a ten blog pokazuje ze mozna byc sexy majac znacznie wiecej kg niz "ustawa przewiduje" wink
    • mia_siochi Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 20:14
      Widzę, że zostało już ustalone, że 42 to to nie jest wink

      Przyznam, że te rozkloszowane spódnice to nie moja estetyka, trudno mi ocenić.
      Natomiast rurki, które na 99% kobiet wyglądają kiepsko, na niej wyglądają tragicznie. Drogie wielbicielki rurek- nawet jeśli same w lustrze widzicie co innego, to tak właśnie w nich wyglądacie wink
      Dobrze natomiast wyglądają takie spodnie girlwithcurves.com/page/7

      Generalnie- nie sztuka do sesji wcisnąć się w modelującą bieliznę i założyć mega szpilki.
      • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:45
        A gdzie ona jest w rurkach, bo nie widzę? (Albo mam inną definicję rurek).
        • mia_siochi Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:58
          Ok, dżinsowe obcisłe legginsy?
          • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 06:50
            Jak to?

            girlwithcurves.com/post/112052604432/peasant-top-and-embellished-flats
            • mia_siochi Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 07:36
              No właśnie. Jak to się nazywa?
              • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 07:46
                Ciężka sprawa, bo jednak rurki mi się kojarzą z z czymś obcisłym na całej długości - tu jest to z oczywistych względów niemożliwe. Gdybym miała komuś opisać, to bym powiedziała "ze zwężanymi nogawkami". Jest takie określenie "dżinsy marchewki", może to będzie to?

                Tak czy inaczej - ona o wiele lepiej by wyglądała, gdyby na tym zdjęciu miała na sobie klasyczne boyfriendy, które też mają zawijany dół nogawki, ale nie muszą być aż tak zwężane.
                • cosmetic.wipes Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 10:24
                  Przecież to jest na całej długości obcisłe.
                  • babcia.stefa Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 11:04
                    Dobra, to ujmę tak: rurki kojarzą mi się z czymś o mniejszej różnicy szerokości między łydką a udem.
    • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:14
      A obiecywałam sobie że juz się nie będę wypowiadać w tego typu watkach bo zawsze mi potem ktoś to wyrzyga przy okazji zupełnie innych tematów. Ale niech tam...
      Mam gabaryty zalinkowanej pani. Noszę rozmiar pomiędzy 48 a 52. Mam niestety gorszą figurę ponieważ większość tłuszczu siedzi na brzuchu (nogi i tyłek spokojne wszedłby w niższe rozmiary). Do tego duży biust - typowe jabłko. Uwielbiam rozkloszowane sukienki i spódnice - tylko takie mam. Mało tego czasem noszę pod nie halkę by były jeszcze bardziej szerokie. Wole spódnice z kontrafałdami niż po prostu marszczone. Góry przy ciele. Kocham bajeczne kolory i odważne wzory (w tym sezonie będę mieć rozkloszowaną spódnice we flamingi i sukienkę w wielkie różowe koła na pomarańczowym tle).
      Jeśli mogłabym ubierałabym się w stylu lat 50/ rocabilly. Niestety polskie sklepy mają ograniczony wybór zatem muszę kombinować. Ale i to ma swoje plusy.
      Kocham bawić się moda / kolorem/ wzorem. Ale nie zawsze tak było. Przez lata byłam przekonana że moim głównym zadaniem jako grubasa jest - ukryć, wyglądać szczuplej, zakryć/ ubierać się w ciemnie kolory bo wyszczuplają i generalnie jak się da to jak najmniej rzucać się w oczy. I tak się ubierałam niestety. I wtedy gdy byłam młoda i naprawdę mogłam poszaleć łaziłam jak ostatnia sierota w długich burych swetrzyskach, bezsensownych bluzkach i obrzydliwych spodniach lekko rozszerzanych bo tak najlepiej wygląda (podobno) gruba noga.
      Dopiero z czasem dotarło do mnie że żaden strój nie sprawi nagle że będę wyglądać na 38 jeśli tego 38 mieć nie będę. Oczywiście mogę liczyć na to że schudnę ale to sie dopiero może wydarzyć. Jestem jaka jestem tu i teraz. I nie mam obowiązku wyglądać najszczuplej jak się da za wszelką cenę. Mało tego, mogę wyglądać nie najszczuplej i mimo tego mieć niesamowitą radochę z tego jak jestem ubrana. Z tego co mam, mogę mieć i jak to połączę. I naprawdę mam ta radość. Oczywiście że nie zawsze wyglądam najlepiej jak się tylko da - ale zwykle wyglądam najfajniej jak się da i tak bym JA miała z tego uśmiech. I co ciekawe czasem zbieram zdziwione spojrzenia ale nigdy nie zebrałam negatywnych komentarzy a zwykle ludzie się do mnie uśmiechają i to uśmiechają miło nie szyderczo. I to nie jest tak że nagle się odważyłam i oto teraz jestem w pełni wolna. Ja te głupie ograniczenia sama sobie nakładałam - i zdejmowanie ich zajęło mi naprawdę trochę czasu. I po każdym kroku spodziewałam się że jak założe coś na co grubas nie powinien nigdy nawet spojrzeć ktoś mnie ofuknie będzie się krzywo patrzył itd. A tu nic takiego się nie dzieje - a ludziom łatwo krytykować grubasów - jesteśmy łatwymi ofiarami bo sami się zwykle wstydzimy tego jak wyglądamy i czujemy się winni - grubas nie odpyskuje można na nim pojeżdzić i ulać trochę swojego szamba z głowy (oczywiście w trosce o grubasa).
      I paradoksalnie ponieważ nie jestem laleczką zbierającą zachwycone męskie podniecone spojrzenia (no, nie jestem) mogę sobie pozwolić na więcej. Bo piękna/śliczna szczupła itd kobieta ubrana tak jak ja wywołałaby pewnie rozruchy a ja mogę pojawiać się publicznie bez konsekwencji dla męskiego pogłowia. A radości mam co nie miara.
      • aagnes Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:25
        Gdzie kupujesz fajne ubrania??
        sama jestem rozmiarem co najmniej 42 (z biustem, ktory nie miesci sie w ten rozmiar) i kupienie czegos ladnego, dobrze skrojonego graniczy z cudem.
        Zobacz na te granatowe spodnie - link podala jakas dziewczyna kilka postow wyzej - w rozmiarze powycej 38 w sklepach nie występują - a ta dziewczyna wyglada w nich kapitalnie (+ buty na wysokim, rzecz jasna).
        • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:36
          A rożnie, ciuchlandy, allegro. Czasem szyje.
          Czasem coś trafi się w sklepach (M&S, Next- czasem H&M ale tam zwykle ciuchy w stylu Denissa Russosa).
          Generalnie nauczyłam się już co ma szansę dobrze na mnie wyglądać a co się nie sprawdzi mimo że rozmiar pasuje. I dlatego mogę kupować przez internet. Ale to i tak mało. Od jakiegoś czasu marzy mi się taka sukienka i naprawdopodobniej skończy się na krawcowej bo nigdzie nie ma nawet podobnej.
          https://feshionbeauty.com/wp-content/uploads/2015/02/plus-size-wrap-dress.jpg

          Ponieważ szyje (mocno amatorsko) niektóre rzeczy po prostu przerabiam i z niezbyt udanej sukienki robię fajną spódnicę itd.
          • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:59
            Od jakiegoś czasu marzy mi się taka sukienka i naprawdopodobniej sk
            > ończy się na krawcowej bo nigdzie nie ma nawet podobnej.

            To jest stary model marki Kiyonna. I kosztowal plus minus 110$, bez kosztow wysylki, wiec krawcowa chyba i tak lepsza.
            Ale... co Ci sie w tej kiecce podoba? Bo moze da sie znalezc pasujacy erzac?
            • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:11
              Kształt, to że jest zawijana i ma dobrze podkreśloną talię. To że jest zrobiona ze sztywniejszej tkaniny - większość tego typu sukienek jest szyta z dzianiny a w moim wypadku dzianina odpada.
              Fakt, że wolałabym normalny koszulowy kołnierzyk (albo bez kołnierzyka i zwykły dekolt w szpic) i szerszy dół. Dlatego krawcowa będzie najlepszym rozwiązaniem bo będę mogła powydziwiać.
              • turzyca Re: rozmiar 42, 44 24.03.15, 13:52
                zobaczylam, wiec wrzucam, bo spelnia kryteria "szerszy dol, mocno podkreslona talia, koszulowy kolnierzyk, sztywny material (tu czysta bawelna): www.bravissimo.com/pepperberry/products/dresses/day-dresses/sophia-dress/navy/pd391nvy/?level=2 jest do rozmiaru 46 plus miejsce na biust czyli jak ktos nie miesci sie glownie biustem to do rozmiaru 50.
                No ale trzeba ja sciagnac z zagranicy.
                • aqua_woda Re: rozmiar 42, 44 24.03.15, 15:14
                  turzyca mądrze piszesz , mądra kobieta z Ciebie
                  • morwa23 Re: rozmiar 42, 44 21.04.15, 21:25
                    dzięki Ci za ten blog
        • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:45
          Blogoslawmy Internet albowiem ulatwia zycie.
          Jesli chodzi Ci o te spodnie z bloga, to ona pod spodem podaje zrodla ciuchow, spodnie byly z asosa, niestety mniejsze rozmiary juz sie wyprzedaly. Ale w ogole asos curve miewa ciuchy z pazurem, teraz maja taka sukienke we wzor z orchideami, fantastyczna jest.
          W ogole dlatego warto sledzic blogi szafiarskie, bo autorki zazwyczaj podaja namiary na ciuchy, a umieja wydlubac fantastyczne perelki. W przypadku GWC niestety czesto sa to amerykanskie perelki, nieimportowalne do Europy, ale przeciez sa tez europejskie szafiarki. smile

          Jesli jestes mocno biusciasta to sa co najmniej trzy firmy, ktore szyja z dodatkowym miejscem na biust: pepperberry (niestety upiornie drogie), biubiu i urkye. Dobierasz sobie oddzielnie rozmiar pod biustem i oddzielnie rozmiar w biuscie.
          • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:53
            No to jest fajne - tylko mam niestety psychologiczną barierę zamawiania z zagranicznych stron. Jakoś się nie mogę odważyć.
            Choć może to i dobrze. Bo jakbym się dorwała do angielskich sklepów online z ładnymi ciuchami to bym musiała nerkę sprzedać by zapłacić za swoje zakupy.
            • turzyca Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:06
              Nerki czlowiek ma dwie, wiec ten tego... tongue_out
              choc ja i tak raczej szlajam sie po wyprzedazach i wtedy to zaczyna byc bardzo korzystne. Dobrze jest sobie sprawic karte kredytowa typu prepaid wlasnie tylko w tym celu, wtedy ma sie kontrole nad wydatkami i mniej ryzykuje w razie wycieku danych.

              A bariere to ja sobie zlamalam wieeeeeki temu, gdy celem zaopatrzenia w bielizne, moglam pojsc do pani Hani, ktora oczekiwala 300 zl za przerabiany stanik, ew. do swiezo otwartego Avocado, ktore bylo tylko troszke tansze lub zamowic jakiegos brytyjczyka z wysp za mniej niz polowe tej ceny. A potem to juz z gorki, szczegolnie jak sie mieszka w dziurze, gdzie nie ma zadnego sensownego sklepu na biusciasta sylwetke.
              • zuleyka.z.talgaru Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:07
                offtop stanikowy - zatem muszę pani stanikowej podziękować za jej sklep wink
            • snakelilith Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:32
              Biubiu i urkye, to są polskie sklepy, polskie producentki i szyją też w Polsce. Ceny dopasowane do polskich warunków. Sprzedają wprawdzie internetowo, ale zwroty w Polsce są dziecinnie proste.
        • mia_siochi Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:43
          Takich spodni,w rozm 40-42 mam kilja par. Esprit, mango. A wczoraj kupilam beżowe w tchibo smile
      • chocolatemonster Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:29
        A ja zaloze sie o tort rumowo -czekolade, ze wygladasz bosko i niejeden pan sie za toba oglada. Bardzo lubie czytac Twoje posty -inteligentne i dowcipne kobiety sa zawsze interesujace i intrygujace. Natchnelas mnie do wiekszego szalenstwa na wiosne 😊
        • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:40
          Niestety kładę pokotem tylko jeden rodzaj facetów - murzynów w wersji czarna afryka.
          I to dosłownie: ich reakcja na moją osobę jest aż nad wyraz entuzjastyczna aż czasami czuje się skrępowana. Sądze że to wynika z tego że mam posturę zbliżoną do pramatki
          https://archeolog.pl/wp-content/uploads/2015/05/wenus-z-willendorfu-3.jpg
          tylko stanik mam lepiej dobrany.

          Problem polega na tym że nie bardzo mam ochotę na egzotyczne przygody.
          • aagnes Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:45
            smile
            podpisuje sie pod poprzednia wypowiedzia - jestes jedna z najmadrzejszych osob na tym forum i tez moge sie zalozyc, ze wygladasz doskonale
            • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 21:51
              A pięknie dziękuje. Ale niestety mądra nie jestem - nie wiedziałam kto to jest Grotowski i co gorsza nie wiedziałam że powinnam wiedzieć kim on jest. I co gorsza jak już się dowiedziałam, że nie wiedziałam to się nie przejełam smile
      • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:15
        Bardzo Ci zazdroszczę takiego podejścia. Ja nie potrafię. Może gdybym czuła akceptację otoczenia to tak, ale tak nie jest.
        • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:26
          ALe wiesz co, To jest trochę tak że reakcje otoczenia są poniekąd reakcją na nas, Chodzi mi o to że jak ktoś (bez znaczenia w jakim rozmiarze) jest usztywniony, spodziewa się że będzie negatywnie oceniany to takie reakcje będą go spotykały. Nie wiem czy to wynika z tego że nasze podejście w jakiś sposób filtruje docierające do nas informacje czy raczej reakcje ludzkie są odbiciem naszego podejścia.
          Wiem o czym mówię bo byłam kiedyś przejętą zawstydzoną swoją wagą osobą (a ważyłam wtedy mniej niż teraz) i zdarzało mi się słyszeć nieprzyjemne komentarze widzieć pogardliwe spojrzenia.
          I zauważam też zmiane, że im bardziej sie otwieram i im sama mam z tego mojego wydziwiania ze strojami wiecej zabawy tym mniej spotyka mnie nieprzyjemnych sytuacji. Może obgadują mnie za plecami - nie wykluczam. Ale pewnie jak bym sie ubrała w odzież maskującą gabaryty też by mnie obgadali. Na to nie mam wpływu.
          • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:35
            Na pewno masz dużo racji. Problem polega na umiejętności zburzenia takiego muru, który się wokół siebie wybudowało.
            • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:51

              Bo to nie jest proste. Ja np przez lata byłam przekonana że nie mogę nosić sukienek. Że jestem za gruba i będę wyglądać śmiesznie i robić z siebie widowisko. Naprawdę byłam przekonana że będę wyglądać jak dziwadło bez względu jaką sukienkę założę. Pierwszą sukienkę w swoim życiu kupiłam jak miałam 28 lat. Zalicytowałam ją bo myślałam że mnie ktoś przebije ot tak kaprys. Nikt mnie nie przebił i nagle miałam sukienkę. Założyłam ją dopiero po pół roku i okazało się że nikt mnie na ulicy nie pokazuje paluchem. To był moment w którym zrozumiałam że sama sobie odbieram kupe przyjemności (wcześniej wielkie swetry luźne tshirty bez nadruków najchętniej w kolorach burych). I tak poszło - a to jakieś kolorowe rajstopy, a to kolorowy szalik. I tak dalej małymi kroczkami wylądowałam tu gdzie jestem. Choć dalej są dla mnie rzeczy nie do przejścia - nie pokarze nóg powyżej kolan - choć obiektywnie nie mam ani lepszych ani gorszych od innych osób mojej postury. Nigdy nie pokarze gołego brzucha - nawet na plaży. Nie ma opcji (tych dwóch rzeczy akurat nie planuje zmieniać).
              • karola1008 Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 08:23
                Beata, jak to wszystko pięknie napisałaś smile. Pozdrawiam najserdeczniej.
            • turzyca Re: rozmiar 42, 44 24.03.15, 11:21
              Problem polega na umiejętności zburzenia takiego muru
              > , który się wokół siebie wybudowało.

              Zacznij od malych krokow, wrecz od wydlubywania zaprawy spomiedzy cegiel. Krok po kroku mozna sobie zbudowac inne podejscie do ciala. Wydaje mi sie, ze rady Taneshy sa niezlym wstepem, bo sa dosc proste i konkretne, latwe do wprowadzenia na co dzien.
              Spedzaj wiecej czasu przed lustrem, oswoj sie z widokiem wlasnego ciala, szczegolnie nagiego. Np. raz w tygodniu rob makijaz lub czesz sie zupelnie nago. Po poczatkowej fazie braku komfortu oswoisz sie z widokiem i przestaniesz widziec glownie wady.
              Zmien swoj wewnetrzny dialog, chwal poszczegolne czesci ciala zamiast je krytykowac. (Ja bym tu dorzucila wewnetrzny zakaz na deprecjonujace okreslenia. Zamiast "krzywy ryj" "asymetryczna twarz". Krzywy ryj bedzie zawsze zly, asymetryczna twarz moze byc interesujaca czy piekna. Jezyk ksztaltuje swiadomosc.)
              Otaczaj sie ludzmi o pozytywnym nastawieniu do ciala.
              Badz realistyczna. Nie porownuj sie z celebrytkami, nad ktorymi pracuje sztab specjalistow.
              Nie szukaj tekstow z cyklu "jak ona wyglada!" Koncentrowanie sie na wadach celebrytow oznacza tak czy siak koncentrowanie sie na wadach. Koncentruj sie na zaletach, staraj sie mowic komplementy. (To bardzo dziala, mozna sobie zrobic program "min. x komplementow dziennie". Poprawia stosunki miedzyludzkie i poprawia wlasne sampoczucie, dwa w jednym, niczym wash&go.)
              Dopiesc sie. Jak wiesz, ze wygladasz lepiej niz gorzej, to czujesz sie tez lepiej niz gorzej. (W domu tez Cie ktos widzi - Ty sama. Nawet jak spedzasz caly dzien sama, to ubierz sie estetycznie, uczesz i podmaluj, zeby przypadkowe odbicie sprawialo Ci mozliwie duzo przyjemnosci.)
              Usmiechaj sie czesciej. (Czlowiek jest glupia maszynka, jak sie usmiecha, to mu sie odpowiednie hormony wydzielaja i jest szczesliwszy.)

              Jak juz czlowiek zaczyna dbac o siebie na co dzien, to latwiej mu tez przychodzi wypracowanie stylu, wyszukiwanie dodatkow, wymyslanie, co wlasciwie chcialby nosic i dlaczego.
          • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:37
            A i jeszcze jedno - bardzo Cię lubię forumowo i z przyjemnością czytam, co piszesz. Wydajesz mi się osobą pełna optymizmu, taką, która w życiu wie czego chce, robi to co lubi i dobrze jej z tym. smile
            • beataj1 Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 22:52
              smile Bo lubię się dopieszczać i mam talent do ustawiania się w życiu - aż się boje co będzie jak mi sie fart skończy...
    • antypomidorowa Re: rozmiar 42, 44 22.03.15, 23:54
      aqua_woda, wielkie dzięki za tego linka

      Moim zdaniem dziewczyna jest bardzo sexy. Owszem, widzę, że ma kształty, ale jak ona te kształty ubiera i nosi!!!
      Jestem od niej co najmniej dwa rozmiary szczuplejsza (noszę 42, 44), ale zamieniłabym się z nią na ciała bez mrugnięcia okiem (tylko pod warunkiem, że z jej ciałem dostałabym też jej szafę). Może dlatego, że ona ma swoje kilogramy jakoś sensowniej rozłożone, bo tyłek mozna schować w rozkloszowanej spodnicy, a ja mam od niej większy biust i co bym nie ubrała to będzię wyglądało ciężko na górze uncertain

      Jak macie jeszcze jakieś takie perełki blogowe to się dzielcie. Mnie ten blog zainspirował i dzięki niemu zamierzam się w tym roku przyłożyć do:
      1. makijażu - bo widzę, że robi robotę
      2. dodatków - bo wydają się podśpiewywać "I'm sexy and I know it"
      3. wysokich obcasów - bo się już zbieram od dłuższego czasu, a na zdjęciach z bloga widać, że warto
      • turzyca Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 01:33
        > Jak macie jeszcze jakieś takie perełki blogowe to się dzielcie.

        , a ja ma
        > m od niej większy biust i co bym nie ubrała to będzię wyglądało ciężko na górze
        > uncertain

        Chodz na Lobby, czy to biusciastych czy odziezowe i wrzuc pytanie o inspiracje, to dostaniesz linki do biusciatych blogow, roznych rozniastych. Niezly spis jest na stanikomanii, stamtad trafilam np. na dziewczyne bardzo szczupla a z duzym biustem:
        www.thinandcurvy.com/p/about-me.html (ale ostatnio niestety zamarl)
    • atena12345 Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 07:51
      ta pani raczej nosi większy rozmiar niż 42-44
      • mia_siochi Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 08:15
        To już zostało ustalone wink

        Swoją drogą- ciekawe, jak ktoś mógł pomyśleć, że ona ma 42?
    • karola1008 Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 08:15
      Yyyyyy... ale to nie jest 42. Ani 44. Dziewczyna nosi jakieś 52. Co nie zmienia faktu, ze jest bardzo ładna i bardzo ładnie się ubiera smile.
    • iwoniaw raczej rozmiar 52, 54 23.03.15, 09:11
      Co do rozmiaru, to chyba rzeczywiście w Ameryce zaniżają cyferki na metce, żeby się klientka lepiej poczuła wink ale blog rzeczywiście bardzo fajny. I jak słusznie ktoś zauważył, na różnych zdjęciach dokładnie widać, czego się nosić (zwłaszcza przy nadwadze) nie powinno - bo ta sama pani w jednych krojach i zestawach wygląda naprawdę nieźle, a w innych - mimo że zadbana, wystylizowana i upozowana - jednak dość groteskowo.
      • mia_siochi Re: raczej rozmiar 52, 54 23.03.15, 09:54
        Kiedyś oglądałam "Jak sie nie ubierać", często bohaterki były tak wystylizowane, ba, przestylizowane (nie wiem czy takie słowo jest, a powinno wink ) że wyglądały śmiesznie. Pytanie, czy każdy chce, aby się za nim na ulicy oglądano...
      • babcia.stefa Re: raczej rozmiar 52, 54 23.03.15, 11:06
        Zgadza się, widać jak na dłoni: w sukienkach do kolan wygląda dobrze, w krótszych niekoniecznie. W sukience w drobną krateczkę - świetnie, w wielkich grochach nie. W luźnych spodniach z mankietem doskonale, w obcisłych dżinsach już nie bardzo. I tak dalej, i tak dalej.
    • quelquechose Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 09:55
      Bardzo lubie, gdy idac ulica zobacze jakas fajnie ubrana laske - sprawia mi to naprawde estetyczna przyjemnosc smile A jesli laska jest nieco przy kosci, to nawet wieksza, bo co to za sztuka dobrze wygladac, majac swietna figure.

      Sama mam rozmiar ok. 40 (+/-) i dobrze sie czuje w swojej skorze. Od niedawna nawet zebralam sie na odwage i latem nosze bikini - wczesniej zakrywalam sie na maksa i bylo to dla mnie bardzo stresujace (nie wiem, po jakiego grzyba wink). Pomogla mi ciaza tongue_out - schudlam po niej znaczaco i musialam przedefiniowac obraz swojego ciala. Pozniej wrocilam do wagi sprzed ciazy, ale skoro kompleksow sie pozbylam, to juz na nowo nie przyjelam wink
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: rozmiar 42, 44 23.03.15, 20:23
      Sto razy wolałabym wyglądać tak jak ta pani niż jak Anja Rubik.
    • a1ma Re: rozmiar 42, 44 21.04.15, 22:37
      Dla niezorientowanych, rozmiar 42 wygląda tak:

      https://40.media.tumblr.com/tumblr_layi2wyP4I1qcl5svo1_r1_500.jpg

      Autorka bloga nosi rozmiar o kilka numerów większy.
      • incubus_0 Re: rozmiar 42, 44 24.04.15, 09:49
        Przepiękna figura.
    • mama.gucia Re: rozmiar 42, 44 22.04.15, 11:34
      Znam dziewczyne bardzo podobna do tej z bloga. Tej pani jest o niebo lepiej niz tamtej, ktora zaklada wszystko za duze, czarne I bure.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka