1matka-polka
30.03.15, 10:04
Wyczytałam w paru wątkach, że nie robicie pewnych ciast i pewnych potraw, mimo, ze macie na nie ochotę, bo nikt nie będzie chciał jeść.
I ja się teraz pytam, jak można tak rozpuścić rodzinę? U nas praktycznie robimy ciasto tylko na Boże Narodzenie i na Wielkanoc. Robimy wszyscy razem, ja mąż i córka i co by nam z tego nie wyszło, to i tak wszyscy zjadają ze smakiem.
Albo obiady. Ja gotuję, prawie codziennie, najczęściej jest to gęsta zupa jarzynowa, lub leczo, czasem pieczone mięso, kasza i surówka. Nigdy nie robię zup typu pomidorowa czy ogórkowa, zupy są smaczne ale nigdy według przepisu.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ja bym się napracowała, napiekła, nagotowała a dzieci i mąż by powiedziały, że nie zjedzą, bo nie ten kształt albo kolor. No nie wyobrażam sobie. Ale obserwuję takie sytuacje czasem u teściów, więc wiem, że to możliwe.
I teraz pytanie, drogie panie, dlaczego pozwalacie sobie tak wejść na głowę?