Dodaj do ulubionych

Religia zabija...dosłownie.

07.04.15, 00:05
Proszę bardzo. Dla znających angielski (chyba wszystkie e-matki? suspicious )
www.dailymail.co.uk/news/article-3027599/Jehovah-s-Witness-baby-die-refuses-blood-transfusion-seven-months-pregnant-cancer-80-chance-surviving-treatment.html
Kolejny dowód na to, że religie tego świata to szkodliwe zabobony.
Obserwuj wątek
    • misiekzdzisiek2 Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 00:10
      Religia to opium dla mas
    • zuleyka.z.talgaru Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 08:19
      A to nie pierwsza taka sytuacja.
      • kamyk.w.skarpecie nick adekwatny 07.04.15, 10:02
        Nowa świeżynka na forum, bojowa, bezkompromisowa, zalewając forum wpisami i wątkami.

        Jaskiniowy antyklerykalizm walczący pełną gębą.

        Czy też alter ego starej forumki?
        • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 10:07
          Sio do kosza za personalny post i pisanie nie na temat.
          • sniyg Re: nick adekwatny 07.04.15, 10:09
            Ale jednak coś w tym zdecydowanie jest.
            • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 10:13
              Nie ma to jak teorie spiskowe na forum. Od kiedy ludzie tak lubią świadków Jehowy? Zawsze mi się wydawało, że raczej każdy tych oszustów i naciągaczy odgania sprzed drzwi.
              • asia_i_p Re: nick adekwatny 07.04.15, 17:05
                W jakiej kwestii cię szukali i na co cię naciągnęli?
                Nie, nie zgadzam się z nimi w kwestiach religijnych, jestem katoliczką. Ale o ile zwiewam na sam ich widok, bo perspektywa długiej rozmowy bez pointy mnie przeraża, o tyle w życiu na nic mnie nie oszukali ani nie naciągnęli i w kwestiach uczciwości to są dla mnie ludzie bez zarzutu.
              • echtom Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:24
                > Zawsze mi się wydawało, że raczej każdy tych oszustów i naciągaczy odgania sprzed drzwi.

                Hę? W życiu nie słyszałam, żeby kogoś naciągnęli. W dyskusje religijne się nie wdaję, prywatnie ich poważam, nawet przyjaźnię się z rodziną ŚJ od ponad 20 lat.
                • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:29
                  Tak mówią osoby, które nie mają wiedzy na ich temat. Tak się składa, że mam w rodzinie osobę, której udało się z tej sekty odejść.
                  • echtom Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:44
                    Ty w ogóle przeczytałaś drugie zdanie? smile
                    • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:47
                      Tak. Chodzi o to, że u nich nie ma czegoś takiego jak życie prywatne pozareligijne. Oni żyją religią 24 godziny na dobę.
                      • echtom Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:57
                        To widać trafiłam na normalnych, nawet z nimi imprezowałam.
                        • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:58
                          No, gdyby oni się swoim przełożonym religijnym przyznali do tego, to mieliby problemy suspicious
                          • echtom Re: nick adekwatny 07.04.15, 19:03
                            Myślałam, że ateiści są ekspertami od katolicyzmu tongue_out Widzę, że nie tylko.
                            • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 20:21
                              Nie jestem ateistką smile ale oczywiście rozumiem schemat myślenia, który doprowadził Cię do tego wniosku smile
                      • asia_i_p Re: nick adekwatny 07.04.15, 19:01
                        A życie religią 24 godziny na dobę to oszustwo czy naciąganie? Postawiłaś ludziom bardzo konkretny i poważny zarzut. Albo go umotywuj, albo się wycofaj, bo oskarżać kogoś o nieuczciwość bez żadnych dowodów to świństwo.
                        • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 20:22
                          O rany, tupnij jeszcze nóżką, albo wezwij policję. "Policja, prosze przyjechać na forum emama!"
                          Buahahaha.
                          • asia_i_p Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:13
                            Czyli tłumacząc z polskiego na nasze: ani razu cię nie oszukali, na nic cię nie naciągnęli, tak o ich nie lubisz, a oszuści i naciągacze to była pierwsza obelga, która ci przyszła do głowy?
                            • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:17
                              Zmarnowali życie dziewczynie z mojej rodziny.
                              • asmarabis Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:28
                                kill.emall napisała:

                                > Zmarnowali życie dziewczynie z mojej rodziny.


                                Nawet anonimowo na forum bym sie wstydzila napisac ze czesc mojej rodziny jest w sekcie....
                                • zuleyka.z.talgaru Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:02
                                  Ty się nie wstydzisz pisać dużo bardziej wstydliwych rzeczy na forum, więc może już lepiej nic tu nie pisz.
                                  • asmarabis Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:28
                                    Czym sie zawstydzilas?
                                    • zuleyka.z.talgaru Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:31
                                      Twoją głupotą.
                                      • asmarabis Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:36
                                        Wiesz, zycie bez emocji jest nudne, wiec cisze sie ze moglam troche urozmaicic egzystencje jaka prowadzisz....
                            • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:23
                              Aha, i nie wiem czy wiesz, że u nich molestuje się dzieci. A oni oficjalnie w mediach zaprzeczają, że tak jest. Teraz sprawy wychodzą na jaw, na całym świecie procesy i gigantyczne odszkodowania, bo te osoby już sa dorosłe i zaczęły mówić.
                              Świadkowie Jehowy rozdzielają rodziny. Jeśli ktoś zdecyduje się od nich odejść, cała rodzina pozostająca w sekcie się go wyrzeka, wyrzuca z domu, nie poznaje na ulicy. Dzieci nie widują rodziców, dziadkowie wnuków. To nie jest draństwo?
                              Pomijam już czysto religijne oszustwo nt. rzekomego końca świata (ludzie tak sie przejmowali rokiem 1975 że sprzedawali majątki), oraz wszystkich tych bajek o zbawieniu. Oraz wewnętrzne nielegalne "samosądy" i inwigilację w sprawach życia osobistego.
                              • echtom Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:42
                                > Świadkowie Jehowy rozdzielają rodziny. Jeśli ktoś zdecyduje się od nich odejść, cała rodzina pozostająca w sekcie się go wyrzeka, wyrzuca z domu, nie poznaje na ulicy.

                                Wszędzie sa fanatycy i normalni wyznawcy. Znam rodziny mieszane - ŚJ i "niewierzący". Podejrzewam, że w odpałach przodują neofici.
                                • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:45
                                  Z tego, co ona mi opowiadała (ta moja krewna), niekoniecznie. U nich jest wiekszy nacisk na życie religią i zdecydowanie większy odsetek zaangazowanych niż w kościele, bo to jest mała społecznośc, która dość łatwo inwigilowac. Oni np. co miesiąc się rozliczają przed swoimi "starszymi" ile chodzili po domach, ile czasopism i innych wcisneli ludziom, i jak wyniki sa za male to są wzywani "na dywanik", muszą się tłumaczyc. Poza tym tam jest zwyczaj, że każdy każdego sprawdza ile się modlą, ile czytają te ich broszurki, mąż żonę, żona męża, rodzice dzieci, przyjaciele przyjaciół.
                                  • echtom Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:02
                                    Możliwe - nie interesowałam się ich życiem religijnym. Uczestniczyłam tylko w pozareligijnym, które, wbrew temu, co piszesz, istniało. Oni zresztą mają zasadę, że nie nawracają na własnym podwórku, więc z miejscowymi miałam spokój. Gorzej, kiedy ktoś z rodziny czy znajomych przyjeżdżał i brał się za nawracanie, ale ustawiłam to szybko i asertywnie, więc pogodzili się z bólem serca z tym, że nie ma dla mnie ratunku wink Tak więc z mojej perspektywy byli to normalni ludzie ze zwykłymi problemami i mniejszymi lub większymi grzechami. Gdyby nie broszurki na regale, nieprędko bym się domyśliła, że to w ogóle ŚJ smile
                                • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:49
                                  Tu więcej. Wypowiedź faceta który od nich odszedł i opowiada jak było.
                                  Dość sporo czytam o tym, fascynuje mnie w jaki sposób niektórzy są w stanie zawładnąć ludzkim umysłem i mechanizmy pozwalające jednak z tego wyjść.
                                  natemat.pl/137635,byly-swiadek-jehowy-za-duzo-znalazlem-w-tej-organizacji-obludy
                                  • maxsgsp Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:06
                                    Patrz a ja jakoś się nigdy spowiadać nie musiałam, ani na dywanik wzywana nie byłam, nikt mnie nie sprawdza. Mam czas na znajomych którzy nie są ŚJ, odwiedzam rodzinę która nie jest ŚJ i nikt o to do mnie pretensji nie ma i nigdy nie miał. Ciekawych rzeczy człowiek może się na forum o sobie i o swojej religii dowiedzieć.
                                    • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:23
                                      Tak, zawsze się znajdzie ktoś, kto żyjąc w niewoli będzie twierdził, że jest szczęśliwy smile
                                      • echtom Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:40
                                        Może masz za małą próbkę, by ocenić całość. To tak jakbyś z przykładu jednej babci, która zapisała wszystko w testamencie ojcu Rydzykowi wysnuła wniosek, że wszyscy katolicy tak robią.
                                        • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 22:44
                                          Wierz mi, że temat badam od lat. Jak sie okazuje, w czasach netu to nie problem. Jest sporo osób, którym udało się uwolnić z macek sekty i sporo z nich o tym pisze - blogi, strony, często też udzielają wywiadów. Te zeznania są dość spójne.
                                          • cosmetic.wipes Re: nick adekwatny 08.04.15, 08:37
                                            > Wierz mi, że temat badam od lat.

                                            big_grinbig_grinbig_grin
                              • karolina4321 Re: nick adekwatny 08.04.15, 10:32
                                W jakim celu oni te majatki sprzedawali ?

                                Co im przeszlo z tych pieniedzy, jezeli i tak mial byc koniec swiata ?
                • yenna_m Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:39
                  Też do ŚJ nic nie mam. Prywatnie - mili, uczciwi ludzie. Lata całe obracałam.się w ich kręgu. Urazu nie mam.
            • mama303 Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:33
              sniyg napisał:

              > Ale jednak coś w tym zdecydowanie jest.

              religiofobia
              • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:36
                Kolejna psychofanka? To zaczyna robić się już nudne smile
                • mama303 Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:47
                  kill.emall napisała:

                  > Kolejna psychofanka?

                  nie pochlebiaj sobie.
                  zakładasz wątek a potem się dziwisz że ludzie komentują co wypisujesz tongue_out
                  • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:50
                    Nie, nie dziwię się. Zakładałam wątki i dyskutowałam już na różne tematy, Ty się uczepiłaś jednego smile
                    • mama303 Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:53
                      kill.emall napisała:

                      > Ty się uczepiłaś jednego smile

                      a nie wolno?
                      a poza tym zdaje się że ostatnio mi nauczycieli wypomniałaś czyli nie jednego tongue_out
                      • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:57
                        To sama widzisz, ile masz problemów. Wątek jest nie o mnie, tylko o religiach, wypowiadaj się merytorycznie i na temat albo idź gdzie indziej.
                        • mama303 Re: nick adekwatny 07.04.15, 19:05
                          kill.emall napisała:

                          >Wątek jest nie o mnie, tylko o religiach,
                          > wypowiadaj się merytorycznie i na temat albo idź gdzie indziej.

                          nie zauważyłam, że wątek jest o religiach smile nie wyszło Ci.

                          • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 20:18
                            Nie "nie wyszło", tylko nie przeczytałaś albo nie zrozumiałaś pierwszego postu. Tylko bydło się tak zachowuje, że włazi w środek i depce nie patrząc nawet po czym smile
                            • mama303 Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:01
                              kill.emall napisała:

                              > Nie "nie wyszło", tylko nie przeczytałaś albo nie zrozumiałaś pierwszego postu.
                              > Tylko bydło się tak zachowuje, że włazi w środek i depce nie patrząc nawet po
                              > czym smile

                              wszystko przeczytałam i dalej twierdze że wątek nie rozwinął się tak jak chciałaś. Współczuję sad
                              • kill.emall Re: nick adekwatny 07.04.15, 21:05
                                Zieeew.
        • krejzimama Re: nick adekwatny 07.04.15, 10:12
          Papalaya, des4, gringo68, wtopek, gtw...itd...itp.
          Nie macie Marku za dużo roboty w tym przerośniętym urzędzie.
          • kamyk.w.skarpecie Re: nick adekwatny 07.04.15, 11:01
            Objazdowa menażeria przyjedzie?

            forum.gazeta.pl/forum/w,660,156591281,156593397,Re_Lista_wylotowa_2015.html
        • aurita Re: nick adekwatny 07.04.15, 13:21
          kamyk a ty "stara" jestes? ja tu jestem 10 lat i Cie nie kojarze?
          • krejzimama Re: nick adekwatny 07.04.15, 13:28
            Kojarzysz tego pana z wielu innych nicków. Próbuje się kryć, ale po jakimś czasie zdradza się.
            Wąskie ograniczone horyzonty intelektualne połączone z ubogim zasobem słów go zdradzają.
            To dość częste na podkarpaciu z którego pochodzi.
        • asmarabis Re: nick adekwatny 07.04.15, 18:24
          kamyk.w.skarpecie napisała:

          > Nowa świeżynka na forum, bojowa, bezkompromisowa, zalewając forum wpisami i wąt
          > kami.
          >
          > Jaskiniowy antyklerykalizm walczący pełną gębą.
          >
          > Czy też alter ego starej forumki?

          Codziennie zaklada nowy watek, jak w zegarku, z dnia na dzien coraz nudniejszy, jestem pewna ze jak ktos oplaca bo chyba nikt normalny by za darmo by nie zakladal jednego nudnego posta dziennie......zastanawiam sie po co ktos sie w tych watkach w ogole udziela skoro jest mnostwo innych, nie na sile sztucznie zalozonych.....

        • princesswhitewolf Re: nick adekwatny 07.04.15, 23:39
          > Jaskiniowy antyklerykalizm walczący pełną gębą.

          przeciez to klerykalizm ma wiele tysiecy lat. Tradycja prawie jaskiniowa...
    • ichi51e Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 10:14
      I to ma byc dowod ze religia zabija??? Lol
      Zabija glupota.
      • kill.emall Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 10:17
        A to Ty nie wiesz, że u nich wszyscy umierają z tego powodu, jeśli znajdą się w sytuacji zdrowotnej wymagającej transfuzji? WSZYSCY. A zwłaszcza dzieci. Bo ich rodzice nie wyrażają zgody. Czasem uda się szpitalowi odebrać prawa rodzicielskie i uratować dziecko, ale niestety nie zawsze.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 13:24
          Zwykle w takich przypadkach leci wniosek do sądu. I sąd nakazuje - nie trzeba odbierać praw rodzicielskich.
          • nowi-jka Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 13:50
            zeby sąd nakazał to chwilowo w tej sprawie zabiera prawa rodzicom bo to nie oni decyduja a sąd. rodzice nie maja prawa decydować czyli maja to prawo zabrane w tej sytuacji
            • yenna_m Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 18:19
              O dzieciach decyduje sąd. O dorosłych - oni sami. W czym problem?
    • yenna_m Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 18:17
      Jednakowoż są tu takie, które chodziły do szkoly w czasach, gdy religia była nauczana w salkach a zamiast angielskiego uczono w szkołach rosyjskiego... Więc nie. Nie wszystkie matki są siusiumajtkami i znają angielski :p
    • 45rtg Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 19:13
      kill.emall napisała:

      > Proszę bardzo. Dla znających angielski (chyba wszystkie e-matki? suspicious )

      > Kolejny dowód na to, że religie tego świata to szkodliwe zabobony.

      Cóż. Dla mnie, jako dla chrześcijanina, jest to absurd i wypaczenie przesłania Pisma. Ale...

      Jakby to jej 8-monthowe bejbi ona chciała usunąć, a z przyczyn religijnych ktoś jej nie dawał, to dokładnie to samo kill.emall rantowałoby, że religia nie daje zabić. (Z użyciem oczywiście innej terminologii, no ale to wiadomo - potrzeby retoryczne.)

      Ponadto rant kilemali opiera się na założeniu, że człowiek nie ma prawa rozporządzać swoim życiem z motywacji religijnych, co po pierwsze jest zwykłym parareligijnym dogmatem bez racjonalnych podstaw, a po drugie gdyby ktoś omawianej kobiecie odmawiał prawa do eutanazji z powodu nawet tej samej choroby, to wybuchłby rant że ciemniaki odmawiają człowiekowi prawa do rozporządzania własnym życiem.

      Innymi słowy - jak się chce na religię poszczekać, to i na pustyni pies się znajdzie.
      • kill.emall Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 20:21
        Sorry, ale pudło. Jestem przeciwna aborcji.
        Religianci, jak widać, uwielbiają wrzucać wszystkie osoby niereligijne do jednego worka.
        Nie znasz moich poglądów, nie wiesz o mnie nic, ale uprzejmie Cię informuję, że poza skrajnościami istnieje świat.
        Świat ludzi NORMALNYCH. Polecam smile
        • 45rtg Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 22:35
          kill.emall napisała:

          > Sorry, ale pudło. Jestem przeciwna aborcji.

          Ooo, jakaż otwartość i nieszablonowość poglądów smile

          > Religianci, jak widać, uwielbiają wrzucać wszystkie osoby niereligijne do jedne
          > go worka.

          ...powiedziało stworzonko, które właśnie na podstawie odpału jednego z wyznań pojechało rantem na wszystkie religie, bez wyjątków smile

          > Nie znasz moich poglądów, nie wiesz o mnie nic,

          ...powiedziało stworzonko, które bez żadnych konkretnych podstaw nazywa mnie religiantem smile

          > ale uprzejmie Cię informuję, że
          > poza skrajnościami istnieje świat.

          > Świat ludzi NORMALNYCH. Polecam smile

          Ach, masz na myśli świat ludzi niewierzących? Rozumiem.
          • kill.emall Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 22:38
            I co, myślisz że Twój post coś wniósł do wątku? Nic nie wniósł, poza kupą bezzasadnej wyższości smile Na zdrowie smile
            • echtom Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 22:48
              Większość Twoich wnosi znacznie mniej. Nie umiesz prowadzić rzeczowej, kulturalnej dyskusji, uczepiłaś się jednego przykładu i lekceważysz argumenty innych osób, rzucając przy tym odzywkami, z których parę kwalifikuje się do usunięcia.
              • kill.emall Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 22:51
                Chyba mnie z kimś mylisz, albo czytasz nieuważnie. W sumie to nie dziwię się, bo tu jest dużo nicków na forum.
                • echtom Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 22:56
                  "Religianci", "bydło", "tupanie nóżką" to chyba z Twoich postów. Przynajmniej we własnym wątku nie powinnaś lekceważyć rozmówców.
              • kill.emall Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 22:53
                I jeszcze a propos rzeczowej dyskusji - to ja w tym wątku opieram się na źródłach, podaję coraz to nowe linki (służę jeszcze kilkoma). Natomiast w zamian otrzymuję wyłącznie mętne zaprzeczenia w stylu "wcale tak nie jest", oraz kolejne personalne ataki. Weź to pod rozwagę, zanim jeszcze raz komuś coś zarzucisz.
                • echtom Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:03
                  Ja nie kwestionuję tych linków, Ty kwestionujesz doświadczenia osób z realu. To chyba oczywiste, że do mediów idzie się ze spektakularną historią i jeśli zbierze się takich kilka czy kilkanaście, powstaje negatywny obraz całości. Rzeczywistość jest bardziej złożona. Nie mam żadnego interesu w tym, by bronić religii ŚJ, odniosłam się (nie tylko ja) do mitu, że nie mają życia poza zborem i izolują się od innych wyznań.
                  • kill.emall Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:09
                    Badam temat od lat. Ty masz JEDNYCH znajomych. Ale oczywiście to ja się mylęsmile Wspaniala logika smile Dobranoc smile
                    • 45rtg Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:11
                      kill.emall napisała:

                      > Badam temat od lat. Ty masz JEDNYCH znajomych. Ale oczywiście to ja się mylęsmile

                      Łaaaaał, "badam od lat" smile Pewnie aż od trzech, czyli już od połowy gimbazy suspicious
                      "Badam" oczywiście znaczy "kolekcjonuję sensacyjne doniesienia z Onetu i ekwiwalentów".
                    • echtom Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:31
                      Z jednymi się przyjaźnię smile Znam więcej.
                  • princesswhitewolf Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:43
                    Ty kwestionujesz doświadczenia osób z realu.

                    echtom, na milosc boska... religia nie jest kwestia doswiadczenia ale w i a r y. Subiektywnej wiary i tylko wiary: Wiary w cudze opowiesci o Bogu.


                    Naprawde dziwi mnie, ze ludzie z jakims tam chocby srednim wyksztalceniem nie rozumieja roznicy pomiedzy pojeciem wiedza a wiara.
                    • asia_i_p Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:59
                      Uważasz, że Echtom tylko wierzy, że zna świadków Jehowy?
                      • cosmetic.wipes Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 08:41
                        Echtom odnalazła nowy wymiar wiary big_grin
                    • echtom Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 00:11
                      Nie piszę o wierze, tylko o wspólnych imprezach smile
            • 45rtg Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:09
              kill.emall napisała:

              > I co, myślisz że Twój post coś wniósł do wątku? Nic nie wniósł, poza kupą bezza
              > sadnej wyższości smile Na zdrowie smile

              Trafiona - zatopiona. Szybko mi poszło, zwykle się takie dłużej szarpią.
    • obrus_w_paski Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 20:45
      A w kenii religia nie zAbila?
      A we wszelkich zamachach terrorystyczny ku czci Allaha? Akurat świadkowie Jehowy to najmniej złego chyba robią.
      Rozmowa 24h? Pamietam jak wynajmowałam pókoj ze znajomymi którzy ani nie studiowali ani nie pracowali; jeden sie nudził tak mocno ze zapraszał jehowych do salonu na pogaduszki. Zadawał im takie pytania (uprzejme i grzeczne) ze wrócili raz z kimś wyższym w hierarchii, po trzeciej wizycie powiedzieli ze maja go dosc i nie pojawili sie nigdy wiecejwink
      • kill.emall Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 20:49
        I bardzo dobrze zrobił smile propsy dla kolegi smile
      • nihiru Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 08:57
        U nas swego czasu trafili na moją babcię, która o religii rozmawiać mogła zawsze i wszędzie.
        Świadkowie radośnie rozpoczęli swoją krucjatę, ale szybko zrezygnowali, bo babcia była przygłucha, więc zamiast słuchać, co oni mówią, przygotowywała sobie w myśli to, co powie za chwilę.
        Powiedziałabym - trafił swój na swegobig_grin

        Ale babcia mi przysługę zrobiła, bo już nigdy potem do mnie nie pukalibig_grin
        • marzeka1 Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:35
          Och co za temat. Moja bliską koleżanką od lat 15 jest kobieta, która jest ŚJ, co ciekawe- nigdy w życiu nie zostałam przez nią "przeciągana" na jej stronę, ja także nie robiłam czegoś takiego. Spotykamy się prywatnie, zwyczajnie ją lubię, widzę też w realu jak fajną jest matką.
          Ale gdy czytam sposób pisania, "mówienia" przez założycielkę wątku (mocno jedno tematowa jest, chociaż od niedawna na forum) pokazuje, że dla mnie jest "takim Terlikowskim".
    • zuleyka.z.talgaru Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:10
      Uuu teraz się podłożyłaś/łeś big_grin
    • princesswhitewolf Re: Religia zabija...dosłownie. 07.04.15, 23:45
      a uwielbiać spasionych

      spasiony frankowiec.


      boze, to do tego doprowadza religia? tego typu jadowite komentarze na jakas bogu ducha winna kobiete ktora costam uwaza pisza ludzie jacy sa religijni... nie dziwota ze sa zatem krucjaty.
      przykro czytac. Jaka religia takie wartosci i tacy ludzie...
      • zuleyka.z.talgaru Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 00:00
        Do tego doprowadza religia, kredyt we frankach i nadwaga jednocześnie. suspicious
      • echtom Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 00:14
        Princess, przeczytaj chociaż wątek, zamiast komentować od czapy przypadkowe posty big_grin
        • princesswhitewolf Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 00:28
          echtom trzymaj poziom i nie sugeruj ze tobie sie taki jad podoba i okropne przytyczki ze ta za chuda a tamta za gruba? popierasz to jako wnikliwa czytelniczka?

          • asia_i_p Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 00:33
            To nie chodzi o to, co się Echtom podoba, tylko o to, że już trzeci raz pomijasz w swojej odpowiedzi kontekst, w związku z czym albo nie zauważasz ironii, jak w kwestii "spasionych", albo wręcz odnosisz post nie do tego, do czego się odnosił (doświadczenie religijne zamiast doświadczenia znajomości świadków Jehowy). Jeżeli masz włączoną opcję wyświetlania postów od najnowszego, to może przełącz na drzewko.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:17
              Może ma wygaszoną asmarabis i dlatego zgubiła sens smile
          • asmarabis Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:19
            okropne prz
            > ytyczki ze ta za chuda a tamta za gruba?


            Jakie prztyczki, ja tylko zwrocilam uwage ze nazywanie wielkej, grubej osoby "stworzonkiem" brzmi smiesznie. Mozna jakies inne okreslenie stosowac przeciez, dodajac z przodu " monstrualny" i bedzie ok....
            • 45rtg Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:27
              asmarabis napisała:

              > okropne prz
              > > ytyczki ze ta za chuda a tamta za gruba?
              >
              >
              > Jakie prztyczki, ja tylko zwrocilam uwage ze nazywanie wielkej, grubej osoby "s

              A skąd wiadomo że kilemala jest wielka i gruba? Zresztą, chodzi raczej o wymiar duchowy niż cielesny smile

              > tworzonkiem" brzmi smiesznie. Mozna jakies inne okreslenie stosowac przeciez, d
              > odajac z przodu " monstrualny" i bedzie ok....

              Monstrualne stworzonko?

              • asmarabis Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:38
                > A skąd wiadomo że kilemala jest wielka i gruba? Zresztą, chodzi raczej o wymiar
                > duchowy niż cielesny smile

                Poczytaj sobie co pisze jesli pisze o jedzeniu, widac od razu ze ma problem z obzarstwem, fascynuja mnie grubasy ktore w towarzystwie jedza jak ptaszki, wszystko niedobre, szkodzi im, tylko nie wiadomo skad te 100 kg nadwagi sie wzielo. Po prostu zwracam uwage bo to sa charakterystyczne zachowania, zarlok do zarloka jest podobny jak dwie krople wody....
    • asmarabis Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:23
      ilemali, to co za problem nienawidzić
      > tych od franków, a uwielbiać spasionych? Przecież to zupełnie niezależne zjawi
      > ska, no chyba że się przypadkiem trafi spasiony frankowiec.

      Zastanawiam sie po prostu co jej takiego zrobili farnakowicze ze tak ich baaardzo nienawidzi, co a do grubasow to chyba sama nalezy do tej grupy wiec ich bardzo wspiera, inaczej nie moge tego wytlumaczyc.....
      • zuleyka.z.talgaru Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:30
        Idź do lekarza po receptę, bo widzę, że Ci się tabletki skończyły.
        • asmarabis Re: Religia zabija...dosłownie. 08.04.15, 09:40
          Ktore tabletki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka