ad.a6
07.04.15, 08:38
Witam wszystkich po świętach. Wiem, że zaraz mi się dostanie. W piątek kurier dostarczył mi przed południem mandat mojego faceta za jazdę bez prawka. Był to wyrok sądu mandat w kwocie 300 zł + 80 koszty sądowe. Całe święta zmarnowane, bo ja myślałam że sprawa rozeszła się po kościach. Odesłałam go do mamusi. Niech płaci, skoro wychowała tak nieodpowiedzialne stworzenie. To do wszystkich, które w poprzednich wątkach mi złorzeczyły, jaki ja nierób i leń jestem. Mam już dość. Całe święta nie odzywaliśmy się do siebie, chyba że półsłówkami, służbowo. Ten facet nigdy nie może powiedzieć prawdy? Przyznać się do tego, jak jest? TYlko ciągle kombinuje, gubi się w zeznaniach, ja już teraz nawet nie wiem CZY on w ogóle to prawko miał wcześniej. Mam dość wiecznego kombinatorstwa i krętactwa!