Dodaj do ulubionych

Chcę mieć spokój!

07.04.15, 08:38
Witam wszystkich po świętach. Wiem, że zaraz mi się dostanie. W piątek kurier dostarczył mi przed południem mandat mojego faceta za jazdę bez prawka. Był to wyrok sądu mandat w kwocie 300 zł + 80 koszty sądowe. Całe święta zmarnowane, bo ja myślałam że sprawa rozeszła się po kościach. Odesłałam go do mamusi. Niech płaci, skoro wychowała tak nieodpowiedzialne stworzenie. To do wszystkich, które w poprzednich wątkach mi złorzeczyły, jaki ja nierób i leń jestem. Mam już dość. Całe święta nie odzywaliśmy się do siebie, chyba że półsłówkami, służbowo. Ten facet nigdy nie może powiedzieć prawdy? Przyznać się do tego, jak jest? TYlko ciągle kombinuje, gubi się w zeznaniach, ja już teraz nawet nie wiem CZY on w ogóle to prawko miał wcześniej. Mam dość wiecznego kombinatorstwa i krętactwa!
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:40
      ad.a6 napisał(a):

      >Mam dość wiecznego kombinatorstwa i krętactwa
      > !

      No, nareszcie... Mam nadzieje, ze wytrzymasz i nie przygarniesz misia z powrotem.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:41
      Spoko, za 150 postów zaczniesz znów go bronić.
      • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:45
        zuleyka... ja na niego nie mam sposobów już. To już przechodzi wszelkie granice, nie wiem co mam z nim zrobić. Co zrobić żeby się od tego odciąć? Od jego długów mam na myśli, czyli się uprzeć i nie płacić za nic. Czym to grozi? W wyroku na końcu jest taka tabela i tam jest wyszczególnione ile zarabia i że nie posiada żadnego majątku. Coś mi z tego powodu grozi? Ja nigdy nie miałam żadnych konfliktów z prawe, nie chcę żeby mi do domu ktoś przychodził...sad
        • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:47
          Tobie nic nie grozi, jedynie jak do Was komornik przyjdzie to będziesz musiała udowodnić, że to Twoje a nie jego sprzęty itp. (nie wiem jak to dokładnie działa)
          Najprostszy sposób na odcięcie się - to wystawienie pana za drzwi - ale już pierdylion razy udowodniłaś, że nie jesteś w stanie tego zrobić bo portki w domu najważniejsze, więc rada z dupy.
        • lily-evans01 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:52
          Ja pierdzielę...
          Skoro nie płaci, w końcu przyjdzie ktoś pod wspólny adres.
          A zanim udowodnisz, że coś jest Twoje, zostanie sprzedane, jak ten osławiony ciągnik...
        • peonka Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:23
          Ale widzisz, ty się ciągle zastanawiasz, jak się odciąć od długów,a tak naprawdę powinnaś się odciąć od faceta, który kłamie, nie płaci, jest nieodpowiedzialny. Nie kombinuj za niego, kto zapłaci mandat (a już wymyśliłas, że mamusia), tylko powiedz, że TY NIE.
          To i tak nic nie da zresztą. Poza tym, czy taki związek, gdzie jedno kłamie a drugie psy na nim wiesza i szuka, jak nie dać się zlicytować, jest czegoś wart...?
          • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:28
            Peonka - to nie jest pierwszy i jedyny jego wybryk. Było już tego sporo, kłamstwa większe i mniejsze, zawsze w jakimś stopniu ponosiłam tego konsekwencje. Każdy kiedyś straciłby cierpliwość. A mamusia dlatego, że nic z domu nie dostał a "wlazł" we wszystko moje. Patrząc z perspektywy czasu mamusia sobie sprytnie umyśliła że pozbędzie się z domu zakały.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:30
              I już go bronisz. Sorry, ale jesteś zwykłą kretynką.
            • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:44
              W którym miejscu bronię?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:46
                Przeczytaj swoje wypowiedzi JESZCZE RAZ. Wszystkie w tym wątku.
            • cosmetic.wipes Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:52
              Jego mamusia ci go na siłę wcisnęła, a ty biedulko się broniłaś przed tym do krwi ostatniej?
            • peonka Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 12:18
              No i fajnie, ale co ma do tego mamusia? Może być wredna jedzą i podłą intrygantka, może go nie kochać, ale jak to się ma do tego, że on TOBIE kłamie?
              I nie musisz się nam tłumaczyć, że straciłas cierpliwość, bo to właśnie my ci tłumaczymy, że powinnaś go kopnąć w d... już dawno.
    • lily-evans01 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:46
      To niech się wyprowadzi, będziesz miała spokój.
      Z tego, co zrozumiałam, nie możesz i nie chcesz nawet z nim zostawić dziecka, a do utrzymania domu niespecjalnie się przykłada ze swoim zabójczym wynagrodzeniem 1200 zł po odciągnięciu egzekucji wink.
      Ponawiam pytanie, na co Ci drugi dzieciak do niańczenia ?
      Spora część samotnych matek dobierając sobie nowego towarzysza życia myśli zdecydowanie nie głową, no to i potem tak jest...
    • lilly_about Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:47
      Ojej, a dopiero był wątek, w którym ematki pisały, że wolą kombinatora niż takiego, co nic nie potrafi. Pociesz się, że twój to chociaż kręcić umie wink
      • lily-evans01 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:52
        Ale słabo kręci, to i dziewczyna niezadowolona wink.
        • najma78 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:00
          Autorko watku a ty jestes w realcji z niepelnoletnim? Rozumiem ze tak skoro oczekujesz ze matka bedzie placic jego mandaty itp. Wiesz ze takie zwiazki sa nielegalne?
          A tak powaznie to rozstan sie z nim i twoje problemy sie skoncza. Naprawde nie ma potrzeby sie meczyc.
    • triss_merigold6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 08:59
      Ge.... ślubu z nim nie brałaś, dziecka razem nie macie, weź go wyp...ol na zbity pysk w końcu. Odetchniesz i oszczędzisz, bo nie będziesz musiała do niego dokładać ani się z nim liczyć.
    • dziennik-niecodziennik Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:02
      > Odesłałam go do mamusi.

      faceta czy mandat? big_grin
      jak faceta to gratulacje smile
      • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:08
        i jedno i drugie smile
        • dziennik-niecodziennik Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:10
          i git.
          to wymien zamki, zeby nie wrócił.
          • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:22
            A za 300 postów będzie co innego. Potem za 3 miesiące kolejny wątek o tym samym.

            Chyba że nie? Bardzo ci tego ad.a6 życzę żebyś w końcu POTRAFIŁA odciąć się od niego.
        • nihiru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:18
          No jak go odesłałaś, skoro piszesz, że w święta siedział u Ciebie w mieszkaniu i ledwie się do siebie odzywaliście?
          • lily-evans01 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:21
            Bo tylko po kasę na mandat go odesłała wink
            • triss_merigold6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:23
              Słabo mi.
              Powinna zrobić córce dobrze i wywalić typa, który daje dziecku zły przykład.
          • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:28
            Wyszło wczoraj, pod koniec dnia. Coś we mnie pękło, zwłaszcza że tamta rodzinka nawet nie dała o sobie znać.
            • triss_merigold6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:34
              Tamta rodzina nie powinna Cię interesować, wobec Ciebie nie mają żądnych zobowiązań. Faceta wyrzuć i tyle.
              • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:39
                triss, może inaczej powiem: skoro moja mama zaprasza nas na obiady, ciasta, lody, on dostaje od mojej mamy zawsze jakiś drobiazg na gwiazdkę, urodziny, imieniny, w każdym razie widzę, że moja mama dobrze nam życzy i CZEKA aż tamta rodzina się w końcu obudzi i choćby potraktuje moją córkę jak dziecko a nie jak znajdę. Skoro moja mama czuje że ma zobowiązania wobec nas to dlaczego tamci nie odwiedzili nas ANI razu? My byliśmy parę razy (w te święta nie, bo już byłam wściekła na ten mandat).
                • triss_merigold6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:42
                  Nie rozumiesz.
                  Twoja mama czuje się w obowiązku, wykazuje dobrą wolę i tak dalej. Tamta rodzina NIE. Nie, nie i jeszcze raz nie. Może są wygodni. Może tępi. Może leniwi. Może upośledzeni. Cokolwiek im dolega, nie traktują Cię jak części rodziny, Twojej córki też nie i w ogóle mają to w d..ie.
                  Nie trać energii na zmienianie czego, czego nie da się zmienić.
                • lily-evans01 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 12:25
                  Twoja córka nie jest jego córką, a jak wynika z Twoich poprzednich zwierzeń, to więzi nawet między wami są bardzo słabe. Twoja mama jest związana z własną córką i wnuczką plus życzliwie odnosi się do córki konkubenta. Nie zawsze to działa w drugą stronę - tym bardziej, że za dobrze między wami nie jest i pewnie tamta rodzina zdaje sobie z tego sprawę.
                  • lily-evans01 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 12:26
                    * eee, oczywiście "życzliwie odnosi się do konkubenta"
            • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:35
              Wyszło wczoraj po południu? Od piątku przed południem kiedy kurier przyniósł mandat do poniedzialku po południu nic mu nie powiedziałeś chociaż byłaś wkurzona, tylko sobie miło obchodziliście święta?
              • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:43
                Wyszło wczoraj po południu? Od piątku przed południem kiedy kurier przyniósł ma
                > ndat do poniedzialku po południu nic mu nie powiedziałeś chociaż byłaś wkurzona
                > , tylko sobie miło obchodziliście święta?

                On jest takim typem że gra na czas i przeczekuje, nic nie mówi, jest milutki i zachowuje się jakby nigdy nic, bo jest przyzwyczajony że ja się ze wszystkim do tej pory męczyłam, innymi słowy spłynęło yo po nim jak po kaczce. Egzekucją komorniczą też się nie martwił. On tak już ma, mało tego gdy coś przeskrobie nic nie mówi od razu. Tak, ja nie chciałam w święta kłótni, chodziłam podminowana, ale czekałam na jego inicjatywę aż coś wymyśli, jakiś plan naprawczy, on nawet nie przeczytał dokumentu, który dostał, nawet na to nie spojrzał.
                • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:51
                  To kiedy przeczytaliśmy to co kurier przyniósł w piątek? Dopiero wczoraj?
                  • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:52
                    *przeczytaliście
            • lily-evans01 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:37
              A dlaczego mama dorosłego konia ma dawać o sobie znać i wyskakiwać z kasy na bezmyślnie złapany mandat?
              Koń powinien trochę pożyć samodzielnie, bo na razie przejęłaś mamusine funkcje opiekuńcze.
              • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:42
                Co ma twoja mama do jego rodziny? W ogóle widzieli się chociaż raz?
        • priszczilla Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:24
          I jeszcze go wymelduj, żeby nie używał twojego adresu.
          • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:29
            On nigdy nie był u mnie zameldowany, nawet tymczasowo.
            • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:39
              Nie jest zameldowany, ok.
              Właściwie na czym polega problem, bo nie do końca rozumiem.
              Facet popełnił mnóstwo błędów opisanych w kilku wątkach, mało zarabia, mijacie się w życiu ale ty mimo wkurzenia nadal chcesz z nim być. No i dobrze, twoje życie i twoje wybory.
              • triss_merigold6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:43
                Zaawansowany syndrom ZSMP - Zmienię Sobie Marka Później.
    • feel_good_inc Nudzi ci się? 07.04.15, 09:23
      Czy po prostu tak potrzebujesz atencji, że produkujesz kolejne idiotyczne wątki na tym forum?
      • ad.a6 Re: Nudzi ci się? 07.04.15, 09:30
        A Tobie się nudzi, skoro nie potrafisz napisać nic konstruktywnego, tylko ziejesz ogniem?
        • feel_good_inc Re: Nudzi ci się? 07.04.15, 09:33
          ad.a6 napisał(a):
          > A Tobie się nudzi, skoro nie potrafisz napisać nic konstruktywnego, tylko zieje
          > sz ogniem?

          Są dwie możliwości - albo trollujesz i wtedy pisanie czegoś konstruktywnego mija się z celem, albo nie trollujesz i wtedy jedyną konstruktywną rzeczą byłoby skierowanie cię na intensywną terapię psychologiczną.
          • bei Re: Nudzi ci się? 07.04.15, 09:43
            Nie znam Twojej historii, z postu, ktory przeczytalam wynika dla mnie jedno- nieważna jest suma, tylko sam fakt, że oszukujesad
            Przeczytalam kilka pierwszych, dziewczyny już znają Wasz związek...
            Skoro nie jest to pierwszy taki wybryk ( dlatego rozumiem dlaczego taka afera z tego historii z mandatem wyszła) , skoro wciąż klamie, wpędza Was w klopoty i sam nic nie robi, by skonczyć takie postępowanie, to on po prostu nie dorósl, by twrzyć związek. Jest niedojrzały, nie będziesz czla się z kimś takim szczęśliwa bez zaufania, bez poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa.
            Wystaw walizki przed drzwi. Niech ten mandat otworzy Ci oczy.
            Nie mozna kochać kogoś, do kogo nie mamy zaufania sad
            • chocolate_cake Re: Nudzi ci się? 07.04.15, 09:55
              Takie rady już padały w 5 wątkach w ciągu ostatnich dwóch lat.
    • anika772 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 09:57
      Żeby "mieć spokój", to powinnaś pozbyć się tego człowieka ze swojego domu i życia. Jednak nie zrobisz tego, prawda? Facet ten pełni w Twoim życiu ważną rolę krzyża, który Ty musisz dźwigać. Sorry, tak mam odczucia, kiedy czytam Twoje posty.
    • heca7 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 11:46
      Błagam, napisz przynajmniej, że ma dużego albo jest genialnym kochankiem. Inaczej cała ta historia przekroczy moje możliwości poznawcze suspicious
      • sadosia75 Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 10:30
        Ja też na to liczę ! Nie ma innego wyjścia musi mieć dużego i musi być genialny w łóżku. Najlepiej dwa w jednym bo tylko to jakoś będzie dla mnie wytłumaczeniem całej sytuacji. marnym wytłumaczeniem ale jednak !
    • pulcino3 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 12:44
      Każda samica pozbyłaby się samca, który jest dla niej jedynie kłodą.
      A samotna samica z dzieckiem tym bardziej, ten facet generuje koszty, problemy, zabiera ci twój czas i spokój. Zrób to dla swojego dziecka i kopnij go w dupę.
      • oteczka Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:01
        warto to co pisze Ada na pomocnych przeczytać i wszystko będzie jasne forum.gazeta.pl/forum/w,615,157082749,157082749,Blagam_o_pomoc_przed_Swietami_.html
        • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:06
          co Ci, oteczka ma być jasne? broniłam jakiejś dziewczyny z Lublina, po polonistyce z tego co pamiętam. Co to ma wspólnego ze mną? Forum to jest, mam prawo kogoś obronić/wyrazić zdanie. Nie znam kobiety osobiście, też bazuję na tym co napisała.
          • oteczka Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:10
            wszystko ,nie ma co się dziwić że bronisz leni ,pasożytów i kłamczuchów jak masz to w domu ,jak pisały dziewczyny swojego też za chwilę zaczniesz bronić .
            • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:14
              Oteczka proszę Cię skończ jakieś dziwne insynuację. Czytałam najazd na dziewczynę z małym dzieckiem to broniłam. Tym bardziej że nigdzie nie jest napisane że dziewczyna to leń i pasożyt. To zupełnie odrębna sprawa. A swojego faceta nie bronię, może i próbowałam go jakoś usprawiedliwiać ale z tym ostatnim to uważam że przegiął definitywnie, nie pokazał wcale chęci skruchy, żalu, naprawy obecnego stanu rzeczy.
              • oteczka Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:24
                kogo broniłaś ? widziałaś dokumenty ,znasz ją ? byłaś u niej ? a pisałaś jakbyś wszystko wiedziała ja nie najeżdżałam ja podałam fakty na podstawie rozmów z nią i dokumentów które przesłała , do wszystkich dotarło tylko nie do Ciebie ,już nawiązałaś z nią kontakt ? paczka poszła ,bo moja pomoc tak i nie lubię jak ktoś mnie oszukuje
      • marzeka1 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:03
        Wcześniejszych wątków nie pamiętam i nie znam Twojej historii- ale w sumie tylko ta wystarczy, by zerwać i nie "dawać szansy i on się zmieni". Marnujesz sobie z takim chłopem życie, ale przede wszystkim Twoja cóka "wyłapuje" złe wzory z domu.
        • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:10
          Próbuję przy mojej córce nie rozmawiać głośno na takie tematy, staram się zachowywać normalnie, nie kłócić się i nie krzyczeć, wszystko załatwiam normalnym tonem, nie ma wyzwisk, co wcale nie znaczy, że jest DOBRZE. Do kogoś powyżej: JA przeczytałam w piątek i zadzwoniłam do niego co dostał. Jego reakcja: zupełna obojętność. Jak wrócił to nawet na to nie spojrzał, nie pokazał zmartwienia, chęci zrobienia coś z tym. Żeby nie psuć świąt udawałam że nic się nie stało i myślałam że on zacznie temat bo to przecież on powinien się tym zmartwić nie ja.
          • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:29
            On jest obojętny na twoje gadanie bo wie, że ty jak zwykle pogderasz sobie i spłacisz jego długi tak samo jak przez ostatnich kilka lat. Jestem szczerze ciekawa jaki będzie finał tej historii za kilka czy kilkanaście lat bo, ad.a6, w najbliższym czasie go nie zostawisz, prawda? Też mnie ciekawi dlaczego ale prawdopodobnie nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Widocznie chcesz z nim być. No to bądź. W końcu to twoje życie, nie nasze. Myślę po tej ogromnej ilości postów że po prostu ad.a6 słyszy nie to, co chce. Pytanie, autorko jest takie: Co ty byś poradziła komuś gdyby opisał historię jaka się wyłania z twoich postów na kilku forach?
            • pani.jezowa Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 16:15
              Nie zostawi go, bo jest jej potrzebny powód tego, że życie jej się nie układa.
              Jak wyrzuci faceta nie będzie miała komu przypisać winy, musiałaby wziąć pełną odpowiedzialność za swoje życie, a - wbrew pozorom - nie chce.
              Jej jest w tym układzie wygodnie.
              Narzeka, bo lubi narzekać, źle tylko trafiła, bo raczej nie dostaje tu współczucia i podziwu a tego by właśnie chciała.
              Sądzę, ze to będzie trwało jeszcze kilka lat, aż córka dorośnie i ucieknie od mamusi.
          • nihiru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:31
            > bojętność. Jak wrócił to nawet na to nie spojrzał, nie pokazał zmartwienia, chę
            > ci zrobienia coś z tym. Żeby nie psuć świąt udawałam że nic się nie stało i myś
            > lałam że on zacznie temat bo to przecież on powinien się tym zmartwić nie ja.

            Nie za bardzo rozumiem. czym miał się zmartwić? trzeba zapłacić i tyle, a nie przez całe święta posypywać sobie głowę popiołem.
            • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:48
              Tym miał się martwić, że "znowu coś", że znowu jakieś dodatkowe koszty, których nie powinno było być. I że znowu kobietę pogrąża, zamiast wspierać.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:49
                Buahahahaha jaka Ty głupia jesteś trollica.
                • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:50
                  Po co się wypowiadasz skoro tylko ubliżasz? I nie trollica. Legitymujesz swojego faceta? Miałam mu kieszenie sprawdzać?
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:48
                    Powinnaś big_grin szczególnie po drugiej akcji w knajpie typu "zapomniałem kasy"
                    • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:00
                      Wiesz, może masz rację, tylko że on to z takich co się zaraz śmiertelnie obraża. Pamiętam do dziś, jak za czasów wczesnej znajomości wpisałam sobie jego imię i nazwisko na nk, fb, golden line, i owszem miał pełno znajomych, ALE tylko jeden typ: długowłose brunetki. Jak zapytałam co to za znajome (przyjeżdżał do mnie już od piątku do niedzieli) to stwierdził że jak ja mogę ingerować w jego prywatność. Więc stwierdziłam że trzymam się z dala od telefonu i dokumentów, że jak zamieszkamy razem to chyba będzie wszystko jasne, ale i tak nie było i niej jest. Niby polikwidował swoje profile, ale diabli wiedzą czy nie pozakładał nowych na innych portalach.
                      • fajnyrobal Re: Chcę mieć spokój! 09.04.15, 12:44
                        > . Pamiętam do dziś, jak za czasów wczesnej znajomości wpisałam sobie jego imię
                        > i nazwisko na nk, fb, golden line, i owszem miał pełno znajomych, ALE tylko jed
                        > en typ: długowłose brunetki. Jak zapytałam co to za znajome (przyjeżdżał do mni
                        > e już od piątku do niedzieli) to stwierdził że jak ja mogę ingerować w jego pry
                        > watność. Więc stwierdziłam że trzymam się z dala od telefonu i dokumentów, że j
                        > ak zamieszkamy razem to chyba będzie wszystko jasne, ale i tak nie było i niej
                        > jest.

                        OJP
                        https://img4.wikia.nocookie.net/__cb20141222232555/glee/images/1/11/Turbo_facepalm_by_specialvore-d69viv5.png
              • nihiru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:01
                > I że znowu kobietę pogrąża, zamiast wspierać.

                ooo, nie mogłam "przyszpilić" tego, co z Tobą jest nie tak i właśnie po tej wypowiedzi mnie oświeciło.
                Ty po prostu masz taką manię wielkości, taką megalomanię, że wszystko co się dookoła dzieje traktujesz jako osobistą obrazę. Facet dał ciała z prawem jazdy - pogrąża Ciebie (w jaki sposób? nie mam pojęcia), jego matka "nie dała mu posagu" - krzywdzi Ciebie. Pracodawca wymaga żebyś uczestniczyła w zebraniach - co za świnia! przecież ja mam korepetycje! Za chwilę córka wybierze nie takie studia jakbyś Ty chciała - pojawi się watek pt: jak ona może mi to zrobić?

                ------------------------------------------------------
                forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
                • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:16
                  bo wie że to spłacę? bo przez wiele lat wyłazi ciągle coś i gdyby nie to że zawsze jest jakaś dodatkowa kasa (z mojej strony) to byłoby bardzo źle? Bo się zachowuje jak nastolatek?
                  • nihiru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:20
                    Skoro wie, że zawsze go wyratujesz, to po co ma się martwić?
                    Przestań go spłacać, to zacznie się przejmować.
      • pulcino3 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:12
        Jeszcze jedno- Czy chciałabyś, aby twoje dziecko związało się z kimś takim? Kimś kto nie liczy się z jej uczuciami, jest mega egoistą i przysparza jedynie jej problemów?

        Hodując tego pasożyta w domu, dajesz swojemu dziecku sygnał, że tak wygląda typowy związek między kobietą i mężczyzną ( a w głębi duszy przecież wiesz, że to nie jest dobry wzorzec), ona będzie podświadomie myśleć, że to zawsze kobieta ma się o W-S-Z-Y-S-T-K-O martwić i szukać sama rozwiązania. Skazujesz ją na nieszczęśliwe życie, którym ty już teraz żyjesz- Zmień to, jeśli nie dla siebie to dla niej..., jeśli ją kochasz..
    • woman_in_love jezus wyznaczył cię na ofiarę 07.04.15, 13:16
      Musisz trwać jak opoka przy swoim menszczyźnie, przyjmując ciosy które daje mu wredny świat. Pan bóg wynagrodzi ci to, że niesiesz swój krzyż i jego w dwujnasób i zostaniesz zbawiona, albowiem powinnością kobiety jest posłuszeństwo i wspieranie swojego menszczyzny oraz ułatwianie jego żywota, gdyż jest to karą, że przez Ewę menszyźni zostali wygnani z raju i muszą się menczyć na tym padole łez i rozpaczy. Nieś zatem ten grzech dalej i módl się o wybaczenie i służ swemu menszyźnie a nie go szkalujesz na forum grzesznico. Amen.
      • zuleyka.z.talgaru Re: jezus wyznaczył cię na ofiarę 07.04.15, 13:22
        big_grin big_grin Popłakałam się big_grin
        • ad.a6 Re: jezus wyznaczył cię na ofiarę 07.04.15, 13:30
          smilesmile
      • anorektycznazdzira Re: jezus wyznaczył cię na ofiarę 07.04.15, 21:09
        big_grinbig_grin
    • mildenhurst Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:19
      bez dokumentu czy bez uprawnień?
      • ola_dom Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:20
        mildenhurst napisała:

        > bez dokumentu czy bez uprawnień?

        No tego właśnie ad.a także nie wie na pewno, bo nie miała śmiałości spytać.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:23
        ada nie ma pewności, bowiem nie ma odwagi spytać Misiaczka.
        • mildenhurst Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:27
          no ale to nie wie czy facetowi zabrali wcześniej prawko czy jeszcze je w ogóle posiada?
          • ola_dom Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:28
            mildenhurst napisała:

            > no ale to nie wie czy facetowi zabrali wcześniej prawko czy jeszcze je w ogóle posiada?

            No właśnie nie wie.
            Tak, mi też się to wydaje niewiarygodne, ale już onegdaj zostało dość jednoznacznie napisane.
            • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:38
              Przecież pisałam już, że miał to prawo jazdy (tak przynajmniej mówił) tylko ja jednego nie rozumiem: jak można nie wiedzieć czy ma się stałe czy czasowe, i do kiedy się je ma, i czy się ma dokument w portfelu. Nie miałam jeszcze takiej sytuacji żeby nie wiedzieć gdzie coś mam, dowód osobisty, kartę płatniczą, prawo jazdy.... Jestem taka zła, że ....no nie ogarniam tego.
              • pani.jezowa Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 16:24
                Czyli nie wiesz co miał, wiesz tylko co mówił.
              • jowita771 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 08.04.15, 10:38
                > Przecież pisałam już, że miał to prawo jazdy (tak przynajmniej mówił) tylko ja
                > jednego nie rozumiem: jak można nie wiedzieć czy ma się stałe czy czasowe, i do
                > kiedy się je ma,

                Łyknęłaś to? Facet prawka nigdy nie miał i tyle.
      • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:34
        Długa historia znowu. W skrócie, policja nas zatrzymała i okazało się że zgubił prawo jazdy. Okazało się również że uprawnienia wygasły już jakiś rok temu, czyli miał czasowe, nie powiedział mi ani tego że miał czasowe, ani że zgubił, ani że w międzyczasie uprawnienia wygasły. On sam twierdził, że sobie nie przypomina żeby miał czasowe. Paranoja jakaś. W wyroku jest napisane "jazda bez posiadania uprawnień" a nie "bez posiadania dokumentu".
        • mildenhurst Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:39
          wiesz na co on choruje skoro miał czasowe przed 2015 rokiem?
          • chocolate_cake Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:41
            A widziałaś w ogóle kiedyś jego prawo jazdy? Może nigdy go nie miał?
            • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:47
              > A widziałaś w ogóle kiedyś jego prawo jazdy? Może nigdy go nie miał?

              a powiedziałabyś w ogóle swojemu partnerowi/mężowi "pokaż mi prawo jazdy/dowód osobisty", a zwłaszcza na początku znajomości? Bo on do mnie na pierwsze spotkanie przyjechał samochodem więc dla mnie wydawało się wszystko jasne.
              • chocolate_cake Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:50
                No tak wink
                W dowód mojemu przyszłemu mężowi nie zaglądałam. Prawo jazdy zrobił gdy już się znaliśmy.

                Czyli istnieje taka możliwość że on nigdy nie miał prawa jazdy? Albo miał i stracił je? Dokumentu na oczy nie widziałaś?
                • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:55
                  Może istnieje taka możliwość, bo ja już teraz w ogóle nie ufam, ani nie jestem w stanie tego sprawdzić. Widziałam jego świadectwa pracy, pracował jako przedstawiciel handlowy w firmach, gdzie wymagany był dojazd samochodem służbowym. Nie sądzę zatem, by ktoś go zatrudnił bez prawka. Do mnie też samochodem przyjeżdżał jak się spotykaliśmy, więc dla mnie to było oczywiste.
          • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:45
            Właśnie nie. Okularów nie nosi przynajmniej. Wiem tylko że jest alergikiem a to, zdaje się, nie ma wpływu. Jego reakcja też była dziwna jak mu na policji powiedzieli że mu uprawnienia wygasły, był bardzo zdziwiony bo podobno miał na stałe. Z tym ,że ja tego prawa jazdy nie widziałam. Nie legitymowałam go i nie miałam potrzeby grzebania po kieszeniach. Dowód osobisty widziałam kilka razy, jak robił skan bo dorabiał w firmie pożyczkowej, i jak wysyłał zapytanie o niekaralność z tego samego powodu. Jakoś mi nie przyszło do głowy powiedzieć "a wiesz co, pokaż twoje prawo jazdy". Jeśli ktoś mówi że ma to po prostu ma. Mnie rodzice uczyli uczciwości, i w życiu bym nikogo nie okłamała. A zwłaszcza w TAKICH kwestiach. Nawet gdyby nie miał, to mógł to po prostu powiedzieć.
            • chocolate_cake Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:52
              Można mieć czasowe przy wielu chorobach.
              • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 13:56
                chocolate_cake: pytałam to zaprzeczał, jakoby miał czasowe. Przecież to nie żaden wstyd przyznać się do choroby, więc nie wiem co by mógł ukrywać.
                • chocolate_cake Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:03
                  Skoro policja gdzieś miała informacje że miał czasowe to chyba tak było?
                  On twierdzi że nie miał czasowego. Kto kłamie?

                  Oczywiście że to nie musi być bardzo poważna choroba.
                  Mój syn zdał niedawno egzamin i dostał dokument na 15 lat,ze względów medycznych. Jest od dawna zdrowy ale jednak są podstawy żeby się za te 15 lat przebadać. Tylko że o tym człowiek wie i pamięta.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:07
                    Wszystkie dokumenty wydawane od 2014 roku są czasowe. Na 15 lat. Np. zmieniłam nazwisko i poszłam wymienić prawko (bezterminowe) dostałam dokument na 15 lat - i tak co 15 lat będzie trzeba chodzić wymieniać. Zmieniło się prawo w tym zakresie.
                    • chocolate_cake Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:09
                      A to nie wiedziałam. Myślałam że z powodu choroby w przeszłości.
                    • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:18
                      Dokładnie tak. Mój uczeń odebrał prawko i przyszedł się pochwalić, dostał na 15 lat, bo wszyscy tak dostają.
                  • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:14
                    Tzn gdy policja go sprawdzała jego w ogóle nie było w CEPIKu. Gdy udaliśmy się na policję razem, policjantka u której składał zeznania powiedziała, że już jest, system się czasami wiesza, ale uprawnienia wygasły. Czyli miał to prawo jazdy, tyle przez prawie rok nie był świadomy że zgubił (o to mam największe pretensje), bo przecież można było od razu złożyć wniosek i dostałby nowe. A teraz musi zdawać ponownie wszystko.
                    • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:15
                      Poza tym dla mnie to mało prawdopodobne, by ktoś był aż tak niefrasobliwy.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:15
                      Dasz mu kasę i zda big_grin big_grin big_grin
                      • ad.a6 Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:19
                        Zuleyka, litości sad, no właśnie, dlatego mam go dosyć....
                        • nihiru Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 07.04.15, 14:23
                          Niech zgadnę - w związku z powyższym, zaraz się nas zapytasz, co zrobić, żeby on się zaczął martwićbig_grin
      • peonka Re: Jazda bez prawka? Znaczy? 09.04.15, 14:18
        Jazda bez dokumentu kosztuje 50 zł chyba, wiec to raczej nie to..
    • kota_marcowa Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:19
      Buhahahahahaha big_grinbig_grinbig_grin

      Nieeee, to jednak troll tongue_out
      • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:40
        Nie śmiej się za głośno bo urodzisz. Co Cię tak śmieszy, czyjeś nieszczęście?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:43
          Twoje szczególnie.
          • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:49
            > Twoje szczególnie.

            BO?
            • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:56
              Bo nie wyciągasz wniosków i nawet przed setnym postem już go bronisz.
              • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:00
                Zuleyka: gdzie go bronię? Jak czegoś nie wiem to nie wiem po prostu, nie że go bronię tylko faktów nie znam. Dobra, nie jestem zołza, nie wylegitymowałam faceta gdy został u mnie po raz pierwszy na weekend. Mogłam tak zrobić. smilesmile tak, śmieszne, wiem, ale w ogole był z tych, co bardzo mało o sobie mówią i nic nie pokazują, nawet telefon trzymał w kieszeni kurtki jak był u mnie na weekend, aż zapytałam, kto do niego tak intensywnie smsuje że aż słychać. No tak, bym była zołza to bym zajrzała.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:08
                  Dlaczego on nadal u Ciebie mieszka?
        • marzeka1 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:51
          A Ty co? Uważasz, ze na takie "nieszczęście" nie masz żadnego wpływu? Na ciężką chorobę możesz nie mieć, na to, z jakim chłopem jesteś- masz, a jak czytam to- od dawna w tym gó...anym związku jesteś.
        • kota_marcowa Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:51
          Śmiech to zdrowie smile
      • marzeka1 Re: Autorko: 07.04.15, 13:43
        Pal licho, że sobie marnujesz życie, ale córce? Jak można na to pozwalać?
    • myelegans Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:45
      Dlaczego ty z nim jestes? Co Cie w nim tak pociaga? Jest wsparciem, przyjacielem, swietnym kochankiem, wybornym towarzystwem, macie duzo wspolnych zainteresowan, fajnie spedzacie czas jako rodzina, szanuje Cie, wspomaga, pomaga, odciaza, wysluchuje?
      Sama zrob sobie bilans.
      • mildenhurst Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:03
        płaci cześć rachunków, tak pisała wcześniej. Po jego odejściu płaciłaby sama.
        • jowita771 Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 10:47
          Ale ona płaci jego mandaty i długi, pierze mu i gotuje. Ciekawe, komu się bardziej opłaca.
    • rasowa_sowa Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:52
      A co ma z tym wspólnego jego mamusia? Znalazłaś wygodnego kozła ofiarnego na wypadek wybaczenia misiowi?
      Że też zawsze znajdzie się w okolicy baba, którą można obwinić za postępowanie dorosłego, choć nieodpowiedzialnego samca..
    • kropkacom Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 13:53
      Uciekaj....
    • brak.polskich.liter Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:01
      To go kopnij.
      Prosciej sie nie da.
      • lauren6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:18
        Proste rozwiązanie problemu: noga --> d..a --> drzwi.
        • brak.polskich.liter Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:21
          Dokladnie tak.
          Nie rozumiem, co tu dalej rozkminiac. Ani po co.
      • triss_merigold6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:21
        Zła odpowiedź, za prosta.
    • lauren6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:17
      Może jak przyjdzie komornik i zajmie rzeczy twoje i dziecka coś do ciebie trafi z tego co piszemy.
      Po co jeszcze jesteś z tym chłopem zamiast wywalić go z domu?
      • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:41
        To jak to w takim razie sobie wyobrażasz? Powiedziałam mu żeby pojechał do matki to stwierdził, że się nigdzie nie ruszy. W tym mieście ma pracę i tu mieszka. Nawet nie zareagował. To nie jest taki typ, co podwija ogon i idzie sobie. Jak to bezboleśnie przeprowadzić? On uważa że nigdzie stąd nie pójdzie bo TU mieszka, jego rodzice mieszkają jakieś 100 km stąd. Teraz jest w pracy. Potem ja mam lekcje. On zawsze "przeczekuje" takie sytuacje, bo wie, że ja sceny nie zrobię ani przy moim dziecku ani przy uczniach, więc gra na czas. W każdym przypadku tak było.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:45
          Pan rano wychodzi do pracy, Ty w tym czasie pakujesz jego manatki i wystawiasz za drzwi, zmieniając przy tym zamki. Gotowe.
          • bachtin Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:49
            Dokładnie. Genialnie proste. Co to znaczy, że się nie wyprowadzi, bo tu mieszka? To Twoje mieszkanie. Nie płaci za nie rat, nie jest zameldowany, nie ma żadnych praw, bo na nie nie zasłużył. Początkowy kredyt zaufania zaprzepaścił. Autorko: nudna jesteś już z tym narzekaniem. Nic nie chcesz zrobić ze swoją sytuacją, po co zawracasz gitarę na forum?
            • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 14:55
              chcę zrobić, ale żeby to było bezbolesne dla sąsiadów, dla córki, dla otoczenia. Nie mam siły na szarpaninę. Już było kiedyś, że mu ciuchy wyrzuciłam na klatkę schodową to zadzwonił do sąsiadów obok, że przecież on taki porządny a ta zołza ŻONA mu torbę wystawiła. Nie chcę scen po prostu. Wczoraj stwierdził, że "mam zaczekać aż on sobie kawalerkę wynajmie". Ale jak zaczekać? Żeby mi jeszcze coś wyniósł z domu, bo przecież na kaucję nie ma?
              • ola_dom Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:00
                ad.a6 napisał(a):

                > chcę zrobić, ale żeby to było bezbolesne dla sąsiadów, dla córki, dla otoczenia

                No to nie zrobisz.
                Bo tak się nie da.
                Dla córki może i owszem, ale jak ma być bezboleśnie dla sąsiadów, to raczej pogódź się z tym, że "spokoju mieć nie będziesz".
                No ale dla sąsiadów wszystko, w końcu to priorytet....
                • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:04
                  Powiem tak, wszystko bym zrobiła, żeby po prostu wstał i wyszedł. Tak po prostu.
                  • ola_dom Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:05
                    No to ZRÓB - tak po prostu.
                    Bez oglądania się na sąsiadów, fochy i krzyki.
                    • chocolate_cake Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:17
                      Teraz zrozumiałam co jest grane. Ad.a6 boi się krzyków i awantury na klatce schodowej i ma wszelkie podstawy sądzić że facet będzie się darł i rzucał, dzwonił po sąsiadach a jej będzie wstyd. Częściowo rozumiem. Ale trzeba działać chociaż może być ciężko 😞
                  • lauren6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:08
                    To powiedz mu, że zrywasz z nim i ma się wyprowadzic z TWOJEGO mieszkania. W czym widzisz problem?
                    • ad.a6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:11
                      Mówilam, kilka razy. Rozsiadł się w fotelu i udawał że nie słyszy. Z tego co wiem, wróci z pracy i nałoży sobie obiad, naje się, ja mam w tym czasie lekcje więc wie że afery nie będzie.
                      • bachtin Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:15
                        To zrób obiad tylko dla siebie i córki. Co cię sąsiedzi obchodzą?
                      • kall_inka Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:24
                        Ada, a może ty po prostu czujesz sie winna? Z tego co zrozumiałam, poznaliście się przez internet, on przeprowadził do ciebie i w twoim mieście znalazł pracę. Jeśli go wykopiesz z domu, to ja rozumiem, facet nie ma gdzie pójść, bo jeśli wyprowadzi się do rodziców, to musi zwolnic się z pracy bo to 100 km dalej? Jeśli ta to wygląda, a ty czujesz się winna, zdobądź się na ostatni wydatek, wynajmij mu na 1 miesiąc pokój u kogoś u ciebie w mieście. Będzie miał ten miesiąc na ogarnięcie życia (i gwarantuje ci, że to życie ogarnie).
                      • hiacynta333 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:32
                        Moja siostra takiego pasożyta wyprowadziła z policją, też nie chciał się z domu ruszyć, nie wierzył że policję na niego zawoła. Przyjechało dwóch panów i nierób z domu prawie dobrowolnie wyszedł. Ona miała z nim ślub, tylko dzięki Bogu nigdy go nie zameldowała.
                        • astomi25 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:37
                          Ja pikole...
                          juz pomijajac to co pisalas o nim wczesniej...TERAZ prosisz zeby sie wyprowadzil, a facet sie rozsiada w fotelu i zachowuje sie jak gdyby nigdy nic?
                          I ty sie jeszcze przejmujesz, co w takiej sytuacji powiedza sasiedzi? Matko...
                          Zmieniasz zamki i facet nie ma do czego wracac. Jak prosby nie skutkuja to przechodzisz do czynow i tyle.
                          • bachtin Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:40
                            A jak się awanturuje, to wzywa się policję. Dziecko można na kilka dni odesłać do babci, żeby nie było świadkiem sprzątania.
                      • zottarella Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:38
                        A wymiana zamków w Twoim mieszkaniu przerasta Cię?
                        • marzeka1 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 15:54
                          Ma w zadku przede wszystkim własne dziecko, jeśli takiego typa w domu trzyma, chociaż brak załatwienia sprawy bierze za "troskę o córkę",bo jeszcze sąsiedzi coś usłyszą.
                          • 3-mamuska Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 16:08
                            Jesli nie msz z nim ślubu, dziecka ani finansowo nie jestes zależna.

                            To napisze ci tak jestes warta lepszego faceta.
                            Bycia kochana i doceniana, mize zamiast oglądać sie na niego idz na terapie.

                            I tez rozumiem ze nie lubisz awantur, gdybys teraz zmieniała zamki gdy wroci w domu bedzie obce dziecko, i rozumiem ze to nie najgorszy moment na wyprowadzkę.
                            Moze wsparcie dzielnicowego?

                            Niby dobre rozwiazanie wynająć pokój, wywieść rzeczy, zadzwonić do niego ze mu sie adres zmienił. Tylko ze potem znowu, ludzie beda mieli pretensje do ciebie ze im pasożyta na glowe wyslalas.
                            Mysle ze najlepsza opcja jest, wywalić go z domu w dniu wypłaty, zeby miał kase sie ogarnąć.wtedy nie bedziesz miec poczucia winy ze nie ma gdzie sie podziać.
                            • fadilla Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 16:20
                              No i to jest jakas konkretna rada. Tak tu wszystkie cwaniaczycie - wywalić za drzwi, zmienić zamki. To jednak trzeba przemyśleć, zorganizować, wziac pod uwagę różne scenariusze. A Wy to jak w amoku, w histerii, jak filmowe wyrzucanie ubrań przez balkon. No tez sie opanujcie. Widać, że autorka to typ spokojny i ułozony. Tez nie lubie scen i awantur. Jeszcze gdyby dziecko miało na to patrzeć oraz sąsiedztwo. Facet w końcu zniknie a babka sama zostanie z przyczepioną łatką patologii. Może ułozycie dla niej jakiś scenariusz postępowania, jak to zrobić w bardziej wyrafinowany sposób, a nie w ataku furii. A co jeśli nie poradzi sobie z wymianą zamków? Ma to zrobić sama, czy ślusarza wzywać? A co jesli on zacznie się dobijac do drzwi, albo dzwonić domofonem? Mozecie jej pomóc,może z własnego przykładu jakieś sugestie?
                              • marzeka1 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 16:25
                                Właśnie tym wpisem tylko utwierdzisz ją, że nie da rady nic zrobić, bo jak to?
                                O ile się nie mylę, to o żadnym spektaklu granym dla innych nie pisałam, ale tak: jeśli do tego pana nie należy mieszkanie, to wymieniłabym zamki (od razu mówię, nie umiem tego, ale wzięłabym stolarza) i wszystko, co robiłabym, to z myślą o dobru dziecka, które ten facet krzywdzi swoim zachowaniem. I tak- dobro dziecka jest ważniejsze od tego 'co sąsiedzi powiedzą",
                                • 3-mamuska Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 16:34
                                  O jezu co sąsiedzi powiedzą????
                                  I ma racje.

                                  On sie wyniesie a ona musi mieszkać w ssrid tych ludzi, jesli uczy w domu to myślisz ze bedzie miała wiecej pracy jesli sie rozniesie ze w jej domu awantury???
                                  Wysłalabys swoje dziecko na korepetycje do domu gdzie sa awantury???

                                  Ja nie .

                                  Jesli straci uczniów to z czego bedzie żyla???
                                  Pomyślała któraś?

                                  Weź wolne w dniu jego wypłaty, umów sie na zmianę zamków, dzielnicowego poproś zeby przyszedł w godzinach jego powrotu. Lub choćby kilku większych kolegow. Była obstawy nue zeby mu cos zrobili.
                                  Zablokuj jego numer w telefonie. A jak tylko stanie pod drzwiami dzwon na policję, sąsiadami pogadaj zeby go nie wpuszczali ze sie dostaliście, ale on moze ich nachodzić, niech tez dzwonią po pomoc.
                                  Zgłosić w szkole u dziecka ze on nie ma dostępu bo nie wiadomo co wymyśli.
                                • fadilla Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 16:51
                                  Nie, nie utwierdzam jej. Bardzo dobrze, niech go zostawi. Ale trochę za duzo tu filozofii i ogólników. Chce tylko żebyście powiedziały jej konkretnie co robić, skoro same wiecie. Bo przecież wiecie...
                                  • marzeka1 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 17:05
                                    Ale prawda jest banalna: to ona musi tego NAPRAWDĘ chcieć i wtedy coś zrobić, jak będzie to akcja "tak, ale..."- nic się nie zmieni, a jej córka będzie dalej krzywdzona, na co pozwoli matka.
                                    Musi sama tego chcieć, bo pamiętam, jak na własnych plecach wyprowadziłam przyjaciółkę, którą chłop zlał, wróciła po tygodniu, trochę jeszcze czasu, gdy była bita, gnojona minęło, nim sama się na to zdecydowała, ale to zrobiła.
                                  • bachtin Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 21:02
                                    OK, plan postępowania. Najpierw należy się zastanowić, ile czasu trzeba ogarniętemu człowiekowi na znalezienie pokoju i porównać to z czasem, ile jest się w stanie znieść z facetem. Wyciągnąć średnią, poinformować pana o rozstaniu. Dać nieprzekraczalny termin, najlepiej bliski dnia wypłaty, żeby miał za co kaucję wpłacić. W czasie, gdy pan będzie szukał mieszkania:
                                    - nie spoufalać się
                                    - nie sporządzać wspólnych posiłków
                                    - nie uprawiać seksu
                                    - nie spać ze sobą, nawet bez seksu
                                    - pod żadnym pozorem nie dopuszczać pana za kierownicę, skoro nie ma uprawnień
                                    - przejść się do sklepu BHP i kupić słuchawki wyciszające dla robotników - bardzo praktyczna rzecz, zwłaszcza dla pracującej zdalnie tłumaczki; w dzień imprezy sąsiadów nie będzie słyszeć spiewów, w dzień remontu nie będzie słyszeć wiertary, a w dzień wywalenia pana nie będzie słyszeć wrzasków

                                    Kiedy nieprzekraczalny termin minie:
                                    - umówić uczniów na inne terminy, żeby nie byli świadkami patolskich wyczynów konkubenta pani korepetytorki bo naprawdę zrezygnują (ja bym zrezygnowała)
                                    - dziecko odesłać do babci, skoro pani spodziewa się scen
                                    - zmienić zamki (oczywiście że ze ślusarzem... nawet nie wpadłam na pomysł, że można to robić samemu, od tego są fachowcy)
                                    - zablokować numer telefonu panu, u siebie i u dziecka
                                    - w razie awantur dzwonić na policję
                                    - nie odpuszczać - czym jest tydzień wstydu przed sąsiadami wobec całej reszty spokojnego życia?

                                    Potem:
                                    - nie kontaktować się, nie negocjować, nie oglądać na FB
                                    • pulcino3 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 21:29
                                      Aplaus na stojąco!
                                    • fadilla Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 09:59
                                      Świetne! Nic tylko realizować. smile
                                      • nihiru Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 10:48
                                        I tylko szkoda, że jak się zaczęły konkretne rady, to Ad.a zniknęłauncertain
                                        • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 10:51
                                          Nic nowego smile
                                        • lauren6 Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 10:59
                                          Poszła gotować obiad na przeprosiny.
                              • astomi25 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 16:39
                                oczywiscie ze wezwac slusarza. Ja np sama bym nie dala rady i nawet bym nie probowala.
                                I nikt tutaj nie pisze o histerycznym wyrzucaniu ciuchow przez okno. Tylko normalnie, informujemy pana ze nasz zwiazek jest skonczony. I pytamy ile czasu potrzebuje: dzien, dwa? Tydzien?
                                Po wyznaczonym terminie, wymieniamy zamki i tyle. Pan niech sie awanturuje i puka do sasiadow, co to da? Bedzie skomlec ze zona go wyrzucila, to chlodno informujemy ze zadna zona, nie wdajac sie w pogawedki. Panu sie znudzi.
                                Jesli nie ma zadnych praw do lokalu, to z policja nie przyjdzie.
                                Ja bym sie naprawde nie bawila w wynajmowanie pokoi. Pan dorosly jest, musi stanac na nogi jakos. Bo moze jeszcze za pokoj zaplacic autorce przyjdzie? Szczerze? Wolalabym ta kase "przepieprzyc" na niewiadomo co.
                                No, ale ja nie mam zadatkow na samarytanina.
                              • lauren6 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 19:42
                                Jak komornik im urzadzi licytacje za długi konkubenta to dopiero będzie wstyd od sąsiadów.
                    • jowita771 Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 10:55
                      Ja bym uważała. Jak ona zacznie go ostrzegać, to się gość zamelduje i wtedy będzie miała trudniej go wyrzucić.
                      Trzeba wynieść jego rzeczy, wymienić zamki. Jak się obawia jego zachowania, to można poprosić kogoś o pomoc, jakiegoś dużego kolegę, który panu wytłumaczy, że jak będzie dymił, to jeszcze zgubi zęby.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 10:59
                        Na jakiej podstawie się zamelduje? Jeśli chce tymczasowo - musi przedstawić umowę najmu czy coś, jeśli na stałe - akt notarialny + na wniosku właściciel mieszkania się musi podpisać itp. to nie takie proste.
              • dziennik-niecodziennik Re: Chcę mieć spokój! 08.04.15, 11:09
                JEZUUUU!!!
                on pracuje jakos tam, tak?
                wez sobie dzien wolnego, córkę wywieź na jeden dzien do rodziny, jak wyjdzie z domu to spakuj mu WSZYSTKIE jego rzeczy i wystaw walizki na klatkę. jak chcesz to mzoesz sama zapukac do sąsiadów i wyjasnic ze wyprowadzasz pana i żeby nie otwierali jak sie bedzie dobijał, i przeprosic z góry za jego zachowanie, ale ze inaczej sie nie da. umów zawczasu stolarza żeby wymienić zamki albo zamontowac łancuch. zajęcia wieczorne odwołaj, żeby nie siedział i nie czekał i nie probował sie wbic jak ktoś do Ciebie przyjdzie.

                tak zeby było bezbolesnie dla wszystkich dookola to sie nie da.
    • woman_in_love nie masz prawa go wyrzucić 07.04.15, 16:28
      Po pierwsze nie możesz tak robić, kobiety są empatyczne i dobre i potrafią się poświęcić, więc nie możesz jeśli jesteś PRAWDZIWĄ kobietą.
      Po drugie nie wstyd ci co powiedzą sąsiedzi? Co powie pani dziecka w szkole? Co powie twoja rodzina? Co powie ksiądz na kazaniu? Lepiej nic nie rób, bo to naprawdę nie wypada wyrzucać chłopa z domu i robić awantur. Troli z forum nie słuchaj, to bardzo ważne co o nas myślą sąsiedzi i otoczenie. Sama wiesz.
      Po trzecie on jest tam przez ciebie. Przecież to ty go zaprosiłaś do siebie, musiał przez ciebie porzucić starą pracę i przenieść się 100 km do ciebie. Nie godzi się go teraz wyrzucać. Idź może na terapię i spróbuj jakoś pójść na kompromis i się do niego dostosować.

      A jeśli się nie da, to powinnaś chłopu zostawić to mieszanie a sama sobie coś wynająć. No trudno. Może na początku będzie ciężko, ale to jest dobre rozwiązanie i sprawiedliwe. Nie możesz wyrzucać chłopa do wynajętego. Przecież on się tam sam nie ogarnie. Kto bidulkowi posprząta przed wynajmem sad. Kto mu kupi potrzebne wyposażenie? Przecież w wynajętym może nic nie być.
    • afro.ninja Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 18:12
      ad.a6 napisał(a):

      > Odesłałam go do mamusi.

      Ale nadal z wami mieszka? No to dalej jest tak samo, wspolczuje, tacy ludzie latwo sie nie odczepia...
      • bergamotka77 Re: Chcę mieć spokój! 07.04.15, 18:38
        ada
        no comments. Co miało być powiedziane, zostało. Zrobisz co uważasz czyli pewnie nic, za to poużalasz się przez 700 postów. Chyba rzeczywiście ma pewne inne walory, które cię tak przywiązaly do niego tongue_out
        • beatrycja.30 Jak twój facet? 09.04.15, 12:12
          Zapłacił karę za brak prawa jazdy?
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jak twój facet? 09.04.15, 12:15
            Ada zapłaciła big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka