Dodaj do ulubionych

WWF, rysie i darowizna

29.04.15, 21:44
był własnie u mnie przemiły pan który na rysie w ramach WWf zbiera w ramach polecenia zapłaty zadeklarowaną kwotę i podpisałam....i teraz się strasznie gryzę czy nie dałam się naciąć... czy u was też może byli podpisała któraś taką darowiznę? z jednej strony mogę pomóc ale z drugiej strony to się boję czy nie padałam ofiarą jakiegoś oszustwa
Obserwuj wątek
    • asmarabis Re: WWF, rysie i darowizna 29.04.15, 21:46
      Napisz do WWF i zapytaj
    • aankaa Re: WWF, rysie i darowizna 29.04.15, 21:55
      podpisałaś deklarację comiesięcznej wpłaty ?
      jeśli pan wylegitymował się i nie miałaś wątpliwości co do jego statusu - ciesz się, że ratujesz rysie
      pomagam.wwf.pl/rys/
      nim ruszy bankowe polecenie zapłaty masz trochę czasu na ochłonięcie i ew. wycofanie się (podpisanie umowy poza siedzibą przedsiębiorstwa)

      powinien zostawić kopię polecenia, wtedy w każdej chwili możesz wystąpić do banku o jego wycofanie (bank poinformuje WWF o cofnięciu polecenia zapłaty)

      jedno, co martwi w takich wypadkach (też wpłacałam na WWF): co miesiąc dostawałam masę papierowych ulotek o innych akcjach. Szkoda, że marnują kasę na taką makulaturę (przecież już im płaciłam na ...) zamiast na zwierzaki.
      • aankaa Re: WWF, rysie i darowizna 29.04.15, 21:57
        tym mnie zniechęcili do dalszego finansowania
      • agaja5b Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 19:41
        U mnie był całkiem miły chłopak, fajnie nam sie pogadało ale nie podpisałam. Jak masz wątpliwości to chyba jest parę dni na cofnięcie polecenia zapłaty.
        • agaja5b Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 19:42
          Druga część posta to własciwie do autorki wątku, sorka
    • nagako Re: WWF, rysie i darowizna 29.04.15, 22:10
      wpłacam juz od roku. Odbyło się to tak jak u Ciebie.
      I nie dostaję żadnych ulotek. Tylko te ich gazetkę raz na kwartał (mówili że będą przysyłać) i info że można sobie od podatku odliczyć i ewentualnie 1% im przekazać.
      • aankaa Re: WWF, rysie i darowizna 29.04.15, 22:13
        akurat 1% to można przekazać wypełniając PIT zamieszczony na ich stronie
        1procent.wwf.pl/
        • nagako Re: WWF, rysie i darowizna 29.04.15, 22:18
          No dobrze. I co z tego? Ja szczerze powiedziawszy nigdy na ich stronę nie zaglądam. Mogliby to wysyłać mailem ale to nadal jest jedna kartka plus koperta a nie tony ulotek co miesiąc jak jest wspomniane wyżej.
          • sadosia75 Re: WWF, rysie i darowizna 07.05.15, 13:17
            Wystarczy do nich napisać z prośbą o przesłanie informacji mailem.
            Wspieram rysie info dostaję mailowo.
    • ichi51e Re: WWF, rysie i darowizna 30.04.15, 08:31
      Nie oszustwo. Tez wspomagam rysie gazetka przychodzi i co jakis czas dzwonia i kowia ze foki/tygrysy w strasznej biedzie....
      • segregatorwpaski Re: WWF, rysie i darowizna 30.04.15, 08:57
        Wspomagałam rysie.
        Półtora roku.
        Potem dotarlam do rozliczeń wwf - sprawozdań, które każda tego typu instytucja składać musi i zobaczyłam ile faktycznie przeznacza się pieniędzy na ten cel, a ile na koszty: wynagrodzenia, reklama, wyposażenia itp.
        Wypisałam się.
        • volta2 Re: WWF, rysie i darowizna 30.04.15, 10:44
          ano właśnie
          od momentu gdy zobaczyłam jak działa to od środka, żadna fundacja nie zobaczy mojej kasy. nawet owsiaksmile

          mąż jeszcze pahowi przelewa, raz do roku parę stów, ale od tego roku chyba zaprzestanie, bo zmieniła nam się sytuaja finansowa...
          • anatewka11 Re: WWF, rysie i darowizna 06.05.15, 17:50
            Właśnie jesteśmy po wizycie wolontariusza wwf. Fajny chłopak. Chcieliśmy się zdecydować na te wpłaty ale wasze wpisy trochę nas ostudziły. Zastanawiam się, czy na te foki można by było wpłacać bezpośrednio do fokarium?
          • mamaemmy Re: WWF, rysie i darowizna 07.05.15, 00:41
            volta2 napisała:

            > ano właśnie
            > od momentu gdy zobaczyłam jak działa to od środka, żadna fundacja nie zobaczy m
            > ojej kasy. nawet owsiaksmile

            Powiem ci tak,jak szwagier mojemu męzowi-pierwszemu mężowi,ojcu Emki, -oj piszczałabyś teraz gdyby nie od Owsiaka sprzęt.Mój pierwszy mąz miał podobne,albo i gorsze zdanie niż Ty.Do momentu kiedy Emma postanowiła urodzić się 100 dni przed czasem.Gdyby nie sprzęt od Owsiaka to dziś nie przytulałabym zdrowej ,cudownej prawie 11 latki..
            Tak najlepiej,żadna fundacja nie zobaczy mojej -och,jakże wiekiej kasy. A potem ktoś z twojej rodziny potrzebuje ..i wtedy okazuje się,że korzysta ze sprzętów własnie z fundacji.. I co ? Pamiętaj o tym,kiedy będzie ktoś z Twojej rodziny w szpitalu-ABSOLUTNIE niech nie uzywają tych sprzętów w stosunku do twojej rodziny,twoich rodziców,dzieci.
            Bądz konsekwentna .
        • bi_scotti Re: WWF, rysie i darowizna 07.05.15, 00:54
          segregatorwpaski napisała:

          > dotarlam do rozliczeń wwf - sprawozdań, które każda tego typu instytucja
          > składać musi i zobaczyłam ile faktycznie przeznacza się pieniędzy na ten cel, a
          > ile na koszty: wynagrodzenia, reklama, wyposażenia itp.

          No ale jak sobie wyobrazasz dzialanie jakichkolwiek fundacji bez profesjonalnej obslugi biura, marketingu, outreach, nawet czesto research etc. Pewne sprawy mozna powierzyc volunteers (jak np. owo chodzenie po domach) ale wlasnie reklama, accounting, communication wymagaja fachowcow zeby dzialanosc w ogole byla skuteczna. Kwestia jaki % jest przeznaczany na tzw. "koszty wlasne" a jaki na % cel, o ktory chodzi. Zadna charitable czy non for profit organizacja nie bedzie w stanie dzialac bez przeznaczania czesc donacji na sama dzialalnosc. To jest raczej normalne.
        • kocianna Re: WWF, rysie i darowizna 07.05.15, 13:34
          Tak to niestety jest, że koszty administracyjne są wyższe od "celowych" - ale tak wyglądają budżety wszystkich organizacji, i państwowych, i NGO. Sama działam w stowarzyszeniu, które oparte jest na pracy wolontariuszy - ale stowarzyszenie, działające w kilkunastu państwach już MUSI mieć sekretariat i magazyn (bo niepodobieństwem jest trzymać wszystko w prywatnych mieszkaniach czy oddzielać rachunki za rozmowy "prywatne" i "stowarzyszeniowe" z domowego telefonu), MUSI mieć wydatki na marketing (ulotek drukowanych pokątnie na ksero w pracy zawodowej nikt nie traktuje poważnie), na tłumaczy - co z tego, że ja tłumaczę gratis, kiedy ja jestem jedna, a do przełożenia tysiące stron...

          A na działalność "właściwą" moje stowarzyszenie nie wydaje pieniędzy. Bo wolontariusze ich nie biorą. Ale muszą mieć zaplecze organizacyjne.
          • mdro Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 20:17
            "Tak to niestety jest, że koszty administracyjne są wyższe od "celowych" - ale tak wyglądają budżety wszystkich organizacji, i państwowych, i NGO".

            Może jednak nie stosuj wielkich kwantyfikatorów?
    • raszefka Re: WWF, rysie i darowizna 06.05.15, 18:42
      Parę tygodni temu ucięłam sobie przemiłą pogawędkę z panem z WWF, powiedziałam na koniec, że ryś rysiem, ale wszystkim nie pomogę, a aktualnie bardziej leżą mi na sercu samotne matki z Łodzi i uprzejmie się pożegnaliśmy.

      Nawiasem mówiąc mój przyjaciel przyrodnik twierdzi, że i tak mamy za mało lasu, żeby sobie rysia rozmnażać, jak chce WWF.
      • aquella Re: WWF, rysie i darowizna 07.05.15, 07:35
        Rysie są zagrożone wyginięciem w przeciwieństwie do samotnych matek wink
    • hema14 Re: WWF, rysie i darowizna; jak wolą akwizytorzy? 07.05.15, 12:02
      Możliwe, że to prawdziwe dane, mój szwagier też płaci na rysie smile
      U mnie była pani z greenpeace i zbiera takie deklaracja na ratowanie pszczół lub żubrów. Na razie się nie zdecydowałam, ale papiery jakie pokazuje, dane jakie podaje - łatwo zweryfikować czy to prawdziwy Greenpeace, tylko kwestia decyzji.

      Swoją drogą zastanawiam się czy tym "akwizytorom" zależy by jak najwięcej ludzi ich wysłuchało, czyli czy wolą aby ktoś pozwolił im wejść do domu i przedstawić te problemy, nawet jak potem powie "dziękuję za informacje ale nie stać mnie teraz na pomoc" czy wolą już to usłyszeć w drzwiach "do widzenia, nie mam czasu ani ochoty pani wysłuchiwać".
    • slona78 Re: WWF, rysie i darowizna 07.05.15, 15:38
      Płaciłam dobre kilka lat temu i momentalnie się wypisałam, gdy w ramach jakiejś akcji zrobili wycieczkę celebrytom na Malediwy. Tak się skończyła moja przygoda z wwf.
      • jotce6 Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 14:39
        A pracownicy jezdżą do RPA, jak dla mnie to kolejna piramida finansowa. Może by wypadało aby jakiś organ naprawdę sprawdził na co idą pieniądze ludzi przekonanych, że pomagają zwierzętom bo z tego co widzę to pieniądze głównie idą na pensje pracowników!
        • na_pustyni Re: WWF, rysie i darowizna 16.04.16, 07:21
          No to maja sprawdzac, czy Ty juz na podstawie postow z forum widzisz i wiesz? big_grin
    • gaskama Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 14:45
      U mnie był tydzień temu przemiły pan. Ja go grzecznie poinformowałam, że wolę pomagać ludziom niż zwierzętom. Pan grzecznie spytał, czy nie lubię zwierząt, na co mu grzecznie odpowiedziałam - zgodnie z prawdą, że owszem, lubię, ale jeść zwierzęta. Pan był na tyle miły, że chciałam mu dać kasę wyłącznie ze względu na niego. Ale okazało się, że on kasy nie chce, ale właśnie deklarację o comiesięcznej wpłacie. No na to już zupełnie nie miałam ochoty. Ale myślę, że jeśli leży ci na sercu dobro rysi (rysiów??), to na pewno wylądowałaś dobrze.
      • demodee Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 15:32
        Ale tak poważnie - dlaczego ratujecie datkami ginące gatunki?

        Przecież, jeśli giną, to znaczy, że tak chciała natura. Ja tam bez rysiów spokojnie mogę przeżyć.
        • gaskama Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 15:34
          Ja też. Jeśli coś nie jest ważnym elementem łańcucha pokarmowego, na końcu którego stoję ja ... to cóż, matka natura tak chciała.
        • nenia1 Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 19:25
          demodee napisała:

          > Ale tak poważnie - dlaczego ratujecie datkami ginące gatunki?
          >
          > Przecież, jeśli giną, to znaczy, że tak chciała natura.

          O kurcze nie wierzę. A dlaczego chodzisz do lekarza z dzieckiem a nie zostawiasz sprawy naturze? Pomijając już kwestię jak zdefiniujemy działalność człowieka przyczyniającą się w znacznym stopniu do wymierania gatunków, to dla ciebie "natura"?
        • na_pustyni Re: WWF, rysie i darowizna 16.04.16, 07:20
          Tak chciala natura, czy czlowiek? Pomysl zanim napiszesz.
      • morgen_stern Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 15:34
        Na takie teksty wypada się tylko popukać w głowę. Ale buractwo. Nie wystarczy po prostu podziękować i zamknąć drzwi, trzeba się jeszcze popisywać takim wątpliwym poczuciem humoru?
        • gaskama Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 15:37
          Odpowiedź źle wkleiłam. Nie daję rady z tym nowym drzewkiem.
        • demodee Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 15:43
          > Pan był na tyle miły, że chciałam mu dać kasę wyłącznie ze względu na niego. Ale okazało się, że on kasy nie chce, ale właśnie deklarację o comiesięcznej wpłacie.

          To brzmi zupełnie jak pani Romka zbierająca na jedzenie dla dzieci. Jak się jej da kanapkę, to ona nie chce, ona chce kupić dzieciom sama...
    • gaskama Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 15:36
      Buractwo powiadasz. Hm. A może troszkę więcej tolerancji dla innych poglądów? Pan się nie poddawał, dopytywał, więc ja grzecznie odpowiadałam. Nie trzasnęłam drzwiami przed nosem.
      • nenia1 Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 19:26
        Morgen ma rację, to nie był nawet suchar.
    • ichi51e Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 18:32
      ja mialam ten sam problem - dlugo te rysie wspieralam. jak citi mi podnioslo oplaty o 30zeta zadzwonilam na numer podany w kontaktach powiedzialam ze dziekuje ale mnie nie stac nie chce zawieszac ani zmniejszac tylko wycofuje i wycoafali. od reki po skonczonej rozmowie przyszedl mail ze dziekuja za wsparcie i licza ze kiedys znowu wroce
      • barbaram1 Re: WWF, rysie i darowizna 20.01.16, 20:34
        To akurat miłe podejście z ich strony - podziękowali i liczą, że może kiedyś znowu wesprzesz.
        A co do NGO-sów to ludzie, którzy tam pracują tez mają swoje potrzeby (muszą jeść, gdzieś mieszkać itp.) i nie mogą żyć z ideologii ratowania rysiów. Tworzą te ulotki, liczą pieniądze, jeżdżą na konferencje gdzie przedstawiają problem. Przecież rysiom pieniędzy nie przekażą, ale mogą swoją pracą wpływać na decyzje polityków, prowadzić badania itp.
    • mozambique Re: WWF, rysie i darowizna 21.01.16, 11:12
      serio. wy naparwde jakiemus obcemu facetowi z ulicy podajecie sowej dane osobowe, dane bankowe i takei tam ?

      odwazne jesteście
    • baran02041981 Re: WWF, rysie i darowizna 16.04.16, 06:00
      Złodzieje i tyle na początku mówi, że można wybrać kwotę miesięcznej wpłaty jak dochodzi co do czego wpisuje 35 zł. Tak było u mnie.
      • ichi51e Re: WWF, rysie i darowizna 16.04.16, 07:20
        U mnie bylo caly czas ze od jeden zloty jeden zloty a potem sie okazalo ze pan mial na mysli zlotowke dziennie no i w sumie 30 za miesiac - "coz to za pieniadze"??? Jak przyszla dobra zmiana i gazety napisaly ze za prowadzenie konta city bedzie brac 30zeta zadzwonilam i odwolalam (sory rysie :p). Bardzo sprawnie poszlo.
        Ale i tak nie podoba mi sie ze wbrew temu co pan twierdzil nie moglam tego zlikwidowac sama tylko musialam wwf zglosic i oni odwolali. Nieswojo mi z tym bylo.
        • mozambique Re: WWF, rysie i darowizna 17.04.16, 15:06
          czyli na dziendobry juz apan perfidnie kłamał

          cudna reklam dlaWWF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka