Sprawa wyglada tak, macie gosci w domu,zjawia Sie takze tesciowa i ma nocowac na lozku goscinnym w dzieciecym pokoju. Emama w te jedna noc nocuje gdzie indziej, nieplanowane, tak wyszlo. Tesciowa wpada na pomys zeby przenocowac w lozku malzenskim Bo synowej nie ma a syn nie bedzie protestowal. W koncu bedzie mial jedno lozko wolne w sypialni wiec czemu nie? Ja uwazam sypialnie za miesce swiete. Nie chce by ktos obcy spal mi w moim lozu, tylko dzieci moga. Oddalybyscie swe lozko tesciowej Do dyspozycji?