riki_i
12.05.15, 11:51
Na tym forum w tematach politycznych zazwyczaj kwitną specyficzne, do bólu odrealnione, panie. Popierające progresywną lewicę, wyimaginowane nowe wcielenia Unii Wolności (partia Balcerowicza i Petru), wojujący ateizm, wielokulturowość itp. itd.
Jednak w chwilach, gdy naród mówi sprawdzam, odbywają się realne wybory i można zobaczyć prawdziwą twarz naszego społeczeństwa, ów odrealniony sabacik pań milknie i trzyma buzie na kłódkę.
Gdzie się np. podziała Pani Vilez/Nabakier ze swoim płomiennym poparciem dla reaktywowanej "Trybuny" i wieszcząca wielkie sukcesy wyborcze SLD? Gdzie miłośniczki Madzi Środy i Wandy Nowickiej? Czy mają coś do powiedzenia ludziom, którzy głosowali na Kukiza i Dudę? Wszak już Komor budził ich obrzydzenie jako wszeteczny myśliwy i konserwatysta, a co dopiero Kukiz w obecnym wcieleniu (narodowych poglądów i twórczości typu "Samokrytyka dla Michnika")!
Czy nie macie ww. Panie poczucia, że stanowicie kompletnie niereprezentatywny promil narodu?