12.05.15, 13:18
pani z wątku obok, której mąż wynajmuje mieszkanie studentom, ale to ONA robi kontrolę czystości i zakłada wątki na forum żony zakładające wątki o jakiejś sytuacji w pracy męża z zapytaniem, co ONA ma zrobić, małzonkowie i malzonki właścicieli/cielek firm, którzy nie znają się na niczym, ale muszą się wtrącić i wszystkie inne osoby zachowujące się podobnie.
-
Mój mąż:
-Nie robi zakupów (żadnych - spożywczych, chemia, ubrania) bo od wydawania pieniędzy jestem ja- by ewcia80 big_grin
Obserwuj wątek
    • zana781 Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:26
      Kolezanka opowiadala mi, ze jak jej maz chcial sie zatrudnic jako kierowca ciezarowki to na rozmowe poszla z nim, mnie kopara opadla.Oczywiscie nie zostal zatrudniony, szef baby nie chciala mniec na karku big_grin A dziewczynka wyksztalcona, po studiach, jej maz zaden ulomek.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:31
        Ja w poprzedniej firmie pracowałam z panem, którego żona zjawiła się u właściciela, żeby renegocjować warunki zatrudnienia męża (delegacje) i to bez uprzedzenia owegoż męża. big_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:34
        chyba byłam swiadkiem tej sytuacji.
        ewentualnie moze jest to nagminne w tej branży big_grin
      • fomica Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:44
        Moja koleżanka kadrowa jest w stałym kontakcie z kadrową z pracy męża. W związku z tym ma info z pierwszej reki o potrzebnych wnioskach i papierach, pit-ach, urlopach itd.
        • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:22
          ale chyba mąż nie ma nic przeciwko i mu pewnie bardzo pasuje, że "on sobie tym glowy nie musi zaprzatac"?
    • rasowa_sowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:43
      Ale ona nie napisała że mąż wynajmuje, tylko że oni wynajmują mieszkanie męża.
      Ja wiem że są żonki-matki, ale bez przesady z tym polowaniem na czarownice. Obsesyjne wmawianie innym modelu rodziny który mamy w głowie też nie jest zdrowe.
    • fomica Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:45
      A dopuszczasz opcję że wspólnie doglądają majątku uważanego za wspólny?
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:51
        Majątek wspólny jest wspólny. Mieszkanie męża jest męża.
        • fomica Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:57
          No i? Nawet jeśli naprawdę formalnie należy do męża, to uważasz że żona powinna mieć zakaz nawet dotykania małym paluszkiem?
        • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:03
          Twój mąż o 'Twoje' rzeczy nie dba? Przykre uncertain
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:12
            Dba, ale bez przesady. Chyba bym go wyśmiała, gdyby zakładał wątki na forum w sprawie syfu generowanego przez studentów w moim mieszkaniu.big_grin
            • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:17
              moj maz generalnie nie wysupłałby żadnego wątku na forum

              ale ja bardzo często radzilam sie forum w sprawie nie dotyczącej mnie- np kwestii zakupu domu przez brata- i forum bardzo nam pomoglo spojrzec na dosc zawiłą sytuacje zupełnie z innej strony- brat wiedział , że piszę na forum o jego sprawie- ale lepiej było zebym ja się zapytala na emamie niz on

              sytuacje są naprawdę różne, natomiast zadziwiające w jaki sposób ty sposprzegasz różne relacje w małżenstwie

              zrozum nie w każdym małżenstwie jest wszystko dzielone na moje i twoje i to, że ktos wpólnie decyduje o matjąku jednego nie oznacza, ze przeklada sie to na jakies kretynskie chodzenie na rozmowe o pracę z żoną

              -btw mnie bardziej bawi w takiej historii nie zona chodząca na rozmowę kwalifikacyjną męża, ale sam mąż, który na to się godzi
            • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:31
              wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:
              > Dba, ale bez przesady. Chyba bym go wyśmiała, gdyby zakładał wątki na forum

              Mój na forum nie siedzi ale za to zdarza mu się pytać swoich znajomych o coś. Ba! Nawet czasem go proszę, żeby o coś kogoś w 'mojej' sprawie zapytał.
              • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:06
                u mnie byla taka sytuacja ze mialam pewna sprawe urzedowo-prawna i nie wiedzielismy jak to dibrze rzegrac i dzieki temu ze maz na papierosie koledze z pracy powiedzał o naszym "problemie" to kolega podpowiedzial nam bardzo dobre rozwiązanie- bo skolei wieczorem on porozmawial ze swoją żoną i to ona pomogła
        • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:04
          jak chce sie uderzyc psa to kij sie zawsze znajdzie
          napisane jest jasno "Wynajmujemy mieszkanie męża, żeby odłożyć kasę na remont"

          u nas np- dom jest moj, ale mój mąż też go dogląda jako gospodarz, jak samochód jest mój to też jest mój ale wspólny

          np poprzednio mielismy moj samochod z czasos singlowych + wspolny zapisany na mnie- za ktory zaplacil mąż

          i np jak sprzedawalismy moj samochod z czasów gdy byłam sama to też to mąż się zajął sprzedaża- zreszta to on głównie dba o kwestie samochodowe

          np dom i ogród jest mój- ale to mąz dba o pewne kwestie w nim i traktuje to jako wspólne dobro- po prostu jest zapisane na mnie- tak jak inny majątek jest jego z czasó kawalerskich, ale wspolnie podejmujemy decyzje co z nim
        • raohszana Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:34
          A jak on jej za te naloty płaci? Może ją najął na zarządcę? big_grin
        • lisek.chytrusek Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:55
          Mieszkanie męża jest męża, ale zyski z wynajmu są już wspólne. Czyli pani dba również o SWOJE pieniądze i swój interes.
    • rosapulchra-0 Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:46
      I musiałaś zaspamować forum nowym i niepotrzebnym wątkiem?
    • chipsi Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:47
      Przeczytałam główny post o wynajmowanym mieszkaniu i nie bardzo widzę związek pomiędzy reakcją ŻONY właściciela mieszkania a przykładami z rozmowami kwalifikacyjnymi. Mnie to nawet już nie bawi a przeraża że ktoś nie rozumie że małżeństwo polega na WSPÓLNYM życiu. Tak więc jeśli wynajmują razem mieszkanie a z dochodu planują zrobić wspólny remont to dlaczego ONA nie może decydować czy chociażby pomagać mężowi w zarządzaniu jego nieruchomością?
      Podobnie sprawa ma się z wtrącaniem do firmy, będącą własnością małżonka. Wiadomo że są pewne granice i współmałżonek nie powinien np. wpadać na halę i profilaktycznie opierniczać pracowników. Jednak gdy małżonek ma problem to oczywiste jest że żona chce pomóc mu ten problem rozwiązać. Tak samo gdy zona uznaje że małżonek postępuje z firmą w sposób, który szkodzi finansom rodziny - naprawdę uważasz ze to śmieszne że się wtrąci?
      • ada1214 Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:57
        nowoczesne malzenstwa. Wszystko osobno. To na kiego bylo za maz wychodzic? Moze zeby wstydu na wsi nie bylo, ze stara panna.
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:14
          Pomiędzy życiem osobno a byciem mamusią męża i życiem jego sprawami, bo nie ma się własnych jest sporo pośrednich postaw. big_grin
          • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:19
            widocznie mężowi pasuje taka "mamusia"- jakby mu nie pasowała to by się postawił, albo nie pozwolił, nie uważasz?

            co nie zmienia faktu, ze nie widze pukntów spolnych miedzy sprawą z wynajmem, a chodzeniem na rozmowe kwalifikacyjną meza
          • edelstein Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:36
            Jestem mamusia mego dziecka,a sprawy partnera zalatwiam jesli zajdzie taka potrzeba.Nie widze w tym ani nic smiesznego,ani nienormalnego.
          • kk345 Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:54
            wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

            > Pomiędzy życiem osobno a byciem mamusią męża i życiem jego sprawami, bo nie ma
            > się własnych jest sporo pośrednich postaw. big_grin
            Czyżby strażak nie życzył sobie rad i wyraźnie oznaczył, co w domu jest jego, a żonce od tego wara? big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Bawi mnie 12.05.15, 17:33
              Może zacznijmy od tego, czy ten strażak w ogóle istnieje?
          • princy-mincy Re: Bawi mnie 12.05.15, 20:54
            Ale co Tobie do tego?
            Ja tez mam swoje mieszkanie, kupione przed zawarciem małżeństwa i tez jest wynajmowane.
            Wiesz kto tego dogląda? Moj maz, ja wynajmujących ani razu na oczy nie widziałam.
            NAM obojgu odpowiada, ze to maz tym zarządza. I co? Jest tatusiem swojej zony bo dogląda mieszkania zony?
      • nihiru Re: Bawi mnie 12.05.15, 13:58
        Po tym, jak na forum przeczytałam, że właściwe relacje z rodzicami polegają na wspólnym wypiciu kawy kilka razy w roku, ten watek już mnie nie dziwibig_grin
        • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:12
          mnie to wrecz szokuje

          ile to razy mój mąz miał zlecenie, ale mial strasznie duzo spraw z tym zwiazanych, a ja bylam wolna to mu pomoglam ( za darmotongue_out) i zawiozlam dokuemnty czy cos odebralam

          tak samo zdarzalo sie ze mi maz pomogl np w pracy- np cos mialam dostarczyc komus, ale sie rozchorowalam to zawiozl mąż

          nie widzę nic zlego czy dziwnego, że zona będąc przy okazji zajrzala do wynajmowanego mieszkania- na tym polega malzenstwo-aby sobie pomagac, a nie kazdy sobie i rozliczac sie ze wszystkiego
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:15
            A ja widzę. Nawet właściciel nie ma prawa zaglądać do wynajmowanefo mieszkania bez uprzedzenia.
            • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:20
              ale teraz mowisz o zupelnie czyms innym

              wlasciciel nie ma prawa wejsc pod nieobecnosc wynajmujących bez ich wiedzy, ale co to ma wspolnego z tym, że żona zajmuje się kwestią wynajmowanego wspolnie mieszkania męża? ( moze wspolnie mieszkają w mieszkaniu zony?)
              to są dwie rózne kwestie
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:10
        O, widzę, że na forum jest sporo takich żon big_grin. To dobrze, przynajmniej będzie wesoło. smile Proszę Cię, jeśli żona/mąż nie zna się na branży to raczej powinien/nna milczeć zamiast się ośmieszać.
        • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:13
          ale co to ma wspolnego z tamtym wątkiem?

          może mąż tak samo się nie zna jak żona na wynajmie i szukaja rozwiązań?
        • iwles Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:28

          czy aby na pewno chciałaś użyc słowa "matkowanie"?
          bo to znaczyłoby, że w tych wszystkich, wysmiewanych przez ciebie sytuacjach, dopuszczasz obecność swojej teściowej przy twoim mężu big_grin
        • rasowa_sowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:36
          wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

          > O, widzę, że na forum jest sporo takich żon big_grin. To dobrze, przynajmniej będzie
          > wesoło. smile Proszę Cię, jeśli żona/mąż nie zna się na branży to raczej powinien/
          > nna milczeć zamiast się ośmieszać.


          Tak sobie tłumacz. Dziwi nas twoje pojmowanie małżeństwa jako dwie oddzielne piaskownice, więc na bank chodzimy z mężem do pracy big_grin a w ogóle to wchodzimy do mieszkań pod nieobecność najemców, bo to wszystko to przecież to samo big_grin
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:49
            Nie pojmuję małżeństwa jako dwóch oddzielnych piaskownic. Ale też nie jako: łażę za mężem do pracy, załatwiam wszystkie jego sprawy i żyję jego życiem, bo nie mam własnego.
            • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:52
              sory ale jestes malo rozumna
              łaczysz ze soba historie kilku kobiet, robisz z niej jedna i oceniasz jako caloscbig_grin

              autorka watku nie chodzi z mezem do pracy tylko mu pomaga- pewnie za jego zgoda lub nawet prosba
              • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:54
                Ty za to jesteś tytanem inteligencji. big_grin I miszczem w doborze partnerów życiowych.-
                "Angielskich dzieci nie ma się co obawiać, ja bym raczej mocno przyglądała się małym Polakom, szczególnie już zadomowionym w brytyjskich realiach."- by rosapulchra-0
                • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:56
                  próbuj dalejbig_grin
            • rasowa_sowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:18
              wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

              > Nie pojmuję małżeństwa jako dwóch oddzielnych piaskownic. Ale też nie jako: łaż
              > ę za mężem do pracy, załatwiam wszystkie jego sprawy i żyję jego życiem, bo nie
              > mam własnego.


              wow, to tak można?? naucz nas, ciemne kwoki, tego światłego podejścia!

              Wwc, pocieszna jesteśsmile
    • kota_marcowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:26
      A nie przyszło ci do głowy, że czasami ludzie z różnych powodów maja na papierze rozdzielność, tudzież różne "swoje" ruchomości/nieruchomości, a w rzeczywistości uważają majątek za wspólny.
      Jak małżeństwo mieszka w mieszkaniu prawnie należącym do jednej ze stron np żony, która je dostała jeszcze przed ślubem od rodziców, to według twojej teorii mąż nawet nie może samowolnie w ścianę gwoździa wbić i obrazka powiesić, bo nie jest u siebie.
      Chore.

      Im więcej czytam twoich postów, tym bardziej jestem pewna, że twój wyimaginowany mąż, to jedna wielka ściema.
      • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:30
        wwc tak broni samostanowienia jak niepodleglosci bo sama ma spory problem z decyzyjnoscia w relacjach z matką- która jej nieźle wchodzi na głowę, a wwc nie umie jej się sprzeciwic- skutecznie

        wiec w kazdej zaleznosci miedzyludzkiej dopatruje sie jej chorych ukladów rodzinnych

        i chyba nigdy tego nie zrozumie na czym polega związek
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:35
          Jesteś śmieszna big_grin Tym bardziej, że matki nie widziałam bardzo długo. Zresztą zdanie osoby, która robi wszystko w domu bo uwaga mąż odśnieża! mało mnie interesuje.
          • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:47
            próbujesz kąsać, ale strzelasz ślepakami
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:32
        Tak, mój mąż to ściema, bo mu nie matkuję jak kota swojemu męzowi.big_grin I jakiej teorii? Ja sama mieszkam u męża i czuję się jak u siebie.
        • rasowa_sowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:40
          a jak to się ma do "majątek wspólny jest wspólny. Mieszkanie męża jest męża"? Płacisz mu za wynajem? smile
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:45
            A to między płaceniem za wynajem a załatwianiem spraw dotyczących majątku męża nie ma nic pośrodku? Ciężko wytłumaczyć potrzebę elementarnej niezależności w małżeństwie ematusiom, które mężom nawet majtusie wybierają.
            • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:49
              wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:
              > A to między płaceniem za wynajem a załatwianiem spraw dotyczących majątku męża
              > nie ma nic pośrodku?

              W Twoim przypadku to pośrodku to: Niby jestem mężatką ale moje/twoje/wara! I trzeba pokąsać te, które mają wspólnotę big_grin
              • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:52
                Araceli, naprawdę nie widzisz różnicy między: mąż poprosił mnie, żebym sprawdziła jego mieszkanie wynajmowane studentom a byłam w okolicy i wpadłam do mieszkania męża zrobić inspekcję? big_grin
                • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:54
                  oni wspolnie wynajmuja mieszkanie meza

                  tak jak my kiedys wspolnie korzystalismy z mohego samochodu

                  tak jak my wspolnie mieszkamy w moim domu i wspolnie o nim decydujemy

                  kumasz czy nadal nic?
                  • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:59
                    aneta-skarpeta napisała:
                    > oni wspolnie wynajmuja mieszkanie meza

                    Przeiceż WWC napisała, że 'wspólne' nie istnieje. I wuj! Bądź w związku i bujaj się sam big_grin
                    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:11
                      Wskaż, gdzie napisaĺam, że wspólne nie istnieje. big_grin
                • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:58
                  Na gwałt próbujesz coś wymyślić ale im więcej piszesz tym bardziej żałość wychodzi big_grin
                  • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:03
                    Ojojoj, popłaczę się. Mamusie-służebnice przypuściły wspólny atak. Bawicie mnie niezmiernie, dajcie jeszczebig_grin
                    • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:04
                      wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:
                      > Ojojoj, popłaczę się. Mamusie-służebnice przypuściły wspólny atak. Bawicie mnie
                      > niezmiernie, dajcie jeszczebig_grin

                      Spoko pani 'użytkowniczko mieszkania męża' big_grin Sprzęty oznaczone?
                      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:09
                        Spoko. Przypuszczałam, że odezwą się takie żonki z postu startowego i nie myliłam się. big_grin
                        • iwles Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:12

                          uuuuuuuu, ale powiało satysfakcją big_grinbig_grinbig_grin
                    • kk345 Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:06
                      W sumie może być i tak: "Robię sobie kanapkę, won z kuchni, bo mi zapach wywąchasz. Jak skończę, możesz wyjąć swoją szynkę z własnej lodówki, mojej nie ruszaj"big_grin Związek idealny, nikt nikomu nie będzie usługiwał!
                      • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:08

                        "zrobiłem nam dzisiaj naleśniki na obiad, cieszysz się?"
                        " nie będziesz mi mówił co mam jeść!!!"
                      • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:09
                        Jeszcze bardziej modern wersja to LAP - living apart together.

                        Wszystkie znane mi starszawe singielki mają wspólną cechę - ciężkiego egotycznego fisia na punkcie własnej drogocennej autonomii, połączonego z przedziwną mieszanką podejrzliwości i naiwności.
                        • ichi51e Re: Bawi mnie 12.05.15, 16:09
                          sa ludzie ktorzy po 5 latach wspolnego mieszkania ciagle podpisuja co czyje w lodowce. Znam takich. Zona robila mezowi awantury ze wyjadl jej czekoladki co miala dla elfow schowane. Mieli 2 dzieci ale nigdy przy znajomych nie wyszlo czy dzieci tez maja swoje zarcie w lodowce czy rodzice im daja ze swojego.
                          • kota_marcowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 17:39
                            Ale dla ELFÓW? Takich ze szpiczastymi uszkami? Bo jak tak, to w sumie podpisywanie żarcia jest najmniej dziwne big_grin
                            • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:09
                              Jesli laska kitrała czekoladki dla elfów, to rodzina miała większy problem niż oddzielne półki w lodówce.
            • edelstein Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:59
              Tobie ciezko wytlumaczyc na czym polega zwiazek.
              Musisz byc b.niedowartosciowana skoro wybierania majtek mezowi to za mach na twoja niezaleznosc.
    • baltycki Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:36
      > mąż wynajmuje mieszkanie studentom, ale to ONA robi kontrolę czystości..
      Ty wspolne zycie, nie mowiac juz o zyciu w malzenstwie, znasz chyba tylko z teorii.
    • lilly_about Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:55
      Seks też uprawiacie oddzielnie, skoro taka jesteś wyzwolona?
      • edelstein Re: Bawi mnie 12.05.15, 14:58
        Milion na milionbig_grin
      • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:00
        big_grin
        Pewnie tak, w końcu po co jej do tego mąż, nie można się aż tak spoufalać.
      • heca7 Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:24
        No na pewno. Przecież to jej c..ipa i nikt obcy nic tam nie będzie wkładał suspicious
    • triss_merigold6 Masz histeryczne podejście do autonomii 12.05.15, 14:59
      Masz dziwnie histeryczne podejście do autonomii w związku, samostanowienia, kwestii własności, decyzyjności.
      Boisz się, że Cię facet finansowo wykorzysta przy najbliższej możliwej okazji czy po prostu tak, na wszelki wypadek, żeby czynników spajających było jak najmniej?

      Najprawdopodobniej żyjesz z niewłaściwym mężczyzną.
      • echtom Re: Masz histeryczne podejście do autonomii 12.05.15, 20:19
        Moje małżeństwo skończyło się w momencie, kiedy sobie uświadomiłam, że nigdy i w żadnych okolicznościach nie założyłabym z tym gościem wspólnego konta bankowego.
    • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:08
      W kontekście tej dyskusji doskonale rozumiem niechęć do posiadania dziecka. Wszak byłoby wspólne a tego byś nie zdzierżyła big_grin
      • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:12
        To nie jest wcale śmieszne.
        Ja miałam takie podejście jak WWC w układach, co do których na wpół świadomie zakładałam, że kiedyś się skończą i nie należy mnożyć wspólnych elementów, że bezpieczniej jest nie przywiązywać się za bardzo i zostawić sobie bardzo duży obszar swobody.
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:16
          Skąd pomysł, że jestem choćby trochę podobna do Ciebie? Mój mąż to ten właściwy i jedyny, nasze życie ma mnóstwo wspólnych elementów, ale bez przesady, jeszcze mnie nie pogięło, żeby mu matkować. I odwrotnie, szybko by mi zaczęło przeszkadzać, gdyby mąż chciał żył moim życiem i mi tatusiował.
          • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:20
            Taaak... jedyny właściwy, który słabo dymał i którego zostawiłaś, żeby rozejrzeć się na rynku męsko-damskim, opisywałaś kolejne naiwne próby randek.

            Zajmowanie się elementami wspólnego majątku, to nie matkowanie czy tatusiowanie, to zdrowa norma i pilnowanie rodzinnego interesu. Przypominam Ci, że dochody z wynajmu przedślubnego mieszkania są już wspólne.
            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:31
              Skąd wzięłaś, że słabo dymał i go zostawiłam? Sorry, ale takie oszczerstwa są zwyczajnie załosne i ponizej wszelkiego poziomu.
              "Ja, jako zarządzająca czasem męża nie zgodziłabym się." by triss_merigold6
              • rosapulchra-0 Re: Bawi mnie 12.05.15, 17:49
                Skąd wzięła? Z twoich osobistych wypowiedzi, słonko.
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:27
                  Czekam na linka, oszczerco i kłamczucho.
          • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:20
            ale nie każde pomaganie sobie nawzajem jest matkowaniem

            mój mąz mi nie tatusiuje gdy zajmuje sie moim samochodem- on mi pomaga

            jesli zepsuje mi się moja pralka- bo kupilam ją przed slubem, to mąz może się nią zając , naprawic, wezwac fachowca- mimo ze pralka to moja wlasnosc

            i nie tatusiuje mi wtedy

            tak samo z tamtym mieszkaniem


            natomiast łażenie do męża do rpacy na rozmowę jest matkowaniem i robieniem z siebie kretynki, ale ze mąz z tym nic nie robi to mnie to dziwi
            • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:23
              Tak samo jak matkowaniem nadmiernym jest łażenie na rozmowę o pracę z synem/córką czy do dziekanatu ze studentem.
            • rasowa_sowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:36
              Niepotrzebnie tlumaczysz, w tym wątku chodzi o to żeby się podbudować bo tylko wwc odkryła, że mąż jest dorosły. Sama jedna o tym wie i żyje otoczona przez kwocze żony niesamodzielnych misiów. I przyszła nieść kaganek oświatysmile

              Swoją drogą co trzeba mieć w głowie żeby ze zdania "wynajmujemy mieszkanie męża" zrobić krucjatę na niesamodzielność i porównywać to z łażeniem na cudze rozmowy kwalifikacyjne. To jakaś kompensacja?
              • vre-sna Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:08
                To temat zastępczy.
                Może teściowa się wtrąciła i stąd najazd na działające inaczej.
                Wwc, trzeba było wyjść za feministę. A tak to będziesz gorzknieć obserwując przekrój bab mieszczących się w normie społecznej smile
                • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:11
                  Znasz normalnego faceta, który głośno i bezinteresownie deklaruje się jako feminista?
                  • vre-sna Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:14
                    Nie. Ale Wwc widocznie takiego potrzebuje.
                    • triss_merigold6 Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:18
                      Taki nie będzie dobry w łóżku.
                      • vre-sna Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:36
                        Wwc nie potrzebuje faceta w łóżku.
                        Ona potrzebuje pejcza w dłoni. Po co jej ktoś, kto będzie przeszkadzał?
                        A zresztą, jej sprawa. Lubi walczyć o pierdoły to niech sobie walczy.
                  • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:22
                    Mój tongue_out Mało tego - jest całkowitym praktykiem w tej dziedzinie big_grin
                    • vre-sna Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:27
                      Heh, zauważalne smile
                      • vre-sna Re: Bawi mnie 12.05.15, 19:01
                        To nie było złośliwe.
                        Jepteś tak często na odwrót, że aż kapie z Ciebie spokojnym facetem u boku. smile
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:28
                  Raczej rozkwitać.
                  • vre-sna Re: Bawi mnie 12.05.15, 18:47
                    Niee, bez sensu jest tracić energię na niezadowolenie w cudzym imieniu.
                    Jak sama jesteś we własnym szczęśliwa to daj sobie spokój.
                    Kaganek nie spełni zadania gdyż mowa jest o prawie do wyborów, które wbrew Twojemu założeniu nikogo nie krzywdzą. To nie jest gwałt, pozbawienie wolności czy też zabójstwo.
                    Kobieta naprawdę nie musi czuć się uciemiężona oddając przysługę mężowi.
                    Zbyt mało wyluzowana jesteś.
                    • kota_marcowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 19:06
                      A jak to mąż oddaje przysługę żonie, to co?

                      a) jest uciemiężonym pantoflarzem
                      b) tatusiuje jej
                      c) wtrąca się w nie swoje sprawy (jeszcze raz i zastanie spakowane walizki)
                      d)dzięki temu, że on to zrobił, ona nie musiała, więc ma obowiązek mu zapłacić

                      Bo odpowiedź, "u nas nie ma takiej opcji w ogóle, bo każdy sobie rzepkę skrobie" już znamy.
            • memphis90 Re: Bawi mnie 13.05.15, 20:55
              Ja chcę powiedzieć, że mój tatuś nigdy mi opon w moim aucie nie wymienił, nie opłacał moich rachunków ani też nie malował ścian w moim domu. Za to lubi się wymądrzać i krytykować, wtrącać w wychowywanie dzieci, aczkolwiek czasem sypnie jakimś groszem. Mój mąż z kolei opony wymienia, opłaca rachunki i wykańcza dom. Nie wymądrza się, nie krytykuje i nie wtrąca w wychowywanie nie swoich dzieci, nie ma też zwyczaju dawać mi w prezencie kasy- bo kasę mamy wspólną.

              Nie wiem natomiast jak wygląda "matkowanie" i "tatusiowanie" w wykonaniu WWC -ale może nie chcę wiedzieć...
          • edelstein Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:39
            Tzn.nigdy nie zalatwia zadnej sprawy dla meza i za meza?
            Jak przyszla paczka do niego,to nie odebralas,bo to jego sprawa?
            • araceli Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:42
              edelstein napisała:
              > Tzn.nigdy nie zalatwia zadnej sprawy dla meza i za meza?

              Raczej to strażak nie załatwił dla niej i stąd ten ból 4 liter wink
              • aneta-skarpeta Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:44
                już dawno wwc tak ładnie wątek (nie)wyszedłbig_grin
              • edelstein Re: Bawi mnie 12.05.15, 17:20
                Cos musi byc na rzeczy.Nie wierze, ze 2 osoby mieszkajace pod jednym dachem nigdy nie zrobily nic dla drugiej osoby.Nawet w mieszkaniu studenckim ktos pozmywa za kogos czy za niesie jakis swistek na uczelnie.
                • vre-sna Re: Bawi mnie 12.05.15, 19:10
                  Wśród ludzi następują interakcje, wśród bliskich sobie ludzi aż chce się być dobrym i po ludzku życzliwym, pomocnym. Mówię o relacji kochających się małżonków, bo taki widzę kontekst.
        • kota_marcowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:28
          Podpisuję się, niestety, ale nawet jak ten strażak istnieje, to długiego, szczęśliwego pożycia przy tak histerycznym podejściu im nie wróżę.
          • rasowa_sowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:41
            Ja myślę że to tylko kreacja na wojującą niezależność.
            Tak jak ze ślubem było: kategoryczne NIE no chyba że strażak ładnie poprosi smile wersja dla forum: no już niech mu będzie!
    • kota_marcowa Re: Bawi mnie 12.05.15, 15:50
      Przeczytałam wątek o wynajmie i pomijając dyskusyjną kwestię wchodzenia do mieszkania pod nieobecność najemców, to trzeba mieć coś we łbie poprzestawiane, żeby tam się matkowania dopatrzeć.
    • 18lipcowa3 Re: Bawi mnie 13.05.15, 18:34
      a mnie bawisz ty, twoje posty są tak żałosne i śmieszne ze az przykre
      też kiedys byłam taka durna jak ty i głosiłam poglądy podobne do ciebie ale miałam wtedy 20 lat, a nie 30 jak ty
    • 3-mamuska Re: Bawi mnie 13.05.15, 21:49
      A nie pomyślałaś ,ze pózniej na remont mieszkania męża zdewastowanego przez studentów, pójdzie ze wspólnej kasy?
      Albo można będzie musiała sprzątać czy pomagać w ogarnięciu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka