amoreska 15.05.15, 21:04 Czy wasze dzieci chodziły kiedyś do szkoły na lekcje zaczynające się od 7.00 czy 7.10 ? W której to było klasie i jak bardzo oddalona od domu była / jest szkoła? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arwena_11 Re: Lekcja zerowa 15.05.15, 21:12 u syna na zerówce są kółka, poprawy sprawdzianów itd. Zerówka jest na 7,40 Ja miałam na zerówce wf Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Lekcja zerowa 15.05.15, 21:17 Tylko na zajęcia dodatkowe - siatkówka, coś tam. Minuta od domu piechotą. Odpowiedz Link Zgłoś
beata7305 Re: Lekcja zerowa 15.05.15, 21:56 Gimnazjum. Chodzi na 7.10, ale są to zajęcia dodatkowe: kółka, poprawy sprawdzianów, projekty. W podstawówce sporadycznie zdarzały się zajęcia o 7.10. Jeśli już były to w klasach IV - VI i to też na zasadzie dobrowolności. Odpowiedz Link Zgłoś
kwietniowka2011 Re: Lekcja zerowa 15.05.15, 22:31 u syna zerówka jest od 8.10, raz ma wolną, raz korektywę, 2x religię, raz informatykę jest też judo, zajęcia wyrównawcze itp. I klasa, szkoła integracyjna, max 5 min od domu Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 11:04 Moje dzieciaki najwcześniej lekcje zaczynały/zaczynają o 8:00, w ich szkołach w ogóle nie było godz. "0". Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 12:40 Ja chodzilam na trzy zmiany i pierwsza zmiana zaczynala o 7.00. , a to dlatego, ze bylam z roczników, w ktorych rodziło sie ponad 750 tys dzieci rocznie. W latach 80, gdy wprowadzono w szkołach wolne soboty - j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
mea8 Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 13:16 W liceum chodzilam raz w tyg na zerowke. Pierwsze dwa byly wuefy, ciezko bywalo Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 14:18 Moje dzieci jeszcze nieszkolne, ale ja chodziłam. Na 7:10, w pierwszej klasie (wtedy jeszcze czteroklasowego) liceum. Do szkoły dojeżdżałam tramwajem. Żeby zdążyć na 7:10 z sensownym zapasem na przebranie się, musiałam złapać tramwaj odjeżdżający o 6:23, czyli wyjść z domu ok. 6:15. Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 14:34 Na obowiązkowe lekcje mi się nie zdarzyło, ale na kółka, próby, poprawy sprawdzianów czy SKSy jak najbardziej (te ostatnie to nawet od 6.30). Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 15:38 To się "lekcja zerowa nazywało"? Przez siedem klas podstawówki miałam tylko raz w tygodniu na godzinę inną, niż 7:10 (do szkoły minuta piechotą). W ósmej klasie się zlitowali i przesunęli na 7:30. W średniej szkole (12 minut piechotą) znów powtórka z rozrywki - codziennie na 7:10. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 22:21 Córka nie, ja chodziłam przez całe liceum, myślałam, że to tylko specyfika naszej szkoły (a była specyficzna, oj była ). Ale ja miałam kwadrans drogi do szkoły piechotą, więc to nie był jakiś szczególny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 22:26 U mnie w LO też funkcjonowała godzina zerowa. Szkoła była stara i przepełniona, pierwsze klasy chodziły na drugą zmianę (zdarzało się kończyć o 18:40), starsze zaczynały od rana. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Lekcja zerowa 16.05.15, 22:34 U syna w liceum tak chodzą klasy drugie i trzecie, ze dwa razy w tygodniu. Lekcje normalnie według planu. Syn ma dosyć daleko do szkoły - kilkanaście kilometrów, na szczęście jedzie pospiesznym autobusem. Nigdy wcześniej nie chodził na 7.15. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaady Re: Lekcja zerowa 17.05.15, 08:07 A zerówka dla dzieci przedszkolnych się liczy? Bo u mnie są dwie zmiany: jedna od 7 do 12, druga od 12 do 17. I trzeba dziecko przyprowadzić przed godziną siódma rano. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Lekcja zerowa 17.05.15, 09:36 Konsultacje poprawy prac itd. mają na zerowkach. Do szkoły 10 minut spacerem. Ale inni koledzy mają i godzinę dojazdu z miejscowości podwarszawskich. Odpowiedz Link Zgłoś